tad9 03.05.06, 20:34 O tym chyba jeszcze za wiele tu nie rozprawiano. Jak można było pominąć ten temat? Religijny wymar feminizmu, odrodzone czarostwo, itd, itd... Co o tym sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
johnny-kalesony Re: wicca 03.05.06, 21:33 O ile dobrze pamiętam treść czytanego dawno temu artykułu feministycznego, współczesne radykalne feministki (a takie nadają ruchowi ton) sięgają do mitu "Gai-matki-ziemi", rewidując tym samym chrześcijaństwo, jako źródło "patriarchalnego heteromatriksu". Stąd też zapewne zamiłowanie radykalnych feministek do wszelkiego rodzaju ruchów new-age, jakiejś pokrętnej nowej mitologii pełnej patosu, który ma za zadanie zatuszować płyciznę umysłową. Istotnie - zagadnienie raczej obszerne i godne pyskówki niejednej! Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: wicca 03.05.06, 22:40 johnny-kalesony napisał: > O ile dobrze pamiętam treść czytanego dawno temu artykułu feministycznego, > współczesne radykalne feministki (a takie nadają ruchowi ton) sięgają do mitu > "Gai-matki-ziemi", rewidując tym samym chrześcijaństwo, jako źródło > "patriarchalnego heteromatriksu". > Stąd też zapewne zamiłowanie radykalnych feministek do wszelkiego rodzaju ruchó > w > new-age, jakiejś pokrętnej nowej mitologii pełnej patosu, który ma za zadanie > zatuszować płyciznę umysłową. Otoz zle pamietasz - radykalny feminizm pozostaje od wielu lat na marginesie ruchu i wspolczenie nie ma nic wspolnego z feminizmem mistycznym, ekologicznym czy wicca. Wicca zreszta to ruch, tak jak odradzajacy sie szamanizm, skupiajacy mezczyzn i kobiety i z feminizmem majacy cos wspolnego niejako 'rownolegle', bo nie o feminizm w nim chodzi. I tak to jest wlasnie z plycizna umyslowa - cos tam sie plecie, bo sie kiedys czytalo, ale co dokladnie, gdzie i czy to aby na pewno bylo to, to juz sie nie pamieta, przy okazji tworzac nowa, kompletnie pokrecona i metna, ale za to swoja wlasna mitologie mitologii. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: wicca 03.05.06, 21:35 raczej nei bardzo.Często feministki sa ateistkami,choc oczywiscie nie zawsze Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: wicca 03.05.06, 21:46 > raczej nei bardzo.Często feministki sa ateistkami,choc oczywiscie nie zawsze A pewnie jak sa wierzace to i tak niezbyt mocno, a juz napewno nie sa wierne nieomylnemu papieżowi i naukom koscioła rzymsko katolickiego, czy jakiego kolwiek innego ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: wicca 03.05.06, 21:50 bleman napisał: > > raczej nei bardzo.Często feministki sa ateistkami,choc oczywiscie nie zaw > sze > > A pewnie jak sa wierzace to i tak niezbyt mocno, a juz napewno nie sa wierne > nieomylnemu papieżowi i naukom koscioła rzymsko katolickiego, czy jakiego > kolwiek innego ;-) Wiara w Boga to nie to samo co wiara w kosciol. Mysle wiec, ze moga byc tez wierzace. GG Odpowiedz Link Zgłoś
dziewice Re: wicca 03.05.06, 21:52 Evita :), czy Ty musisz jako moderatorka odpowiadac na kazdy post:). ograniczasz rozmowy. evita_duarte napisała: > bleman napisał: > > > > raczej nei bardzo.Często feministki sa ateistkami,choc oczywiscie n > ie zaw > > sze > > > > A pewnie jak sa wierzace to i tak niezbyt mocno, a juz napewno nie sa wie > rne > > nieomylnemu papieżowi i naukom koscioła rzymsko katolickiego, czy jakiego > > kolwiek innego ;-) > > Wiara w Boga to nie to samo co wiara w kosciol. Mysle wiec, ze moga byc tez > wierzace. > GG > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: wicca 03.05.06, 22:05 dziewice napisał: > Evita :), czy Ty musisz jako moderatorka odpowiadac na kazdy post:). > > ograniczasz rozmowy. Nie musze, mam ochote :P Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s ????? 03.05.06, 21:54 Rany, co to za uogólnienia? Jasne, że feministka może być katoliczką, chrześcijanką... Ba, przecież nawet istnieja feministki - muzułmanki... Przeciwstawianie feminizmu religii to błąd, jedna z rzecyz, które przyczyniają się do negatywnego odbioru feminizmu w społeczeństwie... Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: ????? 03.05.06, 21:58 > Rany, co to za uogólnienia? Jasne, że feministka może być katoliczką, > chrześcijanką... Ba, przecież nawet istnieja feministki - muzułmanki... Jesli przyjac ze feministka to kobieta ktora domaga sie rownych rpaw dla innych kobiet to tak ... masz racje. > Przeciwstawianie feminizmu religii to błąd, jedna z rzecyz, które przyczyniają > się do negatywnego odbioru feminizmu w społeczeństwie... Wyrazilem jedynie swoje zdanie, ktore wynikalo z obserwacji polskich socjalnych w wiekszosci feministek :( Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: ????? 03.05.06, 22:03 > Jesli przyjac ze feministka to kobieta ktora domaga sie rownych rpaw dla > innych kobiet to tak ... masz racje. No a nie jest tak? W feminizmie nie ma nic, czego nie dałoby się połączyć z chrześcijaństwem. Fakt, nauka KK obecnie jest nieco konserwatywna... ale nie wydaje mi się, by była obciążona "klauzulą nieomylności". A co do islamu, to jako żywo znalazłem w sieci stronę muzułmanek - feministek, które twierdzą, że prawdziwe przesłanie Koranu jest egalitarystyczne, zaś to tylko patriarchalna tradycja wypacza to przesłanie... Tak więc - nie wydaje mi się, by z założenia feministka nie mogła być osobą religijną. > Wyrazilem jedynie swoje zdanie, ktore wynikalo z obserwacji polskich > socjalnych > w wiekszosci feministek :( OK, OK :) Ty zatem mówisz o stanie faktycznym, zaś ja ogólnie :) Aczkolwiek też bym nei był taki pewien, czy tak powszechna jest wśród feministek niewiara... Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: ????? 03.05.06, 22:08 > No a nie jest tak? W feminizmie nie ma nic, czego nie dałoby się połączyć z > chrześcijaństwem. Teoretycznie masz racje > Fakt, nauka KK obecnie jest nieco konserwatywna... ale nie > wydaje mi się, by była obciążona "klauzulą nieomylności". Wedlog siebie samej niekoniecznie ;-) > A co do islamu, to jako żywo znalazłem w sieci stronę muzułmanek - feministek, > które twierdzą, że prawdziwe przesłanie Koranu jest egalitarystyczne, zaś to > tylko patriarchalna tradycja wypacza to przesłanie... Sadze ze one na sile tak naginaja, bo latwiej atakowac "kulture" niz religie. Kultura jest czyms nienamacalnym trudnym do identyfikacji, atakujac kulture tak naprawde nikt do konca nie wiem co jest atakowane i czego ma bronic. Religia natomiast jest bardzo konkretnym(zbyt konkretnym) "celem", celem ktory ma wielu obroncow, i altwo atakujac go dostac po łapach. > OK, OK :) Ty zatem mówisz o stanie faktycznym, zaś ja ogólnie :) OK > Aczkolwiek też > bym nei był taki pewien, czy tak powszechna jest wśród feministek niewiara... Ja nie twierdze ze niewiara jest zla, bo sam jestem ateista. MOje ":(" bylo odnosnie socjalnych ;-) feministek wogole. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: ????? 03.05.06, 22:12 bleman napisał: > > No a nie jest tak? W feminizmie nie ma nic, czego nie dałoby się połączyć > z > > chrześcijaństwem. > > Teoretycznie masz racje No właśnie. Teoretycznie. W praktyce katoliczki-feministki są rozdarte jako ta sosna u Żeromskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewice Re: ????? 03.05.06, 22:16 albo koszula w pralce, jak tam pranie? kochanica-francuza napisała: > bleman napisał: > > > > No a nie jest tak? W feminizmie nie ma nic, czego nie dałoby się po > łączyć > > z > > > chrześcijaństwem. > > > > Teoretycznie masz racje > > No właśnie. Teoretycznie. W praktyce katoliczki-feministki są rozdarte jako ta > sosna u Żeromskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: ????? 03.05.06, 22:26 dziewice napisał: to nie koszula była, tylko łazienkowe chodniczki i ręcznie Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: ????? 03.05.06, 22:38 > Teoretycznie masz racje A w praktyce to czego nie da się w chrześcijaństwie pogodzić z feminizmem? ;) > Sadze ze one na sile tak naginaja, bo latwiej atakowac "kulture" niz religie. Czy ja wiem? Z tego, co czytałem Koran, to wcale nie powiedziałbym, że na pewno akcentów egalitarystycznych tam nie ma... Mimo wszystko można doszukać się tam troski o prawa kobiet. Jestem w stanie wyobrazić sobie muzułmanów, co ida tym tropem i dochodza do wniosku, że na obecne czasy myśl Koranu z feminizmem się zgadza. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: ????? 04.05.06, 00:16 stephen_s napisał: > > Teoretycznie masz racje > > A w praktyce to czego nie da się w chrześcijaństwie pogodzić z feminizmem? ;) Tzw. Szczególnej (czytaj : drugoplanowej) Roli Kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: ????? 04.05.06, 13:16 Ale czy to naprawdę jest fundamentalny element chrześcijaństwa..? Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: ????? 04.05.06, 13:28 No, Bóg chrześcijański jest zdecydowanie rodzaju męskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: ????? 04.05.06, 13:35 > No, Bóg chrześcijański jest zdecydowanie rodzaju męskiego... To nie do końca tak. Bóg jako taki nie ma płci, płeć ma Chrystus, czyli jedna z trzech Osób Trójcy. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: ????? 04.05.06, 13:41 A stworzenie Adama (a nie Ewy) "na obraz i podobieństwo"? A fakt, że Bóg był ojcem Jezusa i potrzebował kobiety do jego urodzenia? Sorry, ale nie przekonasz mnie, że Bóg w wersji biblijnej jest bezpłciowy. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: ????? 04.05.06, 13:44 Nie chodzi o to, co jest w Biblii, ale o to, jak obecnie Boga się rozumie... Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: ????? 04.05.06, 13:46 Ale nie da się rozumieć ignorując zupełnie najbardziej podstawowe elementy Biblii. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: ????? 04.05.06, 13:55 Ale w pewnych granicach. Nie wyobrażam sobie interpretacji, która sensownie wyjaśniałaby fakt, że Jezus jest dzieckiem kobiety i istoty bezpłciowej. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: ????? 04.05.06, 13:56 Jezus nie jest dzieckiem Boga i Maryi w sensie dosłownym... Nie było aktu płciowego przecież, to było wcielenie, nie rozmnażanie się. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: ????? 04.05.06, 13:59 Aktu płciowego nie było, bo poczęcie było niepokalane, ale była dosłowna ciąża i poród. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: ????? 04.05.06, 13:57 pavvka napisał: > Ale w pewnych granicach. Nie wyobrażam sobie interpretacji, która sensownie > wyjaśniałaby fakt, że Jezus jest dzieckiem kobiety i istoty bezpłciowej. Juz w sredniowieczu byla taka interpretacja, tylko umknela nam gdzies z wiekami. Bog mial skladac sie z dwoch rownowazacych sie czesci meskiej i kobiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: ????? 04.05.06, 14:03 > Juz w sredniowieczu byla taka interpretacja, tylko umknela nam gdzies z > wiekami. Bog mial skladac sie z dwoch rownowazacych sie czesci meskiej i > kobiecej. Coś podobnego chyba w judaizmie jest. Przynajmniej w mistyce kabalistycznej... Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: ????? 04.05.06, 14:37 Naciągane te Wasze interpretacje jak guma do majtek :-P Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: ????? 04.05.06, 14:41 pavvka napisał: > Naciągane te Wasze interpretacje jak guma do majtek :-P Te Twoje przenosnie to dopiero naciagane. Nie uczyles sie nigdy na filozofii ze wg. wczesnych chrzescijan (u ktorych kobiety tez byly kaplankami)i jeszcze we wczesnym sredniowieczu uznawano podwojna nature Boga? Bog to jednoczesnie OJciec i Matka-Sofija(madrosc). Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: ????? 04.05.06, 15:11 evita_duarte napisała: > pavvka napisał: > > > Naciągane te Wasze interpretacje jak guma do majtek :-P > > Te Twoje przenosnie to dopiero naciagane. Jeśli już to porównania, a nie przenośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: a ten jaki czepialski :P nt 04.05.06, 17:00 Ja tez czepialska: obojetnie od rozwazan teologow i znawcow, dla ludu Bog bedzie krzepkim starcem z siwa broda albo dlugowlosym, przystojnym blondynem w typie aryjskim. Gdyz ludowi, a to on tworzy wiare, w glowie sie nie mogloby pomiescic, ze 'ona jest kobieta' albo jakims o zgrozo hermafrodyta, albo ze w ogole - jako istota wyzsza - ludzkie kategorie plci jego/j nie dotycza. Rola kobiety w KK jest poslednia - ksiezom nie wolno miec zon, a kobiety nie moga byc kaplankami - 'bo tak'. I dopoki sie to nie zmieni nie ma sie co kokietowac, ze KK mysli o kobietach tak samo zyczliwie, co o mezczyznach. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: a ten jaki czepialski :P nt 04.05.06, 17:04 illiterate napisała: > Ja tez czepialska: > obojetnie od rozwazan teologow i znawcow, dla ludu Bog bedzie krzepkim starcem > z siwa broda albo dlugowlosym, przystojnym blondynem w typie aryjskim. Gdyz > ludowi, a to on tworzy wiare, w glowie sie nie mogloby pomiescic, ze 'ona jest > kobieta' albo jakims o zgrozo hermafrodyta, albo ze w ogole - jako istota > wyzsza - ludzkie kategorie plci jego/j nie dotycza. > > Rola kobiety w KK jest poslednia - ksiezom nie wolno miec zon, a kobiety nie > moga byc kaplankami - 'bo tak'. I dopoki sie to nie zmieni nie ma sie co > kokietowac, ze KK mysli o kobietach tak samo zyczliwie, co o mezczyznach. Nie zawsze tzw. lud tak myslal, bo nie zawsze boskosc byla uozsamiana z tym samym. Kiedys za boska uznawano plodnosc kobiety, ale nie o tym. Jasne jest ze kosciol nie sznuje kobiet na rowni z mezczyznami, ale nie mozna mowic o wierze tylko w granicach kosciola. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: a ten jaki czepialski :P nt 04.05.06, 18:13 > obojetnie od rozwazan teologow i znawcow, dla ludu Bog bedzie krzepkim > starcem > z siwa broda albo dlugowlosym, przystojnym blondynem w typie aryjskim. No i? Nie można oceniać religii po tym, jak ją wypaczają zwykli ludzie, którzy wyznają ją dość powierzchownie... > Rola kobiety w KK jest poslednia - ksiezom nie wolno miec zon, a kobiety nie > moga byc kaplankami - 'bo tak'. Akurat powody, dla których księżom nie wolno mieć żon, są jasne - i nie mają nic wspólnego z podstawowymi ideami chrześcijaństwa. To kościelna "zasada organizacyjna" - co do której wcale nie wszyscy hierarchowie mają przekonanie, że powinna być utrzymana. Celibat księży możnaby jak najbardziej znieść - i nie oznaczałoby to jakiejś rewolucji w zasadach chrześcijaństwa. Co do kapłaństwa kobiet - owszem, KK nie dopuszcza go. Ale znowu: to jest pogląd konkretnie Kościoła katolickiego. A rozmawiamy przecież o tym, czy w ogóle chrześcijaństwo jest z feminizmem sprzeczne... Uważam, że na swoim najgłębszym poziomie - nie jest. A szczegółowa nauka chociażby Kościoła katolickiego - to trochę co innego... Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: a ten jaki czepialski :P nt 04.05.06, 20:42 stephen_s napisał: > No i? Nie można oceniać religii po tym, jak ją wypaczają zwykli ludzie, którzy > wyznają ją dość powierzchownie... Wyznawcow prawdziwie niepowierzchownych, doslownie wypelniajacych zwlaszcza przykazanie milosci i przepojonych mistyka powszednio, jest pewnie z pieciu. Na calej kuli ziemskiej. To jest za trudna religia dla ludzi, jesli brac ja powaznie - dlatego bierze sie ja niepowaznie i przerazliwie wybiorczo. Tak jest. A akademickie rozwazania maja sie do codziennosci religii nijak, bo obchodza zaledwie garstke rozwazajacych. > > Rola kobiety w KK jest poslednia - ksiezom nie wolno miec zon, a kobiety > nie > > moga byc kaplankami - 'bo tak'. > > Akurat powody, dla których księżom nie wolno mieć żon, są jasne - i nie mają > nic wspólnego z podstawowymi ideami chrześcijaństwa. To kościelna "zasada > organizacyjna" - co do której wcale nie wszyscy hierarchowie mają przekonanie, No, jak do tej pory to zaden z papiezy nie mial co do niej watpliwosci. A to oni decyduja. Wiec? > że powinna być utrzymana. Celibat księży możnaby jak najbardziej znieść - i nie > > oznaczałoby to jakiejś rewolucji w zasadach chrześcijaństwa. Och, oczywiscie, ze moznaby, i ze raczej na pewno oznaczaloby to rewolucje - nie tylko w kasie kosciola, ale i w stosunku ksiezy do kobiet. Ale skoro mozna i nie jest to jakos bardzo skomplikowane, to dlaczego nikt tego nie zmienil? > Co do kapłaństwa kobiet - owszem, KK nie dopuszcza go. Ale znowu: to jest > pogląd konkretnie Kościoła katolickiego. A rozmawiamy przecież o tym, czy w > ogóle chrześcijaństwo jest z feminizmem sprzeczne... Skoro, jak trabia oficjalne statystyki, 95% Polakow to xianie - a nie protestanci czy prawoslawni, to mam wrazenie, ze stosowniej byloby ujac problem w kontekscie KK wlasnie. Uważam, że na swoim > najgłębszym poziomie - nie jest. A szczegółowa nauka chociażby Kościoła > katolickiego - to trochę co innego... Zdecydowanie. Tylko dlaczego jest ona tak powszechna? Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: a ten jaki czepialski :P nt 04.05.06, 21:04 > Wyznawcow prawdziwie niepowierzchownych, doslownie wypelniajacych zwlaszcza > przykazanie milosci i przepojonych mistyka powszednio, jest pewnie z pieciu. > Na > calej kuli ziemskiej. To jest za trudna religia dla ludzi, jesli brac ja > powaznie - dlatego bierze sie ja niepowaznie i przerazliwie wybiorczo. Ale to już wina ludzi, nie religii... A o religii rozmawiamy. > No, jak do tej pory to zaden z papiezy nie mial co do niej watpliwosci. A to > oni decyduja. Wiec? To nie jest tak, że wyłącznie papieże w KK decydują... A ostatnio słychać z KK głosy, że być może kwestię celibatu należy przeanalizować na nowo. Ja nie raz spotkałem wywiady z hierarchami, którzy o możliwości zniesienia celibatu mówią. I nikt ich za to jakoś nie ekskomunikuje... Celibat to zasada wprowadzona w pewnym momencie historii Kościoła z pewnych określonych względów praktycznych. Można rozważać, czy obecnie jest on potrzebny, czy nie. Może tak, może nie - żadna z tych opcji nie przeczy podstawowym prawdom chrześcijaństwa. > Och, oczywiscie, ze moznaby, i ze raczej na pewno oznaczaloby to rewolucje - > nie tylko w kasie kosciola, ale i w stosunku ksiezy do kobiet. Ale skoro > mozna > i nie jest to jakos bardzo skomplikowane, to dlaczego nikt tego nie zmienil? Bo jak na razie w KK dominujące jest przekonanie, że celibat się sprawdził i nadal się sprawdza. Co nie zmienia faktu, że jest on jedynie pewnych rozwiązaniem praktycznym, nie dogmatem. > Skoro, jak trabia oficjalne statystyki, 95% Polakow to xianie - a nie > protestanci czy prawoslawni, to mam wrazenie, ze stosowniej byloby ujac > problem w kontekscie KK wlasnie. Ale czy na pewno rozmawiamy o feminizmie i chrześcijaństwie w Polsce jedynie? Rozmowa zaczęła się od wicca, które w Polsce chyba nei ejst specjalnie znane... > Zdecydowanie. Tylko dlaczego jest ona tak powszechna? Nie rozumiem pytania... Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: a ten jaki czepialski :P nt 05.05.06, 07:59 stephen_s napisał: > Ale to już wina ludzi, nie religii... A o religii rozmawiamy. Wiesz - w ten sposob moznaby stwierdzic, ze socjalizm szlachetna idea byl, tylko ludzie ja popsuli. No i - religia to nie tylko zasady, ale i 'sposob ich wykonania'. Czy religia - jakakolwiek - moglaby za/istniec bez swoich wyznawcow? No wlasnie ;) > To nie jest tak, że wyłącznie papieże w KK decydują... A ostatnio słychać z KK > głosy, że być może kwestię celibatu należy przeanalizować na nowo. Ja nie raz > spotkałem wywiady z hierarchami, którzy o możliwości zniesienia celibatu mówią. Z hierarchami polskiego kosciola? Nieraz? Ejze ;) Bo jesli mowisz o zgnilym zachodzie, to mnie to specjalnie nie dziwi, chociaz wiem, ze taki np. Jaeger nie raz i nie dwa dostal ostrzezenie, ze jesli bedzie brykal, to zostanie ekskomunikowany. Wiec juz nie bryka. I przeszly papiez, i obecny byli ultrakonserwatywni, jesli chodzi o organizacje kosciola. Ratzinger przed wyborami zdeklarowal sie bardzo jasno - nie zamierza pozwolic na to, tamto, siamto, owamto - jednym slowem - jesli chodzi o sprawy wewnatrzkoscielne - zmian nie zamierza wprowadzic. I zostal wybrany. Czemu? Kto, jesli nie papiez moglby zmienic prawo kobiet do kaplanstwa, role zenskich zakonow w kk i prawo ksiezy do zakladania rodzin? Bo jesli, jak piszesz, 'nie tylko papiez decyduje', to kto? > I nikt ich za to jakoś nie ekskomunikuje... Wiesz, ja tez czytalam takie wywiady - z niehierarchami, tylko szeregowymi ksiezmi polskimi. Trzy. I kazdy z tych trzech ksiezy wystapil z zakonu samodzielnie. A - czytalam tez o czwartym o swiatlych pogladach, ktory zgodzil sie na publikacje ich po swojej smierci. > Celibat to zasada wprowadzona w pewnym momencie historii Kościoła z pewnych > określonych względów praktycznych. Można rozważać, czy obecnie jest on > potrzebny, czy nie. Może tak, może nie - żadna z tych opcji nie przeczy > podstawowym prawdom chrześcijaństwa. Zdecydowanie. Ale z pewnoscia powoduje, ze zakon czesto wybieraja mezczyzni o specyficznym stosunku do kobiet albo ze ten specyficzny stosunek sie u nich wyrabia. Gdzies tu na forum krazyl link to nauk seksualnych radyja - na temat wypowiadal sie ksiadz, ktory w oczywisty sposob nie mial zadnej wiedzy w temacie. Ale sie wypowiadal i to z duza swada (co dawalo przekomicznie groteskowy efekt). I problem sie pojawia, kiedy ktos taki ma 'rzad dusz' albo doradza malzenstwu w klopotach. To nie jest niezgodne z dekalogiem, to jest po prostu idiotyczne i gdzies tam na koncu mocno sie przyczynia do opresji kobiet, bo w konfesjonale w 95% uslyszy ona, ze nawet jesli jest bita, a maz przepija cala pensje, to ma 'niesc swoj krzyz'. > Bo jak na razie w KK dominujące jest przekonanie, że celibat się sprawdził i > nadal się sprawdza. Co nie zmienia faktu, że jest on jedynie pewnych > rozwiązaniem praktycznym, nie dogmatem. Zdecydowanie. Tylko skoro nie jest dogmatem, Koscil sie tak mocno opiera przed zmiana? Dlaczego inne religie xianskie dawno juz przeszly nad tym do porzadku dziennego i nie robia problemu, a u nas nie? > Ale czy na pewno rozmawiamy o feminizmie i chrześcijaństwie w Polsce jedynie? > Rozmowa zaczęła się od wicca, które w Polsce chyba nei ejst specjalnie znane... Watki maja do siebie to, ze zbaczaja. Zreszta - ja w xianstwie w formie obecnej widze problem, Ty - nie, wiec dyskusja jest ;) > > Zdecydowanie. Tylko dlaczego jest ona tak powszechna? > > Nie rozumiem pytania... Pisales, ze duch xianstwa nie jest sprzeczny z feminizmem - sprzeczna jest 'szczegolowa nauka chociażby Kościoła katolickiego - to trochę co innego'. Wiec skoro inne odlamy rozwiazaly problem juz dawno, czemu katolicyzm sie wzdraga? Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: a ten jaki czepialski :P nt 05.05.06, 11:47 > Wiesz - w ten sposob moznaby stwierdzic, ze socjalizm szlachetna idea byl, > tylko ludzie ja popsuli. Akurat socjalizm jako taki naprawdę jest szlachetną ideą... ;) To, że my zaznaliśmy go w formie komunizmu narzuconego odgórnie, nie oznacza, że cały socjalizm jako taki z natury jest zły. Szwecja też jest państwem socjalistyznym... Co do religii - to, że ludzie powołujący się na nią jej nie rozumieją, nie oznacza, że sama religia jako taka mówi to czy tamto. Są w Polsce katolicy, co nie umieją wymienić, ilu było apostołów... Nie wydaje mi się, by można było obciążać katolicyzm (czy chrześcijaństwo w ogóle) opiniami ludzi, którzy są wyznwacami tej religii jedynie nominalnie. > Z hierarchami polskiego kosciola? Nieraz? Ejze ;) Kto powiedział, że mówię o POLSKIM Kościele? > Bo jesli mowisz o zgnilym zachodzie, to mnie to specjalnie nie dziwi, chociaz > wiem, ze taki np. Jaeger nie raz i nie dwa dostal ostrzezenie, ze jesli > bedzie > brykal, to zostanie ekskomunikowany. A to ciekawe, bo z tego co pamiętam, to o możliwości zniesienia celibatu mówił taki jeden kardynał, którego rok temu wymieniano jako jednego z czołowych kandydatów na papieża... Jakoś nikt go nie ekskomunikował. A słyszałaś, że już za BXVI dopuszczono możliwość wyświęcania na diakonów (którzy pełnią część zadań ksieży) żonatych mężczyzn? > Kto, jesli nie papiez moglby zmienic prawo kobiet do kaplanstwa, role > zenskich > zakonow w kk i prawo ksiezy do zakladania rodzin? Bo jesli, jak piszesz, > 'nie tylko papiez decyduje', to kto? Dokładnie nie wiem, ale to nie jest tak, że papież całkowicie o wszystkim decyduje. Owszem, ma ostatnie zdanie - ale też nie jest tak, że inni w Kościele nie mają prawa wyrażać swoich opinii. To, że np. KK od lat sprzeciwia się używaniu prezerwatyw i żaden papież tego nie zmienił, nie oznacza, że w Kościele nie ma ludzi (nawet na wysokich stanowiskach) inaczej myślących. Już w czasie II Soboru istniała presja, by sprawę zmienić... Owszem, óczesny papież to zablokował, ale też nikt tych ludzi nie ekskomunikował. > Wiesz, ja tez czytalam takie wywiady - z niehierarchami, tylko szeregowymi > ksiezmi polskimi. Czy możemy nie ograniczać dyskusji o katolicyzmie i chrześcijaństwie jedynie do sytuacji polskiego Kościoła, który jest tak bardzo w tyle za Kościołami na Zachodzie, że dopiero niedawno wprowadza niektóre "innowacje", które ustalono na II Soborze, czyli jakieś ćwierć wieku temu? > Zdecydowanie. Ale z pewnoscia powoduje, ze zakon czesto wybieraja mezczyzni o > specyficznym stosunku do kobiet albo ze ten specyficzny stosunek sie u nich > wyrabia. Rozmawiamy o zakonie o czy o kapłaństwie? Bo nie każdy ksiądz jest zakonnikiem - i nie każdy zakonnik jest księdzem. Co do meritum - owszem, ja też zgadzam się, że celibat u księży to błąd. Natomiast powtarzam: istnienie celibatu nie oznacza, że feministka nie może być katoliczką... Naprawdę, można być katolikiem i uważać, że celibat to błąd. > Zdecydowanie. Tylko skoro nie jest dogmatem, Koscil sie tak mocno opiera > przed zmiana? Bo Kościół generalnie nie lubi zmian... Owszem, to jego wada, nie przeczę. > Dlaczego inne religie xianskie dawno juz przeszly nad tym do porzadku > dziennego i nie robia problemu, a u nas nie? Zaraz, co to znaczy "przeszły do porządku dziennego"? To nie jest tak, że wszystkie inne wyznania zaczynały z celibatem i ostatnio uznały, że to przeżytek. W cerkwi generalnie jest tak, że pop powinien być żonaty. U protestantów zniesiono celibat już w czasie Reformacji... I bynajmniej nie dlatego, że uznano, że uwłacza on kobietom. > Zreszta - ja w xianstwie w formie obecnej widze problem, Ty - nie, wiec > dyskusja jest ;) W chrześcijaństwie czy w katolicyzmie? Jeśli to pierwsze, to porozmawiajmy może o Twoich zarzutach względem kwakrów ;) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Ekhm! 03.05.06, 21:51 Przykro mi to mówić, ale wicca nie wywodzi się z feminizmu. Owszem, z tego co wiem, są odłamy wicca nawiązujące do feminizmu, ale wcale nie jest to regułą. Robienie z wicca jakiegoś "duchowego wymiaru feminizmu" to totalne nieporozumienie. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Ekhm! 03.05.06, 22:27 > Robienie z wicca jakiegoś "duchowego wymiaru feminizmu" to totalne > nieporozumienie. > Tad jest ci w stanie dowieść, że kot w piwnicy jest feministyczny, byle wyciągnąć wnioski, że feminizm jest bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
roraima Re: wicca 03.05.06, 22:24 nie wnikkam w te wikke, bo to uwikkłaniem grozi... :) Odpowiedz Link Zgłoś
heretic_969 O czym Ty piszesz? Poczytaj sobie: 04.05.06, 00:13 en.wikipedia.org/wiki/Wicca Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 Wicca to czarostwo wiara w istnienie 06.05.06, 13:42 2 rodzajow bostw: meskiego i zenskiego wiec inaczej poganstwo w czystej postaci. W religiach monoteistycznych jest tylko jeden Bog nasz Pan. Wiara iz sa atrybuty meskie i zenskie czyli rownosc mezczyzny i kobiety bardzo ewidentnie pasuje do feminizmu i z tym ruchem sie splata a nawet wystepuja czynniki kohezji a wiec przenikania sie ideologii i religi. O ile religie typu wicca czy rozne neopoganskie typy maja jakies okreslone ukierunkowanie w strone przyrody- ekologia (matka - ziemia itp) i sa rozmyte tj. nikt nikomu nie jest hierachicznie podporzadkowany (nie ma roznych zasad okreslenia wiary wystepuja jedyne wyznaczniki do jej wyznawania) o tyle w religiach monoteistycznych wystepuje kanon zasad wiary a za jej niewystrzeganie popelnia sie grzech lub jak kto woli zlo. Przestrzeganie kanow wiary a innaczej wyzbycia sie niktorych cech czlowieka scala ludzi do lepszej pracy i przynosi korzystniejsze wyniki w przyszlosci dla osob jej wyznajacych i ich potomstwa. W religiach poganskich tych typow nie ma a wiec istnienie ich ( w sensie ekonomicznym) nalezy podczepianie sie do religii o wyzszym wspolczynniku zorganizowania i destrukcji ich od wewnatrz (np. napietnowania, wysmiania obnizenia morle wspolwyznawcow, kwestionowanie zasad wiary) a nastepnie zagarniecie ich mienia lub kapitalu co powoduje dalsze istnienie tejze religii poganskiej. Mozna to nazwac pasozytnictwem religijnym. No coz ale ktos moze powiedziec iz religie poganskie byly o duzo wczesniej niz religie monoteistyczne i dawaly sobie swietnie rade. Jednakze zauwazmy iz religi monoteistyczne potrafia obejsc sie bez religi poganskiej natomiast te 2 bez pierwszej juz nie. Swiadczy to wlasnie o tym iz z chwila powstawania religi monoteistycznych wspolwyznawcy osiagneli lepsze wyniki cywilizacyjne i ekonomiczne.Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Wicca to czarostwo wiara w istnienie 06.05.06, 13:58 bekon6 napisał: > 2 rodzajow bostw: meskiego i zenskiego wiec inaczej poganstwo w czystej > postaci. W religiach monoteistycznych jest tylko jeden Bog nasz Pan. Wiara iz > sa atrybuty meskie i zenskie czyli rownosc mezczyzny i kobiety bardzo > ewidentnie pasuje do feminizmu ... i była jedną z podstaw wierzeń starożytnych Egipcjan. Feminizm egipski? Egipskie feministki? Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 za wikipedia 06.05.06, 14:07 W końcowej fazie, kiedy Egipt znalazł się pod wpływem helleńskim, pozostała triada: Ozyrys, Izyda i Horus oraz ich wróg Set. Każda część triady miała własny ośrodek kultu. Jednak nawet na tym etapie łączenie trwało, Ozyrys i Horus stawali się aspektami tej samej postaci. Cała sytuacja zmierzała w kierunku monoteizmu. Wcześniejsze próby wprowadzenia monoteizmu, przez wybranie jednego z bogów a odrzucenie pozostałych nie powiodły się. od siebie: a wiec probowano scemetnowac panstwo, spoleczenstwo pod dyktando religi. Co do femiznizmu egipskiego no coz mozna takie cos nazwac skoro istnialy kaplanki bogini Izydy czy Baset. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Chłoptasiu, nie machaj mi tu wikipedią 06.05.06, 14:25 ja przyswoiłam z pięć książek na temat religii egipskiej... Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Chłoptasiu, nie machaj mi tu wikipedią 06.05.06, 14:26 która zasługuje raczej na miano henoteizmu (hihi, ciekawe, czy jest w wikipedii) Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 Dziewczynko ja nie kwestionuje twojej 06.05.06, 14:43 ilosci przeczytanych ksiazek pisze natomiast jakie sa rozniece miedzy religijami i ktora jest lepsza dla rozwoju cywilizacji. Tak samo jak w strategiach wojennych inne sa dobre a inne sa jeszcze lepsze do osiagniecia zwyciestwa. kochanica-francuza napisała: > która zasługuje raczej na miano henoteizmu (hihi, ciekawe, czy jest w wikipedii > ) hahahahahahahaaaa to teraz dowalilas a co henoteizm to nie poganstwo? Słowianie tez mieli wiare henoteistyczna i co nie byli poganami? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Dziewczynko ja nie kwestionuje twojej 06.05.06, 14:47 bekon6 napisał: > ilosci przeczytanych ksiazek pisze natomiast jakie sa rozniece miedzy > religijami i ktora jest lepsza dla rozwoju cywilizacji. zależy jakiej cywilizacji... Tak samo jak w > strategiach wojennych inne sa dobre a inne sa jeszcze lepsze do osiagniecia > zwyciestwa. Co oczywiście zależy od konkretnej wojny, bitwy, przeciwnika etc. Nie jest tak, że strategia X jest zawsze najlepsza i basta. > > > > > hahahahahahahaaaa to teraz dowalilas a co henoteizm to nie poganstwo? Przepraszam, a gdzie ja twierdzę, że nie pogaństwo? I komu dowaliłam, chłoptasiu? Słowianie > > tez mieli wiare henoteistyczna i co nie byli poganami? Byli i co z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 :))) 06.05.06, 15:14 > zależy jakiej cywilizacji... > Oczywiscie cywilizacji ludzkosci, no chyba ze cywilizacje zapoczatkowali marsjanie :) Co oczywiście zależy od konkretnej wojny, bitwy, przeciwnika etc. Nie jest tak, > że strategia X jest zawsze najlepsza i basta. Nie liczy sie jaka strategia liczy sie zwyciestwo, triumf Przepraszam, a gdzie ja twierdzę, że nie pogaństwo? > > I komu dowaliłam, chłoptasiu? Samej sobie bo udowodnilas ze poganstwo jako religia jest definitywnie skazana na porazke z religiami monoteistycznymi. > Byli i co z tego? Dziekuje za poparcie :) Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 Zapomnialem dodac 06.05.06, 14:27 o bogini Hathor- Wielkiej Macierzy opiekunki zon faraona i prostutek miejskich :) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Zapomnialem dodac 06.05.06, 14:49 bekon6 napisał: > o bogini Hathor- Wielkiej Macierzy opiekunki zon faraona i prostutek > miejskich :) no i ? co chciałeś tym udowodnić? jako Hathor-Sachmet była także boginią jeszcze czego innego, a jako Oko Horusa była jednym z podstawowych aspektów boga-Słońca... co do opieki nad kobietami , był jeszcze "importowany" i przyswojony Bes , no i Izyda . Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: za wikipedia 06.05.06, 15:03 bekon6 napisał: > Co do femiznizmu egipskiego no coz mozna takie cos nazwac skoro > istnialy kaplanki bogini Izydy czy Baset. Chcesz powiedziec, ze pierwsu chrzescijanie byli feministyczni, bo kaplanstwo kobiet bylo u nich powszechne? Ciekawa teoria... Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 hahaahahha aha ahah 06.05.06, 15:18 no i religie monoteistyczne upadly bo odrzucilo kapłanstwo kobiet natomiast wiaro staroegipska zyje po dnia dzisiejszego ;) Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Pytanie brzmialo: 06.05.06, 15:28 Czy uwazasz ze pierwsi chrzescijanie byli feministyczni? Wywnioskowalam z Twojej wypowiedzi, ze isnienie kaplanek wystarcza do nazwania rel. feministyczna. Tak stwierdziles na posds. Egiptu, a wiemy jak tam kobiety traktowano. Wystarczy prosta odpowiedz, zlosliwosci nie pomagaja w rzeczowej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 Alez ja sie nie denerwuje 06.05.06, 15:37 tylko pisze iz bylo to kolejna reformacja kosciola czyt. religi monoteistycznej do lepszego zarzadzania. wiemy jak tam kobiety > traktowano. Wiemy wiemy np Kleopatra co jej kazdy w du.. wlazil :)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte i znow brak odpowiedzi 06.05.06, 15:50 bekon6 napisał: > tylko pisze iz bylo to kolejna reformacja kosciola czyt. religi monoteistycznej > > do lepszego zarzadzania. To nie jest odpowiedz na moje pytanie. > > wiemy jak tam kobiety > > traktowano. > Wiemy wiemy np Kleopatra co jej kazdy w du.. wlazil :)))))))) Jesli myslisz, ze wszystkie kobiety mialy taki status i takie traktowanie jak Kleopatra to pogratulowac znajomosci historii. Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 Re: i znow brak odpowiedzi 06.05.06, 16:10 To nie jest odpowiedz na moje pytanie. No tak najlepiej jakbym przytakiwal Tobie wtedy dostane ocene 5+ za odpowiedz. Jesli myslisz, ze wszystkie kobiety mialy taki status i takie traktowanie jak > Kleopatra to pogratulowac znajomosci historii. Masz racje zapomialem dodac o Hatszepsut i kaplankach bogini Baset ktore z rozkazu glowenj kaplanki zabijaly mezczyzn :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 Po prostu nie daje ci takiej odpowiedzi jakiej ty 06.05.06, 16:24 bys chciala uslyszec. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Po prostu nie daje ci takiej odpowiedzi jakie 06.05.06, 16:28 bekon6 napisał: > bys chciala uslyszec. Racja. Chcialabym uslyszec odpowiedz na moje pytanie. Twoje wlasne zdanie na temat tego czy uwazasz wczesnych czrzescijan z feministycznych. Ja pytam a ty o czyms innym. Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 Mam potrzec twoja teorie? 06.05.06, 16:37 Ok zrobie to tylko wymien wpierw mi znana kaplanke, proroka, ewangeliste kobiete? Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Mam potrzec twoja teorie? 06.05.06, 16:41 Bekon, wciąż czekam na Twoją odpowiedź w sprawie wyższości cywilizacyjnej Izraelitów nad Grekami i Rzymianami... Rozumiem, że rejterujesz? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte To jest twoja teoria 06.05.06, 16:43 Ja ja tylko pociagnelam dalej. A pytalam tylko o Twoje zdanie, albo tak uwazasz albo nie. Tyle. I nie zapominaj odpowiedziec stefanowi, tez jestem ciekawa. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Wicca to czarostwo wiara w istnienie 06.05.06, 15:04 > ktos moze powiedziec iz religie poganskie byly o duzo wczesniej niz religie > monoteistyczne i dawaly sobie swietnie rade. Jednakze zauwazmy iz religi > monoteistyczne potrafia obejsc sie bez religi poganskiej natomiast te 2 bez > pierwszej juz nie. Swiadczy to wlasnie o tym iz z chwila powstawania religi > monoteistycznych wspolwyznawcy osiagneli lepsze wyniki cywilizacyjne i > ekonomiczne. Racja, szczególnie szintoistyczno-buddyjska Japonia jest przykładem na zły wpływ religii niemonoteistycznych na wyniki cywilizacyjne... A w historii oczywiście, że np. monoteistyczni Żydzi osiągnęli tak wiele więcej od pogańskich Greków i Rzymian... Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 tak tak 06.05.06, 15:22 Racja, szczególnie szintoistyczno-buddyjska Japonia jest przykładem na zły wpływ religii niemonoteistycznych na wyniki cywilizacyjne... Noi USA od Japonii przejmowaly techlogie w XIX I XX w a II wojne swiatowa to wygraly Japonce i szyntoizm > A w historii oczywiście, że np. monoteistyczni Żydzi osiągnęli tak wiele więcej > > od pogańskich Greków i Rzymian... > Judaizm zyje a bogowie Zeus i Hera gdzie ?:) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: tak tak 06.05.06, 15:46 > Noi USA od Japonii przejmowaly techlogie w XIX I XX w A kto od kogo przejmuje technologię w XXI wieku? > II wojne swiatowa to wygraly Japonce i szyntoizm "Japońce", pięknie... > Judaizm zyje a bogowie Zeus i Hera gdzie ?:) Przypominam, ze rozmawiamy o cywilizacjotwórczej roli religii. Jeśli uważasz, że Grecy i Rzymianie osiągnęli cywilizacyjnie mniej od Izraelitów, to chyba pozostaje mi odesłać Cię do podręczników historii... Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 ??????? 06.05.06, 15:59 Przypominam, ze rozmawiamy o cywilizacjotwórczej roli religii A wiec wymien co religia Grekow osiagnela? Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Nie zgrywaj się... 06.05.06, 16:01 Od początku udowadniasz, że religie monoteistyczne sprawiają, że cywilizacje osiągają lepsze wyniki cywilizacyjne i ekonomiczne. Proszę więc, wskaż, co takiego osiagnęli Izraelici, że wg Ciebie ich cywilizacja była wyższa od Greków czy Rzymian? Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 I tu popadasz w paranoje 06.05.06, 16:12 bo my nie rozmawiamy o Izaelitach, Polakach, Grekach czy Eskimosach tylko o religiach. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: I tu popadasz w paranoje 06.05.06, 16:15 Nie, rozmawiamy o wpływie religii na cywilizacje. Napisałeś: > z chwila powstawania religi > monoteistycznych wspolwyznawcy osiagneli lepsze wyniki cywilizacyjne i > ekonomiczne. Czekam zatem na wskazanie, w czym Izraelici osiagnęli lepsze wyniki cywilizacyjne i ekonomiczne od Greków i Rzymian. Odpowiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: I tu popadasz w paranoje 06.05.06, 16:19 stephen_s napisał: > Nie, rozmawiamy o wpływie religii na cywilizacje. Napisałeś: > > > z chwila powstawania religi > > monoteistycznych wspolwyznawcy osiagneli lepsze wyniki cywilizacyjne i > > ekonomiczne. > > Czekam zatem na wskazanie, w czym Izraelici osiagnęli lepsze wyniki > cywilizacyjne i ekonomiczne od Greków i Rzymian. Odpowiesz? > Nie liczylabym w jego przypadku na odpowiedz na temat. Patrz wyzej :) Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 Re: I tu popadasz w paranoje 06.05.06, 16:45 W: Merkava Mk 2 i Kfir czego niestety nie ma starozytny Rzym czy Grecja. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: I tu popadasz w paranoje 06.05.06, 16:47 Starożytny Izrael też Merkavy nie miał. Jesteś zainteresowany poważną rozmową, czy gadaniem głupot? Powtarzam: porównuja starożytny Rzym ze starożytnym Izraelem i pokaż, czemu uważasz, że starożytny Izrael osiągnął więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 No coz ale nowozytny izael trwa a starozyna 06.05.06, 16:54 Greka z swoja matematyka czy filozofia upadla ( co nie oznacza ze neguje jaki wklad wniosla w rozwoj cywilizacji), a ze trwa oznacza iz to spoleczenstwo czy panstwo cechuje sie czyms lepszym. No wlasnie tylko czym? :) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s "Izrael trwa"??? 06.05.06, 17:01 Nie wiem, gdzie Ty się uczyłeś historii, ale Izrael wpierw został podbity przez Rzym (tak tak, ten prymitywny pogański kraj), a potem zniknął z mapy świata na 2000 lat! Imperium rzymskie przetrwało zaś trochę dłużej... A nawet po upadku stanowiło fundament, na którym powstawała nowożytna Europa... Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 Przepraszam wiec na lekcji geografii 06.05.06, 18:17 chyba mnie zle uczyli ze Tel-Awiwie nadal panuje Cesarstwo Rzymskie. Goraco przepraszam i chyle kapelusz. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman LOL przypominasz mi troche tego wlocha 06.05.06, 18:46 z paragrafu 22 który mowil o tym ze niewazne kto wygra wojne LOL Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 Przeksztalcilas moje slowa nrawooo :)) 06.05.06, 19:40 Napisalem iz nie waznie jak sie wygra wojne a nie kto ja wygra. Widze ze umyslem a raczej czytaniem ze zrozumnieniem cosik nie tak. pozrdo Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Steph daruj sobie tego dupka 06.05.06, 18:21 Troll o wypranym umyśle. Na rzeczowe argumenty nie odpowiada, hihi. Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 Przepraszam a czy ja kogos obrazilem? Widze ze 06.05.06, 19:43 wychowania u was brak. W sumnie moze to i dobrze ze Giertych zostal ministrem oswiaty bedzie leczyl z tych "trolli" itp. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 Re: Dziecko do doroslego chłopa - fajnie 06.05.06, 21:31 Niktorzy rodza sie złodziejami ale zawsze bede sie wypierac ze to nie oni :) Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 Wiersz dla poganek :) 06.05.06, 15:26 Berserkr Jestem tu znów Wróciłem by spłacić cierpienie i ból Ludzi tych śmierć Zabitych na wojnach o mężny mój lud Długo już trwam W wierze swych przodków żarzącej się wciąż Mam wiele sił By oddać się walce,by nieść z sobą smierć Gdy wzywa Thor bym poszedł z nim w bój Moim honorem zwycięstwo jest,więc Nie liczy się nic prócz przelanej krwi I dumy mych braci walczących by żyć A kiedy mrok otuli świat Gdy cisza nastanie wśród zastygłych ciał Oddam hołd bogom za świętą ich moc Za siłę która pozwala mi trwać Dojrzał już gniew Bym w obcej piersi zanurzył swój miecz Tam gdzie jest wróg Nie opisana dokona się rzez Na tarczy krew Dowód zwycięstwa i zadanych ran Jeden mam cel By w jęku przegranych dopalił sie dzień Od wieków trwam W wierze praojców ich zwycięstw i cnót Mam wiele sił By z mieczem w dłoni prowadzić swój lud Na tarczy krew Dowód zwycięstwa i zadanych ran Wróciłem tu wysłany przez bogów By pomścić ich gniew! Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 Czas Oczyszczenia z Chrytusa 06.05.06, 15:33 Tak wiele stracę gdy pozwolę Ci pozostać tu Sprawiłeś,że mój kraj,zdeptany Twym butem Potworem się stał Przez tysiąc długich lat Wiedziony oszustwem wysławiał Twój herb Zapomniał o tym,że Żydowskim mesjaszom zawdzięcza swój lęk Dziś moja władza i krew odbierze każdy ten dzień Gdy pozbawiono jej snów i woli walki o świat Stracony na zawsze czas w odwecie stworzył swą broń Do serc przemawia znów głos ojczystych praw Nikt nie zatrzymał Cię Gdy mury Twych świątyń wzmagały mój gniew Gdy zatruwałeś krew Władców tej ziemi,pogański mój szczep Wzgardzonych bogów głos Umocnił mój opór,dał wiarę w ten świt Gdy wypędzony precz W łunach pożarów zakończysz swe dni Przetrwałem nawał kłamstw Poniżeń i obelg,goryczy zza krat Nie zmylą mnie już dziś Zamorscy prorocy w sutannach Twe psy Poznałem prawdy smak Odrzucam Twe klątwy i złudną Twą moc Obmyłem z hańby twarz Toporem odpowiem na każdy mój strach Odpowiedz Link Zgłoś