Dodaj do ulubionych

depresja- a instynkt macierzyński

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 09:51
Witam,
mam 25 lat i bardzo silny instynkt macierzyński, z którym powiem szczerze nie
bardzo mogę sobie poradzić. Wiem, że w najbliższym czasie dziecka mieć nie
będę i dlatego często wpadam w stany depresyjne. Myślę o pomoca specjalisty,
psychologa. Ale chciałam się Was poradzić, bo może też borykałyście się z tym
problemem.
Pomóżcie proszę...
Meggi
Obserwuj wątek
    • Gość: :( Re: depresja- a instynkt macierzyński IP: *.crowley.pl 20.12.04, 10:42
      Mam dokładnie to samo. Też mam 25 lat a o dziecko nie bede mogla sie starac
      jeszcze conajmniej 2 lata. I potwornie mnie to dołuje. Jedyna rada -
      wypróbowana przeze mnie - to dużo zajęć. Pracuj, ucz się, znajdz sobie jakieś
      hobby, rób coś dodatkowo, żeby mieć zajęty czas i myśli. Na mnie tylko to
      działa. No i druga sprawa - unikaj nakręcania się - nie wchodź na "strony
      dzieciowe", nie czytaj o ciąży i porodzie itd. Ja to czasem robie i zawsze
      potem czuje sie jeszcze gorzej sad Nie wiem co jeszcze Ci napisać... Skoro sama
      też sobie z tym nie zawsze radzę to pewnie nie jestem najlepszym doradcą.
      Pozdrawiam
      • Gość: Meggi Re: depresja- a instynkt macierzyński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 11:05
        Dziękuję Ci za odpowiedz, stam sie jak mogę- wymyślam sobie różne zajęcia- ale
        jest mi naprawdę trudno. Szczególnie gdy teściowie bardzo nalegają i tak jak
        ostatnio przynoszą czapeczki dla niemowlaków sad(
        Dziękuję smile
        Jeśli będziesz chciała to napisz do mnie: meggi_kate@wp.pl

    • lilith76 Re: depresja- a instynkt macierzyński 20.12.04, 16:22
      też tak kiedyś miałam, ale odkąd zostałam "codwuweekendową" macochą dla dwójki
      przedszkolaków trochę ochłonęłam i zaczęłam patrzeć na to spokojniej smile

      jeżeli decyzja o ciąży jest odsuwana z powodów medycznych, to trudno, ale jeśli
      to powody finansowe, pracownicze, życiowe, ja bym sie zastanowiła i jednak
      zdecydowała się na dziecko. czasami lepiej być mniej racjonalną, a szcześliwą.

      jest jeszcze jeden sposób, który jest szeroko praktykowany przez moje znajome -
      jakieś zwierzątko: pies, kot, świnka morska (koleżanka rekordzistka ma pięć
      kotów). może być też woluntariat, coć co zajmie czas i myśli.

      głowa do góry.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka