maly.ksiaze
22.10.02, 18:46
Oto artykul:
cbc.ca/pcgi-bin/templates/sportsView.cgi?/news/2002/10/22/Sports/wickenheiser021022
Aby nie dyskryminowac tych anglo-niechetnych (pozdrawiam EWOK) streszczam:
Wloska liga hokeja na lodzie nie zezwolila kanadyjskiej hokeistce Hayley
Wickenheiser na gre w jednej z druzyn tejze ligi, motywujac to tym, ze
kobiety powiny grac w ligach dla kobiet. Poslugiwano sie rowniez argumentem
bezpieczenstwa zawodniczki.
Ale przeciez:
1. Pani Wickenheiser (i kilka innych zawodniczek Kanady i USA) jest
zdecydowanie za dobra na jakakowiek lige kobieca.
2. Udzial Wickenheiser w grach IIHF pomoglby w podniesieniu mizernego poziomu
tejze ligi.
3. Wybitna zawodniczka chcialaby troche zarobic na swoim (de facto) zawodzie.
Z tego, co wiem, zadna liga kobieca nie placi zawodniczkom.
No i co teraz? Dyskryminacja, czy nie? Jak z argumentami o udziale kobiet w
sporcie wyczynowym? Klub chcial ja zdaje sie zatrudnic. Nie zezwolili
urzednicy. Ciekawe, czy polscy by pozwolili. W polskiej lidze bylaby gwiazda
(tak samo, jak we wloskiej).
Pozdrawiam,
mk.