Gość: Bleman IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 14:52 anyboard.net/cgi-bin/anyboard.cgi/gov/mil/anyboard?cmd=get;cG=23036363436393;zu=32303636343639;v=2;gV=0;p=#2066469 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
abaddon_696 Już w to wierzę:))) 22.08.05, 15:05 Że tyle pięknych dziewczyn idzie do armii... Kurcze, żadnej brzydkiej nie widziałem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bleman Re: Już w to wierzę:))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 15:08 Ale to jest logiczne ,ze na zdjeciach sa te ladniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bleman Re: Już w to wierzę:))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 15:13 www.onpoi.net/ah/pics/users/580_1095725137_lisamariebickels20.jpg Taka lepsza ? Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Już w to wierzę:))) 22.08.05, 15:16 No, niezłego bicepsa ma dziewczyna... Odpowiedz Link Zgłoś
ziemiomorze Re: Kobiety w armii :) 22.08.05, 15:42 Z 10 lat temu ulubieniec wielu, polityk Korwin-Mikke, zapytany o to, jak sie zapatruje na obecnosc kobiet w armii odpowiedzial 'hehe, uwazam, ze kobietom bardzo ladnie w mundurze'. I jak widac, nic sie nie zmienilo od tamtego czasu, Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Re: Kobiety w armii :) 22.08.05, 16:45 Musze przyznac, ze kobiety w armii jako kobiety sa calkiem niezle. Gruss, T. Odpowiedz Link Zgłoś
krolewna_angina Re: Kobiety w armii :) 22.08.05, 17:31 Dla odmiany na serio... Czy widzicie jakieś rozsądne powody dla których kobiety nie miałyby służyć w armii wszędzie tam, gdzie nie miałyby do czynienia z walką wręcz? Mam na myśli psycholożki, prawniczki, lekarki, zapoatrzenie, sztaby, transport i co tam jeszcze w wojsku jest - wszystko poza "hej kto Polak na bagnety" :)) Odpowiedz Link Zgłoś
grzmotnik Re: Kobiety w armii :) 22.08.05, 17:48 najmniejszych problemów. A dlaczego nie ? W usa służą w izraelu służą. U nas jest problem ze staroplską jak mniemam we wszystkich mężczyznach zakożenioną od urodzenia szrmanckością,kurtuazją szacunkiem dla kobiet i tp. Dlatego trudno jest zgodzić się nam na to żeby kobiety jeździły czołgami i taplały się w błocie. Jeżeli jednak tego same chcą to czemu nie ja jestem ZA. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: Kobiety w armii :) 22.08.05, 18:51 Czy pisząc o taplaniu się, masz na myśli walkę pań w błocie? Z drugiej strony zapytuję - czy przeciętnej armii politycznie poprawnego państwa nie stać już na kisiel? Pozdrawiam Koleżanki, płyny, rock'n'roll!!! Odpowiedz Link Zgłoś
epiphany23 Re: Kobiety w armii :) 22.08.05, 17:58 krolewna_angina napisała: > Dla odmiany na serio... > Czy widzicie jakieś rozsądne powody dla których kobiety nie miałyby służyć w > armii wszędzie tam, gdzie nie miałyby do czynienia z walką wręcz? > Mam na myśli psycholożki, prawniczki, lekarki, zapoatrzenie, sztaby, transport > i co tam jeszcze w wojsku jest - wszystko poza "hej kto Polak na bagnety" :)) a dlaczego kobiety, ktore tego chca, nie mialyby sluzyc w wojsku 'tam, gdzie mialyby do czynienia z walka wrecz' (abstachujac od tego, ze dzis walka dosc rzadko odbywa sie 'wrecz')? Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: Kobiety w armii :) 22.08.05, 18:17 epiphany23 napisała: > abstachujac od tego, ze dzis walka dosc > rzadko odbywa sie 'wrecz' Akurat walka dzisiaj dość często odbywa się niemal twarzą w twarz z przeciwnikiem, zwłaszcza podczas operacji miejskich i CQB, które są jednym z głównych elementów prowadzonych obecnie konfliktów niesymetrycznych. Sama walka wręcz też się zdarza, choć głównie podczas operacji sił specjalnych, gdy liczy się możliwie ciche uśmiercenie przeciwnika. Choć mogłoby się to wydawać nieprawdopodobne, to zdarzają się jeszcze klasyczne ataki na bagnety, ot chociażby jak całkiem niedawno w Iraku. Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Kobiety z całą pewnością NADAJĄ się do armii 22.08.05, 18:04 I to bynajmniej nie tylko do jednostek tyłowych, ale frontowych. Musi jednak zostać zachowana odpowiednia selekcja, tzn. kobiety które idą do wojska muszą sprostać dokładnie tym samym wymogom co mężczyźni. Obecnie, przynajmniej w naszej armii tak nie jest i właśnie dlatego kobiety lądują w jednostkach tyłowych. W imię źle pojętego równouprawnienia (parytety i tym podobne pierdoły) obniża się kryteria egzaminacyjne dla kobiet i produkuje niepełnowartościowych żołnierzy, których trzeba potem gdzieś poupychać. Kobiety mogą doskonale sprawdzić się w jednostkach liniowych, nawet w takich miejscach jak jednostki lotnicze i pancerne czy obsługa karabinów maszynowych. Nie jest to bynajmniej zasługą feministek, bo podobne jednostki tego typu istniały już w czasie II WŚ (chociażby załogi radzieckich czołgów w pełni obsadzone kobietami). Do tego dochodzi element psychologiczny. Żołnierz mężczyzna mający strzelić do kobiety może się przez chwilę zawahać - w odwrotnym wypadku zawahania nie będzie i żołnierz-kobieta zdobywa przewagę taktyczną. Jestem natomiast zdecydowanie przeciwny jednostkom koedukacyjnym. Powoduje to cały szereg problemów logistycznych. Przykład USA, gdzie wszystko robi się tak by być politycznie poprawnym pokazuje, że w jednostkach takich następuje gwałtowny odpływ kobiet na urlopy macierzyńskie (jest to główny powód ubytków w stanach osobowych jednostek liniowych USA, o rząd wielkości przerastający inne) i równie gwałtowny wzrost ilości wyroków w sprawach o gwałt. Ostatnią rzeczą jaką powinien robić żołnierz, to kombinowanie przez dwanaście godzin dziennie, jakby to było mydlić pod prysznicem plecy koledze z okopu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Mój wymarzony oficer rekrutacyjny ;) (podw. post) 22.08.05, 18:41 Pani oficer, której z pewnością dałbym wypełnić moją książeczkę wojskową ;) A tak na serio - pani śpiąca z misiem wygląda po prostu słodko. Niemry jak zwykle najbrzydsze - niespecjalnie im wyszło to hodowanie hipermenschów. Za to kobiety z IDF wręcz powalające, ale przy takim nasyceniu wojska kobietami nie było problemu z wybraniem tych naprawdę ładnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bleman Re: Kobiety w armii :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 20:30 UP :) Odpowiedz Link Zgłoś