goblin.girl 23.11.07, 09:25 www.bryla.pl/bryla/1,85299,4693098.html i jeszcze na ten temat: news.bbc.co.uk/2/hi/europe/6206084.stm Jak Wam się podoba? Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
goblin.girl Re: Hszpanie walcza z seksizmem 23.11.07, 09:27 Hiszpanie oczywiście. Przepraszam za literówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
2_sara Re: Hszpanie walcza z seksizmem 23.11.07, 10:04 Sympatyczne,każda cegiełeczka jest ważna w budowie bardziej równościowego świata.Jestem za. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Hszpanie walcza z seksizmem 23.11.07, 10:10 a spódnica z łopatą jest seksistowska i kastrująca;) Odpowiedz Link Zgłoś
monikaannaj Re: Hszpanie walcza z seksizmem 23.11.07, 10:12 głupota. Po czym niby ktoś poznaje ze ludzik ze znaku to męzczyzna??? A po drugie - nie wiem jak w Hiszopanii, ale w Polsce przed ewentualną taka akcją nalezałoby sprawdzić czy prawo wogóle pozwala na zatrudnianie kobiet jako robotników drogowych... Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: Hszpanie walcza z seksizmem 23.11.07, 10:24 a dlaczego miałoby nie pozwalać? jeśli kobieta nie jest w ciąży, jest zdrowa i chce pracować? Odpowiedz Link Zgłoś
monikaannaj Re: Hszpanie walcza z seksizmem 23.11.07, 10:31 dlatego że jest opiekuńcze. Nie jest istotne to czego chce kobieta, tylko co jest dla niej dobre wg twórców kodeksu pracy. Nie wiem co prawda - i nie mam czasu sprawdzać - jak jest z budowaniem dróg, ale na pewno górniczką na przodku kobieta nie zostanie. Zdaje sie że do niedawna nie mogła byc kierowczynią autobusu ani tira... Odpowiedz Link Zgłoś
goblin.girl Re: Hszpanie walcza z seksizmem 23.11.07, 10:47 offtopic a propos pracy w kopalni, przypomnialam sobie z "Wyskoich Obcasów" taki artykuł: kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53662,3764527.html Do końca lat 50-tych kobiety pracowały w kopalni pod ziemią, pozniej przeniesiono je na powierzchnię. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: Hszpanie walcza z seksizmem 24.11.07, 00:48 ... na traktory. Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
goblin.girl Re: Hszpanie walcza z seksizmem 23.11.07, 10:40 monikaannaj napisała: > głupota. Po czym niby ktoś poznaje ze ludzik ze znaku to męzczyzna??? A po drug > ie - nie wiem jak w Hiszopanii, ale w Polsce przed ewentualną taka akcją naleza > łoby sprawdzić czy prawo wogóle pozwala na zatrudnianie kobiet jako robotników > drogowych... Tu nie chodzi tylko o roboty drogowe, ale o znaki drogowe w ogole. Nie wiem, jak prawo, ale przy pracach w mieście, jak okopywanie trawnikow, uprzatanie klombów itp, pracuja kobiety i mężczyźni, przy budowie dróg i cięższych pracach rzeczywiscie kobiet sie nie widzi,chociaz nie wiem, czy to wynika z obowiazujacego prawa, czy po prostu z warunków pracy. Wracajac do tematu, uważam,że to akcja dosc absurdalna. Piktogram to piktogram, zwykłe uproszczenie. Moim zdaniem takie akcje służa raczej medialnemu zaprezentowaniu swojej poprawności i odwracaja uwagę od poważniejszych problemów, którymi władze powinny sie zająć. Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: Hszpanie walcza z seksizmem 23.11.07, 11:16 goblin.girl napisała: > Wracajac do tematu, uważam,że to akcja dosc absurdalna. Piktogram to piktogram > , > zwykłe uproszczenie. Moim zdaniem takie akcje służa raczej medialnemu > zaprezentowaniu swojej poprawności i odwracaja uwagę od poważniejszych > problemów, którymi władze powinny sie zająć. Bo i całą ta akcja to mydlenie oczu i ruchy pozoracyjne. Jakiś aktywista (albo aktywistka) chciał się wykazać i zgarnąć trochę euro z funduszu d/s równouprawnienia. Sytuacja jako żywo wyjęta z "Misia". A że się rozniosło? Będzie jak znalazł przy kolejnych wyborach :) Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Hszpanie walcza z seksizmem 23.11.07, 11:54 Nie rozumiem, czemu spodnica i kucyk mialyby byc uniwersalnym symbolem kobiecosci. Wszak to stereotyp, ze 'prawdziwe kobiety chadzaja w spodnicy' a kucyki od stuleci nosza rowniez mezczyzni. Jesli akcja mialaby miec sens, nalezaloby dorysowac ludzikom piersi. Zapewne zmniejszyloby to rowniez jej koszty, bo mogliby sie tym zajac wolontariusze uzbrojeni we flamastry permanentne. A cala akcja zamienilaby sie we frywolny i radosny hepening, angazujacy lokalna spolecznosc. Wracajac do tematu, uznaje sensownosc zajmowania sie tematem 'czy mezczyzna zawsze musi sluzyc jako uniwersalny symbol czlowieka?'. Rowniez male kroki posuwaja nas naprzod, a ten - jak sie mu przygladnac - wcale taki maly w warstwie symbolicznej nie jest. Świeży oddziwięk obojetnosci na takie 'małe' sprawy widnieje na forum kobieta - w watku, w ktorym kolejne kobiety oswiadczaja, ze wola byc biologami, dziennikarzami, lekarzami, bo '-lożka' to brzmi smiesznie i niepowaznie. To jest dokladnie ten sam problem. W ogole to jest news z gigantyczna broda, dyskutowany tu juz na forum rok temu. Moim zdaniem wygrzebywanie starych wiadomosci i przedstawianie ich jako nowych sensacji sluzy raczej narobieniu szumu i odwroceniu uwagi od tego, co sie dzieje teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
goblin.girl Re: Hszpanie walcza z seksizmem 23.11.07, 12:24 Nie wiedziałam, że news był tu już dyskutowany rok temu, bo mnie na tym forum nie było. Na polskim serwisie był zapodany jako nowy, fakt, ze na bbc z data sprzed roku, a tego nie zauważyłam - mogłabym się domyslić, ze temat na forum "feminizm" nie przeszedłby bez komentarza. Przepraszam, od czegoś trzeba zacząc. Nie było moim zamiarem odwracanie czyjejkolwiek uwagi od tego, co się dzieje teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Hszpanie walcza z seksizmem 23.11.07, 15:16 Wszystkie uwagi krytyczne są sensowne, ale... ale wyobraziłam sobie znaki drogowe z sylwetkami 'kobiecymi' i na prawdę podniosło mnie to na duchu.Ludzik niby nie jest mężczyzną, ale z całą pewnością nie jest kobietą - bliżej ma do sylwetki męskiej. Ludzik z biustem jest mi bliższy. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Hszpanie walcza z seksizmem 24.11.07, 00:01 Czyli ze prawdziwa kobieta musi mieć widoczny biust... Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Hszpanie walcza z seksizmem 24.11.07, 09:16 444a napisał: > Czyli ze prawdziwa kobieta musi mieć widoczny biust... Nie ma takiego wynikania - to 'czyli' jest nieuprawnione. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Hszpanie walcza z seksizmem 25.11.07, 19:56 Skoro kucyk i spódnica są seksistowskie, a piersi nie i mogą być najlepszym symbolem kobiety, to można uznać, że kobieca kobieta ma widoczne piersi... Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Hszpanie walcza z seksizmem 25.11.07, 20:17 444a napisał: > Skoro kucyk i spódnica są seksistowskie, Najwyraźniej nie rozumiesz słowa 'seksistowskie' a piersi nie > > i mogą być najlepszym symbolem kobiety, to można uznać, że kobieca kobieta ma > widoczne piersi... Nie wiem co to jest 'prawdziwa kobieta' ani 'kobieca kobieta'. Dyskutujemy tu o ludzikach mających symbolizować 'każdego' albo 'jakiegoś' człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Hszpanie walcza z seksizmem 25.11.07, 23:18 > Dyskutujemy tu o ludzikach mających symbolizować 'każdego' > albo 'jakiegoś' człowieka. No dobra, zostawmy poprzedni spór. Powiedz tylko, na jakiej podstawie twierdzisz, że ludziki obecne na znakach są wizerunkami mężczyzn? Ja bym im coś dodał... Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Hszpanie walcza z seksizmem 26.11.07, 09:57 Cytuję: Ludzik niby nie jest mężczyzną, ale z całą pewnością nie jest kobietą - bliżej ma do sylwetki męskiej. Ludzik z biustem jest mi bliższy. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Hszpanie walcza z seksizmem 26.11.07, 23:10 > Cytuję: Ludzik niby nie jest mężczyzną, ale z całą pewnością nie > jest kobietą - bliżej ma do sylwetki męskiej. > Ludzik z biustem jest mi bliższy. Ludzik z biustem jest ci bliższy, ale ludzik bez członka mnie jest daleki... To może tak: dlaczego uważasz, że dotychczasowy ludzik przedstawia mężczyznę? - które z jego cech są męskie? Skoro uznajemy, że długość włosów, czy rodzaj ubrania (spódnica vs. sarong) nie oznaczają jeszcze płci - lub nie powinny, to jakie są męskie/kobiece cechy? Jaki wygląda bezpłciowy ludzik? - moim zdaniem tak jak obecnie. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Hszpanie walcza z seksizmem 26.11.07, 23:19 444a napisał: > Jak > i > wygląda bezpłciowy ludzik? - moim zdaniem tak jak obecnie. Statystycznie usredniona sylwetka kazdego doroslego obywatela kuli ziemskiej wygladalaby inaczej. Tzn z cala pewnoscia mialaby jakistam biust, a wiec twoj powyzszy poglad to jedynie dowod na to, ze dla wielu ludzi uniwersalna sylwetka czlowieka jest sylwetka podobna męskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Hszpanie walcza z seksizmem 27.11.07, 00:12 > Statystycznie usredniona sylwetka kazdego doroslego obywatela kuli > ziemskiej wygladalaby inaczej. Tzn z cala pewnoscia mialaby jakistam > biust, Znajdzie się niejeden facet, który ma biust większy od wielu kobiet... Trzeba by dodać uśredniony brzuszek i członka jak kreseczka, może inne proporcje skoro bierzemy pod uwagę kilka-naście wystających cm na piersi to dlaczego nie np długość goleni? a wiec twoj powyzszy poglad to jedynie dowod na to, ze dla > wielu ludzi uniwersalna sylwetka czlowieka jest sylwetka podobna > męskiej. Nie, ja tylko golasowi odebrałem to co jednoznacznie kojarzy się płcią. Obojnak miałby piersi i członka, bezpłciowiec nie ma ani jednego, ani drugiego, reszta jest taka samu u obu płci. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Hszpanie walcza z seksizmem 27.11.07, 00:56 444a napisał: > Znajdzie się niejeden facet, który ma biust większy od wielu kobiet... Tymbardziej. > Trzeba by dodać uśredniony brzuszek i członka jak kreseczka, może inne proporcj > e > skoro bierzemy pod uwagę kilka-naście wystających cm na piersi to dlaczego nie > np długość goleni? Mozemy dodac i dlugosc goleni. Przecietny czlonek we wzwodzie ma 15 cm. Co oznacza, ze te dlugosc nalezy podzielic w przyblizeniu na 2,1 (kobiet na swiecie jest wiecej, bo dluzej zyja). 7,1 cm we wzwodzie to (bardzo powiedzmy) 4- 5 cm w spoczynku. Jesli zmniejszymy te cm do skali rysunku ludzika ze znaku, to otrzymamy cos, czego nie widac. > Nie, ja tylko golasowi odebrałem to co jednoznacznie kojarzy się płcią. Obojnak > miałby piersi i członka, bezpłciowiec nie ma ani jednego, ani drugiego, reszta > jest taka samu u obu płci. Jak widzisz z powyzszego wyliczenia, to nie calkiem tak. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Hszpanie walcza z seksizmem 27.11.07, 19:56 Pojawił się w twoim rozumowaniu błąd polegający na tym,że uznałaś, że człowieczek uśredniony oznacza też bezpłciowego. Moim zdaniem, postać aseksualna to taka, która wskazuje na człowieczeństwo a jednocześnie nie wskazuje płci. Piersi, nawet małe wskazywałyby płeć. Obecna postać ma znaczenie płciowe wyłącznie ze względu na stereotypowy rodzaj ubioru, (spodnie) i fryzurę (kucyk). Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Hszpanie walcza z seksizmem 27.11.07, 20:41 No więc stereotypowy rodzaj ubioru wskazuje na płeć męską. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Hszpanie walcza z seksizmem 27.11.07, 23:55 > No więc stereotypowy rodzaj ubioru wskazuje na płeć męską. Zmieni się moda i znowu walka o zmianę ludzika? Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Hszpanie walcza z seksizmem 28.11.07, 10:11 Na razie się nie zmienia; jedyne co mozna zmienić, to narysować ludzikowi biust.60 lat ludzików bez biustu-60 lat z biustem.Kadencyjność. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Hszpanie walcza z seksizmem 28.11.07, 23:09 Czy kobieta z krótkimi włosami i w spodniach jest dziwactwem? Czy ludzik przedstawia człowieka w ubraniu, czy na golasa? Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: aha 29.11.07, 09:34 Pierwsze nie na temat - drugie absurdalne.Skąd ci się wzięła ta wojna?proponowałam kadencyjnośc, a ty od razu za łby, jak jakiś prymityw. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: aha 29.11.07, 11:52 ludzik "męski" jest dyskryminujący tak? ("kobiecy" dyskryminuje facetów) więc proponujesz żeby 60 lat dyskryminowano jednych, a potem 60 drugich. Tak jakby 60 lat biali mówili per czarnuchy, to teraz murzyni będą 60 lat mówić per białasy. nie proponuj pomysłów jak jakaś głupia.... Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: aha 29.11.07, 14:25 60 lat ludzik męski dyskryminował kobiety.Na propozycję kadencyjności, czyli następnych 60 lat ludzika żeńskiego proponujesz wojnę, czyli dyskryminacja kobiet - ok, dyskryminacja mężczyzn - wojna.O ile oczywiście mozna nazwać dyskryminacją coś, na co obydwie strony się zgadzają. Ty się na zamianę ludzika męskiego na żeński nie zgadzasz i straszysz wojną- rozumiem.Ale nazywam to 'dzikością'. A zas ty, niepotrafiłes wykazać mi żadnej niespójności mojej propozycji i wręcz niezrozumiawszy jej, nazywasz to 'głupotą' moją,żeby było smieszniej. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: aha 30.11.07, 09:54 > 60 lat ludzik męski dyskryminował kobiety.Na propozycję > kadencyjności, czyli następnych 60 lat ludzika żeńskiego > proponujesz wojnę, Nie, zwyczajnie to co proponujesz jest dyskryminacją tylko, że taką z której ty byłabyś zadowolona. Zmienianą raz na 60 lat. > Ty się na zamianę ludzika męskiego na żeński nie zgadzasz i > straszysz wojną- Proponuję to czym się chwalą feministki, a czego raczej nie chcą - równość. Po poprzedniej propozycji widać, że co poniektóre wolą dyskryminację na zmianę niż z niej zrezygnować. Ta twierdziłem, że obecny ludzik nie jest wcale taki męski, bo brakuje mu czegoś bardzo waznego... Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: aha 30.11.07, 10:09 444a napisał: to co proponujesz jest dyskryminacją tylko, że taką z której ty > byłabyś zadowolona. Zmienianą raz na 60 lat. Proponuję , rozumiesz? Żeby zaistniała kadencyjność, potzrebna jest ZGODA obu stron.Gdzie tu widzisz dyskryminację? > > > Ty się na zamianę ludzika męskiego na żeński nie zgadzasz i > > straszysz wojną- > > Proponuję to czym się chwalą feministki, a czego raczej nie chcą - równość. Straszysz wojną, dla ciebie to oczywiste- nie będzie ludzika bardziej męskiego=wojna. Wtręt o tym, czego nie chcą feministki świadczy o braku podstawowej uczciwości w dyskusji.Tak jak i kręcenie.W końcu tekst można pzreczytać, nawet wielokrotnie. Po > poprzedniej propozycji widać, że co poniektóre wolą dyskryminację na zmianę ni > ż > z niej zrezygnować. ZRezygnować? Kto musiałby zrezygnowac z dyskryminacji, my? No weź, dyskutuj sobie łopatką w piaskownicy.Krętaczysz, chłopcze.Odpadam a ty bądź szczęśliwy że tak dołożyłes feministce i że twoje na wierzchu. Żałuję ,że wdałam się w przepychankę z takim zawodnikiem. > > Ta twierdziłem, że obecny ludzik nie jest wcale taki męski, bo brakuje mu czego > ś > bardzo waznego... I otrzymałes na to odpowiedź. Na tym kończę. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: aha 01.12.07, 00:22 Zmiana ludzików co pewien czas nie jest dyskryminacją, bo każda płeć ma przez pewien okres czasu swojego reprezentanta/reprezentantkę. Obie strony się na zgadzają. Dyskryminacją jest ukazywanie ludzika tylko jednej płci. Czy jak umawiasz się z bratem, że co drugi wieczór to Ty wybierasz film na DVD, to też jestes dyskryminowany, gdy on ów film ogląda we wtorek, a Ty musisz poczekać do środy? Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: aha 01.12.07, 10:09 > to co proponujesz jest dyskryminacją tylko, że taką z której ty > > byłabyś zadowolona. Zmienianą raz na 60 lat. > > Proponuję , rozumiesz? Żeby zaistniała kadencyjność, potzrebna jest > ZGODA obu stron.Gdzie tu widzisz dyskryminację? To co proponunjesz jest dyskryminacją, a to że TYLKO proponujesz, nie zmienia tego faktu. > Straszysz wojną, dla ciebie to oczywiste- nie będzie ludzika > bardziej męskiego=wojna. > Wtręt o tym, czego nie chcą feministki świadczy o braku podstawowej > uczciwości w dyskusji.Tak jak i kręcenie.W końcu tekst można > pzreczytać, nawet wielokrotnie. To wtrącę jeszcze, że kolejny raz widzę, że kobietom brakuje w dyskusjach zdolności do dystansu. Emocjonalne porównania praktycznie zawsze powodują skupianie się na porównaniach, nie na dyskusji. Rozumiem, że skojarzenie wojny spowodowało strach, ale tu należy oddzielić emocje od porównania. Jeśli wolisz nazwij sprawę konfliktem. Chodzi o to, że ZAWSZE ktoś będzie nie zadowolony. > ZRezygnować? Kto musiałby zrezygnowac z dyskryminacji, my? > No weź, dyskutuj sobie łopatką w piaskownicy.Krętaczysz, WIem, że nie zrezygnujecie... > > Ta twierdziłem, że obecny ludzik nie jest wcale taki męski, bo > brakuje mu czego > > ś > > bardzo waznego... > > > I otrzymałes na to odpowiedź. > Na tym kończę. Rozumiem, że kończysz, bo brak argumentu. NIE otrzymałem odpowiedzi dlaczego "nowy" ludzik ma byc lepszy, dlaczego obecny jest taki męski, tylko propozycję jak pokazywac na zmianę ludziki. Kolezance obok. > Czy jak umawiasz się z bratem, że co drugi > wieczór to Ty wybierasz film na DVD, to też jestes dyskryminowany, > gdy on ów film ogląda we wtorek, a Ty musisz poczekać do środy? Co by powiedział brat na propozycję "przez 60 lat wybierać będę ja, a potem żeby nie było dyskryminacji ty"? Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: aha 01.12.07, 19:03 Kolego drogi, możemy startować od początku i kadencja może trwać krócej, można też umieszczać w różnych punktach ludka i ludkinię, ale trzeba zerwać z dotychczasowym stanem rzeczy, z obecną dyskryminacją. Gdzie tu widzisz dyskryminację "biednych mężczyzn"? Czyżbyś był wyznawcą prawa Kalego. Jak mężczyźni dyskryminują kobiety, jest okej, jak kobiety chcą równouprawnienia, to już dyskryminują mężczyzn? Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: aha 02.12.07, 00:16 przestańmy dyskryminować mężczyzn i doprawmy ludkowi członka, bo inaczej to propagowanie kastracji... Nie jestem za zmianą ludka, bo nie jest on wcale taki męski, a akurat ta sprawa nie jest wielce istotna ze względu na równourawnienie. Lepiej pieniądze przeznaczyć na wsparcie samotnych matek etc. Ale jeśli jakaś silna grupa społeczna czuje się dyskryminowana to można powstawiac na przemian symbol kobiety i mężczyzny. "Silna grupa" rozumiem taka, która politycznie coś znaczy, a znaczy politycznie przez swoje starania. (żeby nie było, ż etylko feministki, radio Maryja kilka lat temu było bez politycznego znaczenia po czym urosło niesamowicie, ale własną grą polityczną nie tylko roszczeniami) Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: aha 02.12.07, 19:51 > akurat ta sprawa nie jest wielce istotna ze względu na > równourawnienie. Lepiej pieniądze > przeznaczyć na wsparcie samotnych matek etc. Wspieranie samotnych matek wcale nie jest dzialaniem pro rownosciowym, a wrecz przeciwnie. To jalmuzna. Dzialaniem istotnym dla rownouprawnienia w tym aspekcie byloby znalezienie sposobu na dotarcie do swiadomosci porzucajacych ojcow, ze migaja sie od swoich podstawowych obowiazkow i proba wyegzekwowania wykonywania tych obowiazkow. I nie chodzi mi o regolarne placenie tych 200 zl alimentow. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: aha 02.12.07, 23:35 > Wspieranie samotnych matek wcale nie jest dzialaniem pro > rownosciowym, a wrecz przeciwnie. To jalmuzna. Wspieranie w szerokim zakresie, a może przybierać rózne formy m.in. darmowe przedszkola itd. Czy np. zniżka do endokrynologa dla kobiet po 50. jest jałmużną? (moim zdaniem wsparciem - pomijając "promocje") Dzialaniem istotnym dla rownouprawnienia w tym aspekcie byloby > znalezienie sposobu na dotarcie do swiadomosci porzucajacych ojcow, Działanie na pewno równie dobre co docieranie do kobiet, żeby wybierały sobie dobrych ojców na męża. Samotne matki są i będą. To kwestia jak zdrada, "docieranie do świadomości" jest słabym rozwiązaniem. Ale np. wsparcie męskości w ojcach... Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: aha 02.12.07, 23:46 444a napisał: > Działanie na pewno równie dobre co docieranie do kobiet, żeby wybierały sobie > dobrych ojców na męża. A jak to niby zweryfikować? Ktoś może być wspaniały, udawać i dopiero kiedy tak naprawdę pojawi się dziecko, pokazać swoje prawdziwe oblicze, brak odpowiedzialności. pewne rzeczy dopiero wychodzą "w praniu". Poza tym, jeśli jakiś pan spłodził dziecko, to nie ma tłumaczenia, że kobieta była winna, bo wybrała "niedojrzałego", ów pan musi ponosić konsekwencje swoich czynów i na nic się tu zdadzą tłumaczenia o "niedojrzałości". > > Samotne matki są i będą. To kwestia jak zdrada, "docieranie do świadomości" jes > t > słabym rozwiązaniem. Ale np. wsparcie męskości w ojcach... Naczytyliśmy się za dużo artykułów o kastrowaniu mężczyzn przez "wredne feministki"? Kryzys ojcostwa nie wynika z faktu, iż kobiety mają równe prawa i nie łechcą męskiego ego, lecz po prostu panowie niespecjalnie interesują się dziećmi, bo nikt ich tego nie nauczył, kultura każe im byc właśnie takim "męskim", że wręcz nie przystoi okazywać dziecku czułości. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: aha 03.12.07, 11:55 ryzys ojcostwa nie wynika z faktu, iż > kobiety mają równe prawa i nie łechcą męskiego ego, lecz po prostu > panowie niespecjalnie interesują się dziećmi, bo nikt ich tego nie > nauczył, kultura każe im byc właśnie takim "męskim", że wręcz nie > przystoi okazywać dziecku czułości. Anonimowa kultura.... Kryzys męskości bierze się z tego, że mężczyźni utracili sporo praw za to obowiązki są te same co kiedyś i po prostu nie każdy daje radę. Nie interesują się dziećmi... NIe mają nawet szans dostać opieki nad dzieckiem w sądzie. Jak dowiodły badania, o których pisano na tym forum, dzieci wychowywane tylko przez ojców mają się lepiej niż wychowywane tylko przez matki. Dlaczego ojcowie nie dostają szansy? Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: aha 03.12.07, 00:21 > a może przybierać rózne formy m.in. darmowe > przedszkola itd. Czy np. zniżka do endokrynologa daj spokoj, socjalizm sie nie sprawdzil > żeby wybierały sobie dobrych ojców na męża. dobry, sprawdzony ojciec nie porzuci rodziny, by zostac naszym mezem, a reszta to toto-lotek. > Ale np. wsparcie męskości w ojcach... Co mozna jeszcze zrobic z ta meskoscia, jezeli spacer z dzieckiem, wyjscie na basen, czy pomoc przy lekcjach traktowane jest jako zajecia niemeskie. 0 zmianie pieluchy, czy karmieniu nie wspomne? Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: aha 03.12.07, 01:09 > > a może przybierać rózne formy m.in. darmowe > > przedszkola itd. Czy np. zniżka do endokrynologa > > daj spokoj, socjalizm sie nie sprawdzil zależy co masz na myśli pisząc socjalizm. Wsparcie rodziny przez róznego rodzaju instytucje jest spore w krajach dobrze rozwijających się m.in. ta Irlandia. Biorąc pod uwagę "dotacje" dla rodziny mamy w Polsce czysty kapitalizm, zasiłki znikome, przedszkola płatne. > dobry, sprawdzony ojciec nie porzuci rodziny, by zostac naszym > mezem, a reszta to toto-lotek. Zależy jak się wybiera partnera... Jeśli przypadkowo to faktycznie totolotek. > Co mozna jeszcze zrobic z ta meskoscia Wystarczy nie niszczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: aha 03.12.07, 15:43 > > Co mozna jeszcze zrobic z ta meskoscia > > Wystarczy nie niszczyć. To moze napisz co rozumiesz przez niszczenie meskosci. W kontekscie aktualnej sytuacji mlodej rodziny z dziecmi i z pracujacymi rodzicami. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: aha 03.12.07, 20:39 444a napisał: > Wystarczy nie niszczyć. Kto ją niszczy? Czy fakt, że kobiety mówią własnym głosem, bywają samodzielne, niezależne i nie skaczą pod sufit z radości, że przykręcono żarówkę, traktujesz jako pozbawianie męskości? Dzieci potrzebują czułości, a to jest problem wśród ojców, którzy wstydzą się okazywać swoich uczuć. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: aha 04.12.07, 01:04 > Kto ją niszczy? Czy fakt, że kobiety mówią własnym głosem, Nie, fakt, że mężczyźni oddali swoje prawa a muszą zatrzymać obowiązki nie wpływa korzystnie. Kobietom zezwala się na męskość, dotychczasowe męskie zachowania, nawet ubiór, Mężczyznom nie zezwala się na kobiece zachowania. (już słyszę tę, potwierdzającą moją tezę, kpinę "to chodź sobie w spódnicy"). Kobietom częściej zezwala się na wyrażaną wprost agresję wobec mężczyzn niż odwrotnie. Wyobrażasz sobie, że jakiś polityk mówi np. o Piterze per pornogrubaska lub zachowuje się jak Niesiołowski wobec swoich przeciwników? Słowne atakowanie kobiet jest zabronione. I prosze bez wyciągania argumentów, że chcę przemocy domowej. Czy np. mężczyźni tak naprawdę zdobyli prawo do wyrażania uczuć? Nawet na tym forum spotyka się mimo deklaracji wykpiwanie tego co może czuć mężczyzna. Sytuacja w sfeminizowanych polskich sądach; Nie daje się mężczyznom prawa do ojcostwa, po czym narzeka, że nie potrafią być ojcami. Nawet ten artykuł w Gazecie skupia się raczej na opisie niż na zrozumieniu problemów z ojcem. Czy artykuł o trudnych relacjach synów z matkami nie wywołałby burzy w Polsce? "Zamach na świętą rodzicielkę". Podejście do męskości jest schizofreniczne, bo z jednej strony trzeba być silnym, zwartym, gotowym a jednocześnie czułym, wrażliwym, rozumiejącym. Kiedy np. mężczyzna zarabia mniej niż kobieta to nie tylko on czuje się xle, kobiety też sobie z tym nie radzą. Tylko niech mi nikt nie imputuje, że wymagam przewagi w zarobkach. Dzieci > potrzebują czułości, a to jest problem wśród ojców, którzy wstydzą > się okazywać swoich uczuć. "Wstydzą się" a dlaczego? bo po prostu wstydzą? A nie dlatego, że mimo deklaracji nie pozwala im się czuć? Okazanie uczuć wiąże się ze słabością, ze "złymi" uczuciami, nie tylko z buziakiem na dobranoc. Mężczyznom nie pozwala się na słabość. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: aha 04.12.07, 01:40 444a napisał: > Nie, fakt, że mężczyźni oddali swoje prawa a muszą zatrzymać obowiązki nie > wpływa korzystnie. A konkretnie o jakie prawa i obowiazki chodzi? > Kobietom zezwala się na męskość, dotychczasowe męskie zachowania, nawet ubiór, > Mężczyznom nie zezwala się na kobiece zachowania. > (już słyszę tę, potwierdzającą moją tezę, kpinę "to chodź sobie w spódnicy"). A nie jest tak, ze mezczyzni sami sobie nie zezwalaja? Przeciez trzy najwieksze lęki mezczyzn to: 'oby nie wzieli mnie za dziecko' 'oby nie wzieli mnie za pedala' 'oby nie wzieli mnie za babe' Sa to imo jednoczesnie podwaliny wspolczesnej meskiej tozsamosci. Smutne, ze opiera sie na lęku i na zaprzeczeniach. Ale to _rowniez_ od ciebie zalezy, z czym/kim sie bedziesz utozsamial, jako kto okreslal i czego bał. To, ze kobiety w cywilizowanej czesci swiata czesto maja wybor nie oznacza, ze ktos ten wybor nam sprezentował, podajac na atlasowej poduszce. Przez kilkadziesiat lat z emancypantek i sufrazystek smiano sie, skazywano na wiezienie i wystawiano poza nawias. Nadal sie smieje i nadal ubliza, ale bardziej inteligentnie, zza winkla. Troche protekcjonalizmu, troche odwolan do stereotypow, jakis cytacik z 'Seksmisji' i sprawa zalatwiona. > Kobietom częściej zezwala się na wyrażaną wprost agresję wobec mężczyzn niż > odwrotnie. I reakcje sa dwojakie: 'ona na mnie leci' 'jezu, jakis cholerny babochlop, zero subtelnej kobiecosci' Taka to ma cene: albo nikt takiej agresji nie potraktuje powaznie, albo bedzie ona dowodem na problemy z wlasna plcia kobiety, ktorej 'zezwala sie na agresje'. Bardzo niewiele kobiet zachowuje sie agresywnie. Zazwyczaj kobiety na takim zachowaniu bardzo traca. Wyobrażasz sobie, że jakiś polityk mówi np. o Piterze per > pornogrubaska lub zachowuje się jak Niesiołowski wobec swoich przeciwników? > Słowne atakowanie kobiet jest zabronione. I prosze bez wyciągania argumentów, ż > e > chcę przemocy domowej. Nie, jasne - zadnych 'pornogrubasek'. Wystarczy usmiechnac sie lekko i powiedziec, ze 'pani to chyba ma te dni w miesiacu', albo 'ojej, pani taka sliczna jak sie zlosci, ale to nieladnie sie zloscic, zlosc pieknosci szkodzi'. Mozna jeszcze po prostu zamiast w oczy, patrzec dyskutantce na cycki. Itd itd. > Czy np. mężczyźni tak naprawdę zdobyli prawo do wyrażania uczuć? Nawet na tym > forum spotyka się mimo deklaracji wykpiwanie tego co może czuć mężczyzna. > Sytuacja w sfeminizowanych polskich sądach; Nie daje się mężczyznom prawa do > ojcostwa, po czym narzeka, że nie potrafią być ojcami. Na tym forum napisano tez, ze bardzo niewielki procent ojcow stara sie o opieke nad dzieckiem albo walczy o czeste widzenia. I nie od dzis wiadomo, ze wielu tatusiow ma problem nie tylko z odwiedzaniem dzieciakow, ale i nawet z alimentami. Wiec owszem - prawo do bycia ojcem czesto jest odbierane, a co najmniej rownie czesto jest oddawane walkowerem. > Nawet ten artykuł w Gazecie skupia się raczej na opisie niż na zrozumieniu > problemów z ojcem. > Czy artykuł o trudnych relacjach synów z matkami nie wywołałby burzy w Polsce? > "Zamach na świętą rodzicielkę". Przeciez matki to dyzurny chlopiec do bicia roznej masci populo- psychologow. Matka Pozerajaca, Matka Kastrujaca, Matka Polka Umeczona, Matka Polka Moherowa itd. Cala galeria dyzurnych potworow. > Podejście do męskości jest schizofreniczne, bo z jednej strony trzeba być > silnym, zwartym, gotowym a jednocześnie czułym, wrażliwym, rozumiejącym. Nie ma w tym nic schizofrenicznego. Ja nagromadzenie tych cech lubie u ludzi, niezaleznie od plci. Wielu moich przyjaciol takich wlasnie jest, a to w duzej czesci niezaburzeni ludzie. > Kiedy np. mężczyzna zarabia mniej niż kobieta to nie tylko on czuje się xle, > kobiety też sobie z tym nie radzą. Bez obrazy, ale to bzdury. Nic takiego nei zauwazylam. Przepraszam: znalam kiedys taka jedna dziewczyne. > "Wstydzą się" a dlaczego? bo po prostu wstydzą? A nie dlatego, że mimo > deklaracji nie pozwala im się czuć? Okazanie uczuć wiąże się ze słabością, ze > "złymi" uczuciami, nie tylko z buziakiem na dobranoc. Mężczyznom nie pozwala si > ę > na słabość. Mezczyznom nie pozwala sie na slabosc tylko w tych srodowiskach, w ktorych kobietom nie pozwala sie na sile. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: aha 04.12.07, 15:30 > Mężczyznom nie pozwala się na słabość. podpisuje sie pod postem bene_gesserit a od siebie dodam, ze wielu, wielu mezczyzn nie ma takich problemow i odczuc, jak ty - mimo, ze ich zony czasami wiecej zarabiaja, ze wykonuja wspolnie wszystkie obowiazki wynikajace z prowadzenia domu, czy pielegnacji dzieci. Czy twoj model prawdziwego mezczyzny to facet lezacy na kanapie z pilotem w reku, a kobieta (tez po pracy) w kuchni pichci i uspokaja dzieciaki (ktore przeprowadzila z przedszkola) mowiac "cicho badzcie, bo tatus zmeczony z pracy wrocil" Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: aha 05.12.07, 22:47 > a od siebie dodam, ze wielu, wielu mezczyzn nie ma takich problemow Kilka razy zarzucano mi tu, że wyprowadzam twierdzenia na podstawie subiketywnych doświadczeń etc. Czy nie robisz tego samego? Wielu, tzn. ok. jaki %? > Czy twoj model prawdziwego mezczyzny to facet lezacy na kanapie z Nie. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: aha 04.12.07, 20:25 444a napisał: > Nie, fakt, że mężczyźni oddali swoje prawa a muszą zatrzymać obowiązki nie > wpływa korzystnie. To równe prawa i obowiązki są tak dramatyczne, bo fajnie mieć więcej praw? Nikt Ci praw nie odebrał, poza traktowaniem kobiety jako podległej mężczyźnie. Masz dokładnie te same prawa, poza tymi, które dyskryminują kobiety. Kobiety i mężczyźni muszą zarabiać na siebie, uczyć się, podlegają temu sammeu prawu. Nie wiem, gdzie tu jesteś dyskryminowany. > > Kobietom zezwala się na męskość, dotychczasowe męskie zachowania, nawet ubiór, > Mężczyznom nie zezwala się na kobiece zachowania. Sami się tak napędzacie i to sobie wmawiacie. Sami sobie odmawiacie tego prawa. Ja nie mam nic przeciwko bogactwu zachowań, męskim łzom, wzruszeniu, czułości, ba, nawet chodzeniu w kieckach. Mi to w niczym nie przeszkadza. To kultura patriarchalna Wam tego zabrania, nie feministki. Ona też kobietom zabrania być silną, ostrą, mówiącą wprost o seksie. Niektórzy mężczyźni wywalczyli sobie przestrzeń do okazywania emocji. Znam parę takich "ewenementów". Po prostu trzeba być sobą, a nie przejmować się, że sąsiad spod piątki będzie się śmiał, że się wzruszyłem. Inaczej sytuacja się nie zmieni. Kobiety same wywalczyły sobie szereg praw. > Kobietom częściej zezwala się na wyrażaną wprost agresję wobec mężczyzn niż > odwrotnie. Wyobrażasz sobie, że jakiś polityk mówi np. o Piterze per > pornogrubaska lub zachowuje się jak Niesiołowski wobec swoich przeciwników? Przecież słychać takie wypowiedzi z każdej ze stron. Obraża się kobiety, obraża się mężczyzn, czemu w ogóle jestem przeciwna. Jakaś kultura powinna obowiązywać. Kobieta nie może być agresywna, bo to takie "antykobiece", mężczyzna jak przywali, to jest "prawdziwym mężczyzną". > Czy np. mężczyźni tak naprawdę zdobyli prawo do wyrażania uczuć? Nawet na tym > forum spotyka się mimo deklaracji wykpiwanie tego co może czuć mężczyzna. Każde prawo trzeba sobie wywalczyć, ja popieram prawo mężczyzn do wyrażania uczuć i zgadzam się, że powinni również otrzymywać prawo do opieki nad dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: aha 05.12.07, 01:27 > Nikt Ci praw nie odebrał Prawo do decydowania w rodzinie, o dzieciach? Został obowiązek utrzymania (nie ma prawa, to i unika się obowiązku). Kobiety i mężczyźni muszą zarabiać na siebie, > uczyć się, podlegają temu sammeu prawu. Nie wiem, gdzie tu jesteś > dyskryminowany. W kwestii utrzymania racja. Dopóki są singlami... Kobiety kierują się generalnie dochodami partnera i wyszło to w badaniach, mężczyznom zależy na urodzie i "małej liczbie partnerów". Statystyki pokazują, że mężczyźni żyją krócej i częściej chorują na raka płuc, alkoholizm, tylko że to też są choroby ktrych sobie nie wybrali, a które są spowodowane m.in. zmianą/zaburzeniem ich roli w społeczeństwie. > > Mężczyznom nie zezwala się na kobiece zachowania. > Sami się tak napędzacie i to sobie wmawiacie. Taa, bo już widzę jak kobiety akceptują słabość w mężczyznach... Ja nie mam nic przeciwko bogactwu zachowań, męskim łzom, > wzruszeniu, czułości, ba, nawet chodzeniu w kieckach. Mi to w niczym > nie przeszkadza. Takie to słodkie, buziaczka niech da, łezkę uroni.. tylko, że to tylko z opisu sądząc akceptacja sceny z romansidła, nie realnych męskich słabosci. o kultura patriarchalna Wam tego zabrania, nie > feministki. Ona też kobietom zabrania być silną, ostrą, mówiącą > wprost o seksie. Nie bronię jakiejś "kultury p.". Natomist to nie jest tak, że mężczyźni sami sobie narzucają ograniczenia. Kobiety też same sobie narzucają? Co do seksu, zgoda, zresztą uważam, że sedno równouprawnienia jest silnie związane z seksem, w końcu to płciowość. Tyle, że oprócz prawa do decydowania o sobie są też obowiązki odpowiadania za siebie, tymczasem (nie znam badań, ale pewnie jacyś spece od podrywania je zrobili) większość kobiet sama uznaje, że "pierwszy krok" - czyli decyzja! należy do faceta. Spytaj jakiegokolwiek faceta czy tego by nie chciał... Znam parę takich "ewenementów". Po prostu trzeba > być sobą, a nie przejmować się, że sąsiad spod piątki będzie się > śmiał, że się wzruszyłem. Tyle, ze nie chozi tu o sąsiada którego można "je..ć", ale o powszechną ocenę. I nie chodzi tez o serialowe łzy. Kobiety > same wywalczyły sobie szereg praw. O ile dobrze pamiętam, to np. prawa wyborcze przyznawali kobietom mężczyźni, parlamenty zdominowane przez mężczyzn zmieniały prawo "dla kobiet". I wiesz, ale nie uwierzę, że spowodowało to kilka głodówek i demonstracji. Po prostu mężczyźni ocenili co jest słuszne (owszem w polityce to nie zawsze się liczy) i przegłosowali. Wyobrażasz sobie, że jakiś polityk mówi np. o Piterze > per > > pornogrubaska lub zachowuje się jak Niesiołowski wobec swoich > przeciwników? > Przecież słychać takie wypowiedzi z każdej ze stron. Taaak? chyba raczej "jak można tak do kobiety"? Najmocniejsze było bezosobowo w podtekscie do "wrażej i ciemnogrodzkiej" Fotygi (ale to nie kobieta, bo w PIS). Chociażby wspominana tu demonstrcja pielęgniarek "jak można tak wobec kobiet". Sorry, ale walka polityczna to walka, mężczyźni się biją i żaden nie powie "jak pan tak mógł do mnie powiedzieć, jak pan mógł tak do mężczyzny". Równe prawa to też równe obrywanie. Chodzi mi o podejcie "skoro chcesz wygrać mecz, musisz nauczyć się grać", zajmujesz miejsce szefa to już nie da się być podwłądnym i mieć firmę gdzieś. Kobieta nie może być agresywna, bo to > takie "antykobiece", mężczyzna jak przywali, to jest "prawdziwym > mężczyzną". To w dużej części prawda, ale też wiele "silnych kobiet" mężczyźni cenią i to nie dzięki agresji. A co do opieki nad dziećmi, to oczywiście, że znaczna część ojców nie występuje o opiekę, bo wie, ze z jednej strony sąd uzna to za "złośliwość" a z drugiej to tylko bezsensowny opór wobec "prawa". Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: aha 05.12.07, 23:03 444a napisał: > Prawo do decydowania w rodzinie, o dzieciach? Został obowiązek utrzymania (nie > ma prawa, to i unika się obowiązku). Może gdyby chętniej wywiązywano się z obowiązków, to też chętniej by przyznawano prawa. Niemniej dyskryminacja istnieje i trzeba z tym walczyć, ale to wszystko zawdzięczasz kulturze patriarchalnej, swoim przodkom. Zobacz, jak pięknie niektórzy politycy podtrzymują ten chory zwyczaj, aby to mężczyzna harował dla rodziny, a kobieta fedrowała w domu. Panowie też szukają takich uległych kobiet, darmowych sprzątaczek, praczek etc. No i tak to się wszystko napędza i nie widać końca, a potem dochodzi do takich sytuacji w sądach, co mi się nie podoba. > W kwestii utrzymania racja. > Dopóki są singlami... > Kobiety kierują się generalnie dochodami partnera i wyszło to w > badaniach, mężczyznom zależy na urodzie i "małej liczbie partnerów". To się nie dawajcie sprowadzać do roli bankomatów. Zobaczysz zmianę sytuacji. Nie wszystkim kobietom zależy na kasie facetów. > > Statystyki pokazują, że mężczyźni żyją krócej i częściej chorują na raka płuc, > alkoholizm, tylko że to też są choroby ktrych sobie nie wybrali, a które są > spowodowane m.in. zmianą/zaburzeniem ich roli w społeczeństwie. To akurat nie jest winą kobiet, lecz negatywnego wpływu środowiska, sztucznej żywności etc. A alkoholizm wynika z szybkiego, stresogennego stylu życia. Te choroby dotykają wszystkich. > Taa, bo już widzę jak kobiety akceptują słabość w mężczyznach... Zależy jaka słabość, jeśli wykluczymy z tego słabośc do bicia kobiety etc., to rozumiem te słabości, bo każdy jakieś ma. > Takie to słodkie, buziaczka niech da, łezkę uroni.. tylko, że to tylko z opisu > sądząc akceptacja sceny z romansidła, nie realnych męskich słabosci. No i sam pozbawiasz swoich kolegów prawa do tego. A męzczyznom też się chce czasami popłakać, okazać uczucia, ale to takie "wstydliwe". Kolega powie, że to z "romansidła". > zrobili) większość kobiet sama uznaje, że "pierwszy krok" - czyli decyzja! > należy do faceta. Spytaj jakiegokolwiek faceta czy tego by nie chciał... Ale taki stan rzeczy jest osadzony w kulturze. To nie wynika z natury, ale przez wieki wpajanego wstydu etc. > O ile dobrze pamiętam, to np. prawa wyborcze przyznawali kobietom mężczyźni, > parlamenty zdominowane przez mężczyzn zmieniały prawo "dla kobiet". I wiesz, al Ale ugięli się pod wpływem kobiet, to nie jest jakiś "prezencik". Protestujcie, buntujcie się, a może i Wasza sytuacja ulegnie zmianie. > Taaak? chyba raczej "jak można tak do kobiety"? Najmocniejsze było bezosobowo w > podtekscie do "wrażej i ciemnogrodzkiej" Fotygi (ale to nie kobieta, bo w PIS). Znowu efekt związany z naszą kulturą. Kobieta to całowanie w rączkę, przepuszczanie w drzwiach i nie można powiedzieć ostrzej, aczkolwiek bez inwektyw. Panowie to promują, paniom się to wpaja i mamy taką ocenę społeczną i takie tłumaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: aha 07.12.07, 22:37 > > Prawo do decydowania w rodzinie, o dzieciach? Został obowiązek > utrzymania (nie > > ma prawa, to i unika się obowiązku). > Może gdyby chętniej wywiązywano się z obowiązków, to też chętniej by > przyznawano prawa taa, czyli póki co nie dajemy ojcom prawa do bycia ojcami, tylko niech się najpierw wykażą... a nie mogą się wykazać, bo im nie pozwalamy... ale to wszystko zawdzięczasz kulturze patriarchalnej, swoim > przodkom. Moim zdaniem to odwieczny polski matriarchat tyko, że ukryty, nie nazwany wprost. Panowie też szukają takich uległych kobiet, > darmowych sprzątaczek, Nie zauwazyłem żeby ciekawi faceci szukali tylko sprzątaczek. Ale nawet "nieciekawi" wolą kogoś z kim dobrze się czują, nie pomoc domową. > To się nie dawajcie sprowadzać do roli bankomatów. Zobaczysz zmianę > sytuacji. Czyli nie szukać partnerek... zostać gejem... ale ok. rozumiem. Te ciekawe są jednak wyjatkami, znam to z autopsji... > Nie wszystkim kobietom zależy na kasie facetów. Jak pokazują badania, większości tak. > > Statystyki pokazują, że mężczyźni żyją krócej i częściej chorują > na raka płuc, > > alkoholizm, tylko że to też są choroby ktrych sobie nie wybrali, a > które są > > spowodowane m.in. zmianą/zaburzeniem ich roli w społeczeństwie. > To akurat nie jest winą kobiet, lecz negatywnego wpływu środowiska, > sztucznej żywności etc. i jeszcze złego układu gwiazd... "ich roli w społeczeństwie" czyli jednak przyznajesz mi po czesci rację. > No i sam pozbawiasz swoich kolegów prawa do tego. A męzczyznom też > się chce czasami popłakać, okazać uczucia, ale to takie "wstydliwe". Widzisz, chodzi o to, ze kobiety chętnie akceptują "łezkę w oku", ale gdy przychodzi do prawdziwych problemów to w najlepszym przypadku wbijają faceta w poczucie winy. czyli > decyzja! > > należy do faceta. Spytaj jakiegokolwiek faceta czy tego by nie > chciał... > Ale taki stan rzeczy jest osadzony w kulturze. To nie wynika z > natury, ale przez wieki wpajanego wstydu etc. Gdzie? Wczorajsza kultura wymagała dziewictwa, dzisiejsza gnębi dziewice. Nie możesz wmawiać, ze to co było kiedyś teraz ma takie znaczenie, bo nawet z powyższego sądząc zmiany są spore. Dzisiaj kultura wcale nie wymaga "pierwszego kroku" to kobiety - w Polsce - nie chcą zmiany, dorosnąć. > > O ile dobrze pamiętam, to np. prawa wyborcze przyznawali kobietom > mężczyźni, > > parlamenty zdominowane przez mężczyzn zmieniały prawo "dla > kobiet". I wiesz, al > Ale ugięli się pod wpływem kobiet, to nie jest jakiś "prezencik". Ależ owszem, uwazam, ze był to w jakimś sensie "prezencik" tak jak niepodległość Słowacji - kilka demonstracji. Porównaj to do ruchów narodowo-wyzwoleńczych. > > podtekscie do "wrażej i ciemnogrodzkiej" Fotygi (ale to nie > kobieta, bo w PIS). > Znowu efekt związany z naszą kulturą. Kobieta to całowanie w rączkę, > przepuszczanie w drzwiach i nie można powiedzieć ostrzej, aczkolwiek > bez inwektyw. Panowie to promują, paniom się to wpaja i mamy taką > ocenę społeczną i takie tłumaczenie. Moim zdaniem, to nie "mężczyxni to promują", ale właśnie kobiety. Mamy tu niby forum feministyzne, ale to właśnie tutaj dyskusja a pro pos całowania w rączkę była spora i to nie mężczyźni bronili całowania. ALe to dowodzi tego o czym pisze wcęsniej, ze kobiety nie chcą pewnych zmian... Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: aha 07.12.07, 23:10 Uważam, że ojcowie powinni być traktowani w sądach tak samo jak matki i także otrzymywać prawo do opieki nad dzieckiem. To żadne wytłumaczenie, że nie płaci się na własne dziecko, bo "sąd mi nie przyznał opieki". To po prostu czyste sknerstwo i hipokryzja. W końcu płacisz na własnego potomka/potomkinię a nie na matkę czy sędziego, który orzekał w tej sprawie. To zwykły, elementarny obowiązek. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka_bordo 444 ma rację! 04.12.07, 14:26 Ludek ze znaków drogowych nijak się nie kojarzy z mężczyzną, bo mu nic nie odstaje. Ale się niestety już znudził. Więc proponuję zamienić go na nowy, ładniejszy: img137.imageshack.us/img137/2994/ludrt3.th.png I po co komu kadencyjność? Taki piktogram będzie od teraz występował wszędzie, na każdym znaku. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: 444 ma rację! 04.12.07, 15:47 pavvka napisał: > Taki znak oznaczałby kobietę w ciąży Z taką talią? Ty widziałeś talię kobiety w ciąży? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: 444 ma rację! 04.12.07, 19:06 Przeciez to symbol, z racji symbolicznej uproszczony. Ludzik z niska ciaza i wielkim zadkiem. Albo ludzik z otyloscia typu 'jablko'. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: 444 ma rację! 04.12.07, 19:15 bene_gesserit napisała: > Przeciez to symbol, z racji symbolicznej uproszczony. Ludzik z niska > ciaza i wielkim zadkiem. Albo ludzik z otyloscia typu 'jablko'. No dobra, przekonaliście mnie,ale nie wiem, czy przekonaliście 444a, bo najważniejszej cechy człowieka nie widać. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: 444 ma rację! 04.12.07, 23:16 OK. może być. Typowy człowiek przyszłości:) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczochrany_jelonek Re: Hszpanie walcza z seksizmem 03.12.07, 12:23 wydaje mi się że najlepszym rozwiązaniem byłoby zastąpienie ludzkich postaci zwierzęcymi :) Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Hszpanie walcza z seksizmem 03.12.07, 12:56 Będzie ten sam problem - czy ma być samiec czy samica. Chyba, że będą ślimaki, bo one są obojnakami. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Hszpanie walcza z seksizmem 04.12.07, 00:40 > Będzie ten sam problem - czy ma być samiec czy samica. Chyba, że > będą ślimaki, bo one są obojnakami. Można znak "inne niebezpieczeństwo", albo para ludzików i niech się za rączkę trzymają. Pytanie, to mężczyzna czy kobieta? O --|-- | | | Odpowiedz Link Zgłoś
444a nie wyszło 04.12.07, 00:42 Jak teraz nie wyjdzie to nie próbuję ascii-artu o --|-- | | | Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Hszpanie walcza z seksizmem 04.12.07, 10:11 444a napisał: > Pytanie, to mężczyzna czy kobieta? > > O > --|-- > | > | | Mężczyzna z karabinem Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode Re: Hszpanie walcza z seksizmem 04.12.07, 19:20 człowiek z krzyżem czyli xiądz czyli facet ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Hszpanie walcza z seksizmem 04.12.07, 14:50 Przypomniało mi się, że jest już jeden znak z postacią płci żeńskiej - A-17 poniżej www.v10.pl/prawo/Znaki,drogowe,ostrzegawcze,116.html Ja na ten znak mówię "Uwaga, zboczeńcy na drodze" Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Hszpanie walcza z seksizmem 04.12.07, 15:19 Tabliczka wskazująca, że przejście dla pieszych jest szczególnie uczęszczane przez dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode Re: Hszpanie walcza z seksizmem 04.12.07, 15:28 jest jeszcze sama dziewczynka z lizakiem Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Hszpanie walcza z seksizmem 04.12.07, 15:50 pavvka napisał: > Przypomniało mi się, że jest już jeden znak z postacią płci > żeńskiej - A-17 poniżej > Ano fakt: 'dziewczynka' niższa, 'chłopiec' wyższy. Ale ważne i zadziwiające,ze autorzy uwzględnili w ogóle występowAnie w przyrodzie ludzi płci żeńskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Hszpanie walcza z seksizmem 04.12.07, 16:10 Negujesz fakt, że mężczyźni są średnio statystycznie wyżsi od kobiet? :-P Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode Re: Hszpanie walcza z seksizmem 04.12.07, 17:29 w podstawówkowym wieku to dziewczęta są statystycznie wyższe ;P no ale nie ma aż takiej różnicy jak na tym znaku... Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Hszpanie walcza z seksizmem 04.12.07, 17:45 No więc dlatego napisałem powyżej z czym mi się kojarzy ten znak :-) Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Hszpanie walcza z seksizmem 04.12.07, 17:58 nekomimimode napisała: > w podstawówkowym wieku to dziewczęta są statystycznie wyższe ;P Więc może to jest krótko ostrzyżona dziewczyna i chłopak z kitką. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Hszpanie walcza z seksizmem 04.12.07, 18:28 pavvka napisał: > Negujesz fakt, że mężczyźni są średnio statystycznie wyżsi od > kobiet? :-P Np siedmioletni mężczyzna od piętnastoletniej kobiety ?:-P Odpowiedz Link Zgłoś