pablo-an
12.05.24, 16:07
Miesiąc temu laryngolog zdiagnozował u mnie niedrożność trąbki słuchowej. Występował szum uszny. Leczyłem się farmakologicznie 4 tyg + nadmuchiwanie otoventem. W 5 tyg (poniedziałek) jeszcze miałem szum uszny ale jak już odstawiłem otovent to nagle ustał. Nie wiem czy to dzięki lekom, czy po prostu za długo już używałem ten otovent (może te 4 tyg już wystarczyły), ucho już miało dość i dłuższe używanie zaczynało przedłużać szumy (efekt uboczny). Po kilku dniach od zaprzestania używania otoventu (w piątek) miałem wizytę u laryngologa który zobaczył że wnętrze ucha wygląda już o wiele lepiej, ale niby widzi jeszcze lekkie niedociśnienie.
Zalecił aby jeszcze przez miesiąc nadmuchiwać uszy otoventen. Tylko że obawiam się że jak zacznę znowu je nadmuchiwać to problem szumu powróci, bo przecież jak w piątym tygodniu tj. w poniedziałek do po południa jeszcze nadmuchiwałem uszy to szum jeszcze miałem ale jak już wieczorem przestałem to szum zniknął. Przepisał mi jeszcze lek clabilla (teraz czytam że jest to lek antyhistaninowy, alergiczny, nie wiem co ma wspólnego z trąbka słuchową) i nie wiem czy jest sens taki lek kupować oraz przepisał momester donosowo. Po za tym czy znacie jakiegoś lekarza specjalistę do którego mogę nieodpłatnie przesłać zdjęcia trąbek słuchowych aby sam ocenił czy widzi dalej jakieś niedociśnienie w uchu. Pozdrawiam, Andrzej