Dodaj do ulubionych

Bosak u Kuby

11.03.07, 22:54
Oglądałyście? Mnie nawet zbytnio Krzysiu nie denerwował (czym byłam szczerze
zdziwiona), ale odpadłam przy tekście o Utopii. W każdym bądź razie nasz
Bosaczek stwierdził, że homoseksualiści "nie są normalnymi ludźmi", co już
totalnie mnie rozjuszyło. Chłopaczek potwornie wręcz zachowawczy, trzymający
się swoich zasad moralno- społecznych jak tonący brzytwy. A co Wy myślicie o
dzisiejszym Wojewódzkim?
Obserwuj wątek
    • maraiss Re: Bosak u Kuby 11.03.07, 23:06
      nie oglądałam, ale oglądałam go kiedys w dwururce . Kazia mu tak dokuczała, ze
      prawie było mi go żal:)
    • triss_merigold6 Re: Bosak u Kuby 11.03.07, 23:12
      Albo stosuje wyparcie albo ma nieustanne problemy z zaspokojeniem seksualnym.P
      • johnny-kalesony Re: Bosak u Kuby 12.03.07, 00:29
        triss_merigold6 napisała:

        > Albo stosuje wyparcie albo (...)

        ... albo cierpi na zaparcie.
        Czy słowo "wyparcie" już awansowało do słownika oficjalnej polit-pop nowomowy?
        Czy mylę się twierdząc, że oznacza ono mniej więcej ten rodzaj myślenia, który
        Józefowi Stalinowi pozwolił zorganizować obłędną maszynerię terroru? Myślenia:
        "im bardziej gorliwy komunista, tym bardziej podejrzany jako agent
        imperialistycznego zachodu"?



        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
    • monikaannaj Straszne, 12.03.07, 17:13
      chłopaczek trzyma sie swoich zasad! Nie dorasta do pięt ludziom postepowym
      ktrzy sie swoich zasad nie trzymaja i zmieniają je pod wpływem gatatliwego
      narcystycznego prowadzacego program.
      • misiu-1 Re: Straszne, 12.03.07, 17:35
        monikaannaj napisała:

        > chłopaczek trzyma sie swoich zasad! Nie dorasta do pięt ludziom postepowym
        > ktrzy sie swoich zasad nie trzymaja i zmieniają je pod wpływem gatatliwego
        > narcystycznego prowadzacego program.

        Chapeau bas!
        • ggigus tak, monikoannoj, takie osady o homoseks. to 12.03.07, 17:57
          z cala pewnoscia osady, ktorych warto sie trzymac
          • monikaannaj Re: tak, monikoannoj, takie osady o homoseks. to 13.03.07, 10:10
            No - ty masz prawo do swojego zdania, Bosak do swojego. Wiem że trudno jest
            sobie wyobrazic iz ktoś naszych najmadrzejszych na swiecie poglądów nie uwaza
            za słuszne i trzyma sie swoich - trzeba troche tolerancji i pokory.
            • turbomini Re: tak, monikoannoj, takie osady o homoseks. to 14.03.07, 08:33
              monikaannaj napisała:

              > No - ty masz prawo do swojego zdania, Bosak do swojego. Wiem że trudno jest
              > sobie wyobrazic iz ktoś naszych najmadrzejszych na swiecie poglądów nie uwaza
              > za słuszne i trzyma sie swoich - trzeba troche tolerancji i pokory.

              To dziwne, że akurat o toleracji i pokorze wypowiadasz się Ty, bo ilekroć
              czytam Twoje wypowiedzi, to nie znajduję tam jakoś zrozumienia dla poglądów
              innych osób.
              • monikaannaj Re: tak, monikoannoj, takie osady o homoseks. to 14.03.07, 09:38
                A od kiedy to tolerancja oznacza zrozumienie? Czy akceptację? Od kiedy to
                tolerowanie ma oznaczac brak polemiki? To że uwazam jakiś pogląd za durny nie
                oznacza że go nie toleruję.
                Dziwi mnie jednak zdziweienie faktem że ktos ma inne poglądy i na dodatek jest
                w nicch konsekwentny.
                • turbomini Re: tak, monikoannoj, takie osady o homoseks. to 14.03.07, 12:43
                  Nie pisałam o akceptacji cudzych poglądów, ale zrozumieniu. Dla mnie to nie są
                  równorzędne terminy. Każdy ma prawo do własnego zdania, także to forum nie jest
                  homogeniczne, chociaż na pewno skupia wielu uczestników o podobnym
                  światopoglądzie. Ja nie krytykuję np. Bosaka, że jest prawicowcem, ale nie
                  podoba mi się, że on krytykuje homoseksualistów za to, że są homoseksualistami.
                  To nie jest tolerancja. Tak samo Twój sposób dyskusji, w którym często od
                  początku jesteś bardzo agresywna w słowach nie jest moim zdaniem w żaden sposób
                  oparty na tolerancji cudzego punktu widzenia.
                  • monikaannaj Re: tak, monikoannoj, takie osady o homoseks. to 14.03.07, 12:58
                    To nie agresja tylko ironia lub kpina. I bez przesady, ktos kto o innym
                    człwieku pisze "chłopaczek" itd raczej nie jest bezbronna istota która nie
                    zniesie ironii.

                    I nie krytykopwałam założycielki watku za to ze jej sie poglądy Bosaka nie
                    podobaja, tylko za to, że ma mu za złe iz konsekwentnie powtórzył swoje poglądy
                    w programi Kuby.

                    Nie podobająci sie poglądy bosaka na homo. Ale jesli uwazasz że ma on prawo
                    wypowiedziec je w programie TV to to jest tolerancja. Brakiem tolerancji byłaby
                    chec zamknięcia mu ust. Np przy pomocy kary za homofobie.
                    • pavvka Re: tak, monikoannoj, takie osady o homoseks. to 14.03.07, 13:06
                      Ale tolerancja ma swoje granice. Nie powinno się w jej imię dopuszczać do
                      szerzenia nietolerancji. I są pewne poglądy, na których głoszenie w demokracji
                      się nie pozwala.
                      • monikaannaj Re: tak, monikoannoj, takie osady o homoseks. to 14.03.07, 13:19
                        oczywiście. ale granice bardzo trudno ustalić i łatwo przegiąc.
                    • turbomini Re: tak, monikoannoj, takie osady o homoseks. to 14.03.07, 13:15
                      Nie kary za homofobię, tylko kary za dyskryminację mniejszości seksualnych.
                      • monikaannaj Re: tak, monikoannoj, takie osady o homoseks. to 14.03.07, 13:24
                        No coż, moim zdaniem niechęc do kogos to jescze nie dyskryminacja.
                        • kocia_noga Re: tak, monikoannoj, takie osady o homoseks. to 14.03.07, 16:48
                          monikaannaj napisała:

                          > No coż, moim zdaniem niechęc do kogos to jescze nie dyskryminacja.

                          U rządzących ,wypowiadana publicznie-tak,a w każdym razie coś podobnego do
                          dyskryminacji.Wyobraź sobie,że jakis SLDowiec mówi w TV że księża to zboczeńcy.
                          • monikaannaj Re: tak, monikoannoj, takie osady o homoseks. to 14.03.07, 17:55
                            Dyskryminaja moim zdaniem może wyrazić sie tylko czynem. Ale zgadzam sie z toba
                            ze ludzie władzy powinni zwracac o wiele większa uwage na to co mówią. Wydaje
                            mi sie ze Bosak jednak nie uczestniczył w programie jako władza.

                            BTW, nie sądziśz że premier w 100% podziela poglądy Giertycha na homo? A jednak
                            udzielił mu reprymendy. Najwidoczniej troche lepiej kuma co przystoi władzy.

                            Poza tym - nawet jak sie nie jest u władzy nie trzeba koniecznie swoich
                            uprzedzń czy niecheci nosic na sztanarze - to juz jest kwestia zwykłej kultury.
                            Ale jej brak to nie dyskryminacja. Nie dyskryminuje mnie szef ktory powtarza że
                            woli blondynki. Dyskryminuje mnie ten ktory pomija mnie przy podwyzkach dlatego
                            że jestem brunetka.
      • kot_behemot8 Re: Straszne, 14.03.07, 09:45
        Masz ciekawą koncepcję świata. Jeśli ktoś przyznaje się do poglądów
        konserwatywno-homofobicznych, to chwała mu bo "chłopaczek trzyma sie swoich
        zasad". Natomiast jeśli ktoś ma poglady wręcz przeciwne, to oczywiście świadczy
        to wyłącznie o braku poglądów i koniunkturalizmie.
        Rozumiem, ze ja nie będąc ani konserwatystką ani homofobką zasad żadnych, twoim
        zdaniem, nie posiadam a tylko z wrodzonej, postępowej głupoty powtarzam co
        usłyszę w telewizorze od "narcystycznych i gadatliwych prowadzących program".
        Nie ma to jak spuścić kogos do szamba za poglądy a na tym samym oddechu domagac
        się szacunku dla poglądów jedynie słusznych;)
        • monikaannaj Co? 14.03.07, 10:02
          Sory, ale zupełnie nie rozumiem skąd cops takiego przyszło ci do głowy...

          Masz ciekawą koncepcję świata. Jeśli ktoś przyznaje się do poglądów
          > konserwatywno-homofobicznych, to chwała mu bo "chłopaczek trzyma sie swoich
          > zasad".

          Zadna tam chwała tylko normalna rzecz. A nabijanie sie z gościa przez to że
          trzyma sie swoich zasad jest niepowazne. Tak jak niepowazne byłoby wytykanie
          pani Szczuce że w programie Pospieszalskiego powtarzała konsekwentnie swoje
          racje

          Natomiast jeśli ktoś ma poglady wręcz przeciwne, to oczywiście świadczy
          >
          > to wyłącznie o braku poglądów i koniunkturalizmie.

          Skąd taki wniosek??? Jeden jest homofobem inny katofobem. mi akurat obie
          postawy sie nie podobaja ale o braku poglądów nie swiadczą.

          > Rozumiem, ze ja nie będąc ani konserwatystką ani homofobką zasad żadnych,
          twoim
          >
          > zdaniem, nie posiadam

          źle rozumiesz. Nie mam pojęcia skąd to wywnioskowałas - ale przepraszam.
          stając "w obronie" Bosaka miałam na myśłi TYLKO to że idiotyczne jest kpic z
          faktu iz ktos jest konsekwentny w swoim zdaniu.

          a tylko z wrodzonej, postępowej głupoty powtarzam co
          > usłyszę w telewizorze od "narcystycznych i gadatliwych prowadzących program".

          Nie wiem na ile powtarzasz - kazdy przygarnia częśc usłyszanych poglądów. A
          Kuba jest narcystyczny - na tym chyba polega jego telewizyjny image, nie?
          Przynajmniej ja mam wrazenie ze bardziej niż na słowach rozmowcy zalezy mu na
          rozkoszowaniu sie brzmieniem swojego głosu.

          > Nie ma to jak spuścić kogos do szamba za poglądy a na tym samym oddechu
          domagac
          >
          > się szacunku dla poglądów jedynie słusznych;)
          >

          OK. KOGO spusciłam do szmba za pogglądy. Batrdzo prosze o konkretne wyjasnienie.
          • kot_behemot8 Re: Co? 14.03.07, 14:17
            monikaannaj napisała:

            > Sory, ale zupełnie nie rozumiem skąd cops takiego przyszło ci do głowy...
            >
            > Masz ciekawą koncepcję świata. Jeśli ktoś przyznaje się do poglądów
            > > konserwatywno-homofobicznych, to chwała mu bo "chłopaczek trzyma sie swoi
            > ch
            > > zasad".
            >
            > Zadna tam chwała tylko normalna rzecz. A nabijanie sie z gościa przez to że
            > trzyma sie swoich zasad jest niepowazne. Tak jak niepowazne byłoby wytykanie
            > pani Szczuce że w programie Pospieszalskiego powtarzała konsekwentnie swoje
            > racje
            >
            > Natomiast jeśli ktoś ma poglady wręcz przeciwne, to oczywiście świadczy
            > >
            > > to wyłącznie o braku poglądów i koniunkturalizmie.
            >
            > Skąd taki wniosek??? Jeden jest homofobem inny katofobem. mi akurat obie
            > postawy sie nie podobaja ale o braku poglądów nie swiadczą.
            >
            > > Rozumiem, ze ja nie będąc ani konserwatystką ani homofobką zasad żadnych,
            >
            > twoim
            > >
            > > zdaniem, nie posiadam
            >
            > źle rozumiesz. Nie mam pojęcia skąd to wywnioskowałas - ale przepraszam.
            > stając "w obronie" Bosaka miałam na myśłi TYLKO to że idiotyczne jest kpic z
            > faktu iz ktos jest konsekwentny w swoim zdaniu.
            >
            > a tylko z wrodzonej, postępowej głupoty powtarzam co
            > > usłyszę w telewizorze od "narcystycznych i gadatliwych prowadzących progr
            > am".
            >
            > Nie wiem na ile powtarzasz - kazdy przygarnia częśc usłyszanych poglądów. A
            > Kuba jest narcystyczny - na tym chyba polega jego telewizyjny image, nie?
            > Przynajmniej ja mam wrazenie ze bardziej niż na słowach rozmowcy zalezy mu na
            > rozkoszowaniu sie brzmieniem swojego głosu.
            >
            > > Nie ma to jak spuścić kogos do szamba za poglądy a na tym samym oddechu
            > domagac
            > >
            > > się szacunku dla poglądów jedynie słusznych;)
            > >
            >
            > OK. KOGO spusciłam do szmba za pogglądy. Batrdzo prosze o konkretne
            wyjasnienie


            Mnie. Zasugerowałaś bowiem, ze ja jako osoba posiadająca poglady odmienne od
            bosakowych, tak naprawdę wcale poglądów nie posiadam gdyz jedynie powtarzam to
            co usłyszę. Dziwi mnie bardzo twoje oburzenie. Naprawdę nie zdawałas sobie
            sprawy jak twój post MUSI zostac odebrany przez osoby o poglądach nie-
            bosakowych? Moze przeczytaj go jeszcze raz, uwaznie i z próbą wczucia się w
            odczucia takich osób.
            Acha, i jeszcze jedno. Twoja krucjata w obronie czci Bosaka tez mnie dziwi, bo
            ja jakoś nie zauważyłam żeby ktokolwiek miał do niego pretensje o to, że nie
            zmienił swoich poglądów w trakcie rozmowy z Kubą. Z lekka osłupiałam widząc ten
            twój zarzut. Bosak budzi sprzeciw mój i innych osób z racji samych poglądów
            (wolno chyba, mam nadzieję?), nie z racji tego że są one niezmienne. Zresztą to
            jeszcze dzieciak - ma czas na zmiane poglądów, z wiekiem czasami się mądrzeje;)
        • pavvka Re: Straszne, 14.03.07, 10:09
          kot_behemot8 napisała:

          > Rozumiem, ze ja nie będąc ani konserwatystką ani homofobką zasad żadnych,
          twoim
          >
          > zdaniem, nie posiadam a tylko z wrodzonej, postępowej głupoty powtarzam co
          > usłyszę w telewizorze od "narcystycznych i gadatliwych prowadzących program".
          > Nie ma to jak spuścić kogos do szamba za poglądy a na tym samym oddechu
          domagac
          >
          > się szacunku dla poglądów jedynie słusznych;)

          A mnie zawsze zadziwia, że im bardziej Polską rządzi Radio Maryja, tym bardziej
          głoszącym poglądy przeciwne tej opcji zarzuca się koniunkturalizm.
          • monikaannaj Re: Straszne, 14.03.07, 11:28
            I to wszystko na kanwie mojego posta? No, no... semkologia postepuje.
            • pavvka Re: Straszne, 14.03.07, 11:36
              A czy ja powiedziałem, że to na Twojej kanwie? Muszę Cię rozczarować, ale poza
              Twoimi postami miewam również inne podstawy przemyśleń :-P
              • monikaannaj Ja tez cie musze rozczarowac, ale 14.03.07, 11:45
                wcale mnie nie rozczarowałeś. Wręcz przeciwnie. Rozczarowanie to przezywam
                wtedy gdy ktos interpretuje moje słowa z zupełną dopwolnością a potem z tą
                interpretacją zwzięcie polemizuje.
            • misiu-1 Re: Straszne, 14.03.07, 12:00
              To typowe dla ludzi o nieskomplikowanym stosunku do rzeczywistości. Na
              podstawie jakiejś wypowiedzi i własnych skojarzeń dokonują bardziej bądź mniej
              trafnego przyporządkowania do jednego z paru światopoglądów, jakie znają i w
              dalszej kolejności zaczynają odnosić się do jego całokstałtu. Na przykład ze
              zdania "kobieta powinna urodzić przynajmniej dwoje dzieci" wnoszą, że osoba je
              wypowiadająca należy do Rodziny Radia Maryja i jako kontrargument z ich strony
              pojawia się np. zdanie: "ty zacofany ksenofobie i antysemito, popierający
              wydawanie państwowych pieniędzy na budowę świątyni opatrzności" czy coś w tym
              rodzaju. Podobny modus operandi stosują także wobec głosów, które postrzegają
              jako wsparcie lub obronę czyjegoś stanowiska w jakimś, choćby niewielkim
              punkcie. Wówczas przypisują broniącemu komplet poglądów, jakie w ich mniemaniu
              posiada broniony i dalej jak w opisie. Owocem analogicznego toku myślenia jest
              argument znany pod nazwą "reductio ad hitlerum".
    • illiterate Re: Bosak u Kuby 12.03.07, 18:17
      Takim ludziom z reguly zycze homoseksualnego potomstwa.
      Monicenaaj, na wszelki wypadek - rowniez :)
      • pavvka Re: Bosak u Kuby 12.03.07, 18:19
        Chcesz, żeby ich ród wymarł?
        • illiterate Re: Bosak u Kuby 12.03.07, 18:25
          Tak, tego wlasnie chce. Ale zeby najpierw zrozumieli, jacy sa glupi i mieli
          szanse naprawic skutki wlasnej ignorancji. Wiec w sumie litosciwe jest to
          zyczenie.
          • pavvka Re: Bosak u Kuby 12.03.07, 18:38
            illiterate napisała:

            > Wiec w sumie litosciwe jest to
            > zyczenie.

            No kto by się spodziewał po feministce takiej łagodności? :-P
          • ggigus brawo illierate 12.03.07, 19:51
            coraz bardziej Cie lubie :))
          • kocia_noga Re: Bosak u Kuby 12.03.07, 20:22
            illiterate napisała:

            > Tak, tego wlasnie chce. Ale zeby najpierw zrozumieli, jacy sa glupi i mieli
            > szanse naprawic skutki wlasnej ignorancji. Wiec w sumie litosciwe jest to
            > zyczenie.


            Nie sądzę, prędzej się wyrzekną potomstwa.Apelowanie do współczucia nic nie da
            w ich wypadku,zasady sa górą pzred człowiekiem.Znam rodziny co wyrzuciły z domu
            syna geja.
            • illiterate Re: Bosak u Kuby 13.03.07, 14:06
              A ja znam takie, ktore to przelknely. I takie, w ktorych, po poczatkowym szoku,
              zaprasza sie syna z chlopakiem na Wigilie. Niektorzy umieja skorzystac z
              szansy.
              • kocia_noga Re: Bosak u Kuby 14.03.07, 08:58
                illiterate napisała:

                > A ja znam takie, ktore to przelknely. I takie, w ktorych, po poczatkowym
                szoku,
                >
                > zaprasza sie syna z chlopakiem na Wigilie. Niektorzy umieja skorzystac z
                > szansy.

                Masz rację,nawet rodzina znanego mi dobrze chłopaka,która go początkowo
                wywaliła z domu z kosmiczną awanturą, po kilku latach nawiązała kontakt.Te
                kilka lat pracy nad sobą i miłością bliźniego to niebyle co.
          • monikaannaj Re: Bosak u Kuby 13.03.07, 10:06
            A konkretnie w czym sie twoim zdaniem objawiła moja ignorancja? W tym że nie
            rozumiem twoich pretensji do człowieka który nie zmienił w czasie programu
            rozrywkowego swoich pogladów? ktore sa przede wszystkim dlatego złe bo inne niż
            twoje?

            I skąd takiej mającej poprawne poglądy istocie mogło wogole przyjść do głowy
            wykorzystanie homoseksualizmu jako klątwy...

            Ja ci zyczę więcej tolerancji na wiosnę!


            PS. Swiaty byłby pięny gdfyby wszyscy myśłeli tak samo, albo gsdyby chciażmożna
            ich było do tego zmusic, nie?
            • illiterate Re: Bosak u Kuby 14.03.07, 04:27
              Mysle, ze zycie nas coraz czesciej zmusza do przewartosciowan.
              Mnie np kiedys zmusilo do przemyslenia - gruntownie - mojej postawy wobec
              przerywania ciazy. I bardzo mnie to cieszy. To jest oczywiscie trudne - ruszyc
              sie z tego, w czym sie mentalnie zasiedzialo wymaga wysilku i jesli dotyczy nas
              osobiscie (jak np homoseksualne dziecko - rodzica homofoba) - sporej ilosci
              bolu, ale jest mozliwe. Stad zyczenia - serdeczne i od serca, bez klatwy.
              Wierze, ze dzieje sie to, co wlasciwe, wiec jesli wlasciwe dla Ciebie bedzie
              przerobienie uprzedzen - to bedziesz miala szanse. Naprawde Ci tego zycze,
              wiosennie i serdecznie :)
              • monikaannaj Re: Bosak u Kuby 14.03.07, 09:43
                Nawzajem. Idzie wiosna, swieny czas na ćwiczenia umysłu. jak bedziesz miała
                chwilkę czasu wolnego to sprobuj przemyslec sprawę jescze raz i zastanowić sie
                czy na pewno moja wypowiedź dotycząca pana Bosaka daje podstawy do wmawiania mi
                uprzedzeń.

                Przemyśł też kwestię swojego uprzedzenia wobec osób pokroju pana Bosaka.
                • illiterate Re: Bosak u Kuby 14.03.07, 15:57
                  Napisalam przeciez, ze wierze, iz Ci sie to zdarzy, o ile jest Ci to potrzebne.
                  Jesli jest Ci to niepotrzebne, to niepotrzebnie sie irytujesz. Nie ma sie co
                  tak unosic, doprawdy.


                  Caly problem z pogladami ludzi pokroju Bosaka jest taki, ze sa one niezgodne z
                  moim jedynym przykazaniem - przykazaniem milosci. Powiedzialabym, ze sa one
                  nawet pelne nienawisci do bliznich, a zupelnie nie o to w zyciu mi chodzi. Wiec
                  nie, dziekuje - no chyba, ze zdarzy sie w moim zyciu cos, co kaze mi to
                  zrewidowac i zaczac rzygac nienawiscia. Oby nie. Co do moich uczuc do takich
                  ludzi, to jest to glownie wspolczucie, z - nad czym ubolewam i pracuje -
                  odrobina litosci. Nad wspoczuciem nie bede przemysliwac, kombinuje nad
                  litoscia, bo to mi sie akurat nie podoba.
                  • misiu-1 Re: Bosak u Kuby 14.03.07, 18:08
                    illiterate napisała:

                    > Caly problem z pogladami ludzi pokroju Bosaka jest taki, ze sa one niezgodne
                    > z moim jedynym przykazaniem - przykazaniem milosci.

                    Cały problem w tym, że to, co uważasz za swoje jedyne przykazanie dotyczy
                    Ciebie, a nie Bosaka. Martw się więc z powodu swojej nienawiści do Bosaka, a
                    nie rzekomej nienawiści Bosaka do homoseksualistów.
      • heretic_969 Re: Bosak u Kuby 12.03.07, 18:51
        > Takim ludziom z reguly zycze homoseksualnego potomstwa.

        A temu homoseksualnemu potomstwu życzysz rodziców-homofobów? Nietolerancja ze
        strony własnych starych to poważny problem dla młodego człowieka.
        Sam nie byłbym zachwycony, gdyby mój syn okazał się gejem, ale z pewnością bym
        to zaakceptował, w końcu to jego życie.
        • illiterate Re: Bosak u Kuby 12.03.07, 18:58
          Malo ktore homoseksualne potomstwo w Polsce nie ma rodzicow-homofobow, moje
          zyczenia nie maja nic do tego. Dla tych ludzi (rodzicow) to jedyna szansa, zeby
          zmadrzec. A jesli wola sie brzydzic wlasnych dzieci, to co tu zmienia moje
          zyczenia lub ich brak?

          Dlaczego nie bylbys zachwycony?
          • bleman a ty bys byla zachwycona ? ;-) 13.03.07, 00:09
            bo ja osobiscie anie nie byl bym zachwycony ani szczesliwy.
            bylo by mi to obojetne.
          • heretic_969 Re: Bosak u Kuby 13.03.07, 00:21
            > Dlaczego nie bylbys zachwycony?

            Nie jestem entuzjastą męskiego homoseksualizmu. Akceptuję go, ale wolałbym z nim
            nie mieć do czynienia.
            • bleman zalezy co rozumiesz przez "miec od czynienia" ;-) 13.03.07, 00:58

      • misiu-1 Re: Bosak u Kuby 12.03.07, 23:01
        illiterate napisała:

        > Takim ludziom z reguly zycze homoseksualnego potomstwa.

        To może także tym, którzy wyrażają zacofany i niepostępowy pogląd, jakoby
        kradzież była złem, życzyłabyś syna-złodzieja? Uprzedzając atak - nie porównuję
        jednego do drugiego. Pytam tylko, czy naprawdę uważasz za trafny argument
        sankcjonujący uzależnianie punktu widzenia od punktu siedzenia?
        • baja39 Re: Bosak u Kuby 13.03.07, 08:59
          A czego się spodziewaliście po Bosaku u Kuby? Jaki jest, tak się zaprezentował.
          Poglądy ma fatalne, ale jakoś nie dał się Kubie zapędzić w kozi róg, ośmieszyć,
          a to duża sztuka. Sam Kuba był tym lekko zdziwiony. Moim zdaniem w tym pojedynku
          był remis. Nie mówię tu o poglądach, ale o sposobie prowadzenia rozmowy.
          • misiu-1 Re: Bosak u Kuby 13.03.07, 09:17
            baja39 napisała:

            > Poglądy ma fatalne,

            Fatalne są wszelkie poglądy sprzeczne z naszymi. :-)
          • kot_behemot8 Re: Bosak u Kuby 14.03.07, 09:52
            W kozi róg to moze nie, ale parę razy dał się ośmieszyć. Za co zresztą go nie
            winię, bo to było nie do unikniecia przy takiej formule programu jak u Kuby.
        • illiterate Re: Bosak u Kuby 13.03.07, 14:43
          Niektorzy buddysci uwazaja, ze nic w naszym zyciu nie jest przypadkowe,
          wszystko jest szansa na przerobienie karmy - przeznaczenia. I, zgodnie z
          wyznawana przez nich wiara w reinkarnacje, dzieci, ktore sie rodza, to
          wcielenia twoich najwiekszych wrogow z zeszlego zycia. Rodzinny pies to
          czlowiek, ktory cie w poprzednim wcieleniu bardzo skrzywdzil. Najlepszy
          przyjaciel - ten, ktoremu (w poprzednim wcieleniu) ty zrobiles niewybaczalne
          swinstwo. Itd.

          Nie jestem buddystka, ale milo mi czasem wierzyc, ze los potrafi dac szanse na
          przeskoczenie wlasnej niecheci, uprzedzen, glupoty - zobaczenie _blizniego_ w
          kims, kim sie pogardzalo czy kogo sie brzydzilo.

          Nie wiem, czy homofobiczni rodzice, ktorzy na wiadomosc o homoseksualizmie
          dziecka nie wiedza, jak zareagowac, sa hipokrytami (bo do tego sprowadza
          sie 'punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia'), kompletnie nie o to mi
          chodzilo (i dziwi mnie, ze akurat tak to mozna bylo pomyslec, zwlaszcza po
          moich wyjasnieniach, ze chodzi o mozliwosc pewnego doswiadczenia).
          Chodzilo mi raczej o to, ze tym ludziom homoseksualisci kojarza sie z czyms
          brzydkim, odrazajacym - czesto diabelskim. Ze w ich mniemaniu homoseksualista
          to czlowiek, ktory zagraza swiatu.
          A wiem, ze sa osoby, ktore moga ten dysonans pokonac. TO oczywiscie wysilek i
          nie przychodzi ot, tak. Moje fajne, kochane dziecko jest 'kims takim'???!!!
          To zasadniczy moment. Jedni skupia sie na 'kims takim!' i beda woleli
          wykluczyc 'zlo' z rodziny: 'moj syn nie zyje', 'nie rozmawiamy o nim', 'on sie
          nigdy nie urodzil'. Inni raczej zastanowia sie nad 'moje fajne, kochane
          dziecko' i sprobuja zobaczyc czlowieka w homoseksualiscie i homoseksualiste w
          czlowieku i dojda do wniosku, ze i homoseksualne warte jest milosci, szacunku i
          zainteresowania.

          Oczywiscie - obie postawy wymagaja wielkiego wysilku.
          Trzeba miec wiele sily, zeby wyrzec sie wlasnego dziecka, zeby oplakac jego
          smierc za zycia, zerwac dozywotnio kontakty, mimo ze wie sie, ze ono zyje.
          W drugiej - trzeba dokonac olbrzymiego przewartosciowania, uwierzyc w to, ze
          autorytety moralne, ktore sie mialo w duzym powazaniu, moga sie mylic, oswoic
          sie byc moze z jakas mroczna strona wlasnej seksualnosci, podniesc czolo, kiedy
          widzi sie kasliwe usmieszki otoczenia.

          Ty, misiu - ktorym rodzicem bys byl?

          A co do zla - zlo zawsze zalezy od sytuacji.
          Gdybym miala syna, ktory by kradl, zeby nakarmic glodnych, bo akurat nie byloby
          innej mozliwosci zdobycia pieniedzy, bylabym dumna. X przykazan jest do bani,
          jesli traktuje sie je jak moralny tatuaz. Liczy sie przykazanie milosci, ono
          zalatwia o wiele wiecej o wiele lepiej.
          • misiu-1 Re: Bosak u Kuby 13.03.07, 17:44
            illiterate napisała:

            > Niektorzy buddysci uwazaja, ze nic w naszym zyciu nie jest przypadkowe,
            > wszystko jest szansa na przerobienie karmy - przeznaczenia. I, zgodnie z
            > wyznawana przez nich wiara w reinkarnacje

            Za to niektórzy chrześcijanie uważają, że praktyki homoseksualne to, zgodnie z
            tym, co stoi napisane w Biblii, obrzydliwość, grzech i obraza boska. Jako
            feministka uważasz zapewne takie poglądy za ciemnogrodzkie i nie uznajesz za
            argument. Domyślam się też, że ciemnogród buddyjski stawiasz ponad
            chrześcijańskim. Twoje prawo. Czemu jednak sądzisz, że ja także?

            > Nie jestem buddystka, ale milo mi czasem wierzyc, ze los potrafi dac szanse
            > na przeskoczenie wlasnej niecheci, uprzedzen, glupoty - zobaczenie
            > _blizniego_ w kims, kim sie pogardzalo czy kogo sie brzydzilo.

            Czy mnie też powinno być miło pomyśleć, że kiedyś może dostaniesz szanse na
            przeskoczenie własnej niechęci, uprzedzeń itd. do osób, które uważają
            homoseksualizm za dewiację?

            > Nie wiem, czy homofobiczni rodzice, ktorzy na wiadomosc o homoseksualizmie
            > dziecka nie wiedza, jak zareagowac, sa hipokrytami (bo do tego sprowadza
            > sie 'punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia'), kompletnie nie o to mi
            > chodzilo (i dziwi mnie, ze akurat tak to mozna bylo pomyslec, zwlaszcza po
            > moich wyjasnieniach, ze chodzi o mozliwosc pewnego doswiadczenia).

            Można było tak pomyśleć, ponieważ właśnie do hipokryzji się odwołujesz. Dobrze
            wiesz, że rodzice potrafią usprawiedliwiać swoje dzieci bez względu na to,
            czego te się dopuszczą.

            > Chodzilo mi raczej o to, ze tym ludziom homoseksualisci kojarza sie z czyms
            > brzydkim, odrazajacym - czesto diabelskim. Ze w ich mniemaniu homoseksualista
            > to czlowiek, ktory zagraza swiatu.

            Mnie się wydaje, że to Ty masz skojarzenia, a nie oni. Upatrywałbym przyczyn
            tego we wprasowywaniu przez polit-poprawną propagandę schematów myślowych,
            zgodnie z którymi osoba wykazująca nie dość entuzjastyczny stosunek do
            niektórych lewicowych dogmatów to pełen niechęci i uprzedzeń, wioskowy głupek.

            > A wiem, ze sa osoby, ktore moga ten dysonans pokonac. TO oczywiscie wysilek i
            > nie przychodzi ot, tak. Moje fajne, kochane dziecko jest 'kims takim'???!!!

            No właśnie - jakim? Zastanów się, z czym Ty właściwie dyskutujesz? Z czyimiś
            poglądami? Podpowiem Ci - z własnymi stereotypami. Ktoś powiedział, że uważa
            homoseksualistów za ludzi nienormalnych. Złamał w ten sposób tabu lewicowego
            kołtuństwa, dlatego trzeba przypisać mu wszystkie negatywne pobudki, jakie ma
            ono w przypisanej do tego szufladce.

            > Inni raczej zastanowia sie nad 'moje fajne, kochane dziecko' i sprobuja
            > zobaczyc czlowieka w homoseksualiscie i homoseksualiste w czlowieku i dojda
            > do wniosku, ze i homoseksualne warte jest milosci, szacunku i zainteresowania.

            A kiedy Ty zastanowisz się i spróbujesz zrozumieć, że można widzieć w
            homoseksualiście człowieka godnego rodzicielskiej miłości, a jednak nie zmienić
            przez to stosunku do homoseksualizmu? Wyobraź sobie, że czyjeś dziecko
            zachorowało na żółtaczkę. Czy w związku z tym rodzice mają do wyboru, jak
            starasz się zasugerować, dwie wzajemnie wykluczające się możliwości - albo
            pokochać żółtaczkę i przestać traktować ją jako chorobę, albo odrzucić chore
            dziecko?

            > Ty, misiu - ktorym rodzicem bys byl?

            Tym, którego istnienia w ogóle nie przewidziałaś w swoim rozumowaniu.

            > A co do zla - zlo zawsze zalezy od sytuacji.

            Nieprawda.

            > Gdybym miala syna, ktory by kradl, zeby nakarmic glodnych, bo akurat nie
            > byloby innej mozliwosci zdobycia pieniedzy, bylabym dumna.

            Ja zaś byłbym tym zdruzgotany.

            > X przykazan jest do bani, jesli traktuje sie je jak moralny tatuaz. Liczy sie
            > przykazanie milosci, ono zalatwia o wiele wiecej o wiele lepiej.

            Wszystkie 10 przykazań wynika z tego jednego, dlatego przeciwstawianie ich
            sobie jest nadużyciem.
          • kocia_noga Pieknie to ujęłaś 13.03.07, 18:55
            Illiterate.

            >
    • tad9 Re: Bosak u Kuby 13.03.07, 19:10
      juliagreen napisała:

      > W każdym bądź razie nasz
      > Bosaczek stwierdził, że homoseksualiści "nie są normalnymi ludźmi", co już
      > totalnie mnie rozjuszyło.

      Ok. A czy W OGÓLE istnieją ludzie nienormalni, a jeśli tak - na czym polega ich
      nienormalność?
      • turbomini Re: Bosak u Kuby 14.03.07, 08:37
        A co to jest "normalność" i jeszcze "naturalność". Może nie jestem jakimś super
        bystrym antropologiem, ale z tego co wiem to nie są jakieś wielce stałe
        wartości.
    • pavvka Re: Bosak u Kuby 14.03.07, 12:56
      Ale LPR dobrze kombinuje posyłając Bosaka do wszystkich możliwych programów w
      tv. Niby go tam zapraszają jako chłopca do bicia, ale zawsze przy okazji trochę
      poglądy wszechpolskie rozpropaguje.
      • turbomini Re: Bosak u Kuby 14.03.07, 13:31
        Ten sam rodzaj masochizmu, co łażenie do Pośpieszalskiego :).
        • pavvka Re: Bosak u Kuby 14.03.07, 13:33
          Mam wrażenie, że oprócz mnie wszyscy bywalcy FF oglądają Pośpieszalskiego, więc
          łażenie do niego to po prostu sposób na dotarcie do swojego elektoratu ;-)
          • turbomini Re: Bosak u Kuby 14.03.07, 16:49
            O nie, ja przeszłam "terapię" - już go nie oglądam :).
    • bleman bosak zabawnie odsowal sie od kuby ;-) i faceta 14.03.07, 18:17
      z lady punk ;-) jak ci sie sciskali, to bylo takie teatralne, takie sztuczne
      "zniesmaczenie"
      lol
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka