dorota_elzbieta 12.01.07, 12:46 hmmmmmmmm czy w dobie Inrternetu są jeszcze tematy tabu? Czy warto tworzyć specjalnie fora dla kobiet takie jak to? www.drogowskaz.fora.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kochanica-francuza Re: tematy tabu 12.01.07, 13:05 Oczywiście, że są, tylko nowe, nie te co kiedyś. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota_elzbieta Re: tematy tabu 12.01.07, 18:26 pytania są trzy (moze nie zbyt jasno się wyraziłam) Czy warto torzyć nowe fota dla kobiet? Jeśli tak, to jaką tematykę poruszać nań? Jakie są nowe tematy tabu? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: tematy tabu 12.01.07, 18:59 dorota_elzbieta napisała: > pytania są trzy (moze nie zbyt jasno się wyraziłam) > Czy warto torzyć nowe fota dla kobiet? Pojęcia nie mam. > Jeśli tak, to jaką tematykę poruszać nań? Jak wyżej. > Jakie są nowe tematy tabu? A nie powiem. Tabu polega na tym, że nie można go zanegować, bo wszyscy negującemu nawrzucają. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota_elzbieta Re: tematy tabu 12.01.07, 20:53 kochanica-francuza napisała: > dorota_elzbieta napisała: > > > pytania są trzy (moze nie zbyt jasno się wyraziłam) > > Czy warto torzyć nowe fota dla kobiet? > > Pojęcia nie mam. > > > Jeśli tak, to jaką tematykę poruszać nań? > > Jak wyżej. > > > Jakie są nowe tematy tabu? > > A nie powiem. Tabu polega na tym, że nie można go zanegować, bo wszyscy > negującemu nawrzucają. gdyby nie ruszać tematów trudnych to nie wyszłybyśmy z jaskinii. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: tematy tabu 13.01.07, 22:50 > > > gdyby nie ruszać tematów trudnych to nie wyszłybyśmy z jaskini To je sobie sama poruszaj. A z jaskini wyszliśmy z innych względów. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
turbomini Re: tematy tabu 12.01.07, 20:57 Nie, ja zrozumiałam o co pytasz. Nie rozumiem tylko dlaczego fora dla kobiet muszą koniecznie poruszać jakieś tabu. Co do pytania o sens tworzenia forów dla kobiet: tworzy się produkt pod potrzebę - widocznie jest taka potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: tematy tabu 12.01.07, 22:04 Taka potrzeba najwyrazniej u tworczyn forum. Obawiam sie, ze forum zemrze z braku publicznosci. W dzisiejszych zepsutych czasach trudno utworzyc z niczego spolecznosc, jesli nie wprzegnie sie w to marketingu bardziej zaawansowanego, niz podpytywania na innych forach o zasadnosc stawiania pytan o tabu :) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota_elzbieta Re: tematy tabu 12.01.07, 22:27 Hmmm...Wiesz illiterate pytam czy w Dobie Internetu gdzie tyle mówi się o powrzechnym ekshibicjniźmie, otwartości istnieje kategoria temat tabu. A co do marketnigu i forum dla kobiet czy też powzięcia innej inicatywy, przyznaje całkowicie razje Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Powiem krótko 13.01.07, 22:51 Każda kultura tworzy swoje tabu. Zmienia się wprawdzie obiekt tabu, ale tabu zawsze jest. Ergo dyskusja jest bezzasadna. Odpowiedz Link Zgłoś
marcypanna Re: tematy tabu 13.01.07, 09:58 A prosze bardzo, chętnie podsunę jeden temat tabu - i bedzie to takie tabu o jakim napisała Kochanica, czyli jedno z tych "nowych które zastąpiły stare". Takim tematem jest znaczenie rodzenia i wychowywania dzieci. Obecny kanon politpoprawnosci zakłąda, że jest to prywatna sprawa każdego (z czym się zgadzam) oraz że każdy kto przedstawia społeczne, psychologiczne, państwowe czy gospodarcze efekty tego, że ludzie nie chcą mieć dzieci jest radiomaryjnym, antyliberalnym zwolennikiem terroru wielodzietności. Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: tematy tabu 13.01.07, 20:38 Śmierć - ale taka realna, a nie filmowa. Współczesna europejska cywilizacja odsuwa ten temat od siebie. Śmierć niby jest obecna w filmach kryminalnych, katastroficznych,horrorach. Śmiercią realną epatują nas brukowce. Ale to nie są "rozważania o śmierci". To jest śmierć jako sensacja, jako "njuws", a nie nieunikniony koniec wszystkiego co zaczęło żyć. Próbujemy bagatelizować ten koniec drwiącym śmiechem, nie chcąc tak naprawdę dotknąć problemu. Mamy kulturowy szlaban - czyli tabu. Odpowiedz Link Zgłoś
tiy Re: tematy tabu 13.01.07, 20:52 Chyba jeszcze większym tabu jest starość a ostatnio nawet dojrzałość. W mediach pełno kobiet, które demonstrują, jak to "świetnie się trzymają" - o, ponad czterdzieści lat i ani jednej zmarszczki, a jakie nogi! Na forach kobiecych też zatrzęsienie wypowiedzi w stylu "mam trzydzieści lat, a nie chcą mi piwa sprzedać bez pokazania dowodu". Wszyscy chcą być wiecznymi wyluzowanymi nastolatkami. Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: tematy tabu 13.01.07, 22:06 Starość to preludium śmierci. A take "teksty" to objaw "tabu" - czyli lęku przed dotknięciem problemu. A jak miałam czterdzieści to nie miałam zmarch, ale teraz juz mam ! Odpowiedz Link Zgłoś
tiy Re: tematy tabu 13.01.07, 22:27 Mnie śmieszy kiedy takie "świetne utrzymanie" staje się czyjąś medialną tożsamością np. ostatnio Sharon Stone czy Madonna. Nikt już nie patrzy co ten ktoś ma do przekazania jako artysta (choćby i popkulturowy)tylko czy mu się skóra na szyi nie marszczy. I jeszcze mnie wkurza myślenie w stylu tej reklamy "należy spożyć przed dwudziestką": jak ktoś ma swoje lata, to już mu nie przystoi wesoły i wyluzowany wizerunek. Np. takiego Owsiaka ciągle się czepiają o pseudomłodzieżowość. Skąd wiedzą,że pseudo? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: tematy tabu 13.01.07, 22:53 A skąd wiesz, że prawdziwa? Bo ja go nie znam prywatnie, a wizerunek medialny się nie liczy przy rozpatrywaniu natury człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
tiy Re: tematy tabu 13.01.07, 23:01 Ja nie wiem jaki on jest, po prostu wkurza mnie utożsamianie pewnych form z wiekiem nastoletnim, młodym wyglądem,etc. Pamiętam dyskusję z jakiegoś forum o glanach - czy dorosłej kobiecie wypada. Albo pojęcie "muzyki młodzieżowej", chyba do dziś funkcjonujące. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: tematy tabu 13.01.07, 23:07 tiy napisała: > Ja nie wiem jaki on jest, po prostu wkurza mnie utożsamianie pewnych form z > wiekiem nastoletnim, młodym wyglądem,etc. Pamiętam dyskusję z jakiegoś forum o > glanach - czy dorosłej kobiecie wypada. Zależy jak "dorosłej" (osiemnastce czy pięćdziesiątce), zależy kiedy i gdzie (osiemnastce jeszcze prawie wszędzie). Mnie z kolei wkurza, kiedy osoby w wieku 40., 50. zmuszają mnie wręcz do tykania ich, żeby się odmłodzić. Do Owsiaka w życiu nie powiedziałabym "Jurku", przez gardło by mi nie przeszło. Kolegów ze studiów tykam, ale na ulicy obcemu rówieśnikowi mówię "pan". Albo pojęcie "muzyki młodzieżowej", > chyba do dziś funkcjonujące. "Młodzieżowy" obecnie funkcjonuje jako "automatycznie pozytywny" - patrz tabu starości. Odpowiedz Link Zgłoś
tiy Re: tematy tabu 13.01.07, 23:25 kochanica-francuza napisała: > tiy napisała: > > > Ja nie wiem jaki on jest, po prostu wkurza mnie utożsamianie pewnych form > z > > wiekiem nastoletnim, młodym wyglądem,etc. Pamiętam dyskusję z jakiegoś fo > rum o > > glanach - czy dorosłej kobiecie wypada. > > Zależy jak "dorosłej" (osiemnastce czy pięćdziesiątce), zależy kiedy i gdzie > (osiemnastce jeszcze prawie wszędzie). Zależy gdzie i zależy jak > > Mnie z kolei wkurza, kiedy osoby w wieku 40., 50. zmuszają mnie wręcz do tykani > a > ich, żeby się odmłodzić. Do Owsiaka w życiu nie powiedziałabym "Jurku", przez > gardło by mi nie przeszło. Kolegów ze studiów tykam, ale na ulicy obcemu > rówieśnikowi mówię "pan". > Mnie to w zasadzie obojętne. Przecież mówienie do kogoś "ty" nie wyklucza oficjalnej czy wręcz chłodnej relacji. Ta moda na tykanie to chyba pod wpływem kultury anglosaskiej. > Albo pojęcie "muzyki młodzieżowej", > > chyba do dziś funkcjonujące. > > "Młodzieżowy" obecnie funkcjonuje jako "automatycznie pozytywny" - patrz tabu > starości. Niemniej dojrzali fani takowej podejrzewani są często o "silenie się" Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: tematy tabu 14.01.07, 00:02 > > Mnie to w zasadzie obojętne. No ale przejście na "ty" oznacza zacieśnienie relacji . Nie darmo określenie "bruderszaft" oznacza (niem. Bruderschaft) braterstwo. Przecież mówienie do kogoś "ty" nie wyklucza > oficjalnej czy wręcz chłodnej relacji. No tak, ale to pomylenie pojęć. Jesteśmy na pan, pani - oznacza relację dalszą, na ty - relację bliższą. Swoją drogą, czytałam ciekawe rzeczy na temat tykania się z szefem i "przyjaźnienia" w firmie. Otóż pracownicy na siłę "zbratani" w ten sposób z szefem czują się znacznie gorzej niż w tradycyjnej hierarchii. Hierarchia bowiem(szef i podwładny) nie zanika, za to staje się tematem tabu w "kumpelskich" rozmowach z szefem - ciągle udajemy, że szef to nie szef, ale nie możemy pewnych granic przekroczyć, bo szef to jednak realny szef. Ergo sytuacja schizofreniczna stawiająca nam sprzeczne wymagania, istna Scylla i Charybda. Secundo, dawniej z szefem się rozmawiało oficjalnie, z kolegami kumpelsko. Teraz(mówimy o tykaniu i narzuconej przez szefa pseudoprzyjaźni) prywatność kumpelska została pracownikom odebrana, szef panuje jako szef i jako przyjaciel, na obu tych poziomach. Za cholerę nie pamiętam kto to pisał, ale niezłe. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: tematy tabu 13.01.07, 22:52 gotlama napisała: > Ale emocjonalnie nadal mam 25 lat ;) ooooo, tabu cię ugryzło ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: tematy tabu 14.01.07, 10:08 Pewnie że ugryzło i gryzie nadal, gdy wchodzę do komisu samochodowego i zamiast do jakiejś półsportowej dwudrzwiówki, sprzedawca prowadzi mnie do autek ze stadniną sporo poniżej 100 koni ;), mimo że na początku rozmowy wyraźnie określiłam czego szukam. I uparcie przekonuje że to auta dla mnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś