Dodaj do ulubionych

Umiecie wykonywać męskie prace?

24.01.07, 21:59
Odkręcicie kolanko w zlewie (chociaż teraz już się chyba nie odkręca - czy może jednak?)? Wywiercicie dziury w ścianie i powiesicie szafkę? Połączycie kable (tam są takie kolorowe druciki, czy coś ;)). Wymienicie dętkę w rowerze? I co tam jeszcze...
Bo ja - nie. Boję się. Tak mnie wychowano i ciężko mi to przemóc. Mąż się na mnie wyzłośliwia, że jako feministka powinnam umieć. A ja się 2 miesiące zbierałam w sobie, aż wreszcie - hura, hura - wywierciłam wiertarką dziury w ścianie, włożyłam kołki i powiesiłam wieszak na ubrania ;) Byłam bardzo z siebie dumna i... osiadłam na laurach. Ech.
No i jak to jest? Feministka powinna?
Obserwuj wątek
    • sir.vimes Re: Umiecie wykonywać męskie prace? 24.01.07, 22:18
      Ja nie potrafię niczego , co wiąże się z prądem. Instalacje , kabelki, wieszanie
      żyrandoli , wieszanie kinkietów - nie!!!!! Boję się i uważam , że powinni to
      robić fachowcy z certyfikatem, bo laik może życie stracić.

      Uważam, że nie ma tak, że feministka "powinna" - nic nie powinna, może najwyżej
      chcieć.
    • andziulindzia Re: Umiecie wykonywać męskie prace? 24.01.07, 22:21
      Rzeczy proste powinien umieć zrobić każdy, rzeczy bardziej skomplikowane -
      zatrudniony fachowiec.

      Ale owszem potrafię wywiercić dziurę, obsługiwać szlifierkę kątową, wiertarkę
      mamy ciężką i trudno mi ją utrzymać w ręku (drobna kobietka ze mnie), kiedyś
      rozłożyłam na części pierwsze i złożyłam radio (i działało!) - tyle, że ja
      inżynier jestem :)
    • falafala Re: Umiecie wykonywać męskie prace? 24.01.07, 22:27
      Wynioslam z domu umiejeetnosci wykonywania prac budowlano- montarzowych. NO jak
      sie ma co 5 lat generalny remont w mieszkaniu robiony osobiscie przez rodzicow
      to trudno sie nie nauczyc. Nawet to lubie i to ja meza uczylm wymieniac kran,
      wiercic wiertarka udarowa, montowac meble .
      No i mam chyzia na punkcie grzebania w samochodzie moglabym byc mechanikiem, nie
      przeszkadza mi smar ani oleje. W naszym pierwszym samochodzie ja sie papralam a
      maz jezdzil ;), teraz mamy nowy to nie ma sie w czym grzebac...
      Lubie i wole wogole prace wymagajace wysilku fizycznego, chyba sa raczej to
      meskie prace :)
      • jottka nieno 24.01.07, 22:37
        skund to określenie 'męskie prace'? dane zadanie wykonuje ten albo ta, ktory/a
        sie lepiej na tym zna - mogę odfutrzyc paszczę umywalki z kocich kłaków, ale nie
        będę się szarpać z wyjącą instalacją w imię mojego światopoglądu:)

        a tak poza tym to pamiętam, jak w latach wiośnianej młodości poprosiłam ufnie
        kolegę o jakąś drobną naprawę magnetofonu (właśnie wierząc w stereotyp, czego
        wówczas nie wiedziałam) - kolega był blady i przerażony:) nie wiem, czy to
        przeżycie stało się dla niego traumą istnienia, ale teraz hoduje owieczki,
        zwierzątka miłe i niewymagające
        • verdana Re: nieno 24.01.07, 22:46
          Nie umiem. Mąż też nie umie. Syn, owszem niektóre drobne naprawy i upieczenie
          ciasta. Ale dla pocieszenia wielu "kobiecych" tez nie umiem - i nie chcę umieć.
          Gotuję, bardzo lubię gotować i robię to naprawdę dobrze. Ale już wszycie zamka
          do spodni przekracza moje możliwosci.
          I w ogóle dlaczego "kazdy powinien umiec wykonywać proste prace" -
          przepraszam za pewne samochwalstwo, ale ja za godzinę pracy zawodowej biorę
          min. 120 zł. Czyli taniej wyjdze, jesli bede pracowała, a za mnie drobne prace
          w tym samym czasie wykona fachowiec.
          • jottka Re: nieno 24.01.07, 22:50
            prace proste trzeba umieć wykonywać, bo nigdy nie wiadomo, z której strony
            spadnie cios:) tyle że definicja tych prac zależy głównie od tego, do czego
            osobnik vel osobnica ma pociąg nieodparty

            mnie na przykład pcha do pomalowania pewnej ściany, bo nieodkryty talent mnie
            męczy, acz stać mnie na fachowca - ale rodzina z obłędem w oczach własną piersią
            tę cholerną ścianę zakrywa i mnie nie dopuszcza:(
            • verdana Re: nieno 24.01.07, 22:57
              W przystępie obłędu pomalowaliśmy niegdyś SAMI duży pokój.
              W tej chwili, gdy na remont nie mamy czasu, z sufitu farba wpada do talerzy.
              Może rodzina rację ma?
              • jottka Re: nieno 24.01.07, 23:06
                koło tej ściany nie stoi żaden stół! po prostu tłamszą moją osobowość i tyle:(
          • andziulindzia proste prace 24.01.07, 23:02
            Zależy jaką przyjąć definicję prac prostych: np do wymiany żarówki czy
            dokręcenia kilku śrubek, bo się poluzowały nie potrzeba ani fachowca ani
            wielkich umiejętności, a spotkałam się z ludźmi, których wymiana żarówki
            przeraża (np mój szwagier)
            • jottka Re: proste prace 24.01.07, 23:05
              to nie jest praca prosta, tylko oczywista oczywistosc:)
    • skrzydlate Re: Umiecie wykonywać męskie prace? 25.01.07, 08:43
      uszczelka, swiatełko w samochodzie, albo inny drobiazg, mam slabe lapki wiec sie
      nie zrywam do ciezszych prac, a nawet mycie okien uwazam za ciężką :)))

      a jak oponki letnie na zimowe zmieniam prosze jakiegos mojego znajomego zeby
      podźwigal, jestem feministką ze slabymi łapkami :)
      • falafala Re: Umiecie wykonywać męskie prace? 25.01.07, 09:19
        oponki to najlepiej warsztat robi;)
        A ja nie moge wykonywac prac tych kobiecych jak szycie i dzierganie, mdli mni e
        za kazdym razem. Nie dlatego, ze cos mam przeciw nim, ale tak fizycznie mdli
        mnie gdy w pochyleniu, bez ruchu wlepiam oczy w jeden punkt. W mlodosci szylam
        sobie za to proste spodnice i nawet z pomoca mamy marynarke ;), ale nie mam do
        tego pociagu wole dac do szycia fachowcowi.
        • malila Re: Umiecie wykonywać męskie prace? 25.01.07, 09:38
          Ja tak mam przy odkurzaniu. Od dziecka:))
          Szydełkowanie i inne dzierganie lubię w ramach relaksu, prasowanie wręcz
          uwielbiam, ale ostatnio mam niewiele sposobności, żeby sobie na desce poużywać.
          Jeśli chodzi o wkrecanie żarówek, to dopiero teraz się dowiedziałam, ze mogłoby
          być postrzegane jako czynność męska. Rozkładanie magnetofonów i żelazek było
          moją pasją u schyłka szkoły podstawowej. Ze skręcaniem schodziło trochę dłużej,
          czasem nawet jakaś śrubka nadliczbowa się pojawiała;)Zainteresowania
          elektroniczne rozwinęłam na studiach. Był też epizod z lutownicą. Ogólnie lubię
          wszystko, co wymaga zdolnosci manualnych. Nie lubię za to wiertarki udarowej,
          nawet nie miałam jej włączonej w rękach, bo wystarczająco duży stres przeżywam,
          kiedy używana jest w tym samym pionie. Ale trzymam sie też z daleka od
          krajalnicy elektrycznej. Taki atawizm:) W samochodzie wlewam tylko płyn do
          spryskiwaczy. Resztę zostawiam fanatykom.
          • kocia_noga Re: Umiecie wykonywać męskie prace? 25.01.07, 10:41
            Podstawowych umiejętności z dziedziny elektryki domowej nauczyłam się na
            pracach ręcznych w szkole podst. - gniazdka,wtyczki,
            żarówki,uziemienia,itp,potem pojawiła sie chęć naprawy odkurzacza,żelazka i
            dawałam sobie radę.To była podstawa,żeby sobie zburzyć stereotyp podziału robót
            na płciowe.Wierciłam udarowo,rąbałam drwa,malowałam ściany ( w któres wakacje
            zarobiłam w ten sposób trochę grosza),połozyłam troszeczkę kafelków,drobnymi
            stolarskimi pracami też się parałam,hydraulika typu wymiana baterii,membrany w
            starym piecyku,co tam jeszcze...znalazłoby się jeszcze coś.Dawniej szyłam sobie
            i dzieckom,robiłam na drutach sobie i zarobkowo (przesZło mi to gruntownie od
            dawna),gotuję.Z wiekiem coraz bardziej jestem leniwa i doceniam pomoc fachową.
        • skrzydlate falafala 25.01.07, 13:46
          a do warsztatu z garazu czy piwnicy to kto ma te oponki targać? ja???????????


          za to dzierganie, owszem, lubie tez czasem cos ugotowac, takie egzotyczne cuda
          wymyslam, lubie wymyslac, robienie w kolo macieju z tych samych przepisow mnie
          nudzi :)

          po paru eksperymentach boje sie krawcowych, wole lumpeksy ;)

          sprzatanie uwazam za ciężka prace, nie dla mnie ;)
    • nchyb Re: Umiecie wykonywać męskie prace? 25.01.07, 11:36
      do wyminay koła w samochodzie wzywam fachowca. Raz zieniałam sama, połamałam
      paznokcie i mam gdzieś... -)

      wtyczkę w żalazku umiem wymienić, żarówki też, gwóźdź wbiję, kołki wiertarką
      teżwkręcałam, malowałam i tapetowałam, tynki gładziłam. Bo chciałam kiedyś,
      teraz już nie chcę...podobnie jak nie ceruję skarpetek i nie haftuję... bo też
      mi się nie chce...
      • falafala Re: Umiecie wykonywać męskie prace? 25.01.07, 13:09
        A moze kiedys stworzymy liste prac i zajec uznawanych, czy takich ktore nam sie
        wydaje, ze sa uznawane za meskie i zobczymy ktore, przy wychowaniu bez
        stereotypow, maja szanse byc wykonywane przez kobiety i mezczyzn, mniej wiecej
        po rowno, a w ktorych uwazamy, ze beda wciaz dominowac osobniki jednej plci.
        To moze byc ciekawe :)
        • skrzydlate Re: Umiecie wykonywać męskie prace? 25.01.07, 13:47
          jak najbardziej męskie jest:
          mycie okien
          mycie garnków
          mycie wanny i łazienki
          odkurzanie
          dźwiganie zakupów

          :)))
          • malila lista prac męskich 25.01.07, 13:51
            skrzydlate napisała:

            > jak najbardziej męskie jest:
            > mycie okien
            > mycie garnków
            > mycie wanny i łazienki
            > odkurzanie
            > dźwiganie zakupów

            chodzenie z dziećmi na plac zabaw
            • skrzydlate Re: lista prac męskich 26.01.07, 09:08
              jak najbardziej męską czynnością jest dogadywanie sie z damą swego serca w
              kwestii podziału obowiązków, ołjeees!!!! i jak najbardziej męska czynnościa jest
              dogadywanie sie ze swoim umiłowanym rycerzem, tu widze kształtny feministyczny
              wrzut... ołjeeees!!!! ;)
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl A co to są męskie prace? 25.01.07, 13:26
      A co to są męskie prace?

      Jeśli chodzi o zajęcia bardziej techniczne, typu zmontowanie czegoś, rozkręcenie
      i naprawa jakiegoś urządzenia, to mam w tym kierunku większe zdolności niż mąż.

      Nie znam się na naprawie elektroniki (w sensie lutowania, wymiany jakichś
      oporników etc.) oraz mam uczucie awersji do prac elektrotechnicznych bardziej
      zaawansowanych niż wymiana bezpiecznika i montaż gniazdka - ale to dlatego, że
      cała moja rodzina (mama oczywiście też) to już 3 pokolenia inżynierów
      elektryków. Jakoś mi się to przejadło. Inna sprawa - grzebanie w komputerze. Tu
      nie mam problemów.

      BTW. Rodzice zawsze kupowali mi klocki Lego. Myślę, że to ma związek.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: A co to są męskie prace? 25.01.07, 13:33
        Tak w ogóle, ja jeśli czegoś nie umiem robić, to raczej dlatego, że nie chciało
        mi się/nie miałam potrzeby/okazji nauczyć się tego. A nie dlatego, że zakładam,
        iż nie mam zdolności.

        Jeśli trzeba, potrafię nauczyć się wszystkiego.

        Przekonałam się o tym, obserwując licznych "fachowców" wezwanych do naprawy:
        okien, pralki, roweru, itp. Patrząc na ich nieudolne poczynania, dochodziłam
        zwykle do wniosku, że sama zrobię to lepiej i później po nich poprawiałam.
        • malila A propos fachowców 25.01.07, 13:48
          Wymienialiśmy okno na drzwi balkonowe. Mąż sie z nimi umawiał, odbierał i kazał
          poprawiać. Ale w czasie poprawek ja tylko byłam w domu, ale z daleka, bo
          zajmowałam się czteromiesięczną córką. Oni wiedzieli, że z moim mężem będą na
          ten temat rozmawiać, ale uparli się, żebym przyszła i powiedziała, czy dobrze.
          Przychodzę, patrzę na schodek (bo ten schodek oni mieli poprawiać), patrzę
          znowu na nich, czy to dowcip jakiś, czy coś? A oni pytają: i jak? dobrze już? A
          schodek jak fala Dunaju. Pokazuję więc, ze krzywo. A oni wyciągają poziomicę i -
          nie zgadniecie - przykładają ją nie do schodka, tylko tak, żeby ten bąbel był
          na środku i tłumaczą, że jak to jest na środku, to znaczy, że jest prosto:-D Na
          większych młotków nie trafiłam. Ale panowie fachowcy zwykle próbują wciskać mi
          ciemnotę wychodząc z założenia, że na pewno się nie znam. I nawet fachowa
          dyskusja ich nie rusza. Dopiero dyplom inżynierski;-/
      • falafala Re: A co to są męskie prace? 25.01.07, 15:43
        Dla mnie prace meskie to prace, wykonywane w wiekszosci przez mezczyzn, czy tez
        ze wzgledu na predyspozycje fizyczne czy ze wzgledu na zwyczaje naszego
        spoleczenstwa Powiedzmy gdzies tak w proporcjach 80/20. Nie chodzi o zdolnosci
        osobnicze, ani o mozliwosci ale o ta widoczna tendencje.
        Wkrecanie srubek, wymiany bezpiecznikow spoleczenstwo zalicza sie do prac
        wykonywanych przez mezczyzn, ale kazdy sobie moze z tym poradzic. Na halach
        produkcyjnych sprzetu elektrycznego i elektronicznego tam gdzie nie ma
        automatyzacji dominuja (jezeli nie sa jedynymi) kobiety. To jest wlasnie ciekawe
        wiekszosc z was uznaje to za meskie, a zawodowo wykonuja to kobiety, wiec na
        pewno nie jest to meska czynnosc, a ze w domu utarlo sie robienie tego przez
        mezczyzn wynika z braku czasu kobiet, niechceci do zabierania sie za jeszcze
        jedna rzecz???. Cos w tym rodzaju. Zreszta teraz grzebanie w jakimkolwiek
        sprzecie sprowadza sie do wymiany calych podzespolow nie trzeba nawet wiedzic o
        co dokladnie w tym chodzi a jedynie znac ktory podzespol za co odpowiada. Na to
        nie wplywa plec.
        Ale wezmy inzynierow mechanikow, elektrykow, elektronikow wogole konstruktorow
        to zawody zajete w wiekszosci przez mezczyzn i kobiety parajace sie nimi sa
        jedynie urozmaiceniem monotonni plciowej.
        A do czynnosci domowych dodam:
        wyprowadzane psa po 22 - czynnosc typowo meska ;)

        Anuszka to ty mialas lego??? no prosze ja jedynie zestawy metalowych katownikow
        i plaskownikow z otworami, skrecanych srubkami, ale tez fajne :)
        • sir.vimes Re: A co to są męskie prace? 25.01.07, 15:58
          Męskie prace to przede wszystkim zmywanie i wynoszenie śmieci:)

          Wydaje mi się , że te czynności bez specjalnego spzeciwu wykonuje większość
          panów domu.

          Gdybym miała wnioskować po mojej rodzinie to męskimi czynnościami można określić
          - prasowanie, odprowadzanie dzieci, szykowanie dzieciom paszy do szkoły, latanie
          na pocztę. I rozpalanie ognisk tudzież grilli (chociaż przełamuję powoli
          tendencję:))
          Reszta jest raczej uniseks.
          • verdana Re: A co to są męskie prace? 25.01.07, 16:11
            U nas przed remontem trzeba było odsunąć pralkę, a tym celu - odkręcić zawor.
            Zawór był zakręcony przez parę lat i trzeba było do tego solidnej siły
            fizycznej. Mąż męczył się godzinę. Syn drugą. Kiedy już postanowiliśmy, ze
            trudno - bedą musieli zrobić to fachowcy, przyszła córka. Weszła do lazienki i
            z marszu odkręciła.
            Następnego dnia fachowiec rzekł "że też się panom bez narzedzi udało to
            odkręcić", a usłyszawszy, ze zrobila to córka, 156 cm, popatrzył na nia z
            nieukrywanym przerażeniem w oczach. Nie powiem, zeby była z siebie dumna,
            raczej wściekła, chyba nie ma ambicji zostania strongwoman.
            • jagandra Re: A co to są męskie prace? 25.01.07, 18:29
              Nie chodzi mi o prace, do których mężczyźni mają lepsze wrodzone predyspozycje, tylko o te, które zwyczajowo wykonują. Wy faktycznie jesteście w większości z mało patriarchalnych rodzin. Mój ojciec mówił wprost: kobiety się nie znają na elektryce. Itp. Jak byłam dzieckiem, zwyczajnie mu wierzyłam. Teraz już mu nie wierzę, ale ciężko mi z siebie wykorzenić różne dziwne przekonania.
              Ogólnie mam 2 lewe ręce, szyć też nie umiem (to znaczy umiem tylko zaszyć dziurę i przyszyć guzik), ale to mnie nie dołuje. Hm. Muszę się nad tym zastanowić.
              A klocki lego też dostawałam w prezencie. Chyba głównie dlatego, że gdy dostawałam coś innego niż mój brat, urządzałam sceny zazdrości. Może miałam rację?
              Ale klocki nie pomogły ;)
              • falafala Re: A co to są męskie prace? 25.01.07, 19:09
                A czy to nie jest tak, ze zwyczajowo wykonywane meskie prace w domu, wynikaja z
                tego, ze jednak duzo panow poczowa sie do uczestniczenia w zyciu domowym, tzw
                podzial obowiazkow. I poniewaz kobiety najczesciej, piora, gotuja, scieraja
                kurze, wiec oni przylaczaja sie i uroczyscie wynosza smiecie, moze zmyja
                naczynia po obiedzie (to ci z lepszych;))z namaszczeniem zmienia bezpiecznik (w
                dzisiejszych czasach to im odpadlo), odetkaja zlew i czuja ze tworza uklad
                partnerski ;)
                Nie martw sie jagandra, moj dziadek w mlodosci uwazal ze kobiety nie maja duszy
                :), szczesciem zweryfikowal swe poglady i przyznal te dusze naszej plci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka