Dodaj do ulubionych

Nastoletnia prostytutka

01.05.06, 14:09
Wczoraj w miescie kobiet był wywiad z nastoletnią prostytutka.

Co mnie zdziwilo, powiedziala ze lubi swoja prace, ze zaczela sie tym zajmowac
bo w szkole byla szara myszka a chciala zostac "gwiazda".

Co o tym sadzicie ? Mozna zalozyc ze rzeczywiscie lubi te prace, ale dlaczego
ja lubi ? czy ze wzgledu an sex ? łatwą kase czy rzeczywscie ja to
"dowartosciowuje" ?

Dziewczyna ma prawo robic co chce, miec system wartosci jaki jej sie podoba,
niby nie powinienem jej osadzac, ale cholera jasna... żal mi sie jej zrobilo
oraz jej rodzicow ktorzy o niczym nie wiedza...
Obserwuj wątek
    • evita_duarte Re: Nastoletnia prostytutka>>>>>>>> 01.05.06, 14:13
      Ile miala lat ta nastoletnia prostytutka?? Ciezko mowic o jakims unormowanym
      systemie wartosci u nastolatki, kedy jest w okresie ciaglych zmian i
      zastanawiania sie nad osba. Mysle, ze tu chodzilo o bunt i o kase z cala
      pewnoscia tez.
      GG
      • dziewice Re: Nastoletnia prostytutka>>>>&# 01.05.06, 14:14
        wsystko widze, potajemne maile, gg, podwojne lub potrojne dno
        h
        --
        CEO
        • evita_duarte Pieciokrotne dziewicu pieciokrotne. Nt 01.05.06, 14:21

          • dziewice [...] 01.05.06, 14:24
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • dziewice przeciez ja tego nie napisalem 01.05.06, 14:43
              "..."
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              "..."

              --
              CEO
              • evita_duarte Re: przeciez ja tego nie napisalem 01.05.06, 14:44
                A prosilam daruj sobie juz te filmiki??
                • dziewice Re: przeciez ja tego nie napisalem 01.05.06, 14:49
                  spoko :), mi to rybka :). p e a c e

                  --
                  CEO
                • tad9 Re: przeciez ja tego nie napisalem 01.05.06, 17:10
                  evita_duarte napisała:

                  > A prosilam daruj sobie juz te filmiki??


                  Jakie filmiki????
    • dziewice nie moge znalesc linku do pis i prostytucji 01.05.06, 14:13
      dziewne, ze mozna byc prostytutka a nie mozna sobie zrobic aborcji

      gdzie tu jest logika?

      --
      CEO
      • kasik.w Re: nie moge znalesc linku do pis i prostytucji 02.05.06, 13:13
        dziewice napisał:

        > dziewne, ze mozna byc prostytutka a nie mozna sobie zrobic aborcji
        >
        > gdzie tu jest logika?
        >
        > --
        > CEO

        No nie do konca "mozna" byc prostytutka... jak i nie do konca "nie mozna" zrobic
        aborcji (chociaz samej sobie i tak mogloby sie okazac niewykonalne ;P) To
        bardziej skomplikowany temat i nie powinno sie go sprowadzac do tak prostych
        porownan. Zreszta polecam bardzo ciekawy artykul o prostytucji

        kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53662,141908.html
        • evita_duarte Nawet gdyby zalegalizowano prostytucje 02.05.06, 14:52
          to na pewno nie nastoletnia prostytucje.
          • bitch.with.a.brain Re: Nawet gdyby zalegalizowano prostytucje 03.05.06, 20:25
            nastoletnia jak najbardziej. 18 letnia, 19 letnia:)
            • evita_duarte Czepialska :P 03.05.06, 20:34

      • tomekpk Re: nie moge znalesc linku do pis i prostytucji 02.05.06, 22:14
        własnie. to nie logiczne najlepiej gdyby nie było prostytutek i aborcji.
        Mam nadzieje że nie zakładasz tak dla obu form brudu
    • tomekpk System wartości:)))))))))))))))))))))))) )))))))))) 02.05.06, 15:11
      bleman napisał:

      > Wczoraj w miescie kobiet był wywiad z nastoletnią prostytutka.
      >
      > Co mnie zdziwilo, powiedziala ze lubi swoja prace, ze zaczela sie tym zajmowac
      > bo w szkole byla szara myszka a chciala zostac "gwiazda".
      >
      > Co o tym sadzicie ? Mozna zalozyc ze rzeczywiscie lubi te prace, ale dlaczego
      > ja lubi ? czy ze wzgledu an sex ? łatwą kase czy rzeczywscie ja to
      > "dowartosciowuje" ?
      >
      > Dziewczyna ma prawo robic co chce, miec system wartosci jaki jej sie podoba,
      > niby nie powinienem jej osadzac, ale cholera jasna... żal mi sie jej zrobilo
      > oraz jej rodzicow ktorzy o niczym nie wiedza...
      Aleś mnie ubawił.:)))))) "Wartości" Czy ty wiesz co to są wartości?
    • bitch.with.a.brain Re: Nastoletnia prostytutka 03.05.06, 20:07
      mysle,że mozna lubic taką pracę.
      Jesli dziewczyan lubi seks i wybiera sobie klientow,a nie sypia z kazdym, bo jej
      w agencji kaza to to moze byc przyjemne.
      Poza tym ma kase bez duzego wysilku i pcozucie,ze jest dorosla i decyduje o
      swoim zyciu.
      • dziewice Re: Nastoletnia prostytutka 03.05.06, 20:11
        pierdoly piszesz.

        --
        CEO
        • bitch.with.a.brain Re: Nastoletnia prostytutka 03.05.06, 20:12
          cenny argument i oczywiscie bardzo odnoszacy sie do tego co napisalam
          • dziewice Re: Nastoletnia prostytutka 03.05.06, 20:14
            "..."
            mysle,że mozna lubic taką pracę.
            Jesli dziewczyan lubi seks i wybiera sobie klientow,a nie sypia z kazdym, bo jej
            w agencji kaza to to moze byc przyjemne.
            Poza tym ma kase bez duzego wysilku i pcozucie,ze jest dorosla i decyduje o
            swoim zyciu.
            "..."

            a do czego mam sie tu odniesc? chyba nie chcesz abym sie odniosl do tego co
            napislas.

            bitch.with.a.brain napisała:

            > cenny argument i oczywiscie bardzo odnoszacy sie do tego co napisalam
            • bitch.with.a.brain Re: Nastoletnia prostytutka 03.05.06, 20:19
              tak,odnieś sie do tego co napisalam
              • dziewice Re: Nastoletnia prostytutka 03.05.06, 20:20
                bitch.with.a.brain napisała:

                > tak,odnieś sie do tego co napisalam

                jak bedziesz miala corke to tez jej tak powiesz?

                --
                CEO
                • bitch.with.a.brain Re: Nastoletnia prostytutka 03.05.06, 20:25
                  Bleman zadał takie pytanie: "Co o tym sadzicie ? Mozna zalozyc ze rzeczywiscie
                  lubi te prace, ale dlaczego
                  ja lubi ? czy ze wzgledu an sex ? łatwą kase czy rzeczywscie ja to
                  "dowartosciowuje" ?"
                  Ja po prostu na to pytanie odpowiedzialam.
                  I mysle,że prędzej ja wiem cos o tym niz ty,bo nei byłeś nigdy nastoletnia
                  dziewczyna:)
                  Ja jej nie oceniam,nie pisze czy robi dobrze czy źle. Tylko stwierdzam,ze
                  mozliwa jest sytuacja,ze dziewczynie to sprawia przyjemnosc.
                  co cie tak bulwersuje?
                  • dziewice Re: Nastoletnia prostytutka 03.05.06, 20:27
                    bulwersuje mnie to, ze dajesz zly przyklad. jezeli bedzie tutaj jakas mloda
                    zagubiona kobieta i przeczyta nieszczesliwie twoja wypowiedz to moze podjac zla
                    decyzje.


                    bitch.with.a.brain napisała:

                    > Bleman zadał takie pytanie: "Co o tym sadzicie ? Mozna zalozyc ze rzeczywiscie
                    > lubi te prace, ale dlaczego
                    > ja lubi ? czy ze wzgledu an sex ? łatwą kase czy rzeczywscie ja to
                    > "dowartosciowuje" ?"
                    > Ja po prostu na to pytanie odpowiedzialam.
                    > I mysle,że prędzej ja wiem cos o tym niz ty,bo nei byłeś nigdy nastoletnia
                    > dziewczyna:)
                    > Ja jej nie oceniam,nie pisze czy robi dobrze czy źle. Tylko stwierdzam,ze
                    > mozliwa jest sytuacja,ze dziewczynie to sprawia przyjemnosc.
                    > co cie tak bulwersuje?
                    • bitch.with.a.brain Re: Nastoletnia prostytutka 03.05.06, 20:31
                      a gdzie ja daje jakikolwiek przykład lub wskazowki? Nie napisałam: fajnie być
                      prostytutką, rób to.
                      Napisałam tylko,że jakaś konkretna nastolatka moze byc z takiej pracy zadowolona
                      i [podalam mozliwe powody
                      • dziewice Re: Nastoletnia prostytutka 03.05.06, 20:33
                        nie bylas nigdy nastoletnia dziewczyna? nie wiesz jak to dziala?


                        bitch.with.a.brain napisała:

                        > a gdzie ja daje jakikolwiek przykład lub wskazowki? Nie napisałam: fajnie być
                        > prostytutką, rób to.
                        > Napisałam tylko,że jakaś konkretna nastolatka moze byc z takiej pracy zadowolon
                        > a
                        > i [podalam mozliwe powody
                        • bitch.with.a.brain Re: Nastoletnia prostytutka 03.05.06, 20:34
                          byłam.I dlatego wiem,że nie ma sensu udawać i kłamać,żeby tylko odziewczyna nie
                          zostala prostytutka.
                          • dziewice Re: Nastoletnia prostytutka 03.05.06, 20:37
                            w takim razie piszac tak uwazasz, ze nie ma w tym nic zlego? i takie zachowanie
                            osoby ktora nie ma do konca pojecia o otaczajacym ja swiecie lub nie zdaje sobie
                            do konca konsekwencji ze swoich czynow jest jak najbardziej odpowiednie.

                            czy tak tez bedziesz postepowala z wlasna corka?

                            "nie ma sensu z nia rozmawiac i jej klamac, zeby tylko dziewczyna nie zostala
                            prostytutka"

                            ??

                            ---

                            bitch.with.a.brain napisała:

                            > byłam.I dlatego wiem,że nie ma sensu udawać i kłamać,żeby tylko odziewczyna nie
                            > zostala prostytutka.
                          • dziewice ok - mam nadzieje, ze Cie nie obrazilem. 03.05.06, 21:48
                            bitch.with.a.brain napisała:

                            > byłam.I dlatego wiem,że nie ma sensu udawać i kłamać,żeby tylko odziewczyna nie
                            > zostala prostytutka.
                  • bleman Re: Nastoletnia prostytutka 03.05.06, 20:53
                    > I mysle,że prędzej ja wiem cos o tym niz ty,bo nei byłeś nigdy nastoletnia
                    > dziewczyna:)
                    > Ja jej nie oceniam,nie pisze czy robi dobrze czy źle. Tylko stwierdzam,ze
                    > mozliwa jest sytuacja,ze dziewczynie to sprawia przyjemnosc.
                    > co cie tak bulwersuje?

                    A rzeczywiscie jak bylas mlodsza to takie cos by cie doartosciowalo ? ;-)

                    A co do lubienia saksu, to chyba juz lepsze pornosy niz prostytucja.
                    • bitch.with.a.brain Re: Nastoletnia prostytutka 03.05.06, 20:55
                      jak byłam młodsza mialam takie plany.Z roznych wzgledow ich nei
                      zrealizowalam.Dlatego wiem o czym psize
                      • bleman Re: Nastoletnia prostytutka 03.05.06, 20:58
                        > jak byłam młodsza mialam takie plany.

                        A co cie konkretnie do takich planow zachecalo ?

                        > Z roznych wzgledow ich nei
                        > zrealizowalam.Dlatego wiem o czym psize

                        ufff ;-)
                        dobre wzgledy dobre wzgledy ;-)
                      • dziewice Re: Nastoletnia prostytutka 03.05.06, 21:00
                        a jaki to plan trzeba miec zeby zostac prostytutka?:)

                        hehehehehe

                        PLAN hehehe

                        --
                        CEO
                        • bleman Jak Baldwick : "Szczwany plan" ;-))) 03.05.06, 21:01

      • bleman Re: Nastoletnia prostytutka 03.05.06, 20:51
        > mysle,że mozna lubic taką pracę.

        Teoretycznie tak, ale chyba prace jaka taka, oderwana calkowicie od tego jak
        jest postrzegana "na zewnatrz".
        O ile mi wiadomo polska to nie japonia i tutaj prostytutka jest kims napietnowanym.

        > Jesli dziewczyan lubi seks i wybiera sobie klientow
        > nie sypia z kazdym, bo jej
        > w agencji kaza to to moze byc przyjemne.

        No wlasnie tego nie powiedziala.

        > Poza tym ma kase bez duzego wysilku i pcozucie,ze jest dorosla i decyduje o
        > swoim zyciu.

        Ale czy to rzeczywiscie daje poczucie doroslosci ?
        • dziewice Re: Nastoletnia prostytutka 03.05.06, 21:01
          to czasu jak cie ktos nie zgwalci,

          nie wybije ci wszystkich zebow :)

          bleman kiedy ostatnio byles na pradze?

          bleman napisał:

          > > mysle,że mozna lubic taką pracę.
          >
          > Teoretycznie tak, ale chyba prace jaka taka, oderwana calkowicie od tego jak
          > jest postrzegana "na zewnatrz".
          > O ile mi wiadomo polska to nie japonia i tutaj prostytutka jest kims napietnowa
          > nym.
          >
          > > Jesli dziewczyan lubi seks i wybiera sobie klientow
          > > nie sypia z kazdym, bo jej
          > > w agencji kaza to to moze byc przyjemne.
          >
          > No wlasnie tego nie powiedziala.
          >
          > > Poza tym ma kase bez duzego wysilku i pcozucie,ze jest dorosla i decyduje
          > o
          > > swoim zyciu.
          >
          > Ale czy to rzeczywiscie daje poczucie doroslosci ?
    • dokowski Kiedyś funckjonowało takie słowo "cichodajka" 04.05.06, 13:30
      Czy dzisiaj to zjawisko zanika, że piszą o tym, jakby to była jakaś rewelacja?

      W czasach PRL wiele licealistek i studentek dorabiało sobie w taki sposób. Było
      to zjawisko na tyle powszechne, że środowisko profesjonalnej prostytucji wydało
      cichodajkom brutalną wojnę. Efektem tej wojny było z jednej strony częściowe
      podporządkowanie nieletnich prostytutek alfonsom, a z drugiej strony,
      dziewczyny, które chciały zachować pełną wolność i samodzielność, przeniosły
      się w miejsca (np. dyskoteki, a ostatnio tzw. galerie) gdzie alfonsi nie mogą
      odróżnić prostytucji od zwyczajnego flirtu.

      Kiedyś za Gierka było wiadomo, w której kawiarni dziewczyny czekają na
      dewizowych klientów. Taki turysta za 10$ mógł bzyknąć białą 15-stkę - luksus
      zupełnie niedostępny w siebie w kraju. Niektórzy tylko po to jeździli do
      Polski. A dla dziewczyny te marne 10$ miało wtedy wartość dzisiejszych 1000
      (tysiąc!) zł. To były najlepsze czasy dla nieletnich prostytutek.

      Dzisiaj młoda dziewczyna nie ma tak silnej pokusy, nie może tak łatwo zarobić
      tak dużo pieniędzy. Właśnie uświadomiłem sobie, że upadkowi socjalizmu
      zawdzięczamy także poprawę moralnej kondycji polskich dziewcząt.
      • illiterate Re: Kiedyś funckjonowało takie słowo "cichodajka" 04.05.06, 14:16
        dokowski napisał:

        > Dzisiaj młoda dziewczyna nie ma tak silnej pokusy, nie może tak łatwo zarobić
        > tak dużo pieniędzy. Właśnie uświadomiłem sobie, że upadkowi socjalizmu
        > zawdzięczamy także poprawę moralnej kondycji polskich dziewcząt.

        Wlasnie umarlam ze smiechu i juz nie zyje
        • dokowski Wiem, że niektórzy tęsknią za PRLowskim rajem... 04.05.06, 15:44
          illiterate napisała:

          > > upadkowi socjalizmu
          > > zawdzięczamy także poprawę moralnej kondycji polskich dziewcząt.
          >
          > Wlasnie umarlam ze smiechu i juz nie zyje

          ... ale on już nie wróci, choćbyście nie wiem z jak wielką emfazą wyśmiewali
          lub krytykowali kapitalizm. Ale prawda jest taka, że kapitalizm uszlachetnia
          człowieka a socjalizm niszczy morale i psychikę.

          Zauważcie, że z antyfeministów wychodzi zawsze tęsknota za PRLem
          • illiterate Re: Wiem, że niektórzy tęsknią za PRLowskim rajem 04.05.06, 16:53
            System, w ktorym wszystko jest na sprzedaz, sila rzeczy uszlachetniac nic nie
            moze. Raz. Dwa - nawet, jesli polskie dziewczeta mniej sie puszczaly obecnie
            niz przed laty (co jest bzdura, zwazywszy na gwaltowna eksplozje przemyslu
            burdelowego), to trudno byloby to nazwac 'poprawa kondycji moralnej', skoro nie
            sprzedawalyby uslug ze wzgledu na niska oplacalnosc procederu. Nie ma
            moralnosci tam, gdzie jest rachunek ekonomiczny, dokky.
            Co do 'to se nevrati', to obawiam sie, ze nikt nie wie, co bedzie jutro, nawet
            Ty, Jasnieoswiecony
            • dokowski Kolejny socjalistyczny mit 05.05.06, 11:13
              illiterate napisała:

              > System, w ktorym wszystko jest na sprzedaz, sila rzeczy uszlachetniac nic nie
              > moze.

              Pieniądz jest najlepszym miernikiem wartości. Jeżeli coś na wolnym ma wyższą
              cenę niż coś innego, to najprawdopodobniej ma większą wartość. Socjalistyczna
              propaganda jednak wmawiała ludziom (i nadal to robi), że pieniądz to coś
              nieczystego, to przejaw wyzysku biedaków przez bogatych. Człowiek z gruntu zły
              wierzy, że każdy duży majątek zdradza złodzieja lub oszusta. Człowiek z gruntu
              dobry rozumie, że bogactwo jest nagrodą za uczciwość i ciężką pracę.

              Każdy człowiek uczciwy rozumie, że praca uszlachetnia. To rozumienie łączy się
              naturalnie z faktem, że tylko za pracę można dostać pieniądze w uczciwy sposób.
              Kapitalizm i wolny rynek zaś sprawiają, że najwięcej pieniędzy dostają ci, co
              wykonują pracę najbardziej wartościową, czyli ci właśnie ludzie, których ich
              praca uszlachetnia najbardziej.

              I nie zapominaj, że sprzedać można tylko to, co ma wartość. Sprzedaż czegoś
              bezwartościowego jest oszustwem, a to jest przestępstwo. System, w którym
              wszystko jest na sprzedaż, ujawnia, co ma prawdziwą wartość, a co jest tylko
              złudzeniem. Moralność socjalistyczna jest przez kapitalizm demaskowana jako
              moralność fałszywa, jako kult zła.
              • illiterate Re: Kolejny socjalistyczny mit 05.05.06, 11:17
                Przepraszam Cie bardzo, znowu zapomnialam, ze nie powinnam rozmawiac z
                fanatykiem. Na szczescie, Twoj list gorliwego wyznawcy kapitalizmu mi o tym
                przypomnial. Juz nie bede, obiecuje.
                • dokowski Wstyd! Na rzeczowe i ścisłe argumenty odpowiadać.. 05.05.06, 12:23
                  illiterate napisała:

                  > nie powinnam rozmawiac z fanatykiem

                  ... taką obelgą. Żebyś chociaż coś zacytowała ze zrozumieniem.

                  Tak się zwykle w dyskusjach kompromitują zwolennicy socjalizmu.
      • dziewice Re: Kiedyś funckjonowało takie słowo "cichodajka" 05.05.06, 22:34
        dlatego trzeba miec dzewczyne dziewice, niedobrze mi sie zrobilo po tym co
        przeczytalem, w dodatku dzisiaj widzialem jakiegos bambusa z blondynka tez malo
        pawia nie strzelilem

        --
        CEO
        • bleman Re: Kiedyś funckjonowało takie słowo "cichodajka" 06.05.06, 00:37
          > dlatego trzeba miec dzewczyne dziewice, niedobrze mi sie zrobilo po tym co
          > przeczytalem, w dodatku dzisiaj widzialem jakiegos bambusa z blondynka tez malo
          > pawia nie strzelilem

          Nie rpzesadzaj, to ,ze nie jest dziewica nie oznacza ze przespala sie z calym
          miastem. Co zlego w tym ze dziewczyna np. 20 letnia nie ejst dziwica ?
          To rpzeciez normalne ze w liceum żyła! wchodzila w "zwiazki" randkowala
          uprawiala seks itd.

          Ba! w mojej kategori wiekowej ja ejstem czyms znacznie dziwniejszym niz
          dziewczyna niedziewica.
          • margot_may Re: Kiedyś funckjonowało takie słowo "cichodajka" 06.05.06, 00:38
            bleman jak jeszcze raz napiszesz, że jesteś dziewicem to chyba zacznę krzyczeć!
            • dziewice Re: Kiedyś funckjonowało takie słowo "cichodajka" 06.05.06, 00:44
              czytasz w jego myslach? przeciez tego nie napisal, domyslilas sie tego na
              podstawie jego wczesniejszych wypowiedzi, ale teraz tego nie napisal. od tatego
              czasu to sie moglo zmienic.

              margot_may napisała:

              > bleman jak jeszcze raz napiszesz, że jesteś dziewicem to chyba zacznę krzyczeć!
              • margot_may Re: Kiedyś funckjonowało takie słowo "cichodajka" 06.05.06, 00:57
                no to co miało znaczyć to ostatnie zdanie??

                • dziewice Re: Kiedyś funckjonowało takie słowo "cichodajka" 06.05.06, 01:07
                  nie mam pojecia;
                  "..."

                  Ba! w mojej kategori wiekowej ja ejstem czyms znacznie dziwniejszym niz
                  dziewczyna niedziewica.
                  "..."

                  chlopcy w jego wieku maja rozne pomysly, skad niby mam wiedziec.

                  margot_may napisała:

                  > no to co miało znaczyć to ostatnie zdanie??
                  >
                  • margot_may Re: Kiedyś funckjonowało takie słowo "cichodajka" 06.05.06, 01:11
                    "chłopcy w jego wieku" ...! ile ty masz lat dziewice?
                    • dziewice Re: Kiedyś funckjonowało takie słowo "cichodajka" 06.05.06, 01:15
                      27 i pol :)

                      margot_may napisała:

                      > "chłopcy w jego wieku" ...! ile ty masz lat dziewice?
                      • margot_may Re: Kiedyś funckjonowało takie słowo "cichodajka" 06.05.06, 01:27
                        myślałam, że 50.
                        • dziewice Re: Kiedyś funckjonowało takie słowo "cichodajka" 06.05.06, 01:28
                          mysle, ze wtedy bede impotentem.

                          --
                          CEO
            • bleman Re: Kiedyś funckjonowało takie słowo "cichodajka" 06.05.06, 11:58
              > bleman jak jeszcze raz napiszesz, że jesteś dziewicem to chyba zacznę krzyczeć!

              A to jakas zbrodnia jest ?
          • dziewice Re: Kiedyś funckjonowało takie słowo "cichodajka" 06.05.06, 00:43
            zapewniam CIe, ze sa takie Kobiety ktore czekaja na TEGO JEDYNEGO nawet majac
            23-24 lata.

            bleman napisał:

            > > dlatego trzeba miec dzewczyne dziewice, niedobrze mi sie zrobilo po tym c
            > o
            > > przeczytalem, w dodatku dzisiaj widzialem jakiegos bambusa z blondynka te
            > z malo
            > > pawia nie strzelilem
            >
            > Nie rpzesadzaj, to ,ze nie jest dziewica nie oznacza ze przespala sie z calym
            > miastem. Co zlego w tym ze dziewczyna np. 20 letnia nie ejst dziwica ?
            > To rpzeciez normalne ze w liceum żyła! wchodzila w "zwiazki" randkowala
            > uprawiala seks itd.
            >
            > Ba! w mojej kategori wiekowej ja ejstem czyms znacznie dziwniejszym niz
            > dziewczyna niedziewica.
            • dokowski [...] 06.05.06, 11:39
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • bleman Oj dokowski dokowski 06.05.06, 11:59
                A facet tez jest podludziem ?
                • dziewice Re: Oj dokowski dokowski 06.05.06, 12:03
                  dobra dobra, jakas niezla laseczka sie kolomnie wprowadz.a..
                  --
                  CEO
                • dokowski To zależy od czegoś zupełnie innego 08.05.06, 16:13
                  bleman napisał:

                  > A facet tez jest podludziem ?

                  Jeżeli facet nie chce się bzykać przed ślubem, daje swojej nrzeczonej do
                  zrozumienia, że gardzi dziewczynami, które nie zachowują czystości. Taki facet
                  z pewnocią gardzi kobietami i ślub z takim uwłacza godności kobiety.

                  Ludzie uczciwi powinni uprawiać seks przed ślubem.

                  PS. Ale śmieszny ten moderator
                  • bleman Re: To zależy od czegoś zupełnie innego 08.05.06, 19:13
                    > Ludzie uczciwi powinni uprawiać seks przed ślubem.

                    Wiesz nie kazdy ma mozliwosc, a tym bardziej mozliwosc jakiego kolwiek slubu itd.
                    Sa ludzi ktorzy poprostu sa np. malo atrakcyjni, albo niesmiali itd.
                    I oni wogole seksu nie uprawiaja.
                    • dokowski I bardzo dobrze 09.05.06, 10:06
                      bleman napisał:

                      > malo atrakcyjni, albo niesmiali itd.
                      > I oni wogole seksu nie uprawiaja.

                      Ja to popieram
                      • bleman Re: I bardzo dobrze 09.05.06, 15:41
                        > Ja to popieram

                        Popierasz cierpienie ??

                        Masz sklonnosci sadystyczne ??
                        • dokowski Co za skojrzenia! Dziwnymi ścieżkami błądzą ... 09.05.06, 16:07
                          bleman napisał:

                          > Popierasz cierpienie ??
                          >
                          > Masz sklonnosci sadystyczne ??

                          ... twoje myśli. Popieram ich w tym, że nie uprawiają seksu.

                          A skąd ci jakieś sadystyczne myśli przypłynęły?
                          • pavvka Re: Co za skojrzenia! Dziwnymi ścieżkami błądzą . 09.05.06, 16:11
                            dokowski napisał:

                            > Popieram ich w tym, że nie uprawiają seksu.

                            To znaczy, że popierasz nieuczciwość, bo wcześniej napisałeś, że ludzie uczciwi
                            uprawiają seks przed ślubem.
                            • dokowski Piszemy teraz o tych, którzy nie wezmą ślubu 09.05.06, 16:34
                              pavvka napisał:

                              > To znaczy, że popierasz nieuczciwość, bo wcześniej napisałeś, że ludzie
                              > uczciwi uprawiają seks przed ślubem.

                              Widzisz jak trudno wskoczyć w środek dyskusji, gdy się nie wie o czym jest
                          • bleman Re: Co za skojrzenia! Dziwnymi ścieżkami błądzą . 09.05.06, 17:00
                            Ale chodzi o nieuprawianie nie z wlasnego wyboru tylko z przymusu , lub braku
                            mozliwosci.
                            • dokowski Jaki przymus masz na myśli? 10.05.06, 09:53
                              bleman napisał:

                              > Ale chodzi o nieuprawianie nie z wlasnego wyboru tylko z przymusu

                              Jedyne co mi przychodzi do głowy, to więzienie. Chciałbyś więźniom dostarczać
                              panienki?
                              • sokka Re: Jaki przymus masz na myśli? 11.05.06, 22:02
                                moim zdaniem, jesli podjąć próbę klasyfikacji, są trzy podejścia do seksu:
                                1) można uprawiać seks, jeśli spełniony jest jeden warunek - dwie osoby mają na
                                to ochotę,
                                2) można uprawiać seks, gdy spełnione są dwa warunki - powyższy + zaangażowanie
                                uczuciowe,
                                3) można uprawiać seks, gdy spełnione są trzy warunki - powyższe + ślub kościelny.
                                wszystkie trzy postawy, wydają mi się jak najbardziej przekonywujące, zaś
                                wszelkie hybrydy nieco mnie dziwią, np.: seks dopiero na n-tej randce - bo
                                jeśli nie czekamy na uczucie, to co to za różnica czy pukniemy się po 15 min
                                znajomości, czy trzech dniach... a najciekawszą moim zdaniem hybrydą, jest chęć
                                zachowania cnoty (w znaczeniu anatomicznym wyłącznie) dla męża, czyli odmawianiu
                                seksu waginalnego przygodnym kochankom, przy jednoczesnym przyzwoleniu na analny
                                lub/i oralny, jaki cel temu przyświeca???
                                ale to raczej niezdrowa ciekawość, bo zasadniczo,nie powinno mnie interesować,
                                kto z kim, gdzie, kiedy i dlaczego sypia :-)
                                pozdrawiam
                                • dokowski Trzecie podejście jest absurdem 15.05.06, 16:39
                                  sokka napisała:

                                  > gdy spełnione są trzy warunki - powyższe + ślub kościelny.
                                  > wszystkie trzy postawy, wydają mi się jak najbardziej przekonywujące

                                  Zaraz logicznie wykażę absurdalność tego podejścia z moralnego i naukowego
                                  punktu widzenia.

                                  Jeżeli uznać, że jednym z celów seksu przedmałżeskiego jest przetestowanie
                                  możliwości przyszłego zgodnego współżycia, to ślub kościelny wymusza pozytywna
                                  ocenę każdego wyniku testu, ponieważ ślub jest rodzajem przysięgi, że nie
                                  porzucę partnera tylko dlatego, że mamy sprzeczne upodobania seksualne
                                  wynikające z naszej naturalnej wrażliwości i skłonności.

                                  Musimy więc uznać, że seks przedmałżeński nie ma w sobie funkcji testowej (ani
                                  szkoleniowej, inicjacyjnej, wdrożeniowej itp.) przysięga wyklucza możliwość
                                  niepowodzenia z danym partnerem). Oznacza to że w rzeczywistości jest od razu
                                  próbą zajścia w ciążę lub uprzyjemnienia sobie życia.

                                  Tylko ta druga możliwość jest niesprzeczna z założeniem czystości
                                  przedmałżeńskiej, oznaczałoby to wiarę chrześcijan w to, że seks służy do
                                  uprzyjmniania życia małżeńskiego i nie ma żadnych wątpliwości, że każdej parze
                                  będzie on sprawiał przyjemność. Czy takie jest prawdziwie chrześcijańskie
                                  zapatrywanie na seks? To był absurd moralny.

                                  Teraz czas na absurd naukowy. Jeśli założyć, że celem seksu jest wyłącznie
                                  potomstwo, to mielibyśmy zgodność z moralnym zapatrywaniem się chrześcijan, ale
                                  musielibyśmy wtedy mieć możliwość kościelnego rozwodu, jeżeli nie ma potomstwa,
                                  a zdaje się, i słusznie zresztą, że rozwód kościelny dają w innych przypadkach,
                                  że samo nieposiadanie dzieci nie wystarcza do unieważnienia ślubu kościelnego.

                                  Piszę "słusznie" bo nauka już wyjaśniła różne funkcje seksu i jest już znaną
                                  prawdą naukową, że seks ma różne cele, że potomstwo jest tylko pierwotnym i
                                  najważniejszym celem, ale nie jedynym. To samo zresztą można by powiedzieć, że
                                  wszystko, co robimy ma na celu pomyślność naszego (ewentualnego) potomstwa
    • zawias7 Re: Nastoletnia prostytutka 10.05.06, 21:10
      to jest dopiero prawdziwa feministka!
      wykorzystuje seksualnie kilkunastu zapewne mezszyzcn dziennie!
      chwala jej siostry
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka