bene_gesserit
28.05.09, 11:45
Mieszkaniec wsi Krawcowizna pod Warszawą zmusza swoją żonę do
mieszkania w oborze, ze zwierzętami. Twierdzi, że tak jest jej
wygodniej, a on sam ma spokój. Urzędnicy twierdzą, że pomogą,
jeśli... mąż wyrazi zgodę - informuje TVN Warszawa.
Jak informuje TVN Warszawa, kobieta od trzech lat żyje ze
zwierzętami w budynku gospodarczym. Ośrodek pomocy społecznej w
ubiegłym tygodniu - gdy sprawa ujrzała światło dzienne - obiecywał
pomóc jej wyprowadzić się od męża. Na obietnicach się skończyło.
Urzędnicy twierdzą bowiem, że takiej pomocy kobieta nie potrzebuje,
a na to co mogą zaoferować - np. remont mieszkania - musi się
zgodzić mąż.
Tragedię Elżbiety Rozbickiej odkryła warszawska straż dla zwierząt.
Jej pracownicy - na wniosek weterynarza - pojechali sprawdzić, w
jakim stanie są zwierzęta w gospodarstwie. Byli wstrząśnięci, gdy
odkryli warunki, w jakich egzystuje kobieta. - Ludzie pierwotni
żyli w lepszych warunkach - powiedział TVN Warszawa Mateusz Janda
ze straży dla zwierząt. Mąż Rozbickiej twierdzi, że kobieta mieszka
w oborze, bo tak jest jej wygodniej. Dodaje, że sam ma dzięki
temu... spokój.
tinyurl.com/qh25cm