Dodaj do ulubionych

Antyfacet potrzebuje ochrony

26.06.08, 22:30

Pamietacie Antyfaceta?

"Marcin chodzi w szpilkach, klapkach na obcasach, a zimą w wysokich
kozaczkach. Rzadko kiedy nosi spodnie, wygodniej mu w spódnicach.

Dlaczego tak się ubiera? - Realizuję w ten sposób własną tożsamość.
Jestem wolnym człowiekiem i nie mogę zgodzić się na dresiarską,
sprymitywizowaną wersję wzorca faceta-macho. Nie jestem przeciwko
mojej męskości, czuję się samcem. Ale chcę mieć swobodę
zainteresowań i postaw i odrzucam stereotypowo narzucone wzorce
zachowań i ubioru. Skoro swobodniej i lepiej czuję się w ubraniach
zarezerwowanych dla kobiet, to je noszę - odpowiada.

Zwykle nie jest to łatwe. Tylko na uczelni i w ścisłym centrum
miasta czuje się bezpiecznie. Rzadko zdarzają się wulgarne docinki.
Najgorzej jest w najbliższym otoczeniu jego mieszkania, na
Grabiszynku. Systematycznie ktoś niszczy mu samochód: urywa
lusterka, rysuje lakier, różowym markerem wypisuje wulgaryzmy na
szybach, a nawet drzwiach wejściowych do mieszkania.

Zanim rano Marcin dojdzie do samochodu, niemal codziennie
zaczepiany jest przez bandy pseudokibiców. Straszą, że go pobiją i
oszpecą."



tinyurl.com/6ffn3u
Obserwuj wątek
    • nekomimimode Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 26.06.08, 22:38
      polacy to chory naród
      • acorns Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 26.06.08, 23:11
        > polacy to chory naród

        Chory to jest ten odmieniec. Jakby się ubrał normalnie to nikt by go nie
        zaczepiał. W życiu tak to już jest że trzeba ponosić konsekwencje swojego
        postępowania. A jak ja usiądę w szaliku Polonii na trybunach Legii to kogo będę
        obwiniał za obity ryj i połamane gnaty? Kibiców Legii czy siebie za głupie
        posunięcie. Niech ten pajac nie ma do nikogo pretensji skoro sam się naprasza i
        prowokuje, normalnie sam się prosi żeby go przekopać. I doczeka się wcześniej
        czy później.
        • snegnat Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 26.06.08, 23:14
          A jak ja usiądę w szaliku Polonii na trybunach Legii to kogo będę
          > obwiniał za obity ryj i połamane gnaty? Kibiców Legii czy siebie za głupie
          > posunięcie.

          Bandytów z legii. Inny kolor szalika nie jest powodem do stosowania przemocy
          wobec kogokolwiek.
        • gotlama Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 26.06.08, 23:23
          A co to jest normalny ubiór dla ciebie?

        • saszenka2 Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 27.06.08, 00:30
          acorns napisał:

          > > polacy to chory naród
          >
          > Chory to jest ten odmieniec. Jakby się ubrał normalnie to nikt by
          go nie
          > zaczepiał. W życiu tak to już jest że trzeba ponosić konsekwencje
          swojego
          > postępowania. A jak ja usiądę w szaliku Polonii na trybunach Legii
          to kogo będę
          > obwiniał za obity ryj i połamane gnaty? Kibiców Legii czy siebie
          za głupie
          > posunięcie. Niech ten pajac nie ma do nikogo pretensji skoro sam
          się naprasza i
          > prowokuje, normalnie sam się prosi żeby go przekopać. I doczeka
          się wcześniej
          > czy później.
          Acorns, on nie jest chory, ma prawo chodzić, w czym chce. Chorzy są
          natomiast ludzie, którym to przeszkadza. Gdyby Cię pobili, to byłaby
          ich wina, a nie Twoja, bo stadion to nie ring i powinna panować
          atmosfera tolerancji i gry fair play. Agresorów nie należy
          usprawiedliwiać.
          • magnusg ty tolerujesz kazdy ubior?? 24.07.08, 09:24
            Rozumiem, ze nie mialas by nic przeciwko, gdyby nauczyciel twojego
            dziecka przyszedl do szkoly w uniformie przypominajacej ta SS-
            Mannska, a studentka dajaca twojemu synowi korepetycje przyszla
            ubrana jak tirowka?
            No bo przeciez trzeba wszystko tolerowac-prawda?
            • sir.vimes Mundur SS mana czy koszuulka ze swastyką 24.07.08, 09:38
              to łamanie prawa.

              Natomiast spódnica i szpilki czy to u faceta czy to u kobiety - zakazane nie są.

              Natomiast jeżeli komuś nie odpowiada korepetytorka ubrana w konkretny sposób
              (np. nosi koszulki z prawackimi hasłami) - rezygnuje z jej usług. Co łatwe - bo
              zapewne jest zatrudniona na czarno.

              • magnusg Re: Mundur SS mana czy koszuulka ze swastyką 24.07.08, 10:09
                Ekstra napisalem ubior PRZYPOMINAJACY ten SS-Manna, a nie zakazany
                mundur ze swastykami.Chociaz i takich mozna sie naogladac na
                zupelnie legalnych spotkaniach milosnikow militariow.

                "Natomiast jeżeli komuś nie odpowiada korepetytorka ubrana w
                konkretny sposób
                > (np. nosi koszulki z prawackimi hasłami) - rezygnuje z jej usług.
                Co łatwe - b
                > o
                > zapewne jest zatrudniona na czarno.
                "
                No ale przeciez to dyskryminacja ze wzgledu na ubior?Tego faceta nie
                wolno dyskryminowac, a studentke tak?Gdzie logika?
                • sir.vimes Re: Mundur SS mana czy koszuulka ze swastyką 24.07.08, 10:36
                  Jeżeli zatrudniasz kogoś na czarno - i tak już łamiesz prawo , więc raczej fakt
                  dyskryminacji tej osoby cię nie boli.

                  W normalnej pracy moze obowiązywać dress code - wtedy pracownik sam zgadza się
                  by ubierać się w konkretne rzeczy na czas pracy.

                  Jeżeli nie ma takich wymogów oznacza to, ze pracodawca zgadza sie an różne
                  pomysły pracowników w westii ubioru.

                  nie wiem jak jest ze szkołami - moze w niektórych są odgórne regulaminowe wymogi
                  dotyczące stroju nauczycieli.

                  Co do munduru przypominajacego - jeżeli nie am faszystowskich emblematów - to
                  IMO nie ma problemu. Bardziej martwiłby mnie nauczyciel głoszący faszystowskie
                  poglady niż ubrany w jakiś tam strój. I wobec takiej osoby podjęłabym pewne
                  działania.

                  • magnusg Re: Mundur SS mana czy koszuulka ze swastyką 24.07.08, 10:47
                    A co ty z tym zatrudnianiem na czarno?Nie o tym jest dyskusja, tylko
                    o dyskryminacje ze wzgledu na stroj.Czy wiec tolerowalabys studentke
                    zatrudniona legalnie, jesli przyszla by ubrana jak tirowka?
                    "W normalnej pracy moze obowiązywać dress code "-a to nie jest
                    dyskryminacja jak nie toleruje sie w banku faceta w szortach i
                    koszulce hawajskiej?Dlaczego w pracy mozna kogos nie akceptowac i
                    dyskryminowac ze wzgledu na ubior,a na ulicy nie?

                    "Co do munduru przypominajacego - jeżeli nie am faszystowskich
                    emblematów - to
                    > IMO nie ma problemu"
                    No,no chcialbym to zobaczyc jak rodzice z lewicowymi pogladami i
                    dziennikarze GW toleruja nauczyciela w stroju przypominajacym SS-
                    Manna, krotki wasikiem i gladka grzywka czesana ostro na prawo.
                    • sir.vimes Re: Mundur SS mana czy koszuulka ze swastyką 24.07.08, 11:15
                      Czy wiec tolerowalabys studentke
                      > zatrudniona legalnie, jesli przyszla by ubrana jak tirowka?

                      Jeżeli ustaliłabym z nią jak ma się ubierać (co wydaje mi sie kosmiczne) to nie
                      tolerowałabym.

                      gdybym nie ustaliła (tak zapewne by było) tolerowałabym wszystko - od zielonych
                      dredów po skórzane spódniczki. To w końcu byłaby jej sprawa, nie moja.

                      > "W normalnej pracy moze obowiązywać dress code "-a to nie jest
                      > dyskryminacja jak nie toleruje sie w banku faceta w szortach i
                      > koszulce hawajskiej

                      pracownik wyraża zgodę na noszenie odpowiedniego do pracy ubioru - policjant
                      munduru, bankowiec garnituru, lekarz- fartucha. To są po prostu mundurki.

                      Jeżeli wymogi dot. ubioru w firmie nie odpowiadają pracownikom - mają możliwości
                      z nimi walczyć. Była w swoim czasie sprawa dot. obraźliwych napisow na
                      koszulkach pracownic sklepu - tym zajmują się odpowiednie sądy i osoba , która
                      czuje się dyskryminowana może się do nich zwrócić.

                      > No,no chcialbym to zobaczyc jak rodzice z lewicowymi pogladami i
                      > dziennikarze GW toleruja nauczyciela w stroju przypominajacym SS-
                      > Manna, krotki wasikiem i gladka grzywka czesana ostro na prawo.

                      To raczej farsa.

                      Ale tak - akurat mi by taki strój u nauczyciela nie propagującego nienormalnych
                      poglądów (np. faszyzmu) specjalnie by nie przeszkadzał. Różnych ekscentryków się
                      widuje.
                      • magnusg Re: Mundur SS mana czy koszuulka ze swastyką 24.07.08, 12:33
                        "To raczej farsa.

                        Ale tak - akurat mi by taki strój u nauczyciela nie propagującego
                        nienormalnych
                        poglądów (np. faszyzmu) specjalnie by nie przeszkadzał. Różnych
                        ekscentryków się
                        widuje.
                        "
                        Nie wierze.Co jest gorsze wedlug ciebie.Facet, ktory stylizuje sie
                        na Hitlera, czy gest z wyciagnieta prawa reka, ktory mozna jeszcze
                        tlumaczyc mitologia rzymska.?
                        Ide kazdy zaklad, ze GW by takiego nauczyciela zniszczyla w swoich
                        artykulach.I nawet wyjatkowo by miala racje.
                        Ja nie akceptowalbym takiego nauczyciela napewno.
                        • sir.vimes Re: Mundur SS mana czy koszuulka ze swastyką 24.07.08, 13:10
                          oczywiście, ze gest.

                          Ubiór jakiegoś świra to jego problem. Fryzura na Hitlera - też (chociaż, jak już
                          napisałam to jest farsa). Swoja drogą - widywałam starszych panów z tak
                          obcietymi włosami - założę sie, ze byliby zdziwinie , ze komuś sie kojarzy.

                          Swoją drogą - znałam nauczycieli ubierających sie w różnych stylach - jeden
                          wyglądał jak typowy skinhead. I szczerze mówiąc dużo bardziej mi to przeszkadza
                          niz jakiś wielbiciel militariów z II wojny światowej w niby-ówczesnym mundurze.
                          • magnusg Re: Mundur SS mana czy koszuulka ze swastyką 24.07.08, 13:20
                            gest tez mozesz sobie wytlumaczyc zamilowaniem do Imperium
                            Rzymskiego, a swastyka to symbol n.p. masowo spotykany dzisiaj w
                            Nepalu gdzie jest uwazany za znak przynoszacy szczescie.
                            • sir.vimes Re: Mundur SS mana czy koszuulka ze swastyką 24.07.08, 18:40
                              Zapewne tobie mniej przeszkadza gest i swastyka u nauczyciela niż facet w
                              spódnicy gdziekolwiek. Ale to Twój, Magnusie, problem, nie mój.

                              Co więcej - nie pojmuję po co miałabym sobie taki gest czy swastykę tłumaczyć
                              tak by farsą lub nierealną bajką usprawiedliwić noszącego lub hajlujacego.
                              • magnusg Re: Mundur SS mana czy koszuulka ze swastyką 24.07.08, 20:56
                                To ty napisalas, ze nie widzisz problemu w kims kto nasladuje wyglad
                                Hitlera.
                                • sir.vimes Re: Mundur SS mana czy koszuulka ze swastyką 24.07.08, 21:08
                                  Nie widze problemu w ubieraniu się w niby mundur i czesaniu na Hitlerka.

                                  Taj jak nie widzę problemu gdy tzw. "goci" przebierają się za jakieś mroczne,
                                  mordercze typy.

                                  Lub gdy miłośnicy historycznych inscenizacji paradują obwieszeni militariami.

                                  Natomiast swastyka i hajlowanie mi w przeciwieństwie do Ciebie, jak wnioskuję,
                                  przeszkadza. I to bardzo.

                                  Przebieranki nikomu krzywdy nie czynią - propagowanie konkretnych symboli,
                                  ideologii - już tak.
                                  • magnusg Re: Mundur SS mana czy koszuulka ze swastyką 25.07.08, 09:28
                                    Natomiast swastyka i hajlowanie mi w przeciwieństwie do Ciebie, jak
                                    wnioskuję,
                                    przeszkadza. I to bardzo.

                                    zle wnioskujesz i to bardzo zle.Napisalem wyraznie, ze ja takiego
                                    nauczyciela bym w przeciwienstwie do ciebie nie zaakceptowal.Moja
                                    tolerancja zarowno dla faszystowskich jak i komunistycznych postaci
                                    i ideologii jest bardzo ograniczona.U ciebie niestety nie.
                                    • bene_gesserit Re: Mundur SS mana czy koszuulka ze swastyką 25.07.08, 10:55

                                      Ale czlowiek w mundurze stylizowanym na esesmanski nie jest
                                      postacia faszystowska i komunistyczna.
                                      Ja, gdybym odziala sie jak tipsiara, nie zglupialabym od tego -
                                      nadal bym pozostala soba. Ktos, kto by wlozyl stroj niedzwiedzia
                                      polarnego z wypozyczalni, nie stalby sie niedzwiedziem.
                                      • magnusg Re: Mundur SS mana czy koszuulka ze swastyką 25.07.08, 12:44
                                        Od podnoszenia prawej reki tez nie stajesz sie teoretycznie faszysta.
                                      • sir.vimes :)))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))) 25.07.08, 13:33
                                        Piękne , Bene.

                                        Ktos, kto by wlozyl stroj niedzwiedzia
                                        > polarnego z wypozyczalni, nie stalby sie niedzwiedziem.
                                        >
              • saszenka2 Re: Mundur SS mana czy koszuulka ze swastyką 25.07.08, 01:20
                Swastyka to znak prawnie zakazany. Takiemu nauczycielowi mówię nie.
                A miniówa korepetytorki mnie nie przeszkadza.
                • magnusg Re: Mundur SS mana czy koszuulka ze swastyką 25.07.08, 09:31
                  A gdzie ja napisalem cos o swastyce?
            • bene_gesserit Re: ty tolerujesz kazdy ubior?? 24.07.08, 10:42
              magnusg napisał:

              > Rozumiem, ze nie mialas by nic przeciwko, gdyby nauczyciel
              twojego
              > dziecka przyszedl do szkoly w uniformie przypominajacej ta SS-
              > Mannska, a studentka dajaca twojemu synowi korepetycje przyszla
              > ubrana jak tirowka?
              > No bo przeciez trzeba wszystko tolerowac-prawda?

              Nie, kazdego w morde nalezy lac, kiedy wyglada inaczej niz
              przecietny ksiegowy. Przemoc jest najlepszym sposobem na okazanie,
              jak nam sie czyis ubior nie podoba.
              • magnusg Re: ty tolerujesz kazdy ubior?? 24.07.08, 10:49
                jestes bardziej radykalna niz ja:))
                Ja nie leje w morde,ale tez nie akceptuje wszystkiego w imie chorej
                poprawnosci politycznej.
                • sir.vimes Re: ty tolerujesz kazdy ubior?? 24.07.08, 11:16
                  Nie chodzi o poprawność polityczna tylko o zdrowy rozsądek.
                • bene_gesserit Re: ty tolerujesz kazdy ubior?? 24.07.08, 11:22

                  A jak sie twoj brak akceptacji objawia?

                  Ja kiedy bylam mloda panienka, ubieralam sie bardzo dziwnie. I
                  nader czesto starsze panie szczegolnie czynily glosne i publiczne
                  uwagi nt mojego stroju. Np zatrzymywaly mnie na ulicy albo glosno
                  udzielaly mi rad w autobusie. Albo zzymaly sie dosc agresywnie.
                  Rozumiem, ze kiedy widzisz faceta w spodnicy, postepujesz jak te
                  staruszki?
                  • magnusg Re: ty tolerujesz kazdy ubior?? 24.07.08, 12:28
                    Od dezaprobaty werbalnej zaczynajac,a konczac na braku akceptacji
                    takiego ubioru u mojego pracownika.
                    Nie bil bym tego swira na obcasach po mordzie czy nie rysowal mu
                    samochodu, bo to oczywiscie niedopuszczalne, ale nie bede udawal, ze
                    to akceptuje i uwazam za godne uszanowania.
                    Niech klient nie oczekuje, ze cala reszta sie dopasuje do jego
                    zachcianek i bedzie jego swiadome prowokacje akceptowala.
                    sa rzeczy, ktore nie mieszcza sie poprostu w pewnym niepisanym
                    kanonie zachowan spolecznych.Nauczyciel usytlizowany na Hitlera,
                    grabarz w krotkich spodenkach na pogrzebie czy facet chodzacy na
                    szpilkach.
                    • bene_gesserit Re: ty tolerujesz kazdy ubior?? 24.07.08, 16:06
                      magnusg napisał:

                      > Od dezaprobaty werbalnej zaczynajac,a konczac na braku akceptacji
                      > takiego ubioru u mojego pracownika.

                      Noale nie mowmy o twoich pracownikach, tylko o przechodniu -
                      mezczyznie w spodnicy. Widzisz takiego goscia, ba - on sie ciebie
                      pyta, ktora godzina albo cos w tym stylu - i co?
                      • pavvka Re: ty tolerujesz kazdy ubior?? 24.07.08, 16:11
                        Pewnie coś w stylu mojej byłej sygnaturki "I pan z takim
                        pornograficznym nazwiskiem ośmiela się rozmawiać z wdową?"
                        • bene_gesserit Re: ty tolerujesz kazdy ubior?? 24.07.08, 20:57

                          Albo:
                          'Czternasta pietnascie, obmierzly facecie w kiepskiej kiecce. Bym
                          ciebie nie zatrudnil.'?
                    • saszenka2 Re: ty tolerujesz kazdy ubior?? 25.07.08, 01:27
                      magnusg napisał:

                      > Od dezaprobaty werbalnej zaczynajac,a konczac na braku akceptacji
                      > takiego ubioru u mojego pracownika.
                      > Nie bil bym tego swira na obcasach po mordzie czy nie rysowal mu
                      > samochodu, bo to oczywiscie niedopuszczalne, ale nie bede udawal,
                      ze
                      > to akceptuje i uwazam za godne uszanowania.
                      > Niech klient nie oczekuje, ze cala reszta sie dopasuje do jego
                      > zachcianek i bedzie jego swiadome prowokacje akceptowala.
                      > sa rzeczy, ktore nie mieszcza sie poprostu w pewnym niepisanym
                      > kanonie zachowan spolecznych.Nauczyciel usytlizowany na Hitlera,
                      > grabarz w krotkich spodenkach na pogrzebie czy facet chodzacy na
                      > szpilkach.
                      Nie mieszcza się w Twoim kodeksie. Tak naprawdę to ludzie powinni
                      się w końcu odczepić od stroju innych. Niech każdy chodzi, w czym
                      chce. Mi tak nie przeszkadza, że sprzedawca/nauczyciel/urzędnik łazi
                      w krótkich gatkach.
        • easz Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 27.06.08, 09:58
          > posunięcie. Niech ten pajac nie ma do nikogo pretensji skoro sam się naprasza i
          > prowokuje, normalnie sam się prosi żeby go przekopać. I doczeka się wcześniej
          > czy później.

          Ciekawe?.. bo mnie jakoś nie prowokuje i nie korci, i nie mam ochoty, ani
          odruchu go "przekopać"...

          To kogo korci i dlaczego?..
        • niedo-wiarek Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 27.06.08, 10:07
          Ten facet nie złamał prawa, w przeciwieństwie do ludzi, którzy go prześladują.
        • acorns A co go tak bronicie? 27.06.08, 11:00
          Miliony facetów ubierają się normalnie i nie mają z tego tytułu żadnych
          problemów tylko on jeden nie może. Jak ma coś z główką to trzeba mu psychiatry a
          nie ochrony policyjnej. Niech zlikwiduje te krzaczory na łbie, przestanie golić
          nogi i zacznie się ubierać jak facet to i dresiarze go nie ruszą. Czy tak trudno
          być normalnym i nie prowokować? Jak się ktoś decyduje na prowokacje to powinien
          się liczyć też z jej konsekwencjami w tym także z wyzwiskami, obiciem ryja i
          przekopaniem gdzieś w zaszczanej bramie. Jak nie czuje się bezpiecznie to niech
          sobie sam wynajmie ochronę albo niech mu ją zasponsorują te wszystkie
          organizacje broniące praw tych wszystkich odmieńców. W końcu na coś dostają
          unijną kasę. Unia głupia to niech płaci. Niech mu kupią mieszkanie na jakimś
          strzeżonym osiedlu, niech mu nawet pałac postawią z zasiekami i uzbrojoną armią.
          Byle tylko nie za pieniądze podatników. Zresztą ochrona policyjna nic mu nie da
          bo sam nieraz widziałem jak na Stalowej i na Brzeskiej w Warszawie na
          przejeżdżający radiowóz leciały z okien butelki. Policja w niektóre rejony boi
          się wjeżdżać. Nie wiem jak jest na Grabiszynku, pewnie podobnie. Dorwą odmieńca
          wcześniej czy później. A jak spojrzy w lustro na swoje powybijane zęby i
          poprzestawiany nos to niech podziękuje za to tylko i wyłącznie swojej własnej
          głupocie połączonej z uporem godnym osła.
          • bene_gesserit Re: A co go tak bronicie? 27.06.08, 11:07

            Niepotrzebnie go bronimy.


            Raz, ze sie ubiera nienormalnie, a powninein normalnie, wiec
            slusznie nalezy mu obic ryja.
            Dwa, ze miliony uspodnionych mezczyzn nie moga sie mylic.
            Trzy, ze zbokolstwo trzeba niszczyc w zarodku.
            Cztery, ze suka sam sie prosi, normalnie sam sie prosi no.
            Piec - sam se pedal moze wynajac ochrone a nie za moje podatki.
            Szesc - glupi jest, powinien polozyc uszy po sobie.

            Posiadasz ten popularny sposob myslenia, arcorns, ktory mnie napawa
            odraza.
            • acorns Re: A co go tak bronicie? 27.06.08, 11:29
              > Posiadasz ten popularny sposob myslenia, arcorns, ktory mnie napawa
              > odraza.

              Mnie napawa odrazą lansowanie tych wszystkich odmieńców i robienie z nich
              bohaterów. Żygać mi się chce że Unia Europejska sypie kasą na lansowanie takich
              jak on i chronienie ich podczas gdy tysiące dzieci idą głodne do szkoły. Nie
              obchodzi mnie to że jakiś pajac się ubiera w kozaczki i spódniczki i se goli
              nogi. Nie obchodzi mnie to czy obiją mu ryja czy nie. Tylko dlaczego ktoś moją
              "europejskość" mierzy poziomem tolerancji dla takich typów? Jakim prawem się
              pytam? Jeśli ktoś takie prawo sam sobie nadał to ja sam sobie nadaję prawo do
              wymierzania sprawiedliwości po bramach i gdzieś za garażami koło bocznicy
              kolejowej.
              • pavvka Re: A co go tak bronicie? 27.06.08, 11:35
                Tak, istotnie, najlepszą formą zaradzenia problemowi głodnych dzieci
                jest obicie mordy odmieńcowi.
                • snegnat Re: A co go tak bronicie? 27.06.08, 13:19
                  > Tak, istotnie, najlepszą formą zaradzenia problemowi głodnych dzieci
                  > jest obicie mordy odmieńcowi.

                  Jasne, że tak. Wyjdzie grupa dresików z jaskini, dopadnie takiego odmieńca i
                  porządnie go skopie. Potem zaciągną go do jaskini i nakarmią nim młode.
                • kadanka Re: A co go tak bronicie? 02.07.08, 21:33
                  pavvka - :DDDDDDDDDDDDDD
          • niedo-wiarek Re: A co go tak bronicie? 27.06.08, 11:11
            Moim zdaniem pisząc takie rzaczy dajesz dowód swojego strachu. Chcesz poczuć, że jesteś bezpieczny. Doświadczenie pokazuje, że wygląd typowego polskiego kartofla nie uchroni Cię przed wybiciem zębów, pocięciem twarzy, a nawet wydłubaniem oczu. Oczywiście zawsze możesz się pocieszać, że nie rzucasz się w oczy i przez to masz mniejsze szanse na zostanie do końca życia kaleką ;)
            • acorns Re: A co go tak bronicie? 27.06.08, 11:18
              > Oczywiście zawsze możesz się pocieszać, że nie rzucasz się w oczy i
              > przez to masz mniejsze szanse na zostanie do końca życia kaleką ;)

              Co Ty człowieku bredzisz? A co kto do mnie ma? Ja się zachowuję normalnie, myślę
              normalnie, ubieram normalnie i żyję normalnie.
              • niedo-wiarek Re: A co go tak bronicie? 27.06.08, 11:24
                acorns napisał:

                > Co Ty człowieku bredzisz? A co kto do mnie ma? Ja się zachowuję normalnie, myśl
                > ę
                > normalnie, ubieram normalnie i żyję normalnie.

                Wystarczy, że znajdziesz się w nieodpowiednim momencie w nieodpowiednim miejscu. Wystarczy, że zobaczysz coś, czego nie powinieneś zobaczyć. Wystarczy, że kogoś przez przypadek potrącisz. Wystarczy, że jesteś biały... ;)
                • acorns Re: A co go tak bronicie? 27.06.08, 11:31
                  > Wystarczy, że znajdziesz się w nieodpowiednim momencie w
                  > nieodpowiednim miejscu. Wystarczy, że zobaczysz coś, czego nie
                  > powinieneś zobaczyć.

                  Każdy ma takie same szanse bez względu na to co nosi i jakiej jest płci. Jak
                  mają zastrzelić to zastrzelą każdego.
                  • nekomimimode Re: A co go tak bronicie? 27.06.08, 11:32
                    acorns napisał:

                    >
                    > Każdy ma takie same szanse bez względu na to co nosi i jakiej jest
                    płci. Jak
                    > mają zastrzelić to zastrzelą każdego.


                    no wlaśnie. a więc o co chodzi?
                    • acorns Re: A co go tak bronicie? 27.06.08, 14:14
                      > no wlaśnie. a więc o co chodzi?

                      To się niedowiarka pytaj bo to on wyskakuje z jakimiś dziwnymi tekstami zupełnie
                      od czapy.
                      • nekomimimode Re: A co go tak bronicie? 27.06.08, 14:16
                        nie , to ty zaprzeczyłeś samemu sobie
              • ricemice Re: A co go tak bronicie? 27.06.08, 16:10
                "Co Ty człowieku bredzisz? A co kto do mnie ma? Ja się zachowuję
                normalnie, myślę normalnie, ubieram normalnie i żyję normalnie."

                I tutaj sie mylisz, nie ma zadnej normy normalnosci, a ty zadnej
                gwarancji ze inni postrzegaja twoja "normalnosc" jako cos normalnego.

                Osobiscie znam przypadek znajomego ktory oberwal za to ze mial
                kolorowe buty. Chlopak normalny, hetero, szedl ulica w swojej
                dzielnicy w wroclawiu zreszta i oberwal od grupki
                napitych "prawdziwych polakow" za to ze mial sportowe zolte buty.
                I to niby normalne?

                ________________________________________
                moja ostatnia muzyczna fascynacja
                www.youtube.com/watch?v=XGV8xCkpXjE
                • pavvka Re: A co go tak bronicie? 27.06.08, 16:13
                  Hetero i żółte buty? Ymposybul.
                  • ricemice Re: A co go tak bronicie? 28.06.08, 00:32
                    Possible - architekt:)
                    __________________________________________
                    moja ostatnia muzyczna fascynacja
                    www.youtube.com/watch?v=XGV8xCkpXjE
                    • dzikowy Re: A co go tak bronicie? 05.07.08, 10:47
                      Architekt hetero? niemożebyćne :P
                • johnny-kalesony Re: A co go tak bronicie? 28.06.08, 01:05
                  Żółte sportowe buty są ohydne ... Generalnie - każde sportowe buty noszone "na
                  ulicę" wyglądają wstrętnie.


                  Pozdrawiam
                  Keep Rockin'
                  • gotlama Re: A co go tak bronicie? 05.07.08, 00:42
                    Naprawdę chcesz sankcji karnych za noszenie takich butów?
                    A obciach nie wystarczy?
              • saszenka2 Re: A co go tak bronicie? 28.06.08, 01:12
                acorns napisał:

                > > Oczywiście zawsze możesz się pocieszać, że nie rzucasz się w
                oczy i
                > > przez to masz mniejsze szanse na zostanie do końca życia
                kaleką ;)
                >
                > Co Ty człowieku bredzisz? A co kto do mnie ma? Ja się zachowuję
                normalnie, myśl
                > ę
                > normalnie, ubieram normalnie i żyję normalnie.
                I pomimo tego możesz dostać "po ryju", bo Twój nos im się nie
                spodoba.
          • saszenka2 Re: A co go tak bronicie? 28.06.08, 01:09
            acorns napisał:

            > Miliony facetów ubierają się normalnie i nie mają z tego tytułu
            żadnych
            > problemów tylko on jeden nie może. Jak ma coś z główką to trzeba
            mu psychiatry
            > a
            > nie ochrony policyjnej. Niech zlikwiduje te krzaczory na łbie,
            przestanie golić
            > nogi i zacznie się ubierać jak facet to i dresiarze go nie ruszą.
            Czy tak trudn
            > o
            > być normalnym i nie prowokować? Jak się ktoś decyduje na
            prowokacje to powinien
            > się liczyć też z jej konsekwencjami w tym także z wyzwiskami,
            obiciem ryja i
            > przekopaniem gdzieś w zaszczanej bramie. Jak nie czuje się
            bezpiecznie to niech
            > sobie sam wynajmie ochronę albo niech mu ją zasponsorują te
            wszystkie
            > organizacje broniące praw tych wszystkich odmieńców. W końcu na
            coś dostają
            > unijną kasę. Unia głupia to niech płaci. Niech mu kupią
            mieszkanie na jakimś
            > strzeżonym osiedlu, niech mu nawet pałac postawią z zasiekami i
            uzbrojoną armią
            > .
            > Byle tylko nie za pieniądze podatników. Zresztą ochrona policyjna
            nic mu nie da
            > bo sam nieraz widziałem jak na Stalowej i na Brzeskiej w Warszawie
            na
            > przejeżdżający radiowóz leciały z okien butelki. Policja w
            niektóre rejony boi
            > się wjeżdżać. Nie wiem jak jest na Grabiszynku, pewnie podobnie.
            Dorwą odmieńca
            > wcześniej czy później. A jak spojrzy w lustro na swoje powybijane
            zęby i
            > poprzestawiany nos to niech podziękuje za to tylko i wyłącznie
            swojej własnej
            > głupocie połączonej z uporem godnym osła.
            Jeśli go skrzywdzą, to nie będzie to jego wina. Dlaczego inni mają
            mu dyktować strój? Czy Ty byś chciał, żeby ktoś kazał Ci się golić i
            chodzić w mini? Odwróćmy sytuację. Fajnie chodzić w narzuconym
            stroju?A od debila oberwiesz i za to, że szedłeś tą ulicą o
            niewłaściwej godzinie.
        • rmaciej1983 Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 16.07.08, 22:33
          Przecież on nikogo nie prowokuje.
      • saszenka2 Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 27.06.08, 00:28
        Myślę, że tym powinna zainteresować się policja, ale w naszym kraju
        to niemożliwe, bo przecież "nic się nie dzieje", a facet "sam
        prowokuje", zapewne wielu tak myśli. Dziwny kraj. Co kogo obchodzi
        cudzy strój, orientacja etc.?
        • snegnat Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 27.06.08, 13:29
          Nie dziwny tylko zacofany. Lata komuny skutecznie zahamowały rozwój naszego
          wesołego kraju. Teraz na szybko musimy przyswoić sobie wszystko to co się powoli
          i w naturalny sposób rozwijało na zachodzie. Rozwój technologiczny łatwo nam
          przyszło zaakceptować, gorzej z rozwojem mentalnym. Sposób myślenia ciężko
          zmienić. Potrzeba kilka pokoleń żeby osiągnąć poziom europy zachodniej.
          • acorns [...] 27.06.08, 14:14
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • snegnat Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 27.06.08, 14:50
              Przyjdą Turcy i Arabowie i to
              > oni zastąpią takich jak wy wszyscy którzy bronicie tego odmieńca.

              Jak na razie nie grozi nam zalanie przez turków lub arabów. Oni jeżdżą gdzie
              indziej. Polska jest za biedna na to żeby stanowić atrakcyjny cel podróży dla
              turków czy arabów.

              Oni mają swoją kulturę a nie tzw.
              > wielokulturowość czyli tak naprawdę brak jakiejkolwiek kultury, tożsamości.

              My też mamy swoją kulturę. O wielokulturowości można by mówić dopiero w chwili,
              w której katolicy przestali by stanowić 90% społeczeństwa. A tolerancja dla
              innego stylu życia nie musi oznaczać rezygnacji z własnej kultury. Po prostu po
              drodze z/do kościoła nie musisz kopać kogoś kto żyje inaczej niż Ty.
              BTW. Chrześcijaństwo opiera się na miłości do bliźniego. Choć dla wielu
              chrześcijan ta miłość jest bardzo wybiórcza.

              Oni wygrają bo są silni i mają swoją kulturę i
              > moralność, mają swoją świadomość narodową i etniczną i swojego boga.

              Nie bój się. Muzułmanie nie mieli by szans wygrać w otwartym konflikcie ze
              światem zachodnim. Oni mają swojego boga a my mamy napalm.

              A wy
              > jesteście jak te kundle, w które można ciskać kamieniami, pluć wam do michy,
              > kopać was a wy dalej będziecie merdać ogonkiem i aportować kijek swojemu panu.

              No właśnie tu chodzi o to, że nie podoba nam się, że ktoś chce kopać i opluwać
              tylko dlatego, że boi się różnorodności.
              • xvqqvx RDrobna uwaga. 27.06.08, 18:02
                > A tolerancja dla
                > innego stylu życia nie musi oznaczać rezygnacji z własnej kultury.
                Po prostu po
                > drodze z/do kościoła nie musisz kopać kogoś kto żyje inaczej niż
                Ty.
                Zgadzam się z drobną uwagą - tolerancja nie oznacza także obowiązku
                lubienia i wychwalania kogoś/czegoś.
                Dla mnie ten transwestyta jest po prostu śmieszny, ale niech sobie
                chodzi, skoro tak lubi. Jednakże gdyby ktoś mi zarzucał, że fakt
                uważania tego transwestyty za śmiesznego jest oznaką nietolerancji,
                to uznałbym go za politpoprawnego idiotę.:-)
            • piekielnica1 Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 27.06.08, 16:28
              > Ja niczego sobie przyswajał nie będę bo nie muszę, ani moja córka
              > nie będzie ani żadne dziecko które jeszcze mi się urodzi ani moje
              > wnuki ani prawnuki. Nigdy nie uznam dewiacji ani innych dziwactw
              > za normę ani za alternatywę.

              Podobas mi sie ta pewnosc co do wnukow i prawnukow, bo na corce
              ewentualnie wnuczce moglbys dokonac mordu honorowego, zas jezeli
              chodzi o nastepne pokolenia to...?
            • bene_gesserit Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 27.06.08, 16:43
              acorns napisał:

              > Ja niczego sobie przyswajał nie będę bo nie muszę, ani moja córka
              nie będzie an
              > i
              > żadne dziecko które jeszcze mi się urodzi ani moje wnuki ani
              prawnuki. Nigdy ni
              > e
              > uznam dewiacji ani innych dziwactw za normę ani za alternatywę. I
              nie będzie
              > kilku pokoleń Polaków jeśli się nie opamiętacie.

              Pozostaje ci tylko zyczyc, aby twoja corka zostala lesbijka i
              nawrocila na judaizm oraz w zwiazku ze swoja czarna parnterka
              urodzila duzo homoseksualnych wnukow, ktore przekonwertuja sie na
              buddyzm tybetanski. Ide dac na msze w intencji twojego oswiecenia;)
              • pavvka Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 27.06.08, 16:46
                Nie sądzę, żeby w wyniku tego doznał oświecenia. Raczej wydziedziczy
                córkę, albo będzie ją na siłę reedukował.
                • bene_gesserit Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 27.06.08, 16:50

                  Tym sie roznimy: ja wole wierzyc w cuda, ty jestes twardym realista.
                  • pavvka Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 27.06.08, 16:54
                    Cuda są dla moherowych, a nie dla feministków.
                    • bene_gesserit Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 27.06.08, 16:56

                      Zasadniczo mylisz sie przerazliwie.
              • johnny-kalesony Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 28.06.08, 01:25
                Chyba się trochę zapędziłaś ... Jak one miałyby tego dokonać?


                Pozdrawiam
                Keep Rockin'
            • johnny-kalesony [...] 28.06.08, 01:18
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • saszenka2 Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 28.06.08, 01:22
              acorns napisał:

              > > Teraz na szybko musimy przyswoić sobie wszystko to co się powoli
              > > i w naturalny sposób rozwijało na zachodzie.
              >
              > Ja niczego sobie przyswajał nie będę bo nie muszę, ani moja córka
              nie będzie an
              > i
              > żadne dziecko które jeszcze mi się urodzi ani moje wnuki ani
              prawnuki. Nigdy ni
              > e
              > uznam dewiacji ani innych dziwactw za normę ani za alternatywę. I
              nie będzie
              > kilku pokoleń Polaków jeśli się nie opamiętacie. Przyjdą Turcy i
              Arabowie i to
              > oni zastąpią takich jak wy wszyscy którzy bronicie tego odmieńca.
              Oni nie są
              > idiotami i sami wiedzą najlepiej co jest normą a co nie i żaden
              unijny komisarz
              > ani żadna ciota nie będzie im tego dyktować. Oni mają swoją
              kulturę a nie tzw.
              > wielokulturowość czyli tak naprawdę brak jakiejkolwiek kultury,
              tożsamości. My
              > Polacy zaczynamy być jak te kundle a to skundlenie to wasza
              zasługa. To nie ja
              > jestem zacofany tylko wy jesteście zacofani jak te chłopki których
              horyzont
              > kończył się na Staśkowej miedzy a teraz nagle wypuszczeni w wielki
              świat gubici
              > e
              > się w nim, łykacie jak młode pelikany wszystko to czym was atakują
              w mediach i
              > wydaje wam się że nagle staliście się oświeceni. Tak jednak nie
              jest. Nadajecie
              > się wyłącznie do tego żeby wraz z tym kolesiem w spódniczce zostać
              skróceni o
              > głowę muzułmańską maczetą. Oni wygrają bo są silni i mają swoją
              kulturę i
              > moralność, mają swoją świadomość narodową i etniczną i swojego
              boga. A wy
              > jesteście jak te kundle, w które można ciskać kamieniami, pluć wam
              do michy,
              > kopać was a wy dalej będziecie merdać ogonkiem i aportować kijek
              swojemu panu.
              A co Ci Arabowie przeszkadzają? Nie wszyscy muzułmanie mordują,
              wysadzają w powietrze siebie i innych ludzi. Wielu z nich chce
              normalnie żyć. Poza tym geje żyją od lat i jest ich zawsze tyle samo
              i ludzkość nie wyginęła.
          • bene_gesserit Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 27.06.08, 16:01
            snegnat napisał:

            > Nie dziwny tylko zacofany. Lata komuny skutecznie zahamowały
            rozwój naszego
            > wesołego kraju. Teraz na szybko musimy przyswoić sobie wszystko
            to co się powol
            > i
            > i w naturalny sposób rozwijało na zachodzie. Rozwój
            technologiczny łatwo nam
            > przyszło zaakceptować, gorzej z rozwojem mentalnym. Sposób
            myślenia ciężko
            > zmienić. Potrzeba kilka pokoleń żeby osiągnąć poziom europy
            zachodniej.

            To nie jest brak 'rozwoju mentalnego', tylko homogenicznosc
            spoleczenstwa. 'Normalny' jest bialy, jest (w taki czy inny sposob)
            katolikiem, jest Polakiem z dziada prababki itd. Z takimi ludzmi
            pracujemy, tacy sa naszymi sasiadami i tacy nam podaja maslo w
            spozywczaku.

            A w wielu krajach 'normalny' moze miec dowolny kolor skory,
            wielokulturowy background, moze byc wyznawca jednej z co najmniej
            kilku roznych religii itd. I dlatego drobne ekstrawagancje nie
            wzbudzaja sensacji a tym bardziej - agresji.

            I dlatego kroluje u nas typ Polaka jak arcorns - o ciasnym umysle i
            agresywnej postawie wobec kazdego, kto ma ochote sie nie
            homogenizowac. Jesli pojsc dalej ta sciezka rozumowania, mozna
            arcornsa nazwac modelowym przykladem homo-Polaka ;)))
            • snegnat Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 27.06.08, 17:28
              > To nie jest brak 'rozwoju mentalnego', tylko homogenicznosc
              > spoleczenstwa. 'Normalny' jest bialy, jest (w taki czy inny sposob)
              > katolikiem, jest Polakiem z dziada prababki itd. Z takimi ludzmi
              > pracujemy, tacy sa naszymi sasiadami i tacy nam podaja maslo w
              > spozywczaku.

              No ale właśnie takie postrzeganie "normalności" jest spowodowane tym, że nasz
              kraj się nie był w stanie rozwijać. Dawniej w Anglii murzyni i hindusi też nie
              byli mile widziani. Teraz nie da się przejść ulicami Londynu żeby nie zobaczyć
              jakiegoś hindusa lub murzyna. Teraz jest to coś całkowicie normalnego i nie
              budzi żadnych kontrowersji. To samo jest z homoseksualistami i innymi
              mniejszościami.
              Z czasem Polacy też przestaną się podniecać na widok kogoś wyglądającego inaczej.
              • bene_gesserit Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 27.06.08, 17:57
                snegnat napisał:

                > Z czasem Polacy też przestaną się podniecać na widok kogoś
                wyglądającego inacze
                > j.

                No wiec wlasnie nie wydaje mi sie. Nie ma na to szans dopoki nie
                bedzie u nas wystarczajaco duzo 'innych' z szansa na rowny 'naszym'
                status (czyli na ogol drugie pokolenie imigrantow). Czyli
                najmarniej za 40 lat, o ile w ogole.
                • snegnat Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 27.06.08, 19:25
                  > No wiec wlasnie nie wydaje mi sie. Nie ma na to szans dopoki nie
                  > bedzie u nas wystarczajaco duzo 'innych' z szansa na rowny 'naszym'
                  > status (czyli na ogol drugie pokolenie imigrantow). Czyli
                  > najmarniej za 40 lat, o ile w ogole.

                  Cóż, właśnie te 40 lat straciliśmy przez cudowny komunizm ;)
                  • bene_gesserit Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 27.06.08, 19:44

                    Najpierw cudowny faszyzm wybil nam wiekszosc mniejszosci.
                    • kocia_noga Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 27.06.08, 23:04
                      A wielokulturowość i róznorodność I.Rzplitej już całkiem została
                      zapomniana.
                  • kadanka Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 02.07.08, 21:39
                    troche zbaczajac z tematu (czy tez zboczając jakby to pewnie acorns
                    stwierdzil) ostatnio widzialam Rafalale w kolejce do burger kinga.
                    ledwo koles odszedl od lady, a i to niezupelnie cala sprzedajaca
                    załoga zaczela sie GLOSNO podniecac "widziales, widzialas?!! ej
                    wojtek umowilbys sie z taka?" smiechu mieli co nie miara. dorosli
                    ludzie i bez krepacji darli ryje... a ja bylam na tyle cieta ze
                    zwrocilam uwage sprzedawcy, ze Rafał mial przynajmniej czyste
                    paznokcie w przeciwienstwie do koszmarnych czarnych pazurow
                    sprzedawcy z burgera...
                    • saszenka2 Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 03.07.08, 00:22
                      kadanka napisała:

                      > troche zbaczajac z tematu (czy tez zboczając jakby to pewnie
                      acorns
                      > stwierdzil) ostatnio widzialam Rafalale w kolejce do burger
                      kinga.
                      > ledwo koles odszedl od lady, a i to niezupelnie cala sprzedajaca
                      > załoga zaczela sie GLOSNO podniecac "widziales, widzialas?!! ej
                      > wojtek umowilbys sie z taka?" smiechu mieli co nie miara. dorosli
                      > ludzie i bez krepacji darli ryje... a ja bylam na tyle cieta ze
                      > zwrocilam uwage sprzedawcy, ze Rafał mial przynajmniej czyste
                      > paznokcie w przeciwienstwie do koszmarnych czarnych pazurow
                      > sprzedawcy z burgera...
                      Prymitywów w Polsce nie brakuje, także wśród osób wykształconych.
                      Dziś sobie stoję w kolejce w hipermarkecie, z mężem wykładam zakupy
                      i ze zdumieniem przysłuchuję się temu, co nakazuje klientka przede
                      mną kasjerce. Otóż wydarła się na nią, że ma jej kasować produkty i
                      pakować je do reklamówek, gdy ta podala jej reklamówki, żeby się
                      sama pakowała, to ta zaczęła wraz ze swoją córką jęczeć, że to chyba
                      nie problem, żeby kasjerka je spakowała, ale ta za pakowanie się nie
                      brała i słusznie. To było po prostu poniżej wszelkiej krytyki,
                      niektórym ludziom się wydaje, że mają prawo obrażać, upokarzać
                      innych, faceta w kiecce, Rafalalę, kasjerkę.
                      • kocia_noga Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 03.07.08, 09:24
                        saszenka2 napisała:


                        > niektórym ludziom się wydaje, że mają prawo obrażać, upokarzać
                        > innych, faceta w kiecce, Rafalalę, kasjerkę.
                        >



                        Czy to nie ma związku z wychowywaniem dzieci za pomoca kapcia?
                        • saszenka2 Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 04.07.08, 00:53
                          kocia_noga napisała:

                          > saszenka2 napisała:
                          >
                          >
                          > > niektórym ludziom się wydaje, że mają prawo obrażać, upokarzać
                          > > innych, faceta w kiecce, Rafalalę, kasjerkę.
                          > >
                          >
                          >
                          >
                          > Czy to nie ma związku z wychowywaniem dzieci za pomoca kapcia?
                          Oczywiście, że ma. Także z takim wychowywaniem, gdzie matka musi
                          służyć panu i władcy, czytaj tatusiowi sączącemu zimne piwko. Tam
                          także pojawia się obraz, że nie każdego człowieka trzeba szanować.
    • xvqqvx Ciekawe jest zestawienie... 01.07.08, 09:33
      Tego wątku z wątkiem sprzed kilku miesięcy o lubelskiej dziewicy konsekrowanej.
      I ten transwestyta i tamta kobieta robili to samo, czyli publicznie demonstrowali swoje ja.
      Tyle tylko, że z faktu upublicznienia kościelnych "zaślubin" tamtej kobiety robiono wielkie "Aj! Waj!" i sugerowano, że nie powinna tak postępować...
      Czyli w skrócie, jeśli pominie się podniosłe deklaracje o "tolerancji" etc., nadal mamy równych, równiejszych i mniej równych, jak było zawsze. :-)
      • pavvka Re: Ciekawe jest zestawienie... 01.07.08, 09:37
        xvqqvx napisał:

        > Tego wątku z wątkiem sprzed kilku miesięcy o lubelskiej dziewicy
        konsekrowanej.
        > I ten transwestyta i tamta kobieta robili to samo, czyli
        publicznie demonstrowa
        > li swoje ja.
        > Tyle tylko, że z faktu upublicznienia kościelnych "zaślubin"
        tamtej kobiety rob
        > iono wielkie "Aj! Waj!" i sugerowano, że nie powinna tak
        postępować...

        Kto sugerował, że nie powinna? Konkrety proszę.
        • xvqqvx Re: Ciekawe jest zestawienie... 01.07.08, 09:52
          Vide choćby: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=78023918&a=78036473

          i cytat:
          "co innego egzotyczny pomysł na własne życie, a co innego
          usankcjonowanie egzotyki przez jakieś tam śluby,"
          Może to moja nadinterpretacja, ale ja to tak odczytałem. :-)
          • pavvka Re: Ciekawe jest zestawienie... 01.07.08, 10:00
            Rzeczywiście nadinterpretacja. Wiele osób w tamtym wątku uważało, że
            konsekrowane dziewictwo jest głupie, ale poza Sentą nikt jej prawa
            do takiego pomysłu na życie nie odmawiał. A ten cytat ma się nijak
            do Twojego poprzedniego posta (że niby ktoś odmawiał dziewicy prawa
            do publicznego mówienia o swoim życiu).
            • xvqqvx Re: Ciekawe jest zestawienie... 01.07.08, 12:04
              Nie chodziło mi o mówienie, ale o czyn, czyli tę ceremonię konsekracji a la ślub, co stanowi czyn stanowiący demonstrację publiczną okreslonego modelu życia, podobnie jak publiczne pokazywanie się tego transwestyty w określonych strojach.
              I w tym kontekście zinterpretowałem ten cytat na mój sposób.
              • bene_gesserit Re: Ciekawe jest zestawienie... 01.07.08, 15:56

                Poniewaz to cytat ze mnie, a zostal wyrwany z kontekstu, to
                uprzejmie wyjaniam, ze dawalam do zrozumienia, iz uwazam, ze
                dziewuszyna sobie cos tam tym slubem kompensuje i byc moze jest to
                zwiazane z neurotyzmem. Nie ma tam rowniez nic o tym, ze
                konsekrowana dziewica nie powinna demonstrowac publicznie swojego
                stylu zycia. Badz wiec laskawy poszukac innego cytatu (a godniej
                byloby 'cytatow' ;) i nie wycierac sobie tym, co napisalam
                paluszkow.
                • pavvka Re: Ciekawe jest zestawienie... 01.07.08, 16:04
                  bene_gesserit napisała:

                  >
                  > Poniewaz to cytat ze mnie

                  Wreszcie się wydało, że Ty i six_a to jedna osoba :>
                  • bene_gesserit Re: Ciekawe jest zestawienie... 01.07.08, 16:07

                    A, cholera, to dlatego ja tak lubie.
                    Swoja droga, co zrobimy, kiedy sie wreszcie wyda, ze na tym forum
                    pisze tylko ja?
                    • pavvka Re: Ciekawe jest zestawienie... 01.07.08, 16:17
                      Nic, przecież nikt oprócz Ciebie też tego forum nie czyta.
                      • bene_gesserit Re: Ciekawe jest zestawienie... 01.07.08, 16:57

                        Na dodatek jak bylam mala, to mi sie wydawalo, ze jestem bogiem.
                        • saszenka2 Re: Ciekawe jest zestawienie... 01.07.08, 23:38
                          bene_gesserit napisała:

                          >
                          > Na dodatek jak bylam mala, to mi sie wydawalo, ze jestem bogiem.
                          >
                          >
                          Chyba Boginią:)
                          • bene_gesserit Re: Ciekawe jest zestawienie... 02.07.08, 01:10

                            Wtedy myslalam, ze bog jest facetem.
                            • pavvka Re: Ciekawe jest zestawienie... 02.07.08, 11:06
                              bene_gesserit napisała:

                              >
                              > Wtedy myslalam, ze bog jest facetem.

                              Myślałaś, że jesteś facetem? Parco interesujomce.
                              • bene_gesserit Re: Ciekawe jest zestawienie... 02.07.08, 15:29

                                Jakze inaczej moglabym tak dobrze udawac np ciebie.
                • xvqqvx Re: Ciekawe jest zestawienie... 01.07.08, 18:43
                  Abstrahuję od tego, że Ty i six_a zgodnie z tym postem stanowicie
                  jeden klon. :-).
                  Być może istotnie jest tak z tamtą dziewczyną, jak piszesz.
                  Wszelako podobnie może być z tym transwestytą, który publicznym
                  demonstrowaniem określonego stroju oraz trąbieniem o ochronie
                  policji leczy swoje kompleksy braku zainteresowania otoczenia (dla
                  mnie trochę zachowuje się jak niedojrzała nastolatka, która robi
                  wszystko, żeby być w centrum uwagi).
                  Tyle tylko, że takie diagnozy można stawiać u mohairów, natomiast u
                  postępowców już nie.
                  Tak czy siak podwójne standardy. :-)
                  • bene_gesserit Re: Ciekawe jest zestawienie... 01.07.08, 18:50
                    xvqqvx napisał:

                    > Być może istotnie jest tak z tamtą dziewczyną, jak piszesz.
                    > Wszelako podobnie może być z tym transwestytą, który publicznym
                    > demonstrowaniem określonego stroju oraz trąbieniem o ochronie
                    > policji leczy swoje kompleksy braku zainteresowania otoczenia
                    (dla
                    > mnie trochę zachowuje się jak niedojrzała nastolatka, która robi
                    > wszystko, żeby być w centrum uwagi).
                    > Tyle tylko, że takie diagnozy można stawiać u mohairów,

                    Diagnozy? To bylo glosne myslenie. Motywacje tego typu decyzji sa
                    interesujace, a watek rownowagi psychicznej dziewicy byl poruszany
                    w artykule - nic dziwnego, ze pojawil sie w dyskusji.

                    natomiast u
                    > postępowców już nie.
                    > Tak czy siak podwójne standardy. :-)

                    Moze ci sie tak wydawac, ale jakos nie jestes w stanie tego
                    udowodnic. Ani jednym cytatem, ani jedna wypowiedzia. Rozumiem, ze
                    masz swoja opinie i zaden brak argumentow z twojej strony nie
                    spowoduje jej zmiany - tylko jaki jest sens pisania 'nie mam nic na
                    poparcie tego, co mi sie wydaje, ale wydaje mi sie...'? Tu cie
                    zawsze ktos grzecznie poprosi o dowody.
                    • xvqqvx Re: Ciekawe jest zestawienie... 01.07.08, 19:40
                      > Diagnozy? To bylo glosne myslenie.
                      Dlatego też ja także głośno myslę, że ten transwestyta też ma
                      określone dysfunkcje osobowości. :-)
                      Zakładam oczywiście, że nie będziesz miała nic przeciwko temu
                      głosnemu myśleniu. :-)
                      • bene_gesserit Re: Ciekawe jest zestawienie... 01.07.08, 19:48

                        Nie do konca chyba pamietasz, co napisales. Napisales:

                        "I ten transwestyta i tamta kobieta robili to samo, czyli
                        publicznie demonstrowali swoje ja.
                        Tyle tylko, że z faktu upublicznienia kościelnych "zaślubin" tamtej
                        kobiety robiono wielkie "Aj! Waj!" i sugerowano, że nie powinna tak
                        postępować..."

                        I o udowodnienie tego, co napisales zostales poproszony. Nie mozesz
                        tego zrobic, wiec eot, cbdu.
                        • xvqqvx Wyzwanie przyjęte. :-) 01.07.08, 20:07
                          > wiec eot, cbdu.
                          Niech każdy zatem pozostanie pzy swoim zdaniu.:-)
                          • kocia_noga Re: Wyzwanie przyjęte. :-) 02.07.08, 14:23
                            xvqqvx napisał:

                            > > wiec eot, cbdu.
                            > Niech każdy zatem pozostanie pzy swoim zdaniu.:-)



                            Nie bardzo.Coś nam zarzuciłeś, a teraz chcesz 'pozostać pzry swoim
                            zdaniu' to za mało.
                            Znalazłam coś na temat:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=79928597&a=799309
                            Mniej więcej taki mieliśmy ( o ile można używać liczby mnogiej )
                            stosunek do Maćka i podobny do dziewicy konsekrowanej.
                            Lekkie halo, ale proszę bardzo, mogą się realizować.
                  • saszenka2 Re: Ciekawe jest zestawienie... 01.07.08, 23:40
                    xvqqvx napisał:

                    > Abstrahuję od tego, że Ty i six_a zgodnie z tym postem stanowicie
                    > jeden klon. :-).
                    > Być może istotnie jest tak z tamtą dziewczyną, jak piszesz.
                    > Wszelako podobnie może być z tym transwestytą, który publicznym
                    > demonstrowaniem określonego stroju oraz trąbieniem o ochronie
                    > policji leczy swoje kompleksy braku zainteresowania otoczenia (dla
                    > mnie trochę zachowuje się jak niedojrzała nastolatka, która robi
                    > wszystko, żeby być w centrum uwagi).
                    > Tyle tylko, że takie diagnozy można stawiać u mohairów, natomiast
                    u
                    > postępowców już nie.
                    > Tak czy siak podwójne standardy. :-)

                    Ale on chce jedynie chodzić w tym, co lubi, co podkreśla jego
                    osobowość. On chce być sobą i ma do tego prawa. Jak ktoś robi sobie
                    dredy, to się akceptuje zazwyczaj, robi tatuaż okej, ale jak facet
                    założy kieckę, to od razu jest wyzywany, zastraszany, a to też
                    pewien sposób wyrażenia samego siebie.
                    • xvqqvx Re: Ciekawe jest zestawienie... 02.07.08, 07:46
                      Ależ niech to robi - jego sprawa. :-)

                      Natomiast pozwoliłem sobie wczytać się dokładniej w tekst artykułu i
                      mam wrażenie, że owemu transwestycie bardziej chodzi o zwrócenie na
                      siebie większej uwagi i podniesienie swego prestiżu na Grabiszynku
                      niż o realną ochronę przed zagrożeniem. :-)

                      Zaraz wyjaśnię.
                      Samo sformułowanie o ochronie od drzwi domu do samochodu jest
                      śmieszne.
                      Jak to miałoby niby wyglądać?
                      Chyba tak - przed każdym wyjściem delikwent telefonuje na policję i
                      przyjeżdża radiowóz, policjanci dzwonią do drzwi odprowadzają go do
                      auta. Gdy wraca (z pracy a także np. z imprezy), na telefon zjawia
                      się radiowóz i policjanci go odprowadzają go do drzwi.
                      Tyle tylko, że co przeszkadza tym dresom pojechać do centrum
                      Wrocławia i tam mu "wpie..ć", gdy nie ma ochrony, albo też
                      poprosić o "przysługę" kiboli tej samej drużyny z innej dzielnicy
                      Wrocławia? Nic, więc albo delikwent nie zdaje sobie sprawy z
                      zagrożenia, albo on je sobie wymyślił.
                      Objęcie ochroną siłą rzeczy wiąże się z ograniczeniami (rozkład
                      dnia, miejsca pobytu etc.), które człowiek mający rzeczywiste
                      poczucie zagrożenia zaakceptuje. Zresztą nawet BOR narzuca też
                      ograniczenia VIP-om.
                      Natomiast jak ktoś chce mieć orszak na każde zawołanie, to niech
                      sobie zamówi taką usługę w agencji ochrony i po sprawie.
          • kocia_noga Re: Ciekawe jest zestawienie... 01.07.08, 13:54
            xvqqvx napisał:

            > i cytat:
            > "co innego egzotyczny pomysł na własne życie, a co innego
            > usankcjonowanie egzotyki przez jakieś tam śluby,"
            > Może to moja nadinterpretacja, ale ja to tak odczytałem. :-)


            Nie tylko odczytałes, ale i zapamiętałeś jako 'aj waj' przeciwko tej
            kobiecie.
            A chodziło o ślub=przysięgę, coś wiążącego na przyszłość i
            zastanawianie się nad tym aspektem.
      • rmaciej1983 Chamstwo 16.07.08, 22:47
        xvqqvx, spadaj chamie.
        • xvqqvx Re: Chamstwo 21.07.08, 07:26
          > xvqqvx, spadaj chamie.
          Widzę, że trafiłem. :-)
          Za prywatny orszak trzeba koleś zapłacić, a nie domagać się go.:-)
    • takete_malouma Zabawne - 01.07.08, 13:36
      Koleś sam się deklaruje jako antyfacet, a potem się dziwi, że faceci są anty-on.
      • nekomimimode Re: Zabawne - 01.07.08, 20:33
        tak. bardzo zabawne mieć obity pysk
        • takete_malouma Re: Zabawne - 01.07.08, 23:10
          nekomimimode napisała:

          > tak. bardzo zabawne mieć obity pysk

          Zabawne jest, gdy ktoś deklaruje stosunek "anty" do połowy ludzkości i liczy na immunitet błazeński.
          • kocia_noga Re: Zabawne - 02.07.08, 14:04
            a jak demonstruje i deklaruje taki stosunek do połowy ludzkości i
            obnosi się z tym dumnie?
    • crotalus1 Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 23.07.08, 14:08
      Śmieszy mnie ten "chory naród". Ciekawe co by mu zrobili jakby
      trafił do Bronx, albo na londyńskich nożowników, nie mówiąc o
      Moskwie... Wszędzie znajdą się karki. Będą, albo łyse, albo czarne,
      albo będą miały malinowe nosy. Ale oczywiście "naród jest chory"...
      • bene_gesserit Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 23.07.08, 15:58

        Nigdy nie mieszkalam w Bronxie, ale podczas zycia w Ladku
        zauwazylam, ze przedzienie ubrani goci i inni ekscentrycy zwracali
        uwage jedynie turystow. Lokalsi nie zawieszali na nich wzroku. Pan
        w spodniczce to male miki w porownaniu z wielkim gosciem na
        platformach, blekitnej sukni z trenem i rownie blekitnych
        postawionych na sztorc 20cm wlosach oraz kredowo bialej twarzy,
        jakich w tamtych czasach dalo sie widziec w Londynie codziennie. W
        UK obrywa sie za rozne rzeczy, ale na pewno nie za wyglad. A w
        naszym grajdole wystarczy byleco, jesli to byleco sprawia, ze sie
        choc troche odstaje od waskiej normy.
        • saszenka2 Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 24.07.08, 00:03
          bene_gesserit napisała:

          >
          > Nigdy nie mieszkalam w Bronxie, ale podczas zycia w Ladku
          > zauwazylam, ze przedzienie ubrani goci i inni ekscentrycy zwracali
          > uwage jedynie turystow. Lokalsi nie zawieszali na nich wzroku. Pan
          > w spodniczce to male miki w porownaniu z wielkim gosciem na
          > platformach, blekitnej sukni z trenem i rownie blekitnych
          > postawionych na sztorc 20cm wlosach oraz kredowo bialej twarzy,
          > jakich w tamtych czasach dalo sie widziec w Londynie codziennie. W
          > UK obrywa sie za rozne rzeczy, ale na pewno nie za wyglad. A w
          > naszym grajdole wystarczy byleco, jesli to byleco sprawia, ze sie
          > choc troche odstaje od waskiej normy.
          >

          W Wielkiej Brytanii każdy może się ubierać, jak chce. Jest większa
          tolerancja. Nikogo tam nie zdziwi kolorowo ubrany facet, kobieta z
          mnóstwem kolczyków na całym ciele, ani barwna fryzura. W Polsce
          ludzie czepiają się wszystkiego, począwszy od ubioru, a skończywszy
          na tym, ile dzieci ma ich sąsiad.
        • saszenka2 Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 24.07.08, 00:04
          PS Dla Brytyjczyków czymś "dziwnym" może być nietolerancja w naszym
          pięknym kraju. To dla nich czysta egzotyka.
          • crotalus1 Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 24.07.08, 11:23
            To nie kwestia nietolerancji tylko żółci, która zebrała się w
            narodzie. Zabory potem 60 lat komuny - obcy (inny)zawsze kojarzył
            się z ciemiężcą. To przechodzi z pokolenia na pokolenie, jak to, że
            trzeba oszukiwać władzę, bo jest z obcego nadania.
            • kocia_noga Re: Antyfacet potrzebuje ochrony 24.07.08, 19:30
              coś w tym jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka