listekklonu 30.11.07, 09:37 Artykuł z "Przekroju": tinyurl.com/2ccd77 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kocia_noga Re: Ostatnia ostoja matriarchatu 30.11.07, 10:00 Fajnie wiedzieć i podoba mi się status trzeciej płci, z resztą coś takiego istnieje też w Azji, nie pamiętam dokładnie gdzie. Ale tu też jest nierówność, nie oparta na kulcie przemocy , jak w patriarchacie, ale dominacji jednej płci. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Ostatnia ostoja matriarchatu 30.11.07, 11:05 W Indiach i chodzi o eunuchow, ktorzy w spoleczenstwie stoja nizej od pariasow. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Ostatnia ostoja matriarchatu 30.11.07, 11:19 bene_gesserit napisała: > W Indiach i chodzi o eunuchow, ktorzy w spoleczenstwie stoja nizej > od pariasow. Nie, nie o Indie mi chodzilo, bardziej na wschód,i nie sa to kastraci.Był artykuł, nawet tu omawiany. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Ostatnia ostoja matriarchatu 30.11.07, 11:22 bene_gesserit napisała: > W Indiach i chodzi o eunuchow, ktorzy w spoleczenstwie stoja nizej > od pariasow. Nie wszyscy hidżrowie są eunuchami. A z tym ich statusem społecznym to też bardziej skomplikowana sprawa, bo np. ich obecność na weselu ma zapewnić szczęście młodej parze. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Ostatnia ostoja matriarchatu 30.11.07, 11:40 Hm... U nas szczęście przynosi obsranie przez ptaka lub wdepnięcie w psie gówienko. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Ostatnia ostoja matriarchatu 30.11.07, 11:53 A spotkanie zakonnicy przynosi pecha... może coś w tym jest. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Ostatnia ostoja matriarchatu 30.11.07, 11:07 A mi sie to wydaje paskudne. Przeciez ci mezczyzni sa uziemieni - akceptowani tylko w tej swojej 'ostoi'. Poza nia w Meksyku mieliby przerąbane. Jesli do tego dodac, ze to matka trzyma kase i interes to istotnie pozostaje im pracowac w burdelu albo opiekowac sie starzejaca sie rodzicielka. Niez zaloza wlasnej rodziny. Taki wybor, ktory nie jest zadnym wyborem. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Ostatnia ostoja matriarchatu 30.11.07, 11:20 Nie mówiąc o tym, że wielu z tych chłopców wtłacza się w rolę kobiecą na siłę w dzieciństwie. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Hidżra 01.12.07, 10:41 O ile dobrze pamiętam nazwę, chodzi o hidżra. Nawet spotkałem paru. Należą raczej do niskiej kasty, natomiast udzielają za pieniądze błogosławieństw. Takie błogosławieństwo przy ślubie ma według wierzeń silną moc. Ubierają się kolorowo i żebrzą. Moim zdaniem czasem też prostytuują. Niektórzy w Indiach przypisują fałszywie hidżra porywanie dzieci, żeby je wykastrować i wcielić do swojej kasty. Jako, że są outsiderami mają też prawo do "dziwacznych" zachowań typu "dziwny" taniec i śpiew. Niektórzy wyglądają całkiem sexy;) Taka furtka dla transwestytów żeby można było oficjalnie pokazywać się na ulicy. W Indiach chodzą plotki, że Michael Jackson jest ukrytym hidżra. nie pytajcie o źródło. Odpowiedz Link Zgłoś
takete_malouma Re: Ostatnia ostoja matriarchatu 01.12.07, 21:51 > Ale tu też jest nierówność, nie oparta na kulcie przemocy, > jak w patriarchacie, ale dominacji jednej płci. A skąd wiesz, że nie na przemocy? Stąd, że w artykule nie napisali? Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Ostatnia ostoja matriarchatu 02.12.07, 09:50 takete_malouma napisał: > > A skąd wiesz, że nie na przemocy? Stąd, że w artykule nie napisali? > Napisali: " Rdzenna ludność regionu Oaxaca należy do plemienia Zapoteków, w którym kobiety odgrywały rolę dominującą. Patriarchalizm przyszedł wraz z kolonizacją, a mocne podwaliny pod niego położyła kultura wojowniczego plemienia Azteków." Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Ostatnia ostoja matriarchatu 30.11.07, 11:10 Mało konsekwentny ten matriarchat - kobiet po ślubie przeprowadza się do męża? Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Ostatnia ostoja matriarchatu 30.11.07, 11:45 Też mnie to zastanowiło. I rodzinny interes wlecze za sobą? Coś tu się kupy nie trzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Ostatnia ostoja matriarchatu 30.11.07, 11:16 ostatnia ostoja brzmi, jakby warto było utrzymać, pielęgnować, kultywować i coś tam jeszcze. matriarchat jest równie kulawą koncepcją jak patriarchat eeee tam. ale jako skansen oczywiście cieekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
goblin.girl Re: Ostatnia ostoja matriarchatu 30.11.07, 12:59 nie podoba mi się to, żadna płec nie powinna dominowac nad drugą, a los tych chłopców wychowywanych na dziewczynki jest w gruncie rzeczy smutny - przynajmniej dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Ostatnia ostoja matriarchatu 01.12.07, 00:00 Jestem przeciwna takiemu narzucaniu woli od dzieciństwa, przekształcaniu innych według własnej woli. Jestem za wolnym wyborem każdego człowieka. Tak samo jak nie podoba mi się wmawianie dziewczynkom, jak mają być kobiece, grzeczne etc., tak samo mój opór budzi opisana w artykule sytuacja. Potępiam każdą formę dyskryminacji, niezależnie kto kogo dyskryminuje. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza A na Placu Czerwonym... 01.12.07, 00:15 podobno rozdają samochody. Tylko nie samochody, a rowery, i nie rozdają, ale kradną. Czyli: po pierwsze, nie ostatnia ostoja - są inne społeczności matriarchalne - po drugie, nie matriarchatu. Ale czego tu oczekiwać po "Przekroju", jak nie artykułu z podtekstem "Każda kultura, która nie jest patriarchalna i prosamcza, jest śmieszna!!!" No czegóż??? Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Ostatnia ostoja matriarchatu 01.12.07, 22:25 takie systemy sie trafiaja www.szczyptaswiata.info/content/view/118/43/ Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Następni pokojowo nastawieni 02.12.07, 09:57 z natury spokojni i ugodowi Kuna opuścili tamtejsze tereny po serii wyniszczających wojen międzyplemiennych. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Ostatnia ostoja matriarchatu 01.12.07, 22:36 No i w Chinach Matriarchat i poligamia, ale co to za matriarchat kuritorisu.bloog.pl/kat,256310,index.html?ticaid=64ebf Odpowiedz Link Zgłoś
444a Koszmar 02.12.07, 23:26 Owszem inna kultura itd., ale nie można wszystkiego zwalać na "odmienności kulturowe" i niczego oceniać. równie dobrze można mówić, że stosunkowo powszechny wandalizm to ot tylko taki europejski zwyczaj, podobnie jak burdy stadionowe (zawsze wiadomo, że będą i gdzie). Przecież to jak z opisu patologicznej więzi z chorą psychicznie kastrującą matką. Odpowiedz Link Zgłoś