Cymanski o przemocy

28.05.09, 11:36
Znany z konserwatywnych poglądów poseł PiS Tadeusz Cymański
stanął po jednej stronie z feministkami. Co ich połączyło? Sprawa
przemocy w rodzinie, a konkretnie karania sprawców. "Jak dla mnie
bijący mężczyźni mogą lądować nawet na ulicy" - mówi Dziennikowi
Cymański.

Poseł PiS zasłynął, wpisując swoją żonę do... rejestru korzyści
majątkowych. Dziś staje twardo po stronie feministek, które od lat
żądają, by polskie prawo nakazywało eksmisję sprawców przemocy z
mieszkania oraz wydawania dla nich zakazu zbliżania się do
rodziny. "Musimy takie zapisy koniecznie wprowadzić" - mówi
Cymański. Argumentuje, że prawo musi być tworzone "dla ofiar, a nie
bandytów". I tłumaczy: "Teraz jest tak, że to kobiety z dziećmi
uciekają z domów i szukają schronienia. Dość tego."

(...)
Projekt ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie jest już w
Sejmie. Szanse na to, że wprowadzi ona zasadę izolacji sprawy
przemocy od ofiary są bardzo duże. Takich rozwiązań chcą bowiem
również organizacje pozarządowe oraz posłowie PO. W tym szefowa
specjalnej podkomisji Magdalena Kochan.



tinyurl.com/ow6vov
    • evita_duarte Re: Cymanski o przemocy 28.05.09, 17:50
      A to ciekawe, nawet Cymanski czasem mysli.
    • six_a Re: Cymanski o przemocy 28.05.09, 18:24
      żeby tak raz z tego typu deklaracji coś materialnego wynikło...

      z tego co pamiętam pis zdemontował rzecznika równościowego, więc tu nie należy
      się spodziewać niczego oprócz paprotek w spotach, a pan poseł to chyba tak
      trochę wyborczo hasłuje.
    • szwagier_gpw Re: Cymanski o przemocy 28.05.09, 22:36
      A mnie zastanawia, jaki % kobiet-ofiar przemocy w rodzinie stanowią
      panie, które odcisk pięści faceta na nosie zdążyły poznać jeszcze
      przed ślubem, ciążą czy inną formą związania się.

      Wiązanie się z agresywnym partnerem, na ogół silniejszym fizycznie,
      jest klasycznym przykładem lekkomyślności, naiwności i
      nieodpowiedzialności - za siebie oraz za potomstwo. Części tych
      dramatów mogły uniknąć same kobiety wybierając inaczej. Nie
      twierdzę, że nie należy im pomagać. Ciekaw jestem natomiast, czy
      ktoś gdzieś na świecie próbował wdrażać jakieś programy
      profilaktyczne przeciwdziałające powstawaniu takich związków.

      Any ideas???


      O ile dzieci, nie mając wpływu na wybór rodziców, są w pełni
      ubezwłasnowolnioną
      • bene_gesserit Re: Cymanski o przemocy 28.05.09, 22:53
        O, moze ty zacznij wdrazac takie programy.
        Widac, ze duzo o psychologii przemocy wiesz, a i checi
        zaprowadzenia porzadku masz wielkie.
        • szwagier_gpw Re: Cymanski o przemocy 28.05.09, 23:20
          Nie posiadam jakichkolwiek chęci zaprowadzania porządku i wiedzy z
          psychologii - zupełnie niepotrzebnie tu przywoływanej IMHO. Żyję
          natomiast dość długo, by wyciągąć wnioski z obserwacji
          rzeczywistości. A wnioski są takie, że im więcej dzieci na
          utrzymaniu i im niższy status majątkowy rodzinny tym problemy z
          przemocą (i ogólnie problemy w rodzinie) dotkliwsze i trudniejsze do
          rozwiązania. Wg. mnie sterylizacja umiejętnie dobranej części
          społeczeństwa wniosłaby wiele dobrego.
          • bene_gesserit Re: Cymanski o przemocy 28.05.09, 23:25

            Jak slusznie zauwazasz, nie masz bladego pojecia o psychologii
            przemocy, wiec twoje wnioski 'z obserwacji' sa pozbawione sensu.
            Jak sie zapoznasz z tematem mniej amatorsko, wrocisz i przeprosisz.
            Do tej pory - eot.
            • szwagier_gpw Re: Cymanski o przemocy 28.05.09, 23:28
              Kim ty jesteś że mi tu wmawiasz, co mogę a co nie?
      • six_a Re: Cymanski o przemocy 28.05.09, 23:01
        z ostatnich doniesień forumowych panów wynika, że ofiarami przemocy w rodzinie
        są głównie faceci - najpierw dręczą ich matki, potem żony, o szefowych nie
        wspominając. więc ich też należałoby przebadać na okoliczność skrajnej
        nieodpowiedzialności przed ślubem lub przed spłodzeniem dziecka lub przed
        podjęciem pracy z opcją mobbingu i molestowania.

        przerzućmy wszystko na ofiary jest to znacznie prostsze, niż dobranie się do
        tyłków przestępcom.
        • szwagier_gpw Re: Cymanski o przemocy 28.05.09, 23:23
          Tyłki przestępców to jedno. Gotowość do ponoszenia konsekwencji
          własnych, niewymuszonych wyborów to drugie.
          • six_a Re: Cymanski o przemocy 28.05.09, 23:35
            powiedz o swojej propozycji także tłamszonym mężczyznom. jestem pewna, że poprą
            Twój pomysł w stu procentach.
            • szwagier_gpw Re: Cymanski o przemocy 28.05.09, 23:47
              Pomysł ze sterylizacją? Jak czytają, to zabiorą głos. Uważam jednak,
              że w wersji optymalnej powinien on dotyczyć obojga płci. Ot choćby
              celem ograniczania ciąż wśród kobiet z chorobą alkoholową.
              • six_a Re: Cymanski o przemocy 28.05.09, 23:57
                nie, pomysł z odpowiedzialnością za to, co się kiedyś będzie działo.
                • szwagier_gpw Re: Cymanski o przemocy 29.05.09, 00:13
                  Wchodzisz do pociągu. W wagonach normalni ludzie, Ty z jakiegoś
                  powodu wędrujesz do ostatniego. Wszystkie przedziały wolne oprócz
                  jednego. W tym przedziale 2-3 łyscych z browarami. Dosiadasz się. Po
                  pewnym czasie robią Ci krzywdę.

                  Czy wybór przedziału nie jest objawem braku odpowiedzialności za
                  to, co się kiedyś będzie działo
                  ? IMHO jak najbardziej. Co nie
                  zmienia faktu, że w świetle prawa Twój przejaw lekkomyślności nie
                  powinien stanowić ani okoliczności łagodzącej dla sprawców, ani tym
                  bardziej czynić Cię współodpowiedzialną.

                  BTW: Widzisz analogię ze związkami?
                  • six_a Re: Cymanski o przemocy 29.05.09, 00:58
                    > Czy wybór przedziału nie jest objawem braku [i]odpowiedzialności za
                    > to, co się kiedyś będzie działo

                    pomijając fakt, że normalnie to łysi się dosiadają, a nie na odwrót, zwracam
                    uwagę, że tacy mądrzy jak Ty, to ludzie są po, a nie przed. na dodatek mądry
                    jesteś, patrząc na to z własnej perspektywy, a nie z perspektywy ofiary. ofiara
                    nie musiała tak widzieć tej sytuacji, a jeden z łysych mógł być kumplem z
                    dawnych czasów.

                    poza tym nie pytałeś po prostu o odpowiedzialność, tylko w kontekście programów
                    zapobiegających wiązaniu się ludzi potencjalnie niebezpiecznych dla siebie + coś
                    tam o sterylizacji przymusowej. no więc wytłumacz mi głębszy sens takich
                    programów, jak miałyby wyglądać w praktyce, kto zajmie się oceną takich
                    związków, dowodzeniem, czy było bicie czy nie, i w ogóle realizacją programów.

                    ja sensu nijak nie mogę się doszukać.
                    • szwagier_gpw Re: Cymanski o przemocy 29.05.09, 01:16
                      > tam o sterylizacji przymusowej. no więc wytłumacz mi głębszy sens
                      takich
                      > programów, jak miałyby wyglądać w praktyce, kto zajmie się oceną
                      takich
                      > związków, dowodzeniem, czy było bicie czy nie, i w ogóle
                      realizacją programów.

                      W moim zamyśle na sterylizację trzeba by sobie zasłużyć. Stanowiłaby
                      ona karę za wybrane rodzaje przestępstw (przemoc przeciwko
                      małżonkowi/dziecku) lub czynów, które obecnie przestępstwami zdaje
                      się nie są choć powinny nimi być (np. picie w ciąży).

                      Byłoby to rozwiązanie do zaakceptowania w państwie demokratycznym,
                      lecz wciąż niedoskonałe. Ograniczałoby dzietność w rodzinach
                      patologicznych, nie eliminując jej niestety całkowicie.
                      • kocia_noga Re: Cymanski o przemocy 29.05.09, 08:16
                        Feminizm zwrócił uwagę na przemoc w rodzinie, a psychologia zbadała
                        mechanizmy. Feministki rozpropagowały wiedzę o nich wśród kobiet w
                        ogóle. Wejdź sobei na jakiekolwiek forum kobiece, co jakiś czas
                        pojawia się wąt "uderzył mnie co robić" i poczytaj co odpisują
                        forumowiczki.

                        Jak widzę przyszedłeś tu ze świeżymi pomysłami na zaprowadzenie
                        ładu, to miłe, ale zawsze możesz zapoznać się z tym, co robiono i
                        myslano przed tobą.
    • aelithe Re: Cymanski o przemocy 28.05.09, 22:46
      i czy człowiek pojmie kobietę

      dziwią się z rozsądnym propozycjom.
      • bene_gesserit Re: Cymanski o przemocy 28.05.09, 22:53
        aelithe napisał:

        > i czy człowiek pojmie kobietę
    • corgan1 czy kobiety są gotowe lądować na ulicy? 29.05.09, 08:33
      Przypomnimy statystyki:

      www.policja.pl/portal/pol/4/318/Przemoc_w_rodzinie.html
      Liczba sprawców przemocy domowej

      2008
      Liczba sprawców przemocy domowej ogółem: - 86.568
      w tym: kobiety - 3.942
      w tym: mężczyźni - 82.425
      nieletni - 201

      Faceci - rozumiem. Nie ma litości dla mężczyzn - sprawców przemocy. Pytanie
      tylko co z kobietami? Czy te 4tys. niewiast jako sprawczyń przemocy też wyląduje
      na zbity pysk na ulicy? Czy zacznie płakać, że "czasem ponoszą ją nerwy" i że
      kocha swoją kluseczkę choć ją przed chwilą skatowała?
      • kocia_noga Re: czy kobiety są gotowe lądować na ulicy? 29.05.09, 08:39

        Kobiety już lądują na ulicy, zwłaszcza jak są katowane, niczego nie
        musza sobie wyobrażać.
        • corgan1 Re: czy kobiety są gotowe lądować na ulicy? 29.05.09, 09:04
          > Kobiety już lądują na ulicy, zwłaszcza jak są katowane, niczego nie
          > musza sobie wyobrażać.

          A co ma piernik do wiatraka? Przemoc to przemoc i nie ma dla niej usprawiedliwienia.

          Znaczy pani Zenobia z Leszna może dalej bezkarnie nap...dalać męża bo w
          Suwałkach pani Basia uciekła z domu przed katującym budlakiem? A pani Zdzisia z
          Przemyśla też może dalej na...dalać swoja córkę bo w Zgierzu inny bydlak pobił żonę?

          > Kobiety już lądują na ulicy, zwłaszcza jak są katowane, niczego nie
          > musza sobie wyobrażać.

          To te same które są ofiarami przemocy są również jej sprawczyniami? To trochę
          cyferki mi się nie zgadzają...

          Sugerujesz że kobiety-sprawczynie przemocy nie będą lądowały na ulicy dopóki
          nadal będzie przemoc wobec kobiet? Dopiero jak się ją wyzeruje wtedy łaskawie
          będzie można się zająć się przemocą kobiet?
          • six_a Re: czy kobiety są gotowe lądować na ulicy? 29.05.09, 10:42
            a czym Ty się tak emocjonujesz? zakaz zbliżania się do ofiary to zakaz zbliżania
            się. co za różnica jakiej płci jest sprawca? może zacznij się przejmować lepiej
            tym, żeby mężczyźni więcej spraw zgłaszali, w końcu warunki jak najbardziej mają.
            • kocia_noga Re: czy kobiety są gotowe lądować na ulicy? 29.05.09, 13:57

              Dokładnie. Już przewiduje że może kobiety-sprawczynie nie będą
              lądowały na ulicy. Myśli mysliciel, niedługo kołtun wrośnie mu w
              czachę.
              Kobiety- ofiary lądują na ulicy, a on się martwi czy sprawczynei też
              wylądują.
              Co za dupki nas nawiedzają, normalnie na przepustce z ZOO.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja