Dodaj do ulubionych

Kobieta-inżynier

15.11.07, 10:33
praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,4671532.html
Obserwuj wątek
    • rozczochrany_jelonek Re: Kobieta-inżynier 15.11.07, 11:16
      to świetnie że na uczelniach technicznych będzie więcej kobiet takich jak
      Natalia Sabal :) może w końcu kawały typu :

      " A u nas na Politechnice – mówi Baba Jaga – to tylko nauka i nauka. ... Ale za
      to jestem najładniejszą dziewczyną na roku! "

      przestaną być aktualne :)
      • kocia_noga Re: Kobieta-inżynier 15.11.07, 11:29
        Takie akcje sa adresowane do jakiej grupy wiekowej? Do maturzystek?
        Za późno.Do absolwentek gimnazjów - ostatni dzwonek, bo stereotypy
        kształtują się w podstawówkowych podręcznikach.
        • bri Re: Kobieta-inżynier 15.11.07, 11:32
          Racja - poza tym do egzaminów na taką uczelnię trzeba się zacząć
          przygotowywać od początku liceum. Przynajmniej tak było za moich
          czasów.
          • bleman W dziwnych czasach zylas ;) 15.11.07, 17:58

            • kocia_noga Re: W dziwnych czasach zylas ;) 15.11.07, 18:02
              bleman napisał:

              >
              Ty to rozmowny jesteś.
              Alleluja Bleman zyje.
            • mrwebsky Re: W dziwnych czasach zylas ;) 15.11.07, 21:23
              Matematyka zmieniła się?
        • rozczochrany_jelonek Re: Kobieta-inżynier 15.11.07, 11:40
          oczywiście to czy dana osoba jest piękna to jest kwestia gustu, a dla mnie ten
          kawał kiedyś nie był stereotypem.
          • piekielnica1 Re: Kobieta-inżynier 15.11.07, 12:44
            > oczywiście to czy dana osoba jest piękna to jest kwestia gustu, a
            > dla mnie ten kawał kiedyś nie był stereotypem.

            A kwestia urody pozostaje zawszse najwazniejsza w rozwazaniach na
            kazdy temat
            • rozczochrany_jelonek Re: Kobieta-inżynier 15.11.07, 17:28
              zwiększająca się liczba kobiet na uczelniach technicznych wpływa na moje życia
              tylko i wyłącznie w taki sposób że mogę poznać na wydziale kogoś ciekawego w
              celu utrzymywania kontaktów towarzyskich,..
              uroda przecież jest ważna.
              • piekielnica1 Re: Kobieta-inżynier 15.11.07, 23:06
                > tylko i wyłącznie w taki sposób że mogę poznać na wydziale kogoś
                > ciekawego wcelu utrzymywania kontaktów towarzyskich,..
                > uroda przecież jest ważna.

                To duzy blad, posluchaj lepiej kolegi kruka i poszukaj nastoletniej
                gaski, bo inzyner to nie kobieta


                Z postow pod art.
                Kobieto! Zrób studia i zostań inżynierem

                kruk51 15.11.07, 13:19 Odpowiedz cytując Odpowiedz

                Kobieta inżynier ! To już niestety nie kobieta. Co ciekawe ? Panowie
                inżynierowie w cale nie zabiegają o względy Pań inżynierów. Nim Panie
                dostaną dyplom, ich koledzy ze studiów żenią się właśnie z gąskami
                bez studiów. A to dla czego ? Bo chcą mieć w domu kobietę, a nie
                dziwoląga ciągle nie usatysfakcjonowanego. Panie inżynier po
                studiach maja dobrze po 25 r. A gąski po 18, 19 lat he ! he ! He !
                Facet chce się kochać z dziewczyną, a nie z inżynierem.
                I tu problem.
                Popatrzcie na te baby
                w rządzie. Niby wykształcone, a tylko problemy z nimi i wstyd.

                • rozczochrany_jelonek Re: Kobieta-inżynier 17.11.07, 11:50
                  ja nie zauważam różnicy między 'gąską' a inżynierką :)
                  ale dobrze, wezmę Twoje rady pod uwagę :)
                  • piekielnica1 Re: Kobieta-inżynier 17.11.07, 20:19
                    > ja nie zauważam różnicy między 'gąską' a inżynierką :)


                    Oj, to przykre, ze zadna pani inzynier nie dala ci szansy
                    • rozczochrany_jelonek Re: Kobieta-inżynier 18.11.07, 01:37
                      nie zrozumiałaś, przeczytaj kilka razy jeszcze raz, być może w końcu dotrze :)
                      'gąskowatość' ani nie zmniejsza ani nie zwiększa wartości człowieka , dokładnie
                      tak samo jak inżynierowatość, dlatego nie widzę różnicy :)
                      miłych snów :-)
                      • bene_gesserit Re: Kobieta-inżynier 18.11.07, 01:45
                        Powaznie ci gąskowatosc nie zmniejsza ani nie zwieksza? Musisz byc
                        jednym z Oswieconych.
                        • rozczochrany_jelonek Re: Kobieta-inżynier 18.11.07, 01:57
                          skoro tak twierdzisz to tak musi być
                      • piekielnica1 Re: Kobieta-inżynier 18.11.07, 10:10
                        > 'gąskowatość' ani nie zmniejsza ani nie zwiększa wartości
                        > człowieka , dokładnie
                        > tak samo jak inżynierowatość, dlatego nie widzę różnicy :)

                        Juz kiedys z taka retoryka sie spotkalam
                        "bo wszyscy maja takie same zoladki"

                        Czy "plciowatosc" miesci sie rowniez w tym toku rozumowania?
                        • saszenka2 Re: Kobieta-inżynier 18.11.07, 15:45
                          piekielnica1 napisała:

                          > > 'gąskowatość' ani nie zmniejsza ani nie zwiększa wartości
                          > > człowieka , dokładnie
                          > > tak samo jak inżynierowatość, dlatego nie widzę różnicy :)
                          >
                          > Juz kiedys z taka retoryka sie spotkalam
                          > "bo wszyscy maja takie same zoladki"
                          >
                          > Czy "plciowatosc" miesci sie rowniez w tym toku rozumowania?
                          Ludzi bez wyższego wykształcenia nie uważam za gorszych, aczkolwiek
                          trudno byłoby mi znaleźć płaszczyznę porozumienia z osobą, której
                          tematy obejmują wyłącznie dzieci, kaszki, kosmetyki, siedzenie w
                          domu. Zresztą to nie wynika z wykształcenia. Inne zainteresowania
                          nie oznaczają, że z daną osobą nie ma sensu rozmawiać, wręcz
                          przeciwnie, niemniej jakieś tematy do rozmów muszą być.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka