Dodaj do ulubionych

Seks w wielkich miastach

20.11.07, 17:55
Tekst pewnie raczej OT, ale kojarzył mi się z ostatnimi dyskusjami, więc linkuję:

www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4682025.html

Ciekaw jestem, co powiecie...
Obserwuj wątek
    • kocia_noga Re: Seks w wielkich miastach 20.11.07, 19:48
      No ty już powiedziałeś,że nie popierasz takich imprez.Teraz powiedz
      jeszcze, co to znaczy,że nie popierasz? Bo te imprezy były, sa i
      będa bez względu na twoje poparcie czy jego brak, chyba zdajesz
      sobie z tego sprawe, a więc : nie popierasz i chciałbyś aby ich nie
      było, dołożyłbyś starań,zeby to ukrócić, czy też nie popierasz i
      tylko wyrażasz swoje odczucie - niech wiedza,że ciebie to mierzi.
      A może tak: nie popierasz i sam byś nie wziął udziału w czyms takim
      a ludzi których to bawi, którym to jest potrzebne, którym to dobrze
      robi potępiasz?
      • kochanica-francuza Re: Seks w wielkich miastach 20.11.07, 19:51

        > A może tak: nie popierasz i sam byś nie wziął udziału w czyms takim
        > a ludzi których to bawi, którym to jest potrzebne, którym to dobrze
        > robi potępiasz?

        Co to znaczy "potępiasz"? Nie zawarłabym znajomości z kimś takim, albo ją
        zerwała (gdybym dowiedziała się już w trakcie).

        Tak, uważam, że są gorszymi ludźmi niż ci, którzy tego nie robią.
        • saszenka2 Re: Seks w wielkich miastach 20.11.07, 20:02
          Mi takie coś może nie odpowiadać, lecz pomimo faktu, że raczej nigdy
          bym z takiej oferty nie skorzystała, nie potępiam osób, które
          wybrały takie rozwiązanie. To ich życie, ich decyzje. Dopóki każdy
          robi to, co chce, nie jest do niczego zmuszany, nie ma w tym nic
          złego.
          • kocia_noga Re: Seks w wielkich miastach 20.11.07, 20:04
            W tych zabawach nikt nie jest pokrzywdzony.
            W zabawach kleru z Eskimoskimi chłopcami było inaczej.
            • kochanica-francuza Re: Seks w wielkich miastach 20.11.07, 20:07
              kocia_noga napisała:

              > W tych zabawach nikt nie jest pokrzywdzony.

              To dobrze, niemniej nie wystarcza mi to do uznania tego typu działań za etyczne
              i OK. Niekrzywdzenie jest warunkiem KONIECZNYM takiego uznania, ale nie
              WYSTARCZAJąCYM.
            • stephen_s Re: Seks w wielkich miastach 20.11.07, 20:11
              Prosze nie zbijać dyskusji na kwestie Kościoła, bo to nie ma nic do rzeczy w tym
              momencie...
              • kocia_noga Re: Seks w wielkich miastach 20.11.07, 20:24
                stephen_s napisał:

                > Prosze nie zbijać dyskusji na kwestie Kościoła, bo to nie ma nic
                do rzeczy w ty
                > m
                > momencie...
                >

                OK, masz rację.
                • kocia_noga Re: Seks w wielkich miastach 20.11.07, 21:39
                  stephen_s napisał:
                  >
                  > > Prosze nie zbijać dyskusji na kwestie Kościoła, bo to nie ma nic
                  > do rzeczy w ty
                  > > m
                  > > momencie...
                  > >
                  >
                  > OK, masz rację.


                  Ale tak btw, nie mierzi cię ta sprawa? Nie jestes temu przeciwny?
                  • stephen_s Re: Seks w wielkich miastach 20.11.07, 21:47
                    Jeśli to byłaby prawda, to oczywiście, że mnie to mierzi.
                    • kocia_noga Re: Seks w wielkich miastach 20.11.07, 21:52
                      stephen_s napisał:

                      > Jeśli to byłaby prawda, to oczywiście, że mnie to mierzi.
                      >

                      adomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4684984.html

                      Uprzedzając twoje ewentualne wątpliwości: opisuje to ta sama gazeta.
                      • kocia_noga Jeszcze raz 20.11.07, 21:53

                        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4684984.html
                        • stephen_s Re: Jeszcze raz 20.11.07, 22:03
                          Sprawa faktycznie brzmi nieciekawie. Zauważ jednak, że nie ma tam mowy, żeby
                          ktokolwiek przyznał się do winy - więc tak naprawdę nie wiemy, co z tego jest
                          prawdą.

                          Dla jasności: nie mówię, że to nie jest prawda. Mówię, że po prostu tak naprawdę
                          tego nie wiemy. Jednak jeśli to prawda (i jak najbardziej dopuszczam możliwość,
                          że tak jest), to oczywiście jest to skandal.
          • stephen_s Re: Seks w wielkich miastach 20.11.07, 20:15
            Wiecie, od tego wszechobecnego permisywizmu naprawdę zaczynaja mnie boleć zęby :)
        • bucefal_macedonski Hehehe 21.11.07, 06:16
          kochanica-francuza napisała:

          > Co to znaczy "potępiasz"? Nie zawarłabym znajomości z kimś takim,
          albo ją
          > zerwała (gdybym dowiedziała się już w trakcie).

          W trakcie zabawy bys zerwala? Don't be such a spoilsport!

          > Tak, uważam, że są gorszymi ludźmi niż ci, którzy tego nie robią.

          No tak, Francuzi maja nieco inne pomysly od przebrzydlych Wyspiarzy,
          hehe...
          • kochanica-francuza Re: Hehehe 21.11.07, 20:41
            bucefal_macedonski napisał:

            > kochanica-francuza napisała:
            >
            > > Co to znaczy "potępiasz"? Nie zawarłabym znajomości z kimś takim,
            > albo ją
            > > zerwała (gdybym dowiedziała się już w trakcie).
            >
            > W trakcie zabawy bys zerwala?

            W trakcie ZNAJOMOśCI.


            >
            > > Tak, uważam, że są gorszymi ludźmi niż ci, którzy tego nie robią.
            >
            > No tak, Francuzi maja nieco inne pomysly od przebrzydlych Wyspiarzy,
            > hehe...

            Nie wiem, czy są jakieś pomysły wspólne dla wszystkich (59 milionów) Francuzów.
            Podobnie rzecz ma się z wyspiarzami.
            >
            Francuzów zainteresowanych orgiami również wyeliminowałabym ze swojego życia.
      • stephen_s Re: Seks w wielkich miastach 20.11.07, 20:14
        No to po kolei:

        1. Nie popieram ta1kich imprez
        2. Istnienie takich imprez mnie mierzi
        3. Nie uważam, by można było ich istnienie ukrócić - i też w demokratycznym
        państwie takich nie ma miejsca na ingerowania państwa w takie rzeczy - ale
        przyznaję, że wolałbym, by takich imprez nie było.
        4. Ludzi w nich uczestniczących nie potępiam, aczkolwiek dziwię im się...
        • saszenka2 Re: Seks w wielkich miastach 20.11.07, 20:20
          stephen_s napisał:

          > No to po kolei:
          >
          > 1. Nie popieram ta1kich imprez
          > 2. Istnienie takich imprez mnie mierzi
          > 3. Nie uważam, by można było ich istnienie ukrócić - i też w
          demokratycznym
          > państwie takich nie ma miejsca na ingerowania państwa w takie
          rzeczy - ale
          > przyznaję, że wolałbym, by takich imprez nie było.
          > 4. Ludzi w nich uczestniczących nie potępiam, aczkolwiek dziwię im
          się...
          >
          A mi istnienie takich imprez nie przeszkadza i nie "wolałabym, by
          takich imprez nie było". One są mi po prostu obojętne. Sama w nich
          nie uczestniczę i nie mam zamiary tego zmieniać, nie fascynują mnie,
          ale uznaję prawo innych osób do takiego wyboru. Nikomu się nic złego
          nie dzieje, więc jest mi to zupełnie obojętne.
        • kocia_noga Re: Seks w wielkich miastach 20.11.07, 20:25
          stephen_s napisał:

          > No to po kolei:
          >
          > 1. Nie popieram ta1kich imprez
          > 2. Istnienie takich imprez mnie mierzi
          > 3. Nie uważam, by można było ich istnienie ukrócić - i też w
          demokratycznym
          > państwie takich nie ma miejsca na ingerowania państwa w takie
          rzeczy - ale
          > przyznaję, że wolałbym, by takich imprez nie było.
          > 4. Ludzi w nich uczestniczących nie potępiam, aczkolwiek dziwię im
          się...
          >

          To tak samo jak ja.
          • stephen_s Re: Seks w wielkich miastach 20.11.07, 20:55
            No widzisz, czasem się jednak zgadzamy :)))
    • fergie1975 Re: Seks w wielkich miastach 20.11.07, 20:12
      to jest po prostu obleśne, szkoda mi tych ludzi, bo chyba nie wiedzą już (nie
      mają pomysłu) co ze sobą zrobić... :/
      • stephen_s Re: Seks w wielkich miastach 20.11.07, 20:17
        Uważaj, zaraz usłyszysz, że przecież te imprezy nikogo nie krzywdzą, wiec nie
        można oceniać, zakazywać i potępiać... ;)
        • fergie1975 Re: Seks w wielkich miastach 21.11.07, 07:59
          nie można oceniać?
          mnie się wydaje że można.
    • bitch.with.a.brain Re: Seks w wielkich miastach 20.11.07, 20:52
      Jak wiesz jestem przebrzydłą relatywistką:)
      Nie przeszkadza mi istnienie tego typu rzeczy choć sama bym z nich nie
      skorzystała, bo zupełnie mnie to nie kręci.Jest mi obojętne jak wygląda zycie
      seksualne innych ludzi. Chociaż po przeczytaniu "Cząstek elementarnych"
      zauważam,ze to trochę smutne.
      • bleman a ekranizacje czastek widzialas ? :) 21.11.07, 00:38

        • bitch.with.a.brain Re: a ekranizacje czastek widzialas ? :) 21.11.07, 06:58
          nie. czekam aż sie na jakimś normalnym programie pojawi:)
    • piekielnica1 Re: Seks w wielkich miastach 20.11.07, 22:09
      Seksbiznes od zawsze byl wlasnoscia mezczyzn.
      Nowoscia, chociaz niekoniecznie nowoscia, jest to, ze robi to
      kobieta - czesto dla kobiet (o zgrozo) gorsza sie niektorzy.
      Z kobiecym wyczuleniem na szczegoly, z pilnowaniem ekskluzywnego
      poziomu, z kontrolowaniem zachowan meskich uczestnikow.
      Zwlaszcza to ostatnie jest dla wielu bardzo bulwersujace.

      "Nigdy nie próbowałam zorganizować sex party dla siebie. Rany, ja
      nawet nie mam ochoty spróbować."


      • kocia_noga Re: Seks w wielkich miastach 20.11.07, 22:17
        Właśnie, podobało mi się to,ze awanturującego się faceta wyproszono.
        • piekielnica1 Re: Seks w wielkich miastach 20.11.07, 22:39
          Przeciez wszelkiego rodzaju orgietki i orgie sa stare jak sama
          ludzkosc.
          Oburzenie wzbudza to, ze mowi sie o tym bez hipokryzji i ze kobiety
          sa tam podmiotami, a nie przedmiotami (a tak bywa zazwyczaj)
    • karolana Re: Seks w wielkich miastach 20.11.07, 22:50
      Kurczaki, a mnie zawsze zastanawia DLACZEGO ludzie interesują się życiem
      seksualnym innych DOROSŁYCH ludzi...Co mnie obchodzi kto, z kim, jak i dlaczego?
      Ja na przykład nie znoszę krwawej kiszki. Uważam jej jedzenie za obrzydliwe i
      nie rozumiem jak ktoś może ją spożywać. Ale czy rozpisuję się o tym na wątkach?
      W czym lepsze jest jedzenie krwawej kiszki od uprawiania seksu, że nie podlega
      ocenie? Dodam jeszcze, że do seksu potrzebna jest jedynie zgoda dwojga dorosłych
      osób, w sprawę krwawej kiszki wmieszane jest niewinne zwierzę, które zostaje
      zabite!
      • six_a Re: Seks w wielkich miastach 21.11.07, 01:05
        aaaaa no właśnie, kiszkę nie każdy je, a z seksem każdy zetknął się
        bądź się zetknie w taki czy inny sposób.
        pewnie dlatego bliższy seks ciału niż kiszka żołądkowi.
        poza tym, o jedzeniu kiszki (jeszcze) nie rozpisują się w gazetach,
        taki drobiazg;).
    • kropka_bordo Re: Seks w wielkich miastach 21.11.07, 00:23
      powiem, że mam nieodparte wrażenie że Cię sprawy cudzego seksu bardzo pociągają...
    • six_a Re: Seks w wielkich miastach 21.11.07, 01:00
      batman???
      umarłabym ze śmiechu chyba, a wcześniej na atak serca po tym
      napadzie:)

      dalej nie chciało mi się czytać, zieeeeeew :)
    • bucefal_macedonski W wielkich miastach? 21.11.07, 06:12
      Ja juz myslalem, ze to jakis raporcik dziennikarski bedzie na temat
      lozkowej obyczajowosci dzisiejszych mieszczuchow, a to
      kolejny "szokujacy" artykul o starym niecnym Londynie po zmroku.
      Nihil novi sub sole.
    • turbomini Re: Seks w wielkich miastach 21.11.07, 09:21
      Imprezy rodem z przeszłości, wszystko to już było, było ;-). Kiedyś ludzie się
      nudzili i teraz się nudzą, bo to z nudów wszystko (i jeszcze trochę z nadmiaru
      dobrobytu). Jakiekolwiek drgnięcie w życiu sprawia, że poglądy tych ludzi
      zmieniają się o 180 stopni.
    • bleman Strona firmy o ktorej jest mowa w art ;-) 21.11.07, 10:39
      www.killingkittens.co.uk/
      • kochanica-francuza Blem wybierasz się? 21.11.07, 14:23
        Ale chyba z Biczu, bo samego cię nie wpuszczą?
        • bleman Re: Blem wybierasz się? 21.11.07, 18:09
          jak bylem w angli to ominely mnie takie atrakcje ;-)
        • bitch.with.a.brain Re: Blem wybierasz się? 21.11.07, 18:52
          ze mną to raczej nie,bo to jest dla ładnych i bogatych:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka