bene_gesserit
26.06.08, 22:30
Pamietacie Antyfaceta?
"Marcin chodzi w szpilkach, klapkach na obcasach, a zimą w wysokich
kozaczkach. Rzadko kiedy nosi spodnie, wygodniej mu w spódnicach.
Dlaczego tak się ubiera? - Realizuję w ten sposób własną tożsamość.
Jestem wolnym człowiekiem i nie mogę zgodzić się na dresiarską,
sprymitywizowaną wersję wzorca faceta-macho. Nie jestem przeciwko
mojej męskości, czuję się samcem. Ale chcę mieć swobodę
zainteresowań i postaw i odrzucam stereotypowo narzucone wzorce
zachowań i ubioru. Skoro swobodniej i lepiej czuję się w ubraniach
zarezerwowanych dla kobiet, to je noszę - odpowiada.
Zwykle nie jest to łatwe. Tylko na uczelni i w ścisłym centrum
miasta czuje się bezpiecznie. Rzadko zdarzają się wulgarne docinki.
Najgorzej jest w najbliższym otoczeniu jego mieszkania, na
Grabiszynku. Systematycznie ktoś niszczy mu samochód: urywa
lusterka, rysuje lakier, różowym markerem wypisuje wulgaryzmy na
szybach, a nawet drzwiach wejściowych do mieszkania.
Zanim rano Marcin dojdzie do samochodu, niemal codziennie
zaczepiany jest przez bandy pseudokibiców. Straszą, że go pobiją i
oszpecą."
tinyurl.com/6ffn3u