bene_gesserit 26.05.09, 00:13 Dawno nie bylo, wiec odgrzewam temat: f., zmiany obyczajowe i s.v. Na rozgrzewke: tinyurl.com/r37zfu Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
easz Re: Sawuar wiwr 26.05.09, 00:54 bene_gesserit napisała: > Dawno nie bylo, wiec odgrzewam temat: f., zmiany obyczajowe i s.v. > Na rozgrzewke: > tinyurl.com/r37zfu A ja wczoraj chciałam starszemu panu w autobusie miejsce ustapić, ale nie wziął:) Ostatnio ojciec mi opowiedział jak sobie poradził z panią, która na to że jej w kolejce śmiał nie przepuścić, też starsza, powiedziała mu coś w rodzju 'gdzie się podziali dżentelmeni?'. Odparował - 'a gdzie się podziały damy?'. Może chamskie, ale co było można innego? I skuteczne, cóż. I prawdziwe - ani jednych, ani drugich. Jakbyś tak w kinie zagadała, to w następnej chwili... doszłoby do rękoczynów;)' To u nas rodzinne, kiedyś przepychałam przez próg jednego chłopaka, który miewał straszne opory, żeby iść przede mną. A wtedy jeszcze nie byłam na 'f'. A temu gościowi, to o co w ogóle chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Sawuar wiwr 26.05.09, 10:03 O to, żeby go ktoś zwolnił z obowiązku przepuszczania do windy oraz od wstydu że tego nie zrobił.O zaświadczenie z Sawuar Wiwru, że może spać spokojnie i dżentelmenem nadal jest. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Sawuar wiwr 26.05.09, 10:08 Mi zdarza się czasem cytować w komunikacji miejskiej Pratchetta, który niegdyś napisał, że nikt nie jest tak biedny, żeby nie było go stać na mydło. Szczególnie gdy się gania trasą cmentarz-kościół w futrze. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Sawuar wiwr 26.05.09, 20:08 Najczęściej zwracam się bezpośrednio, nawet "dzień dobry" pominąwszy. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Sawuar wiwr 26.05.09, 20:42 Różny, najczęściej uszy po sobie i wysiadka na następnym przystanku, czasem uwaga, żem niewychowany (odpowiadam - ale za to umyty :). Raz babcia zrobiła mi wykład o bolących biodrach, które uniemożliwiają jej wstanie z wanny. Tak jakby siedzenie w wannie we własnym sosie miało coś wspólnego z higieną :) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Sawuar wiwr 26.05.09, 21:43 dzikowy, jesteś totalitarysta, teraz cytujesz klasyków, potem będziesz pouczał, pisał donosy, a na końcu wprowadzisz zakaz śmierdzenia, co? zakazy, zakazy i zakazy... :) Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Sawuar wiwr 26.05.09, 23:26 Poprzestańmy na cytowaniu, ja poprzestaję. Stwierdzam po prostu, trochę oględnie, że ktoś śmierdzi. Taktownie jest się zaciągnąć z uśmiechem? Bo mi chyba wrażliwości brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Sawuar wiwr 26.05.09, 23:37 a jak komuś śmierdzą gry o gwałtach? to taktownie jest zaciągać się z uśmiechem? helpmi Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 00:16 Nie ma gier o gwałtach i pewnie nie będzie. Są autorskie nakładki użytkowników do gier już istniejących. Masz wybór, nie podoba się - nie instalujesz. W autobusie wybór masz ograniczony. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 00:32 była jedna, będzie kolejna. obecność nakładek użytkowniczych też chyba coś mówi o masowej potrzebie śmierdzenia? wybór masz ograniczony do cytatej napaści na obywatela śmierdzącego? a gdzie umiłowanie wolności bliźniego swego jak siebie samego, gdzie obrona jego świętokrowich praw do poruszania się środkiem komunikacji w stanie wskazującym na niemycie? nie podoba się, wysiądź, wycofaj się na tyły, kup rower. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 00:38 Gubie sie juz w tym, kto wg dzikowego moze smierdziec (-> puszczanie gazow w windzie), a kto juz nie powinien. Troche mi wyglada na to, ze monopol na wlasciwe zrodlo smrodu ma dzikowy, ale moze sie myle? Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 00:40 o gazach też już było? matkoicórko:) no ja widzę taki trend: co mnie nie dotyczy, to mi wisi, co mnie dotyczy, ma być po mojemu, a jak nie, to mam cytat i nie zawaham się go użyć :) Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 00:44 Bylo: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=94849850&a=94967567 Noi ja sie pytam, jak to ma do tych biednych cmentarnych futrii, tępionych przez dzikowego. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:02 Mylisz się. Babci, która na zaczepkę oświadczyłaby, że unika mydła dla zgrywy, nie powiem, że mnie rozśmieszyła, ale z pewnością zainteresowała. Miałaby we mnie poplecznika w smrodzie. Smutne jest, że ludzie śmierdzą z przyzwyczajenia czy lenistwa, zupełnie nieświadomie i bezrefleksyjnie. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:08 dziś to chyba toniesz, zamiast siedzieć w kozim rogu. kółeczko ratunkowe czy telefonik do przyjaciela? sorry za zdrobnienia, ale dziś widziałam zdrobnione paliwko i tak mnie wzięło. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:09 A. Prawidlowy smrod to ten swiadomy i refleksyjny. Wliczajac w to anarchistyczne puszczanie gazow w windzie, oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:18 Według mnie też nieprawidłowy, ale przynajmniej celowy. Często bardziej intrygująca jest przyczyna niż skutek. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:21 Pomysl, ile celow moze przyswiecac autobusowym smierdzielom. Np zaznaczenie wlasnego terytorium, granic albo obecnosci. Ew. zaawansowana idea ekologiczna. Moze byc tez proba znalezenia bratniej woniejacej duszy. A ty to wszystko probujesz zgasic w zarodku, samemu sobie pozwalajac. Ejze. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:25 Stąd moja zaczepka. Sensowne lub bezsensowne uzasadnienie przyczyny woni może stać się zarzewiem fantastycznej dyskusji niwelującej nudę porannych stołecznych korków. A o ty, ile celów właśnie myślę. Tak jak lubię ludzi zaskakiwać chciałbym być przez nich zaskakiwany. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:31 dzikowy napisał: > Tak jak lubię ludzi zaskakiwać > chciałbym być przez nich zaskakiwany. Jesli smrod jest manifestem, to nie ma sluzyc rozrywce gawiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:34 Gawiedź w milczeniu udaje, że niczego nie czuje. Nie wygląda zazwyczaj na nachalnie rozerwaną. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:38 no pamiętam coś takiego z metra w paryżu. jak wsiadał śmierdziel, to w zależności od wielkości wagonu, wagon się opróżniał albo ścieśniał w drugiej połowie. ale jakoś nikt ochoty do konwersacji i cytowania nie wykazywał. dziwne jakieś. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:47 To dobra metoda na ścisk, czasem zaczynam rozmawiać wszawicach, pchłach itede z współtowarzyszem podróży. Mimowolnie robi się luźniej. Spróbuj kiedyś, gruźlica też działa. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:58 nieee, ja mam permanentny brak ścisku, brak smrodu i brak gruźlicy. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:21 ale że on tak świetnie wie, który jest świadomy, a który nie? pewnie sondę prowadzi, zanim z tym cytatem wyjedzie do kogoś? Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:27 pewnie sondę > prowadzi, zanim z tym cytatem wyjedzie do kogoś? > Poprzez cytat co najwyżej, wcześniej to mogę co najwyżej poprowadzić sondę analną. Wymyśl coś jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:32 i te wszystkie atrakcje w autobusach naszych stolicznych? jak rany, że muszę spróbować: primo, że niektórzy pachną, przynajmniej z rana, secundo literatura z pamięci za zupełną darmochę, obietnica atrakcyjnej konwersacji w sprawie smrodów i aromatów i jeszcze ten no. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:37 Nie spełniłaś nadziei to Ci wyjaśnię. Nie można przeprowadzić sondy nie naprowadzając na odpowiedź =w kwestii, która zmieści się w tematyce sondy. Ergo przeprowadzanie sondy przed zadaniem pytania lub cytatą, która skłoni do reakcji jest nielogiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:41 why so serious? widzę, że Cię wzięło na poważnie. powinieneś kiedyś u pospieszalskiego wystąpić. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:46 Ależ ja od początku poważnie pisałem. W przeciwieństwie do większości ludu, który smrodliwych współpasażerów uważa za dopust Boży, ja za ciekawy obiekt obserwacji (zawstydzi się czy mnie zjebie). Podobnie w nocnych nawiedzeni pijaczkowie to fantastyczne towarzystwo do niezobowiązującej rozmowy w podróży, nie niechlujni natręci, którzy przeszkadzają spać. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 00:53 dzikowy napisał: > Nie ma gier o gwałtach i pewnie nie będzie. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=91487833&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 00:57 Zdajesz sobie sprawę, że w Japonii każda forma pornografii jest dopuszczalna, dopóki nie widać włosów łonowych? Japonia stanowi zupełnie iny rynek i ich pogląd na większość spraw jest tak odmienna, że nie ma w zasadzie punktu zaczepienia. Poczytaj Tubielewicz. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:05 nie chce mi się już wracać do tamtego tematu, ale amazon.com to nie jest ryneczek świrniętych odbiorców niszy dla dewiantów, tylko ryneczek bardziej globalny. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:17 No i? Pojawiła się ciekawostka to się sprzedaje, jak "Fakt" z porwanym przez orła pudlem na okładce. Nie przyszło Ci do głowy, że większość kupców nabyła grę dla zgrywy - interesujący obiekt w kolekcji, jak znaczki? Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:23 dzikowy napisał: > Nie przyszło Ci do głowy, że większość kupców nabyła grę > dla zgrywy - interesujący obiekt w kolekcji, jak znaczki? Do głowy? Ty masz zapewne pewność, że większość dla zgrywy właśnie, jou. Nie mam ochoty się powtarzać, w tamtym wątku zrobiłam to nieskończoną ilość razy. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:30 Masz jakieś pojęcie o rynku gier? Gra ma być przede wszystkim "grywalna" czyli wciągać. Wygląd, tematyka i inne kwestie są sprawą drugorzędną w większości przypadków. Nie cierpię kopii świata Tolkiena, ale jak się trafia dobry tytuł tam osadzony to chętnie przysiądę, podobnie z klimatami gangsterskimi, cukierkowymi itede. Z drugiej strony gry traktujące o Star Trek są w większości nudne i mało grywalne, stąd po krótkiej próbie lądowały na półce. Tak właśnie postępuje większość graczy. Ale Ty i tak wiesz lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:27 nie wiedziałam, że gry służą do kolekcjonowania, myślałam, że normalnie do grania i się rozrywania. nie zaczynaj nawet. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:37 muszę stwierdzić ze smutkiem niejakim, że niniejszym zatonąłeś w absurdzie:) Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:38 Czyli nie znasz się na rynku gier. Nie tylko na tym. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:45 imho, wystarczy, że Ty się znasz na wszystkim i tak ładnie to zawsze tłumaczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:33 Poczytaj Jolkę T. potem jakieś opracowanie historii Japonii, dodaj na koniec zarys religijny i możemy pogadać. "Taak" jest poniżej Twojego poziomu, albo ja tenże czemuś zawyżyłem. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:38 Wszystko już było w tamtym wątku, Japonia też. Sory, ale. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Sawuar wiwr 27.05.09, 01:50 "Sory ale" też jest poniżej lub przy zawyżonej ocenie. Nie chcesz kontynuować to nie odpowiadaj. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Sawuar wiwr 26.05.09, 11:25 Aha. A nie prościej tak - mówi się, że teraz jest równouprawnienie i już? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Sawuar wiwr 26.05.09, 15:07 Hehe, ja miałam lepszy numer. Osoby: kf (stoi), Tłusty Młodzian (lat ok. 12, siedzi), Starsza Pani(wchodzi i staje nad młodzianem). Młodzian (oczki zamknięte, ale na każdej stacji, kiedy na niego nie patrzą, otwiera i robi mały research wokoło) Starsza Pani (staje nad młodzianem i wyraźnie by chciała usiąść) Młodzian (wyraźnie o tym wie, ale udaje konającego ze zmęczenia) Ja (gotuję się w środku i dlatego powstrzymuję od akcji, bo chyba bym młodzianem rzuciła) Po jakichś dwóch stacjach unormowuję się i stukam młodziana w rękę, żeby ustąpił starszej pani. Młodzian ustępuje i w tym momencie starsza pani się wzrusza, rozkrochmala i każe mu siedzieć. No ludzie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: Sawuar wiwr 26.05.09, 21:22 Mam następujące wątpliwości, dotyczące materii dramaturgicznej, a wywodzące się ze sfery motywacji działań postaci: 1. Dlaczego Starsza Pani chciałaby miejsce dla siebie? Skąd ta pewność? Może demonstrując Młodzianowi swój potencjał ustąpieniowo-miejscowy pragnęła uzyskać miejsce dla KF? To tłumaczyłoby późniejsze krygowanie się, kiedy już Młodzian ustępuje. 2. Dlaczego KF stuka Młodziana w rękę? Dlaczego posuwa się do interakcji o charakterze fizycznym, miast podążyć śladem Starszej Pani i wzmóc potencjał ustąpieniowo-miejscowy, poprzez stworzenie ze Starszą Panią duetu, ostentacyjnie prezentującego wszystkie cechy bezgłośnej perswazji na osobę siedzącą (Młodziana)? Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
szczurbert Re: Sawuar wiwr 31.05.09, 04:22 Patriarchalne społeczeństwa w miękki sposób wymusiło na staruszce złamanie swojej własnej normy kulturowej, oraz sprawiło ze zrezygnowała z domagania się swoich praw. Mam nadzieję, że ten przykład zmotywuje wszystkich walki z patriarchatem. Ze staruszkami, dla staruszek a jeśli będzie trzeba to i przeciwko staruszkom! Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus 5 minut??! 26.05.09, 12:34 matko boska, a by se chlop fitness poprawil i by sie sypnal schodami. Przy dziesiatym sypnieciu juz by nie mial zadyszki. Ale to jakis polski kompleks dzentelmena, dobrze wychowanego Sarmaty chyba. Mieszkam, jak wiecie, w kraju blond Walkirii z niewygolonymi nogami, dla niewtajemniczonych w Niemczech i tutaj sie ustepuje potrzebujacym, plec nie gra roli. Fruwajace drzwi trzymal mi wczoraj jeden facet i ja paru facetom tez trzymalam, jak wychodzilam pierwsza. I nikt nie robil miny - a pospieszylabys sie, przasna blondyno, bo tak stoje i stoje. No i nie ma tego lekko nachalnego tonu w gescie trzymania drzwi, podawania kurtek, plaszczy itepe. Podawania kurtek na szczescie prawie w ogole nie ma, bo sie wtdy czuje jak dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Sawuar wiwr 26.05.09, 18:08 umarlaby z nerwow jakbym miala 5 minut na winde czekac Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Sawuar wiwr 26.05.09, 18:40 "Grzecznościowe" przepuszczanie mnie przodem akceptuję wyłącznie w sytuacjach, gdy tradycyjna ta zasada rozwiązuje problem "kto pierwszy". W każdej innej sytuacji krzywo patrzę na "dżentelmena". Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: dziś pytanie dziś odpowiedź 26.05.09, 19:52 a jak wygląda niezrzecznościowe przepuszczanie? tak się właśnie zastanawiam, czy kiedyś odczułam dyskomfort z powodu mianowicie tego, że ktoś mnie przepuszcza albo że ja kogoś przepuszczam. hmmm sytuacją z windą rozwiązałby znak ruchu na suwak, w polsce bez znaku wszyscy głowy tracą do tego stopnia, że pięć wind przepuszczają, a potem sflustrowani chodzom. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: dziś pytanie dziś odpowiedź 26.05.09, 20:03 Nie mam bladego pojęcia, mowa o grzecznościowym. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: dziś pytanie dziś odpowiedź 26.05.09, 20:10 aha, to nie zrozumiałam, myślałam, że jak krzywo patrzysz, to "grzecznościowe", a na moje niegrzecznościowe. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: dziś pytanie dziś odpowiedź 26.05.09, 20:51 Grzecznościowe - czyli wynikające z przekonania, że takie zachowanie jest grzeczne, świadczy o dobrym wychowaniu. Akceptuję, gdy ma to sens, czyli w przypadkach, gdy bez owych zasad byłby deadlock. Wszędzie tam, gdzie pierwszeństwo wynika z innych przesłanek uważam to za bezzasadne i wręcz obraźliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: dziś pytanie dziś odpowiedź 26.05.09, 21:41 w której sytuacji przepuszczenie kogoś jest obraźliwe? przy tej windzie mamy obraźliwe czy zasadne przepuszczanie? helpmi Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: dziś pytanie dziś odpowiedź 26.05.09, 22:19 six_a napisała: > przy tej windzie mamy obraźliwe czy zasadne przepuszczanie? Przy tej windzie to raczej obraźliwe było pchanie się :). Na swój sposób obraźliwe jest np. gdy obładowany tobołami facet próbuje mi drzwi przytrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: dziś pytanie dziś odpowiedź 26.05.09, 23:48 nawet na bardzo swój sposób:) na miejscu toboła strzeliłabym focha jak stąd do zamościa. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: dziś pytanie dziś odpowiedź 01.06.09, 21:54 Czasem nie rozumiem, naprawdę... jeśli facet jest obładowany siatami, to chętnie sama otworzę mu drzwi. Jeśli facet bez siat otwiera drzwi przede mną - to idę i tyle. Co w tym obraźliwego!? Odpowiedz Link Zgłoś
corgan1 przepuszczanie kobiet pierwszych grozi śmiercią 27.05.09, 03:09 Nie, nie... nie w windzie w biurze. Tak było na Titaniku. Brytyjczycy ginęli na Titanicu, bo byli uprzejmi www.sfora.pl/Brytyjczycy-gineli-na-Titanicu-bo-byli-uprzejmi-a1529 Jak przystało na dżentelmenów, na łodzie ratunkowe przepuszczali amerykańskich kolegów. To wcale nie żart. Do takich wniosków doszli naukowcy z Queensland University of Technology, którzy badali jakie normy społeczne rządzą ludźmi w obliczu katastrofy. "Nawet, gdy nasze życie jest zagrożone nie zapominamy o takich zasadach, jak ratowanie w pierwszej kolejności kobiet i dzieci. Dotyczy to także osób, które - normalnie - są egoistami i dbają tylko o własny interes - twierdzi David Savage" Naukowiec z Queensland University of Technology udowadnia to na przykładzie katastrofy Titanica. "Szanse na dostanie się do łodzi ratunkowej kobiety czy dziecka były o 53 procent większe niż mężczyzn. Dlatego większość, która przeżyła katastrofę to kobiety, a uratowano niemal wszystkie dzieci - mówi Savage." Nie jestem pewien ale przepisy o tym, że w razie katastrofy statku przepuszcza się kobiety i dzieci pierwsze nadal obowiązują, ale czyż nie są przeżytkiem i świadectwem zamierzchłych czasów? Jako dyskryminacyjne i szowinistyczne powinny być natychmiast zniesione. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: przepuszczanie kobiet pierwszych grozi śmierc 27.05.09, 08:53 No widzisz i Amerykanie znieśli. Gdyby teraz tonął jakiś Titanic znalazłaby się pewnie grupa ludzi znoszących stare skostniałe przesądy. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: przepuszczanie kobiet pierwszych grozi śmierc 27.05.09, 10:39 No tak, 53%, amerykańscy koledzy... Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: przepuszczanie kobiet pierwszych grozi śmierc 27.05.09, 11:53 Akurat ratowanie w obliczu zagrożenia w pierwszej kolejności kobiet (młodych i płodnych) ma swoje logiczne podstawy. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: przepuszczanie kobiet pierwszych grozi śmierc 27.05.09, 13:21 Och, dłobiazg - David S. zapomnial, ze to bylo sto lat temu. Nie wiedzial, ze juz np podczas gazowania ludzi zywcem w II WS- po otwarciu komor gazowych na gorze, gdzie najpozniej docieral trujacy gaz, znajdowali sie najsilniejsi - mezczyzni, a nie kobiety i dzieci. Co pozwala mniemac, ze jego przyklad jest juz troche nieaktualny. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: przepuszczanie kobiet pierwszych grozi śmierc 27.05.09, 13:31 Wystarczy jeden płodny mężczyzna, żeby odbudować populację. Kobiety mogą zajść powiedzmy w jedna ciążę rocznie. Jest w tym zatem jakaś gatunkowa mądrość. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: przepuszczanie kobiet pierwszych grozi śmierc 27.05.09, 13:46 A ja sie upre, ze przy puszczaniu pan przodem nie dziala 'gatunkowa madrosc', ale normy spoleczne. Nie sadze, aby mezczyzni, ustepujacy swojego miejsca w lodzi ratunkowej swojej zonie kierowali sie socjobiologiczym odruchem, raczej postepowali zgodnie ze swoja tozsamoscia (dzentelmen, honor, etc). Ktora w miedzyczasie ogromnie sie zmienila, jak mi sie wydaje, gdyz dzentelmeni, honor etc odeszli w sina dal. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: przepuszczanie kobiet pierwszych grozi śmierc 27.05.09, 13:57 Jasne, ale skądś się ta norma społeczna musiała wziąć. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: przepuszczanie kobiet pierwszych grozi śmierc 27.05.09, 20:19 To calkiem mozliwe, tylko ze to juz od dawna nie dziala. Rozmowa o przeszlosci, liczac postepem techniki i obyczajowosci - zamierzchlej, a tu pan spokojnie wyciera sobie tym przykladem usta jako dowodem na cos, co istnieje 'w ogole, teraz i zawsze'. Jawne naduzycie. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: przepuszczanie kobiet pierwszych grozi śmierc 27.05.09, 14:01 Nie nazwałabym tego dżentelmeństwem, ale moim zdaniem większość mężczyzn nadal ma silne instynkty opiekuńcze wobec kobiet, nie wspominając już o dzieciach. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: przepuszczanie kobiet pierwszych grozi śmierc 27.05.09, 20:20 Tak - pytanie, czy ten instynkt jest obecnie silniejszy od woli przezycia. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: przepuszczanie kobiet pierwszych grozi śmierc 28.05.09, 09:06 Mam nadzieję nigdy się tego nie dowiedzieć :) Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: przepuszczanie kobiet pierwszych grozi śmierc 31.05.09, 00:23 bene_gesserit napisała: > A ja sie upre, ze przy puszczaniu pan przodem nie > dziala 'gatunkowa madrosc', ale normy spoleczne. Nie sadze, aby > mezczyzni, ustepujacy swojego miejsca w lodzi ratunkowej swojej > zonie kierowali sie socjobiologiczym odruchem, raczej postepowali > zgodnie ze swoja tozsamoscia (dzentelmen, honor, etc). Ktora w > miedzyczasie ogromnie sie zmienila, jak mi sie wydaje, gdyz > dzentelmeni, honor etc odeszli w sina dal. A mi się tu skojarzyły przepisy wiedźm, te wszystkie niby magiczne i czarnoksięskie wymogi, żeby np. zbierać jakieś zioło tylko podczas pełni i tylko za kościołem, albo zanim kur zapieje, czwarty liść od góry itp. Przecież wiadomo, że nie o czary mary chodziło, tylko przyrodnicze przesłanki tak akurat zapisane, ubrane - pory roku itp., miejsce zbioru, że np. za kościołem zacienione, czwraty liść, że np. ani za młody, ani za stary itd. Po czasie została magiczna niby formuła. Z normami jest podobnie trochę - coś zostało ubrane w zwyczaj i używane, choć dawno nikt nie pamieta/ł skąd się to wzięło i dlaczego. Myślę, że z tym są związane niektóre nasze problemy teraz - chcemy likwidować niektóre zwyczaje (normy?), które nam przestały odpowiadać, i słusznie, ale to, co za nimi stało, umyka nam, nie daje się uratować? przemianować? Coś w tym rodzaju, jakby podwójna likwidacja. Coś by trzeba było na to zaradzić, ale nie wiem co i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: przepuszczanie kobiet pierwszych grozi śmierc 31.05.09, 01:05 Bez watpienia z normami tak jest bardzo. Tyle, ze czesto jest tak, ze norma zostala, ale jest wydmuszka - te wszystkie socjobiologiczne historie imho coraz czesciej przegrywaja z kultura, idywidualizmem itd. Dlatego przyklad tego pana z Titanikiem troche jest nietentego. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: przepuszczanie kobiet pierwszych grozi śmierc 31.05.09, 01:39 Te wydmuszki są dla mnie tylko dowodami na to, że i biologia, i niebiologia jest ważna. Są ze soba powiązane, ale raczej na zasadzie wpływania, tylko że wzajemnego i dlatego ciągle się wszystko zmienia pomiędzy nimi, tzn. w nas i nam. Mam na myśli proporcje, potrzeby itp. Tzn. nieaktualne mogą być nie tylko normy, wytwory kultury, ale w pewnym sensie też biologia, o dziwo. Wiem jak to brzmi. Ale może pozornie nieaktualna jest biologia, o, dlatego że została kiedyś zamknięta w konwenans, który niekoniecznie z niej wypływał, raczej ją tłamsił, ograniczał. Z innej strony był pewnie wygodny, wtedy. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: przepuszczanie kobiet pierwszych grozi śmierc 31.05.09, 01:48 Mi to sie wydaje, ze dopoki sie cos centralnie nie spieprzy, to w wyscigu natura-kultura bedzie wygrywac coraz czesciej ta ostatnia. Tzn w naszym kregu kulturowym, w bogatych krajach. Coraz czesciej mi sie zdarza patrzyc na real oczami kogos sprzed pieciu tysiecy lat i sie w tym pogladzie umacniam. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: przepuszczanie kobiet pierwszych grozi śmierc 31.05.09, 03:00 bene_gesserit napisała: > Coraz czesciej mi sie zdarza patrzyc na real oczami kogos sprzed > pieciu tysiecy lat Co dokładnie masz na myśli?? > i sie w tym pogladzie umacniam. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: przepuszczanie kobiet pierwszych grozi śmierc 31.05.09, 09:41 W pozaludzkiej przyrodzie ten, kto inwestuje własnym ciałem w rozród nie inwestuje w rywealizację - racjonalne gospodarowanie zasobami. Leleń ma duże rogi żeby wygryzać rywali, łania daje ze swojej materii - ciąża, karmienie. U ludzi też tak było i jest gdzieniegdzie - tam, gdzie to wojownicy noszą najpiękniejsze pióropusze (nb pamiętam zdjęcie wodza jakiejś maleńkiej społeczności udekorowanego kośćmi, piórami i atłasowym biustonoszem - darem dla wioski od nieznanych dobroczyńców). Potem gdy kobiety zwolnione były z walki o byt akcenty się przesuwały, by doprowadzić do tego, że kobieta inwesdtowała w rywak lizację i rozród, a następnie do twego, że inwestuje w rozród, rywalizację seksualną i walkę o byt. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: przepuszczanie kobiet pierwszych grozi śmierc 31.05.09, 11:33 E, takie tam. Ze jak poszlismy do parku ostatnio, to uderzylo mnie, ze ktos z epoki, dajmy na to, wczesnego brazu uznalby idee miejsca specjalnie stworzonego do tego, zeby ludzie mogli miec kontakt z natura (oswojona, okielznana i niegrozna) za kompletny absurd. Nie mowiac juz np o solarium. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: przepuszczanie kobiet pierwszych grozi śmierc 31.05.09, 11:35 No ła tam. Myślałam już, że jakieś grzybki i przenoszenia w czasie;) Ogólnie też tak myślę. No ale udowodnij to temu, co myśli, że człowiek to takie zwierze jednak jest, eh. Odpowiedz Link Zgłoś