Dodaj do ulubionych

"Polityka" prorodzinna

06.09.06, 20:15
www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Menu02&news_cat_id=18&layout=1
Nadmieniam, że w spisie treści zdjęciu tej pani towarzyszył nagłówek
"Szczęście rodzinne na przykładach"

Kwiatki z artykułu:

Pani: Tyle dzieci, to umęczenie.

Pan: Ale o które konkretnie jest za dużo?

"I już nigdy mowy o tym nie było."

"Sery Mariola robi pyszne, przepyszne".

"Pigułek nigdy nie jadła".

Przepraszam, ale ja myslałam, że "Polityka" to jest pismo dla inteligencji? A
tu jakieś zaśpiewy prorodzinne o serach przepysznych...
Obserwuj wątek
    • bitch.with.a.brain Re: "Polityka" prorodzinna 06.09.06, 20:41
      a to intelektualista musi odrzucać to,ze ktoś robi przepyszne sery?
      • kochanica-francuza Re: "Polityka" prorodzinna 06.09.06, 20:43
        bitch.with.a.brain napisała:

        > a to intelektualista musi odrzucać to,ze ktoś robi przepyszne sery?

        Intelektualista nie musi odrzucać i nawet może doceniać i żreć chętnie.;-) MNie
        chodzi o FORMę i STYL tego artykułu.
        • bitch.with.a.brain Re: "Polityka" prorodzinna 06.09.06, 20:45
          forma jest całkiem fajna.Lubię ten dział w Polityce. To lepsze niż jakieś drętwe
          artykuły.a co do stylu: jak się cytuje to trudno zmieniac styl wypowiedzi.
          • kochanica-francuza Re: "Polityka" prorodzinna 06.09.06, 20:49
            bitch.with.a.brain napisała:

            > forma jest całkiem fajna.Lubię ten dział w Polityce.


            Ja też lubię, ale ten się rózni stylem od poprzednich.


            To lepsze niż jakieś drętw
            > e
            > artykuły.a co do stylu: jak się cytuje to trudno zmieniac styl wypowiedzi.

            Hm, ale to co ja zapodałam to nie są cytaty z tych państwa , tylko dzieło
            dziennikarza.

            • zdanka1 Re: "Polityka" prorodzinna 08.09.06, 12:25
              Ale mi zabiłaś ćwiak. Co tam jest dalej, jak on ssie?:)))))))

              We lbie mi sie nei meisci, zeby dzieciak, który zre kiełbasę sam , ssał tez
              pierś.
              • zdanka1 Re: "Polityka" prorodzinna 08.09.06, 12:26
                Ćwieka , nei ćwiak:)
                • pavvka Re: "Polityka" prorodzinna 08.09.06, 12:27
                  A ta kiełbasa to a propos czego?
    • bezzasadnie Re: "Polityka" prorodzinna 06.09.06, 20:54
      kochanica, a zwróciłaś uwagę na to, kto artykuł (?) ten popełnił? krystyna
      lubelska, ona się specjalizuje w takich pretensjonalnych tekścikach o
      molestowanych dzieciach, wielodzietnych rodzinach etc, są napisane tak fatalnie,
      ze coelho to przy niej mistrz słowa. mnie zabił w tym artykule fragment o biciu
      syna rurą od ciagnika, jeśli dobrze pamiętam, bo z miłosci trzeba dzieci bic.
      • kochanica-francuza Re: "Polityka" prorodzinna 06.09.06, 21:05
        iciu
        > syna rurą od ciagnika, jeśli dobrze pamiętam, bo z miłosci trzeba dzieci bic.


        taa, panią boli serce, ale nieważne serce, gdy pożar w domu
      • illiterate Re: "Polityka" prorodzinna 06.09.06, 21:15
        A ja to nie wiem, w mojej Polityce autorka jest Barbara Pietkiewicz - od lat
        jedno z najlepszych pior tego tygodnika.


        I jak miala opisac fragment o biciu dzieci? 'W tej sielskiej rzeczywistosci
        zdarza sie rowniez prawdziwe okrucienstwo?'?
        • stephen_s Re: "Polityka" prorodzinna 06.09.06, 21:20
          > A ja to nie wiem, w mojej Polityce autorka jest Barbara Pietkiewicz - od lat
          > jedno z najlepszych pior tego tygodnika.

          Czy ja wiem? Nie robi na mnie wrażenia. A wywiad z Masłowską, jaki swojego czasu
          popełniła, bym tak beznadziejny, że do tej pory go pamiętam...
          • k.kasia1 Re: "Polityka" prorodzinna 06.09.06, 23:36
            a ja doskonale pamiętam jej tekst na temat adopcji - Prawdziwa twarz Kopciuszka
            :/ ani mądry, ani rzetelny, niestety...
        • bezzasadnie aaa, kretynka 07.09.06, 00:13
          czyli ja. oczywiście, że nie krystyna lubelska, nie wiem, skąd mi się
          przyplątała, przepraszam ją, ona oczywiście, by takiego gniota nie popełniła.
          pietkiewicz właśnie miałam na myśli, uważam, że wszystko, co czytałam napisane
          przez nią, było żenujące. refleksja nad światem na poziomie 5-latki, mniej
          więcej. ach, jak mogłam tak głupio palnąć z tą lubelską, wrr.
          • ggigus sprzeciw - Pietkiewicz tez czasem 07.09.06, 00:23
            fajnie pisze
            • bezzasadnie Re: sprzeciw - Pietkiewicz tez czasem 08.09.06, 11:28
              no, ja nie wiem. od kiedy ją pamiętam, popełnia takie gnioty. ale też nie staram
              się śledzić jej twórczości jakoś szczególnie drobiazgowo, może coś mi umknęło.
    • triss_merigold6 Re: "Polityka" prorodzinna 06.09.06, 21:11
      Reportaż jest tak wystylizowany, autorka pisywała jeszcze do "Przeglądu" w
      podobnym tonie. Z drugiej strony jak opisywać przaśną wiochę?
      • bitch.with.a.brain Re: "Polityka" prorodzinna 06.09.06, 21:38
        Po prostu to nie jest narracja trzecioosobowa choć tak by sie mogło wydawać
        tylko tzw narracja punktu widzenia.to zanczy,że autorka przyjmuje nie tlyko
        słownictwo ale tez horyzonty myslowe i świadomość swoich bohaterów
    • illiterate Re: "Polityka" prorodzinna 06.09.06, 21:18
      A, bo inteligencja powinna czytac tylko o wyzszej kulturze (wtedy wywalamy
      Czubaja, bo on kocha popularna) i o sprawach, dotyczacych wylacznie miastowych.
      Wioska z jej serami to temat stanowczo za niski (nawet, jesli inteligencja
      laskawie owe sery wtranżala).

      I - pismo inteligenckie o wiejskich wielodzietnych rodzinach musi pisac z
      niechecia - tak?
      • kochanica-francuza Jezusmaria nie w tym dzieło! 06.09.06, 21:31
        Ja sobie bardzo chętnie poczytam o wywalaniu gnoju spod krowy i karierze Antka z
        Pipidówy Małej, wszędzie są ciekawe tematy!

        Nie chodzi o to O CZYM się pisze, ale JAK
        • kochanica-francuza Re: Jezusmaria nie w tym dzieło! 06.09.06, 21:33
          kochanica-francuza napisała:

          > Ja sobie bardzo chętnie poczytam o wywalaniu gnoju spod krowy i karierze Antka
          > z
          > Pipidówy Małej, wszędzie są ciekawe tematy!
          >
          > Nie chodzi o to O CZYM się pisze, ale JAK się pisze!

          "Polityka" od dawna pisze o wielodzietnych ciepło, nic nie mam do wielodzietnych
          i chętnie o tym czytam! Natomiast ten artykuł wygląda jak propaganda prorodzinna
          dla maluczkich... Nie dzięki TREśCI , tylko dzięki FORMIE.


          No i nagłówek (w wersji papierowej) w spisie treści - "Szczęście rodzinne na
          przykładach" - to brzmi, jakby planowali serię takich romantycznych historyjek
          gwoli prorodzinnej propagandy.
          • illiterate Re: Jezusmaria nie w tym dzieło! 06.09.06, 21:43
            Proponuje, zebys do nich wyslala jakis list z protestem - moze sie hehe przejma.

            Powaznie po przeczytaniu tego reportazu poczulas sie zapropagandowana
            prorodzinnie? Bo ja po raz nasty utwierdzilam sie w przekonaniu, ze za nic nie
            chcialabym miec szostki dzieci.
            • kochanica-francuza Re: Jezusmaria nie w tym dzieło! 06.09.06, 21:45
              illiterate napisała:

              > Proponuje, zebys do nich wyslala jakis list z protestem - moze sie hehe przejma
              > .
              >
              > Powaznie po przeczytaniu tego reportazu poczulas sie zapropagandowana
              > prorodzinnie?

              Poczułam i wkurzyłam się. Dobrze, pani ma szósteczkę , daj im Boże zdrowie, mamy
              kiepski przyrost... ale nie każdy tak może. POza tym to "nie było o tym mowy".
              Pani nawet nie może pisnąć, że pada na pysk, bo pan jej zaraz wypomina, że to
              dzieci tak ją męczą i o które za dużo jest konkretnie.
              • triss_merigold6 Re: Jezusmaria nie w tym dzieło! 06.09.06, 21:58
                To ciekawe, bo ja się nie poczułam prorodzinnie nękana. Raczej jakbym czytałam
                reportaż z egzotycznego miejsca czy z życia w ZOO.
                • kochanica-francuza Re: Jezusmaria nie w tym dzieło! 06.09.06, 22:37
                  triss_merigold6 napisała:

                  > To ciekawe, bo ja się nie poczułam prorodzinnie nękana. Raczej jakbym czytałam
                  > reportaż z egzotycznego miejsca czy z życia w ZOO.

                  A czytałaś całość na papierze?
                  • triss_merigold6 Re: Jezusmaria nie w tym dzieło! 07.09.06, 09:38
                    Czytałam całość. Psiejskie czarodziejskie klimaty. Na plus tym ludziom, że
                    ciężko pracują i nie korzystają z MOPS-u.
      • kochanica-francuza Illiterate, czy zanim nawrzucasz... 06.09.06, 21:36
        mogłabyś przeczytać uważnie?
      • kochanica-francuza Życzę sobie przeprosin 06.09.06, 22:38
        Zostałam niesłusznie spostponowana

        A, bo inteligencja powinna czytac tylko o wyzszej kulturze (wtedy wywalamy
        Czubaja, bo on kocha popularna) i o sprawach, dotyczacych wylacznie miastowych.
        Wioska z jej serami to temat stanowczo za niski (nawet, jesli inteligencja
        laskawie owe sery wtranżala).

        I - pismo inteligenckie o wiejskich wielodzietnych rodzinach musi pisac z
        niechecia - tak?
        • illiterate Re: Życzę sobie przeprosin 07.09.06, 00:55
          Przykuj sie do kaloryfera, oflaguj i rozpocznij glodowke, wtedy pomysle.

          Po pierwsze - wyrazasz sie na tyle niedbale i zawile, ze o jaciekrece - mialam
          prawo zrozumiec Twoje oburzenie niemal dowolnie. Po drugie - ten artykul
          najwyrazniej cos w Tobie obudzil. To - jakos - da sie wyczuc miedzy wierszami.
          Byc moze popatrzylas na te plowowlose glowki i cos w Tobie drgnelo (napisalas
          np. 'a przeciez nie kazdy tak moze'). Oskarzenia o propagande sa idiotyczne. A
          to, ze cos tam Ci na taki temat oddzwieka, to Twoja prywatna sprawa, i nie ma w
          tym zadnej winy Pietkiewicz ani Polityki. Wniosek oddalony, moge Ci ewentualnie
          zasponsorowac lancuch, jesli mialabys dalej protestowac i zyczyc sobie.

          A - mozesz tu popelnic jeszcze szesc histerycznych postow, zalozyc pare watkow
          w sprawie bycia obrazona i wycierac sobie moim nickiem twarz przez najblizsze
          tygodnie, jak to miewasz w zwyczaju etc - dla mnie jednak: EOT i plonk, tym
          razem na zawsze.
          • kochanica-francuza Re: Życzę sobie przeprosin 07.09.06, 16:06
            Chodzi ci o to, czy jestem bezpłodna? Nie, nie jestem. "Nie każdy tak może" =
            nie każdy ma siłę użerać się z sześciorgiem.

            A poza tym jesteś wchamidłem i wrzucam cię w ignory.
            • kochanica-francuza Re: Życzę sobie przeprosin 07.09.06, 16:06
              kochanica-francuza napisała:

              > Chodzi ci o to, czy jestem bezpłodna? Nie, nie jestem. "Nie każdy tak może" =
              > nie każdy ma siłę użerać się z sześciorgiem.
              >
              > A poza tym jesteś wchamidłem

              wyjątkowym chamidłem
    • bitch.with.a.brain Re: "Polityka" prorodzinna 06.09.06, 22:55
      Dla mnie to artykul nie tyle prorodzinny co opowiadający o ludziach, którzy
      wybrali pewna -niepopularną - droge zycia i konsekwentnie sie jej trzymają.
      Oczywiście,jest im ciężko,ale trudno coś osiągną bez ciężkiej pracy.
      Nie wiem czy czytaliście całość.wyraxnie jest napisane,że 6 dzieci to ich
      decyzja i uważają za swój obowiązek wychowanie ich,nie chcą pomocy od panstwa,
      nie narzekają,że pracy nie ma.
      Uważam,że zasługują na podziw i szacunek.
      A co do formy artykułu - jest odpowiednio dobrana do treści, pozwala wczuć się w
      atmosfere opisywanego domu
      • kochanica-francuza Re: "Polityka" prorodzinna 06.09.06, 22:59

        > Uważam,że zasługują na podziw i szacunek.

        OK, OK, też tak uważam.


        > A co do formy artykułu - jest odpowiednio dobrana do treści, pozwala wczuć się
        > w
        > atmosfere opisywanego domu


        Eeeeee.
        • bitch.with.a.brain Re: "Polityka" prorodzinna 06.09.06, 23:01
          Taki urok pracy dziennikarki że wszystkim nie dogodzi:)
          Ja akurat lubię taki styl
          • zdanka1 Re: "Polityka" prorodzinna 08.09.06, 12:40
            A ja neinawidzę takiego stylu, bo stawia czytajacych w pozycji inteligenta,
            który czyta o wiejskich głupkach i smieje sie z nich w duchu, choć tego nie
            przyzna, bo to neipoprawne. Wystarczyło napisac ---> pani taka i taka poznała
            swojego męza na pielgrzymce, na której była juz trzykrotnie . Ziemia w jej
            okolicy jest taka i taka itp.

            A nie siląc sie na swojaka, łojdyrydy, poszłaze ci Maryna na pielgrzymkę,
            patrzy , a tu Jasko pobożny stoi i na ksiazce do nabożeństwa litery
            składa...Toć mąż z niego dobry bedzie , przemysliwała , kiej ją deszcz po
            drodze złapał...

            Jak dla mnie to taki typ narracji robi z tych ludzi idiotów - to samo widze ,
            jak idioci przyjezdzaja w Tatry, zaczynaja mieszkac u cżłoweika, którego
            rodzina mieszka tutaj od 1840 roku i w trymiga , zaczynaja do neigo jakieś
            zaspiewy, a wy baco, a wy wiecie, a czytaliśta...

            Ręce mi i nogi opadaja, bo ci ludzie znaja gwarę, ale na co dzień pracują jak
            inni i w szkole nauczyli ich POLSKIEGO bez naleciałości gwarowej,a tu się ich
            jak cepelię traktuje, z lekkim opoznieniem umysłowym;/ Nie kazę kazdemu
            etnologii kończyć, ale jak akcentujesz na pierwszą sylabę, to góralem ad hoc
            nei jesteś, araczej górale sie z ciebie smieja, bo tacy ludzie dioabelni
            sawycvzuleni na falsz.
            • clockwork.orange Re: "Polityka" prorodzinna 08.09.06, 13:30
              A nie siląc sie na swojaka, łojdyrydy, poszłaze ci Maryna na pielgrzymkę,
              > patrzy , a tu Jasko pobożny stoi i na ksiazce do nabożeństwa litery
              > składa...Toć mąż z niego dobry bedzie , przemysliwała , kiej ją deszcz po
              > drodze złapał...
              :))))
              cos w tym jest, mnie tez troche irytuje taka przesadna stylizacja. ma byc
              swojsko a jest sztucznie
            • pavvka Re: "Polityka" prorodzinna 08.09.06, 13:51
              zdanka1 napisała:

              > A ja neinawidzę takiego stylu, bo stawia czytajacych w pozycji inteligenta,
              > który czyta o wiejskich głupkach i smieje sie z nich w duchu
              >
              > A nie siląc sie na swojaka, łojdyrydy, poszłaze ci Maryna na pielgrzymkę,
              > patrzy , a tu Jasko pobożny stoi i na ksiazce do nabożeństwa litery
              > składa...Toć mąż z niego dobry bedzie , przemysliwała , kiej ją deszcz po
              > drodze złapał...

              Szkoda, że nienawidzisz, bo dobrze Ci idzie pisanie w tym stylu :-)))
            • kochanica-francuza Właśnie, zdanka, masz talent! 08.09.06, 15:25

              > A nie siląc sie na swojaka, łojdyrydy, poszłaze ci Maryna na pielgrzymkę,
              > patrzy , a tu Jasko pobożny stoi i na ksiazce do nabożeństwa litery
              > składa...Toć mąż z niego dobry bedzie , przemysliwała , kiej ją deszcz po
              > drodze złapał...


              Może umiesz pisać w dowolnym zadanym stylu?
              • zdanka1 Re: Właśnie, zdanka, masz talent! 08.09.06, 15:58
                Nie chcę sie chwalić, ale w sumie to tak:)) To jeden z moich nielicznych
                talentów i pozwala czasem coś zarobić:)
                • kochanica-francuza Re: Właśnie, zdanka, masz talent! 08.09.06, 16:11
                  zdanka1 napisała:

                  > Nie chcę sie chwalić, ale w sumie to tak:)) To jeden z moich nielicznych
                  > talentów i pozwala czasem coś zarobić:)

                  Hihi, właśnie chciałam zasugerować ci wykorzystanie go w celach zarobkowych. ;-)
    • off-line Re: "Polityka" prorodzinna 07.09.06, 10:09
      Ton artykułu rzeczywiście nieco rzewno - mdlący, osobście nie przepadam za
      takim stylem, szczególnie przy opisywaniu tego typu zjawisk. Ale propagandy tam
      nie widzę, chyba żaden myślący człowiek nie potraktuje tej historii jako
      drogowskazu i wizji życia idealnego.
      Ta rodzina i ich sposób na życie są dla mnie nie do ogarnięcia, może mam wąskie
      horyzonty - trudno. Podziwu czy też szacunku we mnie nie wzbudzają.
      • kochanica-francuza Jezus, po raz n-ty powtarzam 07.09.06, 16:07
        że nagłówek "Szczęście rodzinne na przykładach" widoczny wwersji papierowej
        brzmi propagandowo.
        • pavvka Re: Jezus, po raz n-ty powtarzam 07.09.06, 16:15
          Albo ironicznie
          • johnny-kalesony Re: Jezus, po raz n-ty powtarzam 08.09.06, 11:52
            Tak jest - ironia jest tutaj równoprawnym z dosłownym sposobem odczytania. Za
            sprawą którego to chwytu autorka wypełnia wymóg dziennikarskiego obiektywizmu.


            Pozdrawiam
            Keep Rockin'

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka