turbomini
12.07.06, 09:55
Mam wrażenie, że od jakiegoś czasu redaktorzy pism kobiecych obniżają sobie
(i nam) poprzeczkę. O ile zawsze istniała tzw. prasa "kuchenna" (Naj, Tina,
Życie na Gorąco i takie tam inne podobne), to stanowiła ona mimo wszystko
mniejszość na rynku. Tymczasem co ambitniejsze kiedyś tytuły, starają się
obecnie zrównać w poziomie z dnem. Płacisz 4 zł i dostajesz w zamian serię
zdjęć modelek, "rady" kosmetyczne, które i tak wiadomo, że są kryptoreklamą,
fuuuull reklam i jakiś nędzny artykuł serwujący "rewelacje", o których od
dawna już wszyscy wiedzą. Czasem na dokładkę jest wywiad i horoskop...a i
jeszcze krzyżówka.
Płacisz 10 zł i dostajesz właściwie to samo tylko wzbogacone o 2-3 artykuły,
z czego może jeden jest ciekawy.
Paradoksalnie czytam już tylko Wysokie Obcasy, które i tak są za darmo z GW,
bo to jedyny magazyn, który mnie nie obraża.
Wychodzi na to, że cena magazynu zależy już nie tyle od treści
merytorycznych, ile od ilości zużytego papieru.