10.03.04, 10:35
Witam, wiem, ze na forum byl juz poruszany ten watek ale..
Ostatnio bylam na "przegladzie" u lekarza, nie jest on moimlekarzem, ale
powiedzial mi ze mam duza nadzerke. "podleczalam" ja albothylem ktory
przepisal mi moj lekarz i to powinno bylo wystarczyc. Moje pytanie brzmi: czy
kobieta, ktora nie rodzila i w najblizszym czasie nie ma zamiaru wink powinna
usunac nadzerke?
Obserwuj wątek
    • girl201 Re: nadzerka 10.03.04, 11:13
      Też miałam dużą nadżerkę (ok. 3/4 powierzchni szyjki macicy). Miałam tzw.
      wypalankę. Też się obawiałam czy nie będzie jakiś komplikacji przy porodzie
      (jeszcze nie rodziłam), ale dowiedziałam się, że nie... Otóż polega to
      na "zabiciu" ;D komórek powierzchownej warstwy śluzówki, która potem się sama
      złuszcza. Pod nią rośnie juz prawidłowa ślizówka...
      Nie bój się usówać nadżerki, lepiej ją wyleczyć niż mieć potem jakieś problemy
      zdrowotne (mogą się rozwinąć komórki rakowe). Pozdrawiam
    • hippa Re: nadzerka 10.03.04, 18:58
      dzieki bardzo za odpowiedz smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka