16.11.02, 06:24
Moi drodzy,
Wreszcie zasiadlam do komputera z czystym sumieniem, jest juz prawie polnoc,
a wiec obowiazki matki, zony i pracownicy na te dobe wykonalam (mniej lub
bardziej feministycznie)(przez mniej feministycznie rozumiem mycie podlogi,
przez bardziej feministycznie rozumiem mycie podlogi z pogarda).
No wiec siedze sobie z moim czystym sumieniem, przy nie calkiem czystym
biurku i nagle uderza mnie mysl: - Ja nie mam prawa.... -Zdalam sobie sprawe,
ze nie jestem tym za kogo sie podaje. Od jakiegos czasu kreuje na tym forum
swoj image. Dlugo i wytrwale pracowalam nad tym by stworzyc w waszych oczach
obraz babochlopa w okularach jak denka od butelek, terrorystki, nie-kobiety,
deptaczki(!) Swietosci Rodziny, matki wyrodnej nieszczesnego potomka plci
meskiej.
Do tej pory rozterki moralne nie macily mojego feministycznego (jak sadzilam)
samozadowolenia. Tymczasem, przed kwadransem prawda uderzyla mnie w nozdrza
razem z fetorem peroksydu wydobywajacym sie spod plastikowego czepka
nalozonego na moja glowe a zawierajacego substancje zrace i upiekszajace.

Poczulam sie jek ten nieszczesny w Seksmisji co to braci samcow chcial
kastrowac a sam sobie cycki przyprawial.

Ze zgroza przebieglam wszystkie watki przeze mnie zalozone lub odwiedzane
gdzie dawalam upust swojej hipokryzji wypowiadajac sie negatywnie na temat
kobiet poddajacym sie odsysaniu tlusczu lub sztucznemu powiekszaniu piersi.
Ja tu siostrom odrobiny silikonu zaluje a sama sobie wlosy NA BLOND
farbuje?!! Wy nie wiecie a moze ja wydepilowanymi nozkami na brzegu wanny
fikam?! Moze dziecku nie moge wybaczyc tych kilku kilogramow co mi po ciazy
zostaly? What next??? Moze henna jakas?! Albo goracy wosk?

Post Tada pobudzil mnie dzisiaj (nie po raz pierwszy). Do refleksji. Nad moja
spoleczno-kulturowo-polityczna plcia. Zaczynam sie obawiac, ze jednak jestem
kobieta. (Posiadanie dziecka kwalifikowalo mnie z racji posiadanych narzadow
tylko jako samice).
Postanowilam takze (rowniez pod wplywem Tada)(Och, jak ja kocham Krosno)
wezwac obecne tu feministki do wewnatrzfeministycznej debaty pt: "Co, kurna,
wolno feministce?" Prosze na pregierz siostry w walce, chocbysmy mialy kazdy
utleniony lub usuniety z nogi wlos na czworo rozdzielic.

By dac wyraz czystosci moich intencji prosze panow (w czystosc intencji,
ktorych nie watpie)(A ktorych szanuje jak leci: Tada za bycie expertem w
dziedzinie feminizmu, Macieja - za bycie expertem w KAZDEJ dziedzinie, Malego
Ksiecia za czar i odwage (kanalowe bez znieczulenia). Morsa za wnikliwa
znajomosc Islamu, Verbala, za wiedze medyczna i innych panow, z ktorymi
osobiscie nei mialam przyjemnosc polemizowac - Powiedzcie prosze, czy jestem
feministka?

Spinelli Obnazona
Obserwuj wątek
    • Gość: tad Re: Wyznanie IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.02, 11:51
      spinelli napisała:

      >
      > By dac wyraz czystosci moich intencji prosze panow (w czystosc intencji,
      > ktorych nie watpie)(A ktorych szanuje jak leci: Tada za bycie expertem w
      > dziedzinie feminizmu, Macieja - za bycie expertem w KAZDEJ dziedzinie, Malego
      > Ksiecia za czar i odwage (kanalowe bez znieczulenia). Morsa za wnikliwa
      > znajomosc Islamu, Verbala, za wiedze medyczna i innych panow, z ktorymi
      > osobiscie nei mialam przyjemnosc polemizowac - Powiedzcie prosze, czy jestem
      > feministka?


      W celach badawczych przyjąłem tu założenie robocze, że feministką jest każda
      osoba, która się jako feministka zdeklaruje. Zmiana klasyfikacji może być
      przeprowadzona dopiero po głębszym badaniu - np. gdy okaże się, że osoba ta
      żartowała lub nie wykazuje żadnej zgoła znajomości ideologii feministycznych,
      czy też pojmuje je w sposób opaczny. Z tej perspektywy patrząc - jesteś
      feministką.



    • Gość: Mizogin A chociaż ładnie Pani w blond włosach? n/txt IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.02, 13:37
      • Gość: spinelli-blondelli ladnie - i w tym wlasnie moj dylemat n/t IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.11.02, 15:36
        • Gość: coperec Re: ladnie - i w tym wlasnie moj dylemat n/t IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 16.11.02, 15:41
          a dlaczego dylemat???(przepraszam że pytam...)
    • Gość: coperec Re: Wyznanie IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 16.11.02, 13:46
      Jako przelotny gość, nie wdrożony zbyt głęboko w treść toczących się na tych
      forach dyskusji, chciałbym Ci odpowiedzieć, że jako kobiecie-feministce(nie ma
      spzeczności w tym połączeniu w mym mniemaniu) wolno Ci wszystko na co masz
      ochotę:-). Dlaczego buntujesz się, że patriarchat czegoś ci broni albo nakazuje
      a potem samoograniczasz się, i po co chcesz się zdefiniować? Wszystko jest
      płynne, i w tym najwiekszy urok. Być może to płytkie przemyślenie, z góry
      przepraszam, ale ja bardziej na auto-moto się znam. Pozdrawiam
    • Gość: Maciej Kolejne pytania... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.02, 16:25
      Droga Spinelli!
      Pytania, które sobie zadajesz, mozna by mnożyć:

      Skoro małżeństwo jest wymysłem patriarchatu służącym wyzyskowi kobiety - po co
      wyszłaś za mąż, zamiast żyć sobie spokojnie w konkubinacie? Tak robią ciemne
      kobiety z fałszywą świadomością - ale Ty, świadoma siebie feministka?

      Skoro od wieków toczy się wojna płci, a kobiety z natury są biseksualne (jak
      wiadomo z lektury S. Bem), to po co narażasz się na codzienną wojnę domową ze
      swoim chłopem, zamiast np. wybrać związek lesbijski?

      Jeśli instynkt macierzyński jest wymysłem patriarchatu - dlaczego dałaś się
      sprowadzić do roli reproduktorki i dałaś sobie zrobic dziecko, zamiast bez
      przeszkód realizować się zawodowo?

      Skoro już masz męża i dziecko, dlaczego nie zachęciłaś męża, by on wyhodował
      sobie piersi łykając prolaktynę, tak, aby obowiązek karmienia rozłożyl się na
      Was po połowie? Czy zachęcasz go, by zerwał ze stereotypami dotyczącymi roli
      mężczyzny i czasem założył np. Twoje ciuszki?

      Czy pilnujesz, by wszystkie obowiązki były dzielone po równo: wkład do budżetu
      domowego - po równo;
      przesuwanie mebli - po równo, mycie podłóg - po połowie,
      przenoszenie cięzarów - po połowie, naprawa samochodu - po połowie, kopanie
      grządek na działce - pół na pół (a także naprawa kranu, trzepanie dywanów,
      wiercenie dziur, wieszanie szafek kuchennych, itp.)?

      Skoro celem feminizmu jest społeczeństwo androgyniczne (bezpłciowe) - to
      dlaczego starannie podkreślasz swoją płeć, zakładając sukienki, ew. niewygodne
      buty na wysokim obcasie (deformują stopy), depilując nogi (jak to boli,
      prawda?) lub farbując włosy?

      Skoro chcesz równych praw dla kobiet i mężczyzn, to dlaczego nie popierasz
      usunięcia z kodeksu pracy rozdziału o ochronie pracy kobiet, wprowadzenia
      obowiązkowej słuzby wojskowej dla kobiet czy parytetów w sądach rodzinnych przy
      przyznawaniu opieki nad dzieckiem przy rozwodzie?

      Jeśli uważasz, że płec jest tworem kultury, dlaczego nie zwalczasz w sobie
      patrialchalnych stereotypów dotyczących Twoich, rzekomo
      naturalnych, "kobiecych" zainteresowań i nie zaprenumerujesz np.
      tygodnika "Auto - Świat" lub "Komandos", albo nie chodzisz na ryby, nie
      zajmiesz się hobbystycznie majsterkowaniem, modelarstwem lub filatelistyką, nie
      ogladasz w TV gali boksu zawodowego, czy chociaż meczy piłkarskich?

      Jeśli jesteś wierząca - jak możesz spokojnie tolerować sytuację, że w niebie
      nie ma równouprawnienia i modlić się do Boga-Ojca, zamiast np. do Bogini-Matki?
      Jak jesteś w stanie scierpieć bez buntu patrialchalny ucisk Matki Boskiej,
      której Bóg Ojciec poprzez pośredników oznajmił, że będzie miał z nią dziecko,
      nie pytając o zdanie, ani nie dając feministycznego PRAWA WYBORU, a ona głupia
      pokornie odpowiedziała: "oto ja, służebnica Pańska..."?

      Pozdrawiam -
    • Gość: EWOK Re: Wyznanie IP: *.acn.waw.pl 16.11.02, 16:44
      Zasiadłam do komputera skonsumowawszy ugotowany przez męża obiad i po ochoczym
      umyciu podłogi (spaliłam w ten sposób 300 kilokalorii). Wymanikiurowane dłonie
      położyłam na klawiaturze aby napisać : Spinelli, martwię się o Ciebie. Jak
      wiesz z "seksmisji" zdrowy organizm żyje i działa, dopiero chory zaczyna się
      zastanawiać :). Widać chorujesz na coś zakaźnego, bo i ja zaczęłam się
      zastanawiać. Z Twojego postu wynika, że według kryteriów sformuowanych na tym
      forum przez Macieja, jesteś , o zgrozo!, "normalną kobietą". Ja w ogóle nie
      wiem, czy w takiej sytuacji inne feministki powinny się z Tobą kontaktować, bo
      jeszcze zarażą się farbinus włosalis albo depilationis nogus. :))
      • Gość: spinelli Re: Wyznanie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.11.02, 22:07
        >>jeszcze zarażą się farbinus włosalis albo depilationis nogus. :))<<

        I jeszcze drutus podbiustus droga Ewok :)

        S.



        • hania_76 Kochaniutkie! 18.11.02, 10:31
          Gość portalu: spinelli napisał(a):

          > >>jeszcze zarażą się farbinus włosalis albo depilationis nogus. :))<&#
          > 60
          >
          > I jeszcze drutus podbiustus droga Ewok :)
          >
          > S.
          >
          >
          >

          Kochane, a rzęsus malovus, usto szminkovus, to nic? Toż to od gangreny gorsze...
          Pozdrawiam!
          • Gość: EWOK szminkovus IP: 213.241.18.* 18.11.02, 11:02
            hania_76 napisała:

            >
            > >
            > >
            > >
            > >
            > >
            >
            > Kochane, a rzęsus malovus, usto szminkovus, to nic? Toż to od gangreny
            gorsze..
            >
            Żebyś wiedziała ! Wczoraj w RMF podali, że jacyś tam badacze obliczyli, że
            kobieta w ciągu swojego życia zużywa 6 kg szminki. Rany boskie, przecież my to
            wszystko zjadamy !!!
            >
            • maciej.k1 Re: szminkovus 18.11.02, 11:06
              Gość portalu: EWOK napisał(a):

              > Żebyś wiedziała ! Wczoraj w RMF podali, że jacyś tam badacze obliczyli, że
              > kobieta w ciągu swojego życia zużywa 6 kg szminki. Rany boskie, przecież my
              to
              > wszystko zjadamy !!!

              Patrialchalne społeczeństwo zmusza kobiety, by zjadały szminkę na kilogramy, a
              to wszystko w celu zaspokojenia męskich chuci. ;-)

              Pozdrawiam -
              • Gość: EWOK Re: szminkovus IP: 213.241.18.* 18.11.02, 12:07
                maciej.k1 napisał:

                >> Patrialchalne społeczeństwo zmusza kobiety, by zjadały szminkę na kilogramy,
                a
                > to wszystko w celu zaspokojenia męskich chuci. ;-)
                >
                > Pozdrawiam -

                Oczywiście, że tak! Mój mąż nie wypuszcza mnie z domu jeśli nie dopilnuje,
                żebym zjadła przynajmniej 100 g. szminki. Ale na szczęście rozsmarowuje mi ją
                na toście i dodaje zółty ser.
            • hania_76 Re: szminkovus 18.11.02, 11:07
              Gość portalu: EWOK napisał(a):

              > hania_76 napisała:
              >
              > >
              > > >
              > > >
              > > >
              > > >
              > > >
              > >
              > > Kochane, a rzęsus malovus, usto szminkovus, to nic? Toż to od gangreny
              > gorsze..
              > >
              > Żebyś wiedziała ! Wczoraj w RMF podali, że jacyś tam badacze obliczyli, że
              > kobieta w ciągu swojego życia zużywa 6 kg szminki. Rany boskie, przecież my
              to
              > wszystko zjadamy !!!
              > >

              Tak Ewok, ale z drugiej strony czy martwienie się o to, co jemy i liczenie
              kalorii (dobra szminka to tłusta szminka) nie jest przejawem nie-feminizmu? Ot
              zagadka...
              • Gość: EWOK Calista IP: *.acn.waw.pl 18.11.02, 22:59
                hania_76 napisała:

                > > >
                > > > >
                > > > >
                > > > >
                > > > >
                > > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                >
                > Tak Ewok, ale z drugiej strony czy martwienie się o to, co jemy i liczenie
                > kalorii (dobra szminka to tłusta szminka) nie jest przejawem nie-feminizmu?
                Ot
                > zagadka...

                Też się nad tym zastanawiałam. Z jednej strony lansowany przez prasę
                bulimiczny kościotrup, a z drugiej - ja osobiście nie znam faceta, który
                uznałby Calistę Flockhart za seksowną. Więc może odchudzamy się na złośc
                facetom...?
                • agrafek Re: Calista 19.11.02, 11:13
                  Większości moich męskich znajomych Clasta eF. nie kojarzy się
                  najatrakcyjniej. Obawiam sie, że chodzące kościotrupy cieszą oko tylko
                  szalonych kreatorów mody. Drogie panie żyjcie sobie zdrowo i nie przejmujcie
                  się debilnymi pomysłami mass mediów:)
                  • milka30 Re: Calista 22.10.04, 18:34
                    agrafek napisał:

                    > Większości moich męskich znajomych Clasta eF. nie kojarzy się
                    > najatrakcyjniej. Obawiam sie, że chodzące kościotrupy cieszą oko tylko
                    > szalonych kreatorów mody. Drogie panie żyjcie sobie zdrowo i nie przejmujcie
                    > się debilnymi pomysłami mass mediów:)

                    Kreatorzy mody lubią chude modelki, bo zawsze zależy im żeby jak najszybciej i
                    jak najmniejszym kosztem uszyć nowy ciuch. A taka chuda nie wymaga gimnastyki z
                    zaszewkami i skomplikowanego kroju. Wrzuca sie szybko szmatę na kij od szczotki
                    i już jest OK.
                    • lolyta Re: Calista 22.10.04, 19:32
                      > Kreatorzy mody lubią chude modelki, bo zawsze zależy im żeby jak najszybciej i
                      > jak najmniejszym kosztem uszyć nowy ciuch. A taka chuda nie wymaga gimnastyki z
                      >
                      > zaszewkami i skomplikowanego kroju. Wrzuca sie szybko szmatę na kij od szczotki

                      No i samej szmaty mniej wychodzi na chudy model :P
    • Gość: Mizogin Pożegnanie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.02, 18:30
      Wróciłem właśnie z odświeżającej wycieczki rowerowej brzegiem zdziczało-
      zurbanizowanej Warty. Szkoda, że nie dane było Pani, szanowna Spinelli, i Wam
      wszystkim czytającym te słowa doświadczyć tej rzeki na odcinku od mostu Lecha
      do ulicy Szelągowskiej. I już nigdy przenigdy nie doświadczycie jej tak, jak
      mnie to było dane. Bo nie ma już tego listopadowego ciepłego wieczora, nie ma
      już nadpobudliwej wobec mojego roweru alzackiej suki i jej nastoletniej pani
      rozmawiającej właśnie przez komórkę, nie ma gałęzi, która smagnęła mój lewy
      policzek. Wszystko spłynęło sinymi odmętami dalej, gdzieś w nieznane. A ja
      byłem jeszcze dalej, i nikt nie był tam, gdzie byłem...

      Rozumiem, że forum to dźwiga nazwę „Feminizm”, ale dlaczego, na miłość Ludzką,
      wszystko należy sprowadzić do kwestii różnic rodzajowych? Czyż nie zbrodnią
      byłoby wyrywać z mojej niepowtarzalnej wieczornej eskapady prawie wszystko, co
      uczyniło ją tak piękną, zostawiając zaledwie ogryzek, strawny jedynie dla
      genderowych dyskutantów?

      I dlaczego zmieniła Pani swoje zabawne motto? Wprost nie mogę uwierzyć, ile
      osób na całym portalu Gazety pozmieniało swoje sygnaturki, kiedy tylko coś o
      nich wspomniałem! Najpierw agick, potem szarywilk, teraz Pani... Jestem chyba
      sygnaturkowym bogiem.

      Czuję, że mój czas na tym Forum dobiegł końca. Po prostu, niczym Anny
      z „Mdłości”, wypaliłem się. Chciałbym więc w tym miejscu wszystkie Was, miłe
      damy, oraz Was, panowie, pożegnać. Szczególnie ciepło pozdrawiam Złotego Rybka,
      która mnie tutaj przyprowadziła.

      Ucałujcie ode mnie przesłodką Panią Sagan. Ona wie, że tylko Ona...

      Mizogin
      • spinelli Pozegnanie 16.11.02, 22:14
        >>dlaczego, na miłość Ludzką, wszystko należy sprowadzić do kwestii różnic
        rodzajowych?<<

        Kiedy juz przerobimy wszystko co nas dzieli, zostanie juz tylko to co nas
        laczy, czy wtedy wrociszz?
        Masz racje - nie powinnam byla sie sprzeniewierzyc mojej starej sygnaturce
        Tak wiec, z usmiechem:
        GET A LIFE
        Spinelli.

        A teraz lece z moimi chlopakami na parade swietomikolajowa, a pozniej odpowiem
        na pytania Macieja. A w ogole to Sw. Mikolaj byla Kobieta!
        S.

        ---
        Get a Life!
      • Gość: EWOK Pa pa, Miziu :(( n/tx IP: 213.241.18.* 18.11.02, 11:03
      • sagan2 Re: Pożegnanie 18.11.02, 18:41
        Gość portalu: Mizogin napisał(a):


        > Ucałujcie ode mnie przesłodką Panią Sagan. Ona wie, że
        > tylko Ona...

        sam ucaluj...

        PS. ona wie, ze tylko ona...

        szkoda, ze sie wypaliles :(
        ... ta mlodziez taka wrazliwa dzisia... chlip... :)
        (usmieszek z lezka w oku...)
        • Gość: Mizogin :-* :-* :-* n/txt IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.02, 08:03
      • Gość: jendza Z djabelska IP: *.abo.wanadoo.fr 19.11.02, 13:05
        pokusa kieruje sie do Wasci, abys - Wasze -
        zechcial poniechac swego kroku nader zgubnego
        i nie zawieszac piora na kolku obiecal...

        Ja tu czytam z zapartym techem, a On...
        NO, slow mi brak po prostu...

        Ze swej strony obiecuje rozgrzeszenie.
        Po znajomosci :-)) - za zlamanie slowa...

        I jak bedzie?

        jendza - pelna nadziei...

        A tak w ogole - gdzie jest KSIAze i czemu nie protestuje?
    • agrafek Re: Wyznanie 18.11.02, 09:58
      Już, już chciałem wyrazić swoje oburzenie Twoją postawą, Spinelii, już się
      szykowałem do ostrego i bezwzględnego potępienia Twoich blond włosów, nóg,
      uroku osobistego oraz każdej niedość feministycznej cechy jaką tylko udałoby mi
      się u Ciebie odkryć, kiedy wysiadł internet. Ponieważ przydarzyło się to w
      sobotę, a dziś poniedziałek, miałem trochę czasu na przemyślenie sprawy.
      I okazało się, że nie mam prawa Cię potępiać.
      Bowiem ja, męski szowinista, nie tylko nie "maczucję" (od macho:)) rzucając
      na boki wilczymi uśmiechami tudzież żonglując hantlami i waląc w pysk kogo
      poapdnie - to jeszcze możnaby mi wybaczyć - ale w dodatku umiem uruchomić
      pralkę i - o zgrozo - często gotuję obiady... Nijak nie mogę więc pierwszy
      rzucić w Ciebie kamieniem.
      Skruszony i załamany pozdrawiam
      • spinelli To jeszcze nie wszystko 18.11.02, 18:39
        Jak od stop to glow, to od stop do glow...
        a wlasciwie to od glow zaczelam.
        Kolej na obnazenie nog. Jak to sie stalo, ze socialistyczne, damskie polskie
        nogi nie skazone zyletka, woskiem lub kaustycznym kremem nagle zaczely
        wszystkim przeszkadzac, to co bylo ok nagle stalo sie fuj!
        Czyzby zmiana systemu? Jasne, nagle weszlismy do swiata a swiat golil nogi wiec
        my tez musialysmy. Co jakis czas mowie sobie - Juz nie bede, po czym siegam
        ukradkiem po specjalnie wyprofilowana maszynke i.....

        Spinelli
        (make-up, szminki, maskary, perfumy mam z glowy - kilka alergii i juz bez
        dylematow)
        • Gość: EWOK Re: To jeszcze nie wszystko IP: *.acn.waw.pl 18.11.02, 22:54
          Z nogami taki problem, że jak się już zacznie golić albo wyrywać to niestety
          trzeba brnąć w to dalej. Obserwując kobiety i mężczyzn dochodzę jednak do
          wniosku, że tzw. dbałość o siebie nie jest już, od jakiegoś czasu, sprawą
          zależną od płci, ale w coraz większym stopniu od statusu materialnego. Im
          człowiek zamożniejszy, lepiej ustawiony tym bardziej zadbany. Nie wiem, czy
          jest to kwestia rozwinięcia postaw konsumpcyjnych w ogóle (zarabiam coraz
          lepiej więc już nie kupuję kremu Nivea tylko Lancome, bo kupując potwierdzam
          przed sobą własną wartość ekonomiczną), kultu wiecznej młodości i
          atrakcyjności, która dotyczy obu płci (no bo niby dlaczego blisko
          pięćdziesięcioletnie panie i jeszcze starsi od nich panowie obnoszą się z
          niedawno powitymi niemowlakami w objęciach? Ilekroć patrzę na lekko
          rozsypującego się Dino de Laurentisa z jego ledwo od ziemi odrosłą dziatwą to
          zastanawiam się jaki dzieciak ma pożytek z tatusia, oprócz pokaźnego spadku
          oczywiście), większej dostępności informacji nt. zdrowego trybu życia, chęci
          pokazania się (gram w golfa, a co? stać mnie, to samo dotyczy tenisa czy jazdy
          konnej - to dośc kosztowne sporty), przekazywania otoczniu niewerbalnych
          informacji (jestem zadbana - zadbany, bo osiągnęłam w życiu pewien poziom,
          który mi to umożliwia, a jeśli idę na rozmowę w sprawie nowej pracy to mój
          wygląd świadczy o tym, że nie jestem tanim pracownikiem, ale warto we mnie
          zainwestować). Wiadomo, że ludzie z większą sympatią odnoszą się do ludzi
          ładnych niż brzydkich, więc może bycie ładnym to jest przymus ekonomiczny a
          nie tylko związany z poszukiwaniem atrakcyjnego partnera/partnerki.
          • Gość: tad feminizm vs szminka: 0:1 IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.02, 10:44

            Czy to nie dziwne, że feminizm mający ambicje, by zmienić świat rozbił sobie
            głowę o ... szminki, kremy, cienie do rzęs, wszelkie inne mazidła "na urodę",
            tudzież o ciuszki, fatałaszki, koronki itp itd? Ileż to atramentu feministki
            wylały przeciwko tym wynalazkom patriarchatu czyniącymi z kobiet "seksualne
            zabawki dla mężczyzn"! I jak to się skończyło? Tak jak wszyscy widzimy. Na nic
            zdały się demonstracje organizowane przeciw wyborom miss piękności ( feministki
            były tu duchowymi siostrami mułzumanów urządzających dziś podobne demonstracje
            w Nigerii), na nic wyrzucanie biustonoszy do kosza! Nie można feministkom nie
            współczuć. Jakąż przykrą niespodzianką musiał być dla nich fakt, że kobiety
            nie mają ochoty odrzucić owych narzędzi tortur i poniżenia! Jakże przykra
            musiała być dla feministek konieczność odtrąbienia odwrotu! Ile intelektualnego
            wysiłku trzeba było włożyć, w usprawiedliwienie szminki, w rozgrzeszenie
            wysokich obcasów, w zaakceptowanie kremów do depilacji! Ale - udało się! Gdzie
            te czasy, gdy niedbały strój, włosy pod pachami i kudłate nogi były oznaką
            wyzwolenia noszoną z dumą przez każdą szanującą się feministkę (co miało tę
            zaletę, że można było je łatwo odróżniać od kobiecego tła)? Dziś feministka
            (poza szczególnie zajadłymi) może się smarować czym chce, bez poczucia,
            że "zdradza sprawę", byle tylko - rzecz jasna - robiła to "świadomie".
            Nawet "Żelazna Dama Feminizmu Polskiego" Kinga Dunin pozwoliła sobie na
            odrobinę kobiecej próżności i dostarczając do "WO" zdjęcie mające ozdobić jej
            felietony dostarczyła zdjęcie sprzed lat (na oko) 15, narażając na szok
            każdego, kto znając ją tylko z owego zdjęcia dostąpi nagle zaszczytu bliskiego
            spotkania III stopnia z p. Kingą (co sama opisała w ostntnich "WO"). Nie
            dostąpiłem zaszczytu spotkania p. Dunin, ale zdarzyło mi się zobaczyć ją w TV
            i - nie poznałem jej w pierwszej chwili. Skąd tyle próżności u feministki
            śmiejącej się w głos, ze wszelkich stereotypów płciwoych? Zaprawdę rację miał
            La Rochefoucauld, mówiąc: "Piekło kobiet to starość". Tak czy owak -
            starcie: "feminizm contra szminki i zmarszczki", zdecydowanie wygrała drużyna
            szminek i zmarszczek.
            • Gość: tad Re: feminizm vs szminka: 0:1 IP: *.gimsat.pl / *.gimsat.pl 21.10.04, 21:12
              up
            • Gość: afe Re: feminizm vs szminka: 0:1 IP: *.waw.pl 21.10.04, 22:51
              ten passus z wiekiem Dunin to cios nieelegancki i jest jak najbardziej
              eufemizm,feministkę jak,nie można- że się tak wyraże po jajach/ ze względów
              zrozumiałych/ to po wieku uderzmy - a fe
    • Gość: trevik Re: Wyznanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.04, 19:45
      Feministka, czy nie przyjemnie sie Ciebie czyta. Szkoda, ze tak zadko piszesz ;-)
      • lolyta Trevik, Spinelli zawsze mozna czytac w Pinezce! nt 22.10.04, 20:03

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka