przegladałam wątki o pigułkach, i nie wiem czy dobrze zrozumiałam, ale jest
szansa ze jak zaczne je brac to nie bede miala wogole okresu albo bedzie on
bardzo krótki i skapy? narazie mecze sie 6-7 dni, w dodatku wyjąc z bólu i
mam tego dosyc. czy ktoras moze mi dokladnniej wyjasnic jak to jest? z góry
bardzo dziękuję