Dodaj do ulubionych

Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi rodne.

05.01.09, 06:12
Popularne cesarki zwiększają ryzyko astmy.

"Szwajcarzy przebadali prawie 3 tys. dzieci, z których 247 urodziło się przez
cesarskie cięcie. Okazało się, że ryzyko rozwoju astmy u tych dzieci było o 80
proc. wyższe niż u dzieci urodzonych siłami natury."

"Uważa, że jedną z przyczyn jest nadmierne pobudzenie układu odpornościowego
noworodka urodzonego przez cesarskie cięcie. Jego drogi oddechowe nie są
dobrze przygotowane do życia poza organizmem matki, bo nie musiały przeciskać
się przez jej drogi rodne."

"Poza tym mikrobiolodzy uważają, że podczas porodu fizjologicznego noworodek
(wewnątrz macicy mamy jałowy) zostaje zasiedlony dobrymi bakteriami. Chronią
go one przed patogenami, pomagają trawić mleko mamy itd., co może zapobiegać
np. alergiom pokarmowym, czyli nadmiernej stymulacji układu odpornościowego
dziecka. Dzieci mające w niemowlęctwie czy wczesnym dzieciństwie alergie
pokarmowe częściej chorują na astmę."

To jak to jest, wystarczy podać niemowlęciu lacibios albo provag?
A może noworodków nie powinno się myć?

wyborcza.pl/1,75476,6017024,Cesarka_zwieksza_ryzyko_astmy.html
Obserwuj wątek
    • parowkowa Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 05.01.09, 12:14
      Przeciez pisze jak byk ze wazne jest mechaniczne wycisniecie wod z pluc dziecka, te wszytskie glupie co sobie robia cesarki na zadanie, powinny publicznie zostac potepione za to ze jawnie zaszkodzily swojemu dziecku, i ze narazily cale spoleczenstwo na wysokie koszty leczenia chorob spowodowanych wygodnictwem ow pani.
      • margot_may Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 05.01.09, 12:24
        Coś takiego, nie zauważyłam...
        Ale nawet po przeczytaniu nie rozumiem: przecież noworodkami potrzącha się w
        górze po urodzeniu, można to poprzedzić naciśnięciem na płuca i sprawa załatwiona.
        • six_a Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 05.01.09, 12:29
          to nie będzie to samo, bo w kanale jeszcze nie ma dostępu powietrza, a na
          zewnątrz już tak. a potrząsa się, żeby resztki usunąć, a nie całość.
          • margot_may Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 05.01.09, 12:41
            No ale noworodek chyba nie oddycha dopóki nie usunie się resztek wód z wyższego
            odcinka dróg oddechowych, więc jakie ma znaczenie to, ze na zewnątrz ma dostęp
            do powietrza?
            • six_a Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 05.01.09, 12:49
              po odcięciu pępowiny raczej nie będzie mieć wyjścia;)
              polecam bardzo przyjemny artykuł o potrzebach noworodków:
              babyonline.pl/niemowle_noworodek_artykul,3926.html?print=1
              • six_a Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 05.01.09, 13:10
                + jeszcze jeden o wrażeniach z przyjścia na świat;)
                babyonline.pl/niemowle_noworodek_artykul,4063.html?print=1
                niektóre stwierdzenia trochę 'ezoteryczne', ale fizjologiczne raczej trafne.
                • margot_may Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 06.01.09, 01:43
                  Rozśmieszyła mnie ta dekompresja. :)
                  Ale tak na serio dla mnie dzieci są tylko na obrazkach, albo filmach i czytając
                  takie instruktażowe teksty czuję się jak kosmitka.
        • goblin.girl Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 05.01.09, 12:31
          > Ale nawet po przeczytaniu nie rozumiem: przecież noworodkami potrzącha się w
          > górze po urodzeniu, można to poprzedzić naciśnięciem na płuca i sprawa załatwiona.

          a nie uważasz, ze noworodek by wolał, gdyby nim nie potrząchać, nie dawać klapa
          w tyłek, nie gnieść mu płuc itd.
          w kwestii flory bakteryjnej, to uwazam, ze niekoniecznie należy myć noworodka,
          chyba ze jest bardzo upaprany, ale wiekszosc dzieci rodzi się wbrew pozorom
          czystych i wystarczy delikatnie obetrzeć. A na pewno nie powinno sie ładowac pod
          kran.
          • margot_may Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 05.01.09, 12:43
            > a nie uważasz, ze noworodek by wolał, gdyby nim nie potrząchać, nie dawać klapa
            > w tyłek, nie gnieść mu płuc itd.

            Myślałam, że potrząchanie jest ważne. Co do klapa w tyłek nie mam zdania, no a
            gniecenie odbywa się też w drogach rodnych nie?
      • paskudek1 Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 05.01.09, 12:27
        a czy te, które miały cesrakę ze względów zdrowotnych lub ze wględu na ułożenie dziecka w macicy oszczędzisz czy tez na stos???
      • keltoi O cholera! 08.01.09, 13:19
        Jakie wysokie koszty społeczeństwa?!
        To ja płacę za swoje leki, a nie "społeczeństwo". Spadówa ze "społeczeństwowaniem" po oczach, dobra?
        • dzikowy Re: O cholera! 11.01.09, 01:08
          Żryj jak świnia i krzycz, że płacisz za swój bilet, tylko dupą zajmujesz dwa
          miejsca.
          • keltoi Re: O cholera! 11.01.09, 11:34
            dzikowy napisał:

            > Żryj jak świnia i krzycz, że płacisz za swój bilet, tylko dupą zajmujesz dwa
            > miejsca.

            Nie no, jest różnica, wybacz. Mam astmę (mam, nie robię założenia). Do lekarza chodzę za swoje pieniądze, leki kupuję za swoje pieniądze. No to gdzie te koszty społeczne? O_o
    • goblin.girl Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 05.01.09, 12:27
      margot_may napisała (...)

      ale o co chodzi? mnie się nie wydaje, zeby te badania były nierzetelne. W koncu
      poród sn jest procesem zaprojektowanym przez naturę i nic tam się nie dzieje bez
      przyczyny i powodu.
      Podstawowa sprawa, to rozróznienie między cc w sytuacji, kiedy ratuje życie lub
      zdrowie - wtedy nigdy nie powinno być kwestionowane (również wtedy, gdy poród sn
      kobieta miałaby przypłacić traumą i depresją), a co innego, kiedy wybiera sie cc
      na żądanie z przyczyn pozamedycznych. Każdy powinien mieć prawo do wyboru, ale
      jeżeli z wyborem wiążą się pewne konsekwencje, to niech się nie dziwi.
      Druga sprawa, to poród całkowicie naturalny, a poród "naturalny" w wersji
      szpitalnej z niepotrzebnymi interwencjami, które w efekcie proces fizjologiczny
      zmieniają w patologiczny. Gdyby wybór ograniczał się do tego, to sama
      zastanawiałabym sie, czy nie lepsza planowa cesarka na spokojnie, nawet z
      możliwymi konsekwencjami.
    • bertrada Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 05.01.09, 14:11
      Po prostu teraz jest trend, żeby rodzić siłami natury. Nie wiem komu i dlaczego
      na tym tak zależy, ale z całą pewnością chodzi o pieniądze a nie o zdrowie i
      szczęśliwy żywot kogokolwiek. I dlatego ciągle wymyśla się absurdalne argumenty
      przeciw cesarkom.
      A te badania są nierzetelne, bo faktycznie nie różnicują dzieci urodzonych cc na
      życzenie matki od dzieci, które z przyczyn zdrowotnych musiały się w ten sposób
      urodzić, bo na przykład były jednym z wcześniaków w mnogiej ciąży, albo chore.
      Poza tym nie uwzględniają żadnych innych czynników, które wpływają na stan
      zdrowia. Jednym słowem leżą statystycznie i metodologicznie.

      No i oczywiście nikt nie mówi o szkodach jakie powoduje poród siłami natury, bo
      i po co. Poród naturalny to i może jest zdrowy, ale pod warunkiem, że nie ma
      żadnych komplikacji. Tzn nie trwa dłużej niż 2-3 godziny, nie wiąże się z jakimś
      gigantycznym bólem i dziecko samo wychodzi bez zaklinowania się i rozerwania
      matki. A ile kobiet jest w stanie tak urodzić? We wszystkich innych przypadkach
      logika nakazuje wykonać cc.
      • fcoraj Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 05.01.09, 22:34
        >A ile kobiet jest w stanie tak urodzić?

        w polskich szpitalach w pozycji na plecach może być ciężko...w naturalnych
        warunkach większość kobiet.
        • bertrada Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 06.01.09, 01:34
          W naturalnych warunkach zazwyczaj jest duża śmiertelność okołoporodowa, zarówno
          wśród matek jak i wśród dzieci.
          • six_a Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 06.01.09, 02:40
            w XVIII wieku czy w naszym? ;)
            a ile tej śmiertelności w porównaniu do przeżycia? jakieś dane?
          • fcoraj Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 06.01.09, 21:30
            Pisząc "naturalne warunki" miałam na myśli m.in. naturalną pozycję, brak
            farmakologicznego przyspieszania porodu, intymność itp
      • six_a Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 06.01.09, 00:29

        >No i oczywiście nikt nie mówi o szkodach jakie powoduje poród siłami natury, bo
        i po co.
        o tych szkodach chętnie poczytam:) znaczy nie o możliwych komplikacjach, tylko o
        faktycznych szkodach wymagających remontulub co najmniej rekompensaty w postaci
        dożywotniej renty na przykład.

        >Tzn nie trwa dłużej niż 2-3 godziny, nie wiąże się z jakimś
        gigantycznym bólem i dziecko samo wychodzi bez zaklinowania się i rozerwania
        hmmm, a który poród trwa nie dłużej niż 2-3 godziny, szczególnie że składa się z
        kilku faz, więc siłą rzeczy te 2-3 godziny przekracza na mur beton.

        >nie wiąże się z jakimś gigantycznym bólem
        progi bólu to można mieć różne, ale skoro od początku nazywamy doznania
        towarzyszące rozszerzaniu się szyjki bólem, to raczej łaskotanie ani orgazm to
        nie jest. zresztą, nie ma jak własne doświadczenie w tej kwestii;)

        >dziecko samo wychodzi bez zaklinowania się i rozerwania...
        i bez przesady przede wszystkim, ani samo nie wychodzi, ani nie rozrywa,
        przynajmniej nie w standardzie.

        >A ile kobiet jest w stanie tak urodzić?
        zdecydowana większość kobiet jest w stanie tak urodzić i rodzi.

        a wyżej zalinkowałam tekst, w którym możesz sobie poczytać, jak nienaturalny dla
        dziecka jest poród przez cc i co trzeba mu zafundować po porodzie, żeby go
        doprowadzić do stanu, który noworodek tradycyjny ma w pakiecie porodowym gratis.
        • bertrada Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 06.01.09, 01:31
          Ten zalinkowany tekst to są jakieś spekulacje a nie potwierdzone badaniami
          fakty. Natomiast faktem jest, że długotrwały i skomplikowany poród sprzyja
          uszkodzeniom płodu, który bardzo często jest niedotleniony albo doznaje jakiś
          uszkodzeń wewnętrznych, np wylewów krwi do mózgu, bo mu naczynia popękają od
          nadmiernego ściśnięcia. Oczywiście, że zazwyczaj są to niewielkie uszkodzenia,
          które mogą być niezauważone przez personel, ale dają znać w późniejszych etapach
          życia. Mózg bardzo łatwo uszkodzić. Nawet nie wspominam o tych wszystkich
          hormonach, które oddziałują na rodzącego się noworodka a które są szkodliwe w
          nadmiarze. A o nadmiar nie trudno jak coś pójdzie nie tak albo trwa za długo.

          No i oczywiście ciężko jest stwierdzić kiedy poród jest jeszcze naturalny i
          nieszkodliwy a kiedy już jest ciężki i zagrażający zdrowiu i życiu matki i
          dziecka. To bardzo zindywidualizowana kwestia. Dawniej, owszem wszystkie kobiety
          rodziły naturalnie, ale i była dość spora śmiertelność (zarówno wśród matek jak
          i wśród dzieci), która skutecznie eliminowała z populacji geny odpowiadające za
          jakiekolwiek nieprawidłowości okołoporodowe. Nie mówiąc o innych czynnikach,
          które ułatwiały przebieg porodu, takich jak np młody wiek rodzących, niewielkie
          rozmiary noworodków, spowodowane niezbyt dobrym odżywianiem się ciężarnych, duża
          aktywność fizyczna, która sprawiała, że kobiety były silne i "wygimnastykowane",
          itp.

          No i najważniejsze to samopoczucie matki po porodzie. Ciężki poród potrafi ostro
          spaprać psychikę, czasem nieodwracalnie. Nie mówię o lżejszych przypadłościach
          jak konieczność zrobienia vaginoplastyki, nietrzymanie moczu i stolca, itp. Z
          której strony na to nie patrzeć, to współczesne kobiety są średnio przystosowane
          do wydawania na świat zdrowych dzieci, drogą naturalną.
          • six_a Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 06.01.09, 02:28
            no tak, ale mówisz o komplikacjach typu, a ja tu czekam na dowód, że naturalny
            poród szkodzi:)

            > Mózg bardzo łatwo uszkodzić. Nawet nie wspominam o tych wszystkich
            > hormonach, które oddziałują na rodzącego się noworodka a które są > szkodliwe
            w nadmiarze. A o nadmiar nie trudno jak coś pójdzie nie tak albo trwa za długo.
            myślę, że bardziej gdybasz, niż wiesz. :)
            więcej trucizny dziecko dostanie razem ze znieczuleniem podczas cesarki, niż w
            tych "hormonach w nadmiarze".

            z tym nietrzymaniem moczu czy stolca też przegięcie - co ma do tego poród, chyba
            nie sądzisz, że po porodzie kobieta poniżej pasa rozłazi się w szwach i do końca
            życia jej tak zostaje? wsio wraca do normy fizjologicznie.
            waginoplastyka? naprawdę? koniec świata;) a konieczności przecięcia powłok
            brzusznych nie myślimy? o ryzyku zakażenia żółtaczką - wiadomo warunki
            szpitalne, o zrostach, bliźnie w charakterze pamiątki? plastyka bliźnie
            niepotrzebna?;)

            >No i najważniejsze to samopoczucie matki po porodzie.
            to jest w zasadzie jedyny argument przemawiający za cesarką na żądanie. jak to
            zestawić z wątpliwymi korzyściami dziecka z takiego przyjścia na świat - jest to
            argument dość egoistyczny. na dodatek nie do końca prawdziwy: akurat po cesarce
            dłużej dochodzi się do siebie, a psychicznie to może być różnie - kwadratowo i
            podłużnie, cesarka nie jest gwarancją braku doła okołoporodowego dajmy na to.

            generalnie interwencje chirurgiczne powinny mieć jakieś uzasadnienie, niech to
            będzie nawet paniczny strach przed porodem fizjologicznym. tylko może sami nie
            siejmy tej paniki, opowiadając bajki z mchu i paproci o uszkodzeniach mózgu,
            nietrzymaniu moczu i nieodzownej waginoplastyce.
            • six_a Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 06.01.09, 02:35
              cóś mi umkło;)

              Nie mówiąc o innych czynnikach, które ułatwiały przebieg porodu, takich jak np
              młody wiek rodzących, niewielkie rozmiary noworodków, spowodowane niezbyt dobrym
              odżywianiem się ciężarnych, duża
              aktywność fizyczna, która sprawiała, że kobiety były silne i "wygimnastykowane",
              itp.

              to w końcu mikre były z głodu z małym płodem, czy silne i wygimnastykowane ze
              zdrowym dzieciakiem w środku? bo jak silne, to chyba musiały jednak jeść i z
              czegoś tę krzepę brać? z tym młodym wiekiem to też pewnie zależy od warstwy
              społecznej i okresu historycznego. musiałybyśmy się sprecyzować.

              anyway, chyba trochę sobie przeczysz, bo trudno zaprzeczyć, że teraz kobiety są
              dożywione, wygimnastykowane, zdrowsze, bo mają lepszą opiekę, czyli powinny
              rodzić fizjologicznie jak ta lala, a Ty twierdzisz, że mało która się nadaje. no
              nic już nie rozumiem chyba:)
              • bertrada Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 06.01.09, 13:51
                > to w końcu mikre były z głodu z małym płodem, czy silne i wygimnastykowane ze
                > zdrowym dzieciakiem w środku? bo jak silne, to chyba musiały jednak jeść i z
                > czegoś tę krzepę brać?

                Jedno drugiemu nie przeczy. Mówimy o kobietach z ludu, sprzed 2poł. XXwieku,
                czyli takich, jakich było 90%. Arystokratki to zupełnie inna bajka.
                Nie zaprzeczysz chyba, że dawniej kobiety od wczesnego dzieciństwa ciężko
                pracowały fizycznie. A to nie pozostaje bez wpływu na ich ogólną kondycję i
                sprawność fizyczną. I nie zaprzeczysz też, że nie miały dostępu do urozmaiconego
                pożywienia. A niedożywienie to nie jest wychudzenie tylko przede wszystkim różne
                niedobory, witamin, mikroelementów itp.
                A nawet w dzisiejszych czasach łatwiejszy poród będzie miała szczupła
                wysportowana, nastoletnia uczennica szkoły sportowej czy studentka AWF, której
                dziecko nie przekracza 3kg, niż 30letnia otyła urzędniczka, która całe życie
                spędziła siedząc przed telewizorem i komputerem, której dziecko waży ponad 4kg.
                Jak jeszcze do tego dodamy to, że pani nr1 jest prawidłowo zbudowana, jej
                organizm działa bez zarzutu a pani nr2 ma jakieś problemy w tym zakresie, no to
                nie ma się co dziwić, że dla pierwszej poród będzie "łatwy lekki i przyjemny" a
                dla drugiej będzie to kilkudziesięciogodzinny koszmar. Nie wnikam w indywidualne
                predyspozycje psychiczne delikwentek, bo oczywiście biorąc to pod uwagę, może
                okazać się, ze było odwrotnie.
                • six_a Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 06.01.09, 22:44
                  A nawet w dzisiejszych czasach łatwiejszy poród będzie miała szczupła
                  wysportowana, nastoletnia uczennica szkoły sportowej czy studentka AWF, której
                  dziecko nie przekracza 3kg, niż 30letnia otyła urzędniczka, która całe życie
                  spędziła siedząc przed telewizorem i komputerem, której dziecko waży ponad 4kg.
                  Jak jeszcze do tego dodamy to, że pani nr1 jest prawidłowo zbudowana, jej
                  organizm działa bez zarzutu a pani nr2 ma jakieś problemy w tym zakresie, no to
                  nie ma się co dziwić, że dla pierwszej poród będzie "łatwy lekki i przyjemny" a
                  dla drugiej będzie to kilkudziesięciogodzinny koszmar.

                  nieee, to nie jest prawda, 16-latka jeszcze się rozwija, także psychicznie, co
                  powoduje większy stres i jest szansa że w ogóle nie donosi tej ciąży albo urodzi
                  wcześniaka. nie ma żadnej reguły na to, że jej dziecko będzie ważyło poniżej 3
                  kg, poza tym sam ciężar to nie wszystko, jest też kwestia ułożenia.
                  kobiety mniej wysportowane czy tęższe wcale nie mają "z reguły" cięższych porodów.

                  że dla pierwszej poród będzie "łatwy lekki i przyjemny"
                  nie ma porodów lekkich, łatwych i przyjemnych - to niestety iluzja, taka sama
                  jak o tym rozrywaniu ciała przez szarżujący płód w roli obcego ósmego pasażera
                  macicy;).
                • policjawkrainieczarow Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 08.01.09, 03:11
                  > A nawet w dzisiejszych czasach łatwiejszy poród będzie miała szczupła
                  > wysportowana, nastoletnia uczennica szkoły sportowej czy studentka AWF, której
                  > dziecko nie przekracza 3kg, niż 30letnia otyła urzędniczka, która całe życie
                  > spędziła siedząc przed telewizorem i komputerem, której dziecko waży ponad 4kg.

                  demagogia jakas. A jak ta wysportowana ma 4 kg dziecko, a ta otyla 3 kg, to komu
                  latwiej? Jak sie wysportowanie ma do rzeczy, mozesz to jakos uzasadnic? Nie
                  wiem, ile dzieci urodzilas i jakie znaczenie miala w tych porodach sportowa
                  kondycja, zwlaszcza w tej pierwszej, bolesnej fazie, w ktorej sie po prostu
                  czeka na skurcze parte. I jesli dla otylej urzedniczki to jest to jest trzeci
                  porod, a dla wysportowanej nastolatki pierwszy, to - surprise - otylej
                  nieruchawej pojdzie to szybciej i latwiej, statystycznei rzecz biorac.
                  • bertrada Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 08.01.09, 14:39
                    Otyłość jest zaliczana do czynników sprzyjających powikłaniom zarówno podczas
                    ciąży jak i podczas porodu. Poza tym, ogólna słaba kondycja zdrowotna i fizyczna
                    z całą pewnością nie pomaga w porodzie sn, który wymaga wysiłku porównywalnego z
                    maratonem. Ale faktycznie, kluczowe znaczenie ma wielkość dziecka, która
                    nienormalnie wzrasta w ostatnich latach.
              • paskudek1 Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 06.01.09, 14:11
                sixa nie kobiety były mikre z głody tylko dzieci były wtedy miejsze w łonach matek bo matki się jednak gorzej odzywiały niż teraz i nie łykałyt zestawów witamin jak dzisiaj. Taka Materna podobno (cytuję za lekarzem, który cytował jakis artykół z pracy medycznej zagranicznej) zawiera w sobie dawkę witamin i mikkroelementów, która wystarcza dorosłemu mężczyźnie na TYDZIEŃ. Ciężarna łyka to raz dziennie. A kobiety rzeczywiście w tamtych czasach więcej pracowały, głównie CHODZIŁY no i rodziły w młdszym wieku niz obecnie.
                Co do vaginoplastyki to nie lekceważyłabym problemu bo podobno obecnie niemal w 100% porodów sn nacina sie krocze choc WCALE nie jest to takie niezbędne. Ale lekazom sie po prostu ni chce. Tak samo jak im sie nie chce czekac i ładują w rodząca oxytocyne na potęgę. Ja rodziłam przez cc, ale ze względów medycznych. Mimo to oxytocynę podawaną miałam.
                • six_a Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 06.01.09, 22:59
                  no właśnie o tym mówię, teraz są lepiej odżywione i zadbane, czyli warunki do
                  porodów naturalnych teoretycznie powinny się poprawiać i propaganda powinna iść
                  w stronę tego, że naturalnie jest lepiej (pisząc naturalnie, mam na myśli dołem,
                  a nie przez otwarcie jamy brzusznej, nie naturalne w sensie bez pobudzaczy
                  różnistych), a jednak jest tendencja do cesarek na żądanie. no jest w tym chyba
                  coś dziwnego?

                  waginoplastyki nie lekceważę, ale skoro kobiety mogą mieć bliznę po cesarskim i
                  jakoś im to nie przeszkadza (pewnie większości), to po zszyciu krocza też mogą mieć.
                  lekarzy nacinających rutynowo częściowo rozumiem, zszycie pęknięcia
                  niekontrolowanego może dać brzydszą bliznę.

                  w życiu nie dałabym się pociąć, chyba że nie byłoby innego wyjścia. a dla kobiet
                  wolałabym szerszy dostęp do znieczuleń zo., a nie wersję: męcz się albo ciach
                  ciach. zo nie jest promowane, ponieważ jest droższe. niestety, z finansowego
                  punktu widzienia łatwiej kogoś
                  pokroić, niż się nim zająć tak, by go kroić nie trzeba było.
                  • liliac Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 08.01.09, 15:44
                    Tu nie chodzi o brzydkość blizny po nacięciu krocza, ale np. o komplikacje
                    związane z odbiorem bodźców chociażby. Ładność blizny parucentymtrowej w kroczu
                    mnie nie bardzo interesuje. Problem w tym, ze w Polsce nie ma tradycji ochrony i
                    kontroli krocza podczas porodu, tylko od razu z taśmy wszystkie się tnie.
      • policjawkrainieczarow Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 06.01.09, 04:22
        > Tzn nie trwa dłużej niż 2-3 godziny, nie wiąże się z jakim
        > ś
        > gigantycznym bólem

        Porod trwajacy dwie godziny to jest taki ekspres ze rodzaca nie zdazy siusiu
        zrobic. Przecietnie pierwszy porod trwa 12 godzin. Ale nalezy rozroznic caly
        porod od samej fazy skurczow partych.
        Porod boli. Nie na codzien kosci rozchodza sie w pare godzin tak, zeby przeszla
        przez nie 12centymetrowa glowka. To JEST normalne.
      • policjawkrainieczarow Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 06.01.09, 06:53
        bertrada napisała:

        > Po prostu teraz jest trend, żeby rodzić siłami natury. Nie wiem komu i dlaczego
        > na tym tak zależy, ale z całą pewnością chodzi o pieniądze a nie o zdrowie i
        > szczęśliwy żywot kogokolwiek. I dlatego ciągle wymyśla się absurdalne argumenty
        > przeciw cesarkom.


        to ja rzuce jeden tak absurdalny, ze smiechu warty, co? naturalnie mozna porodow
        miec - no ze dwadziescia, co jest oczywiscie pewnym ekstremum, ale znam damy, co
        porodzily 6 dzieci. Naturalnie mozna rodzic dzieci w odstepie mniejszym niz rok.
        Cesarek mozna miec ile? trzy? do tego dochodzą jakieś ograniczenia czasowe,
        jesli sie nie odczeka roku przed kolejna caza, to nastepny porod tez musi byc
        prze cc, niebezpieczeństwo pęknięcia blizny z każdą kolejną ciążą jest coraz
        większe etc. Oczywscie, to nei znaczy, ze nalezy rodzic naturalnie tylko po to,
        zeby moc urodzic druzyne futbolową, ale jesli jedna metoda jest znacznie
        bardziej wyczerpujaca dla organizmu (i z kazda kolejna caza jest wieksze
        ryzyko), a druga pozwala dochodzic do siebie szybciej (i kazdy nastepny raz z
        reguly idzie latwiej), to to pozwala wyciagac pewne wnioski na temat tego, ktora
        jest lepsza jesli brac pod uwage zdrowie i szczesliwy zywot "kogokolwiek".
        • claratrueba Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 06.01.09, 09:18
          Jako astmatyczka, która się przecisnęła, matka astmatyka, który sie nie
          przecisnął, wnuczka i prawnuczka astmatyczek, które się przecinęły nie widzę
          żadnej zależności między astmą a cesarką. Sorry, ale to dęte pierdoły. Liczba
          astmatyków wzrasta w zw. z dziedzicznością alergii, chemizacją życia,
          nadużywaniem farmakologii, jedzeniem żywności spoza strefy klimatycznej, w
          której się żyje od pokoleń a zatem ewolucyjnie się do niej przystosowało,
          nadmiarem higieny. A przede wszystkim jest to choroba uwarunkowana genetycznie
          (symbolu genu nie pamiętam) a na to nie ma wpływu poród naturalny, cesarka,
          przyniesienie przez bociana, znalezienie w kapuście. Mój pies tez miał astmę. O
          ile wiem suka oszczeniła sie naturalnie w szafie.
          • six_a Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 06.01.09, 10:09
            >nie widzę żadnej zależności między astmą a cesarką.

            no, może nie widzisz, bo masz podgląd na własną rodzinę w przeciwieństwie do
            naukowców badających chyba trochę szerszą grupę ludzi? jeśli u Was astma ma
            podłoże genetyczne, to oczywiście porody nie miały na nią żadnego wpływu.
            tylko że astma genetyczna to jeden z wariantów. i jeśli badano wpływ porodu na
            rozwój astmy, to genetyczne raczej wyłączono, bo byłoby to cokolwiek bez sensu.
          • kocia_noga Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 06.01.09, 11:01
            claratrueba napisała:

            Liczba
            > astmatyków wzrasta w zw. z dziedzicznością alergii, chemizacją
            życia,
            > nadużywaniem farmakologii, jedzeniem żywności spoza strefy
            klimatycznej, w
            > której się żyje od pokoleń

            Też miałam takie wątpliwości; całe moje rodzeństwo i ja bylismy
            alergikami(urodzeni sn), dwójka moich dzieci też.
            Nie wiem, czy wzięto to pod uwage w badaniach, tz zmienna ogólnego
            wzrostu alergii i astmy w populacji.
            • claratrueba Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 06.01.09, 12:39
              problem z astmą leży w tym, że nikt nie potrafi znaleźć jednoznacznych poza
              genetycznymi- czynników. Poczytałam sobie na ten temat niemało, jako, że problem
              mnie dotyczy a leczenie okazało się gorsze od choroby. Dowiedziałam się, że jako
              osoba urodzona na wiosnę mam małe szanse, jako nordycki typ jeszcze mniejsze,
              jako posiadacz grupy krwi A+ poniżej przeciętnych, jako osoba o wybuchowym
              charakterze prawie zero (astmatycy duszą w sobie nie tylko się) i tysiące innych
              teorii nie Goździkowej a naukowców. Publikowanych w najpowazniejszych magazynach
              specjalistycznych. I nadal nic kompletnie nie jest jasne i oczywiste, i tak samo
              traktuję tę teorię. Nie byle ciołki ale naukowcy z Harvarda łączą astmę ze
              szczepieniami. Zrezygnujemy?
              • six_a Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 06.01.09, 13:14
                Dowiedziałam się, że jako
                osoba urodzona na wiosnę mam małe szanse, jako nordycki typ jeszcze mniejsze,
                jako posiadacz grupy krwi A+ poniżej przeciętnych, jako osoba o wybuchowym
                charakterze prawie zero (astmatycy duszą w sobie nie tylko się)

                to horoskop był?;)
                bo tak wygląda. no wszystko OK, rozumiem. tylko używanie argumentu: moja rodzina
                ma genetyczne, więc związków z porodem nie ma, jest też taki sobie.

                astma ma często podłoże alergiczne, jeśli dziecku urodzonemu przez cc fundujemy
                kontakt z aparaturą med., zamiast naturalnego kontaktu z matką, który powinien
                być pierwszy i ma kolosalne znaczenie dla uodparniania, to całkiem możliwe, że
                rozwój alergii, a w efekcie być może astmy, wspieramy.

                w ogóle w takich artykułach powinni podawać założenia badania, inaczej wszystko
                można kwestionować lub wręcz przeciwnie popierać.
                • claratrueba Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 06.01.09, 13:49
                  Przepraszam Cię, ale nie bardzo wiesz o czym się wypowiadasz, bez urazy. Po
                  pierwsze, astma czy to na tle alergicznym czy atopowym nie jest brakiem
                  odporności ale jej nadmiarem. Reakcją obronną przesadną na czynniki
                  niechorobotwórcze. To co nazywasz "horoskopem" to wyniki opublikowane przez
                  British Medical Journal na podstawie ich badań prowadzonych przez ponad 20 lat.
                  Uwarunkowanie genetyczne nie jest "specjalnością rodziny" a tezą udowodnioną
                  bezsprzecznie, dokładnie opisana prze The Lancet najstarsze i najpoważniejszy
                  tygodnik medyczny na świecie. Nie spotkałam jeszcze alergologa czy pulmonologa
                  w Polsce i zagranicą, który jako pierwszego nie zadał pytania o występowanie
                  choroby w rodzinie. dalsze pytania były bardzo różne, to jedno niezmienne. I
                  niezmiennie lekarze z tytułami profesorskimi twierdzili, że prawdopodobnie
                  przyczyn astmy nie poznamy nigdy, a raczej, że jest to taka kompilacja czynników
                  genetycznych, neurologicznych, środowiskowych i cywilizacyjnych, że nigdy nie da
                  się określić, który jest jest dla danej osoby decydujący o wystąpieniu choroby
                  lub nie.
                  • bertrada Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 06.01.09, 14:18
                    Bo po prostu choroby, które mają niejasną i nie do końca zbadaną etiologię, są
                    świetnym materiałem do wszelakich spekulacji i doszukiwania winnych. A teraz
                    jest antycesarkowy trend, to potrzebne są jakieś mniej lub bardzie absurdalne
                    powody, żeby cesarek nie robić.
                    A te wszystkie statystyki to oczywisty przekręt. Założę się, że różnica jeśli w
                    ogóle jest, to jest w granicach błędu pomiaru. Gdyby faktycznie CC powodowało
                    uszkodzenie płuc, to noworodki urodzone tą drogą częściej zapadałyby na
                    zapalenie płuc, infekcje dróg oddechowych itp. A takiej zależności nie notuje
                    się, chociaż z całą pewnością byłaby ona łatwa do zauważenia, wystarczyłoby
                    zebrać wywiady od pediatrów.

                    A to, że porody SN mają wpływ np na powstawanie padaczek, to o tym się milczy.
                    Około 30% populacji ma nieprawidłowe EEG w obrębie płatów skroniowych. Z sufitu
                    to się wzięło? Nie można wszystkiego na geny zwalać. Przypominam, że padaczka
                    skroniowa to nie tylko drgawki i toczenie piany z ust, większość nie ma tak
                    poważnych objawów, ale skutecznie potrafi życie utrudnić.
                    • claratrueba Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 06.01.09, 14:32
                      Obawiam się, betrado, że to szukanie "naukowych dowodów" dla ideologii. A to już
                      nazizmem pachnie.
                      Co do chorowitości dzieci urodzonymi przez cc: pytałam o to dwóch pediatrów
                      ordynatorów dużych oddziałów dziecięcych, kiedy okuliści skierowali mnie na cc.
                      Obaj zaprzeczyli- nie jest ona zwiększona o ile cc nie było przeprowadzone
                      "awaryjnie"- w ostatniej chwili lub po prostu zbyt późno.
                      • six_a Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 06.01.09, 23:13
                        >Obawiam się, betrado, że to szukanie "naukowych dowodów" dla ideologii. A to
                        już nazizmem pachnie.

                        szwajcarzy nazizmem pachną? jeszcze rozumiem, żeby te badania w polsce robiono,
                        i to na zlecenie rydzyka.

                        no na tej zasadzie to każde badania nazizmem mogą pachnieć, a te genetyczne to
                        już w ogóle ;)
                        nie przesadzajmy - ot kolejne badanie, może ktoś kiedyś potwierdzi, a może
                        zaprzeczy, nie ma się czym ekscytować, po prostu można zapamiętać jako jakiś tam
                        głos w dyskusji nad cesarkami.
                  • margot_may Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 06.01.09, 14:28
                    Jako arachibutyrofobiczka słyszałam też o pasożytniczej naturze alergii.
                    Szczególnie u małych dzieci.
                  • six_a Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 06.01.09, 23:07
                    ja się nie urażam:)

                    z horoskopem trochę przesadziłam, bo zabrzmiało mi to jak samospełniająca się
                    przepowiednia typu: wg wszystkich znaków na niebie i ziemi powinnam nie żyć, a
                    żyję. nie chciałam, żeby zabrzmiał jak naśmiewanie się z choroby.

                    nie kwestionowałam genetycznego podłoża astmy, ale nie sądzę, żeby w tych
                    badaniach o kojarzeniu porodów z astmą brano je pod uwagę. tu oczywiście gdybam,
                    bo założeń badania nie znam.
                    • claratrueba Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 07.01.09, 12:10
                      Nie posądzam Cie o naśmiewanie się z choroby, sama niezbyt się nią przejmuję-
                      nie jest śmiertelna. Natomiast uznanie 247 dzieci z cc i 3 tys. z sn za próbę
                      reprezentatywną jest co najmniej nadużyciem. Wiarygodność badań medycznych
                      oznacza wieloletnie, masowe, udokumentowane obserwacje. Uwzględniające
                      współistnienie innych czynników. Dlatego jest to dla mnie ideologia a nie nauka.
                      I to kojarzy mi się z nazizmem właśnie. Podobnie jak sporo innych zjawisk i
                      haseł, które coraz częściej sie pojawiają. A gdyby chore ideologie zależały
                      tylko od narodowości nie byłoby rodowitych Polaków z wyciągniętymi rękami (co
                      niby tak piwo zamawiali) współczesnie a Stettina (obecnie Szczecin) nie
                      broniliby członkowie Waffen-SS Charlemagne- rodowici Francuzi.
          • saszenka2 Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 11.01.09, 00:49
            claratrueba napisała:

            > Jako astmatyczka, która się przecisnęła, matka astmatyka, który
            sie nie
            > przecisnął, wnuczka i prawnuczka astmatyczek, które się przecinęły
            nie widzę
            > żadnej zależności między astmą a cesarką. Sorry, ale to dęte
            pierdoły. Liczba
            > astmatyków wzrasta w zw. z dziedzicznością alergii, chemizacją
            życia,
            > nadużywaniem farmakologii, jedzeniem żywności spoza strefy
            klimatycznej, w
            > której się żyje od pokoleń a zatem ewolucyjnie się do niej
            przystosowało,
            > nadmiarem higieny. A przede wszystkim jest to choroba uwarunkowana
            genetycznie
            > (symbolu genu nie pamiętam) a na to nie ma wpływu poród naturalny,
            cesarka,
            > przyniesienie przez bociana, znalezienie w kapuście. Mój pies tez
            miał astmę. O
            > ile wiem suka oszczeniła sie naturalnie w szafie.

            Moja mama miała cesarkę, a ja nie miałam nigdy ani astmy, ani
            częściej nie chorowałam, ani nie miałam żadnych problemów z drogami
            oddechowymi.
    • bertrada Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 07.01.09, 00:46
      A to coś specjalnie dla zwolenników porodów naturalnych:
      tiny.pl/6z4l
      Niestety większość urazów okołoporodowych jest wynikiem nieprawidłowego
      przebiegu porodu siłami natury. A nie ma możliwości przewidzenia w 100% jak
      poród będzie wyglądał i czy nie dojdzie do komplikacji. A te 1,5-3% to są
      przypadki poważne, które dają wyraźne objawy już w pierwszych godzinach po
      porodzie i wymagają natychmiastowej interwencji lekarskiej. O mniej poważnych i
      mniej widocznych urazach oczywiście się nie mówi, ale naiwnością byłoby sądzić,
      że takowych nie ma i nie dają się we znaki w późniejszym czasie.
      A tu inny artykuł:
      www.dsk.lublin.pl/PTCD/09-2005/08.pdf
      • six_a Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 07.01.09, 15:24
        no tak, tylko że na te urazy narażone są dzieci duże, a dziecko duże jest
        wskazaniem do cc. jeśli ciężar dziecka został błędnie oceniony przez lekarza, to
        winny urazom jest lekarz, a nie poród.
        i te 1,5-3 to nie są tylko poważne urazu. jak widać w opisach, część tych urazów
        nie wymaga żadnych specjalnych zabiegów i ustępuje sama.

        równie dobrze można by zrobić badania na temat zakrztuszeń w trakcie jedzenia i
        promować ideę karmienia dożylnego, bo wtedy na pewno się nie zakrztusimy. ryzyko
        i śmiertelność istnieje przy każdej czynności związanej z funkcjonowaniem
        organizmu. nie da się go do końca wyeliminować, nawet jakby wprowadzić
        obowiązkowe cc dla każdej ciężarnej.
      • neuroleptyk to chyba astma ideologiczna 07.01.09, 23:05
        Witaj Bertrado, tak sobie czytam twoje posty i muszę jednak
        stwierdzić, że podajesz nieprawdziwe informacje próbując przekonać,
        że poród naturalny jest taki niebezpieczny.
        Po pierwsze w pierwszym materiale jest napisane: "Urazy występują w
        1,5-3% wszystkich porodów niezależnie od sposobu ukończenia ciąży"
        NIEZALEŻNIE OD SPOSOBU UKOŃCZENIA CIĄŻY - może ja coś źle rozumiem??

        W drugim natomiast:
        "Częstość urazów okołoporodowych określa się, według różnych źródeł,
        na 2-8 na 1000 żywych urodzeń." a więc od 2 do 8 promila, więc
        obydwa źródła są sprzeczne.

        Dziwnym trafem nie cytujesz komplikacji po CC vs po normalnym
        porodzie a przecież to zabieg chirurgiczny ingerujący dość mocno w
        ciało. Nie wiem po co chcesz ukazać poród naturalny jako patologię,
        by napędzać spiralę strachu?? Każdy powinien decydować sam o swoim
        ciele, nawet jeśli statystyki "mówia" iż jest to nieracjonalne.
        Osobiście uważam, że poród, ciąza to nie choroba sama w sobie i
        lekarzom generalnie nic do tego, oczywiscie będa bronić swojego
        interesu i medykalizować co tylko się da, a kobiety i te sprawy to
        szczególnie podatny grunt. Zawsze trzeba sobie zadawać pytanie, kto
        ma największy interes w danej ideologii. Jak duży jest profit i kto
        go właściwie ma w stosunku do strat jakie niesie ze sobą odrzucenie
        tej ideologii. Jeśli ta dysproporcja jest wielka to z igieł robi się
        widły, by zarobić, mieć władzę etc...
        Bertrada chyba chce (a raczej na pewno) przerodzić poród w stan
        patologiczny wymagający leczenia operacyjnego, więc oczywiście
        będzie się starać podawać przykłady jego szkodliwości. Jeśli
        podstawowym prawem kobiety ma być przerywanie ciąży, to prawo do
        decydowania czy potomek się urodzi czy zostanie wyjęty operacyjne i
        jakie szkody to może przynieść pozostaje kwestią sporu dla samego
        sporu, jeśli w pierwszej kolejności może ten płód zabić. W Polsce
        oczywiście może tylko za wyjątkowym pozwoleniem. Nie lubię takiego
        specjalnego uprzywilejowania, tow. Stalin też wyjątkowo pozwalał
        odwiedzić ciocię czy wujka w USA.
        • claratrueba Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 06:08
          Tematy aborcyjne mają się tu nijak, jak sie ciążę usunie to ani cięcie ani poród
          naturalny nie ma zastosowania. Na temat urazów okołoporodowych, skutków źle
          przeprowadzonych porodów, możliwych komplikacji istnieje tysiące tomów naukowych
          opracowań. Coś ok. połowy XIX w. zaczęto zbierać dane. I jakoś mówią one
          jednoznacznie "cc wieksze ryzyko dla matki, sn większe ryzyko dla dziecka". tę
          wiedzę posiada student medycyny po jednym semestrze położnictwa. Już sama nazwa
          "cesarskie cięcie" nic Ci nie mówi? To z monarchii austro-węgierskiej gdzie tak
          rozwiązywano porody- lepsza martwa cesarzowa niż następca tronu niepełnosprawny
          umysłowo albo gorzej. Natomiast zgadzam sie z Twoim stwierdzeniem cyt. "każdy
          powinien decydować o swoim ciele"- więc o cc też. Choć jako osoba po takim
          doświadczeniu (nie z wyboru) chyba wybrałabym poród naturalny. Ale to gdybanie.
          Koleżanki po naturalnym mówią dokładnie odwrotnie.
          • kocia_noga Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 09:44
            To takie typowe - ideologizm zarzucany przez ideologa. Jego post
            jedyny ideologiczny w wątku i od razu mordowanie, dziadzia Stalin
            tylko Hitlera brak.
            • six_a Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 09:51
              no jeszcze wyżej był nazizm, kocia, powiedzmy uczciwie:)
              od zarzutu nazizmu w badaniach szwajcarów się zaczęło ideologizowanie;)
              • claratrueba Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 10:14
                Ten nazizm był mój, ale przeczytaj uważnie. Nie zarzucam go nikomu, natomiast
                widzę zjawiska niepokojąco podobne do tych, które w tej ideologii występowały.
                Ideologii, która nader często posługiwała się jakoby naukowymi tezami. Tylko, że
                w nauce najpierw robi się rzetelne badania a potem wyciąga z nich wnioski, a
                ideologia najpierw te wnioski stawia a potem poszukuje dla nich potwierdzenia-
                niekoniecznie rzetelnie.
                • six_a Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 10:34
                  > w nauce najpierw robi się rzetelne badania a potem wyciąga z nich wnioski, a
                  > ideologia najpierw te wnioski stawia a potem poszukuje dla nich potwierdzenia-
                  > niekoniecznie rzetelnie.

                  ale masz jakiś dowód na to, że w tym przypadku tak właśnie było? masz dostęp do
                  tej pracy tak?
                  co do rzetelności badań, to chyba nie wiesz, jak to z publikacjami bywa? wyniki
                  mogą wyjść tylko raz i nie zostać odtworzone nawet przez ten sam zespół, a praca
                  idzie spokojnie do druku, bo ma interesującą tezę. mam dość stały podgląd na to
                  i o rzetelności można sobie pomarzyć. nawet lancetowi czy innym pismom z wysokim
                  impact factorem takie wpadki się zdarzają.

                  druga sprawa: narzekanie na ideologię w sytuacji, gdy na poparcie słuszności cc
                  przywołuje się monarchię austro-węgierską z hasłem: lepsza martwa cesarzowa niż
                  nieudany potomek, jest: a) ideologią, b) bardzo kiepską propozycją dla
                  współczesnych kobiet.

                  poród naturalny być może niesie ryzyka dla dziecka, ale a) są one minimalne, na
                  co wskazują statystyki, b) można je jeszcze bardziej ograniczyć, stosując cc
                  właśnie awaryjnie. wtedy nie byłoby spraw sądowych o renty dla dzieci urodzonych
                  z porażeniem mózgowym, bo pan lekarz przeciągał decyzję o cc. cc ma ratować
                  życie i być wykonywane przy wskazaniach. mówienie, że jest to idealny rodzaj
                  porodu dla każdego, jest zwyczajnym kłamstwem i niczym innym, jak właśnie tą
                  ideologią, której byś nie chciała oglądać w nauce.
            • neuroleptyk Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 14:41
              kocia_noga napisała:

              > To takie typowe - ideologizm zarzucany przez ideologa. Jego post
              > jedyny ideologiczny w wątku i od razu mordowanie, dziadzia Stalin
              > tylko Hitlera brak.

              Cała ta moja "ideologia" to idea wolnego wyboru.
              Ta dysputa do dorabianie ideologii do tego, że tak naprawdę każdy
              powinien decydować co chce robić ze swoim ciałem. Ale, że to
              przechodzi pojęcie Kowalskiego i Kowalskiej, że to tak można od tak
              sobie wybierać, to trzeba mieć solidne usprawiedliwienie niczym
              jak na nieobecność w szkole. Te cale puszenie się statystykami
              zasłanianie racjonalizmem "obiektywnie czy też naukowo udowodnionym"
              to oznaka, że ktoś ma za duże interesy w życiu kogoś innego, a ten
              kto podlega tej ingerencji nie dorósł chyba do tego by powiedzieć
              nie twój interes, lub też nie chce w pełni odpowiadać za
              konsekwencje swoich poczynań co powoduję zainteresowanie innych jego
              sprawami prywatnymi. Jak ktoś pali pety i świadomie prosi się o
              chorobę a później się leczy z niej za wspólne pieniądze a nie płaci
              z kieszeni to nie dziwi, że ktoś będzie zainteresowany by wpłynąć na
              jego zachowanie i sprawy prywatne.
          • six_a Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 10:00
            >lepsza martwa cesarzowa niż następca tronu niepełnosprawny
            >umysłowo albo gorzej.

            bardzo interesująca perspektywa dla współczesnych kobiet. i oczywiście zupełny
            brak ideologii;)
            • claratrueba Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 10:33
              Uważasz to za moją opinię? Urodziłam się pół wieku po upadku Austro-Węgier i tym
              samym nie miałam żadnego wpływu na sposób rozwiązania ciąż cesarzowych.
              • six_a Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 10:38
                nie. ale w jakimś celu to przywołujesz? czy sobie a muzom? bo zrozumiałam, że to
                argument z cyklu: cc jest lepsze dla dziecka.
                chociaż może źle zrozumiałam, to mnie popraw.
                • claratrueba Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 10:54
                  Tak, to argument, że cc jest lepsze dla dziecka. Jak dotąd, wszystkie dane
                  medyczne, które widziałam, opinie położnych, ginekologów, neonatologów,
                  pediatrów i neurologów dziecięcych, które słyszałam jednoznacznie to mówią.
                  Ginekolożką- położniczką była siostra mojej babci jeszcze przed wojną i
                  normalna praktyką w szpitalach (Maltański, Bielański) było wykonywanie cc u pań,
                  które ze względów zdrowotnych nie mogły mieć więcej niz 1 dziecko (konflikt
                  serologiczny- nie znano wówczas immunoglobuliny, problemy z krzepliwością krwi-
                  nie znano wit K, niektore choroby)- żeby to jedyne dziecko przyszło na świat
                  mozliwie bezpiecznie. Oczywiście, zawsze pytano matkę, bo cc to ryzyko jej zgonu
                  lub komplikacji znacznie wieksze (obecnie 1:35 tys. przy naturalnym 1:2 tys.
                  przy cc- w/g "Połoznictwa i ginekologii" prof.Soszki).
                  • six_a Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 11:21
                    są i inne badania nie tak entuzjastyczne, mówiące o ryzykach dla dziecka także w
                    przypadku porodu cc. nie wiem, dlaczego jakoś o tym nie wspominamy. śmiertelność
                    wśród dzieci nie jest jakąś domeną porodów naturalnych. jest o tym nawet w linku
                    bertrady o zagrożeniach dla dzieci.

                    Coraz większym problemem stają się niepotrzebnie wykonywane cięcia, a zwłaszcza
                    powikłania po nich. Badaniem zjawiska zajęli się amerykańscy naukowcy. Po
                    analizie niemal sześciu milionów porodów zaobserwowali, że przypadki zgonu
                    noworodka przychodzącego na świat poprzez cesarskie cięcie na życzenie
                    przekracza prawie trzykrotnie śmiertelność przy narodzinach drogą naturalną. W
                    przypadku cesarek wykonanych u kobiet z grupy niskiego ryzyka wynosi 1,77 zgonów
                    na tysiąc żywych urodzeń. Natomiast śmiertelność przy narodzinach drogą
                    naturalną wynosi 0.62 na tysiąc przypadków. Takie informacje zamieścił
                    wrześniowy numer pisma "Birth: Issues in Perinatal Care".

                    Coraz większym problemem stają się niepotrzebnie wykonywane cięcia, a zwłaszcza
                    powikłania po nich. Badaniem zjawiska zajęli się amerykańscy naukowcy. Po
                    analizie niemal sześciu milionów porodów zaobserwowali, że przypadki zgonu
                    noworodka przychodzącego na świat poprzez cesarskie cięcie na życzenie
                    przekracza prawie trzykrotnie śmiertelność przy narodzinach drogą naturalną. W
                    przypadku cesarek wykonanych u kobiet z grupy niskiego ryzyka wynosi 1,77 zgonów
                    na tysiąc żywych urodzeń. Natomiast śmiertelność przy narodzinach drogą
                    naturalną wynosi 0.62 na tysiąc przypadków. Takie informacje zamieścił
                    wrześniowy numer pisma "Birth: Issues in Perinatal Care".

                    Liczby rosną
                    Według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia jedynie 10-15% wszystkich porodów
                    powinno się kończyć cięciem cesarskim. Tymczasem w bogatych krajach Europy i
                    Ameryki Północnej przez cięcie przychodzi na świat 20-30% dzieci. Do światowych
                    rekordzistów należą Brazylia, Chile, Indie i Tajlandia (40-48%), gdzie tego
                    rodzaju poród uważany jest za przywilej bogatych i nowoczesnych kobiet. Najmniej
                    cięć przeprowadzanych jest w Holandii i krajach Skandynawski, gdzie liczby nie
                    przekraczają 17%.

                    cytat za wp.pl, nie będę podawać linka, bo artykuł jak na wp przystało, ma
                    ideologiczny charakter i głupawy tytuł, ale same dane w nim ujęte już
                    ideologiczne nie są.
                    • claratrueba Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 11:42
                      To przekonujące dane. ^ milionów analizowanych przypadków to już nauka
                      niewątpliwie. To zdecydowanie zmienia moje poglądy na "bezpieczeństwo cc dla
                      dziecka". Dobrze, że nie poznałam ich przed swoim cc (nie na życzenie).
                    • bertrada Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 14:33
                      A co to znaczy cc na życzenie? Bo to nie zostało zdefiniowane. Na życzenie to
                      również jest za sugestią lekarza, który dostrzega pewne wskazania i
                      nieprawidłowości, informuje o tym kobietę ale niczego nie narzuca. Ja tu
                      podejrzewam jakiś mały przekręt. Lekarzowi wygodniej jest do karty wpisać, że cc
                      było na życzenie, żeby w razie jakichkolwiek powikłań nie brać odpowiedzialności
                      i zawsze móc się wybronić stwierdzeniem, bo pacjentka sama tego chciała i to
                      podpisała. A czy faktycznie było to tylko i wyłącznie na życzenie i nie było
                      żadnych wskazań medycznych, to tego nie sposób stwierdzić. Dlatego te wszystkie
                      badania pokazujące powikłania po cc są mocno nierzetelne i naciągane. Nie sposób
                      oddzielić cc wykonanego ze wskazań medycznych od tego, który był tylko i
                      wyłącznie na życzenie i jeszcze mieć 100% pewność, że jakby to był poród sn, to
                      powikłań by nie było.
                      • six_a Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 14:51
                        nieeeee: na życzenie to jest, że przychodzisz i ustalasz datę rozwiązania oraz
                        wielkość ew. blizny, jaka cię interesuje ;) albo mówisz: koleżanka rodziła przez
                        cc i ja też tak chcę.

                        uwierz mi, lekarzowi też takie rozwiązanie pasuje, ma wyznaczoną datę zabiegu,
                        zamiast zrywania się dajmy na to w nocy do porodu naturalnego. przypuszczam, że
                        w klinikach prywatnych tak to wygląda.

                        > Lekarzowi wygodniej jest do karty wpisać, że cc było na życzenie,
                        > no raczej jest odwrotnie, cc jest na życzenie, a lekarz wpisuje ważne
                        przyczyny, żeby nfz się nie czepiał albo potem sąd, a pacjentka podpisawszy się
                        pod tym, zwalnia szpital z odpowiedzialności - tak to raczej wygląda, bo jak na
                        razie to "na życzenie" mamy w wersji zakamuflowanej.
                        • bertrada Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 15:13
                          Ale ty podawałaś przykłady badań nad szkodliwością cc na życzenie. I te badania
                          nie były prowadzone w Polsce tylko zapewne w USA i usopodobnych krajach, gdzie
                          ciąganie ludzi po sądach jest sportem narodowym. A w takim wypadku, gdzie lekarz
                          cały czas ma przed sobą widmo sądu i płacenia wysokich odszkodowań, to nic
                          dziwnego, że zabezpiecza się jak może i unika odpowiedzialności gdzie się da.

                          Poza tym, jeszcze dochodzi do tego fakt, że ponieważ popyt porody jest duży, to
                          w odpowiedzi masowo powstają kliniki położnicze oferujące tego typu usługi. A
                          nie wszystkie placówki stać na zatrudnienie wykwalifikowanego personelu i
                          zapewnienie odpowiedniej opieki nad matką i dzieckiem. Jak ktoś liczy na szybki
                          zarobek to nie będzie inwestował za wiele.
                          Nawet w Polsce, gdzie sektor położniczy prężnie się rozwija, to te wszystkie
                          prywatne kliniki oferujące rodzącym różne cuda mają nie za ciekawe opinie na
                          wszelkich portalach i forach o rodzeniu. Tzn przyznaje się im, że są fajne,
                          sympatyczne, luksusowe itp ale kompletnie nie przygotowane na radzenie sobie z
                          jakimikolwiek komplikacjami. Większość z nich nie ma nawet sprzętu do reanimacji
                          ani wykwalifikowanego personelu. Noworodki z powikłaniami przewożone są karetką
                          do innych placówek. A zagrożone ciąże czy porody z przewidywanymi komplikacjami
                          rzadko są tam przyjmowane. W związku z tym jest duże prawdopodobieństwo, że
                          właśnie tego typu placówki nabijają te antycesarkowe statystyki, bo większość cc
                          na życzenie właśnie w takich miejscach się odbywa.
                          • neuroleptyk Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 15:51
                            Ah Bertrado gadajcie sobie o antycesarkowych krucjatach, ale co z
                            tego, że staniesz się ekspertką od tych spraw skoro sama sie nie
                            zdecydujesz na dziecko?? Może się mylę. Tak sciągam wątek na
                            prywatny tor. Ale dlaczego te statystyki, teorie są dla ciebie tak
                            ważne, jesli będziesz mogła decydować tak czy siak? Boisz się, że
                            wprowadzą absolutny zakaz na życzenie na podstawie tych badań??
                            Zapuszczając korzenie przed komputerem i na forum nie musisz się o
                            to martwić na pewno znajdą się medyczne wskazania po takim trybie
                            życia. Te choroby jak bicz boski ale niesprawiedliwy spadją na same
                            niewiniątka a winne są zawsze: tajemnicze geny, toksyny, lekarze,
                            złe leki, komputery, samochody, czipsy ale nigdy sami ludzie.
                            Gadanie jakie to "zbyt odżywione" "za duże" dzieci niebezpieczne dla
                            rodzących "niewysportowanych" matek się rodzą. Jeśli tak to może
                            byśmy tak troszkę mniej zjedli na kolacyjkę co??
                            • bertrada Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 16:30
                              O co ci chodzi Neuroleptyku?

                              Moje osobiste przekonania nie mają nic do rzeczy. Każdy ma prawo do wolnego
                              wyboru i zakazywanie i nakazywanie komuś czegokolwiek, zwłaszcza w kwestii
                              porodu jest niedopuszczalne. I wymyślanie jakichkolwiek absurdalnych i
                              niezweryfikowanych merytorycznie i statystycznie powodów, żeby komuś odmówić
                              jego praw jest nie na miejscu. Nożna przedstawić wszystkie za i przeciw, ale
                              decyzja zawsze powinna należeć do rodzącej a nie do personelu szpitala czy
                              urzędnika NFZ.

                              ps. Znalazłeś już sobie dziewczynę? Bo z tego co pamiętam, to tylko po to
                              założyłeś konto na gazecie, żeby znaleźć drugą połówkę. ;)
                              • neuroleptyk Re: to chyba astma ideologiczna 09.01.09, 18:55
                                Przez moje spory z namolnymi paniami przeoczyłem twoją odpowiedź,
                                ale nie zadawala ona mnie w ogole, bo to co napisałaś w odpowiedzi
                                wiedziałem od początku a pytanie oryginalnie brzmiało.

                                >Ale dlaczego te statystyki, teorie są dla ciebie tak
                                >ważne, jesli będziesz mogła decydować tak czy siak?

                                Myśle, że nie zrozumiałaś pytania. Jeśli nie chcesz to nie
                                odpowiadaj, czuję, że mnie tu niedługo zjedzą. Ale mimo wszystko
                                jestem ciekaw po co tyle pasji wkładasz w obornę cc jeśl jak sama
                                napisałaś.

                                >Każdy ma prawo do wolnego
                                > wyboru i zakazywanie i nakazywanie komuś czegokolwiek, zwłaszcza w
                                kwestii
                                > porodu jest niedopuszczalne. I wymyślanie jakichkolwiek
                                absurdalnych i
                                > niezweryfikowanych merytorycznie i statystycznie powodów, żeby
                                komuś odmówić
                                > jego praw jest nie na miejscu.


                                Nie zabronią cc więc o co ta walka??

                                Może tak jak z ADHD i metylofenidatem musi być "diagnoza" czy jakieś
                                medyczne wskazanie by uwolnić się od opinni środowiska bycia
                                nieodpowiedzialnym niewychowującym rodzicem czy wygodnej matki w
                                przypadku CC na życzenie, bo inne nie miały tak łatwo...
                                Walka o ADHD wydaje mi się umotywowana z powodu możliwości legalnej
                                administracji stymulantów dla kłopotliwego szkraba, który
                                przetransformowany jest na chorego a speed w lek na tą
                                dolegliwość. :)) Więc musi być diagnoza i cała ta fasada
                                pseudomedyczna. Walka o ADHD jest też podyktowana dobrym pretekstem
                                jakim jest ta "choroba psychiczna" na zminimalizowanie
                                odpowiedzialności za konflikty wywołane przez własnego szkraba. Po
                                diagnozie zawsze winne jest otoczenie co nie rozumie choroby. Zdrowe
                                dzieci są zawsze winne bijatyk, bo prowokują chore dziecko, a one
                                nie ma nad tym kontroli i nie może sie powstrzymać tak jak
                                krótkowidż nie jest w stanie przeczytać tego co jest napisane na
                                tablicy z końca klasy:)

                                Czyżby więc walka o te statystyki cc była walką o to by się uwolnić
                                od złosliwych komentarzy ze strony zagorzałych zwolenniczek lub
                                zwolenników naturalnych porodów? Może to tak, że jak statystyki będa
                                doskonałe to cc nie będzie już tylko kaprysem a racjonalną decyzją
                                odpowiedzialnej matki. Uwolni to od zarzutów i przy okazji będzie
                                można z czystym sumieniem i rozkoszą opeirniczyć mając za podstawę
                                dane naukowe te kobiety rdzące naturalnie, że to one wystawiają
                                dzieci na ryzyko i że w gruncie rzeczy to one robia źle i są
                                zacofane. Ofiara pragnie być teraz katem.
                                Sam jestem ciekaw, bo podejrzewam właśnie takie motywy.

                                • bertrada Re: to chyba astma ideologiczna 09.01.09, 19:30
                                  Motyw jest prosty. Chcę mieć prawo do takiego porodu jaki mi się spodoba. I nie
                                  chcę, żeby ktokolwiek, z NFZ na czele decydował o tym za mnie. Bo póki co, to
                                  poród SN uważa się za jedynie słuszny a za CC trzeba albo zapłacić w prywatnej
                                  klinice kilka tysięcy albo w państwowym szpitalu dać łapówkę, i jeszcze trzeba
                                  się o to zatroszczyć odpowiednio wcześniej. Czyli jak poród kogoś złapie w
                                  jakiejś pipduwie gdzie nikogo nie zna to zęby w ścianę, bo do swojej opłaconej z
                                  góry kliniki to raczej się nie zdąży. Nie mówiąc o fakcie, że koszty CC sa mocno
                                  zawyżone, bo póki co traktuje się ten zabieg jak dobro luksusowe, czyli jak jej
                                  zależy to niech płaci ile wlezie.

                                  A to wszystko oczywiście wiąże się z dodatkowymi kosztami, chociażby
                                  zatrudnienia większej ilości anestezjologów, którzy w takim przypadku stale
                                  muszą być na dyżurze i wybudowania dodatkowych sal operacyjnych. Więc nie dziwi
                                  fakt, że wymyśla się coraz nowsze i coraz bardziej oderwane od rzeczywistych
                                  faktów statystyki, które mają uzasadnić, że tak jak jest, jest OK i niczego nie
                                  należy zmieniać ani tym bardziej inwestować w nowe rozwiązania.

                                  I nie ma znaczenia, że nie jestem w ciąży i być nie planuje. Nie jestem też
                                  prezydentem, prezesem międzynarodowej korporacji ani nikim podobnym, i być nie
                                  planuję a o prawa do swobodnego dostępu kobiet do stanowisk wszelakich też zabiegam.
                                  • neuroleptyk Re: to chyba astma ideologiczna 09.01.09, 23:46
                                    Znowu chodzi o pieniądze. Może jeszcze vaginoplasyka gratis ma być w
                                    przypadku normalnego porodu jeśli byłyby najmniejsze skargi ??
                                    Te kilka tysięcy w prywatej klinice to taka gigantyczna kwota
                                    zaporowa??

                                    Czyli jak poród kogoś złapie w
                                    > jakiejś pipduwie gdzie nikogo nie zna to zęby w ścianę, bo do
                                    swojej opłaconej
                                    > z
                                    > góry kliniki to raczej się nie zdąży.

                                    To się nazywa brak pomyślunku.

                                    > A to wszystko oczywiście wiąże się z dodatkowymi kosztami,
                                    chociażby
                                    > zatrudnienia większej ilości anestezjologów, którzy w takim
                                    przypadku stale
                                    > muszą być na dyżurze i wybudowania dodatkowych sal operacyjnych.
                                    Więc nie dziwi
                                    > fakt, że wymyśla się coraz nowsze i coraz bardziej oderwane od
                                    rzeczywistych
                                    > faktów statystyki, które mają uzasadnić, że tak jak jest, jest OK
                                    i niczego nie
                                    > należy zmieniać ani tym bardziej inwestować w nowe rozwiązania.

                                    To chyba musisz walczyć o przemianowanie porodu jako potencjalne
                                    zagrażającą życiu ciężką chorobę z automatycznym wskazaniem na cc.
                                    Życze powodzenia :) Dla mnie jest to postawa wyjątkowo roszczeniowa,
                                    więc jestem przeciw. No chyba, że załatwisz to tak, że ta reforma
                                    nie obije się na mojej kieszeni, wtedy będę neutralny:)
                                    • neuroleptyk coś jeszcze 10.01.09, 00:08
                                      Jeśli faktycznie te badania na temat cc sa błędne to proszę nie bądź
                                      gołosłowna i przedstaw tutaj (zajmie to wiele stron) czy za pomocą
                                      odnosnika jakąs pracę badawczą w całości i wskaż gdzie dokładnie są
                                      te błędy, na co zwrocić uwagę. Albo jeszcze lepiej zrób metaanalizę
                                      tych badań, lub daj odnośnik do takiej pracy z dokładnym opisem
                                      gdzie są błedy lub przekręty. Ja uważam, że na takim forum możesz
                                      sobie gadać do usr....i w 99,9999 pozostaje to tylko ględzenie, ale
                                      jeśli na poważnie twierdzisz, że te badania sią nic nie warte, to
                                      daj temu dowód. Na twoim miejscu bym sobie to odpóscił i zajął się
                                      czymś przyjemnym, ale może ciebie nie doceniam.
                                  • six_a Re: to chyba astma ideologiczna 09.01.09, 23:56
                                    Chcę mieć prawo do takiego porodu jaki mi się spodoba. I nie
                                    chcę, żeby ktokolwiek,

                                    och, dziś wszystko można: płacisz i masz, w czym problem? co do
                                    pipidówy, zamawiasz cesarskie i jedziesz na rozwiązanie w ustalonym
                                    przez siebie terminie, więc o co cho? taka jest rzeczywistość.

                                    że wymyśla się coraz nowsze i coraz bardziej oderwane od
                                    rzeczywistych faktów statystyki, k
                                    akurat wg statystyk porody naturalne są w odwrocie, a propagandą
                                    szeptaną paniusia paniusi mówiła roznosi się, że cc jest
                                    najfajniejsze. i to mimo całej akcji rodzić po ludzku, dzięki której
                                    np. szpitale położnicze zyskały bardziej ludzkie oblicze - zarówno
                                    pod względem wyposażenia, jak i jakości obsługi.
                                    • saszenka2 Re: to chyba astma ideologiczna 11.01.09, 01:28
                                      six_a napisała:

                                      > Chcę mieć prawo do takiego porodu jaki mi się spodoba. I nie
                                      > chcę, żeby ktokolwiek,
                                      >
                                      > och, dziś wszystko można: płacisz i masz, w czym problem? co do
                                      > pipidówy, zamawiasz cesarskie i jedziesz na rozwiązanie w
                                      ustalonym
                                      > przez siebie terminie, więc o co cho? taka jest rzeczywistość.
                                      >
                                      > że wymyśla się coraz nowsze i coraz bardziej oderwane od
                                      > rzeczywistych faktów statystyki, k
                                      > akurat wg statystyk porody naturalne są w odwrocie, a propagandą
                                      > szeptaną paniusia paniusi mówiła roznosi się, że cc jest
                                      > najfajniejsze. i to mimo całej akcji rodzić po ludzku, dzięki
                                      której
                                      > np. szpitale położnicze zyskały bardziej ludzkie oblicze - zarówno
                                      > pod względem wyposażenia, jak i jakości obsługi.
                                      >

                                      Generalnie publiczne szpitale nie bardzo mają ludzkie oblicze... Jak
                                      dasz kopertę, to może się doczekasz zobaczenia ludzkiego oblicza,
                                      ale bez niej nie licz, że się Tobą ktokolwiek zainteresuje.
                                • bene_gesserit Re: to chyba astma ideologiczna 09.01.09, 20:07
                                  neuroleptyk napisał:

                                  > Przez moje spory z namolnymi paniami przeoczyłem
                            • bene_gesserit Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 16:53
                              neuroleptyk napisał:

                              > Ah Bertrado gadajcie sobie o antycesarkowych krucjatach, ale co z
                              > tego, że staniesz się ekspertką od tych spraw skoro sama sie nie
                              > zdecydujesz na dziecko??


                              Jesli to decyzja o dziecku uprawnia do bycia ekspertem w sprawach
                              cc i itd, to ty chyba jestes pierwszy, ktory wypowiadac sie nie
                              powinen?
                              • neuroleptyk Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 18:12
                                > Jesli to decyzja o dziecku uprawnia do bycia ekspertem w sprawach
                                > cc i itd, to ty chyba jestes pierwszy, ktory wypowiadac sie nie
                                > powinen?
                                >

                                Od kiedy tylko eksperci mogą się wypowiadać??
                                Skąd wniosek, że decyzja o dziecku uprawnia do bycia ekspertem?? Ja
                                napisałem o tym, że chęć bycia ekspertem bez planów macierzynskich
                                to albo wielkie i szlachetne poświecenie się w odkrywaniu prawdy dla
                                dobra ogółu, albo sztuka dla sztuki żeby mieć racje i basta z braku
                                wiekszych problemów, albo jeszcze coś innego. Ale tego nie jestem
                                pewien i dlatego się spytałem jaki w tym ma interes Berta:). Innymi
                                słowy co ją motywuje do tych potyczek.
                                • bene_gesserit Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 21:11
                                  No, skoro tak, to rownie dobrze moznaby zaczac dopytywac sie, jaki
                                  interes maja biali, ktorzy reaguja na rasizm. Ewentualnie dopytywac
                                  sie, jaki interes maja zdrowi, ktorzy wplacaja czesc swoich
                                  oszczednosci np na stowarzyszenie pomocy osobom, dotknietym
                                  karlowatoscia. Itd itd. Dziwaczny punkt widzenia, bez obrazy.
                                  • neuroleptyk Re: to chyba astma ideologiczna 09.01.09, 06:10
                                    > No, skoro tak, to rownie dobrze moznaby zaczac dopytywac sie, jaki
                                    > interes maja biali, ktorzy reaguja na rasizm.

                                    Można. Nie wiem w czym problem??
                                    Już pomijam generalizacje, że białych nie może ten rasizm dotykać.

                                    >Ewentualnie dopytywac
                                    > sie, jaki interes maja zdrowi, ktorzy wplacaja czesc swoich
                                    > oszczednosci np na stowarzyszenie pomocy osobom, dotknietym
                                    > karlowatoscia. Itd itd. Dziwaczny punkt widzenia, bez obrazy.

                                    Problem w tym, że chyba za bardzo się skupiłaś na słowie interes,
                                    które pewnie wywołuje w tobie nieprzyjemne ciarki na plecach.
                                    Dziwaczne mówisz, że to jest, ale to twój problem i nie zmienia to
                                    faktu iż motywacje Bertrady są dla mnie zagadkowe w przeciwieństwie
                                    do reagowania na rasizm i wpłacania na fundacje pomocy osobom z
                                    karłowatością. Uważam, że błedem jest mieszenie pytań do ludzi jako
                                    ogółu z pytaniami do konkretnej osoby.

                                    Jeśli motywy pani Bertrady do pisania o promilach defektów
                                    okołoporodowych w CC są dla ciebie tak jasne i oczywiste jak
                                    wpłacenie na konto fundacji niepełnosprawnych wynika zapewne z
                                    motywu chęci bezintersownej pomocy, to nie znaczy, że muszą być
                                    automatycznie takie dla każdego. Dla pani byłoby chyba bezsensowne
                                    pytać się takie wpłacające osoby bo zakłada pani, że odpowiedż
                                    zawsze byłaby taka sama. To, że jak nawet milion takich osób bez
                                    wyjątku nawet odpowiedziało do tej pory, że działają tak z potrzeby
                                    czynienia dobroci, to nie znaczy, że ta milion pierwsza czy miliard
                                    pierwsza nie da zaskakującej odpowiedzi. A to, że takie wpłacenie
                                    pieniędzy w ogólnym oficjalnym rozumieniu to dobroć to nie znaczy,
                                    że ktoś kto wpłacił czy wpłaca musi mieć automatycznie motywacje
                                    czynienia dobroci, czy dobroci w moim rozumieniu. Jak mrówka
                                    narysuje ciągnąc jakis mały patyczek podobiznę Napoleona na piasku
                                    to znaczy, że musiała mieć taką intencje? Ja nie jestem taki
                                    domyślny i inteligentny jak pani i mam wątpliwości.
                                    • kocia_noga Re: to chyba astma ideologiczna 09.01.09, 08:19
                                      neuroleptyk napisał:


                                      > Problem w tym, że chyba za bardzo się skupiłaś na słowie interes,
                                      > które pewnie wywołuje w tobie nieprzyjemne ciarki na plecach.

                                      Wycieczka osobista, i zaraz następna:

                                      > Dziwaczne mówisz, że to jest, ale to twój problem i nie zmienia to
                                      > faktu iż motywacje Bertrady są dla mnie zagadkowe


                                      A po co ci wiedza o osobistych motywach dyskutantki? Coś to zmienia
                                      w argumentacji?
                                      No i przypominam, że to forum dyskusyjne, nie towarzyskie.
                                      • neuroleptyk Re: to chyba astma ideologiczna 09.01.09, 10:03
                                        kocia_noga napisała:

                                        > neuroleptyk napisał:
                                        >
                                        >
                                        > > Problem w tym, że chyba za bardzo się skupiłaś na słowie
                                        interes,
                                        > > które pewnie wywołuje w tobie nieprzyjemne ciarki na plecach.
                                        >
                                        > Wycieczka osobista, i zaraz następna:
                                        >
                                        > > Dziwaczne mówisz, że to jest, ale to twój problem i nie zmienia
                                        to
                                        > > faktu iż motywacje Bertrady są dla mnie zagadkowe
                                        >
                                        >
                                        > A po co ci wiedza o osobistych motywach dyskutantki? Coś to
                                        zmienia
                                        > w argumentacji?
                                        > No i przypominam, że to forum dyskusyjne, nie towarzyskie

                                        Chwileczkę jeśli pytasz się po co mi wiedza o motywach osobistych i
                                        uznajesz to za niewłaściwe na tym forum, to dlaczego ciebie samą
                                        interesują moje osobiste motywy??
                                        Twoje uwagi też nic do tematu nie wnoszą, więc może najprzód sama
                                        się stosuj do wyznawanych zasad a dopiero wtedy możesz uczciwie ich
                                        wymagać od innych.
                                    • bene_gesserit Re: to chyba astma ideologiczna 09.01.09, 12:39
                                      Imo kierujac dyskusje na wycieczki osobiste postepujesz nieuczciwie
                                      i zle oraz - wybacz, bez obrazy - niemadrze, o czym swiadcza moje
                                      przyklady. Kazdy ma bowiem prawo reagowac tam, gdzie widzi
                                      niesprawiedliwosc i zlo, nawet jesli nie dotyczy go ono osobiscie.
                                      Sa bowiem ludzie, ktorzy patrza dalej, niz na czubek wlasnego nosa,
                                      chociaz niektorym moze sie to nie miescic w glowie. eot.
                                      • neuroleptyk Re: to chyba astma ideologiczna 09.01.09, 13:43
                                        > Imo kierujac dyskusje na wycieczki osobiste postepujesz
                                        nieuczciwie
                                        > i zle oraz - wybacz, bez obrazy - niemadrze, o czym swiadcza moje
                                        > przyklady.

                                        Odpowiedziałem ci co o nich myśle, ale ty widocznie nie jesteś w
                                        stanie się podjąć uczciwej dyskusji, i zaczynasz mnie tutaj
                                        umoralniać.

                                        > Sa bowiem ludzie, ktorzy patrza dalej, niz na czubek wlasnego
                                        nosa,
                                        > chociaz niektorym moze sie to nie miescic w glowie. eot.

                                        Niestety przybiera to zbyt często zniekształconą formę.
                                        Te pytania to sprawa między mna i Bertradą.
                                        • kocia_noga Re: to chyba astma ideologiczna 09.01.09, 14:09
                                          neuroleptyk napisał:


                                          > Odpowiedziałem ci co o nich myśle, ale ty widocznie nie jesteś w
                                          > stanie się podjąć uczciwej dyskusji, i zaczynasz mnie tutaj
                                          > umoralniać.

                                          Przytyki, wycieczki osobiste i argumenty ad hominem są dowodem braku
                                          klasy i umiejętności dyskutowania.Na zwróconą uwagę można też
                                          zareagować godnie, albo tak jak ty.

                                          >> Te pytania to sprawa między mna i Bertradą.
                                          >
                                          Nie. Byłyby, gdybyście toczyli ze sobą prywatną rozmowę poza forum.

                                          Nie musisz odpowiadać, nawet gdyby to nie były inwektywy,
                                          wylądowałeś u mnie w koszu.
                                          • neuroleptyk Re: to chyba astma ideologiczna 09.01.09, 17:22
                                            Myśle, że nie zdajesz sobie sprawy z tego, że to nie ja atakuję tu
                                            personalnie was, ale ty wraz z koleżanką mnie. Ja się tylko bronie
                                            przed waszą agresją. Na dowód zacytuję coś, co rozpoczęło ten spór.

                                            -----------------------
                                            neuroleptyk napisał:

                                            > Ah Bertrado gadajcie sobie o antycesarkowych krucjatach, ale co z
                                            > tego, że staniesz się ekspertką od tych spraw skoro sama sie nie
                                            > zdecydujesz na dziecko??


                                            Jesli to decyzja o dziecku uprawnia do bycia ekspertem w sprawach
                                            cc i itd, to ty chyba jestes pierwszy, ktory wypowiadac sie nie
                                            powinen?
                                            ------------------------
                                            Argumenty ad hominem?? Ja tu widzę bezczelny ale nieudolny argument
                                            ad personam, że się wypowadać nie powinienem. Pusciły nerwy bene_
                                            gessorit i kto wie co jeszcze, bo dawno takich bezsensownych
                                            sugestii z tego co napisałem nie czytałem. W sumie to powinnaś
                                            bronić benne_gessorit przed samą sobą, gdyż sama sobie krzywdę robi
                                            pisząc takie wypowiedzi, oczuwiście jeśli akceptujesz paradygmaty
                                            psychiatyczne, bo ja nie :) Brak poczucia humoru i zadęcie w
                                            odróżnieniu od wzdęcia jest nieuleczalny, baaa to nawet niestety nie
                                            jest chorobą, więc nie można wymagać specjalnego traktowania i
                                            szacunku ;) Oczywistą była próba zadania ciosu, ale niestety ten
                                            gorliwy bokser żeński, który ten cios wyprowadzał tak bardzo chciał
                                            znokautować w pierwszej sekundzie, że w rezultacie sam siebie
                                            znokautował. :))

                                            > Przytyki, wycieczki osobiste i argumenty ad hominem są dowodem
                                            braku
                                            > klasy i umiejętności dyskutowania.Na zwróconą uwagę można też
                                            > zareagować godnie, albo tak jak ty.

                                            W zasadzie to powinienem powtórzyć to co napisałem wcześniej jeszcze
                                            sto razy, to może zrozumiesz, że to nie była zwrócona uwaga, ale
                                            beznadziejny atak, wobec którego podjełem stosowne kroki i który jak
                                            widać zdusiłem chyba skutecznie, bo najwyraźniej odechciało się
                                            tobie dalej pisać te uwagi. Oczywiście uznaje to jako dowód, że
                                            wygrałem i mam rację. Ale jeszcze nie wiem co wymyśli koleżanka
                                            bene. Myślę, że osamotniona w tej batalii straci nieco cennego
                                            espirit de corps czy też "morale" i tym samym też się odczepi od
                                            mojej osoby ze swoim umoralnianiem.

                                            > Nie musisz odpowiadać, nawet gdyby to nie były inwektywy,
                                            > wylądowałeś u mnie w koszu

                                            Ale niestety proszę pani jak już nie można sporu wygrać to pozostaje
                                            kliknięcie w kosz. Może trzeba było od razu bez tego "zwracania
                                            uwagi" klikać i nie kompromitować się nim:)

                                            • saszenka2 Re: to chyba astma ideologiczna 11.01.09, 01:34
                                              Neuroleptyk ma pretensje do Bertrady, że interesuje ją sytuacja
                                              porodów, a nie dostrzega tego samego problemu u siebie, bo jeśli
                                              uznać, że jeśli ona porodu nie planuje, to sprawę powinna olać, to
                                              Neuroleptyk w ogóle nie powinien zaprzątać sobie głowy tą dyskusją.
                                              • neuroleptyk Re: to chyba astma ideologiczna 11.01.09, 07:11
                                                saszenka2 napisała:

                                                > Neuroleptyk ma pretensje do Bertrady, że interesuje ją sytuacja
                                                > porodów, a nie dostrzega tego samego problemu u siebie, bo jeśli
                                                > uznać, że jeśli ona porodu nie planuje, to sprawę powinna olać, to
                                                > Neuroleptyk w ogóle nie powinien zaprzątać sobie głowy tą
                                                dyskusją.

                                                To nie jest ten sam problem, ja zasugerowałem iż dyskusja toczy się
                                                o nic, czyli jest spór dla samego sporu, skoro kobieta tak czy siak
                                                ma prawo decydować. Oczywiście Bertrada oświeciła mnie, że marzy jej
                                                się by cc było zawsze wskazaniem medycznym i de facto zabiegiem
                                                ratujacym życie w każdej ciąży co by miało być mocnym argumentem za
                                                wyciąganiem peniędzy z kieszeni wszystkich obywateli. Krótko poród
                                                musi być bardzo szkodliwy musi być sam w sobie patologią żeby ludzie
                                                niejako musieli za ten zamaskowany cyrk płacić by mieć czyste
                                                sumienie i nie być osądzanymi o bycie bestiami co dla
                                                zaoszczędzenia "paru zł" narażają malutkie kruszynki i ich matki na
                                                straszne konsekwencje. Opisując to nieco dokładniej uznanie porodu
                                                za bezwzględne zagrożenie życia i racjonalność cc jako "terapii
                                                porodu" sprawia, że nie mamy już cc z powodu "widzi mi się" tak samo
                                                jak nie ma przeszczepu serca w zaawansowenej niewydolności tego
                                                organu jako dodatku na życzenie pacjenta. Oczywiście każdy kto
                                                odmówi takiego zabiegu i wybierze poród naturalny będzie miał do
                                                tego prawo, tak jak prawo do odmówienia chemioterapii ma pacjent
                                                chory na raka, ale każde zdecydowanie się na taki zabieg będzie
                                                racjonalną decyzją terapeutyczna za która wszyscy będą musieli
                                                płacić.

                                                Mój interes prywatny jest taki, że poglądy Betrady są zagrożeniem
                                                dla kieszeni nas wszystkich, mojej też. Nie chodzi jej o żadne
                                                zdrowie dzieci, czy bezpieczeństwo matek, tylko o tzw. kasę. Ale
                                                sądząc jakie argumenty ma przy sobie Bertrada i że nie jest w stanie
                                                rzeczowo podając przykłady z badań o potencjalnej szkodliwości cc
                                                ich obalić, to ta cała dyskusja sprowadza się tylko do treningu
                                                przekrzykiwania, lub ewentualnie atakowania mnie za to, że oznajmiam
                                                iż spór jest bezsensowny lub, że pytam o niejasne motywy tego sporu
                                                i co on zmieni jeśli w ogóle.

                                                Intuicja mnie nie zawiodła. Tobie się wydaje, że interes moga mieć
                                                tylko rodzące, jak widać jest to złudne, bowiem jeśli moje pieniądze
                                                będą w to zamieszane to jest to automatycznue mój interes bez
                                                żadnego ale. Na dzień dzisiejszy posunięcia i motywy Bertrady wydają
                                                się mi głupie, a poprzednio były tylko niejasne. Dziewczyna nie
                                                planuje porodu, więc nie skorzysta z darmowego cc a sama będzie
                                                musiała na nie płacić jeśli jej działania przyniosą zamierzony
                                                skutek. Oczywiście chrzescijańska tradycja oficjalnie nakazuje mieć
                                                szacunek do tego typu bezinteresowności. Jestem pewien, że poklaski
                                                dawno zostaną zapomniane kiedy przyjdzie się rozliczyć, a kult
                                                Bertady będą czcić tylko te osoby, które na tym zarobiły lub też
                                                dostały wygody za darmo.
                                        • bertrada Re: to chyba astma ideologiczna 09.01.09, 18:15
                                          > Niestety przybiera to zbyt często zniekształconą formę.
                                          > Te pytania to sprawa między mna i Bertradą.

                                          Jak masz coś do mnie to po prostu napisz maila albo wejdź na pocztowy czat
                                          zamiast łazić za mną po forach wszelakich i czepiać się każdego zdania i
                                          wszystkich osób, które przy okazji ci odpowiedzą. Jak wolisz gadać publicznie to
                                          wejdź na forum, do którego link mam w sygnaturce i powiedz co masz do
                                          powiedzenia. Tam można gadać prywatnie i na różne tematy. ;)
                                          • neuroleptyk Re: to chyba astma ideologiczna 09.01.09, 19:01
                                            >Jak wolisz gadać publicznie t
                                            > o
                                            > wejdź na forum, do którego link mam w sygnaturce i powiedz co masz
                                            do
                                            > powiedzenia. Tam można gadać prywatnie i na różne tematy. ;)

                                            Myślę, że tu też można tym bardziej, że pytania te łączą się z
                                            tematem.
                          • six_a Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 16:06
                            u nas też się zaczynają ciągać po sądach. przecież to wszystko jedno czy cięcie
                            było na życzenie czy nie na życzenie, albo czy na życzenie z podkładką wskazania
                            czy bez. śmiertelność będzie taka sama, bo to cc - wyższy wskaźnik
                            śmiertelności, a nie czy wymarzone czy wymuszone sytuacją. więc chyba teoria o
                            nabijaniu statystyk akurat przez kiepskie placówki pada w tym miejscu, nie
                            mówiąc już o sławie, jaką taka klinika zyskałaby po paru przypadkach śmiertelnych.


                            Noworodki z powikłaniami przewożone są karetką
                            > do innych placówek. A zagrożone ciąże czy porody z przewidywanymi komplikacjami
                            no, a dopiero co mówiłaś, że przy cc noworodek nie jest zagrożony, czyli kliniki
                            prywatne promujące cc, jako zabieg najbezpieczniejszy dla dziecka, nie powinny
                            zgodnie z tą tezą w ogóle podwyższać statystyk śmiertelności noworodków w wyniku
                            cc, bo to porody naturalne są tymi straszakami z powikłaniami.
                            czyli generalnie coś tam się przemilcza w przypadku cc i stawia na wygodę
                            lekarza oraz pozorną wygodę ciężarnej, a o zagrożeniach dla dziecka to już w
                            ogóle cichosza.
                            • bertrada Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 16:21
                              Czytaj ze zrozumieniem. Ja przytoczyłam opinie dotyczące prywatnych klinik
                              położniczych, gdzie nie tylko cc sie przeprowadza. Porody sn też tam są
                              odbierane. A opinie te można sobie poczytać choćby na gazetowym forum o ciąży i
                              porodzie. Po prostu większość prywatnych klinik nie radzi sobie w przypadku
                              jakichkolwiek powikłań i zagrożeń, bez względu na sposób zakończenia ciąży.
                              Większość z nich odmawia prowadzenia ciąż zagrożonych i przyjmowania porodów z
                              takich ciąż. O czymś to świadczy. A to, że większość porodów innych, niż
                              standardowy ( czyli na leżąco, bez znieczulenia i z nacinaniem krocza), jest
                              odbieranych właśnie w takich klinikach to jest inna sprawa. Czyli nawet jak są
                              jakieś powikłania, które zawsze mogą wystąpić, to kobieta i dziecko w prywatnej
                              klinice mają mniejsze szanse uniknąć konsekwencji takich powikłań, bo po prostu
                              personel nie jest dość dobrze przeszkolony, żeby w porę zainterweniować. Tak
                              przynajmniej wynika z opinii jakie wystawiane są tym placówkom.
                              • six_a Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 16:34
                                ja czytam ze zrozumieniem, tylko Ty chyba zaczynasz się gubić w argumentacji?
                                albo nie kumam pomieszania sn z cc, przecież nie o tym mówimy? i nie o
                                wyposażeniu klinik, tylko o tym, że promuje się cc jako bezpieczny i bez
                                powikłań, i sama to forsujesz od zamieszczenia zagrożeń porodowych, które też
                                jakby mało trafione, bo dotyczą wszystkich porodów, nie tylko sn.

                                z tym personelem to bym nie przesadzała, personel wszędzie jest taki sam, to są
                                lekarze i pielęgniarki, którzy kiedyś pracowali w publicznej służbie zdrowia lub
                                też mieli szczęście w ogóle do nich nie trafić, a gdyby byli fuszerami, żadna
                                klinika by ich do pracy nie zaangażowała, bo klinika ma zarabiać, czyli przede
                                wszystkim musi dbać o prestiż. kiepska klinika wypadnie z rynku i żadnych
                                statystyk nabijać nie będzie, no ale nie o tym w ogóle jest dyskusja.

                                dalej mi się nie chce, bo wyczerpałam się w temacie, nie jestem przeciwna cc,
                                tylko idiotycznym modom, które pewnie przeminą. jakoś tak się dziwnie składa, że
                                w niektórych krajach typu holandia cc wcale nie robi się popularne, dziwne
                                prawda? a u nas boom jak w ameryce południowej normalnie.
                                • bertrada Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 16:46
                                  W Holandii i krajach skandynawskich jest moda na porody domowe. A w takich
                                  warunkach trudno o cc.

                                  I nie mieszam sn z cc. Tylko, że jak jakaś placówka nie jest dostatecznie dobrze
                                  przygotowana na radzenie sobie z powikłaniami, to nie poradzi sobie ani z
                                  powikłaniem po sn ani z powikłaniem po cc. Najczęstszy powód to brak
                                  specjalistycznego sprzętu i wykwalifikowanych lekarzy na dyżurze i zanim
                                  sprowadzi się wszystko i wszystkich co potrzeba, to jest za późno i statystyki
                                  urazów okołoporodowych rosną.
                                  • neuroleptyk Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 17:30
                                    A tak niedawno pisałaś z zapałem o zaletach holenderskiego podejścia
                                    do edukacji seksualnej. Ale o zgrozo to, że rodzą tam w domach bez
                                    lekarzy i specjalnego sprzętu i statystyki urazów rosną to oznacza,
                                    że chyba musimy ich ucywilizować prawda??
                                    • bertrada Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 17:43
                                      A co ma piernik do wiatraka?
                                      Fakt, wyśmiewałam się z tego, że frondziarze zaraz rozpoczną modły w intencji
                                      niewprowadzania edukacji seksualnej do polskich szkół. Może nawet i tutaj założę
                                      analogiczny wątek. ;D
                                      • neuroleptyk Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 17:47
                                        Jeśli ty się z tego wyśmiewałaś....
                                        Nie wpadłem na to:) Brzmiało śmiertelnie poważnie.
                                        Teraz też żartujesz z tymi klinikami??
                                  • six_a Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 20:55
                                    >A w takich warunkach trudno o cc.
                                    o rany, to znaczy, że jakby załóżmy były warunki do cc w domach, to jesteś
                                    przekonana, że każdy wybierałby właśnie cc?

                                    > to nie poradzi sobie ani z
                                    > powikłaniem po sn ani z powikłaniem po cc.
                                    no to już jest jakiś postęp, czyli jednak nie taki cc gładki jak go malują i
                                    powikłania też może mieć?

                                    gdzieś tam wyżej było takie zdanie, ja bym je zmodyfikowała tak.
                                    sn = mniejsze zagrożenie dla dziecka i matki, cc - większe zagrożenie dla
                                    dziecka i matki
                                    takie są najwyraźniej statystyki i trudno z nimi dyskutować. o ile statystyki w
                                    przypadku sn można obniżać poprzez stosowanie cc w przypadkach zagrożenia, o
                                    tyle w tym drugim przypadku można sobie tylko ręce rozłożyć.

                                    tylko że rodzące powinny mieć na ten temat pełną wiedzę, a nie wiedzę z gatunku,
                                    że w piątek lekarz nie może, bo ma imprezkę i na poród pasuje mu akurat czwartek
                                    przed południem.
                              • neuroleptyk Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 17:13
                                Nawet jak w jednych palcówkach radzą sobie lepiej z konsekwencjami
                                tych powikłań to nie zmienia to faktu, że w obydwu mamy do czynienia
                                z powiklaniami. Więc możesz tu mówić tylko o stopniu szkód tych
                                powikłań a nie samego faktu ich wystapienia. Oczywiście może być ich
                                więcej na poród ale nie wiecej porodów z powikłaniami.
                                A twój argument polega tylko na gorszym radzeniu w sytuacji gdy juz
                                te powikłania jakieś tam wystapiły. Jeśli dodatkowo twierdzisz, że
                                wiekszość z tych prywatnych ośrodków odmawia podejmowania się
                                prowadzenia ciąż zagrożonych to siła rzeczy % porodów z powikłaniami
                                powinien być raczej mniejszy. Ostatecznie łatwiej krytykować to za
                                co się płaci z prywatnej skarbonki.
                                • bertrada Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 17:26
                                  Ja tylko przytaczam to co przeczytałam na innych forach. Po prostu gorsza jakość
                                  opieki nad rodzącą może w pewnym stopniu przyczyniać się do powstania jakiś
                                  powikłań i urazów okołoporodowych. Nie twierdzę przecież, że jest to jedyna i
                                  prawdziwa przyczyna powikłań.

                                  Po prostu jak się robi jakiekolwiek statystyki, które mają coś udowodnić, to
                                  trzeba to robić rzetelnie. A rzetelność wymaga uwzględnienia wszystkich
                                  zmiennych, także tej, jaką jest wyszkolenie personelu medycznego i zaopatrzenie
                                  placówki w odpowiedni sprzęt.
                                  • neuroleptyk Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 17:43
                                    Teraz już do powstania nawet??
                                    Jatrogeneza?? Nieswieży cathering?? Pokoje nieogrzewane?? W nocy to
                                    chyba na zewnątrz do rana czekać musza chyba...
                                    Gorsza jakość opieki i oni chcą jeszcze za to płacić??
                                    Skąd wiesz jakie zmienne się uwzględnia? Może w ogóle w niektórych
                                    próbach nie podejmowanio się badania pacjentów z takich klinik.
                                    • bertrada Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 17:46
                                      A nie wiem, a w przytaczanych artykułach są podawane tylko wnioski z badań z
                                      pominięciem całej metodologii. A to jest błąd, nie można cytować samych wniosków
                                      bez podawania wyników badań, sposobu przeprowadzania tego badania, doboru próby
                                      itp. Dlatego jest to nierzetelne i nie można w ogóle brać pod uwagę tego typu
                                      rewelacji.
                                      • neuroleptyk Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 17:52
                                        Bo czytasz streszczenia a nie całą dokumentacje próby.
                                        To nie jest nic tajnego.
                        • neuroleptyk Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 15:18
                          > przyczyny, żeby nfz się nie czepiał albo potem sąd, a pacjentka
                          podpisawszy się
                          > pod tym, zwalnia szpital z odpowiedzialności - tak to raczej
                          wygląda, bo jak na
                          > razie to "na życzenie" mamy w wersji zakamuflowanej.

                          To nie zwalnia z odpowiedzialności, nie moga zaszyć stołu
                          operacyjnego w brzuchu lub zamiast płodu wyciąć mózg.
                          • six_a Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 15:52
                            na razie mówimy o śmierci po porodzie. do zaszycia stołu dojdziemy w przyszłym
                            tygodniu.
                      • neuroleptyk Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 15:11
                        bertrada napisała:

                        >A co to znaczy cc na życzenie? Bo to nie zostało zdefiniowane.

                        Nie rozumiem o co ci chodzi Bertrado?? Czy to takie trudne do
                        rozszyfrowania??

                        >i zawsze móc się wybronić stwierdzeniem, bo pacjentka sama tego
                        chciała i to
                        > podpisała

                        No i prawidłowo.
                        Jak sobie to inaczej wyobrażasz?

                        Nie sposó
                        > b
                        > oddzielić cc wykonanego ze wskazań medycznych od tego, który był
                        tylko i
                        > wyłącznie na życzenie i jeszcze mieć 100% pewność, że jakby to był
                        poród sn, to
                        > powikłań by nie było.

                        Czyli żadnej innej dokumentacji nie ma, żadnych rozpoznań się nie
                        notuje, żadnych kart pacjenta nie ma i nigdy nie było ??
          • neuroleptyk Re: to chyba astma ideologiczna 08.01.09, 13:49
            >>"cc wieksze ryzyko dla matki, sn większe ryzyko dla dziecka".

            To w zasadzie powinno zakonczyć dyskusję. Rozwiązanie jednego
            problemu stwarza automatucznie drugi i dyskusja staje się
            bezcelowa. Ale oczywiście nauka weryfikuje teorie i być może to co
            wydaje się tak dobre dla dziecka jak zbadać dokładniej może być
            złudne, ale jakie to ma znaczenie jeśli nie można tego rozpatrywać w
            oderwaniu od rodzących??
          • saszenka2 Re: to chyba astma ideologiczna 11.01.09, 01:11
            Niezależnie od tego, jak duże jest ryzyko, prawo do podejmowania
            decyzji ma tylko i wyłącznie kobieta. Lekarzom nic do tego.
    • bri Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 09.01.09, 11:27
      Ja przyznam, że nie rozumiem, jak ktoś może bardziej bać się porodu
      SN niż cesarki. Już przed porodem bardziej ufałam sobie (że dam radę
      urodzić) niż lekarzowi, że mnie dobrze przetnie, ładnie zszyje,
      niczym przy tym nie zarazi itd. Już samo znieczulenie do takiej
      operacji napawa mnie lękiem.
      • margot_may Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 09.01.09, 11:45
        Mnie się wydaje, że w Polsce, gdzie nie było w zwyczaju by zapewniać "rodzenie
        po ludzku" kobiety tym bardziej boją się o plastykę krocza i podobne
        konsekwencje porodu. No bo skoro nikt nie przejmuje się, czy rodzącej będzie
        dobrze przy porodzie, to kto przejmie się tym, że będzie miała problemy z
        seksem, albo z nietrzymaniem moczu?

        Za dobrą opiekę, jak to w Polsce, trzeba zapłacić, i o ile koszt normalnej
        wizyty portfel jakoś zniesie, to koszty prowadzenia ciąży raczej nie.

        • six_a Re: Ma astmę, bo nie przecisnął się przez drogi r 10.01.09, 00:11
          mam wrażenie, że dyskutujemy w kompletnym oderwaniu od
          rzeczywistości. primo szpitale publiczne się zmieniły. od nie wiem
          jak dawna trwa akcja rodzić po ludzku i naprawdę zaliczyłam już tyle
          porodów, że mogę powiedzieć o dobrej opiece w szpitalu publicznym,
          na temat której wszyscy pieją. pewnie że może nie w każdym szpitalu
          tak jest, ale jest i drugie wyjście - szpital prywatny. jest
          internet, można się doinformować co gdzie i jak się odbywa, gdzie
          jest fajnie, gdzie jest niefajnie. można dziś mieć przy porodzie
          swojego lekarza i swoją położną. przypuszczam, że przypadki jakiegoś
          totalnego zaniedbania potrzeb rodzącej przy porodzie należą do
          rzadkości. po prostu jest konkurencja, nie ma rejonizacji i szpitale
          zostały zmuszone do dbania o wizerunek.

          opieka nad ciężarnymi w publicznej służbie też jest dobra, wizyty są
          często, badania aż w nadmiarze. z tego co pamiętam, tylko na usg
          chodziłam prywatnie i to dlatego, że robili nagrania, a w
          standardzie nie;).

          a o tych problemach z seksem czy nietrzymaniem moczu. jeśli nawet
          są, czego u siebie akurat nie stwierdziłam, to przejściowe chwilowe,
          blizna naprawdę nie ma żadnego znaczenia przy seksie, bo do cholery
          nie tnie się ani łechtaczki, ani tym bardziej nie kiereszuje pochwy
          od środka.

          musimy po prostu przestać demonizować te porody i tyle.
    • d1963 A ja uważam, że kobieta ma prawo zdecydować 10.01.09, 21:51
      czy rodzi siłami natury, czy sięga po c.c.

      Jeśli nie ma ryzyka dla kobiety lub dziecka, to siły natury są chyba
      najlepsze. A jeśli są jakieś ryzka lub chociaż obawy, to c.c jest
      dobrym wyjściem.

      Moja żona zawsze decydowała się na poród naturalny, nie przyszło nam
      do głowy, że można inaczej, ale to było ponad 10 lat temu, teraz
      więcej się wie o źle przeprowadzonych porodach, niestrannie
      pozszywanych .., itd. zresztą po 3-cim porodzie żona ma drobne
      kłopoty, bo ginekolog troche spartolił szycie.

      Ale to tez zdarza się po cesarce - mamy znajomą, u której w bikini
      nic nie widać, ale też taką, która ma blizny, po kiepskim szyciu,
      infekcji, itd.

      PS1. Kuzynka mojej żony jest po dwóch c.c ale z czysto
      organizacyjnych powodów: chciała urodzić dziecko określonego dnia,
      no i też bała się bólu, komplikacji przy porodzie naturalnym.

      W sumie uważam, że kobieta ma prawo decydować...
      I nie ma co do tego dorabiac ideologii w jedną czy druga stronę.


      PS2. A ja mam astmę (lekką), a rodziłem się w sposób naturalny ..
      Czy to czegos dowodzi

      Pozdr D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka