Dodaj do ulubionych

Koszmar menstruacyjny...

31.08.04, 23:49
Co zrobic z tym koszmarem comiesięcznym??
U mnie mdłosci w pierwszym dniu miesiaczki są normalne... jest o wiele
gorzej: jest nawet ogromny ból w podbrzuszu który tak osłabia, że nie mam
siły w tym czasie utrzymać sie na kiblu, na którym musze siedziec (biegunka)
i juz na pewno jestem bezsilna (bo juz prawie mdleje) wobec wymiotów, które w
tym czasie targają moim żołądkiem. sad

Jedynym ratunkiem dla mnie są tabletki przeciwbólowe, jesli zdąrzę je wziąć
na czas. Chociaz ostatnio moje najlepsze tabletki nie zadziałały... NIe wiem
juz co mam robic... Lekarz twierdzi, ze tylko pigułki albo... ciąża, a ja nie
chce ani jednego ani drugiego...
Czy naprawde nie ma zadnej innej pomocy dla kobiet z "tyłozgięciem macicy"
(taką przyczynę uznał wczoraj lekarz)??
Ostatnio czylałam nawet o lampie Bioptron, której naświetlanie może pomóc...
Ale kto wie...
Obserwuj wątek
    • lidek0 Re: Koszmar menstruacyjny... 01.09.04, 08:31
      Zamiast przepisywać leki niech Ci zrobi badania, może endometrium masz a za
      cienkie, może to sprawa hormonów.
      • Gość: Adani Re: Koszmar menstruacyjny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 11:53
        Stawiałabym na hormony. Czasem trzeba wybrać mniejsze zło. Poza tym możesz pobrać hormony jakiś czas, czasem wystarcza pół roku, czasem rok. Ale faktycznie, zrób badania na jakieś takie dolegliwości rózne... Może warto by zmienić ginekologa.
        • aspirina Re: Koszmar menstruacyjny... 01.09.04, 16:16
          Wlasnie nie wystarczy pol roku ani rok (przynajmniej w moim przypadku). Bralam
          juz pigulki, bo myslalam ze kiedy przestane, to bol nie wroci... ale wrocil...
          badania na dolegliwosci zrobione... lekarze znieniani... a przedwczoraj
          dowiedzialam sie, ze kobiety z tyłozgięciem macicy tak mają - to nie choroba
          tylko taki "urok" podobno (85% ma przodozgięcie a 15% tyłozgięcie).
          I wszyscy radzą pigułki... Na razie szukam jakiegos innego sposobu, ale w razie
          desperacji (w kazdej chwili moge dostac okresu) pewnie wroce do pigułek... sad
          • susanka Re: Koszmar menstruacyjny... 03.09.04, 16:02
            dziwne, bo ja mam stwierdzone tylozgiecie macicy, a przy okresie zadnych
            sensacji nei miala, czulam sie wrecz prawie normalnie. To chyba nie jest wina
            tylozgiecia....
            • aspirina Re: Koszmar menstruacyjny... 03.09.04, 20:46
              A jak jest z obfitoscia u Ciebie?? Bo to glownie obfita miesiaczka sprawia ze
              macica jest bardziej obciazona i ta z tylozgieciem na tym cierpi bo jakiestam
              wiazadla ktore trzymaja macice sie naciagaja bardziej podobno... Dla mnie
              pociaszajaca informacja jest to ze przyczyna moze byc tylozgiecie po tym jak
              uslyszalam od innego gina "A moze to endometrioza..." - wtedy naprawde sie
              przerazilam... wink
              Dzis dostalam miesiaczki i nie boli tak jak zawsze.. ale krwawienie jest malo
              obfite, powiedzialabym nawet, ze skąpe...
    • very_martini Re: Koszmar menstruacyjny... 01.09.04, 12:17
      Bym nie była sobą, gdybym o homeokulkach nie wspomniaławink. Myślę, że warto
      spróbować, może unikniesz hormonów

      16%VOL
      22%VAT

      Takie tam... Forum homeopatia
      • asialub1 Re: Koszmar menstruacyjny... 01.09.04, 12:26
        W młodosci" mialam tez silne bóle ale nie co miesiac tylko co 2 lub 3, zalezy z
        ktorego jajnika widocznie byla owulacja. Przeszlo gdy zaczelam wspolzyc, nie
        wiem jaki to mialo związek. Nigdy potem juz silnych boli nie mialam, lekkie
        owszem ale idzie z tym zyc. Pomagalo mi przy bolach gdy wzielam 2 tabletki
        zanim mnie rozbolalo na dobre tak profilaktycznie, nie czekalam az bede chodzic
        po ścianach.
      • aspirina Re: Koszmar menstruacyjny... 01.09.04, 16:17
        Co to takiego homeokulki?? Please, napisz bo kazda szansa na ratunek jest dla
        mnie wazna...
        • very_martini Re: Koszmar menstruacyjny... 01.09.04, 17:18
          Homeopatiawink Sorry, skrót myślowy. Wpadnij na forum, link poniżej. Były też
          jakieś patenty na forum zioła, o ile mnie pamięć nie myli, możesz jeszcze
          podpytać na forum medycyna naturalna, może Tereska ma na to jakieś chińskie
          mieszanki albo jakiś inny pomysł (zajmuje się medycyną chińską) Oba te fora są
          przez ścianę z homeopatią

          16%VOL
          22%VAT

          Takie tam... Forum homeopatia
    • Gość: ania Re: Koszmar menstruacyjny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 22:25
      mam taka sama budowe jak ty,niestety i rzeczywiscie lekarz powiedzial,ze to
      moze byc przyczyna takich przykrych objawow. Powiedzial ze sa przy takich
      dolegliwosciach comiesiecznych dwa rozwiazania-tabletki anty albo jakies
      przeciwbolowe na recepte (nie pamietam nazwy) ale bierze sie je gdy zaczyna
      bolec. Wybralam antykoncepcje - pomaga rewelacyjnie. Przeciwbolowe mysle ze nie
      sa zbyt dobre skoro bierze sie tak pozno, a sama wiem ze gdy juz zacznie bolec
      to tylko siasc i plakac...Jak znajdziesz cos co pomaga,to sama rowniez sprobuje
      bo te tabletki anty chyba niczym dobrym nie sa?
      • aspirina Re: Koszmar menstruacyjny... 02.09.04, 12:19
        Wlasnie o to chodzi, ze obawiam sie skutkow ubocznych pigulek (chociaz juz je
        bralam i pomagaly). Chodzi to, ze zawsze najbardziej martwilam sie o pelne
        zdrowie potomstwa (nie wspomne o kwestii mojej wiary, ktora jest przeciwna
        antykoncepcji). I chociaz wszyscy twierdza, ze obecnie pigulki to juz nie jest
        to co kiedy i dawka hormonu jest b. mala to jednak jest jakas!! I jeszcze mnie
        nikt nie przekonal, ze pozostawia one tak zupelnie bez sladu organizm... Z
        reszta czytalam, ze na zachodzi wszyscy odchodza od pigulek z obawy o swoje
        zdrowie (chociaz podobno w Polsce sa one takie cudowne) i dlatego producenci
        pigulek przerzucaja sie na nasz rynek. A w interesie lekarzy lezy zeby je
        polecac.
        • halka4 Re: Koszmar menstruacyjny... 02.09.04, 13:50
          Z
          reszta czytalam, ze na zachodzi wszyscy odchodza od pigulek z obawy o swoje
          zdrowie (chociaz podobno w Polsce sa one takie cudowne) i dlatego producenci
          pigulek przerzucaja sie na nasz rynek. A w interesie lekarzy lezy zeby je
          polecac.

          A gdzie to czytałaś???
    • Gość: mufina Re: Koszmar menstruacyjny... IP: *.icpnet.pl 02.09.04, 15:02
      Skąd ja to znam. Przeżywam dokładnie to samo, ale całe szczęscie nie w każdym
      miesiacu.
      Ostatnio jednak pomaga mi gdy tabletki przeciwbólowe zaczne brać juz trzy dni
      przed spodziewana miesiączką. To naprawde pomaga, nie ma juz takich problemów,
      boli troche oczywiście (ja mówię, że mnie wtedy ćmi, ale da się z tym normalnie
      funkcjonować).
      Naprwadę spróbuj, jeżeli jeszcze tak nie robiłaś. Bo u mnie nawet jak wzięłam
      masę tabletek tego samego dnia, to już nie pomagały. Pamietam, że któregos razu
      nawet zastrzyk nie pomógł. Ale jak biore kilka dni wczesniej jest naprawde o
      niebo lepiej i już nie boję sie wychodzić z domu tego dnia.
      • aspirina Re: Koszmar menstruacyjny... 02.09.04, 16:07
        A jakie tabletki bierzesz... to moze sproboje...
        napisz prosze bo wlasnie oczekuje okresu... i jesli napiszesz to moze jeszcze
        sproboje wziac przed...
        • Gość: mufina Re: Koszmar menstruacyjny... IP: *.icpnet.pl 02.09.04, 16:27
          No więc, nie chce mi sie chodzic tak często do lekarza po recepte na cos
          mocniejszego, więc uzywam Nurofen Menstrual, to jest chyba jedyne bez recepty
          co mi pomaga. I naprawde 2-3 dni przed okresem 1-2 tabletki dziennie (zalezy
          czy pamietam), dzien przed na pewno na noc nie mozna zapomniec (najlepiej wtedy
          2 tabletki), jeszcze rano po wstaniu i powinno co nieco pomoc. Mnie pomaga!!
          Sprobuj!!
          • aspirina Re: Koszmar menstruacyjny... 02.09.04, 21:37
            Wlasnie juz sprobowalam, tylko wzielam swoj Pabialgin i na noc tez wezme...
            zobaczymy co z tego bedzie... Kiedys zaryzykowalam i zamast Pabialgin wzielam
            Nurofen Menstrual i nic mi nie pomogl... chociaz gdybym brala tak jak Ty to kto
            wie... na razie jestem niespokojna bo zbliza sie do mnie wielkiemi krokami... w
            kazdym razie wielkie dzieki... jesli mi pomoze to nie dam Ci spokoju
            dziekujac... wink
            • Gość: mufina Re: Koszmar menstruacyjny... IP: *.icpnet.pl 03.09.04, 10:36
              Daj znac czy pomoglo!! Jezeli nie, trzeba bedzie szukac innego rozwiazaniasad
    • Gość: adma Re: Koszmar menstruacyjny... IP: *.icpnet.pl 02.09.04, 21:41
      hm, tez tak mam!koszmar,az trudno opisac slowami....jak ktos nie przezyl
      tego.jak bralam pigulki bylo wszytsko ok,nei biore od roku i tragedia.dzien z
      glowy: zimne poty, dreszcze na zmiane,biegunka,czasami wymioty z bolu....bol w
      podbrzuszu ogromny......boli tak z 1,5 godziny. potem przechodzi jak reka odjal!
      tabletek jzu nie biore......wiec si etam mecze...
      p.s biore ketonal!
      • Gość: Kalimetka Boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 21:55
        Ja mam 17 lat... pierwszy dzien okresu co druga miesciaczke to dla mnie
        koszmar.... polowe dnia spedzam w toalecie, bo caly czas wymiotuje. Bralam
        Vegantaligin H, nic mi nie pomogl. Zawsze jak mam ten straszny bol (tylko
        pierwszy dzien) to pozniej mam tydzien krwawienie i na 51 dni spokoj. Kolejny
        cykl trwa 38 dni, a pierwszy dzien z cyklu (krwawienie) w ogole nie czuje, ze
        mam okres... z czego wynika to zroznicowanie? I jak sobie poradzic z tym
        strasznym bolem... ?
        • lidek0 Re: Boli 03.09.04, 08:18
          Musisz iśc do lekarza, takie dolegliwości są często związane z nieprawidłową
          budową narządów rodnych, zmianami hormonalnymi, zbyt cienkim endometrium,
          tyłozgięciem amcicy. Po co się tak męczyć, idź do gina.
          • aspirina Re: Boli 03.09.04, 12:02
            Bylym wiele razy z tym problemem i jak juz wspomnialam mam tylozgiecie macicy
            (to jest przyczyna)... a ze skutkami proboje sobie radzic jak moge...a jak nie
            moge to proboje sie radzic np. na tym forum... wszystko byle nie brac pigulek,
            chociaz teraz czekam jak na szpilkach na miesiaczke i jesli znow bedzie tak
            dramatycznie to jedno opakowanie mam przygotowane pod reka... ale to
            ostatecznosc.. sad
          • azalea Re: Boli 06.09.04, 17:35
            No to i ja zabiore głos - mam przodozgięcie, wszystko w normie plus mięśniak
            śródścienny. Próbowałam tabletek anty 3 miesiące - może ból i mniejszy, ale i
            tak bez tabletek się nie obywało sad(( Na mnie działa tylko Vegantalgin, inne
            Nospy i Pyralginy nic a nic. Myślę, że sprawa bolesności miesiączek jest trochę
            indywidualna, nie można od razu doszukiwać się nieprawidłowości, ale badania
            poziomu hormonów nie zaszkodzą smile))
    • nadja Re: Koszmar menstruacyjny... 03.09.04, 21:35

      Mialam takie same objawy. Zawsze min. 3 dni wyciete z zyciorysu.
      Bralam po 20 tabletek przeciwbolowych dziennie.
      Przeszlo mi kiedy zaczelam brac tabletki anty. Takze polecam.
      pzdr
      n
    • ireen Re: Koszmar menstruacyjny... 05.09.04, 22:17
      U mnie nie jest az tak tragicznie, ale czasem mam bardzo bolesny pierwszy dzien
      (nie az tak, jak niektore z Was, ale na tyle, ze leze i nie moge sie ruszyc z
      bolu). Wszystkie te tabletki przeciwbolowe nie pomagaly za bardzo, a bralam po
      kilka dziennie. Teraz zaczelam brac Pyralginum - bez recepty a jest silnie
      przeciwbolowy i wystarcza mi juz pol tabletki.

      pozdrawiam
      • Gość: ola Re: Koszmar menstruacyjny... IP: *.aster.pl 07.09.04, 22:28
        o jej -właśnie szukałam takiego wątku. Dopadlo mnie dzisiaj o dziesiatej rano.I
        jestem nieżywa.Nie pomaga nic, żadne panadole, nospy, nawet termofor na
        brzuszku. Ból promieniujący do kolan a naewt łydek, jak czasamiprzy biegunce.
        Tak opisuje go opisaćfacetowi, dla którego to abstrakcja i pewnie bierze mnie
        za hipohondryczkę. Dzień wyjęty z życiorysu. Może jutro będzie lepiej.
        Co robić?
        • azalea Re: Koszmar menstruacyjny... 08.09.04, 13:22
          Chciałam się podzielić radą mojego gina: kazał mi juz kilka 5-6- dni przed
          spodziewaną @ faszerować się Pyralginem i Scopolanem. Przyznam się, że nie
          próbowałam... Ale może to jest sposób na te cholerne boleści???
          • Gość: haga Re: Koszmar menstruacyjny... IP: 212.14.47.* 08.09.04, 15:00
            mam to samo,kilka razy mdlalam w pracy, no i teraz zanim jeszcze poczuje jakis
            bol faszeruje sie pyralginem, bo ketonal(niby silniejszy) nie zawsze dzialal,
            no iajkos udaje sie przezyc
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka