08.06.04, 00:37
czy to normalne, ze nie mam orgazmu?jestem w stalym zwiazku z kims kogo
kocham, ale nie moge szczytowac...probowalismy juz chyba wszystkiego,
cwiczylam tez miesnie kegla, ale to nic nie pomoglo,zaczynam sie obawiac, ze
nigdy nie doswiadcze tego przezycia
Obserwuj wątek
    • Gość: kiki Re: orgazm IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.06.04, 08:43
      a tu byłaś ?
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=291&s=7
    • Gość: lilith76 Re: orgazm IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 08.06.04, 09:16
      próbowałaś pieszczot łechtaczki - ta bywa zazwyczaj bardziej chętna i jeśli
      nawet kobieta nigdy nie miała z nią do czynienia, to daje się namówić na
      współpracę (tylko żeby zaczynać delikatnie). chyba, że z tęsknotą czekasz na
      orgazm pochwowy jako na ten jedynie słuszny i prawdziwy.
    • Gość: Aga Re: orgazm IP: *.gwiazda.net.pl 08.06.04, 12:38
      Przyjdzie z czasem...
      Im dłużej jesteście ze sobą tym powinno być co raz lepiej. Pomaga tu dużo stan emocjonalny (jak to u kobiety), jakieś wielkie wspólne przeżycie. Mnie wzbogaciło i otwarło na orgazm pchwowy - bo myślę tu tylko o tym głębinowym przeżyciu - oczekiwanie na dzidzi. Jak już było w drodze, to nie było już stresu, że wpadniemy. I wtedy... się dopiero zaczęło!!!!!
      • Gość: lilith76 Re: orgazm IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 08.06.04, 13:06
        gdzieś czytałam, że niektóre kobiety pierwsze orgazmy przezywają w ciąży - nie
        ma obawy o wpadkę i jest lepsze ukrwienie części intymnych.
      • martaa77 Re: orgazm 09.06.04, 00:37
        ja nie planuje na razie dziecka, chociaz nie byla by to dla mnie wpadka, wiec
        nie stresuje sie tym, seks bez orgazmu tez jest fajny, ale czuje jakis
        niedosyt...troche przygnebia mnie mysl, ze mam czekac na orgazm, az do
        ciazy...tzn pewnie jeszcze kilka lat...
    • Gość: Aga Re: orgazm IP: *.gwiazda.net.pl 08.06.04, 12:39
      Polecić Ci pozycje?
    • allumeuse_21 Re: orgazm 08.06.04, 13:35
      popieram teorie ze przyjdzie z czasem, u mnie przyszlo po 6 latach od
      rozpoczecia wspolzycia, choc moze gdyby moi poprzedni partnerzy w liczbie 5
      poswiecali troche wiecej uwagi mojej lechtaczce, to staloby sie to szybciej. a
      tak ten obecny wniesiony jest przezemnie na piedestal jako cudotworca.

      co to znaczy ze probowaliscie juz wszytskiego? mozesz to rozwinac? bo moze
      jednak jest cos co umknelo waszej uwadze i damy jakie dobre rady?
      • Gość: czarna Re: orgazm IP: *.wifi / *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 21:33
        mam 30 lat , współżyję od 12 lat i nigdy nie miałam orgazmu pochwowego. Owszem
        jest duża przyjemność z pieszczot łechtaczki ale orgazm pochwowy jest dużo
        bardziej wyrazisty- wiem gdyz występuje u mnie na skutek erotycznych snów.
        Budzę się wtedy w nocy z silnymi skurczami niesamowice przyjemnymi. I to jest
        to!!! Niestety z facetem nigdy mi się nie udało...
        • saba76 Re: orgazm 08.06.04, 22:06
          tak samo jak poprzedniczka
          w zwiazku malzenskim jestem 7lata wspólzyje około10 i wiem co to łechtaczkowy
          orgazm a pochwowy tylko wczasie snów przezywamsad
        • martaa77 Re: orgazm 09.06.04, 00:40
          fajnie masz ze chociaz zdarza ci sie to podczas snu....u mnie niestety nawet to
          jest nierealnesad
        • an_ni Re: orgazm 09.06.04, 09:43
          w nocy to mozesz miec wzwod lechtaczki a nie skurcze pochwy , ewentualnie fale
          skurczow podczas orgazmu przechodza na pochwe
          • Gość: 26 Re: orgazm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 00:53
            Bzdury piszesz! Podczas snów, a nawet marzeń na jawie , można dostać takiego
            samego orgazmu pochwowego jak przy masturbacji(to mam częściej) czy sex with
            partner... wink
      • martaa77 Re: orgazm 09.06.04, 00:39
        wszystkiego......przerobilismy wiele pozycji, jestem naprawde blisko
        emocjonalnie zwiazana z moim facetem, czerpie duzo przyjemnosci z seksu, ale to
        jeszcze nie to....kocham sie z nim juz od 2 lat i nigdy nie bylo tak naprawde
        do konca mi dobrze....
    • claudi83 Re: orgazm 08.06.04, 23:00
      ja podonbie jak dwie poprzednie kobitki mam podobnie, wspolzyje z chlopakiem od
      3 lat, czerpie przyjemnosc z seksu, ale nigdy nie przezylam orgazmu pochwowego,
      tylko wlasnie podczas snow, te przyjemne skurcze, ale z facetem nigdy tak nie
      bylo, ej ale wiecie co juz sie zamartwialam ze cos ze mna nie ta, a tu kobietki
      maja takie same problemy,lubie sie kochac, jest bardzo milo ale nigdy nie tak
      do konca
    • Gość: saskia vera Re: orgazm IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.04, 23:50
      ja jestem z moim facetem od roku i dopiero niedawno mialam pierwszy prawdziwy
      orgazm,z tym ze zupelnie nie jakis 'wypracowany',wymodlony czy cokolwiek,ot po
      prostu,zdarzylo siesmile
      hmmm,jest to na pewno dosc wyjatkowe przezycie,ale nie przesadzajmy,seks bez
      orgazmu wcale nie jest gorszy,a popadanie w obsesje i stresy z tego powodu
      tylko pewnie jeszcze zmniejsza szanse na sukces...
      jesli kochasz swojego faceta wystarczy to same wyjatkowe uczucie bliskosci zeby
      bylo fajniesmile
      • Gość: czarna Re: orgazm IP: *.wifi / *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 08:57
        pewnie że sex jest przyjemny, ale te nocne senne ogazmy sa niesamowite.Potem w
        czasie normalngo sexu gdy jest tylko przyjemność z peszczot łechtaczki mam duży
        żal że nie udaje sie czegoś więcej osiągnąć własnie dlatego że wiem jak to może
        być przyjemnie po tych sennych orgazmach. Niepokoi mnie tez fakt że te sny sa
        często hm... wyuzdane .Ale nie myślcie że jestem jakas skromna włóżku nie, ale
        te senne przygody sa na przykład z dużó starszym facetem, albo prawie z
        dzieckiem(!!!) zdarzyło sie ze zwierzęciem. To mnie czasami przeraża.
        • Gość: do Czarnej :) Re: orgazm IP: *.zreo.compaq.com 09.06.04, 10:44
          Witaj a juz myslam ze jestem "orgazmiczna inaczej " i ze to troche dziwne ze
          wlasnie w snach sie objawia moje szczytowanie, dlaczego nie w rzeczywistoci to
          jest dla mnie zagadka hmmm...
        • Gość: lilith76 Re: orgazm IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 09.06.04, 11:41
          jeżeli chodzi o nietypowe fantazje seksulane we śnie, to nie jesteś jedyna. mam
          podobne smile))
    • mia33 Re: orgazm 09.06.04, 11:51
      niestety, ja mam to samouncertain co z tego ze przezywam orgazm lechtaczkowy? to
      jednak nie to..sad do takiego orgazmu moge doprowadzic sie nawet sama.. tez
      probowalam wszystkiego, cwiczen miesnia kegla, kazdej pozycji, wiem gdzie jest
      moj pkt G i wiem jak sie ustawiac tak zeby moj partner w niego trafial, ale to
      nic nie dajeuncertain bylam juz w ciazy (niestety dziecko nie urodzilo siesad -moze to
      dlatego) i musze powiedziec ze wtedy seks to byl dla mnie nawet koszmaremuncertain co
      prawda potem zaczelam naprawde odczuwac przyjemnosc podczas stosunku i nawet 1
      moj partner prawie doprowadzil mnie do orgazmu. Potem jednak bralam leki
      przeciw infekcji i zaczelam sie jakby kurczyc w srodku- od tego czasu czesto
      czuje bol podczas stosunku, a o przyjemnosci to juz w ogole mowy nie ma...
      teraz to juz w ogole stracilam nadzieje na orgazmsad
      • martaa77 Re: orgazm 09.06.04, 14:33
        to co sie ze mna dzieje jest straszne!nie tylko nie mam orgazmu pochwowego, ale
        nawet łechtaczkowy jest dla mnie nieosiagalny-gdy kocham sie z moim partnerem.
        Orgazm moge miec tylko gdy doprowadze sie do niego sama, ale w dwójke nie jest
        to mozliwe.......juz chyba nic mi nie pomoze...
    • lea88 Re: orgazm 09.06.04, 11:58
      ja tez nie moge dojsc do orgazmu z moim partnerem normalnie. tez probowalam
      wielu rzeczy, czasem mysle ze to tkwi gdzies we mnie, w mojej psychice uncertain
      ostatnio wymyslilismy z partnerem jednak niezly patent na moj orgazm podczas
      stosunku smile najlatwiej go zastosowac w pozycji klasycznej. po prostu podczas
      stosunku jednoczesnie pieszcze swoja lechtaczke..wlasciwie to nawet nie ruszam
      reka- ruchy mojego partnera ktory jest na gorze wystarczaja do stymulacjismile w
      ten sposob doszlam juz 4 razy do orgazmu i to nawet rownoczesnie z moim
      partnerem, a przyjemnosc jest naprawde o wiele wieksza niz przy samym orgazmie
      lechtaczkowymsmile))
      • Gość: czarna Re: orgazm IP: *.wifi / *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 14:55
        zrobiło się ciekawie i ja napewno ten wątek podtrzymam ale teraz wyjeżdżam na
        długi weekend.Napisze w poniedziałek rano ( może na wyjeździe się uda???)
        Na razie pa
        i dziękuję pocieszyłyście mnie
        • lea88 Re: orgazm 09.06.04, 15:32
          niestety mnie tez moj partner w zaden sposob nie umiem sam doprowadzic do
          zadnego orgazmuuncertain za to sama potrafie to swietnie na wiele sposobowsmile dlatego
          wlasnie moj patent na stosunek z orgazmem jest tak dobry, bo wlasciwie to ja
          nim kieruje (tzn. wiem gdzie i jak sie dotykac) a tylko moj partner stymuluje
          mnie swoimi ruchami tongue_out
          • martaa77 Re: orgazm 09.06.04, 18:14
            zazdroszcze ci tych wielu sposobowtongue_out, ja niestety tylko mam jeden sposob na
            doprowadzenie sie do ogrgazmu, ale z facetem i tak nie jest to mozliwesad
      • an_ni Re: orgazm 09.06.04, 15:53
        w prawie kazdej innej pozycji tez mozesz piescic lechtaczke a jeszcze lepiej
        zeby robil to partner
        • lea88 Re: orgazm 09.06.04, 16:17
          no to jasne, ale wlasnie nigdy nie udaje mi sie dojsc do orgazmu w zadnej innej
          pozycjiuncertain jakos nie umiem.. moze po prostu trudno skupiac mi sie na 2 rzeczach
          na raz, dlatego wlasnie ten sposob jest dla mnie jedynym rozwiazaniem. a moj
          partner jaesli to robi to robi b niedolnie niestety i nie wiele z tego jestsad
          poza tym to jest tez sposob na nauczenie sie orgazmu pochwowego. trzeba podobno
          skupiac sie na doznaniach plynacych z wewnatrz (tzn wyobrazac sobie ze to nie
          stymulowanie lechtaczki a stosunek wywoluje takie odczucia) po jakims czasie
          podobno dziala.
          a ktoras z was ma jakis skuteczny sposob na nauczenie sie orgazmu pochwowego??
          • martaa77 Re: orgazm 09.06.04, 18:12
            no wlasnie jak tego sie mozna nauczyc????( gdzies slyszalam, ze podobno jest to
            mozliwetongue_out)ja probowalam wielu rzeczy- cwiczenie miesni kegla, nożyce itp.
            supialam sie w czasie seksu na samej przyjemnosci,odrywalam sie od "zycia" ale
            to nic nie dalo...co z tego ze jest mi fajnie i mam super kolesia jak nie mam
            orgazmu, czasami jest mi naprawde suuuper, ale to ciagle jeszcze nie to
            • Gość: * Re: orgazm IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 09.06.04, 21:44
              A czym w ogole rozni sie orgazm pochwowy od łechtaczkowego, tzn jak sie to
              odczuwa, pochowywy to skurcze pochwy a ten drugi...?
              • mia33 Re: orgazm 09.06.04, 22:29
                Gość portalu: * napisał(a):

                > A czym w ogole rozni sie orgazm pochwowy od łechtaczkowego, tzn jak sie to
                > odczuwa, pochowywy to skurcze pochwy a ten drugi...?

                orgazm lechtaczkowy to taki, ktory powstaje w wyniku stymulacji lechtaczki..
                odczucia.. podobne, ale skadinad plyna, pochwowy jest dluzszy i bardziej
                intensywny.
    • Gość: laura Re: orgazm IP: 195.68.232.* 11.06.04, 09:26
      Ja też długo nie moglam mieć orgazmu z moim chłopakiem, a sama umialam się
      doniego doprowadzić. A ze mój facet bardzo chcial mnie zaspokoić więc trenował
      i uczył się bardzo dluo, nie powiem bylo super ale nie moglam osiągnąć orgazmu,
      to chyba jakaś blokada. Aż tu nagle udało się, i od tamtej pory zawsze bez
      trudu mam. Mój facet jest w tym mistrzem. Niestety podczas normalnego stosunku
      nie potrafię ale to myśle też z czasem przyjdzie, na razie mamy ograniczone
      pole do ćwiczen. Ale nie martwcie się . Najpierw nauczcie się podczas
      pieszczot. Ja nie zamieniłabym tych doznań na żadne inne.
    • czekoladka20 Re: orgazm 11.06.04, 14:54
      Ja kiedys bardzo chcialam miec orgazm i za bardzo bylam na tym skupiona bo nic
      nie wychodzilo.
      Im bardziej chcialam tym bardziej nie wychodzilo uncertain
      Kiedys podczas stosunku w pozycji klasycznej zaczelam sie masturbowac, gdy on
      to zobaczyl to od razu z wrazenia 'skonczyl' :>
      No, ale przy tym stymulowaniu zostalam i tylko w ten sposob dostawalam
      orgazmu .. tylko w pozycji klasycznej i musze sie dobrze skupic i rozluznic..
      Najczesciej zamykam wtedy oczy i mysle o czyms co mnie barrrrdzo podnieca smile
      wtedy orgazm jest silny + dodatkowa penetracja = cudowny orgazm o wiele
      intensywniejszy niz 'sama sobie' wink
      No, a co do pochwowego.. kiedy o malo go nie dostalam, ale ze partner byl
      skupiony na sobie, i zmienil pozycje - niestety do niego nie doszlo..
      A czulam wtedy, ze nadchodzi MEGA ORGAZM! Malo sie wtedy nie poplakalam,
      chcialam krzyczec!..
      takze teraz wiem, ze orgazm pochowy musi byc niewiarygodny..
      Teraz mam od niedawna nowego partnera i mysle, ze bedziemy nad nim usilnie
      pracowac wink)

      Aha.. nie wiem jak wy ale z ex nigdy nie osiagnelam orgazmu podczas oralnego..
      czasami kiedy mnie piescil reka, ale podczas seksu tylko ja musialam
      sie 'zabrac za siebie wink', bo on to nieudolnie robil..
    • martaa77 Re: orgazm 11.06.04, 17:22
      nurtuje mnie jeszcze jeden problem, to ze nie mam orgazmu podczas stosunku, to
      jeszcze da sie jakos przebolec bo i tak jest milo, ale zastanawiam sie co ze
      mna jest nie tak, skoro nie osiagam go nawet podczas seksu oralnego.czy wam tez
      sie to zdarza??czy to tylko moja przypadlosc...moj chlopak bardzo sie stara,
      ale ja nie umiem z tego czerpac przyjemnosci...sad
      • e-mila Re: orgazm 11.06.04, 18:45
        A ja NIGDY nie mialam orgazmu, jestem mezatka od 4 lat, wspolzyje od 8... nic
        na mnie nie dziala, sama nawet nie umiem, powazniesad czy jest mozliwe zeby
        lechtaczka 'nie dzialala'?
        • martaa77 Re: orgazm 11.06.04, 21:50
          hm?ale nawet sama nigdy nie doprowadzilas sie do orgazmu?jezeli chodzi o mnie
          to sama nie mam z tym problemow, ale mojemu facetowi nigdy sie nie udalo.Mowie
          o czywiscie o lechtaczkowym, ko pochwowy to dla mnie rzecz nieosiagalna.
          • e-mila Re: orgazm 12.06.04, 18:48
            nigdy mi sie nie udalo sie doprowadzic do orgazmu, kiedys tylko jak mialam
            chyba z 12 lat! w ogole jakby dotykanie lechtaczki mnie nie rusza. Nic nie
            czuje.
            • Gość: martaa Re: orgazm IP: *.retsat1.com.pl 12.06.04, 20:48
              to dziwne.a np jak facet piesci cie oralnie?tez nic nie czujesz?mi jest fajnie,
              mam intensywne odczucia tylko ze nie szczytuje, ale na to chyba juz nic nie
              poradze, w sumie samo kochanie sie dla czucia bliskosci i tak jest przyjemnesmile
              • e-mila Re: orgazm 13.06.04, 12:40
                nic nie czuje, generalnie moglby nic nie robic, na to samo wyjdzie.
    • Gość: pistacja Re: orgazm IP: 81.219.* / *.grs-3.g1.pl 11.06.04, 19:17
      Jestem mężatka od 5 lat a wspołżyje od 8-u i nie miałam tez pochwowego. Jedynie
      łechtachowy a i tak to jak mój maż się napracuje. Nie wiem czy mozna to jakos
      pobudzić? Moze niekonwencjonalnie? Akupunktura czy cos?
      • martaa77 Re: orgazm 11.06.04, 21:52
        sadsad moze poprostu jestesmy tak stworzone?ale ty i tak masz szczescie bo mozesz
        miec jakikolwiek orgazm ze swoim mezem, a ja przy facecie nie moge...to jest
        okropne
    • bukfa w kwestii merytorycznej 13.06.04, 06:44
      Te okreslenia "orgazm lechtaczkowy" i "orgazm pochwowy" sa dosc mylace, a nawet
      szkodliwe. Bo kobiety maja kompleksy ze nie osiagnely tego "prawdziwego" orgazmu
      i czuja sie jakos kobietami drugiej kategorii. A tymczasem podzial na typy
      orgazmow jest przestarzaly i nieprecyzyjny: z punktu widzenia fizjologii
      istnieje tylko jeden orgazm - tylko rozne sa sposoby jego wywolywania. Mozna go
      osiagnac przez stymulacje lechtaczki, przez stosunek (ale i tu lechtaczka
      odgrywa kluczowa role!), przez sciskanie miesni, przez fantaze (tez senne), a
      nawet przez pieszczoty piersi czy same pocalunki. Oczywiscie orgazmy roznia sie
      miedzy soba intensywnoscia i smakiem, ale nie m co ulegac mitom ze ktorys jest
      prawdziwszy od innych!
    • Gość: gosciowa Wibrator dla kazdej dziewczyny!!! IP: *.dip.t-dialin.net 13.06.04, 23:44
      Mam stosunki od 13 lat, w sumie 6 partnerow, z mezem od 4 lat. Zawsze seks
      lubilam, latwo sie podniecalam i "po" nie bylam niezadowolona. Dobrze bylo,
      myslalam, ze mam orgazmy, tylko nie takie intensywne. Ale zawsze mialam
      wrazenie, ze moze byc jeszcze lepiej.

      Tak sie zlozylo, ze ostatnio maz jest naprawde bardzo zmeczony, a ja bardzo
      wypoczeta, i chcac sobie "ulzyc" kupilam pierwszy w zyciu wibrator. Szok!!!! To
      niesamowite przezycie. Nawet oralnie nie jest tak dobrze. Na poczatku robilam
      to z lusterkiem, niesamowite, jakie skurcze sie przy tym ma. Czy slyszalyscie o
      ejakulacji kobiecej? Dzieje sie to przez cewke moczowa, ale nie jest to mocz,
      tylko wydzielina kobiecego odpowiednika prostaty. Z wibratorem udaje mi sie to
      za kazdym razem.

      Moj nowy "przyjaciel" pomaga nam obojgu, wykonuje polowe "roboty". Lechtaczka
      robi sie wielka, narzady plciowe maja erekcje, ja przezywam w trakcie jednego
      stosunku trzy orgazmy.

      Maz na poczatku byl niezbyt tym zachwycony, ale sie przekonal. Niczego mu moja
      zabawka nie odbiera, a mnie pomaga.

      Orgazm tylko z wibratorem jest niesamowicie intensywny, ale duchowo nie daje
      takiego zadowolenia, jak seks z mezem. Dlatego podoba mi sie seks we trojke,
      maz, ja, wibrator. To daje zadowolenie cielesne i duchowe.

      Aha, jeszcze jedna rada: cwiczenia kegla, ale z kulkami dopochwowymi. To
      wzmacnia miesnie pochwy, ale tez jakby podraznia cala te okolice, dlatego
      (przynajmniej u mnie) wrazenia po paru godzinach noszenia kulek sa bardziej
      intensywne.
    • saba76 Re: orgazm 14.06.04, 09:49
      Ja orgazm przezylam dopiero po 4latach malżeństwa m,wczesniek to bylo przyjemni
      i nic wiecej.
      Maz poprostu juz wie ze potrzebuje wiecej czasu i na poczatku stosujemy
      pieszczoty z wzajemna pobudzaniem wszylkich organów wraz z łechtaczka i
      obydwoje doprowadzamy sie do szczytowania a dopiero po tem jest wielkie
      pragnienie na seks i dochodzi sie do powturnego orgazmu . Jedna wada niemoze
      być mowy o pospiechu i patrzenia na drzw że dziecko wejdzie. Pelny luz i
      celebrowanie tego co ma sie wydazyc.
    • Gość: sylwii Re: orgazm IP: *.kon.tvknet.pl / *.tvknet.pl 15.06.04, 11:29
      ech cięzkie jest zycie kobiety
    • Gość: nika Re: orgazm IP: *.rewela.pl / 62.233.167.* 17.06.04, 11:48
      zazdroszcze wam, ja nie potrafie sama doprowadzić sie do orgazmu, próbowałam
      kilka razy i jakoś bezskutecznie wiec dałam sobie spokój. dobrze chociaż że mój
      mąz potrafi mnie do takiego orgazmu doprowdzić, oczywiście tylko jeżeli chodzi
      o orgazm łechtaczkowy, bo te prawdziwe zdarzają mi sie tylko w snach...sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka