Dodaj do ulubionych

Anatomia fundamentalisty

11.04.06, 08:05
serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3267990.html
Mówi, że nie ma Internetu, ale dlaczego mam takie dziwne wrażenie, że on
pisuje na tym forum?
Obserwuj wątek
    • zlotoslanos Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 08:29
      No nie wiem. Nic tam o czystym fiucie nie ma :)

      "Konsekwencją tolerancji dla publicznego obściskiwania się homoseksualistów
      będzie tolerancja dla koprofilii osiągających satysfakcję z defekacji w
      miejscach publicznych (...) Także dla osfresiofilii, czerpiących satysfakcję
      seksualną z własnego smrodu (których tak często spotykamy w zatłoczonych
      pojazdach komunikacji miejskiej), dzisiejsze równouprawnienie dla gejów okaże
      się korzystne".
      • atropa_belladonna Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 08:47
        zlotoslanos napisała:

        > No nie wiem. Nic tam o czystym fiucie nie ma :)

        Przecież to nie Dokoś, poglądy nijak nie pasują. Mi on wygląda na Tada :)
        • pavvka Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 08:50
          Bardziej właśnie o Tadziu myślałem, albo o Tomciu.
          • atropa_belladonna Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 08:51
            Nie, Tomcio odpada. Jeśli już, to Tad.
            • pavvka Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 08:52
              Dlaczego Tomcio odpada?
              • atropa_belladonna Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 08:54
                Stosunek do religii, miejsce zamieszkania, i parę innych szczegółów :)
              • zlotoslanos Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 08:54
                Tomcio odpada bo se sam kupuje buty :) Poza tym owszem nie ma internetu za to
                ma pracę i to nie w Biedronce a zgodnie z wykształceniem i na kierowniczym
                stanowisku.
                • pavvka Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 08:56
                  E tam, nie należy wierzyć temu co ludzie mówią przez Internet.
                  • zlotoslanos Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 08:57
                    Jeden mówi, że se buty kupił a drugi , że ma aparat na ząbkach . Komu
                    wierzyć ? :)
                    • pavvka Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 08:59
                      Nikomu
                      • zlotoslanos Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 09:00
                        Dlatego mu nie przyjmują jego artykułów. NIE WIERZĄ mu :D
        • zlotoslanos Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 08:51
          Akurat tamten nomen omen ustęp mi zasugerował fiuta :)
          • pavvka Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 08:52
            A bo Ty to tylko o jednym myślisz :-P
          • atropa_belladonna Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 08:53
            Ale dalej jest o katolicyźmie, a Dokoś to wojujący antyklerykał. No i trzeba
            facetowi przyznać, że w wywiadzie nie zdradził żadnych fascynujących aspektów
            swojej higieny osobistej ;)
            • pavvka Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 08:55
              atropa_belladonna napisała:

              > w wywiadzie nie zdradził żadnych fascynujących aspektów
              > swojej higieny osobistej ;)

              Ale trochę o higienie mówi - że sam o nią dba, i że punkom mówił, że
              śmierdzieli.
              • atropa_belladonna Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 08:57
                Trochę, bez żadnych opisów sterylnego fiuta, jak to Doku pisał ;)
                • pavvka Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 09:00
                  Bo wiesz, w gazecie jest trudniej zdradzać takie intymne szczegóły niż
                  anonimowo w sieci.
                  • atropa_belladonna Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 09:05
                    No nie wiem... Mam dziwne wrażenie, że Dokoś i gazecie by nie oszczędził
                    szczegółów :)
                    • zlotoslanos Re: Anatomia fundamentalisty >>>>>>> 11.04.06, 09:15
                      W pierwszych słowach mego listu uprzejmie informuję,że lol jak zwykle sterylnie
                      czysty. Z góry dziękuję za zainteresowanie i ewentualne skorzystanie z tak
                      sterylnej świeżynki :)
                      • atropa_belladonna LOL :D>>>>>>>>>>>> nt 11.04.06, 09:31

            • zlotoslanos Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 08:56
              Ale ponieważ mieszka z mamą można mniemać,że jest zadbany , uszy ma domyte to
              i lola też. Poza tym jak on higienicznie żyje, zdrowo, sportowo ile ruchu?
              Pisze cały dzień a potem raz na spacer żeby mięśnie się nie zastały :)
              • bitch.with.a.brain Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 09:05
                trudno żeby biegal w tych rozwalających się butach:)
                • zlotoslanos Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 09:11
                  No ale przyjaciele meszty chyba też wywalają? :)
      • kochanica-francuza Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 12:45
        Witam Pavvencję i innych. Abstrahując od fiuta ( pisze, że się myje, ergo fiuta
        chyba też?), to ja nie wierzę w jakichś 70% tego wywiadu. Chłopię stosuje tanie
        chwyty populistyczne.

        A co do ptaków niebieskich, to mam zupełnie inną wykładnię tej przypowieści.
    • llukiz Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 08:43
      > Mówi, że nie ma Internetu, ale dlaczego mam takie dziwne wrażenie, że on
      > pisuje na tym forum?

      Nie czytałaś uważnie (ale to typowe). Gościu otwarcie pisze że korzysta z
      internetu u znajomych
      • pavvka Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 08:46
        Aaa, czyli to Ty, dziewczynko :-o
        • zlotoslanos Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 08:52
          Bo widzisz Ilukiz takie anomalia są - pavvka to facet a złotynos kobieta.
    • bitch.with.a.brain Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 09:02
      Najlepszy fragment o estetach, ktorzy sa zmuszeni patrzeć na piszczoty tłustych
      gejów lub brzydkich lesbijek.Jak wiadomo hetero sa wszyscy piekni:)
      • nihiru Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 09:34
        oo, takich kwiatków to tam pod dostatkiem:)
        chociażby ten o Chrystusie popierającym karę śmierci, za to sprzeciwiającym się
        Unii Europejskiej:))))
        • kocia_noga Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 09:39
          nihiru napisała:

          > oo, takich kwiatków to tam pod dostatkiem:)
          > chociażby ten o Chrystusie popierającym karę śmierci, za to sprzeciwiającym
          się
          >
          > Unii Europejskiej:))))


          Albo logiczny wywód,że udzielenie komuś pomocy w śmierci, której sobie ten
          ktoś gorąco życzy jest niedobre, ale zadanie jej komuś wbrew jego woli - dobre.
          • bitch.with.a.brain Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 09:40
            tacy ludzie są dziwni:/ Baby mu trzeba i tyle. Albo chłopa:)
            • nihiru Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 09:51
              a przede wszystkim jakiejś roboty, bo siedzi u mamusi na garnuszku i za dużo
              czasu spędza na rozmyślaniu a za mało na świeżym powietrzu:).
              przypomina mi forumowe okazy (doka, toma i tada), którzy brak praktyki
              nadrabiają przerostem terorii:)
              • zlotoslanos Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 09:56
                Świeże powietrze i ruch ma : pisał raz dziennie na spacer by mięśnie nie
                zwiotczały :)
                • nihiru Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 10:45
                  a Ty uważasz że to mu wystarcza?:)
                  bo ja nie:)
                  • zlotoslanos Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 11:49
                    Jasne, że nie. Objawia się niedotlenieniem mózgu co widać na załączonym
                    obrazku :) Ale jak biegać w obcych mesztach za dużych lub za małych o kilka
                    numerów?
    • bri Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 10:42
      Mnie to strasznie śmieszą tacy mądrale jak ten z wywiadu. Nawet na własne buty
      sam nigdy nie zarobił ale ile to on wie o świecie. Żyje sobie w wygodnym,
      przytulnym światku, gdzie może cały dzień siedzieć z nosem w książkach i myśli,
      że wszystkie rozumy pozjadał.
    • illiterate Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 10:55
      Calkiem niedawno jeden z moich ulubionych kanalow przypomnial 'Z punktu
      widzenia nocnego portiera' - krotki dokument Kieslowskiego. Bylo smiesznie, jak
      portier opowiadal, ze lubi 'filmy o kombojach, bo takie o uczuciach to mu sie
      nie calkiem podobuja'. Ale pod koniec filmu, jak opowiadal takim samym
      spokojnym i rzeczowym glosem, ze 'nienawidzi takich, co to baki maja i dlugie
      wlosy i by ich pozabijal chyba', albo ze lapie i dostarcza milicji
      wagarowiczow, 'i te dzieciaki placza i blagaja, ale jak pojda do poprawczaka,
      to potem lepszy czlowiek z nich wyrasta', to chodzily ciarki po plecach.

      Smiech, kiedy sie czyta takie absurdy, jak w tym wywiadzie, w ktorym bezrobotne
      chlopie zyjace z mamusi, z ewidentnym kompleksem homo-edypo-psycho-czegostam
      chce nauczac swiat jak zyc, jest reakcja normalna. Ale tylko wtedy, kiedy ten
      smiech wieznie w gardle w koncu - ze strachu. Jak to bylo? - 'Najwiekszym
      sukcesem szatana jest to, ze przestalismy w niego wierzyc'?

      No wiec moze przestalismy?
      Moze wiec nie nalezy zartowac z tada, ktory spokojnym i rzeczowym glosem
      wyjasnia, ze ta suka go prowokowala i cytuje klasykow filozofii nazizmu? Moze
      przestac sie nabijac z dokowskiego, ktory z obsesyjna czestoscia powraca do
      tematu bicia kobiet i mezczyzn, bijacych kobiety? Przed czym broni ten smiech?
      • bri Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 10:58
        Tad mnie wcale nie śmieszy - raczej straszy. Ale dokowski raczej tak.

        A to chłopię z wywiadu - ciekawe czy ma przed sobą karierę polityczną...
        • nihiru Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 11:34
          nie sądzę.
          to jest taki typ, co wyładowuje się w intelektualizowaniu - dyskusjach,
          artykułach, felietonach itd, natomiast jest niezdolny do działania. siedzi
          sobie taki zapyziały typek w oparach własnego absurdu i dywaguje na tematy o
          których tak naprawdę nie ma pojęcia, bo nie miał z nimi styczności. i jeszcze
          ma pretensje do wszystkich że go za te dyrdymały nie doceniają.

          bodajże ziemkiewicz pisał o takich zakompleksionych ćwierć-inteligentach.
          • zlotoslanos Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 11:57
            Ja mam odrazę do ludzi żyjących na cudzy koszt. Żyjących z renty inwalidzkiej
            swej rodzicielki. On ,mocny jak dąb, zdrowy jak koń, wysoki jak brzoza i głupi
            jak koza korzysta z internetu za który płacą znajomi. Ci sami, którzy może na
            ten internet zarabiają pracując 12 godz w Biedronce, gdy tymczasem on siedzi i
            pisze o Żydach. Jeśli się nie ma pracy w swoim zawodzie, w kierunku wyuczonym,
            wymarzonym to honor w kieszeń i tymczasem praca przy rozładunku węgla. Pracując
            poszerza się krąg znajomych, jest się na rynku pracy, wstaje się i wychodzi,
            rusza i dopinguje sibie samego do poszukania czegoś lepszego. Najgorsza
            stagnacja to domowe oczekiwanie na cud - dzwonek do drzwi i ... chcieliśmy panu
            zaproponować pracę rzecznika rządu. To mu się marzy?
            • hirondelle123 Oj tak tak, święte słowa:)) n/t 11.04.06, 12:13
            • nihiru Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 12:13
              najwyraźniej tak:)

              kłania się spuścizna po kulturze szlacheckiej, w której praca (a już nie daj
              Boże - fizyczna) była powodem do wstydu.
              Zresztą w ogóle zarabianie pieniędzy pracą własnych rąk było uważane za
              wulgarne.
            • zdanka1 Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 12:15
              >Jeśli się nie ma pracy w swoim zawodzie, w kierunku wyuczonym,
              > wymarzonym to honor w kieszeń i tymczasem praca przy rozładunku węgla.
              Pracując
              >
              > poszerza się krąg znajomych, jest się na rynku pracy, wstaje się i wychodzi...

              Tutaj akurat sie nei zgodze - praca przy rozładunku węgla raczej nic n
              ci nei poszerzy i krąg znajomych tak wzbogaci, ze broń Boże. Niemneij jednak
              dwie zrcezy:
              - akurat wydaje mi sie, ze jemu to by sie trochę tego rozładunku wegla przydalo
              - pracę można dzisiaj meić nie wychodząc z domu, jeśli ma sie mózg, zna język
              obcy i ogólnie ma łeb na karku
              - gość jak dla mnei jest załosony,bo udaje anarchistę o konserwatywnych
              poglądach dla ubogich. Jak byłam młodasz i głupsza to przynajmniej pojechałam
              odwiedzić jedyną pustelnicę w Polsce, zeby zobaczyć jak ona zyje bez niczego -
              po trzech dniach odeszła mi ochota na życie jak ptacy niebiescy.
              • zlotoslanos Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 12:23
                Dlaczego rozładunek węgla jest zły? Raz może kupić sobie nowe buty , i jeszcze
                dorzucić coś matce na życie , oczyścić z toksyn , dotlenić się, odpocząć (
                wiadomo kto intelektualnie pracuje odpoczywa przy fizycznej pracy i na
                odwrót ) a dwa może wsypuje węgiel do piwnicy akurat panu, który zna pana i
                przy gadu-gadu okazuje się,że " szkoda pana tu a on potrzebował do redakcji
                kogoś . Dam panu wizytówkę i umówię na spotkanie " To jest ten poszerzony krąg
                znajomych.
                • zdanka1 Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 12:34
                  dwa może wsypuje węgiel do piwnicy akurat panu, który zna pana i
                  > przy gadu-gadu okazuje się,że " szkoda pana tu a on potrzebował do redakcji
                  > kogoś . Dam panu wizytówkę i umówię na spotkanie "

                  Przy rozładunku wegla nie rozmawia sie z panem redaktorem, ale ze swoimi
                  kolegami robotnikami. To jest ta sama zasada, wg której nie szuka się dziwki w
                  zakonie, miłosci aż po grób od czystej i naiwnej dziewicy w agencji
                  towazryskiej, uczciwości i dobroci wsród Grubych Bolów mordujących ludzi i
                  handlujacych kobietami. itp. Mozna tak oczywiscie robić , ale po paru latach
                  cię nei bedzie jako człoweika.

                  >Dlaczego rozładunek węgla jest zły? Raz może kupić sobie nowe buty , i jeszcze
                  >
                  > dorzucić coś matce na życie ,

                  Nie napisałam , ze rozładunek wegla jest zły. Może i przydałby mu sie jak
                  kamieniołomy Wojtyle. Koleś ma megalomańskei pojecie na swoj temat, ale skoro
                  ma studia i łeb na karku to juz dawno powinien zarabiać mózgiem, zamiast brać
                  sie za rozładunek węgla. To, z enie zarabia swiadczy tylko o tym, ze albo jest
                  za lewniwy, albo nie wie, jak szukać, albo mu sie nei chce szukać. W kazdym
                  razie to sie dla mnei sprowadza do jednej myśli - jakby tak kazdy brał sie za
                  rozładunek wegla liczać, ze spotka go dziennikarz w tym fachu, to mielibyśmu
                  najbardziej sfrustrowane społeczeństwo na świecie, a i tka mamyu.
                  • illiterate Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 12:40
                    Jesli facet istotnie jest inteligentny, to jest tej inteligencji wiezniem.
                    Do swojego bezrobocia i lenistwa dorabia bowiem filozofie: 'Cudowne jest, jak
                    człowiek zaczyna żyć życiem zapowiedzianym przez Pismo Święte - nie sieje, nie
                    orze, ale jakoś żyje.' Podobno 'nie ma potrzeb konsumpcyjnych' - co oznacza,
                    ze zywi sie dzieki rencie mamusi, a tak w ogole realizuje Pismo Swiete w
                    praktyce. ;)
                    • zdanka1 Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 12:49
                      I własnie dlatego uwazam, ze jst załosny :) jak sie takie rzeczy pisze, to
                      [powinno się zyć jak ta pustelnica pod Wrocławiem. A nawet jeśli, to co za
                      problem iść popracować na 2 miesiące gdziekolweik i zarobić to 1600 zł- to jest
                      dokladnei tyle , za ile masz calkeim porządny komputer i trochę jeszcze zostaje
                      dla matki . Masz komputer, masz narzędzie do roboty, a nie onanizujesz sie
                      elktryczną maszyną do pisania i btrakiem kontaktu ze swiatem;/ tak samo jak
                      gość czeka na promotora do doktoratu. Kużwa, to neich idzie na jakaś uczelnie
                      katolicką - tam se znajdzie jakiegoś , łacznei z mozliwością dofinansoweania
                      studiów doktoranckich - w końcu Jurek dowalił mnóstwo kasy z budzetu.
                      • lady_pretentious Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 14:44
                        zabawne jest obserwować jak wszyscy łykacie z łatwością ukryte przesłanie tego
                        "wywiadu" zatytułowanego "anatomia" co sugeruje, że zajmie się przypadkiem
                        wzorcowym...

                        Tak, tak, wierzcie sobie błogo, że każdy konserwatysta to nieudacznik, na
                        garnuszku u mamy, który nie umie sobie znaleźć pracy, a jego inteligencja jest
                        żałośnie przeciętna.

                        Tak na marginesie - nie obrażajcie tada tym porównaniem - tad jest o wiele
                        bardziej głęboki jeśli tylko zechce i ma finezję, której panu z artykułu (gdyby
                        nie istniał, należałoby go wymyślić) bardzo brakuje.
                        • bri Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 15:02
                          Ja odbieram ten tytuł jako czysto ironiczny. I daleko mi do wyciągania
                          jakichkolwiek wniosków dotyczących konserwatystów czy fundamentalistów na
                          przykładzie tego bezradnego dziecięcia.
                        • illiterate Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 15:03
                          Zabawne, jak weszysz spisek i sugestie oraz glebie i finezje tam, gdzie ich nie
                          ma ;)
                        • nihiru Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 15:08
                          jak dotąd nikt tutaj nawet nie wspomniał o konserwatystach i nikt nie uogólniał.

                          natomiast porównanie do tada jest jak najbardziej uprawnione - obydwaj bronią
                          się przed jakimikolwiek rzetlnymi i obiektywnymi źródłami informacji w obawie,
                          że zniszczy im to wygodny świat własnych, wysnutych z palca, teorii.
                        • kochanica-francuza Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 16:02

                          > Tak, tak, wierzcie sobie błogo, że każdy konserwatysta to nieudacznik, na
                          > garnuszku u mamy

                          Przede wszystkim, ja nie wierzę w ten garnuszek. Chłopię nie wygląda na ubrane w
                          caritasie.
                          • pavvka Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 16:52
                            kochanica-francuza napisała:

                            > Przede wszystkim, ja nie wierzę w ten garnuszek. Chłopię nie wygląda na
                            ubrane
                            > w
                            > caritasie.

                            W każdym razie wygląda na dobrze odżywionego.
                        • pavvka Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 17:14
                          lady_pretentious napisała:

                          > Tak, tak, wierzcie sobie błogo, że każdy konserwatysta to nieudacznik, na
                          > garnuszku u mamy, który nie umie sobie znaleźć pracy, a jego inteligencja jest
                          > żałośnie przeciętna.

                          Ja wierzę błogo, że ideologie skrajne są wyznawane przez ludzi sfrustrowanych
                          życiowo (lub mentalnie zaburzonych).
              • pavvka Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 15:24
                zdanka1 napisała:

                > Jak byłam młodasz i głupsza to przynajmniej pojechałam
                > odwiedzić jedyną pustelnicę w Polsce, zeby zobaczyć jak ona zyje bez niczego -
                >
                > po trzech dniach odeszła mi ochota na życie jak ptacy niebiescy.

                Napisz, proszę, coś więcej o tej pustelnicy - zaciekawił mnie ten temat.
            • pavvka Re: Anatomia fundamentalisty 11.04.06, 16:56
              zlotoslanos napisała:

              > Jeśli się nie ma pracy w swoim zawodzie, w kierunku wyuczonym,
              > wymarzonym to honor w kieszeń i tymczasem praca przy rozładunku węgla.

              Czemu "honor w kieszeń"? Praca przy rozładunku węgla jest dużo bardziej
              honorowa niż życie młodego zdrowego faceta na koszt mamusi.
    • bleman Błehehehe,...... 11.04.06, 15:09
      a tak na pwoaznie to zal mi faceta...ma bardziej "zrytą czache" odemnie ;-)
      • bitch.with.a.brain Re: Błehehehe,...... 11.04.06, 15:10
        zobaczymy jak bedziesz w jego wieku:)
        • bleman pfff ;-) ale przynajmniej w rozwalonych 11.04.06, 15:16
          butach nie bede chodzil.

          A jak juz ebde stary i oblesny to sobie kupie nastoletnia japonke albo koreanke ;-)
          Ktora na kazdy dzien miesiaca bedzie miala inny mundurek szkolny ;-))))
          • nihiru Re: pfff ;-) ale przynajmniej w rozwalonych 11.04.06, 15:19
            ale on mówił o tym, że nie ma rozbudzonych potrzeb konsumpcyjnych!:)
            • totalna_apokalipsa Re: pfff ;-) ale przynajmniej w rozwalonych 11.04.06, 15:24
              heheh. bo on w ogóel nie ma żadnych potzreb, zobacz\cie jaką ładną mu
              stwotzyłam z kolegą historię na dalsze zycie:

              bestia81 11.04.06, 13:34 + odpowiedz


              za jakieś 40 lat ktoś przypadkiem znajdzie w archiwum bezimiennej prywatnej
              szkoły wyższej (zakładam, że uzbiera te 7 patoli i obroni doktorat) manuskrypt
              pracy J. Bodakowskiego. ów ktoś będzie zachwycony tym co znajdzie (będąc czwartą
              osobą która to przeczyta - nie licząc Bodakowskiego zrobi to jego promotor oraz
              dwóch recenzentów), nagłośni sprawę odkrycia fenomenalnego intelektualisty z
              początków wieku...zaczną się poszukiwania w przytułkach i schroniskach dla
              bezdomnych, aż wreszcie bo kilku latach bezskutecznych poszukiwań odnajdą w
              szpitalu psychiatrycznym człowieka popijającego kawę zbożową, otoczonego
              stertami produkowanych na elektrycznej maszynie papierzysk...J. Bodakowski
              zostanie tym samym duchowym przywódcą ruchu na rzecz ustanowienia IX RP, a po
              jego śmierci w wieku 96 lat jego osiągnięcia będą porównywane z, dajmy na to,
              dokonaniami Ossowskiego...przesadziłem gdzieś?

              totalna_apokalipsa 11.04.06, 13:49 + odpowiedz


              :))))))Dobre! Potem niestety okaze sie, ze w dzien po odnalezieniu człowiek ów
              zmarl i został pochowany w zbiorowej mogile, zalanej wapnem, gdyż w szpitalu i
              okolicy panowała epidemia jakiejś nowej strasznej choroby, za ktorą oczywiście
              odpowiedzialni byli geje i mesoni. Wkrótce do grobu zaczeły sciągac
              pielgrzymki, a w sienniku szpitalnym odnaleziono rekopis pracy napisanej
              ołówkiem i krwią, kiedy ołowek sie skończył, pt. "O czym prawdziwy Polak
              wiedzieć powinien" . Ksiązka, po gruntownym przestudiowaniu przez
              funkcjonariuszy IPN IV RP została okrzyknięta bestsellerem i wprowadzono ja
              ajko lekturę obowiązkową dla I roku wszelkich studiow w Polsce na egzaminie z
              patriotyzmu - od medycyny na historii kończąc. Tymczasem przy grobnie zaczeły
              siedziać cuda - chorzy zdrowieli, kulawi odzyskiwali władzę w nogach, a ślepi
              widzieli kolory...

              • bleman A te jak kopia, i tak juz leżącego ;-) 11.04.06, 15:26

                • totalna_apokalipsa Re: A te jak kopia, i tak juz leżącego ;-) 11.04.06, 15:27
                  Gdzie kopia ? On by marzył o takiej karierze, jak drugi Norwid:P
                  • pavvka Re: A te jak kopia, i tak juz leżącego ;-) 11.04.06, 15:28
                    No fakt, megalomania tego gościa jest porażająca.
          • pavvka Re: pfff ;-) ale przynajmniej w rozwalonych 11.04.06, 15:23
            bleman napisał:

            > A jak juz ebde stary i oblesny to sobie kupie nastoletnia japonke albo
            koreanke
            > ;-)
            > Ktora na kazdy dzien miesiaca bedzie miala inny mundurek szkolny ;-))))

            Lepiej kup sobie od razu póki jeszcze możesz skorzystać :-P
            • bitch.with.a.brain Re: pfff ;-) ale przynajmniej w rozwalonych 11.04.06, 15:33
              skąd wiesz,że może?:)
              • pavvka Re: pfff ;-) ale przynajmniej w rozwalonych 11.04.06, 15:35
                No właściwie to nie wiem, ale w jego wieku prawdopodobieństwo jest jednak
                wysokie.
                • bitch.with.a.brain Re: pfff ;-) ale przynajmniej w rozwalonych 11.04.06, 15:36
                  też wierzyłam w duże prawdopodobieństwo dopóki nie przezyłam kompletnej porażki:)
                  • bleman Moze to byla wina stresu ? 11.04.06, 15:42

                    • bitch.with.a.brain Re: Moze to byla wina stresu ? 11.04.06, 15:42
                      no tak, to na pewno stresująca sytuacja dla faceta:)
                      • bleman Re: Moze to byla wina stresu ? 11.04.06, 15:44
                        > no tak, to na pewno stresująca sytuacja dla faceta:)

                        Moze byc stresujaca, szczegolnie ejsli traktuje sex zadaniowo.
                        PRzeciez "psychologiczne" podloze impotencji, jest bardzo czeste.
                        • bitch.with.a.brain Re: Moze to byla wina stresu ? 11.04.06, 15:46
                          a co mnie obchodzą przyczyny, to było baardzo dawno.
                          • pavvka Re: Moze to byla wina stresu ? 11.04.06, 15:47
                            No jeśli bardzo dawno, to pewno się zestresował, że pójdzie siedzieć za seks z
                            nieletnią.
                            • bitch.with.a.brain Re: Moze to byla wina stresu ? 11.04.06, 15:49
                              od razu z nieletnią. Najwyżej z niepełnoletnią;)Poza tym nie wiem jaka jest kara
                              za nieudane próby seksu:)
                              • bleman Re: Moze to byla wina stresu ? 11.04.06, 15:50
                                Poza tym nie wiem jaka jest kar
                                > a
                                > za nieudane próby seksu:)

                                zalamanie nerwowe ;-)))
                                • bitch.with.a.brain Re: Moze to byla wina stresu ? 11.04.06, 15:51
                                  no fakt, jak facet jest brzydki, głupi i jeszcze mu nie staje sytuacja mało
                                  przyjemna:P
                                  • pavvka Re: Moze to byla wina stresu ? 11.04.06, 15:52
                                    To czemu poszłaś do łóżka z brzydkim i głupim facetem?
                                    • bitch.with.a.brain Re: Moze to byla wina stresu ? 11.04.06, 15:52
                                      bo nie wiedziałam o jego ostatniej dysfunkcji:)
                                      • bleman Nie ma co, masz male wymagania ;-)))))))))) 11.04.06, 15:58

                                        • bitch.with.a.brain Re: Nie ma co, masz male wymagania ;-)))))))))) 11.04.06, 15:59
                                          a na cholere na pierwszy raz był mi mądry i ładny? Tego sobie zostawiłam na
                                          później:P
                                          Ani nie poszłam do neigo żeby go ogladać ani żeby z nim rozmawiać:)
                                          • bleman Re: Nie ma co, masz male wymagania ;-)))))))))) 11.04.06, 16:01
                                            > a na cholere na pierwszy raz był mi mądry i ładny?

                                            No zeby bylo, romantycznie, przyjemnie i takie tam...
                                            • bitch.with.a.brain Re: Nie ma co, masz male wymagania ;-)))))))))) 11.04.06, 16:02
                                              im bardziej ktoś sie nastawia żeby było romantycznie i przyjemnie tym wieksze
                                              rozczarowanie. To naprawde mała przyjemnosc, troche bólu. Nic szczególnego.
                                              • bleman Re: Nie ma co, masz male wymagania ;-)))))))))) 11.04.06, 16:04
                                                A jakby blona zostala przebita w trakcie keidy dziewczyna ma orgazm ?
                                                hę ?
                                                Pewnie by mniej bolalo, albo bol by umknal jej uwadze ;-)
                                                • bitch.with.a.brain Re: Nie ma co, masz male wymagania ;-)))))))))) 11.04.06, 16:05
                                                  Raczej od razu by jej sie orgazm skończyl:)Zresztą bez przesady, nie było to aż
                                                  tak straszne przeżycie.
                                                  • bleman Re: Nie ma co, masz male wymagania ;-)))))))))) 11.04.06, 16:07
                                                    > Raczej od razu by jej sie orgazm skończyl:)Zresztą bez przesady, nie było to aż
                                                    > tak straszne przeżycie.

                                                    No ja nie wiem, dlatego sie dopytuje.
                                                  • bitch.with.a.brain Re: Nie ma co, masz male wymagania ;-)))))))))) 11.04.06, 16:09
                                                    a zamierzasz kogoś rozdziewiczyc w najbliższym czasie?:)
                                                  • bleman Re: Nie ma co, masz male wymagania ;-)))))))))) 11.04.06, 16:10
                                                    > a zamierzasz kogoś rozdziewiczyc w najbliższym czasie?:)

                                                    Nie
                              • pavvka Re: Moze to byla wina stresu ? 11.04.06, 15:51
                                bitch.with.a.brain napisała:

                                > od razu z nieletnią. Najwyżej z niepełnoletnią;)

                                No ale jeśli teraz wyglądasz na 15 lat, to wtedy pewnie wyglądałaś na 10.
                                • bitch.with.a.brain Re: Moze to byla wina stresu ? 11.04.06, 15:52
                                  Niech Ci Bleman powie na ile wygladam:)
                                  Zresztą zalezy w jakim stroju i kiedy:)
                                  • pavvka No to powiedz Ble 11.04.06, 15:53
                                    na ile lat wygląda BWAB i w jakim stroju?
                                    • bleman Re: No to powiedz Ble 11.04.06, 15:57
                                      > na ile lat wygląda BWAB i w jakim stroju?

                                      W stroju pseudo oficjalnym wygladala na 17-18
                                      Wygladala jak wystraszona licealistka.
                                      Wiec pewnie nieoficjalnie wyglada jak gimnazjalistka ;-)
                                      • bitch.with.a.brain Re: No to powiedz Ble 11.04.06, 15:58
                                        Nawet miałam podkrecone wlosy bo podobno wtedy wygladam na wiecej:)
                                        a strój był oficjalny a nie pseudo oficjalny:)
                                        • bleman Re: No to powiedz Ble 11.04.06, 16:00
                                          > Nawet miałam podkrecone wlosy bo podobno wtedy wygladam na wiecej:)

                                          No tak, bez podkreconych pewnie wygladasz na 15 ;-))

                                          > a strój był oficjalny a nie pseudo oficjalny:)

                                          Taaa, szczegolnie z tym dekoltem....
                                          • bitch.with.a.brain Re: No to powiedz Ble 11.04.06, 16:03
                                            no co ty chcesz, mialam zwykłą koszulową bluzkę, jedno z moich bardziej
                                            eleganckich ubrań:)
                                            • bleman Re: No to powiedz Ble 11.04.06, 16:06
                                              > no co ty chcesz, mialam zwykłą koszulową bluzkę, jedno z moich bardziej
                                              > eleganckich ubrań:)

                                              No tak.... ;-)

                                              P.S.
                                              Wiadomo jak w koncu wyparowaly buty kolezanki ?
                                              • bitch.with.a.brain Re: No to powiedz Ble 11.04.06, 16:09
                                                Nie wiadomo,wyparowaly i już.

                                                I nie odwracaj mojej uwagi od tego,że nazwałeś moj elegancki stroj
                                                pseudooficjalnym:P
                                                • bleman Re: No to powiedz Ble 11.04.06, 16:10
                                                  > I nie odwracaj mojej uwagi od tego,że nazwałeś moj elegancki stroj
                                                  > pseudooficjalnym:P

                                                  Dla kogo elegancki dla tego elegancki ;-)

                                                  Popatrz jak np. byla ubrana pani dr. GRAFF ;-)
                                                  • bitch.with.a.brain Re: No to powiedz Ble 11.04.06, 16:14
                                                    jakoś zwyczajnie,nie zauważylam nic szczegolnego. Natomiast pan w czerwonej
                                                    bluzie fajnie wyglądał, to jest bardziej moj codzienny styl:)
                                                  • bleman Re: No to powiedz Ble 11.04.06, 16:15
                                                    > jakoś zwyczajnie,nie zauważylam nic szczegolnego.

                                                    No wlansie, zwyczajne oficjalno/biurowe ubranie.

                                                    > Natomiast pan w czerwonej
                                                    > bluzie fajnie wyglądał, to jest bardziej moj codzienny styl:)

                                                    Na codzien udajesz geja ? ;-))
                                                  • bitch.with.a.brain Re: No to powiedz Ble 11.04.06, 16:16
                                                    no moje ubranie było zwyczajne oficjalno biurowe:/ Nawet kolorystyka stonowana.

                                                    Nie udaje geja,ale też lubie jak faceci na mnie lecą?:))))
                                                  • bleman Re: No to powiedz Ble 11.04.06, 16:18
                                                    > no moje ubranie było zwyczajne oficjalno biurowe:/ Nawet kolorystyka stonowana.

                                                    OK. niech ci bedzie.
                                                    Ale it ak dekolt moim zdaniem za duzy, i wogole jakas taka zbyt obcisla.

                                                    > Nie udaje geja,ale też lubie jak faceci na mnie lecą?:))))

                                                    To faceci leca na czwerwone bluzu z kapturem
                                                    Tego nie wiedzialem.

                                                    Ja lece na zupelnie inaczej ubrane kobiety.
                                                  • bitch.with.a.brain Re: No to powiedz Ble 11.04.06, 16:20
                                                    no może nie na czerwoną bluze z kapturem (ja mam różową)ale na jakieś intensywne
                                                    kolory na pewno, bo to przyciaga wzrok.
                                                    a Ty to w ogole dziwny jestes:)
                                                  • bleman Re: No to powiedz Ble 11.04.06, 16:23
                                                    > a Ty to w ogole dziwny jestes:)

                                                    Ja ,a dlaczego , co we mnie dziwnego ;-) ?
                          • bleman Ty nieczuła egoistko ty ty ;-)))) 11.04.06, 15:47
                            Jestech chlodna i wyrachowana ;P
                            • bitch.with.a.brain Re: Ty nieczuła egoistko ty ty ;-)))) 11.04.06, 15:48
                              tak, szczególnie wobec tego dupka:/
              • bleman A dlaczego watpisz w to czy moge ? ;-) 11.04.06, 15:36

                • bitch.with.a.brain Re: A dlaczego watpisz w to czy moge ? ;-) 11.04.06, 15:37
                  a dlaczego miałabym być przekonana,że mozesz?:)
                  • bleman To wolisz na zapas wątpic ? 11.04.06, 15:41
                    wiesz co miła bardzo ejstes.... :/

                    ;-))))
                    • bitch.with.a.brain Re: To wolisz na zapas wątpic ? 11.04.06, 15:43
                      po prostu wolę miłe niespodzianki:)
                    • nihiru Re: To wolisz na zapas wątpic ? 11.04.06, 15:44
                      bwab przejawia zdrowy sceptyzm w stosunku do świata and she takes nothing for
                      granted :)))))))
            • nihiru Re: pfff ;-) ale przynajmniej w rozwalonych 11.04.06, 15:34
              hihi, nie wiem czy słyszeliście, ale zapodaję co usłyszałam. nie ręczę za
              prawdziwość opowieści:)

              w jednej firmie wprowadzono obowiązek pisania usprawiedliwień za spóźnienia.
              oto co napisał jeden pracownik:
              w rubryce "powód spóźnienia" -
              rano, kiedy przygotowywałem siędo wyjścia, zobaczyłem jak żona się przebiera i
              dostałem erekcji. w moim wieku nie należy przepuszczać takiej okazji (bo
              nieprędko może pojawić się następna) więc odbyłem z nią stosunek.
              w rubryce "co zrobiłeś żeby zminimalizować spóźnienie" -
              nie zjadłem śniadania
              • bleman ;-))) 11.04.06, 15:35

          • bitch.with.a.brain Re: pfff ;-) ale przynajmniej w rozwalonych 11.04.06, 15:33
            Ja tez nabędę jakiegoś młodzieńca,a co:)

            Ostatnio czytałam,że za 10zł/ godz mozna wynajac osobistego ochroniarza,a za 30
            policjanta.Chyba na ktoreś urodziny sobie taki prezent zrobie:)
            • bleman Re: pfff ;-) ale przynajmniej w rozwalonych 11.04.06, 15:35
              > Ostatnio czytałam,że za 10zł/ godz mozna wynajac osobistego ochroniarza,a za 30
              > policjanta.Chyba na ktoreś urodziny sobie taki prezent zrobie:)

              I bedziesz sie z nim po parku przechadzac ?
              ;-)

              Tylko pamietaj zeby potem posprzatac ;-)
              • bitch.with.a.brain Re: pfff ;-) ale przynajmniej w rozwalonych 11.04.06, 15:37
                no własnie tak, poszłabym na spacer, na impreze,zakupy by przyniósł:)
          • kocia_noga Re: pfff ;-) ale przynajmniej w rozwalonych 11.04.06, 17:05
            bleman napisał:

            > butach nie bede chodzil.
            >
            > A jak juz ebde stary i oblesny to sobie kupie nastoletnia japonke albo
            koreanke
            > ;-)
            > Ktora na kazdy dzien miesiaca bedzie miala inny mundurek szkolny ;-))))


            ROTFL
            • bleman Prosze sie nie smiac z moich planow 11.04.06, 17:59
              na jesien zycia ;-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka