Strach

06.11.06, 14:01
Kiedys samo posiadanie penisa gwarantowalo im przewage przynajmniej w zwiazku
z kobieta. Dzis te czasy juz dawno za nami i wiekszosc panow czuje sie z tym
swietnie. Jest jednak grupa antyfeministow, ktorzy tak boja sie dzisiejszych
kobiet, ze zrobia wszystko aby je zaciagnac do domu. W gre wchodza nawet tak
rozpaczliwe gesty jak pisanie propagandowych artykulow, ktorych same
zainteresoawane i tak nie czytaja, czy pisanie postow na forum feminizm,
ktore tylko rozsmieszaja. Zobaczcie G. Paltrow juz siedzi w domu, dolaczcie
do niej :) Coz gdybym dorobila sie takiej fortuny to tez w pewnym momencie
wyluzowalabym.

Czy Ci faceci naprawde mysla ze dadza rade cofnac czas?
    • gotlama Re: Strach 06.11.06, 14:12
      No tak - kury do kurnika - jajka znosić ;) A co z kogutami? Na rosół?
      • kochanica-francuza Fakt, na miejscu Gwyneth Paltrow 06.11.06, 16:53
        też bym usiadła w domu, zatrudniwszy uprzednio kogoś do zarządzania moimi
        finansami. Tylko że nie usiadłabym z mężem i nie rodziłabym dzieci. A dom byłby
        w Paryżu.
        • gotlama Re: Fakt, na miejscu Gwyneth Paltrow 06.11.06, 19:34
          Tacy różni "agatonkowie" nie widzą różnicy między przymusowym zagonieniem kury
          do kojca, a dobrowolnym powrotem drapieżnej ptaszki przynoszącej łup do
          rodzinnego gniazdka. Ot - kogucia ślepota.




          • kochanica-francuza Re: Fakt, na miejscu Gwyneth Paltrow 06.11.06, 22:44
            gotlama napisała:

            > Tacy różni "agatonkowie" nie widzą różnicy między przymusowym zagonieniem kury
            > do kojca, a dobrowolnym powrotem drapieżnej ptaszki przynoszącej łup do
            > rodzinnego gniazdka. Ot - kogucia ślepota.

            Eee, oni tylko udają, że nie widzą. A nuż czytelnik się nie zorientuje?
        • ggigus zrobilabym to samo! 06.11.06, 21:37

    • hirondelle123 Re: Strach 06.11.06, 14:30
      evita_duarte napisała:


      > Czy Ci faceci naprawde mysla ze dadza rade cofnac czas?


      Niestety, oni naprawde tak własnie myślą:) Niestety, sa zazwyczaj za mało
      bystrzy by rozumieć konsekwencje takiego cofnięcia się. Bo przecież cofnięcie
      jednej przemiany obyczajowej pociaga za sobą cofnięcie się innych... A więc np
      minióweczek by nie było:)
      • johnny-kalesony Re: Strach 06.11.06, 18:45
        Dlatego właśnie większość liberalnych antyfeministów postuluje cofnięcie się,
        ale do złotych czasów minióweczek i rock'n'rolla!

        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • hirondelle123 Re: Strach 06.11.06, 19:08
          johnny-kalesony napisał:

          > Dlatego właśnie większość liberalnych antyfeministów postuluje cofnięcie się,
          > ale do złotych czasów minióweczek i rock'n'rolla!
          >


          Które to czasy, dziwnym trafem, były takze czasami najbardziej radykalnego
          feminizmu. Co gorsza, nie był to bynajmniej zbieg okoliczności...
          • johnny-kalesony Re: Strach 06.11.06, 19:18
            Czasy najbardziej radykalnego feminizmu nastały w latach 70' dopiero (tak sądzę
            ...) - weźmy na przykład Dworkinię ...

            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
            • hirondelle123 Re: Strach 06.11.06, 20:12
              johnny-kalesony napisał:

              > Czasy najbardziej radykalnego feminizmu nastały w latach 70' dopiero (tak
              sądzę
              > ...) - weźmy na przykład Dworkinię ...



              Niestety Jasiu, feminizm rósł w siłę równolegle ze swobodą obyczajową
              wyrażającą się takze i tym co tak lubisz (mini itd) - wiem, ze ci to nie pasuje
              do światopoglądu ale takie są po prostu fakty.


              >
              > Pozdrawiam
              > Keep Rockin'
    • bri Re: Strach 06.11.06, 14:34
      Mi się zdaje nawet, że obecnie ich nadzieje co do cofania czasu nie są tak
      zupełnie pozbawione uzasadnienia :(
    • khaki3 Re: Strach 06.11.06, 14:38
      Niestety nie trzeba byc mezczyzna,zeby kobiety do kurnika zaganiac i kazac jajka
      wysiadywac. Coraz czesciej kobiety gania te,ktore nie chca byc kurami domowymi.
      Gania matki,ze nie wychowuja dzieci a oddaja do przedszkola,ze dzieci zamiast
      siedziec w domu to sa pod opieka obcych ludzi.Tu nie chodzi chyba o strach przed
      silna kobieta i co za tym idzie malo meskim mezczyzna ( jak to widza
      antyfeminisci ) ale o sam fakt,ze kobieta staje sie powoli ale jednak staje sie
      kobieta wolna, pelna marzen i dazaca do celow jakie sobie upatrzyla w
      przeszlosci. Mezczyzna boi sie kobiety rysowanej przez feministki bo ta kobieta
      moze okazac sie czarnym koniem w 'walce" o byt.
    • stephen_s A ja nie rozumiem... 06.11.06, 15:03
      ... PO CO ten czas chcieć cofnąć? Co jest takiego strasznego w tych
      współczesnych, wyzwolonych kobietach?

      Nie rozumiem motywacji faceta, który chce zamknąć kobietę w domu...
      • zdanka1 Re: A ja nie rozumiem... 06.11.06, 15:09
        Bo to jest trochę nagonka medialna, trocheto co sie stało odkąd PiS dorwał sie
        do władzy - przedtem moze nei było w Polsce rózowo, ale kurde , wydawało sie,
        z ejest jakos tak europejsko mimo wszystko - a odkąd do władzy dotarły
        oszołomy, nagle zaobserowalismy cofanie sie polskiego zegara wstecz ...Niby
        wszystko jest jak było, chodza sobie z Zambijczykiem na piwo, ale coś jest
        inaczej - coś jak atmosfera...chyba nie znajdę lepszego słowa . warto sobie
        wyłaczyć TV, internet i gazet na kilka dni -jakos człwoeik przestaje to czuć w
        nasileniu...
        • tad9 Re: A ja nie rozumiem... 06.11.06, 15:59
          zdanka1 napisała:

          Niby
          > wszystko jest jak było, chodza sobie z Zambijczykiem na piwo, ale coś jest
          > inaczej - coś jak atmosfera...chyba nie znajdę lepszego słowa . warto sobie
          > wyłaczyć TV, internet i gazet na kilka dni -jakos człwoeik przestaje to czuć w
          > nasileniu...


          Znaczy - zmieniło się w mediach... Też to zauważyłem - jak rządził Miller i
          Kwach media tak nie histeryzowały, to była Europa!
        • pavvka Re: A ja nie rozumiem... 06.11.06, 16:13
          zdanka1 napisała:

          > warto sobie
          > wyłaczyć TV, internet i gazet na kilka dni -jakos człwoeik przestaje to czuć
          w
          > nasileniu...

          O to to. Ja w ubiegłym tygodniu wyłączyłem i pojechałem do progresywnego kraju
          muzułmańskiego i od razu mi się lepiej zrobiło.
          • kochanica-francuza Re: A ja nie rozumiem... 06.11.06, 22:45

            > O to to. Ja w ubiegłym tygodniu wyłączyłem i pojechałem do progresywnego kraju
            > muzułmańskiego

            A do Francji ze mną nie chciał, świnia!
            • pavvka Re: A ja nie rozumiem... 07.11.06, 10:38
              Bo Francja jest niefajna, i nie można się po angielsku dogadać.
              • kochanica-francuza Re: A ja nie rozumiem... 07.11.06, 22:35
                pavvka napisał:

                > Bo Francja jest niefajna, i nie można się po angielsku dogadać.
                Francja jest superbe, po angielsku można, tylko że zacząć trzeba po francusku,
                żeby zrobić dobre wrażenie. :-)
        • turbomini Re: A ja nie rozumiem... 06.11.06, 23:18
          Dobry komentarz, zdanko.
    • illiterate Re: Strach 06.11.06, 15:56
      Mysle, ze strach dotyczy nie kobiet jako takich, ale tego, co przyniosla zmiana
      pozycji kobiet. I lęku przed tym, jak to bedzie wplywac na pozycje mezczyzn.
      Bardzo to dobrze widac w postach niektorych zagladajacych tu facetow. 'Jesli
      nie bede tym, co JA uwazam za mezczyzne, to kim mam byc?' Pytanie o tozsamosc
      jest bardzo, bardzo trudne. Stad agresja, stad marzenia scietej glowy, aby
      kobiety wrocily grzecznie do domow.
      • bri Re: Strach 06.11.06, 16:09
        No - też mi się zdaje, że w tym rzecz. Niektórzy faceci swoją męskość
        identyfikują tylko w opozycji do kobiecości. Kiedy różnice między mężczyznami a
        kobietami stają się subtelne lub pojawia się świadomość ich umowności to
        niektórzy z nich tracą poczucie tożsamości i bronią się przed tym rozpaczliwie.
        • johnny-kalesony Re: Strach 06.11.06, 18:49
          Ta świadomość "umowności" jest niczym innym, jak świadomością obiektywnej
          prawdy, która w imię działania ideologicznej femi-maszynki propagandowej jest
          fałszowana.
          Przykładem - kłamliwa, zupełnie pozbawiona podstaw w rzeczywistości teoria
          genderowa.

          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • illiterate Re: Strach 06.11.06, 20:17
            A co, procz roznic biologicznych, dowodzi, ze jas jest mezczyzna?

            Czytajac posty niektorych tu facetow, nie mam watpliwosci, ze napisal je
            mezczyzna.
            Czytajac natomiast Twoje posty, kaleson - mam wrazenie, ze pisalo je zrzedliwe,
            histeryczne ucielesnienie stereotypu starej panny-dziewicy. Zachodze w glowe,
            co tez takiego procz natury Twojego ciala sprawia, ze akurat Ty nazywasz teorie
            genderowa 'pozbawiona podstaw'?
            • johnny-kalesony Re: Strach 06.11.06, 21:27
              Policzalne wyniki badań dr Gerianne Alexander, o których już kilkakrotnie tutaj
              pisałem i z sprawą których uważam zagadnienie genderyzmu za zamknięte. I dlatego
              też nie zabieram już głosu w tych sprawach, tak samo jak nie zabieram głosu, gdy
              ktoś usiłuje dowieść, że 2+2=5.


              POzdrawiam
              Keep Rockin'
              • kot_behemot8 Re: Strach 06.11.06, 22:00
                johnny-kalesony napisał:

                > Policzalne wyniki badań dr Gerianne Alexander, o których już kilkakrotnie
                tutaj
                > pisałem i z sprawą których uważam zagadnienie genderyzmu za zamknięte. I
                dlateg
                > o
                > też nie zabieram już głosu w tych sprawach, tak samo jak nie zabieram głosu,
                gd
                > y
                > ktoś usiłuje dowieść, że 2+2=5.


                Dowodzenie błędności gender za pomocą wspomnianych badań to jest własnie
                dowodzenie że 2+2=5. Różne osoby już ci to wyjasniały, wiele razy, a ty
                uciekałeś od dyskusji... swoją drogą twój talent do udawania że o tym nie
                pamiętasz jest zadziwiający. Kogo ty właściwie chcesz nabrać? Podejrzewam, że
                samego siebie. Na sklerozę innych w każdym razie nie licz.


                >
                >
                > POzdrawiam
                > Keep Rockin'
                • johnny-kalesony Re: Strach 06.11.06, 22:05
                  Nie chce mi się szukać tego linka, jednak zechciej proszę otworzyć google i
                  wpisać "Gerianne Alexander" a niechybnie trafisz na artykuł z opisem badań,
                  które dowodzą fałszywości teorii genderowej.
                  Jak już wspomniałem - nie chce mi się o tym już pisać i po raz kolejny dowodzić,
                  że mam rację.

                  Pozdrawiam
                  Keep Rockin'
                  • illiterate Re: Strach 07.11.06, 07:12
                    Badania na koczkodanach zielonych (ktore z uporem nazywales swego czasu
                    powolujac sie na nie 'szympansami') maja dowodzic czegos o ludziach? Odrozniasz
                    fakty od hipotez?

                    (Pytanie - 'co procz ciala dowodzi, ze jestes chlopcem?' dramatycznie pozostalo
                    bez odpowiedzi. Doczekamy sie?)
                    • kocia_noga Re: Strach 07.11.06, 09:06
                      illiterate napisała:

                      > (Pytanie - 'co procz ciala dowodzi, ze jestes chlopcem?' dramatycznie
                      pozostalo
                      >
                      > bez odpowiedzi. Doczekamy sie?)


                      Nie, nie doczekamy sie, chociaż Jasio bezustannie pisze o genderproblemie,
                      jakim jest dla niego ubieranie przez kobiety spodni.
                    • johnny-kalesony Re: Strach 07.11.06, 11:26
                      illiterate napisała:

                      > Badania na koczkodanach zielonych (ktore z uporem nazywales swego czasu
                      > powolujac sie na nie 'szympansami') maja dowodzic czegos o ludziach?

                      Nie nazywałem ich z uporem "szympansami". Nazwałem je tak jeden raz (może dwa
                      razy), kiedy streszczałem treść artykułu z pamięci.
                      Badania te są miarodajne i zostały przeprowadzone, ponieważ wcześniejszy
                      eksperyment z udziałem dzieci, który przyniósł identyczne rezultaty, został
                      zdyskredytowany przez środowiska feministyczne. Podobno dzieci już we wczesnym
                      wieku miały być ofiarami patriarchalnej indoktrynacji, lokującej je w sztywnych
                      koleinach płci (kurczę, jestem coraz lepszy w femi-nowomowie ...).

                      Odrozniasz
                      >
                      > fakty od hipotez?

                      Jak najbardziej. Eksperyment Gerianne Alexander to fakty. Teoria gender jest
                      teorią - czyli hipotezą. Hipoteza nie znalazła potwierdzenia w faktach.

                      > (Pytanie - 'co procz ciala dowodzi, ze jestes chlopcem?' dramatycznie
                      pozostalo bez odpowiedzi. Doczekamy sie?)

                      Doczekamy. Nie jest to czat, więc pytania pozostają na stronie. O mojej
                      kolegowatości oprócz budowy fizycznej świadczy także profil usposobienia, który
                      został mi zaszczepiony przez naturę wraz z płcią.


                      Pozdrawiam
                      Keep Rockin'
                      • illiterate Re: Strach 07.11.06, 11:29
                        Poniewaz dziewczyny ponizej rozprawily sie z Twoim 'naukowym dowodem', ja
                        podraze watek osobisty: jaki to meski 'profil usposobienia' Ci wraz z plcia
                        natura?
                        • johnny-kalesony Re: Strach 07.11.06, 11:49
                          To nie jest mój dowód. To dowód, który stanowi rezultat badań Gerianne
                          Alexander. Wszelkie pretensje proszę więc kierować pod adresem tejże badaczki.
                          Diabli wiedzą - może warto również przeporwadzić jakiś kurs genderowy
                          uświadamiający biedne, zindoktrynowane przez patriarchat małpki?

                          > ja podraze watek osobisty: jaki to meski 'profil usposobienia' Ci wraz z plcia
                          > natura?

                          Nie wiem, nie zastanawiałem się nad tym zagadnieniem. Jestem taki, jaki jestem.
                          Adoruję koleżanki w minióweczkach, gram i słucham rock'n'rolla, spożywam płyny,
                          oszczędzam na forda mustanga z r. 66'.
                          Nigdy nie czytałem "Ani z Zielonego Wzgórza", za to "Dywizjon 303" i "Wielkie
                          dni małej floty" znałem w dzieciństwie niemal na piamięć.
                          Poza tym - uwielbiam pokonytwać strome szczyty na rowerku. Cokolwiek miałoby to
                          znaczyć - również w wymiarze symbolicznym.


                          Pozdrawiam
                          Keep Rockin'
                          • illiterate Re: Strach 07.11.06, 18:12
                            johnny-kalesony napisał:
                            > > ja podraze watek osobisty: jaki to meski 'profil usposobienia' Ci wraz z
                            > > plcia natura?
                            >
                            > Nie wiem, nie zastanawiałem się nad tym zagadnieniem. Jestem taki, jaki
                            jestem.
                            > Adoruję koleżanki w minióweczkach, gram i słucham rock'n'rolla, spożywam
                            płyny,
                            > oszczędzam na forda mustanga z r. 66'.
                            > Nigdy nie czytałem "Ani z Zielonego Wzgórza", za to "Dywizjon 303" i "Wielkie
                            > dni małej floty" znałem w dzieciństwie niemal na piamięć.
                            > Poza tym - uwielbiam pokonytwać strome szczyty na rowerku. Cokolwiek miałoby
                            to
                            > znaczyć - również w wymiarze symbolicznym.

                            To bardzo sympatyczny czlowiek z Ciebie jest. Wiemy tez, ze jestes niesmialy, a
                            ja domyslam sie, ze jeszcze niepewny siebie. Tyle, ze to nie sa cechy meskie,
                            tylko ludzkie. Wiec?
                            • johnny-kalesony Re: Strach 07.11.06, 21:53
                              Więc pokonuję nieśmiałość pyskatą bezczelnością.

                              Pozdrawiam
                              Keep Rockin'
                              • illiterate Re: Strach 07.11.06, 21:59
                                Na forum.
                                Co nadal nie czyni Cie facetem.
                                Mozna dyskutowac nad prawdziwoscia tego, co nazywasz 'teoria genderowa', ale
                                nie w Twoim przypadku.
                  • hirondelle123 Re: Strach 07.11.06, 10:34
                    johnny-kalesony napisał:

                    > Nie chce mi się szukać tego linka, jednak zechciej proszę otworzyć google i
                    > wpisać "Gerianne Alexander" a niechybnie trafisz na artykuł z opisem badań,
                    > które dowodzą fałszywości teorii genderowej.


                    Pamiętam te badania. Niczego nie dowodzą, stawiaja jedynie hipotezę - jedną z
                    wielu, w dodatku dość słabno udowodnioną. Takich badań na małpach wykonano
                    setki jeśli nie tysiące, część z nich da się wykorzystać do krytyki gender a
                    część wręcz przeciwnie. Udawanie że istnieją tylko te pierwsze jest,
                    najdelikatniej rzecz ujmując, podejściem nienaukowym.



                    > Jak już wspomniałem - nie chce mi się o tym już pisać i po raz kolejny
                    dowodzić
                    > ,
                    > że mam rację.


                    Nie jesteś w stanie tego dowieść, przynajmniej nie na podstawie tych badań. One
                    niczego nie dowodzą.


                    • johnny-kalesony Re: Strach 07.11.06, 14:35
                      hirondelle123 napisała:

                      > johnny-kalesony napisał:
                      >
                      > > Nie chce mi się szukać tego linka, jednak zechciej proszę otworzyć google
                      > i
                      > > wpisać "Gerianne Alexander" a niechybnie trafisz na artykuł z opisem bada
                      > ń,
                      > > które dowodzą fałszywości teorii genderowej.
                      >
                      >
                      > Pamiętam te badania. Niczego nie dowodzą, stawiaja jedynie hipotezę - jedną z
                      > wielu, w dodatku dość słabno udowodnioną.

                      Badania te udowodniły, że małpki-samice wybierały zabawki i zabawki dziewczęce,
                      antomiast małpki-samce zabawki i zabawy męskie.


                      Takich badań na małpach wykonano
                      > setki jeśli nie tysiące, część z nich da się wykorzystać do krytyki gender a
                      > część wręcz przeciwnie. Udawanie że istnieją tylko te pierwsze jest,
                      > najdelikatniej rzecz ujmując, podejściem nienaukowym.

                      Dobrze zechciej oświecić mnie nieszczęsnego, zindoktrynowanego przez
                      patriarchalny heteromatrix i zalinkować wyniki badań, które zakonczyły się
                      odmiennym rezultatem.

                      > > Jak już wspomniałem - nie chce mi się o tym już pisać i po raz kolejny
                      > dowodzić
                      > > ,
                      > > że mam rację.
                      >
                      >
                      > Nie jesteś w stanie tego dowieść, przynajmniej nie na podstawie tych badań.
                      One niczego nie dowodzą.

                      Tako rzecze przedstawicielka św. officium od wezwaniem błogosławionej Dworkini.
                      W podobny, dogmatyczny sposób watykańska komisja wiary atakowała odkrycia
                      Kopernika i Giordana Bruna.
                      Powiem jeno: a jednak się kręci! :o)


                      Pozdrawiam
                      Keep Rockin'
                      • hirondelle123 Re: Strach 07.11.06, 21:15
                        johnny-kalesony napisał:

                        >
                        > Badania te udowodniły, że małpki-samice wybierały zabawki i zabawki
                        dziewczęce,
                        > antomiast małpki-samce zabawki i zabawy męskie.


                        A jak to było z kolorami zabawek...? Nie było przypadkiem raczej tak, że
                        samiczki wybierały inne kolory niz samce, a nie inne zabawki?



                        > Dobrze zechciej oświecić mnie nieszczęsnego, zindoktrynowanego przez
                        > patriarchalny heteromatrix i zalinkować wyniki badań, które zakonczyły się
                        > odmiennym rezultatem.


                        A po co miałabym to robić? Przecież to bez sensu, żadne badania tego typu
                        niczego nie są w stanie udowodnić. Ty po prostu nie rozumiesz co znaczy
                        słowo "dowód", obawiam się. Trzeba też być niewiarygodnie naiwnym by wyobrażac
                        sobie, że tego typu badania na zwierzętach mogą obalić jakąkolwiek teorię
                        dotyczącą rozwiniętego społeczeństwa ludzkiego - gender czy nie-gender,
                        nieistotne. Po prostu to co tobie się wydaje, to są brednie. Gdyby to wszystko
                        było takie proste, to juz dawno powinniśmy np zaakceptować zabijanie dzieci -
                        bo w świecie zwierząt jest to naturalne.


                        >
                        > Tako rzecze przedstawicielka św. officium od wezwaniem błogosławionej
                        Dworkini.
                        > W podobny, dogmatyczny sposób watykańska komisja wiary atakowała odkrycia
                        > Kopernika i Giordana Bruna.
                        > Powiem jeno: a jednak się kręci! :o)



                        Faktycznie, tobie się kręci. I to mocno.


                        • johnny-kalesony Re: Strach 07.11.06, 22:15
                          hirondelle123 napisała:

                          > johnny-kalesony napisał:
                          >
                          > >
                          > > Badania te udowodniły, że małpki-samice wybierały zabawki i zabawki
                          > dziewczęce,
                          > > antomiast małpki-samce zabawki i zabawy męskie.
                          >
                          >
                          > A jak to było z kolorami zabawek...? Nie było przypadkiem raczej tak, że
                          > samiczki wybierały inne kolory niz samce, a nie inne zabawki?

                          Samiczki wybierały zabawki kojarzące się z opieką i macierzyństwem, samce -
                          zabawki, którymi zabawa wiązała się z ruchem, przemieszczaniem się w przestrzeni.


                          > > Dobrze zechciej oświecić mnie nieszczęsnego, zindoktrynowanego przez
                          > > patriarchalny heteromatrix i zalinkować wyniki badań, które zakonczyły si
                          > ę
                          > > odmiennym rezultatem.
                          >
                          >
                          > A po co miałabym to robić? Przecież to bez sensu, żadne badania tego typu
                          > niczego nie są w stanie udowodnić.

                          Oczywiście. Po co miałabyś nagle uruchamiać rzeczowe dowody. Lepiej zasłonić się
                          ideologicznym dogmatem.

                          > Ty po prostu nie rozumiesz co znaczy
                          > słowo "dowód", obawiam się. Trzeba też być niewiarygodnie naiwnym by wyobrażac
                          > sobie, że tego typu badania na zwierzętach mogą obalić jakąkolwiek teorię
                          > dotyczącą rozwiniętego społeczeństwa ludzkiego - gender czy nie-gender,
                          > nieistotne.

                          Kiedy wcześniej przeprowadzono analogiczny eksperyment z udziałem dzieci
                          (zakończony takim samym rezultatem), środowiska gender studies uznały go za
                          niewiarygodny, ponieważ dzieci w nim uczestniczące miały być już nieszczęsnymi
                          ofiarami narzucającego fałszywą świadomość heteromartrixu.
                          Wybrano więc małpki, których upodobania i zachowania są bardzo zbliżone do
                          zachowań i upodobań ludzkich dzieci we wczesnej fazie rozwoju.

                          Cóż: takie wyniki eksperymentu otrzymano i takie są fakty.
                          Swego czasu radziecki akademik Łysenko również rozsierdził się na rzeczywistość,
                          która nijak nie chciała podać się jego teoriom.

                          > Po prostu to co tobie się wydaje, to są brednie.

                          Powtarzam: to nie tyle mnie się wydaje, ile zespołowi dr Gerianne Alexander. Ja
                          tylko znalazłem i podałem link do artykułu z wynikami i wnioskami wyprowadzonymi
                          z eksperymentu.
                          Zwróć uwagę, proszę, że nie napisałem nigdze o roli wyobraźni, o - jak to
                          ujmujesz - "wydawaniu się". Podałem po prostu nazwisko badaczki, która
                          przeprowadziła eksperyment, którego wyniki zaprzeczają teorii genderowej.

                          > Gdyby to wszystko
                          > było takie proste, to juz dawno powinniśmy np zaakceptować zabijanie dzieci -
                          > bo w świecie zwierząt jest to naturalne.

                          Nie tylko w świecie zwierząt zabijanie dzieci jest naturalne. W świecie
                          feministek również.

                          > > Tako rzecze przedstawicielka św. officium od wezwaniem błogosławionej
                          > Dworkini.
                          > > W podobny, dogmatyczny sposób watykańska komisja wiary atakowała odkrycia
                          > > Kopernika i Giordana Bruna.
                          > > Powiem jeno: a jednak się kręci! :o)

                          > Faktycznie, tobie się kręci. I to mocno.

                          ... i to z niejedną koleżanką!


                          Pozdrawiam
                          Keep Rockin'
                          • hirondelle123 Re: Strach 08.11.06, 09:56
                            johnny-kalesony napisał:

                            > >
                            > > A jak to było z kolorami zabawek...? Nie było przypadkiem raczej tak, że
                            > > samiczki wybierały inne kolory niz samce, a nie inne zabawki?
                            >
                            > Samiczki wybierały zabawki kojarzące się z opieką i macierzyństwem, samce -
                            > zabawki, którymi zabawa wiązała się z ruchem, przemieszczaniem się w
                            przestrzen
                            > i.


                            Powtarzam pytanie: a jak to było z kolorami zabawek? Nie było przypadkiem tak,
                            że określony typ zabawek skorelowano z wybranym kolorem zas doświadczenie
                            pokazało po prostu, że samiczki wybierają inne kolory niż samce? Wtedy cały
                            twój komentarz byłby tylko bzdurna, antynaukowa agitką typowa dla fanatyków
                            ideologicznych którym ty niewątpliwie jesteś?


                            >
                            > Oczywiście. Po co miałabyś nagle uruchamiać rzeczowe dowody. Lepiej zasłonić
                            si
                            > ę
                            > ideologicznym dogmatem.


                            Ideologiczny dogmat to jest własnie to co ty cały czas do znudzenia powtarzasz.
                            Te twoje kazania o tym jakie wszystkie kobiety powinny być, to czysta
                            ideologia, z miniówami jako dogmatem. Cóż, jesteś fanatykiem Jasiu i widzą to
                            wszyscy z wyjątkiem ciebie samego. I to jest autentycznie zabawne:)



                            >
                            > Kiedy wcześniej przeprowadzono analogiczny eksperyment z udziałem dzieci
                            > (zakończony takim samym rezultatem), środowiska gender studies uznały go za
                            > niewiarygodny, ponieważ dzieci w nim uczestniczące miały być już nieszczęsnymi
                            > ofiarami narzucającego fałszywą świadomość heteromartrixu.


                            Nie żadne "środowiska gender studies" tylko wszelkie poważne środowiska
                            naukowe, gender i nie-gender też. Fakt istnienia socjalizacji nie jest wbrew
                            temu co ty sobie wyobrażasz "feministycznym dogmatem" tylko faktem którego
                            żaden szanujący się naukowiec nie neguje. A przy okazji, dla osób trzeźwo my
                            slących oczywiste jest także i to, że małpki-samiczki obserwują swoje matki
                            opiekujące się młodymi więc w naturalny sposób sięgają po zabawkę typu lalka.
                            To takze jest rodzaj socjalizacji który ty z komicznym uporem
                            nazywasz "heteromatrixem".


                            >
                            > Cóż: takie wyniki eksperymentu otrzymano i takie są fakty.
                            > Swego czasu radziecki akademik Łysenko również rozsierdził się na
                            rzeczywistość
                            > ,
                            > która nijak nie chciała podać się jego teoriom.



                            Nie do wiary, że nie zdajesz sobie sprawy, że opisując takiego Łysenke
                            opisujesz samego siebie... przeciez to własnie ty walczysz z rzeczywistością
                            zamykając oczy na realny świat.




                            >
                            > > Gdyby to wszystko
                            > > było takie proste, to juz dawno powinniśmy np zaakceptować zabijanie dzie
                            > ci -
                            > > bo w świecie zwierząt jest to naturalne.
                            >
                            > Nie tylko w świecie zwierząt zabijanie dzieci jest naturalne. W świecie
                            > feministek również.


                            Niewygodny argument, prawda? No to pociągnijmy to dalej. Powiedzmy że istotnie
                            feministki zabijają dzieci, hipotetycznie. Dlaczego jednak tylko one, a nie ty?
                            Skoro z takim zacięciem wmawiasz innym i sobie, że reguły obowiązujące w
                            świecie zwierząt obowiązują także i w świecie ludzi, to powinienes propagować
                            zabijanie dzieci - takze tych narodzonych, bo wcale nie o aborcji mowa. A mam
                            jeszcze smaczniejszy przykład. W trakcie obserwacji szympansów zaobserwowano u
                            młodych samców zachowania homoseksualne, w dodatku - o zgrozo - aprobowane
                            przez stado. Dlaczegóż to więc ty, Jasiu takich zachowań u ludzi nie zachwalasz
                            twierdząc, że są zgodne z naturą? Bądź konsekwentny...



                            >
                            • kot_behemot8 Re: Strach 08.11.06, 12:33
                              hirondelle123 napisała:


                              >
                              >
                              > Powtarzam pytanie: a jak to było z kolorami zabawek? Nie było przypadkiem
                              tak,
                              > że określony typ zabawek skorelowano z wybranym kolorem zas doświadczenie
                              > pokazało po prostu, że samiczki wybierają inne kolory niż samce?



                              O ile pamiętam te "sławne" badania, to było własnie tak jak napisałaś.




                              >
                              > Ideologiczny dogmat to jest własnie to co ty cały czas do znudzenia
                              powtarzasz.
                              > Te twoje kazania o tym jakie wszystkie kobiety powinny być, to czysta
                              > ideologia, z miniówami jako dogmatem. Cóż, jesteś fanatykiem Jasiu i widzą to
                              > wszyscy z wyjątkiem ciebie samego. I to jest autentycznie zabawne:)


                              Oj tak tak:)
                              Ja też mu to pisałam wiele razy, jak grochem o ścianę oczywiscie. Kaleson to
                              mentalny bolszewik, choc i antykomunista równocześnie – bo jedno drugiego wcale
                              nie wyklucza. Bolszewizm to metoda a nie światopogląd, bolszewicką metodą mozna
                              działać wcale nie będąc lewicowcem. Dobrze wiedzieć, że ktos jeszcze to zauważa



                              > Bądź konsekwentny...


                              No co ty Hiro, boga w sercu nie masz? Wymagasz od niego konsekwencji?? Ale
                              wredne te feministki:)))



                              >
                              >
                              >
                              > >
                          • illiterate Nasi kochani, zieloni krewni 08.11.06, 18:47
                            johnny-kalesony napisał:

                            > Samiczki wybierały zabawki kojarzące się z opieką i macierzyństwem, samce -
                            > zabawki, którymi zabawa wiązała się z ruchem, przemieszczaniem się w
                            > przestrzeni.

                            Wyobrażam sobie Ciebie, Jasiu - nakazującego wstukac w gugle 'gerianne
                            alexander' kolezance, ktora nie chce sie udac do kuchni i zajac patelnia,
                            podczas gdy Ty bawisz sie samochodzikiem. Obawiam sie jednak, ze malo tym
                            wskorasz.

                            Oczywiscie wszyscy kochamy male zielone malpki. Nie dosc, ze urocze i slodkie,
                            to jeszcze z nami spokrewnione. Tyle ze spekulacje naukowcow-od-koczkodanow
                            kompletnie nie imaja sie ludzi: gdyby natura predestynowala kobiety tylko do
                            kuchni i opieki nad dziecmi (preferencje koczkodanic, dotyczace zabawki-patelni
                            i lalki), a mezczyzn tylko do polowan (preferencje zabawki 'akcji'
                            samochodzika), nie rozwinelyby sie w ciagu krotkiej acz burzliwej historii
                            ludzkosci kultury, ktore jako zywo sa tej tezy odwroceniem. W okresie
                            poznorzymskim na terenie dzisiejszego Mazowsza hasaly Amazonki. Calkiem
                            mozliwe, ze jedna z nich jest Twoja praprapramamusia. Portertowana bez
                            samochodzika, za to z oszczepem - nie patelnia.

                            (Plastikowa czerwona patelnia zostala uznana za zabawke 'dziewczynska';
                            pomarańczowa pilka - 'chopieca'. Myslisz, ze fascynacja gotowaniem udzielila
                            się koczkodanicom? Albo - ze patelnia ma wlasnie taki ksztalt, zeby skupac
                            uwage dziewczat i kobiet? I od kiedy to dziewczynki nie bawia sie pilka?

                            Co do niewatpliwej roznicy miedzy plciami w zainteresowaniu lalka - u
                            koczkodanow dziecmi opiekuja się samice. Po prostu. To, na szczescie, nie
                            dotyczy ludzi. Noi - zauwazyles, ze zainteresowanie futrzanym pieskiem bylo
                            takie samo u wszystkich koczkodanow? Skoro pilka jest 'chlopieca', to czemu
                            pluszowy piesek nie jest tylko 'dziewczecy'?)
                            • takete_malouma Re: Nasi kochani, zieloni krewni 09.11.06, 17:59
                              > W okresie poznorzymskim na terenie
                              > dzisiejszego Mazowsza hasaly Amazonki.

                              Wstawiam to sobie w sygnaturkę, z podaniem źródła oczywiście.
                              • takete_malouma Re: Nasi kochani, zieloni krewni 09.11.06, 18:02
                                Test.

                                • takete_malouma Re: Nasi kochani, zieloni krewni 09.11.06, 18:03
                                  takete_malouma napisał:

                                  > Test.
                                  >

                                  Guzik, nie działa...
                                  • illiterate Re: Nasi kochani, zieloni krewni 09.11.06, 18:17
                                    takete_malouma napisał:
                                    > Guzik, nie działa...

                                    A to dobrze, ze masz pod reka feministki, zeby je obwinic.

                                    Bylabym wniebowzieta tkwiac w Twojej syngaturce, ale chcialabym oddac
                                    sprawiedliwosc: to nie jest moja fantazja, pobozne zyczenie czy ignoracja, ale
                                    zweryfikowana hipoteza naukowa:

                                    "Z okresem późnorzymskim wiążą się pierwsze źródła, według których na terenie
                                    Mazowsza miało się znajdować państwo mitycznych Amazonek. W czasach Karola
                                    Wielkiego kronikarze wspominają o państwie kobiet. Pod koniec VIII wieku Paweł
                                    Diakon w „Kronice Longobardów”, mówi o starciu z Amazonkami na wschodnich
                                    krańcach Germanii, czyli nad Wisłą.

                                    W IX wieku w opisie krajów europejskich sporządzonym dla angielskiego króla
                                    Alfreda na terenie dzisiejszego Mazowsza umieszczony jest „Kraj Dziewic”.

                                    Adam z Bremy w dziele „Dzieje biskupów kościoła hamburskiego” umiejscawia
                                    Amazonki i ich kraj „Ziemię Niewiast” na południowych wybrzeżach Bałtyku.
                                    Również Ibrachim w IX wieku, według wiadomości uzyskanych na dworze cesarza
                                    Ottona (Hotto) na zachód od Prus (Burus) umieszcza „Miasto Kobiet”. Twierdzi,
                                    że kobiety z tych terenów posiadały ziemię i niewolników, dzięki którym
                                    zachodziły w ciążę, a swoje potomstwo płci męskiej zabijały. Jeździły konno i
                                    brały udział w wojnach. Ostatecznie kraj Amazonek miał leżeć gdzieś między
                                    Prusami, państwem Polan i Rusią.

                                    Te, zdawałoby się, niedorzeczne informacje między bajki można by włożyć gdyby
                                    nie to, że znajdują potwierdzenie w źródłach archeologicznych; pochówki z
                                    Mazowsza z okresu późnorzymskiego zawierają wyłącznie szczątki kobiet i dzieci.

                                    Nawet na cmentarzysku szkieletowym z XI-XIII w nadświdrzańskim Starogrodzie
                                    mimo, że zawierało groby mężczyzn, to nie było w tych grobach żadnych
                                    przedmiotów, za to groby kobiece zawierały bardzo bogate wyposażenie."

                                    Zrodlo tu: www.republika.pl/edukacjaregionalna/soleczniki/ref1.htm
                                    • johnny-kalesony Re: Nasi kochani, zieloni krewni 09.11.06, 18:43
                                      illiterate napisała:

                                      > Również Ibrachim w IX wieku, według wiadomości uzyskanych na dworze cesarza
                                      > Ottona (Hotto) na zachód od Prus (Burus) umieszcza „Miasto Kobiet”.
                                      > Twierdzi,
                                      > że kobiety z tych terenów posiadały ziemię i niewolników, dzięki którym
                                      > zachodziły w ciążę, a swoje potomstwo płci męskiej zabijały. Jeździły konno i
                                      > brały udział w wojnach.

                                      Ten opis może zawierać wszelkie znamiona wiarygodności. Na zachód od Prus leży
                                      wszak Toruń i jak widać tamtejsze wojownicze, moherowe babcie nie wzięły się znikąd.


                                      Pozdrawiam
                                      Keep Rockin'
                                    • takete_malouma Re: Nasi kochani, zieloni krewni 09.11.06, 19:15
                                      > Bylabym wniebowzieta tkwiac w Twojej syngaturce, ale chcialabym
                                      > oddac sprawiedliwosc: to nie jest moja fantazja, pobozne zyczenie
                                      > czy ignoracja, ale zweryfikowana hipoteza naukowa

                                      Zweryfikowana, czy hipoteza?

                                      > "Z okresem późnorzymskim wiążą się pierwsze źródła, według
                                      > których na terenie Mazowsza miało się znajdować państwo
                                      > mitycznych Amazonek. W czasach Karola Wielkiego kronikarze
                                      > wspominają o państwie kobiet.

                                      W czasach Karola Wielkiego i nawet późniejszych kronikarze wspominali o bardzo różnych reczach, w tym o krainach jednonogów, dwugłowców, bezgłowców z twarzami na klatce piersiowej itp.

                                      > Te, zdawałoby się, niedorzeczne informacje między bajki można
                                      > by włożyć gdyby nie to, że znajdują potwierdzenie w źródłach
                                      > archeologicznych; pochówki z Mazowsza z okresu późnorzymskiego
                                      > zawierają wyłącznie szczątki kobiet i dzieci.

                                      ... a pola bitew wyłącznie szczątki mężczyzn. Ależ jestem zdziwiony!

                                      > Nawet na cmentarzysku szkieletowym z XI-XIII w nadświdrzańskim
                                      > Starogrodzie mimo, że zawierało groby mężczyzn, to nie było w
                                      > tych grobach żadnych przedmiotów, za to groby kobiece zawierały
                                      > bardzo bogate wyposażenie."

                                      Z tego co widzę w tabelce, której nie wkleiłaś, "bardzo bogate wyposażenie" to była głównie biżuteria. Mężczyźni widać nie stroili się - kolejna wielka niespodzianka. To samo stwierdzą archeolodzy, którzy będą wykopywać nasze trupy za tysiąc lat.
                                      • illiterate Re: Nasi kochani, zieloni krewni 09.11.06, 20:24
                                        takete_malouma napisał:

                                        > Zweryfikowana, czy hipoteza?

                                        Zweryfikowana hipoteza to inaczej twierdzenie naukowe.

                                        > W czasach Karola Wielkiego i nawet późniejszych kronikarze wspominali o
                                        bardzo
                                        > różnych reczach, w tym o krainach jednonogów, dwugłowców, bezgłowców z
                                        twarzami
                                        > na klatce piersiowej itp.

                                        Jasne - ludzka wyobraznia byla pobudzana przez znajdowane (pewnie przy wykopach
                                        rud czy gliny) fosylia. Nic w tym specjalnie dziwnego. Jednak o kobietach -
                                        wojowniczkach ulokowanych na terenach dzisiejszego Mazowsza konsekwentnie
                                        napominaja rozne zrodla historyczne. Konsekwencji tej brak przy informacjach o
                                        bezglowcach, smokach i jednorozcach.

                                        > ... a pola bitew wyłącznie szczątki mężczyzn. Ależ jestem zdziwiony!

                                        Przeciez tzw. Amazonki to w historii tej ziemi epizod. Pole bitwy zaorano i
                                        szlag trafil szczatki. W ogole - wykopaliska na polach bitew z tamtego okresu
                                        zdarzaja sie bardzo rzadko. Trupy byly zazwyczaj doszczetnie grabione, wiec
                                        malo co da sie wykopac. Najwiecej wiedzy dostarczaja cmentarzyska.

                                        > Z tego co widzę w tabelce, której nie wkleiłaś,

                                        Wkleilam za to linka, zebys sobie poczytal.

                                        > "bardzo bogate wyposażenie" to
                                        > była głównie biżuteria. Mężczyźni widać nie stroili się - kolejna wielka
                                        niespo
                                        > dzianka.

                                        Byla bizuteria, przedmioty codziennego uzytku i _noze_. Oczywiscie - tabelka
                                        dotyczy czasow pozniejszych, a nie twierdze, ze w sredniowieczu nad Wisla zyly
                                        Amazonki :)
                                        Skup sie na tym: "pochówki z Mazowsza z okresu późnorzymskiego zawierają
                                        wyłącznie szczątki kobiet i dzieci". Byly groby kobiece i dzieciece, nie bylo
                                        natomiast grobow meskich. Co ciekawsze, w okolicach nie znaleziono zadnych
                                        cmentarzysk mezczyzn z tamtego okresu.

                                        W ogole - moglibysmy jeszcze tak dlugo, ale ani ja, ani Ty chyba mamy metne
                                        pojecie o historii, a jeszcze metniejsze - o archeologii, wiec moze odesle Cie
                                        nie do linku z wystepami magistra historii, ale do ksiazki archeologa -
                                        Zdzislawa/Zbyslawa Skroka 'Tajemnice archeologiczne Mazowsza' czy jakos tak
                                        (czytalam wieki temu i moglo mi sie cos pomerdac z tytulem i imieniem, nazwisko
                                        jest na pewno ok).

                                        To samo stwierdzą archeolodzy, którzy będą wykopywać nasze trupy za ty
                                        > siąc lat.

                                        A co Cie tak konkretnie drazni w figurze Wojowniczki, maluma?
                                        • kot_behemot8 Re: Nasi kochani, zieloni krewni 09.11.06, 21:39
                                          illiterate napisała:

                                          >
                                          > A co Cie tak konkretnie drazni w figurze Wojowniczki, maluma?
                                          >


                                          No właśnie, co? Przyznam, że nie rozumiem. Logicznie rozumując Takete powinno
                                          cieszyć, że istniały kobiety agresywne, kobiety zabijające mężczyzn - bo to
                                          tylko potwierdza jego tezę o wrodzonej agresywności kobiet, agresywności nie
                                          mniejszej od męskiej. Skąd więc ta niechęć do amazonek, czy też raczej do wiary
                                          w ich istnienie?
                                          • takete_malouma Re: Nasi kochani, zieloni krewni 24.01.07, 01:48
                                            kot_behemot8 napisała:

                                            > illiterate napisała:

                                            > > A co Cie tak konkretnie drazni w figurze Wojowniczki, maluma?

                                            To, że jej nie było...

                                            > No właśnie, co? Przyznam, że nie rozumiem. Logicznie rozumując
                                            > Takete powinno cieszyć, że istniały kobiety agresywne, kobiety
                                            > zabijające mężczyzn - bo to tylko potwierdza jego tezę o wrodzonej
                                            > agresywności kobiet, agresywności nie mniejszej od męskiej. Skąd
                                            > więc ta niechęć do amazonek, czy też raczej do wiary w ich istnienie?

                                            ... oraz to, że ten wymysł jest retorycznie używany w zupełnie innych celach niż powyżej. Koncepcja Amazonek służy wywodzeniu, że dominacja kobiet jest pradawnym, naturalnym porządkiem rzeczy, który źli mężczyźni zniszczyli zadając gwałt naturze i który trzeba przywrócić.
                                            • illiterate Re: Nasi kochani, zieloni krewni 24.01.07, 07:04
                                              Istnieja wykopaliska, ktore potwierdzaja, ze kobiety walczyly.
                                              Tak czy inaczej, postac Wojowniczki to archetyp obecny w kulturze od zawsze.
                                              Bogini lowow byla luczniczka o zapalczywym charakterze, bogini zwyciestwa,
                                              portretowana zawsze na polu walki - byla kobieca, kobietami byly Walkirie itd.
                                              Wreszcie - duza popularnosc takich postaci jak Joanna D'arc, czy nawet legenda
                                              wokol Emilii Plater (itd, wojowniczek na przestrzeni wiekow bylo mnostwo)
                                              swiadczy o tym, ze archetyp istnieje i ma sie dobrze. Wiec co Cie w tym tak
                                              drazni tak naprawde?
              • bri Re: Strach 07.11.06, 10:46
                Mi się teksty Johnnego kojarzą z tekstami znienawidzonej przez nas nauczycielki
                od polskiego z ogólniaka, która robiła dziewczynom uwagi, że noszą
                nieodpowiednie buty (glany, martensy, adidasy, trampki itp.). Jej zdaniem
                dziewczęta powinny nosić "czółenka". Te jej "czółenka" to było coś w
                stylu "minióweczek" Johnnego.
                • vlastovka Re: Strach 07.11.06, 22:10
                  bri napisała:

                  > Mi się teksty Johnnego kojarzą z tekstami znienawidzonej przez nas nauczycielki
                  >
                  > od polskiego z ogólniaka, która robiła dziewczynom uwagi, że noszą
                  > nieodpowiednie buty (glany, martensy, adidasy, trampki itp.). Jej zdaniem
                  > dziewczęta powinny nosić "czółenka".

                  O, u nas ksiądz katecheta toż samo prawił.
                  • hirondelle123 Re: Strach 08.11.06, 10:00
                    vlastovka napisała:

                    > bri napisała:
                    >
                    > > Mi się teksty Johnnego kojarzą z tekstami znienawidzonej przez nas nauczy
                    > cielki
                    > >
                    > > od polskiego z ogólniaka, która robiła dziewczynom uwagi, że noszą
                    > > nieodpowiednie buty (glany, martensy, adidasy, trampki itp.). Jej zdaniem
                    > > dziewczęta powinny nosić "czółenka".
                    >
                    > O, u nas ksiądz katecheta toż samo prawił.



                    Jasiu całkiem nieźle by się na księdza nadawał. Albo na komunistycznego
                    agitatora, co zresztą często na jedno wychodzi. Lubi prawić innym kazania,
                    uważa że prawda jest tylko jedna i że to on ma na nią monopol, chce dopasowywać
                    rzeczywistość do swoich teorii zamiast teorie do rzeczywistości...
    • 1jacek Re: Strach 24.01.07, 02:31
      evita_duarte napisała:

      > Kiedys samo posiadanie penisa gwarantowalo im przewage przynajmniej w zwiazku
      > z kobieta. Dzis te czasy juz dawno za nami i wiekszosc panow czuje sie z tym
      > swietnie. Jest jednak grupa antyfeministow, ktorzy tak boja sie dzisiejszych
      > kobiet, ze zrobia wszystko aby je zaciagnac do domu. W gre wchodza nawet tak
      > rozpaczliwe gesty jak pisanie propagandowych artykulow, ktorych same
      > zainteresoawane i tak nie czytaja, czy pisanie postow na forum feminizm,
      > ktore tylko rozsmieszaja. Zobaczcie G. Paltrow juz siedzi w domu, dolaczcie
      > do niej :) Coz gdybym dorobila sie takiej fortuny to tez w pewnym momencie
      > wyluzowalabym.
      >
      > Czy Ci faceci naprawde mysla ze dadza rade cofnac czas?

      Ale po co cofac jakis czas?
      Fajnie ze jest wiecej pozytku z kobiet niz bylo kiedys ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja