Zostać miss czy nie...

14.02.08, 17:13
Witam.
Pierwszy raz piszę na tym forum, ale bardzo chciałabtm poradzić się
Was w pewnej sprawie. Otóż za namową, niezwyklw uciążliwą,
wystartowałam w konkursie na miss województwa. Takz własnej woli
tego nie chcielam, ale za namową koleżanek, no i też po trochu z
ciekawości, zdecydowałam się. No i dostałam się do finału. ale sama
nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Z jednej strony czuję trochę że
robię to wbrew sobie, ale z drugiej jednak coś mnie kusi i tam
ciągnie. Wiem że jest to głupkowaty konkurs, i dziewczyny są tam
traktowane w pewnym sensie przedmiotowo, no ale jednak ciekawość i
pewnie próżność :) mnie tam "ciągnie".
Nie wiem sama co mam zrobić, startować czy nie?
Doradzcie mi proszę
    • tad9 Re: Zostać miss czy nie... 14.02.08, 17:20
      fiolka44 napisała:


      > Nie wiem sama co mam zrobić, startować czy nie?
      > Doradzcie mi proszę


      startować oczywiście.
    • johnny-kalesony Sztywny gorset feminizmu. 14.02.08, 18:11
      Ależ oczywiście, moja droga! Startuj i wygrywaj!
      Nie zwracaj uwagi na bełkotliwe gaworzenia feministek i postępuj tak, jak
      podpowiada Ci własna, koleżankowa intuicja, koleżankowa natura.
      Cóż, takich to już czasów dożyliśmy. Kobiety zaczęły wstydzić się, że są
      kobietami ...
      Sztywny gorset feminizmu zacisnął się i nie pozwala kobietom być sobą ...


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • gotlama Re: Sztywny gorset antyfeminizmu ;) 14.02.08, 19:51
        Ale miodzio znalazłam
        www.insomnia.pl/troche_historii_:-_-t182836.html
        post "krótka historia rozporka"
        Jest tam też o tym,że modni mężczyźni też musieli nosić gorsety ;)
    • kocia_noga Re: Zostać miss czy nie... 14.02.08, 18:51
      Doradzam : startować.
    • gotlama Re: Zostać miss czy nie... 14.02.08, 19:27
      Startować. Choćby po to, by zobaczyć "od środka" jak się to kręci.
      I wnieść coś ciekawego do tego światka. Czasem oglądam takie pokazy miss i
      najnaturalniej wypadają dziewczyny które nie plotą jedna za drugą o ratowaniu
      środowiska i kochaniu dzieci ;)
      Ostatnio pojawiają się nawet "ekscentryczki" nie wstydzące się studiowania
      matematyki czy "widzące się" w fizyce doświadczalnej.

      W wielu dziedzinach jesteśmy traktowani przedmiotowo. Dotyczy to i kobiet i
      meżczyzn. Często pracodawca traktuje nas jako "zasoby ludzkie".

    • nekomimimode idź tylko... 14.02.08, 19:28
      nie daj się traktować przdmiotowo i łam stereotypy ;)
      powodzenia =)
      • johnny-kalesony Re: idź tylko... 14.02.08, 19:31
        Łamanie stereotypów stało się już tak stereotypowe ... ; )
        Świadczy o tym już sam stopień wyświechtania tego hasła.


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
    • six_a Re: Zostać miss czy nie... 14.02.08, 19:58
      no próżność to straszna jest
      kopov to Ty? :))))

      a nie było jakiejś olimpiady przedmiotowej do startowania
      dajmy na to z języka rosyjskiego? nie trzeba by walczyć z
      próżnością, luzik.
      • saszenka2 Re: Zostać miss czy nie... 14.02.08, 23:27
        W poście autorki odczuwam prowokację, ale ponieważ instynkt czasem
        zawodzi, powiem tak. Rób, co chcesz, bo feministka to kobieta sama
        decydująca o własnym losie, wolna w sferze wyboru. Jeśli chcesz
        tańczyć flamenco, możesz to robić, chcesz mieć tipsy, załóż je
        sobie, chcesz brać udział w wyborach miss, startuj w nich.
        • fiolka44 Re: Zostać miss czy nie... 15.02.08, 12:14
          To nie jest prowokacja :) Naprawdę mam taki dylematach i chciałam poradzić się
          mądrych kobiet :) Nie podlizuję się :)
          • saszenka2 Re: Zostać miss czy nie... 15.02.08, 14:27
            fiolka44 napisała:

            > To nie jest prowokacja :) Naprawdę mam taki dylematach i chciałam
            poradzić się
            > mądrych kobiet :) Nie podlizuję się :)
            W takim razie proponuję Ci wystartować w kolejnym etapie, jeśli
            odczuwasz taką potrzebę.Swoją drogą myślałam, że te wszystkie miss i
            nie miss na szczeblu regionalnym są na przełomie kwietnia i maja, a
            potem pod koniec lata mamy do czynienia z ogólnopolskim finałem. Ale
            czasy się zmieniają, konkursy wyrastają jak grzyby po deszzczu.
    • 3.14-czy-klak Re: Zostać miss czy nie... 15.02.08, 09:10
      to zależy jakiego województwa?
      jak podkarpackiego to nie raczej bo taki tytuł miss bieszczadów to w
      porównaniu z miss ziemi łódzkiej blado wygląda
    • skrzydlate Re: Zostać miss czy nie... 15.02.08, 17:39
      jeśli cię to ciekawi - baw się, myśl przy tym... zabawa jest w dechę, kiedy się
      obserwuje i myśli
      • piekielnica1 Re: Zostać miss czy nie... 15.02.08, 18:29
        > zabawa jest w dechę, kiedy się
        > obserwuje i myśli

        baw sie i staraj sie nie stracic kontroli nad sytuacja
    • turbomini Re: Zostać miss czy nie... 15.02.08, 21:03
      Dostałaś się do finału i nie wiesz czy startować dalej?
      Dla mnie jednak ściema...
      • kocia_noga Re: Zostać miss czy nie... 15.02.08, 22:01
        Dla mnie tez,ale co za różnica, mogę odpowiedzieć serio.
    • catherine_durango Re: Zostać miss czy nie... 16.02.08, 21:26
      Wiesz,konkurst piękności służą głównie znajdowaniu nowych dziewczyn
      dla starych (dosłownie)sponsorów,im jesteś łatwiejsza tym dalej
      zajdziesz.Jeśli masz zasady masz np gorsze warunki mieszkaniowe na
      zgrupowaniu itd.,tak więc albo dasz się wyślizgać różnym panom albo
      nie licz na zbyt wiele:),pozdrawiam
      • gotlama Re: Zostać miss czy nie... 16.02.08, 21:32
        A te rady to z praktyki czy "z powszechnie znanej teorii" ?????
      • nekomimimode Re: Zostać miss czy nie... 16.02.08, 21:34
        a skąd ty to wszystko wiesz? wyczytane ,że gdzies tam się tak
        zdażyło się nie liczy
    • catherine_durango Re: Zostać miss czy nie... 16.02.08, 22:00
      Nie wiem czy to ,,powszechnie znana teoria'',moja kuzynka kilka lat
      temu była miss warmińsko-mazurskiego i tak opowiadała o realiach
      tego konkursu,w wyborach krajowych nie odniosła żadnego sukcesu,więc
      może było to spowodowane zawiścią ale naprawde nie sądze
      • saszenka2 Re: Zostać miss czy nie... 16.02.08, 22:12
        W życiu bywa różnie, ale uważam za nadużycie pisanie o tym, że
        przechodzą tylko te, które wskakują do łóżka. Obrażasz w ten sposób
        wiele kobiet i wielu sędziów. Mam koleżankę, która parę lat temu
        startowała i do takich sytuacji nie dochodziło. Udało się jej nawet
        zostać wicemiss, więc może przestań pisać o tym, że tak jest zawsze,
        bo to przypomina mówienie o tym, że każdy polityk na pewno bierze w
        łapę, bo tak na pewno jest.
        • rozczochrany_jelonek Re: Zostać miss czy nie... 17.02.08, 06:31
          Mam koleżankę, która parę lat temu
          > startowała i do takich sytuacji nie dochodziło.

          nie dochodziło czy po prostu o takich rzeczach nie wspomniała ?
    • jan_stereo Re: Zostać miss czy nie... 17.02.08, 01:51
      To troche za pozno, jak juz wystartowalas to ciagnij to dalej, nie ma sie czego wstydzic, wybiora Cie jak dorodna owce, mozliwe ze jakies wymagania poza uroda miec moga, to juz Twoja sprawa. Uroda to badziewie, najwieksze debile sa jej nosicielami,miej to na uwadze :"))
Pełna wersja