wiem, że temat był wałkowany już conajmniej kilka razy, ale ja chciałam zapytać co byście zrobiły na moim miejscu. Otóż w piątek okazało się, że mimo znieczulenia miejscowego (ketonal) lekarz nie był wstanie rozpocząć badania HSG u mnie z powodu bardzo niskiego progu bólowego. Zasugerował, aby zrobić to badanie w pełnej narkozie. Stąd moje pytanie czy warto robić HSG w pełnej narkozie, żeby tylko przekonać się, czy wszystko ok? czy może od razu laparoskopie skoro ma być pełna narkoza, która od razu usunie ewentualne problemy? będę wdzięczna za jakieś rady, bo narazie siedzę i płacze od dwóch dni. Wszyscy piszą, że HSG boli, ale da się przez to przejść mnie niestety się nie udało, czyli coś ze mną nie tak