Dodaj do ulubionych

Równiejszość

18.03.07, 00:41
news.bbc.co.uk/1/hi/uk/6444961.stm
No comment.
Obserwuj wątek
    • illiterate Re: Równiejszość 18.03.07, 03:29
      Swietny przyklad patriarchalnej kultury w akcji. Zona i matka jako swieta
      krowa, ktora jest za dobra do wiezienia, bo 'musi byc blisko rodziny'.
      • takete_malouma Re: Równiejszość 18.03.07, 06:10
        illiterate napisała:

        > Swietny przyklad patriarchalnej kultury w akcji. Zona i matka
        > jako swieta krowa, ktora jest za dobra do wiezienia, bo 'musi
        > byc blisko rodziny'.

        Świetny przykład krowy odwróconej ogonem.
        • aelithe Re: Równiejszość 18.03.07, 10:25
          Powiedz mi co ma wspólnego ten artykuł z negatywną oceną systemu
          patryarchalnego??
          Ja nie widzę związku. Może mogłybyście mi to wytłumaczyć po ludzku?
          • kocia_noga Re: Równiejszość 18.03.07, 10:52
            Może niedoczytałam,ale nie widzę tego mitu o niezbędności dla rodziny, raczej
            troskę o to,zeby wrażliwe i nieszkodliwe dla otoczenia więźniarki nie
            popełniały samobójstw.To bardzo dobry pomysł.To samo powinno dotyczyć
            wrażliwych osadzonych mężczyzn,ale nie znalazł się żaden facet, któryby taki
            pomysł przeforsował w rządzie.Może się znajdzie?
            • illiterate Re: Równiejszość 18.03.07, 15:36
              No a ja sie doczytalam:
              "She says women should be held in units near their families"

              Czy w meskich wiezieniach nie gnija wrazliwcy? Czy nie ma tam samobojstw? Czy
              nie znajduja sie w nich mezowie i ojcowie dzieci, ktore za nimi tesknia?
              Dlaczego ta polityczka pomyslala tylko o kobietach? "Panie nie powinny byc w
              wiezieniach, bo kobiety sa takie wrazliwe, dzieci maja i w ogole". Co to za
              glupie tlumaczenie? Dla mnie to patriarchalizm w najczysciejszym wydaniu. Nie
              od dzis wiadomo, ze wiezienia nie reedukuja, a raczej edukuja (w bardziej
              zaawansowana przestepczosc). Dotyczy to takze - a wg mojej intuicji
              _przede_wszystkim_ meskich wiezien. Dlaczego tylko kobiety powinny miec lepiej?
              Znowu echa patriarchalnego 'kobiety to takie bardziej delikatne i uczuciowe
              sa'.
              • aelithe Re: Równiejszość 18.03.07, 16:08
                Co ma wspólnego odmienne traktowanie kobiet z patriarchatem. Raczej nic. Zwykle
                w społeczenstwach patriarchalnych kobiety traktowano surowiej.

                W prawie rzymskim więzienie nie było karą tylko miejscem czasowego zatrzymania.
                Karą była albo śmierć albo chłosta.
                • illiterate Re: Równiejszość 18.03.07, 16:22
                  Patriarchat traktuje kobiety inaczej, o ile przedstawia swoja wartosc
                  spoleczenstwu - sa uzyteczne jako zony i/lub matki, czyli 'spelniaja swoje
                  naturalne powolanie'. Patriarchalne jest np przekonanie o tym, ze kobieta nie-
                  zona i nie-matka jest nieszczesliwa, 'bo spelnic sie nie moze'. Dopiero taka
                  spelniona zasluguje na szacunek, uprzywilejowane miejsce w spoleczenstwie itd.

                  Inna cecha patriarchatu jest traktowanie wszystkich kobiet inaczej - jako
                  slabszych i potrzebujacych opieki (nie tylko fizycznie, ale i intelektualnie,
                  spolecznie i jakkolwiek).
                  • aelithe Re: Równiejszość 18.03.07, 16:52
                    Model wędrownych beduinów nie jest reprezentatywny dla rozwiniętych
                    społeczeństw patriarchalnych. W wielu niewątpliwie patriarchalnych kulturach
                    kobiety zajmowały czesto eksponowane miejsce. Nawet w społeczności islamskiej
                    zdarzają się kobiety, które sa przywódcami klanów.
                    Weźmy choćby patriarchalizm celtycki - tam pozycja zarówno kobiety jak
                    mężczyzny były równorzędne. Podstawą rozoznawania tego systemu jako system
                    patriarchalny jest instytucja rodziny i obowiązek mężczyzny nad kobietą, z
                    która się związał.

                    Nie możesz przenosić każdego prymitywmu postrzegania świata na cały system.
                    Małżeństwo partnerskie też jest systemem patriarchalnym. Mężczyzna ponosi
                    odpowiedzialność za kobietę, z którą się wiąże; jak i za jeje dzieci - tak więc
                    podstawowe cechy systemu patriarchalnego są spełnione.
                    Wydaje mi się, że wspólną cechą kobiet tworzących organizacje femistyczne jest
                    poczucie niedowartościowania; niepełne akceptowanie swojej kobiecości i
                    sztuczne poszukiwanie przewartościowania wszytskich istniejących norm.
                    • illiterate Re: Równiejszość 18.03.07, 17:09
                      Nie wiem, czy zauwazyles, ale nie rozmawiamy ani o kulturze islamskiej, ani
                      starozytnym Rzymie, ani o Beduinach i Celtach, tylko o patriarchacie w wydaniu
                      wspolczesnym, ktory 'dzieje sie' w Europie.

                      Malzenstwo partnerskie, jak sama nazwa wskazuje, polega na opiece nad soba
                      nawzajem i - we dwojke - na odpowiedzialnosci za dzieci. Patriarchalne jest
                      wlasnie takie, w ktorym jest sztywny 'naturalny' podzial rol: 'ty sie zajmiesz
                      dziecmi i obejsciem, a ja bede pieniadze przynosil' - nie na zasadzie
                      dobrowolnej zgody na taki wlasnie uklad, ale z powodu 'uswieconej tradycji'
                      albo 'bo tak nalezy' czy innego tam uzusu spoleczno-towarzysko-historycznego.

                      A jak sie ma to, co napisalam do mojego niedowartosciowania, nieakceptowania
                      kobiecosci i sztucznego poszukiwania przewartosciowania wszystkich istniejacych
                      norm? Wyjasniej prosze na przykladach, bo nie rozumiem.
                      • aelithe Re: Równiejszość 18.03.07, 20:44
                        Alternatywą patriarchatu jest tylko matrirchat. Struktura społeczna, w której
                        kobieta ma tak wysoką pozycję, że żaden facet nie jest jej potrzebny. Tak więc
                        instytuacja małżeństwa jest zbędna. Mężczyzna albo jest przydatny, albo
                        niepotrzebny.

                        Teraz do współczesnego patriarchatu. W kulturze, w której mnie wychowano, było
                        nieakceptowalne bicie kobiet. Rola kobiety w domu była bardzo duża. Z resztą
                        typowe dla kultury polskiej jest fakt, że domem zajmuje sie kobieta,
                        gospodarstwem ( wszystko poza domem ) mężcyzna.
                        Owszem uczono mnie wciskać się w problemy w innych; ale nie dotyczyło to
                        akceptacji tego; ale unikania kłopotów: "ludzie się pogodzą, a ty będziesz
                        najgorszym wrogiem".
                        W kulturze, w której mnie wychowano, bicie kobiety było przejawem braku
                        autorytetu mężczyzny; owszem znam takie przypadki; ale większość mężczyzn,
                        których znam, nie akceptuje takich metod.
                        Kiedy czytam wasze posty widzę świat w którym mężczyźni to takie szympansy,
                        które nic nie robią tylko poniżają i biją kobiety; wracają do domu leżą i
                        poniżają swoje partnerki. Ludzie !!
                        Moja matka miała kierownicze stanowisko i wolny zawód; moja żona równiez ma
                        kierownicze stanowisko. Tak więc nie mama nic przeciwko zajmowaniu
                        kierowniczych stanowisk przez kobiety, ale to nie zonacza, że mam akceptować
                        udziwnienia w postaci wyboru ludzi na kluczowe stanowiska ze względu na płeć.
                        • kocia_noga Re: Równiejszość 18.03.07, 20:58
                          aelithe napisał:

                          > Alternatywą patriarchatu jest tylko matrirchat.


                          Nie; i patriarchat i matriarchat są przezytkami.


                          W kulturze, w której mnie wychowano, było
                          > nieakceptowalne bicie kobiet.


                          Skąd się wzięło przysłowie "gdy się kobiety nie bije to jej wątroba
                          gnije?",oraz przepisy prawa regulujące grubośc kija którym mąż miał prawo bić
                          żonę?
                          • aelithe Re: Równiejszość 18.03.07, 21:02
                            ok skoro cechą charakterystyczną patriarchatu jest małżeństwo; a matriarchatu
                            brak związku formalnego między parę; to jakie jest rozwiązanie pośrednie??

                            Wyciagasz jakieś bzdurne przysłowia; ja pierwszy raz je usłuszałem w pracy.
                            Od mojej eks szefowej-psychopatki.
                            • kocia_noga Re: Równiejszość 18.03.07, 21:40
                              aelithe napisał:

                              > ok skoro cechą charakterystyczną patriarchatu jest małżeństwo; a matriarchatu
                              > brak związku formalnego między parę; to jakie jest rozwiązanie pośrednie??

                              Nie posrednie, tylko nowe, inne.

                              >
                              > Wyciagasz jakieś bzdurne przysłowia;


                              Przysłowia nie sa bzdurne,po prostu sa,dokumentują rzeczywistośc
                              społeczna.Wyciągnęłam tez przepisy prawne.

                              A wiesz po co?Żebyś mi odpowiedział,skąd się one wzięły, twoim zdaniem.
                              • aelithe Re: Równiejszość 18.03.07, 21:52
                                kocia_noga napisała:


                                > Nie posrednie, tylko nowe, inne.

                                Wiesz jakoś nie umiem wyobrazić sobie innej formy. Albo deklarujemy wspólne
                                działanie i podział ról; czyli formę patriarchatu

                                Albo żyjemy niezależnie nie ponosząc za siebie odpowiedzialności, co jest
                                typowym matriarchatem.

                                Potrafię sobie wyobrazić jeszcze jedną formę: komune hipisowską; ale właściwie
                                to tylko nieco inaczej nazwany matriarchat.
                                >
                                > >
                                > > Wyciagasz jakieś bzdurne przysłowia;
                                >
                                >
                                > Przysłowia nie sa bzdurne,po prostu sa,dokumentują rzeczywistośc
                                > społeczna.Wyciągnęłam tez przepisy prawne.
                                >
                                > A wiesz po co?Żebyś mi odpowiedział,skąd się one wzięły, twoim zdaniem.
                                >
                                Wiesz co, znam wielu ludzi, widziałem wiele rzeczy; ale większość ludzi, któych
                                znam, z którymi nazwą taką sytuacje patologią.
                                • illiterate Re: Równiejszość 19.03.07, 05:28
                                  aelithe napisał:

                                  > Wiesz jakoś nie umiem wyobrazić sobie innej formy. Albo deklarujemy wspólne
                                  > działanie i podział ról; czyli formę patriarchatu
                                  >
                                  > Albo żyjemy niezależnie nie ponosząc za siebie odpowiedzialności, co jest
                                  > typowym matriarchatem.

                                  Ty, powaznie sobie wez poczytaj definicje zanim uzyjesz jakiegos pojecia, bo ci
                                  sie przerazliwie wszystko miesza.

                                  > Wiesz co, znam wielu ludzi, widziałem wiele rzeczy; ale większość ludzi,
                                  któych
                                  >
                                  > znam, z którymi nazwą taką sytuacje patologią.

                                  A ja nawet nie wiem, o czym tutaj piszesz, ale na wszelki wypadek: to, ze
                                  wiekszosc ludzi cos uwaza, nie swiadczy jeszcze o tym, ze maja racje. Pare
                                  setek lat np wiekszosc ludzi uwazala, ze czarownice powinno sie palic na
                                  stosie, a najlepszym lekarstwem na raka sa pijawki.
                                • kocia_noga Re: Równiejszość 19.03.07, 10:24
                                  aelithe napisał:

                                  >
                                  > Wiesz jakoś nie umiem wyobrazić sobie innej formy.


                                  To już twój problem,ale możesz sobie wyobrazić,że istnieją ludzie obdarzeni
                                  większą wyobraźnią od ciebie?
                                  ......

                                  > > Przysłowia nie sa bzdurne,po prostu sa,dokumentują rzeczywistośc
                                  > > społeczna.Wyciągnęłam tez przepisy prawne.
                                  > >
                                  > > A wiesz po co?Żebyś mi odpowiedział,skąd się one wzięły, twoim zdaniem.
                                  > >
                                  > Wiesz co, znam wielu ludzi, widziałem wiele rzeczy; ale większość ludzi,
                                  któych
                                  >
                                  > znam, z którymi nazwą taką sytuacje patologią.


                                  Nie odpowiedziałes mi.
                                • kot_behemot8 Re: Równiejszość 19.03.07, 21:15
                                  Wiesz co? Mógłbyś sobie w końcu wziąć do serca to co tyle osób i już napisało,
                                  i doczytać wreszcie co to jest patriarchat i matriarchat, bo takiego
                                  pomieszania pojęć jak u ciebie, to już dawno na tym forum nie było.
                                  Zacznij od tego:
                                  Zarówno matriarcht jak i patriarchat to struktury hierarchiczne - czyli oparte
                                  na tym, że ktoś ma nad innymi władzę a zarazem ponosi odpowiedzialność.
                                  Feminizm odrzuca struktury hierarchiczne, czyli odrzuca matriarchat tak samo
                                  jak i patriarchat. Z punktu widzenia feminizmu obie te formy są złe i w gruncie
                                  rzeczy niewiele się od siebie różnią. Feminizm propaguje układ partnerski,
                                  który jest zaprzeczeniem wszelkich struktur hierarchicznych - tych na "p" i
                                  tych na "m".
                                  Ty sobie ubrdałeś, że feminizm propaguje matriarchat i powtarzasz tę brednię od
                                  dłuższego czasu.
                                  No ręce opadają, serio.
                                  Dlaczego ludziom się wydaje, że moga się wypowiadać o sprawach o któych nie
                                  mają zielonego pojęcia??? No przecież najpierw trzeba poznać fakty, dopiero
                                  potem można mieć poglądy i dokonywać interpretacji...
                            • stephen_s Re: Równiejszość 20.03.07, 16:25
                              > ok skoro cechą charakterystyczną patriarchatu jest małżeństwo; a matriarchatu
                              > brak związku formalnego między parą

                              Przepraszam bardzo, że co???
                        • illiterate Re: Równiejszość 19.03.07, 05:25
                          Alternatywa dla partiarchatu jest uklad, ktory opiera sie na wolnosci i
                          szacunku. To samo zreszta jest alternatywa dla matriarchatu. Rodzina nie
                          potrzebuje zadnej 'glowy', jesli opiera sie na szacunku, milosci i uwaznosci.

                          Bicie kogokolwiek - kobiety, mezczyzny czy dziecka plci dowolnej jest dowodem
                          glupoty, bezsilnosci i zwyczajnego zla. Mam sie cieszyc, ze jestem kobieta, bo
                          ciebie nauczyli, ze 'dziewczynek sie nie bije'? Nikogo 'sie nie bije' -
                          przynajmniej mnie tak w domu uczyli.

                          Nadal czekam na opowiesc o moim niedowartosciowaniu itd. Bardzo chetnie
                          poczytam o tym, co o mnie wiesz :)
              • kocia_noga Re: Równiejszość 18.03.07, 19:07
                illiterate napisała:

                > No a ja sie doczytalam:
                > "She says women should be held in units near their families"
                >
                >Tez to wyczytałam,ale dla mnie najważniejsze było to,że w ogóle ruszono sprawę
                więzień.To,że zaczęto od kobiecych i sama motywacja to dla mnie sprawa mniej
                wazna.Mam poza tym nadzieję,że jak zaczną to zajmą się i mężczyznami,mniejsza o
                motywy natury ideolo doczepione do akcji.
                W skrócie myślę tak: lepiej że coś dobrego zrobią komukolwiek, niż nikomu,a
                postawa "niech będzie porówno źle" mi nie pasuje.Od kogoś/czegoś tzreba zacząć
                i mysle,że skoro my widzimy,ze wrażliwi mężczyźni cierpią w więzieniach i
                przydaliby się blisko domu,to i inni zwróca na to uwage.
                • illiterate Re: Równiejszość 18.03.07, 19:52
                  Nikt w tej informacji nie pisal, ze 'zaczyna'. Facetow w wiezieniach jest bez
                  porownania wiecej! Czarno na bialym: trzeba pomoc kobietom, bo sa kobietami.
                  Mnie - jako kobiete - to wku..a i obraza noi burzy sie we mnie krew, bo nie
                  jest sprawiedliwe. Zamiast 'niech jednym bedzie lepiej (bo maja cipke' powinno
                  byc 'niech wszystkim bedzie lepiej'.
                  • kocia_noga Re: Równiejszość 18.03.07, 20:41
                    illiterate napisała:

                    Zamiast 'niech jednym bedzie lepiej (bo maja cipke' powinno
                    > byc 'niech wszystkim bedzie lepiej'.

                    Ruszyć całą więzienniczą machinę nie jest łatwo,od czegoś trzeba zacząć.
                    Pewnie,że niesprawiedliwe, ale jakims ludziom będzie lepiej,co wcale nie zamyka
                    sprawy i nie sprawia,że tym pozostałym się nie będzie pomagać.
                    Mozna tak: jak ruszamy, to wszyscy razem,albo - po trochu, po kilka sztuk,byle
                    do przodu.Ja tam nie wiem, która strategia lepsza,bo się nie znam na sytuacji
                    angielskiego więziennictwa.Jesli jakiejś nawiedzonej lady udało się coś zrobić
                    dla kogokolwiek, to dla mnie jest ok.Ty byś chyba nie wolała,żeby czekać az
                    władze się zgodzą na ogólne, systemowe rozwiązanie,a w tym czasie niech się te
                    bardziej wrażliwe wieszają?
                    Widziałam kiedyś dawno film o sytuacji w angielskich pzredszkolach-istna
                    makabra,nawet sobie nie zdawałam sprawy, jakie to chore.Było całe mnóstwo
                    działavczy płci obojga,walczxących, pzredstawiających argumenty, dane,
                    wyniki,liczby,pzrykłady z innych krajów,opinie specjalistów - i nic,
                    obstrukcja, jakiś lord miał najmojsze zdanie + ośli upór. Gdyby zaczęto od
                    małych prywatnych pzredszkoli opartych na zdrowym programie,byłoby to
                    niesprawiedliwe,bo biedniejsze dzieci nie mogłyby kozrystać, ale według mnie o
                    niebo lepsze niż sama walka.
                    • illiterate Re: Równiejszość 19.03.07, 05:37
                      A mnie uwiera to, ze zrobiono cos nie dla 'ludzi' ale 'osob z cipkami', tak
                      samo jak uwieraloby mnie zrobienie czegos dla 'osob z fiutkami'. A coz to za
                      problem podzielic te forse, energie i czas na akurat te wiezienia, w ktorych
                      dzieje sie najgorzej, obojetnie od tego, czy sa w nich kobiety czy mezczyzni?

                      A potem marudzenie, ze za kazdy przywilej trzeba zaplacic, ze 'zlota klatka',
                      ze 'patriarchat' itd. Ja wole sobie cale zycie sama drzwi otwierac, nosic
                      wlasne walizki i sama kupowac gozdziki na osmego marca, jesli za to mam byc na
                      sile wciskana w jakis bzdurny, patriarchalny ideal ku..-zono-matko-kucharko-
                      sprzataczki, zgodny z Biblia, prawem naturalnym i zielonymi koczkodanicami z
                      plastikowymi patelniami. I dlatego dziekuje za kazdy przywilej, ktory mi
                      ktokolwiek wciska dlatego 'ze jestem kobieta'.
                      • kocia_noga Re: Równiejszość 19.03.07, 10:29
                        illiterate napisała:

                        I dlatego dziekuje za kazdy przywilej, ktory mi
                        > ktokolwiek wciska dlatego 'ze jestem kobieta'.

                        Nie widzę tego jako danie przywileju,ale jako cos pozytecznego zrobionego dla
                        wąskiej grupy osób.
                        Wyciągamy z tego samego zdarzenie odmienne wnioski i chyba przy nich
                        pozostaniemy.
                        • illiterate Re: Równiejszość 19.03.07, 20:33
                          Nie chodzi o szerokosc tej grupy, chodzi o kryterium - niesprawiedliwe i
                          seksistowskie. Jestes wiezniarka - wiec ci sie nalezy, jestes wiezniem -
                          zapomnij.
                          Jesli masz watpliwosci, czy dane zachowanie jest seksistowskie czy nie, to
                          podmien w tej informacji slowo 'mezczyzni' na Zydzi. Albo zreszta na odwrot, to
                          nie ma znaczenia. I?
                          • kocia_noga Re: Równiejszość 19.03.07, 21:41
                            illiterate napisała:

                            > Nie chodzi o szerokosc tej grupy, chodzi o kryterium - niesprawiedliwe i
                            > seksistowskie.
                            Jeszcze raz napiszę,jak ja na to patrzę.Na pewno znasz opowieśc o mnichu co
                            znalazł na brzegu rybki wyrzucone przez fale; podniósł kilka i wrzucił do
                            wody.Ktoś spytał,po co to robi,rybek jest mnóstwo,a on wrzucił tylko kilka.Na
                            to odpowiedział,że dla tych kilku to nie bylo obojętne.(czy jakos tak).
                            Najbardziej wstrętne kryteria, które jednak prowadza do czegoś dobrego dla
                            chocby jednej osoby,a nie krzywdza pzry tym nikogo,sa w tym kontekście mało
                            wazne.Więźniom niczego nie zabrano,a więźniarkom dano.
                            • illiterate Re: Równiejszość 19.03.07, 22:57
                              Wiezniom zabrano szanse na poprawe bytu. Z powodu plci.
                              'Zydom zabrano szanse na poprawe bytu. Z powodu narodowosci'.
                              • kocia_noga Re: Równiejszość 20.03.07, 09:21
                                illiterate napisała:

                                > Wiezniom zabrano szanse na poprawe bytu.
                                Na prawdę nie doczytałam tego,że warunkiem poprawy bytu więźniarek jest
                                pogorszenie bytu więźniów lub że poprawa bytu więźniarek jednocześnie wyklucza
                                poprawe bytu więźniów - teraz lub w przyszłości.
                                Myślałam,że masz po prostu inny pogląd-teraz wiem,że przeginasz naciągając
                                fakty dla "męskiej krzywdy".
                                • illiterate Re: Równiejszość 20.03.07, 09:38
                                  Ehehe. Wez kocia wyluzuj, a ja powolutku powtorze:
                                  Mnie po prostu wkurza seksizm w kazdej postaci. Milo, ze zrobiono cos dla pan,
                                  ale nie milo, ze zrobiono dlatego, ze sa paniami. Po pierwsze albo drugie, bo
                                  kolejnosc jest dowolna: patriarchat za takie ulgi wystawia rachunki, noi to po
                                  prostu nie jest sprawiedliwe - nie zastanowiono sie, gdzie te pieniadze sa
                                  najbardziej potrzebne, tylko dano je kobietom, bo sa kobietami.

                                  A teraz delikatny ot: 'myslalam, ze masz po prostu inny poglad - teraz wiem, ze
                                  przeginasz, bo gdyby te forse dano facetom, to zaczelabys krzyczec, ze kobietom
                                  dzieje sie wielka krzywda'. Milo, co?
                                  • kocia_noga Re: Równiejszość 20.03.07, 09:53
                                    illiterate napisała:


                                    > przeginasz, bo gdyby te forse dano facetom, to zaczelabys krzyczec, ze
                                    kobietom
                                    >
                                    > dzieje sie wielka krzywda'.

                                    Argument a'la takete.
                                    Ty rzeczywiście krzyczysz,że facetom dzieje się krzywda, natomiast to, czy
                                    jabym zaczęła krzyczeć i w jakiej sytuacji to tylko twoja fantazja.Kumasz
                                    różnicę?
                                    • illiterate Re: Równiejszość 20.03.07, 13:54
                                      Krzycze, bo wlasnie tak uwazam, co wytlumaczylam juz kilka razy - jak rowniez
                                      dlaczego tak mysle. Ze zacytuje klasyka: 'klamstwa i pomowienia to wszystko, co
                                      macie', ehehe.
                                      • kocia_noga Re: Równiejszość 20.03.07, 14:36
                                        illiterate napisała:

                                        > Krzycze, bo wlasnie tak uwazam, co wytlumaczylam juz kilka razy - jak rowniez
                                        > dlaczego tak mysle. Ze zacytuje klasyka: 'klamstwa i pomowienia to wszystko,
                                        co
                                        >
                                        > macie', ehehe.

                                        No i mnie zatkało i to po obiedzie.
                                        Przyznajesz,że krzyczysz.
                                        To, co pisałas na temat mojego ewentualnego krzyku to nie fakt, tylko twoja
                                        fantazja,przypuszczenie, proroctwo,przekonanie, prognoza,kłamstwo,pomówienie
                                        (niepotzrebne skreslić),poniewaz odnosi się do zdarzenia, które nie miało
                                        miejsca.
                                        Twój ulubiony troll tez tak robi, dokładnie w ten sam sposób odwraca kota
                                        ogonem.
                                        Rany,az mnie zatkało.Te "kłamstwa i pomówienia" to do mnie, rozumiem.Ale jaja.
                                        • pavvka Re: Równiejszość 20.03.07, 14:50
                                          To nie wiedziałaś, że Literka i Takete to ta sama osoba?
                                          • kocia_noga Re: Równiejszość 20.03.07, 14:52
                                            pavvka napisał:

                                            > To nie wiedziałaś, że Literka i Takete to ta sama osoba?


                                            Rany,teraz to mnie przestraszyłeś.
                                          • illiterate Re: Równiejszość 20.03.07, 19:35
                                            Moim ulubionym trollem jestem ja sama.
                                            Czesto z tego ulubienia glaszcze sie po glowie albo wreczam sobie kwiatki w
                                            stroju krakowianki bedac.
                                            • kocia_noga Re: Równiejszość 20.03.07, 19:47
                                              illiterate napisała:

                                              > Moim ulubionym trollem jestem ja sama.
                                              Serio, nie hodujesz żadnego trolla,taka jestes samolubna?Wstyd.
                                        • bri Re: Równiejszość 20.03.07, 14:55
                                          Kocia, naprawdę nie rozumiesz toku rozumowania Illiterate? Przecież to seksizm
                                          w najczystszej postaci - różne traktowanie w zależności od płci. Tobie to
                                          odpowiada?
                                          • kocia_noga Re: Równiejszość 20.03.07, 15:10
                                            bri napisała:

                                            > Kocia, naprawdę nie rozumiesz toku rozumowania Illiterate? Przecież to
                                            seksizm
                                            > w najczystszej postaci - różne traktowanie w zależności od płci. Tobie to
                                            > odpowiada?


                                            1)Co do motywów-tak, zgadzam się, pisałam już o tym,prawda?
                                            2)Co do skutków - uważam,że sa dobre.
                                            Co do 1+2 -też pisałam,mianowicie,że najpaskudniejsze motywy skoro prowadza do
                                            zboznych celów,nie maja znaczenia.
                                            A ty byś wolała,żeby nic nikomu się nie poprawiło, byle było równo?
                                            • bri Re: Równiejszość 20.03.07, 15:26
                                              Tak. Bo nie chcę, żeby potem na mnie skupiła sie frustracja dyskryminowanej
                                              grupy
                                              • kocia_noga Re: Równiejszość 20.03.07, 15:30
                                                bri napisała:

                                                > Tak. Bo nie chcę, żeby potem na mnie skupiła sie frustracja dyskryminowanej
                                                > grupy


                                                I ok,twoje prawo.
                                                A ja mam odmienne zdanie.
                                                • bri Re: Równiejszość 20.03.07, 15:33
                                                  Naprawdę nie rozumiesz dlaczego Takete to irytuje? Jak Ty zareagowałabyś na
                                                  wieść, że np. chłopcom w szkołach od tej pory się poprawi bo np. będą mieli
                                                  dodatkowe zajęcia z języków obcych ponieważ muszą być dobrze przygowani do
                                                  zarabiania na rodzinę?
                                                  • kocia_noga Re: Równiejszość 20.03.07, 15:39
                                                    bri napisała:

                                                    > Naprawdę nie rozumiesz dlaczego Takete to irytuje? Jak Ty zareagowałabyś na
                                                    > wieść, że np. chłopcom w szkołach od tej pory się poprawi bo np. będą mieli
                                                    > dodatkowe zajęcia z języków obcych ponieważ muszą być dobrze przygowani do
                                                    > zarabiania na rodzinę?


                                                    Jesliby to zostało wywalczone przez organizację ojców polskich,to prosze
                                                    bradzo,nie podobałoby mi się to, ale uznałabym,ze zrobili cos
                                                    pozytecznego,jesliby zaś zdecydowano o tym odgórnie,to co innego.

                                                    Taketego irytują tylko ślady męskiej krzywdy,którą widzi wszędzie,a wspierany
                                                    jest przez chórek opiekunek,jak pokąsany kurą.
                                                  • bri Re: Równiejszość 20.03.07, 15:40
                                                    Ciebie irytują tylko ślady kobiecej krzywdy. Macie wiele wspólnego ;)

                                                    Ja byłabym wściekła, gdyby dziewczęta w szkołach miały mniejsze możliwości niż
                                                    chłopcy - niezależnie od tego kto by to "wywalczył".
                                                  • kocia_noga Re: Równiejszość 20.03.07, 15:46
                                                    bri napisała:

                                                    > Ciebie irytują tylko ślady kobiecej krzywdy. Macie wiele wspólnego ;)

                                                    To ty cytowałas taketego o kłamstwach i pomówieniach, prawda?

                                                    >
                                                    > Ja byłabym wściekła, gdyby dziewczęta w szkołach miały mniejsze możliwości
                                                    niż
                                                    > chłopcy - niezależnie od tego kto by to "wywalczył".
                                                    W jaki sposób mniejsze? miałyby takie, jakie miały dotychczas,a chłopcy mieliby
                                                    większe.
                                                    W sprawie więzień więźniowie mężczyxni dostaliby opustoszałe więzienia dla
                                                    kobiet - a to tez coś,w sytuacji pzreludnienia w więzieniach,które prowadzi do
                                                    agresywnych zachowań wśród więźniów.
                                                  • bri Re: Równiejszość 20.03.07, 15:56
                                                    > To ty cytowałas taketego o kłamstwach i pomówieniach, prawda?

                                                    Nie.

                                                    Co do dalszej części Twojej wypowiedzi nie widzisz różnicy między:
                                                    "możliwości mniejsze niż chłopcy"
                                                    a
                                                    "możliwości mniejsze niż do tej pory"?

                                                    Porównanie dotyczy różnych rzeczy.
                                                  • kocia_noga Re: Równiejszość 20.03.07, 16:13
                                                    bri napisała:

                                                    > > To ty cytowałas taketego o kłamstwach i pomówieniach, prawda?
                                                    >
                                                    > Nie.

                                                    Fakt,w tym wątku nie.Nie przenosisz problemów z jednego wątku na drugi,czyż nie?

                                                    >
                                                    > Co do dalszej części Twojej wypowiedzi nie widzisz różnicy między:
                                                    > "możliwości mniejsze niż chłopcy"
                                                    > a
                                                    > "możliwości mniejsze niż do tej pory"?
                                                    >
                                                    > Porównanie dotyczy różnych rzeczy.

                                                    Alez widzę róznicę! Ale inaczej to oceniam.
                                                    No i wyobraź sobie,że w podstawówce mojego syna była akcja- chłopcy mogli
                                                    chodzić na ciekawe zajęcia sportowe,zafundowane im przez prywatnego
                                                    sponsora.Żeby była jasnośc - tylko chłopcy,taka dziedzina sportu.Nikogo to nie
                                                    zdenerwowało,łącZnie ze mną,uważałam,że fajnie,że ktoś daje swoją forsę żeby
                                                    jakieś dzieciaki mogły pozytecznie spędzac czas.
                                                    Rozumiem,że ty, Illiterate, czy oczywiścuie takete zrobilibyscie straszny raban
                                                    w związku z krzywdzonymi dziewczynkami.
                                                  • bri Re: Równiejszość 20.03.07, 16:18
                                                    Prywatny sponsor może wszystko.

                                                    Ale państwo to co innego:

                                                    Art. 32.

                                                    Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez
                                                    władze publiczne.

                                                    Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub
                                                    gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
                                                    Art. 33.

                                                    Kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu
                                                    rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym.

                                                    Kobieta i mężczyzna mają w szczególności równe prawo do kształcenia,
                                                    zatrudnienia i awansów, do jednakowego wynagradzania za pracę jednakowej
                                                    wartości, do zabezpieczenia społecznego oraz do zajmowania stanowisk, pełnienia
                                                    funkcji oraz uzyskiwania godności publicznych i odznaczeń.
                                                • kocia_noga Re: Równiejszość 20.03.07, 15:35
                                                  bri napisała:
                                                  >
                                                  > > Tak. Bo nie chcę, żeby potem na mnie skupiła sie frustracja dyskryminowan
                                                  > ej
                                                  > > grupy
                                                  >

                                                  Coś mi jeszcze przyszło na mysl,pewien przykład.
                                                  Kilka lat temu grupa radnych,kobiet,z Krakowa chciała żeby pewną kwotę
                                                  pieniędzy pzreznaczyć na wsparcie niedoinwestowanych szkól i przedszkoli w
                                                  miescie.Zostały pzregfłosowane przez radnych mężczyzn i pieniądze poszły na
                                                  nowy stadion do piłki kopanej.
                                                  Nie dano nauczycielom i dzieciom, dano kibolom.
                                                  Nie dano grupie wspieranej przez kobiety, dano grupie wspieranej przez mężczyzn.
                                                  Nikt nie obawiał się skupionej frustracji grupy dyskryminowanej, dlaczego?
                                                  • bri Re: Równiejszość 20.03.07, 15:36
                                                    Z głupoty?
                                                  • kocia_noga Re: Równiejszość 20.03.07, 15:43
                                                    bri napisała:

                                                    > Z głupoty?


                                                    Sądzisz,ze radni mężczyźni byli głupi, bo nie spodziewali się ataku,a
                                                    oczywiście,atak grup dyskryminowanych nastąpił?
                                                    Czy też raczej mieli tamte grupy głęboko,bo mogą im one naskoczyć?
                                                    I czy twoje obawy przed zemstą facetów mają odpowiednik,czyli równe obawy wśród
                                                    przedstawicieli mężczyzn wtedy, gdy pomijane sa interesy kobiet?
                                                  • bri Re: Równiejszość 20.03.07, 16:03
                                                    Kocia - wybacz ale nie jestem ekspertem w sprawie co myśleli jacyś tam radni.
                                                    Mogę powiedzieć, co ja o myślę.

                                                    Myślę, że w interesie zarówno kobiet i mężczyzn jest daleko posunięte
                                                    równouprawnienie. Może w przeciwieństwie do Ciebie identyfikuję się bardziej z
                                                    moją rodziną i przyjaciółmi (a wśród nich są zarówno kobiety jak i mężczyźni) a
                                                    nie z kobietami ogólnie rzecz biorąc. I stąd interesuje mnie interes nie tylko
                                                    kobiet ale mężczyzn też.
                                                  • kocia_noga Re: Równiejszość 20.03.07, 16:28
                                                    bri napisała:

                                                    > Kocia - wybacz ale nie jestem ekspertem w sprawie co myśleli jacyś tam radni.


                                                    Jednak sugerowałaś,że to z głupoty zlekceważyli grupy wspierane przez kobiety.


                                                    >
                                                    > Myślę, że w interesie zarówno kobiet i mężczyzn jest daleko posunięte
                                                    > równouprawnienie.

                                                    Tu jesteśmy zgodne.

                                                    Może w przeciwieństwie do Ciebie identyfikuję się bardziej z
                                                    > moją rodziną i przyjaciółmi (a wśród nich są zarówno kobiety jak i mężczyźni)

                                                    Skąd wzięłaś swoje pzrekonania na temat tego, z kim się identyfikuję?
                                                    Wypraszam sobie stanowczo! Jeśli masz zamiar napisac coś na temat mojej osoby a
                                                    nie argumentów,powołaj się na moje wypowiedzi.


                                                    I stąd interesuje mnie interes nie tylko
                                                    > kobiet ale mężczyzn też.

                                                    Interes mężczyzn nie został naruszony,a nawet im ulzono.
                                                    A ty sama napisałas,że dlatego nie chcesz żeby ulżono kobietom, bo boisz się
                                                    zemsty mężczyzn.
                                                  • bri Re: Równiejszość 20.03.07, 16:37
                                                    kocia_noga napisała:

                                                    > bri napisała:
                                                    >
                                                    > > Kocia - wybacz ale nie jestem ekspertem w sprawie co myśleli jacyś tam ra
                                                    > dni.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Jednak sugerowałaś,że to z głupoty zlekceważyli grupy wspierane przez kobiety.
                                                    >
                                                    Skoro pytałaś to napisałam pierwsze co mi przyszło do głowy. Po namyśle
                                                    stwierdzam, że nie chce mi się nad tym zastanawiać.
                                                    > >
                                                    > > Myślę, że w interesie zarówno kobiet i mężczyzn jest daleko posunięte
                                                    > > równouprawnienie.
                                                    >
                                                    > Tu jesteśmy zgodne.

                                                    Jak widać nie bardzo.

                                                    >
                                                    > Może w przeciwieństwie do Ciebie identyfikuję się bardziej z
                                                    > > moją rodziną i przyjaciółmi (a wśród nich są zarówno kobiety jak i mężczy
                                                    > źni)
                                                    >
                                                    > Skąd wzięłaś swoje pzrekonania na temat tego, z kim się identyfikuję?
                                                    > Wypraszam sobie stanowczo! Jeśli masz zamiar napisac coś na temat mojej osoby
                                                    a
                                                    >

                                                    Piszę "Może.."!!!


                                                    >
                                                    > I stąd interesuje mnie interes nie tylko
                                                    > > kobiet ale mężczyzn też.
                                                    >
                                                    > Interes mężczyzn nie został naruszony,a nawet im ulzono.

                                                    Rozumiem co masz na myśli, ale się z Tobą nie zgadzam. Czy siedziałabyś cicho
                                                    gdyby ustawodawca zwolnił np. mężczyzn z obowiązku płacenia podatków? Kobietom
                                                    też by się poprawiło bo ich ew. partnerzy więcej by zarabiali?

                                                  • kocia_noga Re: Równiejszość 20.03.07, 16:52
                                                    bri napisała:

                                                    Czy siedziałabyś cicho
                                                    > gdyby ustawodawca zwolnił np. mężczyzn z obowiązku płacenia podatków?
                                                    Kobietom
                                                    > też by się poprawiło bo ich ew. partnerzy więcej by zarabiali?

                                                    Wymyśl lepszy przykład.Jesli chodzi o płaxcenie podatków to wszelkie ulgi sa
                                                    czyims kosztem.Jesli uważasz jednak,że ten przykład jest akuratny, to napisz
                                                    czyim kosztem kobiety więźniarki będa miały lżej.Kto straci konkretnie coś z
                                                    tego co już ma,komu zostanie odjęte kosztem kobiet.
                                                  • bri Re: Równiejszość 20.03.07, 16:59
                                                    Nie będę szukać przykładów Kocia. Nie przekonasz bo to dla mnie kwestia
                                                    fundamentalnej zasady. Nie widzę najmniejszych powodów, dla których kobietom ma
                                                    być w więzieniu łatwiej niż mężczyznom.
                                                  • kocia_noga Re: Równiejszość 20.03.07, 17:38
                                                    bri napisała:

                                                    Nie widzę najmniejszych powodów, dla których kobietom ma
                                                    >
                                                    > być w więzieniu łatwiej niż mężczyznom.

                                                    Rozumiem.Nikt nie straci, ale ktoś zyska,więc jesteś przeciw.
                                                  • bri Re: Równiejszość 20.03.07, 19:29
                                                    Straci idea równouprawnienia zapisana m.in. w naszej konstytucji. Chciałabyś
                                                    żeby wykreślić ustęp o równych prawach kobiet i mężczyzn?
                                        • illiterate Re: Równiejszość 20.03.07, 19:34
                                          Piszac to, co napisalam w cudzyslowiu, na swoj subtelny wschodni sposob
                                          probowalam dac Ci do zrozumienia, ze impertynencji w stylu malumy pierwsza
                                          uzylas ty ('Myślałam,że masz po prostu inny pogląd-teraz wiem,że przeginasz
                                          naciągając fakty dla "męskiej krzywdy"'). Zrobilam z tego lusterko w
                                          cudzyslowiu, a potem uderzylam mniej subtelnie i mniej wschodnio - cytujac
                                          klasyka zywcem. Jak widac, zrozumialas opacznie, dzieki bogu, ze po obiedzie.
                                          • kocia_noga Re: Równiejszość 20.03.07, 19:45
                                            illiterate

                                            Acha, to nie zrozumiałam.
                                            Teraz już mi się nie chce wracać do wątku i sprawdzania, co miałam na mysli,bo
                                            jestem dawno po kolacji.
                                            Ale wrażenie było mocne.
              • bleman illiterate ma racje, jestem tylko 18.03.07, 21:53
                ciekawy jak do tego ustosunkuja sie angielskie organizacje kobiece i feministyczne
            • takete_malouma Re: Równiejszość 18.03.07, 18:12
              > Może niedoczytałam,ale nie widzę tego mitu o niezbędności
              > dla rodziny, raczej troskę o to,zeby wrażliwe i nieszkodliwe
              > dla otoczenia więźniarki nie popełniały samobójstw. To bardzo
              > dobry pomysł.To samo powinno dotyczyć wrażliwych osadzonych
              > mężczyzn,ale nie znalazł się żaden facet, któryby taki pomysł
              > przeforsował w rządzie. Może się znajdzie?

              O tak, w taktyce zawstydzania ("a bo wy tylko jęczycie i nic nie robicie") jesteście doskonałe, ale nie potraficie przyznać wprost, że moralnie obrzydliwa jest sama _idea_ wyróżnienia kobiet (lub jakiejkolwiek innej grupy urodzeniowej) jako klasy zasługującej na _specjalną_ ochronę przed przykrościami pobytu w więzieniu.
        • illiterate Re: Równiejszość 18.03.07, 15:23
          No nie, powaznie: wychowalam sie czesciowo na wsi, ale krowy odwracac ogonem
          jako zywo nie umiem. Po prostu dostrzegam to, czego ty uparcie zobaczyc nie
          chcesz: ze to patriarchalna kultura traktuje 'zone-matke' jako cos lepszego od
          reszty (nie-zon, nie-matek i facetow), czemu nalezy sie promientne miejsce i
          zyciowe ulgi.
          • takete_malouma Re: Równiejszość 18.03.07, 18:20
            illiterate napisała:

            > No nie, powaznie: wychowalam sie czesciowo na wsi, ale krowy
            > odwracac ogonem jako zywo nie umiem. Po prostu dostrzegam to,
            > czego ty uparcie zobaczyc nie chcesz: ze to patriarchalna
            > kultura traktuje 'zone-matke' jako cos lepszego od reszty
            > (nie-zon, nie-matek i facetow), czemu nalezy sie promientne
            > miejsce i zyciowe ulgi.

            Zaraz, zaraz, o czym my mówimy? Czy chodzi o ten sam patriarchat, który jakoby odpowiada za "tysiąclecia ucisku kobiet", czy któreś znowu gmerało przy znaczeniach pojęć, gdy byłem w pracy?
            • margot_may Re: Równiejszość 18.03.07, 19:01
              Nalezy się promienitne miejsce i życiowe ulgi, ale w złotej klatce.

              • kocia_noga Re: Równiejszość 18.03.07, 19:14
                Coś za coś - szacunek za prowadzenie gospodarstwa domowego,obsługę męża i
                dzieci oraz rodzenie ich i wychowywanie.Szacunek swoistego rodzaju, ograniczony
                do pewnego zakresu - z resztą mężczyzna w patriarchacie też miał coś za
                coś.Sztywne reguły, hierarchia dana odgórnie i takie tam kwiatki.
              • illiterate Re: Równiejszość 18.03.07, 19:47
                Noi wlasnie o to chodzi.
                Ja czniam takie ulgi, jesli za tym maja isc sztywne role spoleczne, i glupawe
                wywody pt 'rownosci sie domagacie, ale w drzwiach to was musze przepuscic'.
            • illiterate Re: Równiejszość 18.03.07, 19:45
              Nie, ja nie mam zamiaru wychodzic od obyczajow starozytnych Rzymian, Celtow i
              Persow. Pisze o tym, co jest teraz. Noi?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka