bri 24.07.07, 14:46 wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=9922&wid=9038330&ticaid=14286 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
takete_malouma No i super! 24.07.07, 15:21 bri napisała: > wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=9922&wid=9038330&ticaid=14286 No i super. Aż chciałoby się wierzyć, że wreszcie mężczyźni uświadomili sobie korzyści z ograniczania podaży tego, czego kobiety same nie mogą wytworzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: No i super! 24.07.07, 15:36 Hm... Tylko, że to ograniczenie podaży uderza w mężczyzn chyba najbardziej. Kobieta sobie może poszukać innego, płodnego mężczyzny. Bezpłodny mężczyzna jeśli nie dostanie dla swojej partnerki spermy z banku jest skazany na adopcję. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza A jakie są te korzyści? 24.07.07, 15:41 Czuję tu zazdrość o macicę, hehe... Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: A jakie są te korzyści? 24.07.07, 20:58 Ja, hehe, tez. Swoja droga, zadziwia ta sytuacja. Przeciez to dosc prosty sposob zarobkowania. Plodni i jurni moga zarobic bez zbednego ambarasu - jesli sa jeszcze do tego wysocy, zdrowi, maja osiagniecia zyciowe i wysokie IQ, moga zbic mala fortune. Wstyd, ze importujemy sperme z Danii. Polak nie potrafi :( Odpowiedz Link Zgłoś
turbomini Re: A jakie są te korzyści? 24.07.07, 21:42 To pierwsza rzecz, o której i ja pomyślałam. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: A jakie są te korzyści? 25.07.07, 09:52 Nie wiem czy to takie proste. Trzeba unikać papierosów i alkoholu i ogólnie legitymować się dobrym stanem zdrowia, no i ruchliwymi plemnikami. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Tach mezczyzn jest niewielu 25.07.07, 10:32 poza tym sa stawiane duze wymogi co do stanu "psychiki" itd Odpowiedz Link Zgłoś
bleman ale plodnych, jurnyc, dobrej jakosci mezczyzn jest 25.07.07, 10:31 niewielu. Poza tym, stawiane sa duze wymogi co do np. charkteru, neurotyk nie na da sie na dawce spermy, nawet gdyby byl super zdrowy fizycznie i mial iq 140 Odpowiedz Link Zgłoś
takete_malouma Re: A jakie są te korzyści? 26.07.07, 00:03 > Czuję tu zazdrość o macicę, hehe... To świetnie, że czujesz. Czuj dalej - i dalej nie myśl. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza To ty chyba nie myślisz 26.07.07, 14:53 bo napisałeś o jakichś korzyściach, ale wymienić już ich nie umiesz... Odpowiedz Link Zgłoś
takete_malouma Re: To ty chyba nie myślisz 26.07.07, 23:35 kochanica-francuza napisała: > bo napisałeś o jakichś korzyściach, ale wymienić już ich nie umiesz... Jeśli sama nie umiesz na to wpaść, to tym lepiej dla mężczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza No, no , cóż za rzeczowość u takete... 26.07.07, 14:54 Zapytany - wymierza kopa, ale na argumentację już mu siły nie starcza... To tak jak wół, który dyskutowałby z Arystotelesem: bóść umie, z dyskusją - gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: No, no , cóż za rzeczowość u takete... 26.07.07, 16:21 Skoro Takete jest wołem, to Ty byłabyś Arystotelesem? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
takete_malouma Re: No, no , cóż za rzeczowość u takete... 26.07.07, 23:44 bri napisała: > Skoro Takete jest wołem, to Ty byłabyś Arystotelesem? ;) Przypuszczam, że Arystoteles nie zacząłby od imputowania oponentowi zazdrości o macicę. Odpowiedz Link Zgłoś
takete_malouma Re: No, no , cóż za rzeczowość u takete... 26.07.07, 23:42 kochanica-francuza napisała: > Zapytany - wymierza kopa, Kopem było imputowanie mi zazdrości o macicę. Pierwsza zaczęłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: No i super! 24.07.07, 18:14 Dyabli wiedzą, a może Kazia wytworzyć potrafi? Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Brakuje dawców 24.07.07, 17:13 Zastanawia mnie czy rzeczywiscie wzrasta ilosc bezplodnych mezczyzna, czy po prostu rosnie swiadomosc tej bezplodnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
1jacek Re: Brakuje dawców 24.07.07, 19:11 evita_duarte napisała: > Zastanawia mnie czy rzeczywiscie wzrasta ilosc bezplodnych mezczyzna, czy po > prostu rosnie swiadomosc tej bezplodnosci. Moze nadwrazliwosc na jakosc plemnikow? bo jakos slabo przemawiaja do mnie apokaliptyczne przepowiednie jakoby prawie o polowe wieksza ilosc facetow okazywala sie bezplodna, w porownaniu do tych lat 70'tych... Poza tym ludzie w dzisiejszych czasach sa bardziej niecierpliwi, nerwowi, oczekujacy wszystkiego instant, natychmiast. Szybka komunikacja, wymiana mysli, uslug, towarow, szybki transport... uczymy sie zalatwiania wszystkiego "na predko" i tak i tutaj, przy pierwszych oznakach czegos niepokojacego odrazu pedzimy do specjalistow. Moze w tych latach 70tych ludzie po prostu na spokojnie robili te dzieci, zamiast walczyc z czasem i podbijac statystyki leczacych sie na bezplodnosc? Odpowiedz Link Zgłoś
turbomini Re: Brakuje dawców 25.07.07, 09:45 Myślę, że nie masz racji. Płodność faktycznie ulega pogorszeniu, bo taka jest nasza jakość życia: za dużo pracy, za dużo obowiązków, za dużo stresu, za mało wypoczynku, coraz bardziej chemiczne jedzenie, coraz bardziej zatrute środowisko, etc. Cudów nie ma, musi to wpływać na ludzką potencję. Dotychczas mówiło się, że kobieta nie może mieć dzieci. Rzadko diagnozowano pod tym kątem mężczyzn. Oczywiście wraz z rozwojem medycyny ktoś poszedł po rozum do głowy...ale nie do końca. Odwiedźcie fora dyskusyjne o niepłodności, to zobaczycie ile kobiet jest leczonych bez diagnozy partnera! To przerażające, a jednak to fakty. Niby nielogiczne, ale nie wszystkie kobiety mają świadomość medyczną, że tak powiem, niektóre po prostu ufają lekarzom w 100% i nawet, jak widzą, że coś tu nie ok, to i tak siedzą cicho. Inna sprawa to to, że kliniki leczenia bezpłodności wcale się bardzo nie wysilają, żeby tę płodność poprawić, tylko od razu walą in vitro. Nigdy nie było aż tylu zabiegów in vitro, to i spermy zaczyna brakować. I jeszcze do takete: przestać brać na poważnie "Seksmisję", to tylko film i w dodatku komedia. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman lyszalem ze np. detergenty moga szkodzic 25.07.07, 10:36 plodnosci, podobno w ich sklad wchodza substancje zblizone skladem do hormonow żeńskich. Nagromadzenie wsrodowisku takiej ilosci szkodliwych dla mezczyzn substancji moze prowadzic do ich "kobiecenia" zwroccie uwage ilu mlodych mezczyzn ma bardzo malo mesie sylwetki, np. duze tylki. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: lyszalem ze np. detergenty moga szkodzic 25.07.07, 11:13 bleman napisał: > zwroccie uwage ilu mlodych mezczyzn ma bardzo malo mesie sylwetki, np. duze tyl > ki. To niby jak, oni piją te detergenty? Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: piora w nich, myja nimi anczynia, myja meble 26.07.07, 09:42 Czyli wszystko jasne - mężczyźni nie powinni sprzątać, bo to powoduje bezpłodność. Co po raz kolejny dowodzi, że feminizm jest gupi. Odpowiedz Link Zgłoś
1jacek Re: Brakuje dawców 26.07.07, 01:04 turbomini napisała: > Myślę, że nie masz racji. Płodność faktycznie ulega pogorszeniu, bo taka jest > nasza jakość życia: za dużo pracy, za dużo obowiązków, za dużo stresu, za mało > wypoczynku, coraz bardziej chemiczne jedzenie, coraz bardziej zatrute > środowisko, etc. Cudów nie ma, musi to wpływać na ludzką potencję. To sa rzeczy ktore mozna zobserwowac, ale to jak je przypiszemy znaczeniowo do danego stanowiska, zalezy juz tylko od naszej wolnej woli i checi. > Dotychczas > mówiło się, że kobieta nie może mieć dzieci. Rzadko diagnozowano pod tym kątem > mężczyzn. Oczywiście wraz z rozwojem medycyny ktoś poszedł po rozum do > głowy...ale nie do końca. Odwiedźcie fora dyskusyjne o niepłodności, to > zobaczycie ile kobiet jest leczonych bez diagnozy partnera! To przerażające, a > jednak to fakty. Niby nielogiczne, ale nie wszystkie kobiety mają świadomość > medyczną, że tak powiem, niektóre po prostu ufają lekarzom w 100% i nawet, jak > widzą, że coś tu nie ok, to i tak siedzą cicho. Inna sprawa to to, że kliniki > leczenia bezpłodności wcale się bardzo nie wysilają, żeby tę płodność poprawić, > > tylko od razu walą in vitro. Nigdy nie było aż tylu zabiegów in vitro, to i > spermy zaczyna brakować. Hahaha!... a ja nigdy nie twierdzilem ze zyjemy w normalnym swiecie i to stanowisko podtrzymuje nadal :) Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-czy-klak Re: Brakuje dawców 24.07.07, 18:57 nie brakuje tylko automaty od uzysku sie popsuły7:) Odpowiedz Link Zgłoś
kropka_bordo Re: Brakuje dawców 24.07.07, 22:18 trochę na marginesie: "Na duńską spermę reflektuje już 90% naszych pacjentów" Czy tam przychodzą po tą spermę mężczyźni? I co z nią dalej robią? Bo jeżeli sperma jest aplikowana kobietom to chyba one są jednak pacjentKAMI itd itp Odpowiedz Link Zgłoś
1jacek Re: Brakuje dawców 24.07.07, 23:15 kropka_bordo napisała: > trochę na marginesie: "Na duńską spermę reflektuje już 90% naszych pacjentów" > > Czy tam przychodzą po tą spermę mężczyźni? I co z nią dalej robią? Bo jeżeli > sperma jest aplikowana kobietom to chyba one są jednak pacjentKAMI > itd itp Ta plciowosc w naszym polskim jezyku.... Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Kropka , masz rację, 25.07.07, 10:31 Ostatnio znajoma opowiadała mi o ślubie na którym ksiądz zwracał się w końcówkach czy formach męskich do ślubujacej pary (może był nietrzeźwy czy zmęczony?). Jeżeli Katarzyna może być małżonkiem Marka to i pacjentom można aplikować spermę. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Bosz, myślałam, że chodzi o nerki, szpik, krew 25.07.07, 10:27 a tu takie bzdety. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Bosz, myślałam, że chodzi o nerki, szpik, kre 25.07.07, 10:29 Dla ludzi, którzy pragną dziecka i potrzebują plemniczków to raczej nie są bzdety. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Bosz, myślałam, że chodzi o nerki, szpik, kre 25.07.07, 10:34 Hmm, jasne, ale tytuł wątku zabrzmiał tak jakby chodziło o dramatyczniejsze dramaty. Zresztą, akurat o taką przysługę można poprosić przyjaciół (tak samo jak i o jajeczka) o nerkę czy inny narząd - już nie bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Bosz, myślałam, że chodzi o nerki, szpik, kre 25.07.07, 10:37 Można poprosić ale nie muszą się zgodzić. Uzyskanie plemniczka jest proste, ale już uzyskanie jajeczka nie specjalnie. Poza tym ja np. nie wiem czy byłabym w stanie oddać swoje dziecko komuś na wychowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman pobieranie jajeczka jest skomplikowanym 25.07.07, 10:42 i czasami ryzykownym zabiegiem. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Ja taką drobną przysługę 25.07.07, 22:40 przyjaciółce , siostrze czy kuzynce mogłabym wyświadczyć. Kilka zastrzyków hormonów, "wysysanie" jajeczka - cóż to takiego właściwie strasznego? Nad nerką już bym się zastanawiała (no, siostrze to bym się nie zastanawiała). Poza tym nie uważam komórki jajowej za dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Ja taką drobną przysługę 26.07.07, 09:57 Komórki jajowej ja też nie uważam za dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Ja taką drobną przysługę 26.07.07, 10:00 "ale już uzyskanie jajeczka nie specjalnie. Poza tym ja np. nie wiem czy byłabym w stanie oddać swoje dziecko komuś na wychowanie." Odniosłam się do tej wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Ja taką drobną przysługę 26.07.07, 10:21 Zakładam, że z jajeczka będzie dziecko. Tak samo moje jak to, które urodziłam - różniące się jedynie tym, że nie nosiłam go w brzuchu. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Ja taką drobną przysługę 26.07.07, 12:34 Ja tak nie zakładam - w końcu co miesiąc takie "dziecko" spuszczam z tamponem. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Ja taką drobną przysługę 26.07.07, 12:40 Nie rozumiesz mnie. Nie szkoda mi komórki jajowej. Ale nie wiem jak bym się czuła wiedząc, że dziecko które urodziła jakaś kobieta jest przynajmniej pod względem genów moje. Może wyglądać tak jak ja i mieć identyczny temperament. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Ja taką drobną przysługę 26.07.07, 12:55 Kluczowy jest dla mnie raczej fakt i czas ciąży, nie sama komórka jajowa. Dziecko noszone przez inna kobietę nie byłoby tak "moje" jak to, które urodziłam. Miałoby częściowo moje geny ale to jeszcze nie wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Ja taką drobną przysługę 26.07.07, 13:15 Ja nie jestem pewna czy mogłabym się tak zdystansować, tym bardziej jeśli to dziecko urodziłoby się znajomym i widywałabym je czasem. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Ja taką drobną przysługę 26.07.07, 23:01 Ja sądzę, że bym mogła. W końcu jak się komuś krew czy szpik oddaje to nie myslisz później co on z tym wyprawia:) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman mezczyzni sa coraz bardziej wybrakowani 25.07.07, 10:33 genetycznie. niektorzy sadza ze to wina slabego i latwo mutującego chromosomu Y. Taka rpaweda, nie tylkow polsce ale tez na zachodzie mezczyzni staja sie coraz gorsi jakosciowo. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas3233 Re: Brakuje dawców 25.07.07, 22:54 Ciekawe tylko co ma zrobic kobieta: zamozna, samodzielna, chcaca miec dziecko, ale: nie udalo sie jej do tej pory znalezc wlasciwego partera, no i ma ponad 35 lat? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Brakuje dawców 26.07.07, 06:48 Z grubsza to samo, co zamozny, samodzielny, chcacy miec dziecko, ale ktoremu nie udalo sie znalezc do tej pory wlasciwej partnerski, no i majacy ponad 35 lat mezczyzna: szukac. Pietnascie lat temu wiek 35+ byc moze byl w mniejszych miastach Polski jakims wyrokiem na dozgonna samotnosc dla kobiety (chociaz z pewnoscia nie byla to regula), teraz - kiedy jest Internet, to sie kompletnie zmienilo. Odpowiedz Link Zgłoś