Dodaj do ulubionych

Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus?

13.01.06, 23:19
kocia jak to jest jesteś tu weteranką ,jedni przychodzą drudzy odchodzą.
Potem tylko po literach można poznać człowieka? Poznałabyś mnie po stylu,jak
wtedy tomka ?Coraz częściej myślę o zmianie niku - zlotosbigos byłby
najlepszy :-) A może zróbmy listę obecności ? Kto jeszcze pisze a kto już
nie?
Obserwuj wątek
    • gotlama Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 13.01.06, 23:21
      To forum chyba zrobiło się forum towarzyskim ;)
      Dyskutującym także i o feminiźmie.
      • niedowiarek1 Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 13.01.06, 23:30
        Czasami sie przydaja jakieś boczne tematy,o samym feminizmie rozwowa staje
        się nudna.Wda czasem jakiś latawiec narobi wiatru i znika,
        • gotlama Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 13.01.06, 23:33
          Dejże spokój z wiatrami, ino nos trza zatykac.
          • zlotoslanos Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 13.01.06, 23:43
            A chciał kwieciście wyobrazować to rzucanie wiatru - ady przesadził nie ? :-)
            • gotlama Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 13.01.06, 23:48
              Ady przesadził, a żadnego kwiatowego odświeżacza powietrza w kontakt nie
              zasadził.
              • zlotoslanos Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 13.01.06, 23:59
                Gotlama z Tobą pierwej nocą pisałam o "romantyku roku"? Przypomnijże mi
                wreszcie? KF pamiętam, feela, pana D. nieodżałowanego tomcia i coś mi
                świta,żem cię poczęstowała romantykiem?
          • niedowiarek1 Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 13.01.06, 23:58
            więc jednak taki wiatr przydaje się aby trochę oprzewietrzyć otoczenie
    • ggigus weteranka jest tutaj kochanica i ..ja 13.01.06, 23:50
      a jakos kochanicy ostatnio malo. i ja was tez czesciej ogladam, niz pisze.
      madre piszace tutaj: chicarica, barbinator
      musze pomyslec
    • kocia_noga Jezdem juz jezdem 14.01.06, 15:36
      i odpowiadam. To cholernie trudna sprawa i mam dośc specyficzne wspomnienia.
      Zacznę od swojego ukochanego pokoju czatowego , gdzie bywałam lat kilka. Po
      jakims czasie byłam w stanie rozpoznać po klikaniu niemal wszystkie nicki , a
      nie tylko ja, wasciwie wszyscy stali bywalcy! Robilismy sobie nawet takie
      zabawy , że wchodziliśmy pod jakims byle jaki m nickiem a reszta miała nas
      rozpoznać - nie było siły - góra dwie minuty i było po wszystkim.
      potem zaczęłam bywac po innych pokojach , znałam już nie chcę przesadzić ,
      ale z setkę ludzi i się zaczęło . Dobrze , że wtedy przyjaźniłam się z
      dziewczyna , któranteż coś takiego przeżywała - doświadczenie jakby snu na
      jawie.Zaczęli się nam ludzie mieszać. Zaczęłyśmy obie jakby stadami poznawac np
      Marków , lat 42, z trójką dzieci , albo kogoś , kto pasjonuje się narciarstwem -
      ludzie zaczęli się dublowac , troić, każdy miał odpowiednika .Trudno mi to
      opisac , to było bardzo nieprzyjemne ,wręcz czasami straszne .Raz zdarzyło mi
      się ,że weszła na czat jakas osoba pytać , o pana X. Powiedziałam jej
      prywatnie ,że bywa w pokoju Y pod nickiem Z .Byłam tego tak pewna ,że dałabym
      się porąbać. Potem okazało się ,że to inna osoba, ale łudząco podobna do tego X
      i naraziłam go na jakąś scenę od tej dziewczyny. Ale podobieństwo było
      niesamowite , wprost nie do uwierzenia, te same słowa, ten sam styl , te same (
      rzadkie) powiedzonka , niemal wszystko się zgadzało co do joty.Zaczęłam
      przyjmowac do wiadomości , że ludzie są cholernie do siebie podobni i to mi się
      nie podobało. W realu można jeszcze dodac obraz człowieka , jego mimikę , ton
      glosu , ruchy , ale w sieci można znaleźć setki sobowtórów , niestety. Poza tym
      mozna się dośc łatwo podszyć pod kogoś, jeśli komu na tym zależy - wystarczy
      być dobrym obserwatorem i uważać na to co się pisze i jak. Sama miałam
      doświadczenia nie do zdobycia w realu - chodziłam po sieci jako mężczyzna.
      Podrywały mnie na priwie moje kolezanki - cnotki , czułam , co to znaczy być
      facetem w damskim w większości pokoju .Mogłam poczuć blusa , jak kiedyś , jako
      facet powiedzaiłam ,że mam klopoty w małżeństwie .Jak się na mnie baby
      rzuciły , dorobiły mi raz-dwa nie tylko gębę , ale rogi i kopyta. Nawet pisnąć
      nie byłam w stanie we własnej obronie - zostałam się damskim bokserem , bo to
      oczywiście moja wina była.
      Przeżyłam na czacie odejścia innych osób , do których byłam przywiązana , wciąż
      ktoś opuszcza przecież szeregi , przychodzą nowe osoby , a "wsie oni tałanty ,
      wsie oni poety" , czułam ból jak po stracie kogos bliskiego i zdałam sobie
      sprawę ,że jest to nieuchronne.Prawie wszystkie osoby poznałam w realu , tego
      roku też się wybieram na zjazd , a może nawet na dwa , bo warto - to cudowna
      zabawa , zjeżdżają się ludziska z całej Polski i zagranicy , i bawią się na
      całego.
      Czat to towarzystwo i zabawa , na forum miałam okazję do ugruntowania swoich
      poglądów i zdobycia pewnej wiedzy o feminiźmie.
      Pora pakowac manatki .Czat już mnie nudzi diabelnie , wpadam na kilka chwil i
      mam ochotę zaraz wiać. Forum tez mi się przejada , ale nie wiem , co dalej.
      Nie potrafię nikogo poznac po pisaniu .Mogę tylko sobie tak przypuszczać .Nie
      chcę się przywiązywac do nowych osób.
      • johnny-kalesony Re: Jezdem juz jezdem 14.01.06, 15:55
        Chyba w tym wypadku jest trochę inaczej. Szalenie scementowało nas - jak
        przypuszczam - to przedziwne doświadczenie literackie, zaproponowane przez
        Tada. Wszystko odbyło się niemal niezauważalnie, samoistnie, bez wstępów,
        zapowiedzi; po prostu - zdarzyło się i "wyszło samo z siebie".
        Czasami przydarzają się takie chwile, takie wydarzenia, do których musi dojść,
        niezależnie od naszej woli.
        Nikt, kto pisał i czytał, nie zdawał sobie tak naprawdę sprawy, co się dzieje i
        w czym bierze udział.
        POmijając już samą konstrukcję "Wigilii", która jest na tyle otwarta, że
        zagarnia całą rzeczywistość wokół siebie! Całe forumowe przyległości osobowo-
        nickowo-poglądowe!
        Czyż to nie rock'n'rollowe?


        POzdrawiam
        Keep Rockin'
        • evita_duarte Re: Jezdem juz jezdem 14.01.06, 15:56
          johnny-kalesony napisał:

          >
          > Czyż to nie rock'n'rollowe?
          >
          >
          > POzdrawiam
          > Keep Rockin'

          Alez oczywiscie, jak najbardziej :)
          • zlotoslanos i...amputacja kogokolwiek z tego członu boli 14.01.06, 16:07
            " czułam ból jak po stracie kogos bliskiego i zdałam sobie
            sprawę ,że jest to nieuchronne." Niepotrafię tu funkcjonować. Zdałam sobie
            sprawę,że jestem tu z powodu ludzi a nie tematów. Tematy mnie nie interesują
            lecz osoby,które je poruszają. Jeżeli osoby znikają bez słowa to jest to jak "
            ktokolwiek widział, ktokolwiek wie". Johny ma rację podczas pisania odkrywamy
            duszę. I nie chodzi tu o zniknięcie tomka, dobrze wyśledziłaś to on.Ale to,że
            nie chce już TU pisać rozwala całą naszą społeczność.
            • johnny-kalesony Re: i...amputacja kogokolwiek z tego członu boli 14.01.06, 16:39
              To chyba normalne zjawisko dla wszystkich forów. W pewnym momencie tworzą się
              ścisłe "towarzystwa", "grupy trzymające władzę" : ), złożone z coraz lepiej
              poznających się nawzajem osób.
              Ja na przykład pisuję jeszcze na kilku forach (muzyka, rowery, świat i czasami
              kraj i okazjonalnie na tych, które komentują artykuły z Wyborczej), ale na tyle
              rzadko, że nie należę do tamtejszego grona.
              Za to tutaj czuję się jak u siebie.
              Ciekawe, czy ktoś, tworząc konstrukcję tematycznych forów internetowych,
              przewidział tego rodzaju reorientację zainteresowań piszących na nich osób.


              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
              ZlotosLotos! Byłem na Twoich stronach oczywiście - b. ładne, ładne bardzo!
              Przepraszam, że jeszcze nie umieściłem u siebie odnośnika, ale planuję
              przeniesienie stron na inny serwer, więc mam lekką "rozsypkę". Piosenki Audrey
              niestety z tych samych powodów również nie można skopiować (po prostu
              przekroczyłem limit danych), więc zostawię ją w następnej edycji, kasując inne
              materiały.
              Dlaczego Kochanica nic nowego nie pisze? Nie przypominam sobie, żeby miała tak
              długą przerwę, odkąd tutaj jestem (1,5 roku?).
              • zlotoslanos Re: i...amputacja kogokolwiek z tego członu boli 14.01.06, 16:46
                Nie chodzi o mój tymczas, johny. W wigilię wysłałam maile z adresem tej
                stronki i pięknie wklejoną wigilią. Ten blog miał być miejscem do dalszego
                wspólnego pisania. Skoro nikt nie chciał został mój.
              • kocia_noga Re: i...amputacja kogokolwiek z tego członu boli 14.01.06, 16:48
                johnny-kalesony napisał:

                > To chyba normalne zjawisko dla wszystkich forów. W pewnym momencie tworzą się
                > ścisłe "towarzystwa", "grupy trzymające władzę" : ), złożone z coraz lepiej
                > poznających się nawzajem osób.


                Tak chyba musi być , ludzie są ludźmi . Mnie się to niepodobało z początku , bo
                ja w ogóle nie lubię zmian , ale potem odkryłam ,że jest dużo lepiej , niż
                dawniej.Oczywiście , ma to swoje wady , ale można chyba i te wady jakoś
                przygładzić . Do grupy trzymającej władzę się nie piszę , ani się jej nie
                boje - już pisałam , mam to gdzieś . Czasem mnie drażni to czy owo , ale to
                inny temat.
    • zlotoslanos Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 14.01.06, 16:27
      To ,że nie chcesz kocia poznawać nowych ludzi to jest argument. Z tym,że nie
      wszyscy znają jak Ty setki ludzi. Musisz pamiętać,że niektóre nicki to nowe
      osoby, lgnące do ludzi. Ja mam ostatnio takie wrażenie jakby wszystkie nicki to
      była ta sama osoba ale ... nie dlatego co pisze. Tylko zmiana adresu ,by
      wyciągnąć za każdym razem inne informacje, jednocześnie ukrywając swe oblicze
      jak tylko się da. Jedna jedyna evita jest szczerym ,żywym człowiekiem i
      jeden ,jedyny stephan pod warunkiem ,że nie posłał swego kuzyna by wyciągnąć od
      naiwnych swe foty.Poza tym co to tu jest priv? Jeżeli nie wolno poruszać
      prywatnych spraw na forum to gdzie szukać priv ? Mail? Na maile osoby piszące
      namiętnie tu nieodpowiadają, traktując rozmówcę jak piąte koło u wozu. Johny
      też nieodpisałeś i to w dodatku na adres Wigilii Feministki, więc gdzie tu
      wspólnota,pokrewieństwo dusz,
      • kocia_noga Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 14.01.06, 16:44
        zlotoslanos napisała:

        > To ,że nie chcesz kocia poznawać nowych ludzi to jest argument. Z tym,że nie
        > wszyscy znają jak Ty setki ludzi. Musisz pamiętać,że niektóre nicki to nowe
        > osoby, lgnące do ludzi. Ja mam ostatnio takie wrażenie jakby wszystkie nicki
        to
        >
        > była ta sama osoba ale ... nie dlatego co pisze. Tylko zmiana adresu ,by
        > wyciągnąć za każdym razem inne informacje, jednocześnie ukrywając swe oblicze
        > jak tylko się da. Jedna jedyna evita jest szczerym ,żywym człowiekiem i
        > jeden ,jedyny stephan pod warunkiem ,że nie posłał swego kuzyna by wyciągnąć
        od
        >
        > naiwnych swe foty.Poza tym co to tu jest priv? Jeżeli nie wolno poruszać
        > prywatnych spraw na forum to gdzie szukać priv ? Mail? Na maile osoby
        piszące
        > namiętnie tu nieodpowiadają, traktując rozmówcę jak piąte koło u wozu. Johny
        > też nieodpisałeś i to w dodatku na adres Wigilii Feministki, więc gdzie tu
        > wspólnota,pokrewieństwo dusz,

        No ja wiem ,że ciebie pociąga życie towarzyskie , ale od razu polecałam ci
        czat .Tam są okienka prywatne, i można prowadzić fascynujące rozmowy
        towarzyskie w czasie rzeczywistym , z kilkoma osobami , jednoczesnie gadając
        ogólnie. Ale tyś się wtedy nadęła strasznie ,że cię wysyłam gdzieś tam.
        Jak odchodziłam od cZatowania , pojawiła się jeszcze inna forma , można sobie
        kupic kamerkę za parę złotych i brać udział z mikrofonem i kamerka w spotkaniu
        towarzyskim. Duzo osób poszlo na to , mnie sie już nie chciało.Częśc osób
        wróciła do tradycyjnego klikania .
        Z osobami poznanymi w sieci mam kontakty.Nie dalej jak wczoraj długo gadałyśmy
        z kolezanką na gg. OdwiedZamy się czasem , posyłamy sobie zdjęcia itd.
        Jeszcze jedna sprawa. Ten pokój obsiadły był głównie pzrez osoby tak 35-55
        lat.To wiek , kiedy dzieci masz już plus minus odchowane i potrzebujesz
        rozrywki i towarzystwa . Tutaj większośc to ludzie młodzi , którzy przede
        wszystkim szukają żony/męża , albo osoby w wieku 28-35 lat , które mają małe
        dzieci i są urąbane praca i dziećmi , tak to widzę.
        Ja się wśród małolatów średnio czuję , a oni przy mnie - to już byłaby
        katastrofa :) .
        • zlotoslanos Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 14.01.06, 16:54
          No więc niezgadzam się początkiem Twej wypowiedzi. Cytujesz mnie ja nie będę.
          Moja droga ja czatowanie mam również za sobą, z tym ,że nigdy mnie nie
          pociągały czatowe okienka.Zjazdy i jak piszesz życie towarzyskie. Czat to nie
          życie towarzyskie. My pisaliśmy na ogóle,jeśli szliśmy na priv to po to by
          kogoś na ucho obgadać. Od tamtego czasu mam 2 koleżanki, z jedną nigdy się nie
          spotkałam z drugą a owszem. Do młodych lgnę, rozumię ich i oni mnie. Wolę z
          nimi niż z osobami w moim wieku. Bo lubie szybki niekontrolowany GŁUPI ping-
          pong słowny,odciągający mnie od dywagacji nad sensem istnienia,rozterek
          sercowomoralnych,rozważań nad ceną chleba. Czuję,że spełni się Twoje
          marzenie .Przestanę tu pisać.
          • evita_duarte Nieeeeeeeeeeeee 14.01.06, 17:05
            zlotoslanos napisała:

            .Przestanę tu pisać.



            Nie wolno Ci!!!!!!!!!!!!!!!!
          • kocia_noga Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 14.01.06, 19:28
            zlotoslanos napisała:


            Czuję,że spełni się Twoje
            > marzenie .Przestanę tu pisać.


            No własnie - tu się kończy porozumienie .Ty bierzesz to do siebie i w dodatku w
            taki sposób , który mnie niepokoi.Ja mam to gdzies, czy ty tu pisujesz, czy
            nie.Owszem , zalezało mi na tym ,żeby forum nie szło w kierunku towarzyskim ,
            ale ma to i wady i zalety i pogodziłam się z tym.Nie marzę przeciwko tobie ,
            ani za , nie jestes pępkiem wszechświata .Podejrzewam czasem ,że montujesz
            przeciwko mnie jakąs grupę towarzyską, czasem zastanawiam sie , czy mi nie
            obrabiasz tyłu za plecami , ale nie jest to tez żaden wielki temat do
            przemysleń. Czat mi się znudził z tymi wszystkimi przewrotami pałacowymi ,
            wojnami , podchodami itp. do tego stopnia ,że nawet gdybyś poszczuła na mnie
            wszystkich swoich znajomków , nie byłabyś w stanie wzbudzić we mnie jakiegoś
            specjalnego uczucia. Ty zas jesteś przekonana , że ja cię tu nie trawię .Nic
            podobnego. Uważam cię za silną osobowośc , cenię cię za inteligencję i
            zasadniczo z uwagą czytuje twoje posty , chociaz prawie nigdy nie jesteśmy
            jednej mysli. I chyba o to chodzi, spytam wprost : czy uważasz,że zgadzanie się
            ze sobą w dyskusjach na forum jest objawem sympatii , a niezgadzanie wynika z
            nielubienia?
            • zlotoslanos Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 14.01.06, 19:51
              Dobrze wiesz,że nie chodzi o odmienne poglądy w dyskusji. Jeżeli masz szasunek
              do mnie pisząc w ten sposób ..." No ja wiem ,że ciebie pociąga życie
              towarzyskie , ale od razu polecałam ci
              czat .Tam są okienka prywatne, i można prowadzić fascynujące rozmowy
              towarzyskie w czasie rzeczywistym , z kilkoma osobami , jednoczesnie gadając
              ogólnie. Ale tyś się wtedy nadęła strasznie ,że cię wysyłam gdzieś tam. " ...to
              wybacz,ja tego nie kupuję.
              • kocia_noga Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 14.01.06, 20:04
                zlotoslanos napisała:

                > Dobrze wiesz,że nie chodzi o odmienne poglądy w dyskusji. Jeżeli masz
                szasunek
                > do mnie pisząc w ten sposób ..." No ja wiem ,że ciebie pociąga życie
                > towarzyskie , ale od razu polecałam ci
                > czat .Tam są okienka prywatne, i można prowadzić fascynujące rozmowy
                > towarzyskie w czasie rzeczywistym , z kilkoma osobami , jednoczesnie gadając
                > ogólnie. Ale tyś się wtedy nadęła strasznie ,że cię wysyłam gdzieś
                tam. " ...to
                >
                > wybacz,ja tego nie kupuję.
                >


                Nie rozumiem. NIE ROZUMIEM .Nie kumam. Nie wiem, o co ci chodzi!
                • zlotoslanos Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 14.01.06, 20:07
                  Powiedz mi jedno. Ty ze mną teraz rozmawiasz? Nie cierpię na amnezję , nie mam
                  demencji starczej wiem co do Ciebie piszę, więc po co mnie cytujesz? Dla
                  potomnych? By innym łatwiej było czytać? Masz już skrzywienie forumowe. Jesteś
                  cyborgiem. Nie kobietą z krwi i kości, która czuje i współczuje.
                  • kocia_noga Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 14.01.06, 20:33
                    zlotoslanos napisała:

                    > Powiedz mi jedno. Ty ze mną teraz rozmawiasz? Nie cierpię na amnezję , nie
                    mam
                    > demencji starczej wiem co do Ciebie piszę, więc po co mnie cytujesz? Dla
                    > potomnych? By innym łatwiej było czytać? Masz już skrzywienie forumowe.
                    Jesteś
                    > cyborgiem. Nie kobietą z krwi i kości, która czuje i współczuje.


                    Wolno ci tak uważać .Ja uważam cytowanie za potrzebne , żeby bylo mwiadomo , do
                    czego odnosi się moja wypowiedź .Ale nie wytłumaczyłas mi , o co ci chodzi ,
                    czego nie kupujesz , tego nie rozumiem. To ,ze tu piszesz o mnie swoje opinie
                    bez sympatii , to jedno ,ale co ci chodzi z tym kupowaniem , to drugie. Nie
                    wiem - może chciałabyś,zebym cię nie lubiła i wdała się z tobą w jakąś walkę?
                    • zlotoslanos Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 14.01.06, 20:40
                      Nie kupuję tego,że szczerze masz obojętne uczucia do mnie pisząc zacytowane
                      wcześniej słowa . Ktoś nie pisze tak do kogoś kto mu zwisa migdałem.
                      Pojechałaś mi.
                      • kocia_noga Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 14.01.06, 20:48
                        zlotoslanos napisała:

                        > Nie kupuję tego,że szczerze masz obojętne uczucia do mnie pisząc zacytowane
                        > wcześniej słowa . Ktoś nie pisze tak do kogoś kto mu zwisa migdałem.
                        > Pojechałaś mi.


                        Może .Mozliwe,że się sama oszukuję.Jak chcesz, to mogę pogadać na ten temat na
                        gg.Wyśle ci numer gg mailem.
                        • zlotoslanos Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 14.01.06, 21:00
                          ok
                          • zlotoslanos Albo nie 14.01.06, 21:02
                            dziewic mówił,że przez gg inni włażą szperają. Wolę na mailu.
        • niedowiarek1 Re: Do kociej 14.01.06, 16:56
          Widzę kocia ze jesteś weteranką czatową.Ale nie masz racji,jak mozna rozmawiać
          z kilkoma osobami na privach do tego jeszcze piszac na ogólnym
          jednocześnie.Znakomitą sobie znalazłas zabawę,ciekawy jestem czy w trakcie
          rozmów nie wklejasz wypowiedzi innych.I tu jest wytłumaczenie twojego znudzenia
          się czatem,w końcu nie wiedziałaś z kim piszesz i o czym
          piszesz.Wybierałaś ,przebierałas rozmówców aż nikt nie chciał czekać aż do
          niego napiszesz,nie lubił po prostu stac w kolejce.Forum to co innego.
      • johnny-kalesony Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 14.01.06, 16:51
        O przepraszam! Ja również jestem jeden jedyny! Zbyt jestem dumny ze swojego
        arystokratycznego nazwiska, by podszywać się pod inne.
        Dosłownie jeden jedyny raz zmieniłem nick, żeby zażartować sobie z pisującej tu
        kiedyś Kohol i podpisałem się "Alkohol".


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • zlotoslanos Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 14.01.06, 17:01
          Ale tkwisz Johny w pewnej kreacji na swój temat. Nawet jeśli jest ona barwna to
          jednak kreacja. Nie wychodzisz poza ramy, które sobie wuyznaczyłeś.
          ps.KF miała takie okresy ciszy,to pierwsza osoba,którą pamiętam i potem długo
          jej szukałam.
          A pierwszy przeczytany tu post? Był Twój johny :jechałeś rowerem i koleś do
          koleżanki mówi : skacz ku.. . Ty o mało nie połknąłeś kierownicy.
          Komentarze,które wtedy Ci napisali " nasz drogi johny " itp itd pomyślałam :
          ale fajnie tu piszą.
          • johnny-kalesony Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 14.01.06, 17:13
            Prawdę mówiąc nigdy nie zastanawiałem na ten temat ... Po prostu piszę sobie,
            zamieszczam swoje refleksje i pyskuję na lewo i prawo :o) To wszystko.
            Bardzo mi miło - dobrze być tym, który zwabił na forum diabolicznie zdolną
            autorkę!
            To wydarzenie, które wspominasz naprawdę miało miejsce.
            Od 8 lat intensywnie uprawiam MTB. Niestety - kiedy spotykam na drodzę
            mężczyznę i kobietę na rowerkach, zawsze ON stara się przed nią grać wybitnego
            sportowca, ukazując swoją tężyznę. Rzecz jasna - demonstruje swoją kondycję w
            opozycji do jej kobiecych możliwości, co wypada żenująco - dla niego.


            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
            • zlotoslanos Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 14.01.06, 17:22
              MTB to górskie?
              W pozycji spoczynkowej wczoraj byłam świadkiem w autobusie on miał marlboro
              złote w jednej ręce , w drugiej mentoski , Żuł gumę nogi szeroko
              rozstawione,blondyn ,kurtka taka jak pogrzebowi,czarna z korzuszkiem na
              kołnierzu. Ona spłoszona, rozglądała się jakby jej wstyd było.On rozpakował
              mentoska i daje jej , ona mówi : nie, chcę.On adaje drugiego ,ona powtarza:
              nie chcę tego drugiego. A on taki ruch zrobił jakby chciał powiedzieć : coś
              Ci nie na rączkę ? I powiedział : bierz bo ja daję.
              No ręce mi opadły do kolan, gdzie się kończy kurtuazja a zaczyna zwykłe
              chamstwo. Wysiedli obok dworca PKP nie powiem wieśniak bo obrażę tych co
              mieszkają na wsi.
          • johnny-kalesony Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 14.01.06, 17:18
            Sprawdziłem pocztę, a nie usuwałem żadnych maili od ok. miesiąca.
            List od Ciebie niestety nie doszedł, ale może było to spowodowane filtrem
            antyspamowym Gazety, który ogranicza liczbę odbiorców jednago maila do 10.
            Tak czy inaczej - Dziekuję za życzenia!:o)

            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
            • zlotoslanos Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 14.01.06, 17:25
              Nie wysyłam stadami. Z szacunku robię to odręcznie pojedynczo. Skoro tak to
              moja propozycja jest nadal aktualna,chciałabym pisać.Z tobą,tomkiem ,apokalipsą
    • tad9 Słowa Patriarchy 14.01.06, 17:34

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=34936255&a=34974176
      • zlotoslanos Re: Słowa Patriarchy 14.01.06, 17:46
        W kategorii : życzenie gwałtu możesz dorysować jedną kreskę :D

        Tadzik adyć nikt tu nie mówi,że zjadł rozumy na temat feminizmu. Spotkało się
        tu i teraz kilka osób, jak na stacji kolejowej w Suchej, zaraz się rozjadą,
        zostaną tylko prawdziwi smakosze feminizmu.I będzie spokój.
      • evita_duarte Re: Słowa Patriarchy 14.01.06, 17:49
        tad9 napisał:

        >
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=34936255&a=34974176


        Patrzcie patrzcie siedzi tu kilka lat i jeszcze zadaje te same pytania, a
        porzynudza niemilosiernie.
        • zlotoslanos Re: Słowa Patriarchy 14.01.06, 17:53
          Stare pytania dla nowych nicków. A odpowiedzi zbierane przez lata. Cztery laa.
        • kocia_noga Re: Słowa Patriarchy 14.01.06, 19:33
          evita_duarte napisała:

          > tad9 napisał:
          >
          > >
          > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=34936255&a=34974176
          >
          >
          > Patrzcie patrzcie siedzi tu kilka lat i jeszcze zadaje te same pytania, a
          > porzynudza niemilosiernie.
          >
          >
          >

          He he , i nic nie zmądrzał.
          P.s. czy w zakonach gwałcą?
      • spinelli A wiesz Tad:) 14.01.06, 20:04
        nie dawno, na innym forum przeczytalam ciekawa hipoteze dot. "konstruktu" Tada,
        do ktorej czesciowo sie przychylam.
        Nie, nie pisano tam, ze jestes niedoXXXXnym frustratem, z kompleksem ojca,
        matki, babki, szwagra i azorka cioci Wandzi. Ze bije Cie zona albo ze sam jestes
        bitą zoną. Ze jestes grupowym nickiem. Ze....

        Ale nie napisze Ci wiecej bo jednak tak bardzo Cie nie lubie:)

        Spinelli
        • tad9 Re: A wiesz Tad:) 14.01.06, 20:07
          spinelli napisała:

          > nie dawno, na innym forum przeczytalam ciekawa hipoteze dot. "konstruktu"
          Tada,
          > do ktorej czesciowo sie przychylam.
          > Nie, nie pisano tam, ze jestes niedoXXXXnym frustratem, z kompleksem ojca,
          > matki, babki, szwagra i azorka cioci Wandzi. Ze bije Cie zona albo ze sam
          jeste
          > s
          > bitą zoną. Ze jestes grupowym nickiem. Ze....
          >
          > Ale nie napisze Ci wiecej bo jednak tak bardzo Cie nie lubie:)

          Doprawdy, znamy się tak długo .... Czy nie możesz podać linku? Chętnie bym coś
          takiego przeczytał. Ale pewnie chodzi o forum "Dziweczyny po 30-stce", a tam
          nie mam wstępu, chociaż składałem podanie :-(((((

          Nawiasem mówiąc - mylą się na pewno co do mnie ...
          • zlotoslanos Re: A wiesz Tad:) 14.01.06, 20:13
            Dziewczyny po 30 - znaczy wiek nie puścił tadzia? :-)
          • spinelli Re: A wiesz Tad:) 14.01.06, 20:22
            tad9 napisał:

            > Ale pewnie chodzi o forum "Dziweczyny po 30-stce",<<

            Nie, na trzydziestkach jestes tylko frustratem. To bylo inne zamkniete forum
            wiec nie mam jak podlinkowac, ale zapytam autory hipotezy, czy nie zechcialaby
            sie podzielic nia tutaj.

            Spinelli
            • tad9 Re: A wiesz Tad:) 14.01.06, 20:29
              spinelli napisała:

              To bylo inne zamkniete forum
              > wiec nie mam jak podlinkowac, ale zapytam autory hipotezy, czy nie zechcialaby
              > sie podzielic nia tutaj.


              Możesz ją streścić.
              Czy masz dostęp do forum "dziweczyn po 30stce"?
            • kocia_noga Re: A wiesz Tad:) 14.01.06, 20:35
              spinelli napisała:

              > tad9 napisał:
              >
              > > Ale pewnie chodzi o forum "Dziweczyny po 30-stce",<<
              >
              > Nie, na trzydziestkach jestes tylko frustratem. To bylo inne zamkniete forum
              > wiec nie mam jak podlinkowac, ale zapytam autory hipotezy, czy nie zechcialaby
              > sie podzielic nia tutaj.
              >
              > Spinelli
              >

              Jesli to jest forum , na które mam wstęp , to lecę pędzę poczytać.
              • spinelli Dobra, masz: 15.01.06, 06:02
                ...A to tylko dla tego, ze jestem dzis w szampanskim nastroju z okazji piatych
                urodzin syna, ktorego nie kazalam urodzic mezowi, i ktorego kocham mimo, ze nie
                jest dziewczynka. Zdarzenie to wspominam tym przyjemniej, ze dokonalo sie w
                znieczuleniu i w cywilizowany sposob.

                Do rzeczy wiec: (ale niech Ci ten "slynny" nie pojdzie do glowy)

                "...I mam teorie na temat slynnego Tada9. Otoz wydaje mi sie, ze Tad nie jest
                ani szowinistyczna meska swinia, ani przemadrzalym nastolatkiem. Jest to osoba o
                pogladach feministycznych, a przynajmniej zyczliwa feministkom, prawdopodobnie
                (ale niekoniecznie) kobieta. Osoba ta doszla do wniosku, ze feministkom (na
                forum i poza) brakuje umiejetnosci skutecznego dyskutowania i bronienia swoich
                racji w starciach z mesko-szowinistyczno-swinska czescia populacji. Postanowila
                wiec poprowadzic swojego rodzaju trening dyskusyjny, kreujac postac Tada,
                antypatycznego prymitywnego reakcjonisty, nie ukrywajacego swojej mizoginii,
                broniacego szowinistycznych, ekstremalnych pogladow, ale w sposob nie pozbawiony
                pewnej logiki i konsekwencji. Starcia z takim interlokutorem powinny pozwolic
                mlodym adeptkom ideologii feministycznej na wyrobienie logicznych argumentow, a
                jednoczesnie uodpornic sie na patronizujacy ton i pogarde rozmowcow i nauczyc
                sie przeciwstawiac chamstwu w zyciu - oczywiscie silom (argumentow) i godnosciom
                (osobistom)...."

                Zrob z ta informacja co sobie zyczysz. Autorka teorii zezwolila mi na
                wykorzystanie cytatu ale prosila o niewciaganie jej w potyczki slowne.

                Pozdrawiam
                Spinelli
                • tad9 Re: Dobra, masz: 15.01.06, 09:10
                  spinelli napisała:

                  Otoz wydaje mi sie, ze Tad nie jest
                  > ani szowinistyczna meska swinia, ani przemadrzalym nastolatkiem. Jest to
                  osoba
                  > o
                  > pogladach feministycznych, a przynajmniej zyczliwa feministkom, prawdopodobnie
                  > (ale niekoniecznie) kobieta.



                  Nie, no, doprawdy ..... A są jeszcze jakieś inne teorie?
                  • kocia_noga Re: Dobra, masz: 15.01.06, 12:18
                    Mnie tez to nie leży , ponieważ tad9 manipuluje argumentami tak ,żeby jego było
                    na wierzchu - to nieudawana niedojrzałośc.
                    • zlotoslanos Re: Dobra, masz: 15.01.06, 12:28
                      A odpowiadając na zdziwione pytanie Tadzika: czym jeszcze może być skoro nie
                      mężczyzną ,może kobietą , ale niekoniecznie - odpowiem za naszym premierem -
                      my to nie tylko w siatkówce żeńskiej i męskiej ale w każdej innej będziemy
                      najlepsi :-)
                  • spinelli Rozczarowales mnie 15.01.06, 20:01

                    > Nie, no, doprawdy ..... A są jeszcze jakieś inne teorie? <

                    Oczekiwalam dluzszej dystertacji a Ty tu jedno zdanie?!

                    Nastepnym razem bede Ci donosic jedynie opinie typu "baby dawno nie mial!"

                    Spin
                    • tad9 Re: Rozczarowales mnie 15.01.06, 20:28
                      spinelli napisała:

                      > Oczekiwalam dluzszej dystertacji a Ty tu jedno zdanie?!

                      Oczekiwałaś potwierdzenia lub zaprzeczenia?


                      > Nastepnym razem bede Ci donosic jedynie opinie typu "baby dawno nie mial!"

                      :-((((
                • maly.ksiaze Ha! Spinelli! 15.01.06, 20:55
                  Miło zobaczyć *prawdziwych* weteranów. Skoro już analizujemy byt 'tad9' (mam
                  nadzieję, że się Tadzie nie obrazisz):

                  > pogladach feministycznych, a przynajmniej zyczliwa feministkom, prawdopodobnie
                  > (ale niekoniecznie) kobieta. Osoba ta doszla do wniosku, ze feministkom (na
                  > forum i poza) brakuje umiejetnosci skutecznego dyskutowania i bronienia swoich
                  > racji w starciach z mesko-szowinistyczno-swinska czescia populacji.

                  Swego czasu też tak przypuszczałem. Ale odrzuciłem ja dlatego, że feministkom
                  wcale nie brakuje umiejętności skutecznego dyskutowania z 'zewnętrzem'.
                  Feministkom brakuje umiejętności dyskutowania 'wewnątrz'. Osoba, którą stać na
                  taką mimikrę z pewnością by to zauważyła. Pomyślałem więc sobie, że może tutaj
                  hipotetyczny tad-dobra-rada widzi swoją misję...
                  To jednak wydało mi się zbyt skomplikowane. Uważam, że Tad9 jest (bywał) tu
                  zwyczajnie dla rozrywki. Sofista, znaczy się.

                  Pozdrawiam,

                  mk.
                  • spinelli Ha! Maly Ksiaze:) 16.01.06, 03:05
                    maly.ksiaze napisał:
                    > Feministkom brakuje umiejętności dyskutowania 'wewnątrz'. <

                    A tak nawiasem mowiac wyobrazasz sobie tutaj, na Forum Feminizm, zdrowa dyskusje
                    wewnatrzfeministyczna? Zakladajac, ze feministki stac jednak na dyskusje 'wewnatrz'.

                    Kimkolwiek nie bylby Tad jestem przekonana, ze swietnie sie bawi:)

                    Pozdrawiam serdecznie
                    Spinelli
                    • kocia_noga Re: Ha! Maly Ksiaze:) 16.01.06, 10:24
                      spinelli napisała:

                      > Kimkolwiek nie bylby Tad jestem przekonana, ze swietnie sie bawi:)
                      >
                      Może czasem , ale na pewno chciałby ,żeby tak było , a przynajmniej ,żeby tak
                      wyglądało.
    • bleman A kogo obchodzi ten zboczek snegnat ;-) 15.01.06, 15:25

      • zlotoslanos Re: A kogo obchodzi ten zboczek snegnat ;-) 15.01.06, 15:31
        Mnie na przykład.
        • bleman Och...jakie to słodkie..... 15.01.06, 15:41

          • zlotoslanos Re: Och...jakie to słodkie..... 15.01.06, 15:43
            Och jakim ja zazdrosny ojojoj
            • bleman Bez przesady ;-) 15.01.06, 15:46

              • zlotoslanos Re: Bez przesady ;-) 15.01.06, 15:49
                Jak przystało na liczykrupę z informatyki , nie rozumiesz wontku. Nie chodzi
                stricte o sinusa chodzi o całokształt. Rozsypujemy się , a jedni do drugich
                zdążyli się przywiązać, jak tylko ci co nie żyją z linijką , cyrklem i
                kalkulatorem - potrafią.
                • bleman Na ja tez zdazylem sie przywiazac do niektorych 15.01.06, 15:50
                  forumek :>
                  • zlotoslanos Re: Na ja tez zdazylem sie przywiazac do niektory 15.01.06, 15:53
                    No widzisz?
                    • bleman Widze ;-) 15.01.06, 15:54

          • kocia_noga Re: Och...jakie to słodkie..... 15.01.06, 16:48
            Mnie tez obchodzi snegnat , bo fajnie pisze, Blemnaku, nie bądź zawistny .
            • bleman "Fajnie pisze" bo jest poprawny politycznie ;-) 15.01.06, 23:09

              • zlotoslanos Re: "Fajnie pisze" bo jest poprawny politycznie ; 15.01.06, 23:12
                Poprawny politycznie to NIEZBOCZEK mniemam ?
                • bleman Ze zboczkiem przesadzilem, bo on jest 15.01.06, 23:14
                  przeciwienstwem jakiego kolwiek zboczenia...az sie mdlo robi ;-)
                  • zlotoslanos Re: Ze zboczkiem przesadzilem, bo on jest 15.01.06, 23:21
                    A chciałbyś, żeby choć troszkę? Kręci cię to?
                    • bleman Re: Ze zboczkiem przesadzilem, bo on jest 15.01.06, 23:22
                      > A chciałbyś, żeby choć troszkę? Kręci cię to?

                      Co ma mnie krecic ? ;-)
                      • zlotoslanos Re: Ze zboczkiem przesadzilem, bo on jest 15.01.06, 23:30
                        Kolka jelitowa :D Dobranoc.
    • snegnat Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 15.01.06, 20:37
      ojj... Wzruszyłem się... Nie sądziłem, że ktoś za mną zatęskni :-)
      • zlotoslanos Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 15.01.06, 20:48
        Nie rób tak więcej - bez uprzedzenia :-)
        • snegnat Re: Z serii GDZIE ONI SĄ - gdzie jest sinus? 15.01.06, 20:49
          Przepraszam :-(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka