0skar 15.11.06, 10:55 Czy jest tutaj na forum Pani, która ceni i popiera tego polityka? A jeśli nie cenisz go, nie lubisz i nie popierasz to dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bitch.with.a.brain Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 11:03 Jest pani która się z nim zgadza w niektórych kwestiach. Podoba mi się u Korwina to,że uważa człowieka za istote odpowiedzialną za siebię i jasno mówi,że socjalizm to zniewolenie i władza chce myśleć za człowieka, jakby sam był na to za głupi.Zgadzam się z niektórymi elementami jego pomysłów gospodarczych.Z tym, że obowiązkowe ubezpieczenia, "bezpłatna" służba zdrowia to system wyciągania pieniędzy od ludzi.I z tym,że taki system promuje nierobów, a pracowitych obciąża dodatkowo. Nie zgadzam się natomiast z tym co mówi o transporcie publicznym. Tyle jeśli chodzi o poglady.Uważam,ze facet ma jakiś problem ze sobą.A przez niego problem ma cały liberalizm w Polsce.Jak mówię,że jestem liberałka to zaraz są skojarzenia z oszołomem Korwinem. Moim zdaniem w duzej mierze odpowiada za fatalne wyniki UPR. On sie nei nadaje na przywódcę,a niektore jesgo wypowiedzi sprawiają,że zastanawiam się,czy on za wszelką cenę chce robić show czy naprawdę tak myśli.Np z tym,że gwałty sprzyjają przekazywaniu lepszych genów. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 11:19 A o zapinaniu pasów? Ja tam lubię Korwina, ma styl (chodzi mi o strój i "lans"). Zdecydowanie najzabawniejszy z "dziwacznych" polityków. Bardzo cenię sobie jego podręcznik do brydża. Poza tym - poglądy poglądami ale udało mu się wychować i utrzymać (z tego co pamiętam jego żona nie pracuje:)) 6 dzieci i dwie córki wpycha do polityki. Jeżeli chodzi o jego poglądy na temat kobiet i równouprawnienia wydają mi się "lajtowe" obecnie (porównaj z Wierzejskim, organizacją NOP itp itd) i raczej zawsze odbierałam je jako element ekstrawaganckiego image. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 11:21 Z zapinaniem pasów sie zgadzam pod warunkiem,że służba zdrowia będzie prywatna. Ekstrawagancja to delikatne określenie jego zachowania. Odpowiedz Link Zgłoś
0skar Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 11:52 Każdy rozsądny człowiek zapina pasy w samochodzie, niepotrzebne mu do tego nakazy. Skoro jednak państwo taki nakaz raczyło wystosować to powinno być konsekwentne i wypłacać odszkodowanie tym, którzy wskutek tego doznali uszczerbku na zdrowiu (np. wypadek samochodowy -> zablokowane pasy -> pożar -> kalectwo wskutek poparzenia), prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 12:21 Zresztą, teraz jest jakoś mniej zabawny i "ekstrawagancki" (zgadzam się, że to za słabe określenia ale jakoś nie wiem jak to nazwać ) niż kiedyś. To co obecnie pisze jest napastliwe li i jedynie. Może się postarzał, może mu para uszła. Ale np. jak jeżdził na słoniu... To było zabawne. Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 11:33 mnie ten facet nie przekonuje. czytam jego felietony, jeśli wpadnie mi w ręce "angora". są raczej nieskładne. poza tym odrzuca mnie to, że facet każda sprawę omawia po łebkach, sylu: "drodzy państwo wystarczyłoby to i tamto i już, widzicie jakie proste", więc często nie jest wstanie znaleźć prawdziwego źródła problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 11:39 Te jego felietony to czysta demagogia. Aż mnie mdli jak je czytam. Odpowiedz Link Zgłoś
0skar Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 11:44 Bo większość proponowanych przez niego rozwiązań jest rzeczywiście prosta. Mają jednak zasadniczą wadę - likwidują koryto. A tego nieudacznicy mieniący się politykami nie zniosą. Bo gdzie będą mogli kręcić swoje lody i upychać znajomków? Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 11:51 nie wiem jak on chce likwidowac koryto (?). widocznie ten felieton przegapiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
0skar Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 11:55 Prywatyzacja. Gdy zlikwiduje się styk polityki i biznesu to zniknie główna przyczyna korupcji i nadużyć. Teraz jest tak, że podle opłacany urzędnik decyduje o setkach milionów złotych. To aż prosi się o korupcję. Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 12:04 no tak. ale przeciez mężczyźni zawsze beda psuli polityke, bo są bardziej podatni na korupcję... Odpowiedz Link Zgłoś
0skar Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 12:06 Chodzi o to by nie dać im szansy psucia. Do tego potrzebna jest prywatyzacja jako czynnik likwidujący przyczynę korupcji. Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle123 Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 13:19 0skar napisał: > Chodzi o to by nie dać im szansy psucia. Do tego potrzebna jest prywatyzacja > jako czynnik likwidujący przyczynę korupcji. > Nigdzie na świecie prywatyzacja nie zlikwidowała korupcji. A najniższa korupcja jest w Skandynawii, gdzie sektor państwowy jest duży. Co oczywiście nie znaczy, że nie należy prywatyzować. Odpowiedz Link Zgłoś
0skar Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 13:32 Fenomen Skandynawów dobrze tu wytłumaczył Dżony, nie będę więc powtarzał. Jednak i Szwedzi nie ustrzegli się błędów swego lewicowego rządu: "Szwecja pozostawała krajem neutralnym w obu wojnach światowych. Stwarzało to wyjątkowo korzystną sytuację dla szwedzkiego przemysłu, zarówno w trakcie wojny jak i w okresach odbudowy zniszczeń wojennych. Lata 1945-1975 cechuje więc bardzo wysoki wzrost gospodarczy i konkurencyjność produkcji przemysłowej na rynkach zagranicznych. Od drugiej połowy lat 70. PNB na jednego mieszkańca spada jednak poniżej średniego poziomu państw OECD. Błędna polityka finansowa socjaldemokratycznego rządu w drugiej połowie lat 80-tych doprowadziła do zachwiania równowagi makroekonomicznej. Cyniczna spekulacja banków, zwłaszcza państwowego banku Nordbanken (obecnie Nordea) doprowadziła do załamania się systemu finansowego na początku lat 90-tych. Oprocentowanie kredytów osiągnęło poziom 500%!. Rząd nie chcąc dopuścić do bankructwa banków przekazał im setki miliardów koron, pieniędzy podatników. Szwecję dotknęła najpoważniejsza od lat 30-tych recesja gospodarcza. Daleko idący program naprawczy, przeprowadzony przez rząd prawicowy, przyniósł w roku 1994 wzrost PKB o przeszło 10%, a w roku 1998 odnotowano nadwyżkę PKB w wysokości 2,5%. Taki sukces nie ma sobie równych wśród krajów OECD." Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle123 Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 14:47 0skar napisał: > Fenomen Skandynawów dobrze tu wytłumaczył Dżony, nie będę więc powtarzał. Niezależnie co Jasio ci wytłumaczył fakt pozostaje faktem: liberalizm nie likwiduje korupcji, socjalizm jej nie stymuluje. Przykład 5 państw skandynawskich (a także spora korupcja w kolebce liberalizmu czyli USA) dowodzi, że pogląd socjalizm=korupcja jest nadmiernym uproszczeniem oraz że przyczyn korupcji trzeba szukać gdzie indziej. > Jednak i Szwedzi nie ustrzegli się błędów swego lewicowego rządu: > > "Szwecja pozostawała krajem neutralnym w obu wojnach światowych. Stwarzało to > wyjątkowo korzystną sytuację dla szwedzkiego przemysłu, zarówno w trakcie wojny > > jak i w okresach odbudowy zniszczeń wojennych. Lata 1945-1975 cechuje więc > bardzo wysoki wzrost gospodarczy i konkurencyjność produkcji przemysłowej na > rynkach zagranicznych. Od drugiej połowy lat 70. PNB na jednego mieszkańca > spada jednak poniżej średniego poziomu państw OECD. Błędna polityka finansowa > socjaldemokratycznego rządu w drugiej połowie lat 80-tych doprowadziła do > zachwiania równowagi makroekonomicznej. Cyniczna spekulacja banków, zwłaszcza > państwowego banku Nordbanken (obecnie Nordea) doprowadziła do załamania się > systemu finansowego na początku lat 90-tych. Oprocentowanie kredytów osiągnęło > poziom 500%!. Rząd nie chcąc dopuścić do bankructwa banków przekazał im setki > miliardów koron, pieniędzy podatników. Szwecję dotknęła najpoważniejsza od lat > 30-tych recesja gospodarcza. Daleko idący program naprawczy, przeprowadzony > przez rząd prawicowy, przyniósł w roku 1994 wzrost PKB o przeszło 10%, a w roku > > 1998 odnotowano nadwyżkę PKB w wysokości 2,5%. Taki sukces nie ma sobie równych > > wśród krajów OECD." > > Nie wiem jaki to ma związek z tematem, więc tylko dla porządku przypomnę, że wśród krajów skandynawskich tylko Szwecja zarobiła na wojnie (pozostałe - wręcz przeciwnie, miały duże straty) oraz że to co w Szwecji nazywa się prawicą tez jest lewicą, tylko trochę bardziej liberalną. Odpowiedz Link Zgłoś
0skar Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 15:00 Nie ma sondażu ukazującego wielkości korupcji. To o czym piszesz to badanie ukazujące stopień odczuwania korupcji przez obywateli. A to niezupełnie to samo choć korelacja rzecz jasna istnieje. Jeszcze większa korelacja zachodzi w przypadku gdy osoba o słabych poborach decyduje o rozdziale wielkiej kasy. Okazja czyni złodzieja. Generalnie: im większa biurokracja tym większa korupcja. Najlepszym przykładem był etatystyczny PRL. Z czym w wywodzie Dżonego się nie zgadzasz? Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle123 Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 15:13 0skar napisał: > Nie ma sondażu ukazującego wielkości korupcji. To o czym piszesz to badanie > ukazujące stopień odczuwania korupcji przez obywateli. A to niezupełnie to samo To wystarczająco to samo. Ranking korupcji według Transparency Int. jest powszechnie uznawany na świecie i nikt nie neguje jego wartości. Sugerujesz, że w Skandynawii korupcja jest duża tylko im się wydaje że jest inaczej? > > choć korelacja rzecz jasna istnieje. Jeszcze większa korelacja zachodzi w > przypadku gdy osoba o słabych poborach decyduje o rozdziale wielkiej kasy. > Okazja czyni złodzieja. Generalnie: im większa biurokracja tym większa > korupcja. Najlepszym przykładem był etatystyczny PRL. Owszem, tylko że prawidowośc socjalizm=biurokracja także nie istnieje. W Skandynawii np biurokracja jest bardzo mała. A w PRL była ogromna... tylko że z tego nic nie wynika, podobnie jak z faktu, że dwóch blondynów jest pedofilami nie wynika, że jasne włosy sprzyjają pedofilii;) > > Z czym w wywodzie Dżonego się nie zgadzasz? > Przeciez napisałam to post wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
0skar Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 15:42 Nie neguje jego wartości jako raportu ukazującego odczuwanie korupcji przez obywateli. Nie wiem jaka jest korupcja w Skandynawii, tego nie wie nikt. Podejrzewam tylko, że jest dużo mniejsza niż w Polsce. Poszperałem trochę i znalazłem info o Szwecji: Realny poziom dochodów przeciętnej rodziny ze Szwecji jest mniej więcej na poziomie dochodów najniżej sytuowanej grupy społecznej w USA i wynosi $29,544 a w USA $42,367 (dane z 2005 roku). W Szwecji większość branż ma własny samorząd, co powoduje że marża na niemal wszystkie produkty wynosi od 100 do 450% przy jednocześnie bardzo małym asortymencie. Bezrobocie wynosi 5,6%, przy czym są to dane oficjalne, gdyż liczbę tę zaniża się różnymi sztuczkami takimi jak wysyłanie na kursy, czy przemianowanie zasiłku na pomoc dla początkujących biznesmenów. Zakłada się, że prawdziwe bezrobocie jest nawet 2 razy wyższe. Koszty pracy są realtywnie wysokie, a pensje netto niskie, co powoduje ucieczkę zarówno firm jak i specjalistów.Spada wydajność szwedzkich pracowników. Mimo lepszej infrastruktury maszynowej zaczyna być ona zbliżona do polskiej. Prawie Jeszcze do niedawna przymusowo zapisywano członków największego związku zawodowego do Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej. Średni dochód na rodzinę wynosi ok. 9 tys. koron, a czynsz za mieszkanie to wydatek rzędu 7 tys. (1 korona to około 0,40 groszy). Średnio na operację w państwowym szpitalu oczekuje sie 2 lata. Dług publiczny w przeliczeniu na jednego mieszkańca wynosi 7490$, podczas gdy w USA jest to 2968$, a w Polsce „tylko” 1657$ (wiemy wszyscy jak wielki mamy dług). PKB na mieszkańca z roku na rok jest coraz mniejsze. W tej chwili Szwecja jest na 26 miejscu na świecie pod tym względem (w latach 80 była najbogatszym pod tym względem krajem na ziemi). Jeżeli chodzi o wzrost nakładów inwestycyjnych to mitem jest to, że w kraju tym tak chętnie się inwestuje. Szwecję w tej statystyce wyprzedzają 124 kraje. Dlaczego w Szwecji socjalizm ma się tak dobrze? Przyczyniło się do tego kilka czynników. Po pierwsze Szwecja zaczynała z bardzo wysokiego poziomu. Socjaliści mieli co wydawać. Po drugie kraj ten ominęły obie wojny światowe, a do tego bardzo dobrze na nich zarobili, gdyż posiadają gigantyczne złoża rud żelaza. Po trzecie przemysł wydobywczy oraz papierniczy przynosił na tyle duże dochody, że można było opłacać państwo dobrobytu. Po czwarte w kraju tym bardzo sprawnie działa biurokracja (bardzo rozbudowana ze względu na fakt, że większość przemysłu jest w rękach państwa). Oczywiście nie bez znaczenia jest też mentalność Szwedów, którzy są narodem bardzo patriotycznym i pracowitym. Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle123 Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 16:05 0skar napisał: > Nie neguje jego wartości jako raportu ukazującego odczuwanie korupcji przez > obywateli. Nie wiem jaka jest korupcja w Skandynawii, tego nie wie nikt. Powtarzam: ranking TI daje pełną wiedzę na ten temat i nie spotkałam się by rzetelność tych badań była kwestionowana. Wszystkie 5 państw skandynawskich znajduje się w czołówce krajów o niskiej korupcji, wszystkie one wyprzedzają w tym względzie USA. > Podejrzewam tylko, że jest dużo mniejsza niż w Polsce. Poszperałem trochę i > znalazłem info o Szwecji: A co te dane, skądinad mocno tendencyjne a miejscami wręcz nieprawdziwe, mają do tematu korupcji? Odpowiedz Link Zgłoś
0skar Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 16:12 Ranking TI daje pełną wiedzę o odczuwaniu korupcji przez obywateli a nie o jej wielkości, o to mi chodzi. Dyskutujemy tutaj nie tylko o korupcji związanej z biurokracją ale też o socjalnej opiece i minusach/plusach z niej płynących. W którym miejscu przytoczone przeze mnie dane są nieprawdziwe? Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle123 Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 16:30 0skar napisał: > Ranking TI daje pełną wiedzę o odczuwaniu korupcji przez obywateli a nie o jej > wielkości, o to mi chodzi. Korupcja definiowana jest właśnie poprzez to jak odczuwają ją obywatele, inaczej się nie da. Dyskutujemy tutaj nie tylko o korupcji związanej z > biurokracją ale też o socjalnej opiece i minusach/plusach z niej płynących. W > którym miejscu przytoczone przeze mnie dane są nieprawdziwe? Wybacz, ale o Szwecji dyskutowano na tym forum wielokrotnie. Twoje dane są skrajnie tendencyjne i najeżone błędami a ja nie mam ochoty wyjasniać ci dlaczego, gdyż już to robiłam kilkukrotnie z innymi rozmówcami - ostatnio z niejakim Koreczkiem77. Napiszę tylko, że istnieje wiele poważnych źródeł dowodzących, że realny średni poziom zycia w Szwecji jest wyższy niż w USA (najważniejszy z nich to index HDI) I na tym poprzestańmy, może kiedyś gdy będę miała więcej czasu odrobię tę lekcję jeszcze raz;) Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle123 Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 13:17 Korwin to przekleństwo polskiego liberalizmu. Osmiesza liberalne idee zarówno swoimi licznymi ekstrawagancjami, np prywatnymi opiniami o kobietach, jak i przesadnym radykalizmem poglądów na sprawy społeczne i gospodarcze. We współczesnym świecie nie ma liberalnych polityków, myslicieli czy ekonomistów aż tak skrajnych jak on, czasami mam wrażenie że polskie fora internetowe to jedyne miejsce na świecie gdzie ludziom się wydaje, że liberalizm musi obowiązkowo oznaczac likwidację wszelkich, nawet najbardziej ograniczonych, publicznych programów ochrony zdrowia czy edukacji powszechnej. Zdecydowana większość ludzi gdy słyszy o likwidacji powszechnych ubezpieczeń zdrowotnych albo szkolnictwa to stuka się w czoło, bo wie że nigdzie na świecie się tego nie robi. Niestety, przez takich jak Korwin i jego zwolennicy do liberalizmu przylgneła etykietka oszołomstwa. I to jest najgorsze co mogło się Polsce przytrafić, bo w jednym Korwin się nie myli - bez prywatyzacji i liberalizacji gospodarki nigdy nie staniemy się społeczeństwem zamożnym. Ale jak to zrobić skoro liberałów uważa się za oszołomów?? W dodatku nie bez racji, co z prawdziwym wstydem przyznaję. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 13:29 Z tym,że to, że czegoś nie ma w żadnym panstwie to jeszcze nie dowód,że to coś jest bez sensu. W końcu był czas,że w żadnym państwie kobiety nie mialy prawa do głosowania i brania udziału w zyciu publicznym.I tez pewnie nazwaliby oszołomem kogoś, kto chcial to zmienić,bo w końcu "nigdzie na świecie się tak nie robi" Odpowiedz Link Zgłoś
0skar Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 14:09 Korwin-Mikke jest przeciwnikiem demokracji. Opowida sięza nomokracją czyli rządami prawa, najogólniej rzecz ujmując. Osobiście zgadzam się z nim patrząc na skład parlamentu i naszą 'elitę' polityczną. Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle123 Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 14:28 bitch.with.a.brain napisała: > Z tym,że to, że czegoś nie ma w żadnym panstwie to jeszcze nie dowód,że to coś > jest bez sensu. W tym przypadku istnieje mnóstwo dowodów pomocniczych, dysponujemy np wiedzą o tym jak wyglądał kapitalizm w czasach "Ziemi Obiecanej", wiemy też jakie znaczenie dla rozwoju gospodarczego ma istnienie powszechnej edukacji itd. Poza tym, jeśli chce się przeprowadzić rewolucję społeczną (a likwidacja powszechnej oswiaty czy leczenia byłaby rewolucją) trzeba dysponować bardzo mocnymi argumentami i analizami ekonomicznymi za którymi stoi autorytet wybitnych ekonomistów i socjologów. A pokaz mi jednego, chocby tylko jednego wybitnego ekonomistę popierającego Korwina;) W końcu był czas,że w żadnym państwie kobiety nie mialy prawa d > o > głosowania i brania udziału w zyciu publicznym.I tez pewnie nazwaliby oszołomem > kogoś, kto chcial to zmienić,bo w końcu "nigdzie na świecie się tak nie robi" A to z kolei nie jest dowód na to, że każda społeczna rewolucja musi przynieść równie dobre efekty jak równouprawnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
heretic_969 Re: Feministki i Korwin-Mikke 16.11.06, 00:10 > Z tym,że to, że czegoś nie ma w żadnym panstwie to jeszcze nie dowód,że to coś > jest bez sensu. No pewnie. W żadnym państwie - przynajmniej oficjalnie - nie istnieje niewolnictwo, ale to nie dowód, że jest bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
heretic_969 Otóż mylisz się. 15.11.06, 23:53 > że liberalizm musi obowiązkowo oznaczac likwidację wszelkich, nawet najbardziej > > ograniczonych, publicznych programów ochrony zdrowia czy edukacji powszechnej. > Zdecydowana większość ludzi gdy słyszy o likwidacji powszechnych ubezpieczeń > zdrowotnych albo szkolnictwa to stuka się w czoło, bo wie że nigdzie na świecie > > się tego nie robi. Takich krajów jest bardzo wiele - a to, że zazwyczaj znajdują się w Afryce czy Ameryce Środkowej to inna sprawa:) Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 13:54 Ta dyskusja ma szansę stać się ciekawa dopiero kiedy pojawi się KF ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
megasia Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 14:12 Cenię go za książkę o brydżu. Kropka. Poza tym to demagog, może inteligentny i błyskotliwy, ale ten błysk siakiś tomabkowy, powierzchowny. Nie jest trudno obnażyć sprzeczności i niekonsekwencje wielu jego wypowiedzi. Mam poza tym nieustające wrażenie, że Korwin z premedytacją lasnuje siebie (a tym samym przykleja taką etykietę całemu ugrupowaniu) jako ożywczą alternatywę, ale całkowicie nierealną (wbrew nazwie partii). Prawdziwym nieszczęściem dla tego szermierza słowa byłaby konieczność wprowadzenia w życie wszystkich idiotyzmów, które głosi. Mam wrażenie, że on o tym wie, dlatego stawia na fanfaronadę, szum medialny, a nie na poważne działanie. To co mnie zawsze dziwiło, to fakt, że większość jego wyborców stanowią kobiety. Ja też mam czasem słabość do wariatów ( :P) ale bez przesady... Odpowiedz Link Zgłoś
0skar Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 14:18 A mogłabyś podać jakieś przykłady demagogii i sprzeczności? Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle123 Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 14:33 0skar napisał: > A mogłabyś podać jakieś przykłady demagogii i sprzeczności? > Reforma ubezpieczeń społecznych czyli likwidacja ZUS na takich założeniach jakie są w programie UPR. Utrzymywanie w okresie przejściowym bonów edukacyjnych bez wskazania na źródło ich finansowania, przy jednoczesnym zapewnianiu że podatki będa służyły wyłącznie zachowaniu bezpieczeństwa państwa i minimalnej administracji. I wiele, wiele innych. Program UPR składa się wyłącznie z demagogii i sprzeczności. Odpowiedz Link Zgłoś
0skar Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 14:52 W 2007 roku dotacja budżetowa dla ZUS i KRUS wyniesie 40mld. PLN. Do tego dochodzi kasa płacona przez 13mln. składkowiczów. ZUS jest więc praktycznie bankrutem i to w sytuacji gdy w wieku produkcyjnym znalazł się wyż demograficzny. Strach pomyśleć co się stanie gdy obecny wyż osiągnie wiek emerytalny w sytuacji gdy rodzi się coraz mniej dzieci. Jeśli dzisiejszy 30latek nie odłoży sobie kasy na emeryturę to umrze z głodu - taka jest smutna prawda. ZUS upadnie, to nie jest kwestia 'czy' tylko 'kiedy'. A to fragment programu UPR dotyczący emerytur: "Utworzony zostanie Fundusz Rent i Emerytur (FRiE), na który przeznaczone zostanie 30% akcji każdej firmy. Sprzedaż majątku w całości jest niedopuszczalna, gdyż nie istnieje Fundusz Emerytalny, a składki emerytalne inwestowane były w majątek państwa. Wraz z jego sprzedażą zniknęłaby materialna podstawa do wypłacania rent i emerytur. Wydaje się przy tym, że trzeba będzie przeprowadzić weryfikację decyzji rentowych." Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle123 Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 15:05 0skar napisał: > W 2007 roku dotacja budżetowa dla ZUS i KRUS wyniesie 40mld. PLN. Do tego > dochodzi kasa płacona przez 13mln. składkowiczów. ZUS jest więc praktycznie > bankrutem i to w sytuacji gdy w wieku produkcyjnym znalazł się wyż > demograficzny. Strach pomyśleć co się stanie gdy obecny wyż osiągnie wiek > emerytalny w sytuacji gdy rodzi się coraz mniej dzieci. Jeśli dzisiejszy > 30latek nie odłoży sobie kasy na emeryturę to umrze z głodu - taka jest smutna > prawda. ZUS upadnie, to nie jest kwestia 'czy' tylko 'kiedy'. Dokładnie tak własnie jest i mnie o tym przekonywać nie trzeba. > > A to fragment programu UPR dotyczący emerytur: > > "Utworzony zostanie Fundusz Rent i Emerytur (FRiE), na który przeznaczone > zostanie 30% akcji każdej firmy. Sprzedaż majątku w całości jest > niedopuszczalna, gdyż nie istnieje Fundusz Emerytalny, a składki emerytalne > inwestowane były w majątek państwa. Wraz z jego sprzedażą zniknęłaby materialna > > podstawa do wypłacania rent i emerytur. Wydaje się przy tym, że trzeba będzie > przeprowadzić weryfikację decyzji rentowych." > No i to jest właśnie, poza ostatnim zdaniem, demagogia i sprzeczność. Uczciwy polityk przeprowadziłby dokładną analizę ile potrzeba corocznie na emerytury oraz ile mozna uzyskać z tych śmiesznych 30% od kazdej prywatyzacji. Uczciwy polityk, nie demagog, dowiedziawszy się, że stanowi to ok. 1% potrzeb natychmiast by się z takiego programu wycofał. A Korwin uważa niczym Kurski, że "głupi lud to kupi". W dodatku ten pomysł miałby sens, choc niewielki (bo to nadal tylko 1-2% potrzeb byłoby), gdyby wprowadzono go od razu w 1989 roku - a nie teraz gdy to co najwartościowsze już dawno sprywatyzowano. Korwinowi jednak absolutnie nie przeszkadza, że pomysł się zdezaktualizował bo liczy na to, że jego zwolennicy tego faktu nie zauważą. I nie myli się, co śmieszniejsze:) Odpowiedz Link Zgłoś
0skar Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 15:14 Ona zdaje sobie z tego sprawę, że sytuacja w 89 roku i aktualna nie przystają do siebie, powtórzył to zresztą niedawno. Pozostało jednak bardzo wiele do sprywatyzowania a i same zusowskie siedziby w centrach miast i obcięcie 50tys. etatów przyniosłoby spore oszczędności. Korwin-Mikke nie zamierza też nikogo pozbawiać praw nabytych (np. zmieniać 'umowy społecznej' czyli podnosić wieku emerytalnego kobiet), brakujące środki wypłacałby budżet państwa ale przynajmniej problem zmniejszałby się a nie narastał. BTW, skąd pojawił się u Ciebie ten 1%? Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle123 Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 16:21 0skar napisał: > Ona zdaje sobie z tego sprawę, że sytuacja w 89 roku i aktualna nie przystają > do siebie, powtórzył to zresztą niedawno. Więc niech zmieni program i zaproponuje inne rozwiązanie kwestii ZUS - jeśli zna takie rozwiązanie w co bardzo wątpię. Pozostało jednak bardzo wiele do > sprywatyzowania Konkretnie ile? Czy Korwin przedstawił wyliczenia, czy mozesz je zaprezentować? Ile konkretnie rocznie można obecnie uzyskać z prywatyzacji i przez ile lat (bo przeciez wyprzedawanie nie trwa wiecznie i ta uzyskane dochody muszą się skończyć) Ustalmy jak te sumy maja się do potrzeb to przekonasz się jak niewiarygodnie demagogiczny jest Korwin. a i same zusowskie siedziby w centrach miast i obcięcie 50tys. > etatów przyniosłoby spore oszczędności. A dokładnie ile byłoby tych oszczędności? Czy są ci znane jakieś wyliczenia, czy Korwin je przedstawił? A może on tylko rzuca w przestrzeń pomysł i liczy, że lud głupi to i kupi - a że w Polsce mało kto umie dobrze liczyć, to pewno się nie przeliczy. No spróbujmy tak: jak ci się wydaje, jaki procent sumy potrzebnej na coroczne wypłaty rent i emerytur stanowią pensje pracowników ZUS? Po prostu napisz jak ci się wydaje. Korwin-Mikke nie zamierza też nikogo > pozbawiać praw nabytych (np. zmieniać 'umowy społecznej' czyli podnosić wieku > emerytalnego kobiet), A szkoda, bo to własnie powinien chcieć zrobić. Uczciwy i realnie myslący polityk zacząłby właśnie od rewizji przyznanych rent i emerytur bo przy obecnej ich wysokości żadna reforma nie jest mozliwa. brakujące środki wypłacałby budżet państwa A skąd brałby je budżet państwa? Pytam, bo w obietnicach podatkowych KOrwina nie zauważyłam czegoś takiego jak specjalny podatek na emerytów a pogłówne miało być przeznaczone tylko na bezpieczeństwo i szczątkową administrację. A więc skąd? ale > przynajmniej problem zmniejszałby się a nie narastał. > BTW, skąd pojawił się u Ciebie ten 1%? To chyba oczywiste? Wiadomo przecież ile kosztują rocznie emerytury i renty, wiadomo też ile rocznie uzyskuje się z prywatyzacji (i tak wziełam bardzo optymistyczną liczbę 5-6 mld rocznie - w praktyce jest znacznie mniej). Wystarczy porónac te dwie liczby i gotowe. Oczywiście prywatyzację można przyspieszyć tylko że to niczego nie zmieni, bo suma do uzyskania jest stała i najwyżej prędzej się ta skarbonka wyczerpie. A emeryci jeszcze trochę pożyją;) Odpowiedz Link Zgłoś
megasia Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 15:27 no i widzę, że znalazłam adwokata, który niekonsekwencje programowe UPR podnosi - dziękuję!! a ja napisałam o niekonsekwencjach w jego wypowiedziach,nie wyrywałam się więc bez adekwatnego cytatu. Z moich obserwacji np. wywiadów z Korwinem wynika, że facet prześlizguje się nad tematem, a jego wypowiedź - jeżeli słucha się jej konsekwentnie od początku do końca - bywa niespójna. Sama miałam okazję polemizować z Korwinem, 100 lat temu na SGH - chodziło akurat o to, że populistycznie grzmiał, że baby do wojska - w sensie równe prawa=pobór kobiet, a sam zapomniał, że jest za armią zawodową i poboru jako takiego - zlikwidowaniem. No i się chłopak wkurzył, nie wiedzieć czemu. Odpowiedz Link Zgłoś
turbomini Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 14:39 JKM ma w kwestii kobiet bardziej arytotelejskie poglądy niż chyba sam Giertych. Kobiety do domów, kobieta to gatunek niższy. Ten facet ze swoimi poglądami dosłownie cofa się do XVIII wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 14:42 Tylko skąd te córki działające w jego partii? Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle123 Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 14:49 pavvka napisał: > Tylko skąd te córki działające w jego partii? Korwin to megaloman. Zapewne uważa, że jego własne geny są tak nadzwyczajne, że stanowią wyjątek od każdej reguły - wcale jej przy tym nie obalając. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 14:51 Zapewne również od reguły, że robienie kariery dzięki koligacjom jest be... :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
0skar Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 15:06 To są jego prywatne poglądy i wielokrotnie powtarzał, że nie na najmniejszego zamiaru wprowadzić ich w formie nakazów/zakazów. Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle123 Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 15:15 0skar napisał: > To są jego prywatne poglądy i wielokrotnie powtarzał, że nie na najmniejszego > zamiaru wprowadzić ich w formie nakazów/zakazów. > To nie powód by nie oceniac go przez pryzmat tych poglądów. Odpowiedz Link Zgłoś
0skar Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 15:47 Oczywiście. Ważniejsze jest jednak to czy ktoś Tobie usiłuje te poglądy narzucić. Odpowiedz Link Zgłoś
turbomini Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 16:21 Prywatne poglądy, które polityk wygłasza publicznie, przestają być prywatne. Odpowiedz Link Zgłoś
0skar Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 16:28 Stają się publicznie znane ale wciąż pozostają jego, polityka, prywatnymi poglądami. Problem zaczyna się wtedy gdy polityk swoje prywatne poglądy chce narzucić innym (mam na myśli światopogląd). Odpowiedz Link Zgłoś
turbomini Re: Feministki i Korwin-Mikke 15.11.06, 16:32 Akurat pan KM ma wyjątkowo autorytarną osobowość. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Jak by tu wyraziście ująć... 15.11.06, 18:28 Gdyby K.M. choćby po dziesięćkroć był Francuzem, nawet bym na niego nie splunęła. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Kolejny watek na ten temat. Nudy nt 15.11.06, 19:49 Korwinomikiści mają silną potrzebę nawracania innych na swoją, jedynie słuszną naturalnie, wiarę. Jest ich niewielu, ale nadrabiają to iście rewolucyjnym zapałem w krzewieniu jedynej słusznej drogi;) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Kolejny watek na ten temat. Nudy nt 15.11.06, 21:26 kot_behemot8 napisała: > Korwinomikiści mają silną potrzebę nawracania innych na swoją, jedynie słuszną > naturalnie, wiarę. Jest ich niewielu, ale nadrabiają to iście rewolucyjnym > zapałem w krzewieniu jedynej słusznej drogi;) Sekta ;-))))) > Odpowiedz Link Zgłoś