Dodaj do ulubionych

Małe pożyczki dla dużych dziewczynek

29.09.07, 09:21
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4515904.html
ciekawe, kiedy ktoś genialny wpadnie na wydrukowanie różowych
banknotów specjalnie dla kobiet?

jako tako rozumiem jeszcze tendencje w stylu: komórka dla kobiety,
musowo różowa i z dzwonkiem marsza mendelsohna, laptop w kwiatki,
mysz w kształcie barbie itakdalej

ale produkty finansowe i to jeszcze dla "dużych dziewczynek"???
jakaś ofensywa upupiania chyba panuje.
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 29.09.07, 10:03
      Przeciez to kapitalizm jest - sprzedaje sie to, co kupuja. Pieniadze
      mozna zarobic na niepelnosprawnych dzieciach ('za kazde kupione
      opakowanie proszku, producent przekaze grosz na fundusz
      charytatywny'), na twoich wlasnych rodzicach (reklama z synem i
      staruszkiem w szpitalu, ktory umiera, bo syn do niego nie dzwonil, a
      potem okazuje sie, ze jednak nie umiera i syn moze dzwonic), to
      dlaczego i nie na kobiecej tozsamosci/feminizmie/łotewer? Nie ma
      zadnych swietosci, zdrowego rozsadku czy zwyczajnie - dobrego smaku.
      Wczoraj widzialam reklame samochodu w kwiatki. 'Mozna sobie wybrac
      dowolny kolor i jeden z kwiatowych, delikatnych wzorow' zachwalala
      pani zalety auta. Tzn lista zalet auta dla kobiet wlasnie na tym wg
      niej sie zaczynala i konczyla.

      A jesli chodzi o forme tych dzialan to niestety - zapewne tak im
      wyszlo w badaniach i grupach focusowych. Inna sprawa, ze reklamy nie
      tylko czerpia inspiracje z rzeczywistosci, ale niestety - tez ja
      ksztaltuja. Takie troche zamkniete kolo obłędu.
      • piekielnica1 Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 29.09.07, 11:47
        > Inna sprawa, ze reklamy nie
        > tylko czerpia inspiracje z rzeczywistosci, ale niestety - tez ja
        > ksztaltuja. Takie troche zamkniete kolo obłędu.

        I czesto same kobiety protestuja, gdy ktos (np Sroda) rozpoczyna
        kampanie sprzeciwu.
        • johnny-kalesony Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 29.09.07, 12:15
          Co tylko potwierdza powszechne przeczucie o tym, do jakiego stopnia obecny
          feminizm potrafi być antykoleżankowy.


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • kochanica-francuza Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 29.09.07, 17:31
            johnny-kalesony napisał:

            > Co tylko potwierdza powszechne przeczucie o tym, do jakiego stopnia obecny
            > feminizm potrafi być antykoleżankowy.

            Kaleson bredzi jak zwykle. Mówiłam, nie pić bimbru!
          • piekielnica1 Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 30.09.07, 22:25
            > feminizm potrafi być antykoleżankowy.

            to nie feministki protestuja, tylko ''prawdziwe'' kobiety zlozone w
            100%, wylacznie z hormonow, piersi, posladkow i ew dlugich nog, z
            aparatem myslacym absolutnie zredukowanym.
      • six_a Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 29.09.07, 14:03
        mi nie chodzi o to, co się sprzedaje, tylko jak się sprzedaje.
        założę się, że w krajach muzułmańskich (jak piszą w artykule), nikt
        nie mówi o kobietach "duże dziewczynki"
        to jest moda zachodnia, gdzie kobiety są już tak wyemancypowane, że
        trzeba je sprowadzić choćby werbalnie do roli niekumatej
        dziewczynki. A że kłóci się to z badaniami, wg których w wielu
        związkach to kobieta zarządza kasą, czyli kłóci się ze zdrowym
        rozsądkiem - to jakoś nikogo nie rusza.

        Ciekawa jestem, do kogo przemówi reklama z dużymi dziewczynkami, w
        sumie dość deprecjonująca kobiety, które mają kasę i chciałyby ją
        powierzyć bankowi albo pożyczyć (duża dziewczynka, ale pożyczka
        mała, bo dziewczynka dużej pożyczki nie odda??), mnie by raczej
        zniechęciła, podobnie jak samochodziki z białym daszkiem, lóziowe
        komórki z programem do do malowania ust i laptop przypominający
        zabawkę dla pięciolatka.

        no i nie wyobrażam sobie podobnej reklamy z targetem męskim.
        • lolyta Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 29.09.07, 17:50
          six_a napisała:

          > mi nie chodzi o to, co się sprzedaje, tylko jak się sprzedaje.

          Oh well. Kiedys tu, na tym form jedna dama IT zapraszala do udzialu w
          warsztatach linuxa dla kobiet czy czyms w ten desen
          • six_a Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 29.09.07, 18:01
            hmm.
            cokolwiek "dla kobiet" brzmi lepiej niż "dla dużych dziewczynek"
            warsztaty linuxa dla kobiet rozumiem tak, że forma szkolenia jest
            dopasowana do kobiet (w jakiś tam sposób, nie wiem po co, ale niech
            sobie będzie), a nie sam linux czy późniejsze używanie linuxa np. w
            pracy.

            a tu już w fazie wabienia jesteś traktowana jak za przeproszeniem
            niedorozwój finansowy, dają Ci malutką pożyczkę (produkt specjalnie
            dopasowany do dużej dziewczynki) i pewnie spłacasz ekstra duże
            odsetki, dla dużej dziewczynki-frajerki.

            a rozmiary zdziwka rosną u mnie z każdym dniem:)
            • stephen_s Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 29.09.07, 19:16
              > a tu już w fazie wabienia jesteś traktowana jak za przeproszeniem
              > niedorozwój finansowy, dają Ci malutką pożyczkę (produkt specjalnie
              > dopasowany do dużej dziewczynki) i pewnie spłacasz ekstra duże
              > odsetki, dla dużej dziewczynki-frajerki.

              Ale za to umowę podpiszesz pewnie na papierze w kwiatuszki! :)))))
              • six_a Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 29.09.07, 23:26
                niestety nie, umowę podpisałabym normalnie jak wszyscy, ale z dużym
                poczuciem niesmaku.
            • lolyta Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 30.09.07, 00:51
              > cokolwiek "dla kobiet" brzmi lepiej niż "dla dużych dziewczynek"

              wmordejeza, to ja jakso te duze dziewczynki przeoczylam
        • 3.14-czy-klak Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 29.09.07, 19:12
          w krajach arabskich sa rózowe pieniądze he he he:)))))))))))))))))))
          • six_a Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 29.09.07, 20:17
            ale tam nie łażą po ulicach tipsiaste barbiszony, jakaś równowaga w
            przyrodzie musi być.
            • 3.14-czy-klak Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 01.10.07, 08:55
              równowaga jest taka ze i faceci biora te różowe pieniądze do reki:)
          • pavvka Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 01.10.07, 12:13
            Przecież 20 PLN jest różowe (chociaż z wizerunkiem wąsatego faceta).
            • 3.14-czy-klak Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 01.10.07, 12:16
              a w krajach arabskich tez maja peeleny?
              • pavvka Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 01.10.07, 12:18
                To Ty jesteś podobno obeznany z krajami arabskimi, więc sam powiedz.
                • 3.14-czy-klak Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 01.10.07, 12:29
                  ale Ty piszesz w temacie, to moze cos sie zmieniło?
        • johnny-kalesony Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 29.09.07, 21:41
          six_a napisała:

          > no i nie wyobrażam sobie podobnej reklamy z targetem męskim.

          A reklama Citroena C4 z samochodem, który przekształca się w dużego
          robota-cyborga? Jak nic odwołuje się do chłopięcych zabawek: żołnierzy J.I. Joe
          albo robotów-zabawek z czasów wczasnoszkolnych.
          Reklamy potwierdzają tyko prawdę, ponieważ mają zadanie sprzedawać produkty w
          sposób utylitarny. Kobiety są Wenusjankami, a mężczyźni - Marsjanami. Gdyby
          prawda była inna, reklamy również podążyłyby jej śladem.


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • six_a Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 29.09.07, 23:12
            a mi akurat nie kojarzyła się z zabawkami tylko z sci-fi a la
            terminator.
            widocznie dlatego, że lata wczesnoszkolne wypadły mi w klockach lego
            a nie transformersach.

            no ale chyba bankowość dotychczas nie była kojarzone z piaskownicą i
            ogólnym infantylizmem, więc nie można powiedzieć, że ta reklama
            odwzorowuje rzeczywistość, w tym wypadku nadkreatywni reklamiarze
            naginają mocno tę rzeczywistość?
        • bene_gesserit Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 29.09.07, 21:47
          six_a napisała:

          > mi nie chodzi o to, co się sprzedaje, tylko jak się sprzedaje.
          > założę się, że w krajach muzułmańskich (jak piszą w artykule),
          nikt
          > nie mówi o kobietach "duże dziewczynki"
          > to jest moda zachodnia, gdzie kobiety są już tak wyemancypowane,
          że
          > trzeba je sprowadzić choćby werbalnie do roli niekumatej
          > dziewczynki. A że kłóci się to z badaniami, wg których w wielu
          > związkach to kobieta zarządza kasą, czyli kłóci się ze zdrowym
          > rozsądkiem - to jakoś nikogo nie rusza.

          Ale dlaczego mialoby ruszac?
          'Duza dziewczynka' najwyrazniej jest nosnym haslem - zapewne
          odwoluje sie do nieodpowiedzialnej i rozwydrzonej czesci doroslej
          kobiety, ktora wcale nie chce byc zawsze odpowiedzialna i dorosla.
          Noi - 'dziewczynka' brzmi w dzisiejszych czasach fetyszyzowania
          mlodosci bardzo dumnie. Pewnie marketingowcom wyszlo w badanich, ze
          kredyt ma sie kojarzyc z dobra zabawa, beztroska, kierowaniem
          impulsem. Haslo w sam raz. Dlaczego reklamiarze mieliby byc wrazliwi
          na skutki spoleczne tego typu szafowania slowami? Im chodzi o to,
          zeby wzrosla sprzedaz. Jesli sie komu nie podoba to haslo, moze za
          nie nie placic czyli nie korzystac z produktow tego banku. I to w
          zasadzie wszystko, co moze zrobic.

          > Ciekawa jestem, do kogo przemówi reklama z dużymi dziewczynkami, w
          > sumie dość deprecjonująca kobiety, które mają kasę i chciałyby ją
          > powierzyć bankowi albo pożyczyć (duża dziewczynka, ale pożyczka
          > mała, bo dziewczynka dużej pożyczki nie odda??), mnie by raczej
          > zniechęciła, podobnie jak samochodziki z białym daszkiem, lóziowe
          > komórki z programem do do malowania ust i laptop przypominający
          > zabawkę dla pięciolatka.

          A teraz sixa - powiedz z reka na sercu, ze jestes przecietna
          obywatelką tego łez padołu. Ciebie zniecheca, mnie wkurza, turbo
          uwaza ja za zenujaca. A produkt sie sprzedaje, wiec kogo obchodzi
          twoje wyczucie dobrego smaku?

          > no i nie wyobrażam sobie podobnej reklamy z targetem męskim.

          Mysle ze coraz wiecej reklam odwoluje sie do meskiego poczucia
          nieodpowiedzialnosci i infantylizmu. To dotyczy co prawda pokolenia
          18-25, ale istnieje mozliwosc, ze wychowani (min przez takie
          reklamy), beda jeszcze wdziecznym obiektem zachet kupna w tym tonie
          do końca życia.
    • turbomini Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 29.09.07, 12:30
      Doszli widocznie do wniosku, że kobieta, wiecie, dobry target, nie.
      Przewrotne jest to zaufanie do kobiet, zważywszy, że stereotyp
      kobiety, to raczej: rozrzutna (choć to się może i nawet nie kłóci),
      niesolidna, nieprzedsiębiorcza, biedna, chytra, kombinatorka.
    • 3.14-czy-klak Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 29.09.07, 19:14
      chcesz przez to powiedzieć ze różowy papier toaletowy jest tylko dla
      kobiet? a niebieski dla facetów?
      a biały ? dla kogo jest qrd biały? i zielony -dla biznesmenów?
      • six_a Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 29.09.07, 20:19
        a żółty?
        :)
        • johnny-kalesony Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 29.09.07, 21:21
          Dla mnie?


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • six_a Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 29.09.07, 23:15
            nooo, nie wiem, podkreśla bladość cery ;)
        • 3.14-czy-klak Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 30.09.07, 20:18
          żólty jest dla oszczędnych:)podobnie jak brązowy:)
    • bursztynowe Do kogo te pretensje???? 29.09.07, 20:00
      W działach marketingu, w firmach kreatywnych itp. pracuje cała masa kobiet,
      bynajmniej nie mniejszość. I tak na logikę, kobiecie łatwiej trafić "z
      przekazem" (czytaj wykreować marketing-mix) do babskiej grupy fokusowej, niż
      wstrętnemu samcowi, z definicji nie rozumiejącego żeńskiego odbiorcy. Zatem, kim
      są owi geniusze od samochodów w kwiatki i różowych kart kredytowych?


      • six_a Re: Do marketingowego chama 29.09.07, 20:16
        płci dowolnej, choć szczerze wątpię, by nad tym hasłem pracowały
        akurat kobiety. s
        ą dziedziny, gdzie "duża dziewczynka" pasuje: jakaś moda, nie wiem
        poradniki z cyklu: jak dorosnąć bezboleśnie czy agencje tow.: duże
        dziewczynki w minióweczkach czekają na tatusia.

        do finansów to pasuje jak pięść do oka i sugeruje niepoważne
        traktowanie. jak reklamują mercedesa, to też nie piszą: duże autko
        dla dużego wacusia.

        przy reklamie samochodu w kwiatki nie masz hasła: dla dziewczynek z
        piaskownicy, tylko podkreślanie, że jakieś tam cechy tego samochodu
        mają przemawiać właśnie do kobiet.
        nie ma w tym chamstwa i umniejszania, jak w haśle "mała pożyczka dla
        dużych dziewczynek"

        o to tylko mi chodziło, a nie o kapitalizm i marekting razem wzięte.
        • kochanica-francuza Re: Do marketingowego chama 29.09.07, 20:38
          czy agencje tow.: duże
          > dziewczynki w minióweczkach czekają na tatusia.

          eee, to dla pedofili...
          • six_a Re: Do marketingowego chama 29.09.07, 23:14
            nieno, em jak marilyn wzdychająca do jakiegoś tam daddy, nie jest
            dla pedofili
            stanowczo :)
        • johnny-kalesony Re: Do marketingowego chama 29.09.07, 21:25
          six_a napisała:

          > duże
          > dziewczynki w minióweczkach czekają na tatusia.

          O! I to jest właściwa koncepcja, odpowiednie rozwiązanie, które należy rozwijać
          i kontynuować.


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • six_a Re: Do marketingowego chama 29.09.07, 22:31
            jak rozwinąć minióweczkę, to chyba maksi wyjdzie?
        • bene_gesserit Re: Do marketingowego chama 29.09.07, 21:59
          six_a napisała:

          > o to tylko mi chodziło, a nie o kapitalizm i marekting razem
          wzięte.

          Mozna wyrazic swoje najszczersze oburzenie, mozna sie zzymac na
          ludzka glupote, mozna obrazac na rzeczywistosc. I generalnie to
          wszystko, co mozna zrobic. Zrozumienie przyczyn troche koi lekko
          zszargane nerwy. Daje chociaz iluzje kontroli.
          • six_a Re: Do marketingowego chama 29.09.07, 23:23
            no, już nie wiem, bo im dłużej nad hasłem myślę, tym bardziej
            perfidne mi się wydaje.
            trochę jak w tym wątku z artykułem o testach dla kierowców, że
            że wielu kobietom wydaje się, że są gorszymi kierowcami, a na teście
            wypadają dużo lepiej, niż przypuszczały.

            i to hasło to jest takie odwołanie się do małej, nieporadnej
            dziewczynki i powiedzenie jej, żeby się nie bała, że jest już duża,
            ale (jednak) nadal dziewczynka, żaden tam klient dla banku.

            hasło pewnie hula po stanach, mam nadzieję, że w pl nie zagości, bo
            jak słowo daję, że zrezygnuję z usług.
            • evita_duarte Nie hula pociesze cie 30.09.07, 01:09
              pierwszy raz o tym slysze
              • lolyta Re: Nie hula pociesze cie 30.09.07, 01:17
                ja tez, w ogole nie wiedziala, ze to po ameryce ma hulac.
                • evita_duarte Re: Nie hula pociesze cie 01.10.07, 16:25
                  lolyta napisała:

                  > ja tez, w ogole nie wiedziala, ze to po ameryce ma hulac.
                  >

                  Czesto gesto spotykam sie z tym, ze w Polsce robi sie wielkie halo z czegos o
                  czym tutaj nikt nawet nie slyszal :)
        • lolyta Re: Do marketingowego chama 30.09.07, 01:02
          do finansów to pasuje jak pięść do oka i sugeruje niepoważne
          traktowanie. jak reklamują mercedesa, to też nie piszą: duże autko
          dla dużego wacusia.

          wiesz co, mozliwe, ze oni chcieli skusic ta grupe klientek, ktora zawsze do
          produktow bankowych, opisywanych okrutna nowomowa podchodzila jak pies do jeza i
          zwalala radoscie obowiazek dilowania z tym na mezow (a ze kiedys robilam w
          promocjach bankowych produktow to zaprawde powiadam, ze plody umyslow powstajace
          w efekcie nieustajacej walki departamentow Promocji z Departamentami Marketingu
          to zazwyczaj okrutne kurioza). Aczkolwiek pomiedzy hermetyczna bankowa grypsera
          dla pojebow i pedofilsko-infantylnym imydzem jest cale spektrum mozliwosci,
          ktore mozna bylo tu wykorzystac.
          • gotlama Re: Do marketingowego chama 30.09.07, 23:11
            Mój "opiekun bankowy" (pan) po paru delikatnieironicznych uśmieszkach w
            odpowiedzi na "nowomowę" i "nowozagrywki" zaczął rozmawiać jak człowiek, czyli
            konkretnie.
            Bo ja nie wzburzam się na "produkt" itp., natomiast zawsze dostaję drgawek
            słysząc o "niepowtarzalnej okazji" i nie mogę się powstrzymać od komentarza, że
            to chyba okazja dla kredytodawcy.
            A teraz odrzucając "naciągmowę" i skupiając się na problemach z przekazem
            informacji:
            Niestety KAŻDA dziedzina ma specyficzną SWOJOMOWĘ!!!!
            Tylko,że :

            -Rozsądny człowiek,chcąc kogoś zachęcić, stara się wytłumaczyć osobie "spoza
            branży" zawiłości swej działalności za pomocą pojęć ogólnie znanych, bądź o ile
            coś wie na temat dziedziny w której specjalizuje się rozmówca - za pomocą pojęć
            wspólnych.

            -Bubek popisuje sie hermetycznością słownictwa swej branży i liczy na olśnienie
            rozmówcy.

            -Niepoprawny optymista liczy,że rozmówcy są minimum na tym poziomie
            intelektualnym i "znajomości sedna sprawy" więc się nie hamuje.

          • bri Re: Do marketingowego chama 01.10.07, 12:47
            > do finansów to pasuje jak pięść do oka i sugeruje niepoważne
            > traktowanie. jak reklamują mercedesa, to też nie piszą: duże autko
            > dla dużego wacusia.

            Nie. Za to mówią: "Nie musisz już nic udowadniać". Co za ulga, dla
            kogoś, kto całe życie czuł się do tego zmuszony ;)
      • lolyta Re: Do kogo te pretensje???? 30.09.07, 00:55
        > W działach marketingu, w firmach kreatywnych itp. pracuje cała masa kobiet,
        > bynajmniej nie mniejszość.

        Ale ich szefami albo szefami dzialu marketingu u klienta sa faceci.
    • bitch.with.a.brain Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 30.09.07, 20:22
      Najwyraźniej do kobiet te przekazy trafiają.Chociaż nie bardzo rozumiem ideę
      dzielenia usług finansowych na męskie i kobiece.W końcu obie grupy posługują się
      takimi samymi pieniędzmi.
      • johnny-kalesony Momiento ... 30.09.07, 22:49
        Swego czasu pojawił się postulat utworzenia firmy taksówkowej tylko dla kobiet
        (Zapewne do drzwi takiej taksówki byłaby przytwierdzona plakietka "Nur fur
        Frauen"). Projekt ochoczo poparły feministki. To dziwne - firma taksówkowa dla
        kobiet jest dopuszczalna, a usługi finansowe już nie?


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • bitch.with.a.brain Re: Momiento ... 01.10.07, 21:35
          A czy ja gdzieś napisałam,ze to powinno być zabronione?Po prostu do mnie nie
          przemawiają takie kobiece produkty.Chyba,że chodzi o tampony.
          Nigdzie nie napisałam,że usługi dla kobiet są niedopuszczalne.
      • gotlama Re: Duże pieniądze dla małych dziewczynek 30.09.07, 23:52
        Przewinął się w dyskusji link do całkiem ciekawego artykułu.
        Otóż w krajach muzułmańskich - zwłaszcza tych hiperbogatych, są kobiety, które
        choć dziedziczą tylko połowę tego co braciszkowie - to dziedziczą więcej niż
        zawzięte feministki zarobią w czasie pracowitego życia. I zgodnie z alKORANEM te
        dziewczynki nie mogą korzystać z banków z męską obsługą. Żadna nisza czy to
        finansowa czy ekologiczna nie może pozostać długo niezasiedlona ;)
      • bri Re: Małe pożyczki dla dużych dziewczynek 01.10.07, 12:38
        Ale jak widać kobiety inaczej pieniądze wydają, oszczędzają,
        inwestują. Rozwój rynku oznacza prawie zawsze pojawienie się
        większej możliwości wyboru - dotyczy to każdej branży. Końcowa faza
        to taki produkt, który klient może osobiście kształtować przez
        określenie pewnych jego parametrów.

        Moim zdaniem istotne jest, że reklamy produktów bankowych w ogóle są
        kierowane do kobiet, a nie tylko do mężczyzn, ew. rodzin, ew. kobiet
        po opieką mężczyzn. I to moim zdaniem jest pozytywne, o ile bierze
        pod uwagę prawdziwe potrzeby kobiet.

        "Mała pożyczka dla dużej dziewczynki" to wymysł nie bankowca, tylko
        kopyrajtera. Hasło wcale nie jest złe moim zdaniem.

        "Duża dziewczynka" to nie jest "rozwydrzona część kobiety", ale
        część kobiety, która może już sama o sobie (i swoich pieniądzach)
        decydować. "Jesteś już dużą dziewczynką" mówi się przecież wtedy,
        kiedy dziewczynka wkracza na kolejny etap związany z osobistą
        odpowiedzialnością lub zrozumieniem pewnych rzeczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka