illiterate
17.07.06, 13:37
Mam alergie na zachowania okreslane jako 'typowo kobiece', ale te takie
wlasnie sa. Saczony mimochodem jadzik, z usmiechem i mruganiem rzesami, albo:
powazny zarzut kompletnie nie poparty konkretami i 'domysl sie sama' i 'nie
rozumiesz? a to szkoda' i takie tam. Rzadko trace rezon, ale to syczenie
pozostawia mnie nieodmiennie oglupiala do poziomu nie-mam-slow-do-widzenia.