Dodaj do ulubionych

Sądny dzień

14.08.06, 14:05
Dzisiaj poraz pierwszy w życiu (wbrew zakorzenionemu szacunkowi do kobiet) powiedziałem w autobusie do starszej pani per "Stara Kuno Rozepchana" ...
Muszę jednak powiedziec iż post factum nie czuje żadnej radości z tego pięknego epitetu. Pani próbowała zmyć mi głowę, że stałem z córką (4 latka) na środku autobusu, przy jedynej poręczy. Oczywiście Panie nie ustępują mężczyznom z małymi dziećmi miejsca. Jakby NAM było łatwiej trzymać 3 siatki i dziecko jednocześnie i jeszcze odebrać telefon. Ale cóż. Feminizm znaczy równość...

Tak przy okazji apropo pasażerów warszawskiej komunikacji masowej:
Nie byłem na wschodzie może tam jest gorzej. Jesteśmy narodem brudasów i ludzi absolutnie bez kultury osobistej. I zastanawiam sie czy faktem powszechnym jest zanik potrzeby mówienia "przepraszam" przez stare klumpry wraz z wejściem w okres emerytalny?
Obserwuj wątek
    • evita_duarte I myslisz, ze to byla feministka? 14.08.06, 14:07
      nie sadze. Ja bym ci ustapila.
      • tgmen Re: I myslisz, ze to byla feministka? 14.08.06, 14:10
        Ja nie piszę że to Feministka. Ja tez bym sobie ustąpił.

        Chyba chciałem powiedzieć że poraz pierwszy tak mi nerwy puściły...czasem wydaje mi się że małe dzieci i staruszki w moherach i nie tylko są dwoma najbardziej bezwzględnymi grupami społecznymi ever...
        • evita_duarte Re: I myslisz, ze to byla feministka? 14.08.06, 14:16
          tgmen napisał:

          > Ja nie piszę że to Feministka. Ja tez bym sobie ustąpił.
          >
          > Chyba chciałem powiedzieć że poraz pierwszy tak mi nerwy puściły...czasem
          wydaj
          > e mi się że małe dzieci i staruszki w moherach i nie tylko są dwoma
          najbardziej
          > bezwzględnymi grupami społecznymi ever...

          Moze, ja bym dodala do tego jeszcze mlodziencow, nastoletnich ale nie tylko.
    • illiterate Re: Sądny dzień 14.08.06, 14:30
      No wlasnie, nie do konca rozumiem ten fenomen.
      Nawet swego czasu The Warsaw Voice wymienial agresywne starsze panie w srodkach
      publicznej komunikacji jako jedno z trzech zagrozen, czychajacycyh na
      cudzoziemcow (zaraz po kieszonkowcach i mafii taksowkarskiej).

      Mysle, ze to bierze sie stad, ze one mialy koszmarnie trudne zycie, za ktore
      nie dostaly zadnej nagrody, przeciwnie. Rozumiem, ale nie usprawiedliwiam.
      Chociaz wg mnie lepiej od 'rozepchanej kuny' dziala serdecznosc i uprzejmosc.

      PS Czy ta 'rozepchana' to miala kontekst seksualny czy ze w sensie takim, ze
      sie rozpychala?
      • tgmen Re: Sądny dzień 14.08.06, 14:34
        > PS Czy ta 'rozepchana' to miala kontekst seksualny czy ze w sensie takim, ze
        > sie rozpychala?

        właśnie tego słowa żałuję...Nie. bez szeksualnego bekgrałndu...

        Ja natomiast rozdzielam babcie warszawskie (babcie wielkomiejskie)od babć wiejsckich. Te wiejskie do życia podchodzą z większą pokorą i cierpliwością. Może te najbardziej agresywne to dawne urzędniczki, nauczone że sie je po rękach całuje i generalnie wszystko im sie należy a honor i miejsca w tramwajach w szczególności...

        Zabawna sytaucja (spotykam ją często) ma miejsce, gdy zanim owa "Stara kuna" wejdzie do autobusu to już na starcie słyszę "Miejsce! Miejsce!"
        • illiterate Re: Sądny dzień 14.08.06, 14:43
          tgmen napisał:

          > Ja natomiast rozdzielam babcie warszawskie (babcie wielkomiejskie)od babć
          wiejs
          > ckich. Te wiejskie do życia podchodzą z większą pokorą i cierpliwością. Może
          te
          > najbardziej agresywne to dawne urzędniczki, nauczone że sie je po rękach całuj
          > e i generalnie wszystko im sie należy a honor i miejsca w tramwajach w
          szczegól
          > ności...

          Moze takie, ktorym juz za wiele razy obiecywano, ze bedzie lepiej. Ze po wojnie
          bedzie lepiej, ze bedzie lepiej jak umrze Stalin, albo jak zalatwimy
          komuchow... No i sa teraz stare, maja nie obiecane lepiej, ale gorzej, bo ich
          nie stac na lekarstwa ani na wczasy na Florydzie i w ogole. I do tego - zero
          nadziei, ze to sie zmieni, bo niby jak. Duzo powodow do pelnej arogancji
          goryczy.

          > Zabawna sytaucja (spotykam ją często) ma miejsce, gdy zanim owa "Stara kuna"
          we
          > jdzie do autobusu to już na starcie słyszę "Miejsce! Miejsce!"

          Hehe. Smieszne.
          Z moich doswiadczen jednak wynika, ze jesli postepuje sie, uruchamiajac obok
          zlosci wspolczucie, to zazwyczaj konflikt sie rozplywa w obustronnych
          usmiechach. To zwlaszcza bym sugerowala, jesli jestes z dzieckiem (ktore, jak
          sie zapewne przekonasz powie Ci niedlugo 'jak to brzydko jest przezywac? jak to
          do starszych trzeba grzecznie? sama widzialam, jak tatus nawrzeszczal na te
          pania babcie w autobusie').
          • tgmen Re: Sądny dzień 14.08.06, 14:51
            juz bez jaj aż tak obiektywny to nikt nie będzie. Szacunek do "sarej Kuny" przegrywa u mnie z instynktem ojcowskim i koniecznością zadbania coby mi dzieciaka owa babinka nie zmiażdżyła w pędzie za krzesełkiem...

            I nic nie usprawiedliwia braku kultury! Ja mam wyrzuty za zwymyślanie kobity. Ona natomiast jutro znowy opierdzieli np. Panią o kulach że tarasuje jej drogre. Sorry ale w nosie mam martyrologię jej i jej "kunopodobnych". Nic nie usprawiedliwia niestosowanie słowa "Przepraszam"...
            • illiterate Re: Sądny dzień 14.08.06, 14:55
              Oczywiscie, ze nic.

              Ale w takiej sytuacji - oprocz zabezpieczenia dziecka przed zmiazdzeniem -
              warto tez zastanowic sie, po co sie na kune wrzeszczy.

              Czy aby ulzyc swojej zlosci i lękowi o dziecko.
              Czy aby kuna pojela, ze jest w tej sytuacji bohaterka negatywna i nie robila
              tak wiecej.

              Glowe dam, ze krzykiem ja tylko nakrecisz do dalszych akcji, a grzecznoscia -
              do, byc moze, refleksji, ktora pozwoli jej wyprodukowac owo 'przepraszam' przy
              nastepnym razie.
          • bleman Czy ty naprawde jestes taka empatyczna i wrazliwa? 14.08.06, 14:53

            • illiterate Re: Czy ty naprawde jestes taka empatyczna i wraz 14.08.06, 14:57
              Uruchamianie wspolczucia, kiedy czuje zlosc to dzialanie jak najbardziej
              racjonalne i efektywne. Jestem tylko programem komputerowym do dyskusji na
              forach, probna i nie ostatnia wersja nawiedzonych informatykow z GW, wiec musze
              zachowywac sie racjonalnie - tak, by tracic jak najmniej energii.
              • tgmen Re: Czy ty naprawde jestes taka empatyczna i wraz 14.08.06, 15:00
                powiem tylko tyle że taki poziom dialektyki spowodowałby u mnie po 5 minutach chęć skoku z 8 piętra. Nie można byc ciągle "po środku" i ciegle patrzyć obiektywnie bo w głowie żyłka strzeli...albo nagle wstrzymywane emocje opuszczą i pękną oczy...
                • illiterate Re: Czy ty naprawde jestes taka empatyczna i wraz 14.08.06, 15:04
                  Hehehe.
                  Nie pisze o 'powstrzymywaniu emocji', przeciwnie.
                  Pisze o odczuwaniu zlosci _jednoczesnie_ ze wspolczuciem.
                  Nie chodzi mi tylko o ochrone osoby, ktora powoduje u mnie te emocje.
                  Przeciwnie, raczej chodzi mi o mnie sama. Dzieki takiej strategii postepowania
                  nie trace kontroli nad soba, a wiec nie mam sie czego wstydzic i czego zalowac.

                  To jest dosc trudne, ale kiedy sie juz raz zaskoczy, to ma sie z gorki.
    • illiterate Re: Sądny dzień 14.08.06, 14:33
      A, z tym narodem brudasow bez kultury to bym polemizowala.

      Np w takiej Anglii w najwiekszym tloku wszyscy wokol Ciebie staraja sie nie
      naruszyc Twojej przestrzeni osobistej. Kazdy sie piluje, zeby nawet nie musnac
      wspolpasazera, a czytanie komus przez ramie gazety jest wielkim przestepstwem.
      Mi to sie potwornie podobalo. Do czasu, kiedy w tejze subtelnej GB przez 20
      minut probowalam doprosic sie o pomoc w zniesieniu wozka po stromych schodach
      do metra.

      Wszedzie cos niedobrego jest, ale i dobrego. U nas Ci kazdy powie, ze masz lisc
      na glowie ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka