Dodaj do ulubionych

Kobieta jak mężczyzna...

19.10.07, 22:43
Mam pytanie do kobiet...

Czy używałybyście praktycznego przyrządu ułatwiającego siusianie na stojąco,
gdyby można było go kupić? :) Chyba dość praktyczne trzeba przyznać... jak
widać na dołączonym obrazku...
A może to jest za bardzo "męskie"?

www.axnet.nu/fun/struten/
:)
Obserwuj wątek
    • bitch.with.a.brain Re: Kobieta jak mężczyzna... 19.10.07, 22:46
      Nie potrzebuję takiego urządzenia i nie jest dla mnei specjalnie praktyczne.W
      wakacje jak sikam gdzieś w lesie itp to i tak na stojąco i żadne urządzenie nie
      jest potrzebne
      • niedo-wiarek Re: Kobieta jak mężczyzna... 19.10.07, 22:47

        Uwaga na mrówki!
      • margot_may Re: Kobieta jak mężczyzna... 19.10.07, 22:51
        :) Na stojąco powiadasz... Zawsze czułam, że masz w sobie coś z superhero.
        • bitch.with.a.brain Re: Kobieta jak mężczyzna... 19.10.07, 22:52
          Nie jestem na tyle superhero żeby wsadzać tyłek w ostre krzaki czy inne
          podejrzane rośliny:)Naprawdę znacznie wygodniej jest stanąć w szerokim rozkroku
          niż kucać.
          • margot_may Re: Kobieta jak mężczyzna... 19.10.07, 22:54
            No tak ale wtedy świeci się gołym tyłkiem i gołą cipą. I gołymi nogami.
            • bitch.with.a.brain Re: Kobieta jak mężczyzna... 19.10.07, 22:57
              jak ja lubię tłumaczyć komuś technikę sikania:)
              W takich spodenkach w jakich ja jeżdże i tak mam nogi gołe.Poza tym bierze się
              majtki i spodenki w garść i nie zdejmuje tylko po prostu przesuwa na bok
              mocno.Na wszelki wypadek jak zaczniesz ćwiczyć to naszykuj ubranie na zmianę;)
              • margot_may Re: Kobieta jak mężczyzna... 19.10.07, 23:43
                Proste choć nie pozbawione ryzyka. :) Jakie jeszcze sporty ekstremalne uprawiasz
                Bitch?
                • bitch.with.a.brain Re: Kobieta jak mężczyzna... 20.10.07, 09:48
                  to nie powoduje u mnie wzrostu poziomu adrenaliny więc chyba nie jest ekstremalne:)
            • gassda Re: Gołe tyłki, gołe c..y 25.10.07, 20:41
              margot_may napisała:

              > No tak ale wtedy świeci się gołym tyłkiem i gołą cipą.

              Jak to dobrze, że feministki są w społeczeństwie w zdecydowanej
              mniejszości. Na szczęście te Damy, z którymi zawierałem bliższe
              znajomości były o wiele delikatniejsze w mowie.

              Następnych wpisów w tym wątku już nie czytam, jestem po kolacji i po
              dalszej lekturze podobnej obsceny mógłbym puścić pawika.

              • kropka_bordo Re: Gołe tyłki, gołe c..y 25.10.07, 22:46
                ależ Ty delikatny jesteś....






                ...pewnie gej.
                • gassda Re: Gołe tyłki, gołe c..y 25.10.07, 23:11
                  Po prostu w moim kręgu kulturowym takich dyskusji się nie prowadzi,
                  z wyjątkiem lekarzy i absolwentów inżynierii sanitarno - wodnej, ale
                  tylko w czasie pracy.

                  Czy feminizm = wulgarność?
                  • margot_may Re: Gołe tyłki, gołe c..y 25.10.07, 23:21
                    A jak ty nazywasz gołe cipy, Gassada? Bo rozumiem, że jakies słowo na określenie
                    tego narządu musisz mieć... Chyba, że gdy powinno paść chrumkasz albo kaszlesz...
                    • gassda Re: Gołe tyłki, gołe c..y 26.10.07, 00:17
                      Fachowo "gołe sromy" - jak już muszę takie tematy poruszać.
                      W sytuacjach intymnych mój język już jest o wiele bogatszy. ale go
                      nie poznasz, bo do sytuacji intymnej z feministką nieszczgólnie się
                      palę :-
                      Wolę kobiety.
                      • margot_may Re: Gołe tyłki, gołe c..y 26.10.07, 00:23
                        Wybacz, ale uważam, ze nazwa "goły srom" jest... śmieszna. Mój goły srom. Jak to
                        brzmi... :)))
                        • gassda Re: Gołe tyłki, gołe c..y 26.10.07, 00:39
                          margot_may napisała:

                          > Wybacz, ale uważam, ze nazwa "goły srom" jest... śmieszna. Mój
                          goły srom. Jak to brzmi... :)))

                          Brzmi fachowo, gdyż jest to JEDYNE polskie medyczne określenie na te
                          okolice ciała kobiety.
                          Gdybyś jako feministka nie wiedziała, co to właściwie jest, już Ci
                          podpowiadam:

                          Srom - zewnętrzna część układu rozrodczego (płciowego) kobiety
                          składająca się ze wzgórka łonowego i dwu warg sromowych większych. W
                          szparze (sromowej) między wargami większymi znajdują się wargi
                          sromowe mniejsze, przykrywające napletkiem łechtaczkę.
                          Przestrzeń zawarta między wargami mniejszymi nazywa się
                          przedsionkiem pochwy (gdzie mają swoje ujście gruczoły
                          przedsionkowe) lub zatoką moczowo-płciową ze względu na to, że
                          uchodzi tu cewka moczowa i pochwa, u dziewic oddzielona od
                          przedsionka błoną dziewiczą.


                          Tak to wygląda u kobiet, a jak u feministek - nie wiem; czyżby
                          inaczej? :-)
                          • margot_may Re: Gołe tyłki, gołe c..y 26.10.07, 00:53
                            To my jesteśmy teraz w gabinecie lekarskim? Skoro nie to po kiego mam stosować
                            fachowe określenia. Mówię tak jak mi pasuje. Nawiasem mówiąc byłam kiedyś u
                            gina, który mawiał: cipencja.

                            Co do wiedzy, to sądzę, iż twoja to ułamek mojej. Bez urazy.
                            • bene_gesserit Nie karm trolla, po co. 26.10.07, 10:18
                            • gassda Re: Gołe tyłki, gołe c..y 26.10.07, 19:45
                              margot_may napisała:

                              > To my jesteśmy teraz w gabinecie lekarskim? Skoro nie to po kiego
                              mam stosować fachowe określenia.

                              Po to, byś nie musiała stosować wulgaryzmów.
                              Szkoda, że tego nie rozumiesz, trudno będzie Ciebie resocjalizować.

                              >Mówię tak jak mi pasuje.

                              Różne są środowiska. Są salony, są i meliny.

                              >Nawiasem mówiąc byłam kiedyś u
                              >gina, który mawiał: cipencja.

                              Chamów nigdzie nie brakuje. W medycynie też - skutki przyznawania
                              punktów za chłopskie pochodzenie podczas przyjęć na te studia.

                              > Co do wiedzy, to sądzę, iż twoja to ułamek mojej. Bez urazy.

                              Nie tylko bez urazy, ale i bez dowodów z Twojej strony. Ale tkwij
                              sobie kochanie w tym słodkim, naiwnym przeświadczeniu, jak ma Ci to
                              humor poprawić :-)
                • kocia_noga Kropka! nie karm trolla 26.10.07, 08:24
                  n/t
                  • gassda Re: Kocia_noga, nie karm kropki! 26.10.07, 21:01
                    n/t
      • evita_duarte A ja owszem reflektowalabym 20.10.07, 00:23
        przydaloby sie zwlaszcza w szpitalach. Wkurza mnie jak mam siusiac
        do tych miniaturowych kubeczkow :(
      • kadanka Re: Kobieta jak mężczyzna... 22.10.07, 12:50
        i nie opryskujesz sobie butów, nog, spodni???????? jak ci sie to
        udaje skoro strumien z wiekszej wysokosci daje silniejszy rozbryzg?
        podziwiam:D
      • saszenka2 Re: Kobieta jak mężczyzna... 26.10.07, 23:44
        Nie mam nic przeciwko takim "ułatwiaczom" życia, jeśli znajdą się
        kobiety, które zechcą używać tego urządzenia, niech to czynią,
        dobrze, że ktoś o nich pomyślał. Pomysł nie jest zły, nie każda
        kobieta musi z niego korzystać, ale może, to jest tylko pewna opcja,
        z której wcale nie trzeba korzystać.
    • six_a Re: Kobieta jak mężczyzna... 20.10.07, 00:27
      ech, nie, buty sobie można olać i w ogóle, po co stać, jak można
      usiąść? :)
      w dodatku, kobiety czasami chodzą w spódnicach, trzeba by całość do
      góry zadrzeć, to byłby ciekawy widok.
      • margot_may Re: Kobieta jak mężczyzna... 20.10.07, 00:52
        Usiąść tez nie zawsze można...

        Być może rozpowszechniłyby się rozporki w spódnicach. :)
    • bene_gesserit Re: Kobieta jak mężczyzna... 20.10.07, 07:47
      Swietna rzecz w dlugiej podrozy chyba, ale nie probowalam.
      Wiem natomiast, ze tutki do sikania sprawdzily sie w Rospudzie i
      podczas innych tego typu akcji, kiedy sie krecilo wszedzie duzo
      ludzi (i kamer), a nie bardzo mozna bylo odejsc daleko.
    • piekielnica1 Re: Kobieta jak mężczyzna... 20.10.07, 15:47
      super, np na malej zaglowce dziewczyny musza wystawiac pupe za
      burte, a faceci nie
    • mma_ramotswe Re: Kobieta jak mężczyzna... 20.10.07, 21:35
      Niezbędnik Feministki:)
    • johnny-kalesony Cały feminizm jest jak ta tutka ... 21.10.07, 12:16
      Cały feminizm jest jak ta tutka - sztuczna proteza, wymyślona przez kogoś
      "mdrego", której zadaniem jest upodobnić kobiety do mężczyzn tak dlaece, jak to
      tylko możliwe. Według feministek - urodzić się kobietą jest rodzajem wrodzonej
      choroby, którą później należy leczyć.
      Tutka do sikania stanowi więc symbol streszczający zasadniczy cel istnienia
      feminizmu.
      Równocześnie jest to prawdopodobnie najbardziej zaawansowana intelektualnie
      koncepcja, jaka w tym środowisku się pojawiła.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • six_a Re: Cały feminizm jest jak ta tutka ... 21.10.07, 13:31
        oj tam, są faceci sikający na siedząco. ciekawe, czy chcą się
        upodobnić na siłę czy z wygody.
      • kochanica-francuza Zaś kaleson jest jak bimber 30.10.07, 19:17
        Stworzony nie wiadomo po co, ogłupia i jeszcze śmierdzi.
    • gooochab Re: Kobieta jak mężczyzna... 25.10.07, 22:43
      Nienawidzę szczania na stojąco!!! Odkąd byłam mała wchodziłam do ubikacji
      braciom i kazałam siadać.
      Teraz wiem dlaczego- cała toaleta jest ochlapana moczem. Mój mąż w każdym razie
      zazwyczaj siada na sedesie, no chyba, że się spieszy. I nie widzę w tym nic
      niemęskiego.
      • margot_may Re: Kobieta jak mężczyzna... 25.10.07, 23:23
        No ja wiem, ale taka tutka to raczej na plenery. :)
    • monika_04 Re: Kobieta jak mężczyzna... 26.10.07, 08:41
      Nigdy w życiu!

      Pomysł z tutką powstał w Szwecji po tym jak nie udało się tamtejszych mężczyzn
      nakłonić do siusiania na siedząco. Wygoda czy nie niewygoda, ale cała akcja w
      zamyśle ma doprowadzić do całkowitego równouprawnienia kobiet i mężczyzn.
      Ciekawa jestem do czego to jeszcze się może posunąć ;)
      • bene_gesserit Re: Kobieta jak mężczyzna... 26.10.07, 10:17
        Bzdura. Pomysl z tutka powstal dobrych pare lat temu w usa (z piec
        lat temu ktos mi przyslal linka do strony) i nie mial nic wspolnego
        z 'rzekomym' rownouprawnieniem siadajacych i stojacych, ale mial byc
        ulatwieniem dla kobiet w niektorych sytuacjach zyciowych.
    • kochanica-francuza Nie, bo na siedząco sika się wygodniej 30.10.07, 19:16
      A wysikiwać wzorka na śniegu (do czego obiekt mógłby się przydać) nie mam ochoty.;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka