Dodaj do ulubionych

Skutki zdrady cz.1

25.08.07, 23:52
Agnieszka Sztyler

Niewierne
art. z "Twojego Stylu" nr9/2007

Zdrada uzależnia. Jest jak zjedzenie czekolady. Zjesz, jest miło, więc
otierasz kolejną tabliczkę. (...)
Zdradzi, by kogoś zranić, to byłoby podłe. Ja robię to dla przyjemności. (...)
Zdradzałam, zdradzam i będę zdradzać. (...)
Miłości nie należy mylić z seksem.

- Obudziłam się naga, wtulona w Andrzeja. Myślałam, że oszaleję. W pierwszym
odruchu chciałam pobiec do telefonu, zadzwonić do

męża i rozpłakać się, powiedzieć mu, co się stało. Ubrałam się, wyszłam,
wyjęłam komórkę. "Przyjedź, choć na jeden dzień! Nie

daję rady" - mężowi powiedziałam tylko tyle. Wziął dzień urlopu, kilka godzin
później wsiadł do samolotu w Manchesterze. ieczorem

był w Polsce - wspomina Anka. Darek, jej mąż, od pół roku pracuje w Anglii. 24
godziny wcześniej, dobrze po północy Anka

chwiejnym krokiem wysiada z taksówki. Wciska kod domofonu. U kolegi z biura
jeszcze trwa impreza, urodziła mu się córka. "A ty

kiedy?" - pyta Ankę uszczęśliwiony. "Jak mąż skońzy kontrakt" - mówi. Tak
naprawdę jeszcze nie chce dziecka. Chyłkiem wymyka

się z imprezy. Przed dzrwiami mieszkania wkłada rękę do torebki, ale nie
znajduje kluczy. Wysypuje zawartość na wycieraczkę.

"Mogę jakoś pomóc?" - Andrzej, sąsiad, wychyla głowę zza drzwi. "Zgubiłam
klucze w taksówce, torebka spadła na podłoge..." "To

chodź do mnie. Przeczekasz do rana" słyszy. Andrzej, od roku sąsiad Anki i
Darka. Wysoki blondyn, rozwiedziony, mieszka sam.

ZCasem odwiedza go syn. "Proszę opiekuj sie Dorotą*" - Darek prosi Andrzeja,
wyjeżdżając do Anglii. "To porządny chłop" - mówi

o nim. andrzej jest uczynny. Pomaga im w remoncie i z Darkiem taszczy wersalkę
do ich mieszkania. "Zrobisz mi kawę? Zaraz

zasnę - mówi Anka, pokładając się na sofie Andrzeja. - Chyba jestem pijana" -
Anka nie radzi sobie z rozpięciem paska złotych

sandałków. "Pomogę ci " - słyszy. - Robił to tak delikatnie. Potem zaczął
gładzić moją łydkę. "Przestań, proszę" - powiedziaąłm. "O o

prosisz?" - wyszeptał. Nie potrafiłam się oprzeć - mówi Anka. Nazajutrz wita
Darka na Okęciu. - Kochaliśmy się tej nocy jak szaleni.

Chciałam to zrobić jeszcze raz i jeszcze raz. Tak jakby każdy kolejny miał
coraz mocniej zatrzeć zdradę. Zetrzeć, wymazać jak

gumką- tłumaczy. Przynajmniej mam pewnośc, że żyjesz w celibacie" - żartuje
Darek i przykłada jej dłoń do swojego policzka, a

potem caałuje w rękę. - Odwróciłam wzrok, bałam się, że pozna, że coś jest nie
tak. Włączyłam telewizor, by nie rozmawiać.

Trafiłam na środek jakiegoś nudnego filmu o policjantach. Po kilku minutah
sena, w której mężczyzna zwierza się kumplowi, że

zdradza go żona - opowiada Anka. "Chyba bym tego nie przeżył. Nie mogłabyś,
prawda?" - pyta Darek. "O czym ty mówisz? Jasne,

że nie" - odpowiada Anka.
Nazajutrz Darek leci do Manchesteru. "Już tęsknię" - dzwoni z lotniska. Za
chwilę dźwięk domofonu. "Kwiaty dla pani" - słyszy Anka.

"Darek to wariat, zdążył zamówić przez internet" - myśli. "Kocham cię już 147.
dzień, od dnia, w którym tu zamieszkałem" - czyta

na bileciku. Potem telefon. "Wpadnę za pół godziny. Przyniosę wino i sushi" -
to Andrzej. "Nie przychodź" - odkłada słuchawkę. Za

chcwilę kolejny telefon. - "A co to za rzucanie słuchaweczką? Myślisz że po
zabawie się pozbędziesz?" - usłyszałam. "Proszę cię, daj

mi spokój. Chcę zapomnieć o tym, co zrobiliśmy, rozumiesz?" - rozpłakałam się.
"Jakoś nie mogę zapomnieć, niezła byłaś. Chyba

pogratuluję twojemu mężowi". "Nie zrobisz tego. Zresztą nie uwierzy". "No
chyba że opowwiem mu o pieprzyku na udzie".

Struchlałam. Mam pieprzyk na udzie, prawie w pachwwinie - opowiada Anka.Nie
otwiera drzwi. Przestaje odbierać telefony. Dwa

tygodnie później, gdy wychodzi rano do pracy, maa mdłości. "Jakbym była w
ciąży. No ale na szczęście nie ejstem" - myśli. yjmuje

z torebki rozpoczęte opaakowanie tabletek. Liczy. "Uff" - oddycha z ulgą. Mija
kolejny tydzień. Miesiączka opóźnia się. "Wszystko

przez te nerwy" - myśli. Po trzech dniach kupuje test ciążowy. O siódmej rano
dzwoni budzik. - Wpatrywałam się w miejsce, gdzie

iała pojawić się kreseczka. Pasek zaczął różowieć, aż zrobił się purpurowy.
:Usunę" - pomyślałam w pierwszej chwili ja, zagorzała

przeciwniczka aborcji! - wspomina. "A jeśli to dziecko Darka? Zabiję nasze
dziecko. Nie mogę. Nie zrobię tego" - myśli przerażona.

Wieczorem wysyła mężowi SMS-a: "Jestem w ciąży". On dzwoni natychmiast.
"Cudownie, to cudownie, kochna... Jak się czujesz,

dobrze?Kocham cię, jestem taki szczęśliwy" - powiada. - Boję się. Jeśli
dziecko będzie podobne do naszego sąsiada, nie będzie

wątpliwości; mój mąż to niski brunet. Powinnam zrobić badania genetyczne. Ale
boję się. Bo jeśli się okaże, że ojcem dzieka nie jest

mój mąż... Zawsze uważałam, że nawet dziecko adoptowane jako niemowlak ma
prawo wiedzieć, kim są biologiczni rodzice... -

opowiada Anka. Już wie, że urodzi. Planuje preproadzkę do innej dzielnicy.
Cjce ucuec, zanim Andrzej zauważy ciążę. "Zmieńmy

mieszkanie. Nie będę znosić wózka z czwartego piętra" - mówi mężowi. W ich
bloku nie ma windy. Anka znajduje mieszkanie w

gorszej dzielnicy, ale daleko od Andrzeja. "Aneczka, w internecie trafiłem
mieszkanie na naszej ulicy. Tuż obok, sąsiedni blok. I to

parter!" - cieszy się Darek. Anka milczy. - Zatkało mnie. Mam nadzieję, że
ktoś kupi ten cholerny parter w sąsiednim bloku - mówi.

- Bo jeśli nie? Wariuję na myśl, że Andrzej zorientuje się, że jestem w ciąży,
że powie mojemu mężowi o wszystkim. Nie wiem, co

wtedy zrobię. Czy przyznam się, czy będę szła w zaparte? Kusi mnie, żeby
powiedzieć mężowi o zdradzie. Ale to chyba

zrujnowałoby nasze małżęństwo. On tak cieszy się z dziecka, całuje mnie po
brzuchu. Mam łzy w oczach, on myśli, że ze

wzruszenia. - opowiada Anka. - Czasem budzę się i wpierwszej chwili myślę, że
nie ejstem w ciąży, że to tylko zły sen. A po chwili

modlę się, proszę Boga, by dziecko było podobne do moejgo męża. Ale coraz
częściej marzę, że ono umiera przy porodzie. A ja

razem z nim.

(...)

Kobiety zdradzają dziś coraz częściej. A Polki są bardziej niewierne niż
mieszkanki Europy Zachodniej. Socjologowie mówią, że ta

tendencja się nie zmieni, przeciwnie, coraz więcej będzie zdradzających
kobiet, odchodzących żon i mężczyzn pozostawionych z

dziećmi.

(...)

A mąż? Chyba nic nie zauważa. Wyrzuty sumienia zagłuszam myślami, że sam jest
sobie winien. Albo że tak lepeij dla niego, no nie

nękam go czułośią, której nie chce.
Obserwuj wątek
    • afganka72 Skutki zdrady cz.2 25.08.07, 23:53
      Ewa Awdziejczyk, "Twój Styl":
      Czy zdrada może mieć pozytywne skutki? Czy zawsze jest zła? O ocenę kobiecej
      zdrady spierają się kobiety psychologowie.

      Zdrada zawsze pozostawia ślad. (...) Romans to igranie z ogniem. (...) Rodzina,
      w której nie panuje szczerość, staje się

      dysfunkcyjna. (...) Bycie w związku wymaga charakteru. / Ewa Wojdyłło, psycholog
      i psychoterapeutka/

      (...)
      W romansie dajemy czas sobie i swoim uczuciom. Ja zaczynam znów być dlasiebie
      ważniejsza, Ja przeżywam, Ja tęsknię, Ja

      marzę,Ja sobie wyobrażam, Ja się wstydzę, Ja bym chciała, Ja się waham, Ja się
      zastanawiam. Jestem z powrotem Ja. (...)
      Kiedy kobieta zyskuje trochę więcej swobody, stabilizacji, pieniędzy, ma trochę
      większe dzieci, w jej głowie pojawia się myśl: "I to

      już wszystko? Chcę więcej!". I zaczyna wysyłać sygnał "jestem gotowa", który
      szybko wychwytują mężczyźni. Gotowośc łączy się z

      przeświadczeniem kobiety, że potrafi unieśc to nowe przeżycie. To bardzo ważne
      poczucie.Seksualność kobiety rozwija się z

      wiekiem, dojrzała staje się niezwykle atrakcyjna, zwłaszcza dla młodych
      mężczyzn. Jest interesująca, więcej rozumie, mniej się

      denerwuje drobiazgami, jest bardziej tolerancyjna. Z taką kobietą można
      rozmawiać, przeżywać, kochać się w sposób znacznie

      ciekawszy niż z niedoświadczoną. Z romansu z młodszym mężczyzną dojrzała kobieta
      może wynieśc bardzo dużo, bo w takim

      związku to ona rozdaje karty. (...) I mąż zaczyna się zastanawiać, co zrobić:
      czy się obrazić i odejśc, czy o nią zawalczyć. Tak

      zdarza się często. Im ludzie mocniej ze sob zżyci, im bardziej w środku
      różnorodni, tym większą mają szansę, że się na nowo sobą

      zafascynują. I teraz to oni będą mieli romans. / Zdrada może uratować związek,
      Katarzyna Miller, psycholog i psychoterapeutka/

      O przyczynach i skutkach kobiecej niewierności mówi seksuolog, profesor Zbigniew
      Lew - Starowicz

      Marta Bednarska,"Twój Styl": Dlaczego aż co piąta z ans zdradza?
      Z. Lew - Starowicz: Typowe przyczyny to odwet za zdradę partnera. Uciekamy w
      ramiona innego mężczyzny, myśląc: "Ja też

      potrafię". Często z potrzeby dowartościowania się, chęci okazania wdzięczności,
      np. za długotrwałą adorację. Czasem jest to

      potrzeba przeżycia orgazmu, którego kobieta nie ma ze stałym partnerem. Lub
      pragnienie przygody. Zdrada pomaga czasem też

      coś w życiu załatwić: awans, podwyżkę. Mężczyzna nie ma tu takiego pola manewru.
      Kobiety coraz częściej koncentrują się na

      fizycznym zaspokojeniu. Ale nadal zdarzają się romanse typu harlequin - kobieta
      ma niezaspokojone potrzeby czułości, miłości. Jej

      mąż jest prozaiczny, siedzi przed telewizorem w rozciągniętym dresie. Więc ona
      marzy, fantazjuje, nawiązuje roamns, idealizuje

      kochanka. Dlatego takie związki z reguły kończą się porażką.
      TS: Czy kobiety zawsze angażują się emocjonalnie?
      ZLS: Na pewno częściej niż mężczyźni wkładają w taki związek serce, tak pokazują
      staystyki. Ale kobieta jest też zdolna uprawiać

      seks bez jakiegokolwiek zaangażowania, czego dowodem są przygodne związki, np.
      podczas podróży służbowych. To oczywiście

      dotyczy tylko pewnej grupy kobiet. Inne wciąż są przywiązane do tradycji,
      religii. Dla nich mąż to mąż. To znim, a nie z

      kochankiem, spędzją na przykład święta.
      (...)
      TS: Zdarza się, że zdrada wpływa pozytywnie na związek?
      ZLS: Najczęściej przynosi tylko cierpienie. Ale zdarza się, że kobieta, która ma
      kochanka, przenosi dośiadczenia seksualne z

      romansu do małżeńskiej sypialni. To może mieć pozytywny wpływ.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka