ann007
27.01.05, 23:38
To właśnie mi się przytrafiło. Półtora roku temu urodziłam syna, od pół roku
męczyły mnie dziwne cykle miesiączkowe, okazało się, że winowajca ulokował
się w błonie sluzowej macicy. Piszę tu, bo może któraś z Was miała ten
problem. Chodzi mi konkretnie o sposób poradzenia sobie z tym świństwem.
Lekarze proponują:
a) łyżeczkowania
b) histeroskopię
c) złuszczanie błony śluzowej macicy gestagenami
d) zajście w ciążę (na której, notabene mocno nam juz zależy) - jesli polip
nam da i nadzieję, ze polip umieści saię w łożysku i razem z nim się urodzi.
Napiszcie, jeśli miałyście taką przypadłość, jakie rozwiązanie okazało sie
korzystne. Nadmieniam, że na dalszym potomstwie nam zależy!
Pozdrawiam serdecznie.