kochanica-francuza
06.09.06, 20:15
www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Menu02&news_cat_id=18&layout=1
Nadmieniam, że w spisie treści zdjęciu tej pani towarzyszył nagłówek
"Szczęście rodzinne na przykładach"
Kwiatki z artykułu:
Pani: Tyle dzieci, to umęczenie.
Pan: Ale o które konkretnie jest za dużo?
"I już nigdy mowy o tym nie było."
"Sery Mariola robi pyszne, przepyszne".
"Pigułek nigdy nie jadła".
Przepraszam, ale ja myslałam, że "Polityka" to jest pismo dla inteligencji? A
tu jakieś zaśpiewy prorodzinne o serach przepysznych...