arwena28
11.03.13, 12:40
hej na usg wyszło mi ze mam pecherzyk zolciowy zagiety przez co od juz bardzo dlugiego czasu cierpie na ciagle bole pod zebrem z tylu plecow, w nadbrzuszu(wciaz bylo podejrzenie kamicy ale nie mam zadnych zlogow),jest to bardzo uciazliwe i meczace, w nocy takze ból czesto mnie budzi. Lekarz robiacy usg powiedzial mi ze mam to od urodzenia i nie da sie z tym nic zrobic,zadnych lekow,operacji itp, mam sie nauczyc zyc z tym bolem i sie z nim pogodzic do konca zycia,polecil mi tylko ziola cholagoga czy cos takiego, pije mniszek i dziurawiec ale jakos z niewielkim skutkiem, czy ktos ma taka sama wade anatomiczna pecherzyka zolciowego, jak z tym zyc i naczyyc sie zyc z tym bolem ciaglym, moj woreczek lekarz porownal do weza ogrodowego zakreconego przez ktory z trudnoscia plynie woda;-(
Do tego nastraszyl mnie ze bedzie coraz gorzej bo zołć jest zarzucana do zoladka i moge miec cora zwiecej dolegliwosci i zapalenie blon sluzowych zoladka ehh po prostu super..
Jedyna rzecza ktora w dosc duzym stopniu lagodzila moje bole byl suplement diety DEnoxinal,ktory niestety mozna brac tylko 2 razy do roku..