Dodaj do ulubionych

Wątek towarzyski - "nigdy byście na to nie wpadli"

IP: *.acn.waw.pl 16.05.03, 19:58
Piszemy już tu sobie od dłuższego czasu i jakoś naszła mnie ochota, żeby Was
bliżej poznać. Napiszcie o sobie coś, o czym nigdy nie wspominaliście przy
okazji innych wątków, bo się to nijak nie łączyło.

Ja mogę zacząć : nigdy byście nie wpadli na to, że od czterech lat uczę się
flamenco. Nawet występuję ze swoją grupą ze Szkoły Baletowej :)
Obserwuj wątek
    • lolyta Re: Wątek towarzyski - 'nigdy byście na to nie wp 16.05.03, 21:07
      Nigdy byscie nie wpadli na to, ze mimo urody i wdzieku ktore na pierwszy rzut
      oka sugeruja brak inteligencji, jako pierwsza osoba w podstawowce mialam ZX
      Spectrum i pisalam na niego programy.
    • Gość: lolyta Re: Wątek towarzyski - 'nigdy byście na to nie wp IP: *.dialup.mindspring.com 16.05.03, 21:44
      Jeszcze jedna rzecz mi przyszla do glowy. Tak. Mysle, ze nie da sie tego lepiej
      okreslic. W moich oczach kurwiki sa chyba jeszcze lepsze niz u pani Beger.
      Zaloze sie ze tego bys sie w zyciu nie domyslila :-)
    • Gość: barbinator Re: Wątek towarzyski - 'nigdy byście na to nie wp IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 22:06
      O jejku jej, tego flamenco to ci naprawdę zazdroszczę. Zawsze chciałam się tego
      nauczyć, ale jakoś tak zawsze inne rzeczy były ważniejsze, no a teraz za daleko
      byłoby mi jeździć. W dodatku to już druga rzecz o którą zazdrość mnie zżera:
      zawsze chciałam mieć długie, proste jasnoblond włosy. Moje własne są nawet
      niezłe, ale takie jak twoje - to jest dopiero coś... :(((
      Co by tu ciekawego o sobie powiedzieć? Sama nie wiem, wszystko wydaje mi się
      takie zwyczajne i oczywiste - ja to ja, po prostu (zresztą akurat ja dosyć
      sporo klepię na swój temat, w realu też jestem gadatliwa...:))
      Ale jakby ktoś miał jakieś pytanie, to odpowiem szczerze i zgodnie z prawdą
      (albo wcale nie odpowiem)
      Pozdr. B.
      • agrafek Re: Wątek towarzyski - 'nigdy byście na to nie wp 16.05.03, 22:09
        Sam bym nigdy na to nie wpadł, że sie takie cudo przydarzy, ale muszę się
        zgodzić z Barbinator:). Jestem taki sam, a może nawet jeszcze bardziej (żeby
        jednak wyszło na moje;)) - chodząca zwyczajność.
        pozdrawiam.
        • Gość: zula agrafku, czy ty przypadkiem nie jesteś czasem IP: diak:* / 10.2.12.* 17.05.03, 22:30
          jedną z emanacji pani agrafki, czyli pani a. graff?
          nawet jeśli jesteś, to pewnie i tak się nie przyznasz:( jesteś w każdym razie
          b. miły/a?/ jak na antyfeministę...
          • agrafek Re: agrafku, czy ty przypadkiem nie jesteś czasem 19.05.03, 12:34
            Zwalczając rumieniec jaki mi na twarz wystapił, zapewniam, że nie mam nic
            wspólnego z panią Graff, co więcej podam ją do sądu za to, że zrobiła sobie
            nazwisko pod mój nick.
            pozdrawiam:)
      • Gość: lolyta Re: Wątek towarzyski - 'nigdy byście na to nie wp IP: *.dialup.mindspring.com 16.05.03, 22:19
        No ale tu wlasnie chodzi o cos takiego czego nikt by sie nie domyslil, a wiec
        sila rzeczy nikt nie moglby odpowiedniego pytania zadac.
        A co do Ewok, to mysle ze z tymi przymiotami powinna zostac rzecznikiem
        prasowym feministek, rozkurzylaby w pyl wszystkie poglady ze feministki sa
        brzydkie i nieatrakcyjne. No chyba ze mimo tego co mozna o niej wyczytac jest
        niewiarygodnie brzydka, na przyklad ma jedno oko 5 cm. nizej od drugiego i nie
        napisala tego w tym watku dla niepoznaki, ale nie sadze.
        • Gość: EWOK Szczerze IP: *.acn.waw.pl 16.05.03, 22:50
          Opis w necie nie pokazuje człowieka. Kiedyś bywałam na czacie i kiedy
          opisywałam swój wygląd, większośc rozmówców miała skojarzenia z modelką
          Claudią albo z aktorką (pożal się Boże) Pamelą. Każdy widzi to, co chce
          zobaczyć. Pani Beger (nie mogę się od niej dziś odczepić) mogłaby spokojnie
          napisać, że ma długie włosy i duży biust, nie mijając się z prawdą. Można by
          pomyśleć - ale seksbomba ! A jaka jest rzeczywistośc każdy widzi, kto w
          telewizor czasem zajrzy. Ale nie jestem do niej podobna :)
          Tak więc koniec ze mną, piszcie szybko kto umie grać na pile albo robić
          szpagat albo należy do wolnomularzy.
          • Gość: barbinator Re: Szczerze IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 23:07
            Gość portalu: EWOK napisał(a):

            > Opis w necie nie pokazuje człowieka. Kiedyś bywałam na czacie i kiedy
            > opisywałam swój wygląd, większośc rozmówców miała skojarzenia z modelką
            > Claudią albo z aktorką (pożal się Boże) Pamelą. Każdy widzi to, co chce
            > zobaczyć. Pani Beger (nie mogę się od niej dziś odczepić) mogłaby spokojnie
            > napisać, że ma długie włosy i duży biust, nie mijając się z prawdą. Można by
            > pomyśleć - ale seksbomba ! A jaka jest rzeczywistośc każdy widzi, kto w
            > telewizor czasem zajrzy. Ale nie jestem do niej podobna :)
            > Tak więc koniec ze mną, piszcie szybko kto umie grać na pile albo robić
            > szpagat albo należy do wolnomularzy.


            Ja umiem mostek ze stania - w obie strony, tzn nie trzeba mnie podnosić z
            podłogi tylko sama wstaję. JESZCZE...
            Gram na pianinie (było się kiedyś panienką z dobrego domu...)
            Do wolnomularzy nie należę. JESZCZE?...
            Pozdr. B.
            • Gość: lolyta Re: Szczerze IP: *.dialup.mindspring.com 17.05.03, 02:38
              Kurde ale Wam zazdroszcze tych akrobacji i tancow. Ja chodze z dzidziusiem w
              brzuchu i czuje sie jak surowe jajko (takie co sie nim nie da zakrecic) kiedy
              proboje tanczyc...
              • Gość: barbinator Re: Szczerze IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.03, 10:30
                Gość portalu: lolyta napisał(a):

                > Kurde ale Wam zazdroszcze tych akrobacji i tancow. Ja chodze z dzidziusiem w
                > brzuchu i czuje sie jak surowe jajko (takie co sie nim nie da zakrecic) kiedy
                > proboje tanczyc...


                Tak całkiem szczerze, to chętnie bym się z tobą zamieniła...
                Pozdr. B.
      • Gość: EWOK Re: Wątek towarzyski - 'nigdy byście na to nie wp IP: *.acn.waw.pl 16.05.03, 22:39
        Temat dnia : masz te kurwiki czy nie masz?
        • Gość: lolyta Re: Wątek towarzyski - 'nigdy byście na to nie wp IP: *.dialup.mindspring.com 16.05.03, 22:54
          Pania Beger znam tylko z trzech fotek z netu podrzuconych mi litosciwie przez
          pewna internautke bo jestem w Ameryce a tu sa lepsi kawalarze niz pani Beger i
          w TV jej nie pokazuja, ale tak z tego co widze, to mam, nawet lepsze :-) a Ty?
          • Gość: EWOK Re: Wątek towarzyski - 'nigdy byście na to nie wp IP: *.acn.waw.pl 16.05.03, 23:01
            No własnie nie wiem i spać przez to nie będę mogła. Samoobrona rośnie w siłę i
            co jeśli się okaże, że kurwiki są obowiązkowe i plakaty się pojawią "bez
            kurwików - na Madagaskar!"? Tobie to dobrze, juz i tak zagranicą mieszkasz, a
            ja tu mam dom, pracę, męża z kurwikami... Może nie rozdzielą rodziny...
            • Gość: lolyta Re: Wątek towarzyski - 'nigdy byście na to nie wp IP: *.dialup.mindspring.com 16.05.03, 23:25
              Ale ja tylko patrze jak tu wrocic... no coz, co do kurwikow, maz twierdzi ze
              mam, ale on slabo po polsu mowi wiec jak sie okaze ze sa obowiazkowe a on zle
              sobie te kurwiki wyobrazil i jednak ich nie mam to moj powrot stanie pod
              znakiem zapytania.
    • maly.ksiaze Co to są te na k...? 17.05.03, 04:03
      Te, co to ich portal nie chce dopuścić w temacie.
      Kurwiki, znaczy się. Czyżby moja potoczna polszczyzna tak
      się już rozminęła ze współczesnością?

      Pozdrawiam,

      mk.

      PS.
      • Gość: hot_dog Re: Co to są te na k...? IP: *.crowley.pl 17.05.03, 12:38
        Przeczytałam o tych "kurwikach" i sama zastanawiam sie co to może oznaczać.
        Znane jest mi pochodzenie tego słowa, ale jak myslicie jak należy to
        rozumieć??? Jestem nieco starej daty, ale staram się nadążać...Czy posiadanie
        kurwików w oczach stanie się nieodłącznym atrybutem kobiecości??? Idę trenować
        przed lustrem.
        • agrafek Re: Co to są te na k...? 17.05.03, 13:02
          Gdyby sięgnąć do łaciny, mogłoby się okazać, że "kurwiki" oznaczają po prostu
          drobny zez być może?
          • Gość: lolyta Re: Co to są te na k...? IP: *.dialup.mindspring.com 17.05.03, 16:19
            No wlasnie ja mam podobna teorie. Przemawia za nia fakt, ze zadna z nas ich w
            lustrze nie widzi, tak jak nie da sie zobaczyc wlasnego zeza. Potrzebny jest do
            tego kolega, jak u pani Beger, ktora nie zauwazyla ich sama tylko zostala
            uswiadomiona... wiec chyba trening przed lustrem nic nie da.
      • Gość: EWOK Re: Co to są te na k...? IP: *.acn.waw.pl 17.05.03, 23:22
        maly.ksiaze napisał:

        > Te, co to ich portal nie chce dopuścić w temacie.
        > Kurwiki, znaczy się. Czyżby moja potoczna polszczyzna tak
        > się już rozminęła ze współczesnością?
        >
        > Pozdrawiam,
        >
        > mk.
        >
        > Ja właśnie miałam nadzieję, że Ty podasz jakąś spójną definicję np., że
        kurwiki to malutkie zakręty. Albo zakrętaski ... :)
        • Gość: hot_dog Jestem w rozpaczy... IP: *.crowley.pl 17.05.03, 23:56
          ...Ponieważ nie jestem wysoką długonogą blondynką, zniechęcono mnie w sprawie
          kurwików, nie nauczę sie w parę dni flamenco, mostka ani szpagatu, do
          wolnomularzy mnie też ot tak nie przyjmą...Czym ja się biedna wykażę??? Ooo
          wiem, czy ktoś z was potrafi dotknąć językiem do nosa???Ja potrafię!!Słowo!
          (wiem, zaraz ktoś życzliwy napisze,że pewnie mam długi nos jak baba jaga albo
          Pinokio....)chlip...
          • Gość: lolyta Re: Jestem w rozpaczy... IP: *.dialup.mindspring.com 18.05.03, 17:04
            Ja kiedys bardzo dlugo trenowalam to dotykanie jezykiem nosa. I nigdy mi sie
            nie udalo. Bardzo piekna umiejetnosc.
    • kum-nye Re: Wątek towarzyski - 'nigdy byście na to nie wp 18.05.03, 18:57
      Siedze i się staram...no i nie mogę. Czy to można wyćwiczyć?:)
      • Gość: lolyta Re: Wątek towarzyski - 'nigdy byście na to nie wp IP: *.dialup.mindspring.com 18.05.03, 21:27
        Podrzuce Ci cos co umiem i wiem ze to MOZNA wycwiczyc (chociaz pewne
        predyspozycje tez sie przydaja): podrabianie wszelkiej masci podpisow,
        pieczatek, niektorych dokumentow (hologramow nie potrafie). Mnie to bylo
        latwiej wycwiczyc niz dotykanie jezykiem nosa na ten przyklad... wiec nie taki
        szpan, za to sie przydaje.
    • Gość: EWOK Ptasie radio IP: *.acn.waw.pl 18.05.03, 21:46
      Musze podciągnąc wątek i trochę Was ochrzanić za brak wylewności. Nie chcecie
      się sami przyznać to bardzo proszę, sama to zrobię za Was. A bo na przykład
      Soso ma włosy, które rosną z szybkością 1 cm tygodniowo. Łatwo obliczyć, że po
      zaledwie roku mógłby z powodzeniem skrzyknąć chłopaków i założyć kapelę heavy
      metalową. A BD przyznał się do odwiedzania klubów go -go, a ponadto, kiedy
      pisałam o szkodliwości picia alkoholu, dostało mi się od niego za
      sztywniactwo. Znamy go jako poważnego doktoranta a tu proszę jaki rozrywkowy
      chłopak. :)
      • Gość: lolyta Re: Ptasie radio IP: *.dialup.mindspring.com 18.05.03, 22:03
        No bo Ty podstepnie zakladasz tego typu watki z predkoscia swiatla, niedawno
        byl na FK "Co umiecie?" gdzie juz sie np. wywnetrznilam ze wszedzie znajduje
        czterolistne koniczynki i ruszam uszami i zginam palce w tych stawach od strony
        paznikci trzymajac reszte prosto ale nie chcialam tak sie nachalnie co chwile
        reklamowac. Poza tym zawyzylas na poczatku poziom tym flamenco, cholera...
        Nie wiem jak reszta, ja mialam szczerom nadzieje na jakis wpis od Brum Bruma bo
        mnie fascynuje jaki on jest kiedy nie atakuje feministek za mordowanie
        dzieciatek, a tu nic....
        • Gość: EWOK Re: Ptasie radio IP: 213.241.18.* 19.05.03, 09:20
          To nie jest to samo. Na FK chodziło o umiejętności, jakie człowiek bez wstydu
          mógłby zaprezentować w szatni każdej szanującej się podstawówki (albo w kiblu,
          nie wiem, gdzie w szkole mieliście kultowe miejsca, u mnie była to szatnia).
          Tutaj chodzi o pewne aspekty osobowości (np. że ktoś ma na imię Mścisław :),
          oryginalne zainteresowania czy hobby (np. że ktoś jest perkusistą w
          punkrockowym zespole garażowym). Albo wolontariuszem w domu dziecka (to, jak
          sądzę, jest zarezerwowane dla Bobby'ego).
      • bd_007 Re: Ptasie radio 20.05.03, 15:44
        Witam,

        to ja - BD, tylko się zalogowałem.

        Gość portalu: EWOK napisał(a):

        > metalową. A BD przyznał się do odwiedzania klubów go -go, a ponadto, kiedy
        > pisałam o szkodliwości picia alkoholu, dostało mi się od niego za
        > sztywniactwo. Znamy go jako poważnego doktoranta a tu proszę jaki rozrywkowy
        > chłopak. :)

        Gwoli ściłości - w klubach go-go nie byłem nigdy, to był przykład do dyskusji.
        Odwiedzam dużo ciekawsze przybytki, gdzie i owszem - zdarzają się występy nie
        do końca ubranych panie, ale żaden tam taniec na rurze. W ramach pracy naukowej
        zdarza mi sie też wypić alkohol w miłym towarzystwie. To się w socjologii
        nazywa fachowo "badania jakościowe", ale ilościowe też robię ;) Ja jestem
        strasznie sztywny, nieco romatyczny i niespotykanie spokojny domator, tak mi
        się tylko życie ułożyło ;-))

        pozdrawiam,

        BD
        • sagan2 Re: Ptasie radio 21.05.03, 09:03
          bd_007 napisał:

          > W ramach pracy naukowej zdarza mi sie też wypić alkohol
          > w miłym towarzystwie.

          rozumiem, ze zawsze byl wstrzasniety, nie zmieszany... ;)
          czy ostatnio tez preferujesz mojito?...
    • maly.ksiaze Zaskoczę Was 19.05.03, 06:07
      Jak zauważyła Lolyta, Ewok zdecydowanie zawyżyła poziom
      tym flamenco. Tak zdecydowanie, że obawiałem się napisać
      cokolwiek - na tle malowniczego tańca wszystko zieje
      pospolitością.

      W końcu jednak zdecydowałem się wystąpić naprzód z
      szokującym wyznaniem. Otóż tak naprawdę, nie jestem ani
      małym, ani księciem. To pierwsze, jak mniemam darujecie
      mi bez problemu, zwłaszcza że rozmiar nie ma podobno
      znaczenia. To drugie jednak... z przykrością przyznaję -
      zwodziłem Was.

      Oprócz tego - odnawiam i robię meble. Niestety, nie
      występują one w zespole baletowym, ale poza tym - zwykle
      są dość udane.

      Pozdrawiam,

      mk.
      • Gość: barbinator Re: Zaskoczę Was IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 08:59
        maly.ksiaze napisał:
        >
        > W końcu jednak zdecydowałem się wystąpić naprzód z
        > szokującym wyznaniem. Otóż tak naprawdę, nie jestem ani
        > małym, ani księciem. To pierwsze, jak mniemam darujecie
        > mi bez problemu, zwłaszcza że rozmiar nie ma podobno
        > znaczenia. To drugie jednak... z przykrością przyznaję -
        > zwodziłem Was.


        Eee tam, ta jedna ósma arystokratycznej krwi którą posiadam od razu cię
        wyczuła...

        >
        > Oprócz tego - odnawiam i robię meble. Niestety, nie
        > występują one w zespole baletowym, ale poza tym - zwykle
        > są dość udane.


        Ja też bawię się odnawianiem starych mebli, gdy mieszkałam za granicą często
        jeździłam na takie prywatne "aukcje", zazwyczaj urządzane przez rodzinę
        zmarłego dziadka czy pradziadka - można tam było trafić prawdziwe cudeńka. W
        Polsce niestety pozostają mi drogie antykwariaty albo poczta pantoflowa.
        Czy masz jakąś własną i najlepszą metodę usuwania warstw starej farby, tak żeby
        nie zostawały plamy? A czego używaśz do konserwacji, naturalnego pokostu, wosku
        pszczelego czy masz coś extra?
        Pozdr. B.


        • maly.ksiaze Re: Zaskoczę Was 19.05.03, 14:58
          Gość portalu: barbinator napisał(a):
          > Czy masz jakąś własną i najlepszą metodę usuwania
          warstw starej farby, tak żeby
          > nie zostawały plamy? A czego używaśz do konserwacji,
          naturalnego pokostu, wosku
          > pszczelego czy masz coś extra?

          Nie mam nic ekstra. Wogóle jestem mało wysublimowany -
          kupuję w sklepie 'paint remover' i środek do konserwacji
          drewna. Tyle, że ja nie zajmuję się antykami. Po pierwsze
          - tutaj raczej nie występują, po drugie - bawią mnie
          nowsze klimaty.

          Pozdrawiam,

          mk.
          • Gość: EWOK Ale na pewno IP: *.acn.waw.pl 19.05.03, 19:51
            znacie języki obce lepiej niż ja. Ja z angielskim tak sobie, chociaż się nim
            posługuję w pracy, a w przypadku niemieckiego mam słabośc do nieprzewidzianego
            przez słowniki słowotwórstwa i uważam, że wstawianie "e" w najwyższym stopniu
            przymiotnika to zwykły przesąd, bez którego doskonale można się obejśc :)
            • Gość: breskva Re: Ale na pewno IP: *.visp.energis.pl 19.05.03, 22:45
              ha! wreszcie moge sie czyms wykazac! Mowie dobrze po angielsku i nawet go
              nauczam :-) A najbardziej dumna jestem ze pomimo dosc poznego poczatku nauki
              (14 lat) mam calkiem niezly akcent (amerykanski)
              Poza tym robie pyszny suflet czekoladowy z sosem waniliowym
              wprowadzilam sie wlasnie do wlasnego mieszkanka, jest bardzo przytulne choc
              troche male i nie ma stalego łącza :-(.
              umiem dobrze pilotowac--podczas podrozy przez USA z Bostonu do San Francisco i
              z powrotem zgublismy sie tylko raz ( i to pomimo potwornych ilosci wypalonej
              marihuany :-) (juz nie pale)
              jak mi jeszcze przyjdzie cos do mozgu obkurczonego progesteronem to napisze ;-)
              (Ewok, ile to bylo ? 30%???!!!!)
              • Gość: lolyta Re: Ale na pewno IP: *.bct.bellsouth.net 21.05.03, 17:59
                Taaaak, 30%. Tez sie tego boje. Ale pocieszam sie, ze kiedys uslyszalam, ze
                tylko 25% a nie 30... ale z drugiej strony to juz drugi raz mi sie obkurcza...
                pytanie czy to sie kurczy w stosunku do pierwotnej masy czy aktualnej? Innymi
                slowy czy teraz mi zostanie 40% poczatkowego stanu, czy 30% z 70? Ktos wie?????
              • Gość: lolyta Re: Ale na pewno IP: *.bct.bellsouth.net 21.05.03, 18:07
                O, ale bonus mi sie przypomina co sie go dostaje za ten obkurcz mozgu. W ciazy
                bez problemu moge przeplynac basen pod woda (wzdluz). Nie w ciazy tez moge, ale
                nie z taka latwoscia. Czego i Tobie zycze.
                I kompletnie tego zjawiska nie rozumiem. Te 30% sie w skrzela zamienia????
    • sagan2 Re: Wątek towarzyski - 'nigdy byście na to nie wp 19.05.03, 09:25
      juz kiedys sie "przyznalam", ze umiem grac w brydza...

      ... ale umiem rowniez (pewnie nigdy byscie na to nie
      wpadli... ;) zorganizowac, poprowadzic, sedziowac i
      policzyc wyniki turnieju brydza sportowego. co
      wazniejsze, potrafie to zrobic nawet podczas letniej
      burzy, kiedy pogoda powoduje tak koszmarne nastroje, ze
      liczba interwencji sedziowskich rosnie w postepie
      geometrycznym chyba, w stosunku do normalnego dnia...
      (burze mialam w czasie turnieju-egzaminu...)
      kiedys nawet mialam uprawnienia sedziego (pozwalajace
      pobierac forse za zorganizowanie turnieju...), moze
      ciagle mam, choc one sie chyba przedawniaja - co jakis
      czas trzeba zdawac ponownie egzaminy...

      aha :) moje nazwisko jest w polskiej encyklopedii
      brydzowej... :)
      • Gość: EWOK Super! Jestem pod wrażeniem Sagan n/tx IP: 213.241.18.* 19.05.03, 10:36
      • agrafek Re: Wątek towarzyski - 'nigdy byście na to nie wp 19.05.03, 11:53
        Sagan, teraz to już się nigdy z Tobą w brydża zagrać nie odważę;).
        • sagan2 Re: Wątek towarzyski - 'nigdy byście na to nie wp 19.05.03, 12:20
          cos Ty, Agrafku, Maciej Cie pocieszy! przeciez mezczyzni
          sa z *definicji* lepsi :))


          • agrafek Re: Wątek towarzyski - 'nigdy byście na to nie wp 19.05.03, 12:27
            hmmm... Bo Maciej pewnie nie grał z Tobą w brydża... Ja grałem z kilkoma
            kobietami i różnie bywało:), choć zawsze przyjemnie.
            pozdrawiam.
            • sagan2 Re: Wątek towarzyski - 'nigdy byście na to nie wp 19.05.03, 12:43
              ze mna mogloby nie byc przyjemnie - jak gra, to gra,
              zadnych flirtow... ;) no chyba, ze kibicuje - wtedy
              jestem dusza towarzystwa i nie jest latwo mnie
              przegonic... ;)
              • agrafek Re: Wątek towarzyski - 'nigdy byście na to nie wp 19.05.03, 12:50
                No właśnie, myśmy jednak preferowali brydż bardzo towarzyski:). Ale z
                przyjemnością chodziło mi głównie o przyjemność gry:).
                pozdrawiam.
                (i tak się Ciebie boję;))
                • sagan2 Re: Wątek towarzyski - 'nigdy byście na to nie wp 19.05.03, 13:06
                  bac sie trzeba - mam ostre zeby i jestem krwiopijca...

                  ... aha, przypomnialo mi sie, z serii - nigdy byscie...
                  jestem honorowym krwiodawca :)
    • Gość: koholog Re: Wątek towarzyski - 'nigdy byście na to nie wp IP: *.crowley.pl 19.05.03, 09:37
      Gość portalu: EWOK napisał(a):

      > Piszemy już tu sobie od dłuższego czasu i jakoś naszła mnie ochota, żeby Was
      > bliżej poznać. Napiszcie o sobie coś, o czym nigdy nie wspominaliście przy
      > okazji innych wątków, bo się to nijak nie łączyło.

      Hm...
      Czego nie pisałam...
      Osobowościowo jest zupełnie normalna.
      Lubię łazić po zamkach.
      Lubię przesypywać np. przyprawy ze słoiczka do słoiczuszka lub odwrotnie.
      Lubię roślinki.
      Pracuję nad sobą...
      • Gość: Anka Re: Wątek towarzyski - 'nigdy byście na to nie wp IP: 213.241.43.* 19.05.03, 10:32
        Gość portalu: koholog napisał(a):

        > Gość portalu: EWOK napisał(a):
        >
        > > Piszemy już tu sobie od dłuższego czasu i jakoś naszła mnie ochota, żeby W
        > as
        > > bliżej poznać. Napiszcie o sobie coś, o czym nigdy nie wspominaliście przy
        >
        > > okazji innych wątków, bo się to nijak nie łączyło.
        >

        Z zamiłowania zajmuję sie astrologią natalną i synastryczną. Poza tym piszę
        wiersze i scenariusze do sztuk. Nudne co?
        • Gość: lolyta Re: Wątek towarzyski - 'nigdy byście na to nie wp IP: *.dialup.mindspring.com 19.05.03, 18:06
          A co to sa te dwie astrologie ktorych nazw sie boje powtorzyc? I czym sie
          roznia????
          • Gość: Anka Re: Astrologia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 18:34
            Gość portalu: lolyta napisał(a):

            > A co to sa te dwie astrologie ktorych nazw sie boje powtorzyc? I czym sie
            > roznia????

            Natalna to urodzeniowa - to w jaki potencjał jesteśmy wypos. Synastryczna to
            porównawcza czyli jak dwie osoby na siebie oddziałują i jaki maja wzajemny
            potencjał...
            • Gość: EWOK Re: Astrologia IP: *.acn.waw.pl 19.05.03, 19:46
              A jeśli ktoś się urodził nie wtedy kiedy powinien? Np. trzeba było zrobić
              cesarkę przed terminem, albo sztucznie wywołać poród przy przenoszonej ciązy?
              To też się liczy? Bo kiedyś Edyta Bartosiewicz, też pasjonująca się astrologią
              mówiła, że nie bardzo...
              • Gość: Anka Re: Astrologia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 20:34
                Gość portalu: EWOK napisał(a):

                > A jeśli ktoś się urodził nie wtedy kiedy powinien? Np. trzeba było zrobić
                > cesarkę przed terminem, albo sztucznie wywołać poród przy przenoszonej ciązy?
                > To też się liczy? Bo kiedyś Edyta Bartosiewicz, też pasjonująca się
                astrologią
                > mówiła, że nie bardzo...

                Ważny jest moment przyjścia na świat...
              • Gość: Anka Re: Astrologia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 20:50
                Gość portalu: EWOK napisał(a):

                > A jeśli ktoś się urodził nie wtedy kiedy powinien? Np. trzeba było zrobić
                > cesarkę przed terminem, albo sztucznie wywołać poród przy przenoszonej ciązy?
                > To też się liczy? Bo kiedyś Edyta Bartosiewicz, też pasjonująca się
                astrologią
                > mówiła, że nie bardzo...

                Nie wiem, ja patrze na horoskop pytam i jush wiem. Wystarczy jedno pytanie np.
                czy Twoi rodzice sie rozwiedli i czy przyczyną była np. niewierność
                ojca...Pozdrawiam.
              • agrafek Re: Astrologia 19.05.03, 21:57
                Ewok - tak właśnie jest:). Ja tak strasznie chciałem urodzić się w swoim znaku
                zodiaku, że przyszedłem na świat dwa miesiące przed terminem:)
                pozdrawiam.
                • Gość: lolyta Re: Astrologia IP: *.dialup.mindspring.com 19.05.03, 22:05
                  To znaczy kim nie chciales byc a kim chciales?
                  • agrafek Re: Astrologia 20.05.03, 08:12
                    Oj, nie jest tak, że nie chciałem być kimkolwiek:). Po prostu spieszyłem się do
                    bliźniaczego podwojenia i nie chciałem, żeby mi umknęło:).
                    pozdrawiam.
                    • sagan2 blizniaki 20.05.03, 08:37
                      no to czesc bracie blizniaku :)
                      niedlugo mamy urodziny, co? fajowo nam...
                      • agrafek Re: blizniaki 20.05.03, 12:17
                        W takim razie - wszystkiego najlepszego:). Szlemika w co trzecim rozdaniu nie
                        życzę, bo co to za przyjemność;).
                        pozdrawiam.
                        • sagan2 Re: blizniaki 20.05.03, 12:32
                          e tam, nic ciekawego :) zawsze moze byc taki trudny do
                          wygrania (no wiesz, wielki australijski deblokaz albo cus
                          ;) przy takich to zyc sie chce :)
                          a jesli gra sie towarzysko (lub robra!!!) na pieniadze,
                          to szklemikow jak najwiecej :)

                          a Ty jestes wczesny czy pozny blizniak?
                          • agrafek Re: blizniaki 20.05.03, 17:25
                            Chyba taki środkowy jestem:). A co do szlemika - racja. Ale tak często to by mi
                            chyba zepsuło przyjemność, chyba, że rzeczywiście trudny. Lubię się pomęczyć
                            trochę.
    • Gość: hot _dog Re: Wątek towarzyski - 'nigdy byście na to nie wp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.03, 10:22
      Jestem od niedawna na tym forum,więc się nie chciałam wychylać.Jestem
      zodiakalnym Lwem i to podobno typowym.Zawsze zazdrościłam ludziom:
      -umiejętnosci grania na czymkolwiek (ja umiem tylko na narwach),
      -robienia różnych wygibasów (mostków, szpagatów i innych takich),
      -nie wkurzania się w sytuacjach kiedy w/g mnie wkurzanie się jest absolutnie na
      miejscu.
      Poza tym kocham zwierzęta i przyrodę w ogóle.(Spędzam "na łonie" każdą wolną
      chwilę)
      Jeżdżę konno i mam własnego konia.
      P.S A ztym nosem i językiem to szczera prawda.Umiem, choć nie
      ćwiczyłam.Szkoda,że tylko to!!
      • Gość: EWOK Re: Wątek towarzyski - 'nigdy byście na to nie wp IP: 213.241.18.* 19.05.03, 10:35
        Też jeżdżę konno, ale o własnym koniu nie mam co marzyć, bo do tego stopnia nie
        mam czasu, że by mi się zapasł i zamienił w chochonia :)
        • Gość: lolyta Re: Wątek towarzyski - 'nigdy byście na to nie wp IP: *.bct.bellsouth.net 21.05.03, 18:01
          A nie sadzisz ze posiadanie chochonia to dopiero szpan?
    • sagan2 krotki moment slawy :)) 19.05.03, 10:46
      jeszcze mi sie przypomnialo, jak to kiedys, przez krotki
      czas bylam slawna... nawet autografy rozdawalam...

      podstawowka. na akademii szkolnej (pamietacie takie
      ustrojstwa??? :))) udawalismy koncert rockowy - z tasmy
      gralismy kawalki kombi i lady pank i my bylismy zespolem
      :) mnie dotala sie fucha solisty :)) przy pomocy kolegow
      i kolezanek wygladalam zabojczo - czarny, blyszczacy
      kombinezon, wlosy postawione na jajku (kto wtedy znal
      zele???) i poblyszczone, na rekach pieszczochy, oczy -
      czarne oczodoly... :) zrobilismy ogromna furore,
      bisowalismy i bisowali, az dyrektor nam mikrofon
      zabral...
      ... potem, przez kilka tygodni, pierwszaki dostawaly
      ekstazy nerwowej na moj widok na korytarzu, krzyczaly
      "lady punk, lady punk!!!" i prosily o autografy...

      ... to byli piekne czasy... :)))
      • Gość: soso zabajerowalem? IP: 195.41.66.* 19.05.03, 12:54
        Chyba. Z tymi wlosami. Otoz ludziom rosna 2 cm na miesiac wiec ten 1 cm na
        tydzien to przesada. Pewnie normalnie, 0.5 na tydzien ale faktem jest, ze
        strzyge sie na krociutko dosc czesto bo nie lubie potargania :-)

        Z moich dziwnosci o ktorych nie wspominalem na forum moge napisac, ze lubie
        jezdzic na rowerze i to jedna z moich slabosci. Takze sporo fotografuje i
        nurkuje ale nie scuba. Swiat pod woda jest inny bo cicho i spokojnie,
        nieodparte wrazenie niewazkosci i latania, powrot do ery wod plodowych? Kupuje
        sporo plyt CD i jest to hobby nie do pojecia przez moje otoczenie. Oni mysle,
        ze nie mam czasu nawet by odsluchac to co kupie. Ale to nieprawda :-))) Lubie
        takze pogotowac sobie ale glownie jakies ekstrawagancje bo ziemniaki z wody
        plus jajka sadzone nie wywoluja we mnie emocji w trakcie przygotowywania. Nawet
        jezeli ze szpinakiem ;-)


        pzdrw

        soso

        PS

        Kiedys widzialem taki maly spektakl flamenco, chyba zaledwie 50 minuta ale
        bylem oczarowany. Tanczyly po kolei 3 kobiety, byl takze mezczyzna ale chyba
        tylko po to by stanowic kontekst do tego tanca. Niezapomniane wrazenie bo noc,
        goraco, fale Atlantyku bijace o brzeg. Oh, zycie.....
        • drzazga1 A ja odwrotnie niż Soso... 19.05.03, 13:43
          Gość portalu: soso napisał(a):

          >
          > Kiedys widzialem taki maly spektakl flamenco, chyba zaledwie 50 minuta ale
          > bylem oczarowany. Tanczyly po kolei 3 kobiety, byl takze mezczyzna ale chyba
          > tylko po to by stanowic kontekst do tego tanca. Niezapomniane wrazenie bo
          noc, goraco, fale Atlantyku bijace o brzeg. Oh, zycie.....


          wolę, jak flamenco tańczą mężczyźni. Taka dziwna jestem....

          Jak już o tancu mowa - od ok. 4 lat uczę się towarzyskiego (wieczny problem z
          partnerami, wrrr... dlaczego więcej jest dziewczyn?), od 2 - tańczę taniec
          brzucha i jestem dobra :-)))) - pewnie dlatego, że mogę ćwiczyć sama :-P, a od
          całkiem niedawna zaczęłam tango argentyńskie - niestety też potrzeba partnera,
          chlip, chlip... panowie, jesteście patentowanymi leniami!

          Wszystkich przeciwników feminizmu informuję podstępnie, że na parkiecie
          prowadzi mężczyzna i tutaj równouprawnienie nie działa.... tylko jeszcze trzeba
          chcieć i umieć prowadzić :-D
        • Gość: EWOK Re: zabajerowalem? IP: 213.241.18.* 19.05.03, 15:03
          To tak ładnie wygląda, owszem. Lekko, zwiewnie i bez wysiłku, sama przyjemność.
          Jak się zapisywałam na kurs to myślałam - eee, wielka filozofia, potupać trochę
          w rytm, rękami pomachać. A tu niestety krew pot i łzy :) Ale wciąga jak
          cholera. Tylko zabawnie było jak przyszły do nas na zajęcia dziewczyny ze
          szkoły flamenco z Hiszpanii - one mają inne figury niż Polki, są grubsze, mają
          więcej z tyłu i krótsze ręce i nogi. Wyglądałyśmy przy nich jak
          nieskoordynowany Kaczor Donald, Gooffy, a przede wszystkim pies Pluto.
          • Gość: hot_dog Re: zabajerowalem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.03, 15:30
            Oj,to ja bym się nadawała(z powodu tego tyłu):-))(Hmmm, tak naprawdę to tylko
            trochę za bardzo wystaje, ale kompleksy się ma - a tu masz do flamenco jak
            znalazł...)
          • drzazga1 Re: zabajerowalem? 19.05.03, 17:22
            Gość portalu: EWOK napisał(a):

            > To tak ładnie wygląda, owszem. Lekko, zwiewnie i bez wysiłku, sama
            przyjemność.

            Tak samo jak "bez wysiłku" pary suną w quickstepie... hehe, ni mówiąc o takim
            walcu wiedeńskim... proszę bardzo, tylko jak ktoś z drogi sie nie usunie, to
            przejdą po delikwencie. Latino tyż niezłe, spróbujcie pomachac biodrami w
            mambo, o sambie nie wspomnę z czystej litości...

            Co do tańca brzucha, też wygląda nieszkodliwie, tylko, że te tancerki mają
            wszystkie twarde pupy i uda - mięśnie muszą pracować.


            >
            > Jak się zapisywałam na kurs to myślałam - eee, wielka filozofia, potupać
            trochę w rytm, rękami pomachać.


            Ja tez tak myślałam o pasodoble :-)))... a potem spróbowałam sama...


            A tu niestety krew pot i łzy :) Ale wciąga jak
            > cholera.

            Wciąga... bagienko:-)))

            Tylko zabawnie było jak przyszły do nas na zajęcia dziewczyny ze
            > szkoły flamenco z Hiszpanii - one mają inne figury niż Polki, są grubsze,
            mają więcej z tyłu i krótsze ręce i nogi. Wyglądałyśmy przy nich jak
            > nieskoordynowany Kaczor Donald, Gooffy, a przede wszystkim pies Pluto.

            Najpiękniejsze tancerki flamenco, jakie widziałam (co prawda tylko na filmie
            dokumentalnym) to były hiszpańskie Cyganki - żadna nie miała mniej niż 45 lat,
            a każda 2-3 razy taka wszerz jak ja... Boże, jak one się ruszały!
            Zawiść zalała me serce...

            Ewok, gdzie kupujecie buty?
            • Gość: EWOK Buty IP: *.acn.waw.pl 19.05.03, 17:58
              Ja mam o tyle szczęście, że zaopatruje mnie moja siostra, która ma psiapsiułę
              w Madrycie i często się wzajemnie odwiedzają. Można też przez internet, ale
              podobno zazwyczaj trzecia próba dopiero jest udana. Nie ma to jak wysłać kogoś
              z odrysowaną stopą i odpowiedniej długości patykiem. Ale w razie jakbyś
              chciała kupić to pamiętaj - tylko i wyłącznie Menkes, raczej skórzane, nie
              zamszowe (zamszowe się szybko zużywają, skórzane są na dłużej, a trwałe,
              dobrze rozchodzone buty to podstawa). Na początek dobrze żeby miały pasek,
              albo gumkę (a nie klasyczne czółenka), bo może się zdarzyć, że przy stepie
              noga swoje, a but swoje.
              • drzazga1 EWOK - warsztaty flamenco i inne 20.05.03, 11:15
                25-29 czerwca (Wa-wa), na stronie www.flamenco.org.pl powinny być informacje
                dokładne, są grupy zaawansowane (prowadzi Ana Maria Amahl) i dla początkujących.
                Oprócz tego sa jeszcze inne warsztaty, m.in. taniec arabski, ale tylko dla
                początkujących, więc raczej nie pójdę, tym bardziej, że jedne zajęcia trwają
                tylko 1,5 godziny, eee, żeby tak chociaż ze 2,5....

                O warsztatach dowiedziałam sie wczoraj na argentyńskim:-)))

                Co do butów to nie musisz mnie przekonywać, ze to podstawa :-))))))

                Na razie flamenco chyba odłożę, bo mam już tango, towarzyski i musze taniec
                brzucha ćwiczyć, a na jesieni dojdzie mi kung-fu :-)))
                Ale w przyszłości na pewno.

                Pozdrawiam
    • Gość: EWOK Podsumowanie IP: *.acn.waw.pl 20.05.03, 19:09
      A zatem na forum Feminizm zebrało się towarzystwo złożone z kobiet, które
      tańczą, grają, skaczą i fruwają oraz mężczyzn, którzy deklarują swoją
      zwyczajnośc. Jakie wysnuć wnioski z maszej mikrospołeczności? Że mężczyźni
      faktycznie są zwyczajni, a kobiety zaskakują oryginalnymi pomysłami na życie i
      własny rozwój? W takim razie przyszłośc należy do kobiet:) Albo wniosek, że
      mężczyźni mają tak fascynujące życie, że nie odczuwają potrzeby opowiadania o
      nim? Albo wniosek, że kobiety preferują rozmowy osobiste w większym stopniu
      niż mężczyźni, którzy z kolei lepiej czują się w tematyce bardziej ogólnej,
      koncetrując się na rozważaniach problemów, a nie czymś, co trochę przypomina
      plotki. Albo wniosek, że kobiety chętniej opowiadają o sobie, może tu jakaś
      żyłka ekshibicjonistyczna występuje...? Albo... już mi nie nie przychodzi do
      głowy. Może Anka poczyni jakieś odniesienia do Freuda, a Doku do nagich i
      ubranych małp :)
      • Gość: Mysza Przepraszam, mogę jeszcze? IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 20.05.03, 23:33
        Przepraszam, że tu już podsumowanie, a ja się jeszcze wpisuję, ale nie
        zaglądałam na forum, a chciałabym wyrazić podziw EWOK i Drzazdze za osiągnięcia
        w tańcu.Nie umiem tańczyć a zawsze chciałam...
        A co o mnie? Też umiem dotknąć językiem do nosa i zrobić z niego rurkę. :)))
        A moją pasją jest zwiedzanie podziemnych tras turystycznych. Do bunkrów się nie
        pcham, ale te udostępnione chciałabym poznać wszystkie. Do tej pory widziałam
        ponad dwadzieścia tras, najdłużej, bo ponad 6 godzin chodziliśmy z
        przewodnikiem po Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym, a która trasa mi się
        najbardziej podobała - nie umiem wybrać...
        Pozdrawiam
        Mysza
      • Gość: koholog Re: Podsumowanie IP: *.crowley.pl 21.05.03, 09:45
        Gość portalu: EWOK napisał(a):

        > A zatem na forum Feminizm zebrało się towarzystwo złożone z kobiet, które
        > tańczą, grają, skaczą i fruwają oraz mężczyzn, którzy deklarują swoją
        > zwyczajnośc.

        :(
        No to wyszłam na mężczyznę :(
        • Gość: miłka Re: Podsumowanie IP: *.chello.pl 21.05.03, 10:46
          Dla mnie to jasne, że na forum "Feminizm" pisują kobiety aktywne i realizujace
          się. "Zwyczajne" żadko sie zastanawiają nad swoja pozycją w społeczeństwie. Co
          do mężczyzn, to raczej będą pisali "zwyczajni".Dlaczego? Wymyślcie sami. Ale to
          tylko reguła i z pewnościa są liczne wyjątki.
          • Gość: hot_dog Re: Podsumowanie-do Miłki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.03, 11:41
            Miłeczko droga, hmmm jako kobieta, która sie realizuje, może tak trochę
            poćwiczyć ortografię?? Wiem,że się czepiam, ale to takie moje "zboczenie
            zawodowe". Poza tym jestem normalna (choć niektórzy twierdzą,że trochę szalona)
            • Gość: miłka Re: Podsumowanie-do Miłki IP: *.chello.pl 21.05.03, 15:32
              Gość portalu: hot_dog napisał(a):

              > Wiem,że się czepiam
              Dobre i to. Praca nic nie da dyslektykowi. W domu mam automatyczne sprawdzanie
              ortografii.
          • Gość: koholog Re: Podsumowanie IP: *.crowley.pl 21.05.03, 12:29
            Gość portalu: miłka napisał(a):

            > Dla mnie to jasne, że na forum "Feminizm" pisują kobiety aktywne i
            realizujace
            > się. "Zwyczajne" żadko sie zastanawiają nad swoja pozycją w społeczeństwie.

            Ja jestem prawie zupełnie przeciętna - nawet nie wiesz, jakie to rzadkie w
            społeczeństwie :)
            A czy się realizuję? To zależy...
      • Gość: Anka Re: Podsumowanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 15:42
        Gość portalu: EWOK napisał(a):

        > A zatem na forum Feminizm zebrało się towarzystwo złożone z kobiet, które
        > tańczą, grają, skaczą i fruwają oraz mężczyzn, którzy deklarują swoją
        > zwyczajnośc. Jakie wysnuć wnioski z maszej mikrospołeczności? Że mężczyźni
        > faktycznie są zwyczajni, a kobiety zaskakują oryginalnymi pomysłami na życie
        i
        > własny rozwój? W takim razie przyszłośc należy do kobiet:) Albo wniosek, że
        > mężczyźni mają tak fascynujące życie, że nie odczuwają potrzeby opowiadania o
        > nim? Albo wniosek, że kobiety preferują rozmowy osobiste w większym stopniu
        > niż mężczyźni, którzy z kolei lepiej czują się w tematyce bardziej ogólnej,
        > koncetrując się na rozważaniach problemów, a nie czymś, co trochę przypomina
        > plotki. Albo wniosek, że kobiety chętniej opowiadają o sobie, może tu jakaś
        > żyłka ekshibicjonistyczna występuje...? Albo... już mi nie nie przychodzi do
        > głowy. Może Anka poczyni jakieś odniesienia do Freuda, a Doku do nagich i
        > ubranych małp :)


        ja powiem jedno - kobiety są... najlepsze. Kobiety są cudowne. Ciesze sie że
        jestem kobietą, feministką lub nie (bo nie wiem ciągle...). Żaden facet nie
        wlazł mi nigdy na głowę i to jest to.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka