Dodaj do ulubionych

dla ggigus

06.08.07, 13:53
kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,4363259.html
polecam do przeczytania, jak to fajnie być prostytutką w kraju, gdzie
prostytucja jest legalna. Sama radocha, co nie?
Obserwuj wątek
    • ggigus mylisz pojecia 06.08.07, 13:57
      jest mase cytatow w tym artykule na zle traktowanie prostytutek
      juz to wyjasnialam six_ie
      to, co opisuje ten art., to handel kobietami
      nie naginaj faktow
      • dzioucha_z_lasu Re: mylisz pojecia 06.08.07, 14:31
        To jest prostytucja dopuszczona prawem, moja droga ggigus. Jesli sądzisz, że w
        tej postępowej i cywilizowanej Holandii taki proceder nie ma miejsca, to jesteś
        naiwna jak małe dziecko.
        • kochanica-francuza Re: mylisz pojecia 06.08.07, 14:34
          Uzależnianie od narkotyków i fałszywe zeznania , sprzedaż siostry do burdelu,
          bicie, głodzenie i kazirodztwo też są dopuszczane prawem? Czytałam ten artykuł.
          • ggigus no wlasnie, legalne burdele nie znaczy legalna 06.08.07, 14:37
            praca prostytutki
            burdele naleza do facetow
            • dzioucha_z_lasu Re: no wlasnie, legalne burdele nie znaczy legaln 06.08.07, 14:38
              Mhm, czyli we wzorcowej Holandii faceci mają zakaz prowadzenia burdeli..?
              • ggigus maja zakaz zmuszania kogokolwiek do wykonywania 06.08.07, 14:41
                tej pracy, uzywania szanazu, sily, narkotykow
                z tego co wiem, celem wladz holenderskich jest unikniecie burdelu jako instytucji
                masz specjalne dzielnice i takie pomieszczenia z oknem, gdzie kazda kobieta sie
                pokazuje i kazdy zainteresowany reaguje
                o tym pisalam juz wiele razy, dlaczego musisz dyskutowac wbrew regulom logiki?
                • dzioucha_z_lasu Re: maja zakaz zmuszania kogokolwiek do wykonywan 06.08.07, 14:43
                  To opowiedz mi, jak są egzekwowane te zakazy bicia i zmuszania. Kto i jak to
                  kontroluje.
                  • ggigus powtarzam, dzioucho - jesli ktos pracuje na wlasn 06.08.07, 14:46
                    y rachunek, ma takie pomieszczenie, nie musi miec alfonsa
                    jak to jest kontrolowane? jest wiele sposobow
                    moze zwrocisz sie do holenderskich organizacji kobiecych badz policji, bo j
                    wiem, ze system w Holadnii i Niemczech dziala
                    dziala wsrod legalnych prostytutk, chcacych pracowac na wlasna reke, bo mozna
                    dac sie zatrudnic do burdelu
                    wynajac sie quasi

                    niedaleko ode mnie jest taki dom z modelkami i tam pracuja w pokojach panie na
                    wlasny rachunek
                    • dzioucha_z_lasu Re: powtarzam, dzioucho - jesli ktos pracuje na 06.08.07, 14:52
                      Mhm, oczywiście z pewnego źródła wiesz, że nie muszą z nikim dzielić się
                      zarobionymi pieniędzmi w zamian za np. niepobicie w drodze do domu lub
                      nieutrudnianie znalezienia tego pokoiku do "pracy"
                      • ggigus nie, teog tez nie pisalam 06.08.07, 14:53
                        skoro nie umiesz dyskutowac, pozostaje mi sie pozegnac
        • ggigus Turczynki byly bite i zmuszane do zawodu 06.08.07, 14:34
          masz wiele na ten temat w art.
          nie, niemieckie i holenderskie samodzielnie pracujace kobiety nie sa do tego
          zmuszane
          • dzioucha_z_lasu Re: Turczynki byly bite i zmuszane do zawodu 06.08.07, 14:37
            Wiesz, że tak jest, ponieważ nie przeczytałaś żadnego artykułu w prasie na
            temat traktowania prostytutek w Holandii? Czy może masz jakąś przebadaną grupę
            prostytutek, które wypytywałaś pod kątem uzyskania takich informacji?
            • ggigus jesli ktos pracuje samodzielnie, nie ma osoby, 06.08.07, 14:42
              ktora by ja dodatkowo bila, szantazowala, dawala narkotyki
              logika pomaga w dyskusji
              • kochanica-francuza Re: jesli ktos pracuje samodzielnie, nie ma osoby 06.08.07, 14:44
                Ggigus, w naszym pięknym Pierwszym Świecie jest wielu przybyszów z Trzeciego ,
                wykorzystywanych niewolniczo.

                Może to dzioucha ma na myśli.
              • dzioucha_z_lasu Re: jesli ktos pracuje samodzielnie, nie ma osoby 06.08.07, 14:45
                Dobrze, żebyś sama chociaż od czasu do czasu stosowała się do tej porady o
                logice, droga ggigus. Mało która prostytutka pracuje wyłącznie na własny
                rachunek, bez "opiekuna"
                • ggigus masz jakies dane, dzoiucho, o prostytutkach na 06.08.07, 14:48
                  wlasna reke?
                  ja nie mam, przyznam szczerze, ale czytalam, ze w Holandii to dziala i w
                  Niemczech, z okazji smierci prostytutki w dusznej kabinie, niestety, zaden z jej
                  klientow sie nie zglosil, taki system zaczyna dzialac tez
                  • lolyta Re: masz jakies dane, dzoiucho, o prostytutkach 06.08.07, 23:14
                    A wiesz co, uwierze, ze dziala, jak sama zaczneisz tak na wlasny rachunek
                    pracowac i nam dasz relacje z pierwszej reki.
                    rzecz w tym, ze jest ogromna grupa ludzi - alfonsow, sutererow, dealerow
                    narkotykow, mafiozow, skorumpowanych policjantow i takich tam, ktorzy czerpia z
                    tego korzysci i w zyciu nie dopuszcza do tego, zeby kada jedna prostytutka mogla
                    zupelnie legalnie, bez strachu i opiekuna pracowac, bo im sie kureczek
                    zlotodajny zakreci. A maja wystarczajaco duzo kasy i malo skrupulow zeby do tego
                    nie dopuscic. Ergo, te jakies legalizacje to listek figowy, pozwalajacy
                    zaprezentowac jakis ulamek pan dla ktorych cos takeigo dziala i probowac wmawiac
                    naiwnym ze to super rozwiazanie.
                    Co do neilegalnych truskawek, jest jedna zasadnicza roznica: ktos zmuszony do
                    takeij pracy nei ma takeij traumy i wstydu jak niewolnica-prostytutka i latwiej
                    mu dochodzic sprawiedliwosci, zeznawac przeciwko i tak dalej. A akurat te
                    czynniki sa dosc kluczowe jesli chodzi o krecenie tego interesu. Wiec akurat
                    tym razem pavvka trafil jak kula w plot.
                    • dirtydevil [...] 06.08.07, 23:20
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • six_a Re: niw, loytom mylisz sie 06.08.07, 23:53
                        ggigus :)
                        a jak to jest, powiedz, że to genialne w swej prostocie rozwiązane
                        jakoś nie staje się powszechne w Europie czy na świecie?

                        i chyba niechęć do bycia prostytutką to niezupełnie ta sama niechęć
                        co do bycia sprzątaczką. nie chodzi tylko o stopień trudu włożonego
                        w wykonywanie takiego zajęcia?
                        • ggigus bo to genialne rozwiazanie wymaga uznania zawodu p 06.08.07, 23:57
                          rostytutki
                          wymaga pokonania bigoteryjnej postawy, jaka ma wiele ludzi - kobiet i mezczyzn

                          ty tez piszesz, ze panstwo pobierajac podatki od prostytutek, staje sie alfonsem


                          co do niecheci - moge sie wypowiadac tylko za siebie, ale sa kobiety, ktore tej
                          niecheci nie maja
                          • six_a Re: bo to genialne rozwiazanie wymaga uznania zaw 07.08.07, 00:14
                            nie no ggigus, były już i bardziej frywolne oraz oświecone czasy niż
                            obecne "ciemnotowo-bigoteryjne" i nikt nigdy nie wpadł na pomysł
                            podnoszenia prostytucji do rangi zawodu, dopiero teraz, a i tak
                            holandia jest niezłym punktem przerzutowym dla handlarzy kobietami.
                            i co to, powiedz, rozwiązało? no nic, po prostu nic.

                            a apropos korzyści jeszcze, to pomyśl sobie, czy uważałabyś je za
                            tak zbawienne dla społeczeństwa, gdyby np. Twój mąż czy tam partner
                            realizował 'swoje naturalne potrzeby' z prostytutką, bo Ty akurat
                            poszłaś do pracy. Jest to oczywiście, czysto hipoteteyczny
                            przypadek, więc się nie obrażaj, to nie jest żadne ad personam.
                            próbuję Cię zmusić do poczucia tematu, a nie tylko gdybania. Czy
                            poleciłabyś swojej hipotetycznej córce dorywczo pracę w
                            horyzontalnym rzemiośle, gdyby zdarzyło się tak, że akurat nie
                            miałaby innego zajęcia. Czy nie miałabyś nic przeciwko temu, gdyby
                            np. Twoja matka była prostytutką. Tym mniej więce różni się praca
                            sprzątaczki od 'pracy' prostytutki.
                            • ggigus Re: bo to genialne rozwiazanie wymaga uznania zaw 07.08.07, 00:27
                              Polska jest tez krajem tranzytowym
                              no i??
                              co do mojego meza - nie wiem, nie bylabym szczesliwa
                              takie gdybanie ma jedna wade - nikt nie wie, co zrobilby naprawde
                              corki nie mam
                              nie wiem, jak bym zareagowala
                              nie bylabamy szczesliwa, to pewne

                              dlatego pisze ciagle o kobietach, ktore naprawde chca to robic
                              jest ich niewiele i gdyby decydowalaby tylko chec kobiet - prawo popytu i podazy
                              - to bylaby droga usluga
                              wiec i maz by tak czesto nie pofrunal

                              a mama? wiesz, moja mama nie marzy o takiej karierz
                              tak przypuszczam, ale nie wiem
                              gdyby zamarzyla - hm, tez nie bylabym szczesliwa
                              bo nie uwazam zawodu prostytutki za idealny
                              powtarzam - jak ktos chce, niech robi
                              a ty chcesz zabraniac
                              dlaczego?
                              • six_a Re: bo to genialne rozwiazanie wymaga uznania zaw 07.08.07, 01:04
                                polska jest krajem tranzytowym, ale nie ma w niej takiego prawa jak
                                w holandii, to chyba jednak jest różnica?

                                nigdzie nie pisałam, że chcę zabraniać, dlaczego chcesz mi to
                                wmówić, pisałam tylko że nie chcę, żeby została zalegalizowana. to
                                coś zupełnie innego.

                                w mojej opinii legalizacja prostytucji przynosi tylko pozorny zysk
                                niewielkiej garści kobiet, a zdecydowana większość nie jest
                                tym 'systemem pomocy' w ogóle objęta. prawo, nawet najlepsze da się
                                obejść i prędzej czy później organizacje przestępcze znajdą na to
                                sposób, o ile już nie znalazły. rolą państwa nie jest czerpanie
                                zysku z prostytucji, tylko organizowanie życia społecznego w taki
                                sposób, żeby kobiety nie wybierały takiego właśnie sposobu życia, bo
                                nie jest on dla nich korzystny z wielu powodów, od zdrowotnych
                                zaczynając, na psychologicznych kończąc.

                                nie chodzi mi też o dyktowanie, co kto miałby lub nie miałby robić.
                                po prostu nie wierzę, by osoba normalna (w takim potocznym ujęciu)
                                chciała być czyjąś spluwaczką i realizować się w tym. przekonuje
                                mnie o tym także fakt, że bycie prostytutką jest zwykle utrzymawane
                                w tajemnicy. Gdyby nie niosło takich problemów, jak wstyd,
                                pozbawienie godności, potencjalne wykluczenie ze społeczeństwa, to
                                nie byłoby powodu, żeby ukrywać się z faktem zarobkowania w ten
                                sposób.
                            • dzioucha_z_lasu Re: bo to genialne rozwiazanie wymaga uznania zaw 07.08.07, 00:29
                              Nie oczekuj użycia wyobraźni od osoby całkowicie jej pozbawionej.
                              A tak przy okazji - ggigus, jak wygląda ścieżka awansu prostytutki?
                              Bo strasznie mnie tym rozwojem zaintrygowałaś. Skoro o tym piszesz,
                              to chyba masz jakąś koncepcję tego rozwoju? Chętnie ją poznam, a nóż
                              przeniosę się do tej bezpiecznej i dbającej o pracującą kobietę
                              Holandii i zajmę tak potrzebnym i poważanym społecznie zawodem...

                              ------------------
                              "Bo cukier rafinowany to cukier STĘŻONY!!!" by ggigus
                              :-D
                      • lolyta inna skorka ggigus? 07.08.07, 00:03
                        nei zrozumialas. Nei chodzi o to, jak sie ulozy kariera tym paniom, ktore sie
                        zdecyduja, chodzi o to, ze nawet jesli jakis procent takich zaistnieje, to
                        problemu nei zalatwi, bo jest za duza grupa takich, ktorzy z podziemia czerpia
                        korzysci, nadal beda porywac, zniewalac, prac mozgi i tak dalej.
                        Twoj sposob myslenia to troche tak, jakby w miescie w ktorym jest 50 0000
                        biedoty zyjacej bez nadziei, grupujacej sie w gangi, dla ktorych narkotyki i
                        zbrodnia to chleb codzienny, nagle jakis dobroczynca postawil uniwersytet z 20
                        000 miejscami, tani i dostepny i od tej pory kazdy by mowil "no przeciez masz
                        mozliwosc nauki, to tylko zalezy od twoich checi, najwyrazniej ci sie nei chce"
                        - tak, ale jak by nie kombinowac, 480000mieszkancow sie na tym uniwersytecie nie
                        zmiesci i ich problemow to nei zalatwi. O to kaman.
                        • ggigus tej metafory z uniw. nie rozumiem 07.08.07, 00:09
                          natomiast sa sposoby, aby ew. podziemie ukrocic
                          i to jest wykonywalne, jak pokazuje Holandia i srednio latwe, jak pokazuja Niemcy
                      • lolyta nadto, nie chodzilo mi o fobie 07.08.07, 00:04
                        ani o obrazanie. Tylko o to, ze jesli na wlasnej skorze sie przekonasz, ze
                        rzeczywiscie tamte rozwiazanei Cie chronia prze wyzyskiem i ryzykeim pobicia ze
                        strony ochroniarzy wannabe, to wtedy przyjme Twoj punk widzenai za fakt a nei za
                        wishful thinking.
                        • ggigus niestety, lolyto, nie mam az tak wielkiej checi 07.08.07, 00:07
                          przekonania cie
                          ponadto mnie sie moze udac, a trzem innym paniom nie i co wtedy?
                          jednostkowe dosw.to dorpawdy kiepskie argumenty
                          • lolyta Re: niestety, lolyto, nie mam az tak wielkiej che 07.08.07, 00:14
                            ale co mianowicie mogloby sie im nie udac, jesli ten system by tak swietnie dzialal?
                            • ggigus gdybyś sobie darowała złośliwości, a za to 07.08.07, 00:18
                              czytała posty, wiedziałabyś, że system - jak każdy inny system - nie działa w 100%
                              struktur mafijnych nie da się rozwalić - Sycylia np.

                              ale rozumiem, że złośliwości są łatwiejsze, tak muszę tylko się powtarzać
                              • ggigus nie da się rozwalić jednego dnia - errata 07.08.07, 00:19

                              • lolyta jakie zlosliwosci? nt 07.08.07, 00:23

        • pavvka Re: mylisz pojecia 06.08.07, 14:47
          dzioucha_z_lasu napisała:

          > To jest prostytucja dopuszczona prawem, moja droga ggigus. Jesli sądzisz, że
          w
          > tej postępowej i cywilizowanej Holandii taki proceder nie ma miejsca, to
          jesteś
          >
          > naiwna jak małe dziecko.

          A czytałaś o polskich obozach pracy w UE, w których ludzi zmusza się np. do
          zbierania truskawek za marne grosze, przetrzymując wbrew ich woli? Idąc Twoim
          tokiem rozumowania, powinno się zbieranie truskawek zdelegalizować.
          • ggigus :)) 06.08.07, 14:53

          • dzioucha_z_lasu Re: mylisz pojecia 06.08.07, 14:55
            Ależ ja nie piszę o delegalizacji. Po prostu zwracam uwage ggigus, że jest -
            delikatnie mówiąc - naiwna, opisując jak to super pracę mają prostytutki,
            ponieważ są ustawy, przepisy i tp. Jak widać ustawy i przepisy nie chronią
            przed wylądowaniem w obozie pracy w środku tej cywilizowanej Europy.
            • pavvka Re: mylisz pojecia 06.08.07, 15:00
              dzioucha_z_lasu napisała:

              > Ależ ja nie piszę o delegalizacji. Po prostu zwracam uwage ggigus, że jest -
              > delikatnie mówiąc - naiwna, opisując jak to super pracę mają prostytutki,
              > ponieważ są ustawy, przepisy i tp. Jak widać ustawy i przepisy nie chronią
              > przed wylądowaniem w obozie pracy w środku tej cywilizowanej Europy.

              Nic nie chroni na 100%, ale tam gdzie prostytucja jest legalna, prostytutki
              mają jednak jakąś ochronę prawną (czasem bardziej, czasem mniej skuteczną).
              • dzioucha_z_lasu Re: mylisz pojecia 06.08.07, 15:01
                vide - legalna prostytucja w Turcji?
                • pavvka Re: mylisz pojecia 06.08.07, 15:03
                  System turecki nie jest dla mnie wzorem wartym propagowania.
                  • ggigus w Turcji sa koncesje na burdele, ale to nie oznacz 06.08.07, 15:07
                    a, ze pracujace tam kobiety nie sa zmuszane, bite, ponizane
          • six_a Re: mylisz pojecia 06.08.07, 14:56
            polskie obozy pracy jak polskie obozy zagłady?

            gdzie truskawki, pavvka, a gdzie prostytucja?

            poza tym źle stawiasz pytanie, nie pytaj, czy należy delegalizować zbieranie
            truskawek, tylko raczej czy należałoby legalizować niewolnicze obozy pracy.
            :)
            • pavvka Re: mylisz pojecia 06.08.07, 15:02
              six_a napisała:

              > gdzie truskawki, pavvka, a gdzie prostytucja?

              Czasem niestety blisko siebie

              > poza tym źle stawiasz pytanie, nie pytaj, czy należy delegalizować zbieranie
              > truskawek, tylko raczej czy należałoby legalizować niewolnicze obozy pracy.
              > :)

              Ja tylko zwracam uwagę, że problemem nie jest sam rodzaj wykonywanej pracy, ale
              warunki, w jakich się ją wykonuje.
              • six_a Re: mylisz pojecia 06.08.07, 15:09
                ja tam się nie znam, raz zbierałam ogórki, innym razem sadziłam sałatę czy tam
                pieliłam kapustę, potem budowałam dom klasycznemu bauerowi ze wsi zielonka-
                parcela, a do prostytucji nadal mi daleko :)

                bardzo słuszna uwaga: czyli jeśli wiemy, że prostytucja wiąże się z
                sutenerstwem, handlem ludźmi, wyzyskiem, uzależnieniami itepe, to po co ją
                legalizować? dla tych paru pań wśród całej masy niewolnic, które być może
                objawiają powołanie do zawodu? no, to chore jakoś jest, prawda?
                • pavvka Re: mylisz pojecia 06.08.07, 15:17
                  six_a napisała:

                  > bardzo słuszna uwaga: czyli jeśli wiemy, że prostytucja wiąże się z
                  > sutenerstwem, handlem ludźmi, wyzyskiem, uzależnieniami itepe, to po co ją
                  > legalizować?

                  Jeżeli zbieranie truskawek wiąże się z niewolnictwem, wyzyskiem ekonomicznym i
                  oszustwami podatkowymi, to po co je legalizować? Dla tych paru gości, którzy
                  być może objawiają powołanie do tego zawodu?
                  • six_a Re: mylisz pojecia 06.08.07, 21:42
                    ale dlaczego powielasz wzór bez sensu? :)

                    zbieranie truskawek jest zajęciem, w którym szansa na niewolnictwo
                    jest stosunkowo mała (chociaż, nie przeczę, istnieje), z kolei w
                    przypadku prostytucji jest dokładnie odwrotnie. gdzie tu jest
                    miejsce na stawianie znaku równości między tymi dwoma zajęciami?

                    pytanie znowu źle stawiasz, bo zbierania truskawek nie trzeba
                    specjalnie legalizować, ono jest legalne z zasady jak każda praca,
                    która przynosi korzyści społeczeństwu. a problem w tym, że
                    prostytucja nie przynosi. a może znasz jakieś korzyści? próbowałam
                    to kiedyś wyciągnąć od ggigusa, ale się nie doczekałam.
                    • ggigus nigdy mnie nie pytalas o korzysci, six_o 06.08.07, 22:02
                      a one sa
                      klamiesz, zlotko
                      wczesniej bylas niepotrzebnie zlosliwa

                      1) rozladowanie napiecia seksualnego u ludzi, ktorzy nie moga tego zrobic inna
                      droga - ergo realizacja potrzeb seks., jak wielu innych potrzeb

                      2) realizacja zawodowa prostytutek - tyhc, ktore tego chca
                      • six_a Re: nigdy mnie nie pytalas o korzysci, six_o 06.08.07, 23:41
                        pytałam, ggigus, przestań przynajmniej zarzucać mi kłamstwa

                        pytałam tutaj: „powiedz, w którym momencie czerpiesz korzyści...”
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=65877774&a=65970259
                        i tutaj: ‘jeszcze raz Cię pytam, jakie korzyści odnosisz Ty,
                        osobiście i jako...”
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=65877774&a=65979413
                        a cały wątek jest tutaj
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=65877774&a=65877774
                        w każdym razie w końcu odpowiedziałaś.

                        1) dopuszczasz handlowanie czyimś ciałem dla rozładowania napięcia?
                        seks z prostytutką jest normalną realizacją potrzeb?

                        2) bez komentarza.
                        albo nie :) opowiedz mi, na czym ta realizacja zawodowa konkretnie
                        polega, no wiesz, siwi prostytutki z karierą, awanse, szkolenia
                        itepe.
                        • ggigus twoje pytanie o korzysci widze TYLKO raz, ale 07.08.07, 00:00
                          wtedy polecialas takich chamskim ad personam, ze nie czytalam calosci
                          twoj problem
                          • six_a Re: "nie czytałam całości, twój problem?" 07.08.07, 00:04
                            no, to śmieszne co mówisz. mam nadzieję, że nie stosowałaś tego w
                            szkole jako standardowej wymówki na takim dajmy na to języku polskim.

                            a dlaczego dwa linki z pytaniem są dla Ciebie TYLKO jednym, to już
                            zachowaj dla siebie :)
                            • ggigus tylko w jednym linku widze to twoje pytanie 07.08.07, 00:10
                              niestety, six-o, tonem skazujesz sie sama na to, ze ktos nie bedzie chcial
                              dyskutowac z toba
                              twoj ton, twoja sprawa
                      • lolyta Re: nigdy mnie nie pytalas o korzysci, six_o 07.08.07, 00:13
                        > 2) realizacja zawodowa prostytutek - tyhc, ktore tego chca

                        acha, ale bigoteryjna postawa spoleczenstwa im to uniemozliwia, wiec trzeba
                        zmeinic spoleczenstwo. Wow. Do dupy z takim spoleczenstwem.
                        Z innymi zawodami jest tak neifartownie, ze jak sie chce robic w jakiejs branzy
                        to sie rozwaza jej plusy i minusy, decyduje czy plusy sa na tyle duze ze
                        niweluja minusy (np. mniejsza kasa, ale wieksza satysfakcja) i sie w to wchodzi
                        albo nie. Mozna sobei na przyklad zalozyc ze chce sie byc sprzataczka bo sie ten
                        zawod kocha i zarabiac dziesiec tysiecy na reke miesiecznei plus sluzbowa
                        limuzyne, ytlko troche trudno by bylo do tego przekonac spoleczenstwo, ktore za
                        ta kase se posprzata samo. Wiec trzeba wybierac - albo zawod sprzataczki z
                        mneijsym uposazeniem, albo zawod z limuzyna i dochodem, ale jakis inny, na
                        przyklad prezes zarzadu.
                        Tak samo jest z prostytucja, ma swoje plusy (niepotrzebne wyksztalcenie, szybka
                        kasa) i minusy (paskudna pozycja w spoleczenstwie, spore ryzyko). Zwracam uwage
                        ze ta kasa jest rekompensata za ta pozycje i ryzyko. Albo sie bierze w pakiecie
                        co jest, albo sie nei bierze nic.
                        • ggigus no i co złego w zawodzie o dużym ryzyku, że ktoś 07.08.07, 00:15
                          chce go wykonywać?
                          czym czujesz się uprawniona, by tego zabronić?
                          • lolyta Re: no i co złego w zawodzie o dużym ryzyku, że k 07.08.07, 00:26
                            a czy ja pisze ze to cos zlego?
                            i ze ja chce zabraniac?
                            nei, ja pisze, ze ryzyko (rowniez ryzyko zwiazane ze spadkeim pozycji
                            spolecznej) jest jedna z przyczyn dla ktorych sie tam robi stosunkowo duza kase.

                            Z innej beczki, zazwyczaj jest tak w systemach socjalnych, ze jak ktos chce
                            pomoc od panstwa, to musi wykazac, ze sie staral podjac prace i mu nei wyszlo.
                            Jesli prostytucja bedzi elegalna i kobieta jakas, tfu, bigoteryjna, nei przyjmie
                            jak najbardziej legalnej oferty dochodowej pracy w burdelu, to straci prawo do
                            swiadczen. Chcialabys, zeby to spotkalo twoja corke, gdybys ja miala?
                            • ggigus duza kasa? nie sadze 07.08.07, 00:29
                              wiele prostytutek nie zarabia kokosow
                              moze jakies call girl z LA... to tak

                              tego, o czym piszesz, bym nie chciala
                              a pisalam kiedys o przymusie do zawodu?
                              nie, zawse podkreslalam dobrowolnosc

                              po co takie idiotyczne argumenty z twojej strony, popluczyny po wiadomosci z
                              Niemiec, w dodatku falszywej
                              • lolyta Re: duza kasa? nie sadze 07.08.07, 00:48
                                > a pisalam kiedys o przymusie do zawodu?

                                nie, bo uparcie starasz sie nie widziec tego, ze jest spora grupa kobiet
                                przymuszana, no to jak masz o tym pisac? I tego, ze jest spora grupa osob ktora
                                czerpie z tego korzysci wiec na pewno nie dopusci do calkowitej legalizacji -
                                nawet, jesli czesc kobiet bedzie legalna, oni beda przymuszac kobiety, tylko
                                placic im mniej, zeby przebic cena te legalne.
                                • ggigus moment, lolyto, nie wiem z kim Ty dykusujesz, 07.08.07, 00:54
                                  ale chyba nie ze mna!
                                  to smieszne pisac, ze nie widze przymuszanych kobiet
                                  w tym watku bylo nawet o tym
                                  jesli nonstop podkreslam doborowolnosc zawodu, to JAK MYSLISZ, dlaczego to robie?
                                  o tym ze istnieje lobby zainteresowane nielegalnoscia, tez wiem


                                  doscy tego, lolyto
                                  albo dykustujesz ze mna i czytasz to, co pisze i wiesz, co mysle
                                  na dyskusje na zasadzie: czego ja nie mysle, nie pisze, nie mowie i nie
                                  chcialabym jak to robimy pare postow, nie mam ochoty
                                  to bez sensu
                                  papapa
                                  • lolyta A! six-a! widzialas? 07.08.07, 02:47
                                    > papapa

                                    tym razem sobie nie zasluzylas, mimo ze sie staralas, a ja tak! :>
                                    • dzioucha_z_lasu Re: A! six-a! widzialas? 07.08.07, 09:11
                                      Ale Six-a jest złośliwa i pisze ad personam, to prawie tak dobre jak
                                      papapa :D

                                      ------------------
                                      "Bo cukier rafinowany to cukier STĘŻONY!" by ggigus
                                      :-D
                                      • lolyta Re: A! six-a! widzialas? 07.08.07, 14:26
                                        no tak, ale prawie kazdy nie umie dyskutowac, jest zlosliwy i pisze ad personam,
                                        z tym sie mozna powtarzac, a papapa jest zazwyczaj jedno na caly wont, to taka
                                        wisienka na czubeczku :))))
                    • ggigus ps ggigus oznaza kobiete, wiec nie odmieniaj mnie 06.08.07, 22:03
                      pprzez nadawanie mi meskich koncowek
                      O tym TEZ kiedys sobie milo rozmawialysmy, wtedy bylas malutkim i milutkim
                      tiggerifickiem
                      • six_a Re: a ja tam wiem, co akurat oznacza :) 06.08.07, 23:43
                        nie chcesz męskiej końcówki?
                        dziwne, dziwne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka