Gość: zula IP: diak:* / 10.2.12.* 07.05.03, 11:07 Co jest, Waszym zdaniem, największymi wadami feminizmu w Polsce? Proszę Was bardzo o rzeczowe odpowiedzi, konstruktywną krytykę, niekoniecznie nawet długie komentarze, mogą być hasłowe. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: holden Re: important IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.03, 11:09 ograniczanie natury mezczyzny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zula Re: important IP: diak:* / 10.2.12.* 07.05.03, 11:20 mhm, no to moze poproszę jeszcze o krótkie wyjasnienie, bo tak całkiem hasłowo to jednak trochę dla mnie za mało, i z jakims przykładem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EWOK Ja Ci odpowiem... :) IP: 213.241.18.* 07.05.03, 12:27 Mężczyzna z natury jest : agresywny, poligamiczny, niezainteresowany ani domem ani własnymi dziećmi, próbujący zgwałcić każdą samicę ludzką w zasięgu wzroku a także pobić każdego samca. Feminizm pragnąc zmienic mężczyznę, zadaje gwałt Naturze :)) Odpowiedz Link Zgłoś
agrafek Re: Ja Ci odpowiem... :) 07.05.03, 12:34 O rany, Ewok, mam nadzieję, że masz czołg pozwalający Ci przemieszczać się po ulicach? Inaczej musiałabyś podróżować kanałami - a i to z daleko posuniętą ostrożnością;). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EWOK Re: Ja Ci odpowiem... :) IP: 213.241.18.* 07.05.03, 13:07 Pomyśl lepiej o sobie. Jako mężczyzna nie tylko możesz w każdej chwili dostać w pysk, ale jeszcze masz święty obowiązek przynajmniej raz dziennie komuś przyłożyć. I nie mam pojęcia jak sobie planujesz czas, że udaje Ci się obskoczyć te wszystkie kochanki i jeszcze brać w pracy nadgodziny. :) Odpowiedz Link Zgłoś
agrafek Re: Ja Ci odpowiem... :) 07.05.03, 13:51 Nie daję rady, Ewok. Ostatnio, żeby wyrobić się statystycznie zacząłem bić kochanki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barbinator Re: Ja Ci odpowiem... :) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.03, 17:00 agrafek napisał: > Nie daję rady, Ewok. Ostatnio, żeby wyrobić się statystycznie zacząłem bić > kochanki. Bicie kochanki się nie liczy, to podpada tylko pod kategorię "wyuzdane obyczaje seksualne" Musisz się przemóc i zacząć bić żonę, trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
agrafek Re: important 07.05.03, 12:26 Zaciekłe zamknięcie na argumenty "drugiej strony". Odnoszę wrażenie, że większość polskich (nie wiem jak jest na świecie) feministek jest tak pewna swych racji, że nie uważa za stosowne wysłuchania opinii innych. Teza: "nie zgadzasz się ze mną więc musisz być zły" pokutuje. Dochodzi do tego edukacja na wszelakich studiach gender, która daje feministkom możliwość operowania dziesiątkami nazwisk, tytułów publikacji i badań, co zaczyna - w połączeniu z wytworzonym przez studia gender żargonem - tworzyć broń groźną o tyle, że utrudnia zrozumienie tego co mówią, barierę nie do przebicia uniemożliwiającą niemal jajkąkolwiek dyskusję. Ale mnie zawsze irytował żargon w naukach humanistycznych, więc może to moja słabostka:). Nie odmiawiam bronienia własnego zdania. Niemniej agresywny styl ulubiony przez feministki zaognia tylko sytuację i radykalizuje dyskutantów, czego ja jestem przykładem:). Niedawno byłem świadkiem dość burzliwej dyskusji w gronie samych feministek pomiedzy tymi, które słuchały oponentów i nawet nie zgadzając się z nimi analizowały ich wypowiedzi próbując zrozumieć ich racje, a tymi, które każdego oponenta traktowały jak ograniczonego umysłowo wroga. Tak więc problem dostrzega też część feministek, z tym, że - jak mi się wydaje - stanowią mniejszość. W tamtej dyskusji zostały zresztą zakrzyczane. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zula Re: important IP: diak:* / 10.2.12.* 07.05.03, 12:55 hmm, no to jak musiałby się zmienić feminizm (zakładamy, że nie przestanie istnieć), żeby nie budził agresji, uprzedzeń, żeby nie był "wrogiem publicznym", tylko taka samą grupą pilnująca swoich praw, jak kazda inna? Dzięki bardzo za odpowiedzi, Zula Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: important 07.05.03, 13:02 Agrafek, a uwazasz ze my tutaj jestesmy zamkniete na argumenty drugiej strony? pytam z ciekawosci, zadna prowokacja ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soso Re: important IP: 195.41.66.* 07.05.03, 13:21 Mam wrazenie, ze polski feminizm jest rozhisteryzowany, nie ma wsparcia ze strony charyzmatycznych ludzi o umiarkowanych pogladach a na powierzchni plywaja jak korki agresywne i rozchwiane jednostki. Dalczego tak jest? Chyba brak zorganizowania. Wielu ludzi w sposob demokratyczny kreujacy jakies poglady wylania na przywodcow osoby dobrze sie sprzedajace i nie postrzegane jako ekstrema. Drugi powod slabosci feminizmu w Polsce to brak tzw. szerokiego zaplecza w postaci kobiet, ktore znaja swe prawa i wiedza czego im brakuje. Jezeli nie ma takiego nawet nie feministycznego ale zdroworozsadkowego zaplecza to feminizm wydaje sie moda, dziwactwem, odszczepieniem itd. A przeciez tak nie jest! Majac na mysli zaplecze kojarze to z brakiem wytrenowania spolecznego w wyrozumialosci czy tolerancji. Poniewaz wciaz tyle emocji budzi homoseksualizm, adopcja dzieci, aborcja i tak dalej wszelkie ruchy tracajace te obszary budza takze wielkie emocje i zaklocaja proporcje. W krajach, gdzie uporano sie z rewolucja seksualna feminizm jest tym czym jest naprawde a nie jakas sila wojujaca i probujaca poprzez rewolucje zmienic poglady na seks i zycie rodzinne. To chyba takze wazne dla naszego feminizmu. pzdrw soso Odpowiedz Link Zgłoś
agrafek Re: important 07.05.03, 13:43 Ależ sagan, przecież Ty co pewien czas deklarujesz, że feministką nie jesteś:). Odpowiedź brzmi - nie. Tu przynajmniej mozna wymienić argumenty. Ale przygladam się jeszcze innym feministycznym rozmowom interneowym i tam włos mi siwieje czasami. Ale nawet tutejsze dyskusje wymuszają czasami radyklaizację poglądów. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barbinator Re: important IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.03, 13:50 agrafek napisał: > Ale nawet tutejsze dyskusje wymuszają czasami radyklaizację poglądów. > pozdrawiam. ... i to z obu stron... Pozdr. B. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BRvUngern-Sternber Feminizm w Polsce nie ma absolutnie zadnych wad. IP: *.bg.am.lodz.pl 07.05.03, 14:12 Oczywiste.A wytlumaczenie tego jest proste.Jest on absolutnie dokladna kopia femnizmu z Ameryki.Tak dokladna ze po prostu nie ma zadnych roznic.Ta kopia nie ma bledow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zula kopia feminizmu ameryki w którym okresie? IP: diak:* / 10.2.12.* 07.05.03, 15:09 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barbinator Re: kopia feminizmu ameryki w którym okresie? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.03, 16:58 Hi hi hi a może Bobby chciałby podyskutować o Betty Friedan albo ruchu ERA? Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: kopia feminizmu ameryki w którym okresie? 07.05.03, 20:20 Dobre pytanie. Najlepsza odpowiedź: polskie feministki ściągają z wszystkich okresów po trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
urszullka Re: important 07.05.03, 15:39 brak jakiejkolwiek solidarności....wazeliniarstwo...tandeta... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tad Re: important IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.03, 18:59 Feminizm nie posiada zaplecza i składa się z rozhisteryzowanych jednostek zaciekle zamkniętych na argumenty i do tego niesolidarnych między sobą. Tandeta! Odpowiedz Link Zgłoś
sdfsfdsf Re: important 07.05.03, 19:59 mysle ze ekstremalne jednostki osmieszaja ten ruch biorac udzial w absurdalnych akcjach i protestach - przykladem moze byc sprawa oslawionego plakatu z piersiami p.s. zeby bylo jasne - nie mam zamiaru dyskutowac na temat plakatu, przytaczam po prostu opinie swoja i znajomych Odpowiedz Link Zgłoś
maly.ksiaze Re: important 07.05.03, 20:09 1. Absurdalne zadurzenie w politycznej lewicy. 2. Seksizm. 3. Feminizm w życiu publicznym funkcjonuje na zasadzie TWA. Miałkości intelektualnej nie będę tu nikomu zarzucał, bo to w przypadku ruchu o ambicjach 'politycznych-obyczajowych' nie ma nic do rzeczy. Pozdrawiam, mk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zula co to znaczy TWA? IP: diak:* / 10.2.12.* 07.05.03, 20:50 PS> jak komentujecie obecność gender studies? a skuteczność działania organizacji kobiecych (porozumienie kobiet, OŚKA, ulica siostrzana itp)? Odpowiedz Link Zgłoś
maly.ksiaze Towarzystwo Wzajemnej Adoracji 08.05.03, 04:25 Wzajemne poklepywanie się ramionach słabo stymuluje rozwój intelektualny. Pozdrawiam, mk. PS. Gdyby jednak ktoś chciał mnie poklepać po ramieniu - zachęcam do nadsyłania ofert. Istnieje również możliwość klepnięcia zwrotnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ladyq Re: important IP: 148.228.174.* 07.05.03, 20:11 brak BARDZO silnej organizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 krótkie podsumowanie 07.05.03, 20:19 Brawo Zula. Ten wątek to był dobry pomysł. Tylu psów na feminizmie ile tu powieszono w ciągu 1 dnia, aj nie powiesiłem przez rok z okładem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: krótkie podsumowanie IP: 148.228.174.* 07.05.03, 20:28 no widzisz jak cieszy komus dopieprzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: krótkie podsumowanie IP: 148.228.174.* 07.05.03, 20:30 przestan zajmowac sie feminizmem,bo go nie rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tad Re: krótkie podsumowanie IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.03, 20:58 Gość portalu: lady napisał(a): > przestan zajmowac sie feminizmem,bo go nie rozumiesz. A na czym polega moje "niezrozumienie" feminizmu? i dlaczego rozbijasz wypowiedzi na kawałki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: krótkie podsumowanie IP: 148.228.174.* 07.05.03, 21:53 > > przestan zajmowac sie feminizmem,bo go nie rozumiesz. > > A na czym polega moje "niezrozumienie" feminizmu? bo gdybys troche poglowkowal, to bylbys feminista. > > i dlaczego rozbijasz wypowiedzi na kawałki? bo korzystam z roznych opcji tego forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tad Re: krótkie podsumowanie IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.03, 17:04 Gość portalu: lady napisał(a): > > > przestan zajmowac sie feminizmem,bo go nie rozumiesz. > > A na czym polega moje "niezrozumienie" feminizmu? > bo gdybys troche poglowkowal, to bylbys feminista. Muszę przyznać, że to rozumowanie zdajem mi się dość osobliwe: przestań się zajmować, bo nie rozumiesz, a nie rozumiesz, bo gdybyś pogłówkował, to byłbyś feministą. Mam dylemat: jeśli "przestanę się zajmować", to nie będę mogł "pogłówkować", a jeśli nie będę "główkował", to nie zrozumiem. Czy możesz mi pomóc rozwiązać ten dylemat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: krótkie podsumowanie IP: 148.228.174.* 08.05.03, 17:39 zauwaz, ze ,,poglowkowal,, jest w czasie przeszlym. wnioski wysun sam, bo mi sie nie chce tlumaczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tad Re: krótkie podsumowanie IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.03, 19:29 Gość portalu: lady napisał(a): > zauwaz, ze ,,poglowkowal,, jest w czasie przeszlym. wnioski wysun sam, bo mi > sie nie chce tlumaczyc. A czemu w czasie przeszłym? Skreslasz mnie? Nie ma już dla żadnej nadziei? Prosiłbym jednak o owe wnioski, bo moje mogą być błędne, a poza tym zabroniłaś mi główkować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: krótkie podsumowanie IP: 148.228.174.* 07.05.03, 20:42 p.s. przeczytaj sobie watek o przemocy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zula ponawiam pytanie o ewentualne kierunki zmian IP: diak:* / 10.2.12.* 07.05.03, 20:53 co musiałoby się stac, żeby problemy kobiet były traktowane poważnie, a nie jak walka polityczna grupki kobiet, które (zdaniem niektórych z was) chca zaistnieć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: ponawiam pytanie o ewentualne kierunki zmian IP: *.dialup.mindspring.com 08.05.03, 04:18 Nie wiem co musialoby sie stac, ale ja osobiscie widze jedna duza wade u feministek (ta sama u ich oponentow, ale pytasz o feministki): we wszelkich dyskusjach feministki bardziej skupiaja sie na wykazaniu, ze ich oponent nie ma racji i jest palantem, niz na przekonaniu go do swoich racji (w sposob dyplomatyczny, czyli "pan oczywiscie ma racje, ale prosze zauwazyc, ze..."). A oczywiste jest, ze jedno drugie wyklucza, trzeba sobie najpierw zalozyc, co sie chce w dyskusji osiagnac: przekonac kogos czy udowodnic mu ze jest idiota? Feministki czesto skupiaja sie na tym drugim celu. Jesli komus zostanie udowodnione, ze jest glupi, to od "udowodniciela" zadnych argumentow nie przyjmie, moze najwyzej zostac jego smiertelnym wrogiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zula to bardzo mądra uwaga, dzięki (nt) IP: diak:* / 10.2.12.* 08.05.03, 09:51 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: to bardzo mądra uwaga, dzięki (nt) IP: *.dialup.mindspring.com 08.05.03, 19:23 Tak sobie myslalam nad Twoim pytaniem i jeszcze dwie rzeczy mi sie nasuwaja: we wszelkich sporach miedzy feministkami a mezczyznami te pierwsze zupelnie nie wykorzystuja przewagi, jaka daje im pewna meska cecha: nieprawdopodobna, niewyobrazalnie wielka proznosc. Nie zdaja sobie moze sprawy, jak wiele moglyby osiagnac, umiejetnie te proznosc glaszczac, ani jak wiele moga przegrac, lekcewazac ja. A facet umiejetnie poglaskany zawsze mysli, ze oto trafil na rozumna kobiete, ktora oprocz inteligencji ma czarujacy charakter i tego "cosia" i od razu sie w nim rycerz budzi. A taki ze zraniona proznoscia to gorszy niz ranny byk... Moze trudno wyobrazic sobie feministke czarujaca faceta, ale meskiej proznosci na pewno nie warto lekcewazyc, lepiej sprobowac wykorzystac :-) Poza tym we mnie feministki budza skojarzenia z Unia Wolnosci - wiedza ze maja racje, probuja ludzi przekonac prawda, generalnie chca dobrze, ale strasznie u nich kuleje public relations. Oczywiscie, super by bylo, gdyby ich rzeczniczka nagle zostala jakas piekna cycata blondynka, to by pomoglo zlikwidowac stereotyp ze feministka sie zostaje wtedy, kiedy sie jest brzydka i nie ma sie innego wyjscia, ale nawet bez blondynki moga popracowac nad swoim wizerunkiem. Na przyklad: ja jestem strasznie daleko wiec docieraja do mnie tylko najmocniejsze sygnaly na temat tego, co w Polsce slychac, i dotarla do mnie wywolane przez nie BURZA na temat plakatu z piersiami (przy okazji ktorej wyszlo, ze bardzo duza czesc spoleczenstwa jest przeciwko feministkom, mimo ze tak naprawde nic o nich nie wiedza) oraz cieniutki glosik nt. Aminy Lawal... wiec tak sobie mysle, gdyby one bardziej jednak podkreslaly te akcje, ktore wynikaja z zyczliwosci dla kobiet i calego rodzaju ludzkiego a nie z urazonych uczuc, to wielu ludzi inaczej by na nie patrzylo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EWOK No dobrze, ale... IP: *.acn.waw.pl 08.05.03, 20:09 co w sytuacji jeśli ze strony przeciwnej pada stwierdzenie typu "równouprawnienie nie jest możliwe ponieważ kobiety są z natury gorsze niż mężczyźni, głupsze i nie potrafią myśleć logicznie". Ze strony zdeklarowanych antyfeministów często padają tego rodzaju,w mniej lub bardziej zaowolowanej formie, argumenty. Jakoś nie bardzo sobie wyobrażam odpowiedzi zaczynającej się od "oczywiście ma pan rację, ale..." ponieważ w moim subiektywnym odczuciu tenże pan jest właśnie wzmiankowanym palantem. Pewnie przeglądacie wątki na innych forach, więc chyba zdajecie sobie sprawę jak wielu mężczyzn, niezależnie od tego czy słyszeli o feminizmie czy antyfeminizmie, deklarują opinię, że głównym powołaniem kobiety jest usługiwanie mężczyźnie lub też, że nadaje się wyłącznie do łóżka i to na jeden raz. Jak na folklor to trochę za często się takie wypowiedzi pojawiają. Przyznam, że nie wyobrażam sobie rzeczowej dyskusji mając taki punkt wyjścia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: No dobrze, ale... IP: *.dialup.mindspring.com 08.05.03, 20:20 Oczywiscie masz racje, dyskusja z palantem, a zwlaszcza z palantem majacym wladze, duzym wyzwaniem jest. (sama rzycilam kiedys koszem na smieci w pewnego prezesa - palanta). Ale jesli feministka da sie sprowokowac i odpowiedziec to, co mysli, czyli "jest pan kompletnym idiota", to tylko potwierdzi niechcacy to, o czym wiekszosc spoleczenstwa i tak jest przekonana: ze feministki sa zgraja agresywnych, niekobiecych babonow. Zawsze jednak, niezaleznie od tego jak bzdurne i obrazliwe kawalki bedzie lansowal rozmowca, mozna sie usmiechnac (nie twierdze, ze ja jestem taka twarda i mnie by sie to udalo, ale na pewno pare takich kobiet jest) i powiedziec: "Wydaje mi sie, ze opieranie panskich sadow na obiegowych opiniach nie licuje z panska inteligencja. Jestem pewna, ze czlowiek na panskim poziomie jest w stanie dostrzec, ze tak naprawde jest nieco inaczej". Odpowiedz Link Zgłoś
maly.ksiaze Trafne 08.05.03, 21:45 Być może to, co uważałem za 'seksizm' feministek głoszących swe poglądy w publicznych (mniej lub bardziej) dyskusjach jest efektem ubocznym tego z jednej strony, że interlokutorami zwykle są mężczyźni, z drugiej zaś - nieumiejętności prowadzenia dyskusji. Może też i jest odwrotnie - autentyczna pogarda dla oponentów (jeśli ktoś ma inne zdanie niż ja, musi byc głupcem; każdy myślący człowiek musiałby dojść do tych wniosków, co JA!) uniemożliwia owocną debatę. Nawiasem mówiąc, ten sam rys zauważam u homoseksualistów 'walczącyh o prawa'. Po co kogokolwiek przekonywać, skoro *my mamy rację*. Pozdrawiam, mk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: Brak ambicji politycznych. nt IP: 148.228.174.* 07.05.03, 21:54 wpajanych od malej dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zula Re: important IP: *.crowley.pl 14.05.03, 11:24 pozwoliłam sobie zacytować fragmenty waszych wypowiedzi w jednym felietonie oczywiście was nie oczerniam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zula jeszcze nie wiadomo, czy w ogóle gdzieś:) IP: *.crowley.pl 14.05.03, 13:28 ale jak się ukaże, do dam znać:) Odpowiedz Link Zgłoś
agrafek Re: jeszcze nie wiadomo, czy w ogóle gdzieś:) 14.05.03, 14:37 A czy - że tak pozwole sobie dać upust własnej ciekawości - byłabyś ewentualnie w stanie rozpatrzyć potencjalną możliwość przesłania takiego felietonu na pocztę?:). Straszna mnie zjada ciekawość co mogłaś napisać:). pozdrowienie, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zula Re: jeszcze nie wiadomo, czy w ogóle gdzieś:) IP: diak:* / 10.2.12.* 14.05.03, 15:35 no, czemu nie:) to będzie za jakieś 2 dni, jak skończę. uprzedzam, że przydługawe, pzdrw z. Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: jeszcze nie wiadomo, czy w ogóle gdzieś:) 14.05.03, 18:38 Gość portalu: zula napisał(a): > no, czemu nie:) > > to będzie za jakieś 2 dni, jak skończę. > > uprzedzam, że przydługawe, > > pzdrw > > z. To ja też chcę! Odpowiedz Link Zgłoś
agrafek Re: jeszcze nie wiadomo, czy w ogóle gdzieś:) 14.05.03, 18:57 dziękuję:) Odpowiedz Link Zgłoś