Dodaj do ulubionych

Przewrażliwiona ???

20.10.06, 19:54
mamy 2006 rok...
trochę czasu minęło od momentu, kiedy pierwsze sufrażystki rzucały się
pod kopyta galopujacych koni...
mam jednak wrażenie, że na niewiele zdało się ich poświęcenie...

studiuję budownictwo,
już na pierwszym roku usłyszałam, że przyszłam na wydział szukać męża...
ale z czasem okazało się, że tego typu dowcipy to codzienność,
zaskoczyło mnie tylko, że uczelnia, miejsce które powinno być wolne
od ograniczeń i uprzedzeń jest właściwie ich wylęgarnią,

czasami po zajęciach wracam zmęczona nie nadmiarem pracy i wiedzy,
ale właśnie obcesowym zachowaniem wykładowców, ich przykrymi uwagami
oraz słuchaniem wiecznie tych samych żartów o miejscu kobiety w świecie...

dlaczego szanowni doktorzy i profesorowie nie traktują studentów wedle ich
merytorycznej wiedzy i stosunku do nauki, a na ich kryteria oceniania wpływa
rodzaj posiadanych organów rozrodczych?

mam dosyś staruchów, wychowanych na "mądre głowy rodziny", których żony
siedzą w domu i gotują (ewentualnie są paniami przedszkolankami), a którym to
staruchom wydaje się, że tylko zdolnośc do produkowania plemników jest
gwarancją bycia dobrym inżynierem budownictwa !

tak, mam dosyć staruchów z uprzedzeniami...
ale najsmutniejsze jest to, że większa część moich kolegów (rówieśników)
tych uprzedzeń także NIE JEST POZBAWIONA

czasami czuję się, jakbym walczyła z wiatrakami :/





























Obserwuj wątek
    • piekielnica1 Re: Przewrażliwiona ??? 20.10.06, 20:14
      Rób swoje.
      To miernoty bronią się w ten sposób.
      Przekonasz się, że prawdziwie mądrzy mężczyźni nie zachowują się w ten sposób.
      Będzie cięzko, bo miernot u nas dostatek.
      Dasz radę.
      Pozdrowienia
    • margot_may Re: Przewrażliwiona ??? 20.10.06, 20:18
      poczytaj sobie link w linku. :) co prawda ma szersze zastosowanie, a tutaj widzę
      zwykła dyskryminację, ale świadomośc, że to kolega, czy wykładowca ma problem ze
      sobą pomoże tobie.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=49552562&a=49637881
    • evita_duarte Re: Przewrażliwiona ??? 21.10.06, 20:05
      Odszczekuj sie. Delikatnie, ale sprytnie. Tak, zeby sobie problemu nie zrobic,
      a szpilke wlozyc. Ja na studiach tez tak mialam chociaz byly humanistyczne i
      jakos przetrwalam.
    • johnny-kalesony Re: Przewrażliwiona ??? 21.10.06, 20:11
      Cóż - może nie pozostaje Ci nic więcej, jak wzorem pierwszych sufrażystek
      również się gdzieś rzucić. Na przykład - pod kółko przejeżdżającej taczki.

      POzdrawiam
      Keep Rockin'
      • gotlama Re: Przewrażliwiona ??? 21.10.06, 20:17
        W ramach protestu przeciw feminizacji różnych zawodów możesz podpalić ineksprymable.
    • nagle_po_diable Re: Przewrażliwiona ??? 22.10.06, 10:54
      chyba mój post miał inne brzmienie niż mnie sie wydawało,
      dzięki za wskazówki ;)
      szczególnie ta z taczką była ciekawa, tyle że mało praktyczna...
      lepsze efekty dałby skok z rusztowania
    • bleman Ja sie najbardziej zdziwilem kiedy dziewczyny z 22.10.06, 12:58
      mojego wydzialy przyznaly sie ze na studiach poszukaja meza.... :/
      • kocia_noga Re: Ja sie najbardziej zdziwilem kiedy dziewczyny 22.10.06, 14:29
        bleman napisał:

        > mojego wydzialy przyznaly sie ze na studiach poszukaja meza.... :/


        A czy mówiły ci,że to jedyny albo główny cel ich studiowania? Albo jeszcze: czy
        chłopaki nie szukaja czasem żony, będąc na studiach?
        • bleman Ja akurat ni szukam zony na studiach :P 22.10.06, 14:30

          • kocia_noga A kiedy, po ich skończeniu? 22.10.06, 14:43

            • bleman Ale ja nie chce sie zenic :P 22.10.06, 15:40

              • kocia_noga Nie będę się żenić aż mi sto lat minie 22.10.06, 15:46
                aż mnie poprowadzą do slubu na linie.
    • evylina Re: Przewrażliwiona ??? 22.10.06, 15:39
      Ja studiowalam na mechanice i budowie maszyn i w srod kolegow nie bylo
      problemy traktowali na rowni, Poblem pojawial sie w srod wykladowcow. Glupie
      dogadywanie a juz przegieciem bylo jak profesor mowi ze piatka za ładny
      tyłeczek....
      Co z tym zrobiłam. Nic kładłam zlew i po pewnym czasie facet zauwazyl ze go
      olewam i dal sobie spokoj . w koncu kiedys sie mu znudzi zobaczysz sama
    • groszekifasolka Re: Przewrażliwiona ??? 22.10.06, 15:58
      radze ci sie przyzwyczaic. pracuje w budownictwie i mniej lub bardziej kolorowe
      komentarze sa moja codziennoscia. wiekszosc klientow i wspolpracownikow po
      jakims czasie przestaje zauwazac moja plec. po prostu rob swoje. jezeli jednak
      twoja plec zaczyna byc powodem problemow i jawnej dyskryminacji-walcz o swoje
      ale pamietaj, ze owa walka przyniesie ci mnostwo klopotow i moze byc na prawde
      ciezkim przezyciem.
      co do ladnego tyleczka to na twoim miejscu odczekalabym do konca studiow po
      czym wydrukowalabym i rozpowszechnila gazetke na uczelni z dokladnymi cytatami
      i nazwiskami, zebralabym pod nia podpisy studentow, przypomniala kilka
      paragrafow i odniosla rektorowi z apelem o zajecie sie problemem dyskryminacji
      plciowej na uczelni.to jego zasrany obowiazek. moze nic nie wskurasz ale
      przynajmniej powiesz glosno co myslisz niektorym prostakom z prof. przed
      nazwiskiem.
      • kocia_noga Re: Przewrażliwiona ??? 22.10.06, 16:03
        groszekifasolka napisała:

        > co do ladnego tyleczka to na twoim miejscu odczekalabym do konca studiow po
        > czym wydrukowalabym i rozpowszechnila gazetke na uczelni z dokladnymi
        cytatami
        > i nazwiskami, zebralabym pod nia podpisy studentow, przypomniala kilka
        > paragrafow i odniosla rektorowi z apelem o zajecie sie problemem
        dyskryminacji
        > plciowej na uczelni.to jego zasrany obowiazek. moze nic nie wskurasz ale
        > przynajmniej powiesz glosno co myslisz niektorym prostakom z prof. przed
        > nazwiskiem.

        Bardzo mi się ten pomysł podoba.Dziś mozna w opgóle qtasa nagrać i sfilmowac w
        akcji! Oczywiście opublikowac po skończeniu studiów.
        Nawet jesli rektor jest takim samym wieprzem, to po kilku takich akcjach będzie
        musiał przyhamować i się i swoich pupilków chamów.
        • bitch.with.a.brain Re: Przewrażliwiona ??? 22.10.06, 17:02
          Nie po skończeniu studiów tylko teraz. Jeden egzemplarz nagrania do zony
          np,jeżeli profesor żonaty, kolejne do mediów.Oczywiście anonimowo.
    • bacha76 Re: Przewrażliwiona ??? 22.10.06, 15:59
      Hmm, wydaje mi się , że poprostu masz pecha, ze trafiłaś na takicj kolegów czy
      wykładowców.
      o sobie nic nie napisze, bo ja studiowałam chemię, gdzie większość stanowiły
      dziewczyny. Ogólnie było miło i przyjemnie.
      Ale mój mąz studiował lotnictwo. Na roku była, 1 czy 2 dziewczyny. Nie mam
      pojęcia jak wykładowcy je traktowali, ale koledzy normalnie. Nie było żadnych
      docinków. A było to na początku lat 90, więc juz troche temu.
      Wiec poprostu masz pecha, ze trafiłaś na takich kolegów.

      Wiesz moja mama też studiowała budownictwo. Wodne. I ponoć tez było wszystko
      ok. Tzn jak miała praktyki na budowie to ci robotnicy nie za bardzo chcieli jej
      słuchać. Ale tak to wszystko było w porządku.

      Moze spróbuj udawać, ze nie słyszysz, albo nie rozumiesz. Znudzą sie w końcu,
      bo ileż mozna opowiadać głupich żartów jak nie ma odzewu.
    • bri Re: Przewrażliwiona ??? 23.10.06, 10:20
      Studiowałam psycholgię na SWPS. Wśród studentów więcej kobiet niż mężczyzn.
      Wiekszość wykładowców (i kobiet i mężczyzn) to ludzie na naprawdę wysokim
      poziomie. Jednak miała okazję mieć zajęcia z dwoma, którzy non-stop żartowali
      sobie z kobiet. Słyszałam na zajęciach dowcip o zakonnicy i świecy; byłam
      wysyłana po kawę dla prowadzącego zajęcia; jeden młody pan doktor zaproponował,
      że mnie umówi z kolegą na randkę "żeby humor mi się poprawił" itp. Najgorsza
      jest świadomość, że takie egzemplarze się nie zmienią, żeby nie wiem co. Nie
      mają żadnej motywacji do zmiany.
      • kocia_noga Re: Przewrażliwiona ??? 23.10.06, 11:51
        bri napisała:

        Najgorsza
        > jest świadomość, że takie egzemplarze się nie zmienią, żeby nie wiem co. Nie
        > mają żadnej motywacji do zmiany.


        O, nad motywacja mozna popracować.Jesli się im to nie będzie opłacało, to
        motywy się znajdą.
    • facet123 Re: Przewrażliwiona ??? 23.10.06, 12:00
      > studiuję budownictwo,
      > już na pierwszym roku usłyszałam, że przyszłam na wydział szukać męża...

      Oj, to wina nie facetów, ale kobiet. Bardzo dużo kobiet na uczelniach
      technicznych szuka mężów tam - stąd taki stereotyp.
      • kocia_noga Re: Przewrażliwiona ??? 23.10.06, 12:08
        facet123 napisał:

        > > studiuję budownictwo,
        > > już na pierwszym roku usłyszałam, że przyszłam na wydział szukać męża...
        >
        > Oj, to wina nie facetów, ale kobiet. Bardzo dużo kobiet na uczelniach
        > technicznych szuka mężów tam - stąd taki stereotyp.

        Ok, wszyscy w pewnym wieku szukają męża/żony. Dlaczego akurat ma to obciążać
        kobiety? Co w tym złego?
      • nagle_po_diable Re: Przewrażliwiona ??? 23.10.06, 12:17
        facet123 napisał:
        > Oj, to wina nie facetów, ale kobiet. Bardzo dużo kobiet na uczelniach
        > technicznych szuka mężów tam - stąd taki stereotyp.

        po pierwsze, przeczysz sam sobie,
        stereotyp to coś, co nie bazuje na doświadczeniach,
        a dokładnie odwrotnie, przypina etykietkę, zanim na nią zasłużysz

        po drugie, ciekawa jestem jakie badania potwierdzają Twój wniosek?
        może prowadziłeś jakieś? podziel się ze mną...
        bo o ile się orientuję, to raczej każde tego typu badanie poswiadczy raczej,
        że Ty masz uprzedzenia

        po trzecie to nie wina kobiet, że potrafią oddzielić swoją pracę od "zewu
        natury", który to panom (przepraszam za uogólnienie)przysłania wszystko...



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka