Dodaj do ulubionych

Mój kręgosłup nadaje się do wymiany!

13.06.05, 22:44
W ciąży miałam od 6-ego miesiąca potworne bóle w części krzyżowo - lędzwiowej
(tylko jedna strona) kręgosłupa. Po porodzie mi przeszło, aż tu nagle
pdniosłam bobala i jak mi nie zaboli...No i się skończyło nie tylko noszenie
dziecka ale też wogóle chodzenie. Utykam na jedną nogę, nie jestem w stanie
pielęgnować malucha. Chodzę na rehabilitację - lekarz stwierdził że to częste
i po 10-u zabiegach przejdzie. Niestety nie widzę efektów. Czy któraś z was
miała taki problem????????????
Obserwuj wątek
    • olencia Re: Mój kręgosłup nadaje się do wymiany! 13.06.05, 23:49
      nie tylko twoj - to tak na pocieszenie
      ja w ciazy nabawilam sie kontuzji bo sie dzwignelam i bolalo w jednym miejscu,
      przy porodzie tez tylko w tym miejscu bolalo, a teraz po 5 minutach noszenia
      badz trzymania na rekach w pozycji siedzacej tak boli ze ruszac sie nie moge
      ale na rehabilitacje to pojde dopiero za jakis miesiac bo teraz nie mam czasu,
      dzidzia, szkola - egzaminy i piasanie pracy...sad
    • blamblam Re: Mój kręgosłup nadaje się do wymiany! 14.06.05, 10:12
      Moja kolerzanka miała taki problem. Chodziła na rehabilitacje i przeszło. ale
      nadal nie moze zbyt wiele dzwigać.
    • mgg1 Re: Mój kręgosłup nadaje się do wymiany! 14.06.05, 12:24
      ja mialam i mam do dzis
      podczas ciazy przytylam 18 kg i juz od 6 mies. mialam problemy z kregoslupem,
      do tego dochodzily ciagle skurcze w lydkach i konskie dawki magnezu...dzis mija
      2 miesiace po porodzie, a ja nadal cierpie na bole kregoslupa...kostki w nogach
      obolale juz przed porodem, a raczej stawy uniemozliwialy mi chodzenie jeszcze 2
      tygodnie temu...choczilam do hirurga ortopedy..mialam specjalne bandaze
      usztywniajace kostke i srodstopie..na szczescie juz teraz dobrze..ale kregoslup
      zostal.
      niewiem, ale ja mam skolioze lekka , wiec moze to tez ma jakies znaczenie.
      przy porodzie - ciezkim -32 h (maly 4.200 - nieprawidlowe ulozenie glowki, 55
      cm)
      dostalam tez 4 kroplowki ZZO
      podobno to tez moze miec jakis wplyw
      przestalam juz o tym myslec. ale jak tylko dojde do siebie(jeszcze nie wolno mi
      cwiczyc) mam zamiar chodzic na basen - i jestem pewna, ze to pomoze!!!

      p.s. ja nie bylam w stanie podniesc maluszka przez 4 tygodnie...cale szczescie,
      ze moja mama byla przy mnie przez ten czas...podawala mi malego , odbierala
      ja ledwo moglam dojsc do toalety.
      • mgg1 sorry za byka - oczywiscie chirurga! 14.06.05, 12:26
        jakas taka jestem chronicznie niewyspana...
      • jalawenda do mgg1 15.06.05, 10:36
        Goska, nie masz problemow z pecherzem po takim porodzie?
        Pozdrawiam,
        jalawenda
        • janka741 .... 15.06.05, 13:11
          Moje problemy z kręgosłupem zaczęły się kilka lat temu od usunięcia kręgu - ból
          niesamowity. Za pierwszym razem leżałam tydzień bez ruchu, trochę leków i
          powoli przeszło. Jak znowu mi się usunął zaczęłam jeździć regularnie do
          najlepszej chyba masażystki pod słońcem i od tej pory mam spokój. W ciąży
          usuneła mi się 5 chyba lędźwiowa, ale to już nie boli, czasami tylko zakuje. Po
          masażu i nastawieniu. Jak chcesz namiary na moją masażystkę to napisz na priv.
          Wiem że lekarze są przeciwni nastawianiu kręgów, bo jak się trafi do
          jakiegoś "znachora" to faktycznie może krzywdę zrobić. Pani Ula do której
          jeżdzę ma skończoną szkołę i jest wręcz oblegana. Gdyby nie ona to już bym
          pewnie nie chodziła.
          Pozdrawiam
          • mgg1 Re: ....dzieki Janko 15.06.05, 13:25
            ale mysle, ze to niemozliwe
            nie mieszkam w Polsce..
            • janka741 do mgg1 15.06.05, 13:29
              Szkoda, na pewno by Ci pomogła. Jeżeli dysk się usuwa to uciska nerwy i stąd
              ten ból, drętwienie kończyn itp. Może tam gdzie mieszkasz znajdziesz dobrego
              masażystę bo z bólem kręgosłupa na dłuższą metę nie da się normalnie
              funkcjonować.
              Pozdrawiam serdecznie
        • mgg1 Re: do mgg1 15.06.05, 13:22
          hej

          z pecherzem nie, ale moj brzuch jest nadal wielki i miesnie sie nie zeszly
          calkiem, wiec nie moge cwiczyc...
          ogolnie wczoraj malo nie wypuscilam Oskarka z rak przy kapieli...poczulam taki
          straszny bol kregoslupa...moze to skutek 4x ZZO, a moze wypada mi dysk
          nie mam pojecia, ale czuje go przy kazdym dwignieciu, czy schylaniu
          boli nawe teraz jak siedze, troche dzis prasowalam i juz mam z glowy reszte
          dnia..
          • jalawenda Re: do mgg1 15.06.05, 15:57
            Moj kregoslup doszedl do siebie jak zaczelam "odbijac" synka na brzuszku. Robie
            tak od kilku tygodni. A co do ZZO, to chyba nie z tego powodu te bole, ja
            mialam 3 ZZO i jest OK.Tylko ten opuszczony pecherz mnie przesladuje. Brrrr
    • mpenzi Re: Mój kręgosłup nadaje się do wymiany! 14.06.05, 13:05
      Ja przez całą ciąże miałam duże bóle kręgosłupa ,również w czasie porodu miałam
      bóle krzyżowe. Od porodu nonstop boli chociaż noszę Malaikę na rękach okupuję
      to łamaniem w krzyżu a bobas coraz cięższy. sad
    • osmag Re: Mój kręgosłup nadaje się do wymiany! 14.06.05, 15:13
      Dziewczyne trzeba poćwiczyć i nauczyć się odpowiedniego podnoszenia,
      prawidłowej pozycji podczas przewijania dziecka i zabawy.Na nic różne zabiegi
      jeżeli nie szanujemy naszego kręgosłupa. Samo dźwiganie to nie jest
      najważniejszy problem ,ale trzymanie dziecka w jednej statycznej pozycji , na
      jednej stronie nie pomaga poczuć się lepiej.
    • muuunia Re: Mój kręgosłup nadaje się do wymiany! 15.06.05, 20:44
      ja pewniego dnia schyliłam się po smoczek i juz tak pozosałam. na szczeście to
      była sobota i tatuś był w domu bo chociaż otworzył drzwi jak przyjechało
      pogotowie i zajął się dzieckiem jak mnie zabrali z wypadniętym dyskiem. lekarz
      powiedział, że po ciąży to norma bo wszystkie stawy są poluzowane od hormonów
      trochę to potrwa zanim wszystko wróci do stanu sprzed ciąży. rehabilitacja
      niewiele dała, już zawsze muszę uważać a dziecko rośnie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka