Dodaj do ulubionych

Feminists Have More Fun

06.04.09, 22:58
Badanie nienowe, ale jakos przeoczylam. Dwa lata temu dwie badaczki
zbadaly, jak feminizm wplywa na relacje milosne. Tlumaczenie moje,
niechlujne i na kolanku, wiec prosze wybaczyc kiksy. Fragment:

>>
Niektore wyniki badan:
Studentki college'u, ktore mialy za parternow feministow
deklarowaly, ze ich zwiazek jest lepszy i bardziej stabilny niz
par, w ktorych (mescy) partnerzy nie sa feministami.

Studenci college'u, ktorzy byli feministami deklarowali, ze wplywa
to pozytywnie na ich zwiazki.

Dorosle kobiety, ktorych partnerzy byli feministami deklarowaly, ze
ich zwiazki sa lepsze, a takze odczuwaja wieksza satysfakcje
seksualna.

Dorosli mezczyzni, ktorych partnerki sa feministkami deklarowali,
ze ich zwiazki sa stabilniejsze, a ich satysfakcja seksualna
wieksza.
<<


Calosc - w lingłidżu - tutaj (o metodzie badan itd):
www.livescience.com/health/071017-feminism-romance.html
Obserwuj wątek
    • takete_malouma Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 00:11
      bene_gesserit napisała:

      > Studentki college'u, ktore mialy za parternow feministow
      > deklarowaly, ze ich zwiazek jest lepszy i bardziej stabilny
      > niz par, w ktorych (mescy) partnerzy nie sa feministami.

      Oczywiście, że wygodniej się żyje z kolesiem ideologicznie wyregulowanym i głęboko przekonanym, że ma dziewczynie do zrekompensowania trzy tysiące lat patriarchatu.

      > Studenci college'u, ktorzy byli feministami deklarowali,
      > ze wplywa to pozytywnie na ich zwiazki.

      ... a breatharianie deklarowali, że od przejścia na breatharianizm przybrali na wadze.

      > Dorosle kobiety, ktorych partnerzy byli feministami
      > deklarowaly, ze ich zwiazki sa lepsze, a takze
      > odczuwaja wieksza satysfakcje seksualna.

      Tautologia.

      > Dorosli mezczyzni, ktorych partnerki sa feministkami
      > deklarowali, ze ich zwiazki sa stabilniejsze, a ich
      > satysfakcja seksualna wieksza.

      - Jak tam na nowej drodze życia?
      - Nie mogę narzekać.
      - A to limo pod okiem?
      - A to jak narzekałem.
      • bertrada Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 00:24
        Nie rozumiem Twojego powątpiewania. Przecież feministka to idealna kandydatka na
        partnerkę. Kwintesencja męskich marzeń.
        Wyzwolona seksualnie, wie czego chce, samowystarczalna i samodzielna, nie będzie
        strzelać fochów, że facet mało zarabia i nie robi kariery takiej jak mężowie
        koleżanek, nie trzeba nawet za nią płacić. Nawet jak się facet w łóżku nie
        sprawdzi, to też nie problem, bo w szufladzie zawsze leży wibrator. I nawet PMSa
        nie ma bo zażywa antykoncepcję. No czegóż chcieć więcej?
        • six_a Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 01:41
          :) istotny jest ten fragment zwierzeń takete, z którego nieśmiało, jak słonko o
          poranku przez strzeliste topole przeziera przywiązanie do.... kto zgadł?
          tradycji patriarchalnych...

          "Oczywiście, że wygodniej się żyje z kolesiem ideologicznie wyregulowanym i
          głęboko przekonanym, że ma dziewczynie do zrekompensowania trzy tysiące lat
          patriarchatu."

          przełóżmyż:
          oczywiście, że wygodniej się żyje z laską ideologicznie wyregulowaną i głęboko
          przekonaną, że ma do zaoferowania jedynie cenne dla mężczyzny umiejętności
          nabyte w ciągu trzech tysięcy lat patriarchatu - obiad z dań pięciu uwieńczony
          piwem przed telewizorem, seks misjonarski oraz jego konsekwencje, czyli gromadę
          dzieciaczków, na które pan i włatca mósi tera tyradź.
          zbierając w słowach dwóch: dolce vita.
          • dzikowy Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 05:18
            Statystyczny absolwent college'u uważa, że Alaska jest na SE od Florydy, a nie
            przypominam sobie, żeby udało się w ogóle zdefiniować feminizm. Badania, pożal
            się Boże.
            • kocia_noga Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 08:50
              A tak nawet na moje oko feminizm lepiej się sprawdza w relacjach
              męsko-damskich niż ideologia mordy w kubeł, obojętnie czyjej.
              • dzikowy Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 11:20
                feminizm lepiej się sprawdza w relacjach
                > męsko-damskich niż ideologia mordy w kubeł, obojętnie czyjej.

                Czyli co zamiast, tzn. czym jest ideologia zwana 'feminizm'?
            • six_a Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 09:56
              a co Ci przeszkadza brak definicji, weź i uwierz. niektórym to wystarcza, może i
              Tobie?
              • dzikowy Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 11:20
                niektórym to wystarcza, może
                > i
                > Tobie?

                Nie jestem niektórym.
                • six_a Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 16:15
                  > Nie jestem niektórym.
                  noweźniezalewaj, że jesteś, który jesteś?
                  • dzikowy Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 18:18
                    Jestem tamten jestem.
                    Nie ma czegoś takiego jak poglądy feministyczne, bo feminizm jest obszarem
                    zainteresować, nie systemem poglądów. Badanie było po prostu wyważaniem
                    otwartych drzwi - wpływ szacunku do partnera na szczęśliwość w związku.
                    Łolaboga, sam jestem ciekaw co wyjdzie?

                    Jeżeli ankieta zawierała pytania:
                    1. Czy masz poglądy feministyczne?
                    2. Czy jesteś szczęśliwa/-y w zwiazku?
                    etc.
                    to powinni ją głęboko schować. Świetnie dowodzi ich głupoty.
                    • six_a Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 18:56
                      > Nie ma czegoś takiego jak poglądy feministyczne,
                      a lądek zdrój jest? o, dołącz do bertrady i jej negacji wychowania - to coś
                      zbliżonego, nie?

                      oczywiście, ankieta nie mogła zawierać tak głupich pytań, skąd taki pomysł? bo
                      feministyczne, to musi głupie, tak?
                      • dzikowy Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 18:59
                        To jeżeli poglądy feministyczne są, to jak one brzmią?
                        Chcę to wreszcie od Was wyrwać.
                        • bene_gesserit Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 19:04
                          Ziew ziew ziew.
                          Najbardziej strzezony sekret feminizmu: na czym on tak naprawde
                          polega. Buhaha, jak mawiala mlodziez.
                          • dzikowy Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 20:39
                            > Najbardziej strzezony sekret feminizmu: na czym on tak naprawde
                            > polega.

                            Widać strzeżony, bo nikt jakoś wprost nie odpisze, a ziewanie zatrzymaj sobie na
                            wykłady Graffowej.
                            • bene_gesserit Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 20:54
                              Dlaczego? Graff zawsze ciekawie mowi - z pasja i inteligetnie.
                              Jesli istotnie interesuje cie czym jest feminizm, polecam gdzies
                              tak okolo pieciuset watkow na temat z tego forum, ktore
                              najwyrazniej przegapiles.
                              • dzikowy Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 20:57
                                Właściwie interesuje mnie z punktu dziwnego awansowania feminizmu z całej grupy
                                zagadnień równościowych. Trzeba się pogodzić, że dyskryminacja ze względu na
                                płeć jest tylko jedną z wielu i ranga wynika wyłącznie z liczebności
                                zainteresowanych.
                        • six_a Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 20:15
                          bene ma fajną sygnaturkę i tam są poglądy feministyczne dla opornych.
                          gógla też chyba masz? dowiedz się, czym jest feminizm, a w kwestii reklamacji
                          badania to sobie do autorek napisz?
          • kocia_noga Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 08:52
            six_a napisała:

            > :) istotny jest ten fragment zwierzeń takete, z którego nieśmiało,
            jak słonko o
            > poranku przez strzeliste topole przeziera przywiązanie do.... kto
            zgadł?
            > tradycji patriarchalnych...


            Six, weź poczytaj sobie te jego bełkoty. Do patriarchatu ale w
            wersji : wyłącznie przywileje bez obowiązków.
            No i. Żelazny stary kawaler, podobnie jak ś.p. kaleson.
            • six_a Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 09:55
              czytam piąte przez dziesiąte, gęściej nie daję rady, filtr mi się zatyka:)
              i bardzo przepraszam, ale kaleson ma przynajmniej gitarę, to coś bardziej
              namacalnego niż wściek mentalny.
              aczkolwiek do jednego i drugiego można się mocno przywiązać.
        • rafi-nka Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 08:52
          oj teraz to ty przesadziałaś, dobra dla kogo tylko dla feministy nie
          dla przeciętnego faceta. przeciętnemu nie potrzebna żadna z tych
          wymienionych cech no co najwyzej to o fochu że nie zarabia dużo :)))
        • takete_malouma Re: Feminists Have More Fun 16.04.09, 04:38
          bertrada napisała:

          > Przecież feministka to idealna kandydatka na
          > partnerkę. Kwintesencja męskich marzeń. Wyzwolona
          > seksualnie, wie czego chce, samowystarczalna i
          > samodzielna, nie będzie strzelać fochów, że facet
          > mało zarabia i nie robi kariery takiej jak mężowie
          > koleżanek, nie trzeba nawet za nią płacić. Nawet
          > jak się facet w łóżku nie sprawdzi, to też nie
          > problem, bo w szufladzie zawsze leży wibrator.

          Generalizujesz.
        • andreas3233 Re: Feminists Have More Fun 17.04.09, 00:38
          bertrada napisała:

          > Nie rozumiem Twojego powątpiewania. Przecież feministka to idealna
          kandydatka n
          > a
          > partnerkę. Kwintesencja męskich marzeń.
          > Wyzwolona seksualnie, wie czego chce, samowystarczalna i
          samodzielna, nie będzi
          > e
          > strzelać fochów, że facet mało zarabia i nie robi kariery takiej
          jak mężowie
          > koleżanek, nie trzeba nawet za nią płacić. Nawet jak się facet w
          łóżku nie
          > sprawdzi, to też nie problem, bo w szufladzie zawsze leży
          wibrator. I nawet PMS
          > a
          > nie ma bo zażywa antykoncepcję. No czegóż chcieć więcej?

          Feministki wrecz wydaja sie wspanialymi kandydatkami na zony..:))
    • bruford Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 11:16
      Wspaniała pracka naukawa.Pominę z litości sposóba napisania
      abstraktu , w mojej działce tak skonstruowany abstrakt wróżyłby
      niechybnie lot rękopisu po krzywej balistycznej wprost do kubła.Ale
      idźmy dalej.Autorki zastosowały ciekawą technikę badawczą , heh ,
      mianowicie zrobiły sobie kryteria wykluczenia po zebraniu danych a
      nie przed.No kurcze , pionierskie by to było ale Łysenko był jednak
      pierwszy.No i fajne kryteria włączenia - ankietki samooceny.Baardzo
      naukawe , bardzo.
      • bene_gesserit Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 16:36
        Przeciez to nie jest abstrakt :))

        Ankiety to popularne narzedzie badawcze w naukach spolecznych.
        Przy komentowaniu wynikow uwzglednia sie zawodnosc metody. Mozna
        sie przyczepic tylko wtedy, kiedy inna, mniej zawodna metoda zbada
        sie to samo i uzyska inny wynik. Nie wiem, ja tobie, ale mi wydaje
        sie trudne przeprowadzic badania na podobny temat przy pomocy np
        obserwacji uczesniczacej, ale pokombinuj, moze ci sie uda.

        Reszty twoich watpliwosci nt metodologii jeszcze bardziej nie
        rozumiem.
        • dzikowy Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 18:21
          Ale ankieta też musi być zrobiona sensownie, żeby spełniła zadanie metody badań
          naukowych. To jak w chemii, jak źle podłączysz właściwą aparaturę, to choćby
          składniki były odpowiednie, ni cholery spirytus nie wyjdzie.
          • bene_gesserit Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 18:24
            Ale nie masz pojecia, jak byla zrobiona ankieta.
            Oczywiscie - mozemy sobie wyobrazic, jak nie przymierzajac ty, ze
            pytania byly glupie, infantylne i bez sensu i na podstawie tego
            wyobrazenia zaczac sie nabijac z tych badan. Ale to, bez obrazy,
            jest pozbawione sensu jeszcze bardziej :)
            • dzikowy Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 18:30
              Wpływ prozacu na samopoczucie ślimaka winniczka. Jeżeli w artykule opisane są
              wnioski jakie widocznie wyszły z ankiet, to znaczy, że albo była bez sensu, albo
              bez sensu jest wnioskowanie.
              • bene_gesserit Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 18:47
                Luzuj, wystarczylo w sprytniejszy sposob zapytac np o feministyczna
                tozsamosc. Kazdy student kierunku spolecznego uczy sie metodologii
                badan, wiec opanowal wiedze, dotyczaca bledow zwiazanych z kazda z
                metod, wliczajac w to ankiety i kwestionariusze sposoby, ktore
                pozwalaja ich uniknac/zminimalizowac.

              • six_a Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 18:50
                Jeżeli w artykule opisane są
                wnioski jakie widocznie wyszły z ankiet, to znaczy, że albo była bez sensu, albo
                bez sensu jest wnioskowanie.

                dzikowy mówi: wnioski mi się nie podobują, ankieta jest bez sensu.

                napisz coś z sensem dla odmiany:)
                • dzikowy Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 19:02
                  Wnioski są bez sensu, bo sztucznie wycięto feminizm z szerszego kontekstu jakim
                  jest właśnie kwestia szacunku w związku. Wpychanie w to feminizm jest sztuczny i
                  niepotrzebny. Pytam po raz kolejny o definicję feminizmu, bo musi zostać ujęty w
                  pracy, która traktuje o feminizmie i to w praktyce.
                  • bene_gesserit Re: Feminists Have More Fun 07.04.09, 19:07
                    Na potrzeby swojej pracy naukowej badawczynie mogly zdefiniowac
                    feminizm tak, jak im sie zywnie podoba.
                    Proponuje wiec, abys odszukal ten numer [s]Seks Life[/i] czy jak
                    sie to nazywa, przeczytaj i podyskutuj z autorkami.
                    • bruford Re: Feminists Have More Fun 08.04.09, 10:44
                      No więc widzisz , ja przeczytałem abstrakt następnie dostępną w
                      necie krytyczną ocenę pracy.Abstrakt jak napisałem , no chyba ,że to
                      jakaś inna nauka tam jest
                      Zastrzeżenia metodologiczne :
                      1.nie definiowano feminizmu.Zastosowano 6 pkt skalę "oceny postawy
                      feministycznej" oraz w tej samej skali postawę wobec kobiet sukcesu
                      i feministek , no sorry!!!
                      2.Zebrano dane a potem , uwaga, rozszerzono kryteria wykluczenia
                      ankietowanych.Takie coś to się nazywa crap science i dla każdego
                      jest z wejścia jasne ,że to pachnie dobieraniem danych do tezy.Po
                      czymś takim pracy się już nie czyta tylko wywala do kubła.
                      3.wadliwie zestawiono badaną grupę : ochotników ze studentów
                      propedeutyki psychologii i grupę rekrutowaną przez net (w tej
                      drugiej były osoby 55-65 letnie ale w małym procencie) - no sorry ,
                      heh!!.W rezultacie tego zabiegu pozyskano znakomitą
                      większość "ochotników spośród młodych studentów psych. wobec
                      znacząco mniejszej grupy osób starszych o potencj.innym sposobie
                      myślenia i innych danych dwemograficznych
                      4.Udowodniono ,że z feministką można mieć orgazm - gratulacje.
                      4.
                      • bene_gesserit Re: Feminists Have More Fun 08.04.09, 12:15
                        Jesli badanie zostalo spaprane - szkoda. Jesli jest niczym wiecej,
                        niz tylko udowadnianiem, ze feministki jednak nie sa akseksualnymi
                        babochlopami - tak naprawde jest tylko kolejna emanacja
                        patriarchatu.

                        Ale wydaje mi sie ciekawe - i znaczace - ze populacja feministek
                        stala sie interesujaca dla naukowcow. Noi - czego by nie mowic o
                        wynikach, pokrywaja sie one z moimi obserwacjami.
                        • bruford Re: Feminists Have More Fun 08.04.09, 12:26
                          Uch , no w końcu badanie ukazało się w periodyku naukowym który
                          deklaruje się jako oparty na platformie feministycznej.Bardzo ,
                          dżenderowy ten periodyk.Tylko naukowy mniej.Ale co ciekawe linki do
                          tej pracy znalazłem już na kilku portalach feministycznych od US do
                          Europy i wszędzie bombastycznie odtrąbiono sukces "obalenia
                          kolejnego stereotypu" :)Fajna nauka , te dżendery.
                          • bene_gesserit Re: Feminists Have More Fun 08.04.09, 12:44
                            E, idzze na dzendery i dopiero krytykuj, proponuje. Od portalu
                            feministycznego w US do wydzialu genderowego na UW dluga droga.
                            • bruford Re: Feminists Have More Fun 08.04.09, 12:54
                              Oczywiście to się samo przez się rozumie , że na UW to gendery to
                              nauka a na Uniw.Stanowym w Teksasie to badziewie jest :))
                              • dzikowy Re: Feminists Have More Fun 08.04.09, 13:06
                                Teksański lepszy od UW, bo jedynie słuszne wnioski odpowiednio nagłaśnia.
                              • bene_gesserit Re: Feminists Have More Fun 08.04.09, 13:07
                                Oczywiscie nie masz pojecia, o czym piszesz :)
                                • dzikowy Re: Feminists Have More Fun 08.04.09, 13:15
                                  Przez cały wątek broniłaś tej pracy, czyli metodologia pokrywała się z Twoją,
                                  zaczerpniętą zapewne od UWolskich dżendersów.
                                  • bene_gesserit Re: Feminists Have More Fun 08.04.09, 13:19
                                    Nie bronilam :)
                                    Probowalam ci jedynie uswiadomic, ze glupio jest krytykowac to,
                                    czego sie nie zna. Brufi zadal sobie trud i poznal, ty, leniuszku -
                                    nie. I jak widac, kontynuujesz to nadal, jak mowi lud.
                                    • dzikowy Re: Feminists Have More Fun 08.04.09, 13:27
                                      Jeżeli wniosek wyszedł banalny lub absurdalny, to błąd musi być u podstawy.
                                      Jeżeli ktoś Ci powie, że Ziemia jest płaska to bez zapoznawania się z
                                      przesłankami pukniesz się w czoło. Napisałem, że szanującym się partnerom w
                                      związkach jest lepiej to truizm i nie ma tu czego udowaniać. Dzielenie partnerów
                                      na gardzących sobą z powodu płci, rasy, wyznania, pochodzenia, wykształcenia czy
                                      kalectwa się nie różni. Nadal jest pogardą i nadal ma destrukcyjny wpływ na
                                      związek. Stąd uważam, że feminizm jest obszarem zainteresowań, jedynie jednym z
                                      powyższych, nie odrębną ideologią czy systemem wartości.
                                      • benek231 Re: Feminists Have More Fun 22.04.09, 16:40
                                        dzikowy napisał:

                                        Napisałem, że szanującym się partnerom w
                                        > związkach jest lepiej to truizm i nie ma tu czego udowaniać.
                                        ==========
                                        W swietle badan padlo jak dotad wiele truizmow i obiegowych madrosci ludowych.
                                        Wiele innych przetrwalo i umocnilo swa pozycje wlasnie dzieki badaniom. To, ze
                                        "wszyscy wiedza" moze czasem nie miec najmniejszego znaczenia.
                                        W naszym przypadku truizm zostal potwierdzony przez socjologie.
                                        • dzikowy Re: Feminists Have More Fun 22.04.09, 18:34
                                          Nie został udowodniony,bo badanie pełne było błędów metodologicznych czyli
                                          bezwartościowe. Ciekawe, że tak krytykujecie "Płeć Mózgu".
                                          • benek231 Re: Feminists Have More Fun 22.04.09, 22:20
                                            dzikowy napisał:

                                            > Nie został udowodniony,bo badanie pełne było błędów metodologicznych czyli
                                            bezwartościowe. Ciekawe, że tak krytykujecie "Płeć Mózgu".
                                            ===

                                            ecie, pecie... :)

                                            Znalem pary ktore niemal we wszystkim zajmowaly skrajnie rozne pozycje - ciagla
                                            wojna. Zarazem potrafili miec (ponoc) fantastyczny "dziki" seks - i to ich
                                            trzymalo razem.

                                            Znalem tez pary o bardzo tradycyjnych pogladach, czyli takze laczace poglad na
                                            kopulowanie w celu prokreacji. Pewnie ich zdaniem takze mieli wspanialy seks,
                                            jako ze... ich zdaniem. A innegonie znali...

                                            Jak teraz odniesc powyzsze do naszych mocno usatysfakcjonowanych par
                                            feministycznych?
                                            • bruford Re: Feminists Have More Fun 23.04.09, 12:07
                                              Niczego nie będziemy odnosić.Wykazaliśmy , że cytowana praca do
                                              śmieć , prosto do kubła z nim.
                                              • benek231 Re: Feminists Have More Fun 23.04.09, 16:47
                                                bruford napisał:

                                                > Niczego nie będziemy odnosić.Wykazaliśmy , że cytowana praca do
                                                > śmieć , prosto do kubła z nim.
                                                ========
                                                No
                                                to nie odnoscie :)

                                                Jesli jednak autorzy spotkaja sie z podobna do Twojej krytyka, to skonstruuja
                                                kolejne badania, z ktorych wyeliminuja wczesniejsze metodologiczne
                                                niedociagniecia. Na tym ta zabawa polega - proby i bledy.
                                                Mnie osobiscie spodobaly sie zorientowane na obiektywnosc pytania dot. jakosci
                                                danego zwiazku - mierzona czestotliwoscia wspolnego pozytywnego i negatywnego
                                                przezywania.

                                                No coz, to nie Nauka - tu trzeba myslec :O))
                                                • dzikowy Re: Feminists Have More Fun 23.04.09, 19:01
                                                  > Jesli jednak autorzy spotkaja sie z podobna do Twojej krytyka, to skonstruuja
                                                  > kolejne badania, z ktorych wyeliminuja wczesniejsze metodologiczne
                                                  > niedociagniecia.

                                                  I wtedy takie badanie będzie sensowne. Dotychczasowe przypominało dowody w eugenice.
                                                • bruford Re: Feminists Have More Fun 24.04.09, 09:42
                                                  benek231 napisał:
                                                  Jesli jednak autorzy spotkaja sie z podobna do Twojej krytyka, to
                                                  skonstruuja
                                                  > kolejne badania,

                                                  To wtedy będzie o czym gadać. Teraz nie ma o czym.


                                                  > No coz, to nie Nauka - tu trzeba myslec :O))

                                                  Tia? A autorki uważają się za naukowczynie :)).No tak , benio
                                                  wyjaśnił -bezmyślne one są, te naukowczynie genderowe.:)
    • benek231 Re: Feminists Have More Fun 17.04.09, 22:03
      bene_gesserit napisała:
      >
      > Dorosle kobiety, ktorych partnerzy byli feministami deklarowaly, ze
      > ich zwiazki sa lepsze, a takze odczuwaja wieksza satysfakcje
      > seksualna.
      ============
      Tylko moja ciągle nie deklaruje.... :(
    • rozczochrany_jelonek Re: Feminists Have More Fun 19.04.09, 08:47
      > Studentki college'u, ktore mialy za parternow feministow
      > deklarowaly, ze ich zwiazek jest lepszy i bardziej stabilny niz
      > par, w ktorych (mescy) partnerzy nie sa feministami.

      a w jaki sposób feministki oceniły poziom stabilności i gorszość związków innych
      par w których partnerzy nie są feministami ?
      interesujące :)
    • wiarusik Re: Feminists Have More Fun 20.04.09, 23:04
      teraz wiem skąd mam takie powodzenie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka