tad9
02.04.06, 23:55
Z praworządnością nie jest w Polsce najlepiej, tym bardziej więc cieszy każdy
przypadek skutecznego wyegzekwowania prawa. Przypadek "Le Madame" był
szczególny, o tyle, że w obronę łamaczy prawa wzięły wpływowe środowiska, z
"GW" na czele. Staje się to nieznośnym obyczajem - dla niektórych prawo
obowiązuje tylko wówczas, gdy służy ich interesom. Gdy w te interesy godzi -
zaczyna się krzyk o zaletach "obywatelskiego nieposłuszeństwia". Celują w tym
gejopolitycy i ich sojusznicy. Ustawiają się de facto poza porządkiem prawnym.
Każde działanie, każdy werdykt nie będący po ich myśli interpretują jako "atak
polityczny". Dobrze, że chociaż tym razem nie powiódł im się ten szantaż. To
dobry znak na przyszłość. Brawo władze stolicy!