Dodaj do ulubionych

wypalać czy nie wypalać?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.05, 18:53
Proszę podpowiedzcie mi co mam o tym myśleć. Rok temu lekarz po wyniku
cytologii III zlecił wypalenie nadżerki. Tydzień temu trafiłam do innego
lekarza który nastraszył mnie że w moim wieku (52) takizabieg może być bardzo
szkodliwy! Strasznie się denerwuję przed odbiorem nowych wyników z
cytologii...czy to znaczy że taka wypalanka mogła wtedy przekształcić się w
złośliwy nowotwór?
Obserwuj wątek
    • ptasiemleczko1 Re: wypalać czy nie wypalać? 08.09.05, 19:56
      hmmmm ja mam 21 lat... gdy miałam 18 mój gin też zdiagnozował mi nadżerkę wtedy
      2 gr. no i olałam sobie sprawe bo przecież jakoś się zagoi... Po 3 miesiącach
      trafiłam na stół z początkiem komórek rakowych prawie 4 gr.... mam wycięty
      kawałek szyjki... jak dotąd raka złośliwego nie mam. A gdybym nie odważyła się
      na zabieg w tej chwili bym umierała albo już bym nie żyła.
      • Gość: Kacha Re: wypalać czy nie wypalać? IP: *.pl / *.smsnet.pl 09.09.05, 00:00
        Posłuchaj pierwszego lekarza. Nie dowiary że nastraszył Cię konsekwencjami
        wypalanki a nie co bedzie jak nie zrobisz tego. Paranoja przeciez wszędzie sie
        o tym mówi ze nie leczona nadzerka może doprowadzić do nowotworu
        • ob-gynaec Re: wypalać czy nie wypalać? 09.09.05, 09:16
          I po co wypisujesz bzdury? Gdzie "się mówi", że nadżerka prowadzi do nowotworu?
          Na forum? Na czacie, na gadu-gadu?
          Ile jeszcze idiotyzmów napiszecie na temat "nadżerki"?

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=24193906&a=24206535
          • pakawsm Re: wypalać czy nie wypalać? 09.09.05, 14:14
            Po pierwsze napisałam że moze prowadzić do nowotworu a nie że prowadzi. Po
            drugie kobieta ma ponad 50 lat więc dzieci nie bedzie już rodzić dlatego dziwie
            się dlaczego ma ten zabieg być dla niej szkodliwy. Po trzecie:
            ODCZYT WYNIKÓW CYTOLOGII
            · Grupa I - komórki prawidłowe
            · Grupa II - stan zapalny
            · Grupa III - występują komórki dysplastyczne, mogące się przekształcić w
            nowotworowe
            · Grupa IV - występują pojedyncze komórki nowotworowe
            · Grupa V - występują liczne komórki nowotworowe

            Kobieta ta ma III grupe, nie mówie ze ma leciec dzis i robic wypalanke, niech
            spróbuje to najpierw troche poleczyć aleteż niech weżmie opcje zabiegu pod
            uwage.

            Pozatym to wy jakieś bzdury piszecie, że każda kobieta aktywna seksualnie ma
            wynik cytologi II, ja jestem aktywan i mam I
            • Gość: Kacha Re: wypalać czy nie wypalać? IP: *.pl / *.smsnet.pl 09.09.05, 14:23
              sprostowanie wyslałam z nika mojej siostry bo nie wiedziałam ze jest zalogowana
              więc bez pretensji do niej to ja Kacha pisałam post powyżej
            • jola_ep Re: wypalać czy nie wypalać? 09.09.05, 15:02
              > Pozatym to wy jakieś bzdury piszecie, że każda kobieta aktywna seksualnie ma
              > wynik cytologi II, ja jestem aktywan i mam I

              Być może powyższe stwierdzenie odnosi się do mojej wypowiedzi. Uściślam, że nie
              miałam na myśli w żadnym razie, że każda kobieta aktywana seksualnie ma grupę
              II, tylko że taka grupa może być dla niej normalna. Przynajmniej mi nigdy
              lekarze nie zgłaszali, że powinnam natychmiast się leczyć (mimo posiadanej
              wówczas niewielkiej nadżerki). Może się mylę, ale chętnie poczytałabym np.
              jakieś wiarygodne linki smile Na razie znalazłam tylko tyle, że grupa II nie musi
              oznaczać istniejącego stanu zapalnego, ale też i proces regeneracyjny. Często
              występuje w grupie kobiet z nadżerką. Można na tej podstawie wysnuć wniosek, że
              skoro "nadżerka" może być ektopią nie wymagającą jakiegokolwiek postępowania, to
              i grupa II może być normą nie wymagającą jakiekolowiek leczenia. Ten ostatni
              wniosek jest mój - lekarzem nie jestem, tylko matematykiem i zastosowałam tu
              zwykłą logikę wink - mylę się?

              Przy okazji jednak pogoolałam sobie trochę i znalazłam ciekawy artykuł na temat
              cytlogii. Dotąd sądziłam, że wystarczy ją po prostu zrobić. Teraz wiem, że warto
              poszukać dobrego ośrodka i dobrego specjalisty.
              zdrowie.org.pl/medicaltest/wyswietl.php?id=974
              Hmm, znacie taki w Bygdoszczy?

              Pozdrawiam
              Jola
        • jola_ep Re: wypalać czy nie wypalać? 09.09.05, 09:20
          > Paranoja przeciez wszędzie sie
          > o tym mówi ze nie leczona nadzerka może doprowadzić do nowotworu

          Otóż nieprawda, nie wszędzie. Mianem nadżerki (która sugeruje ubytek tkanki)
          określa się też ektopię, która jest uznawana za stan fizjologicznym.

          Za to czytałam, że nie powinno się wypalać/wymrażać nadżerki bez jej
          zdiganozowania, czyli nie wykonując kolposkopii. To badanie pozwoli określić,
          czy nadżerka powinna być leczona, czy też można ją uznać za normę. Podobnie jak
          normą jest II grupa cytologii - dla kobiet aktywnych seksualnie.
          Cytat:
          "badanie kolposkopowe - polega na oglądaniu szyjki macicy w odpowiednim
          powiększeniu i określeniu charakteru zmian widocznych na szyjce. Przy jej pomocy
          to co dawniej było określane jako „nadżerka” jest obecnie identyfikowane i
          oceniane w sposób precyzyjny jako zmiany wymagające lub niewymagające
          interwencji lekarskiej, a jeśli tak to w jakim zakresie.".
          zdrowie.org.pl/womens/wyswietl.php?id=711
          A tu można poczytać o wypalaniu:
          zdrowie.org.pl/diseases/wyswietl.php?id=710
          I jeszcze jeden link:
          www.asccp.org/edu/practice/cervix/colposcopy/benign.shtml
          Trzeba przewinąć do Ectopy i cytat: "It is an entirely normal finding, and does
          not warrant any kind of diagnostic or therapeutic response." - rodzaj zmiany
          określa się jednak po badaniu koloposkopowym, a nie "na oko".

          Przy okazji polecam archiwum forum ze szczególnym uwzględnieniem autora ob-gynaec .
          Pozdrawiam
          Jola
      • Gość: efkaa Re: wypalać czy nie wypalać? IP: 85.28.132.* 09.09.05, 08:43
        o kurcze to mnie nastraszylas... ja jakies 2 miechy temu mialam cytologie
        nadzerka i 2 gr + stan zapalny, balam sie ze bedzie gorsza grupa, ale
        naszczescie nie, no to poszlam z wynikiem do gina, noi stwierdzila ze trzeba
        najpierw wyleczyc stan zapalny, pozniej usuwac nadzerke, teraz jestem jeszcze w
        trakcie leczenia ale juz koncze i niedlugo ide znow na cytologie choelra chyba
        zsiwieje czekajac na wyniki indifferent a mialam nadzieje, ze bedzie tylko lepiej, ale
        widze ze moge sie niezle przejechac,..
        • jola_ep Re: wypalać czy nie wypalać? 09.09.05, 09:26
          Fachowcem nie jestem, ale z tego co wiem:

          > ja jakies 2 miechy temu mialam cytologie
          > nadzerka i 2 gr + stan zapalny,

          II grupa jest stanem normalnym, stan zapalny może powodować, że w zwykłym
          badaniu widać nadżerkę, której tak naprawdę nie ma. Dlatego zawsze trzeba
          najpierw wyleczyć stan zapalny. A potem się zobaczy smile Na przykład to, że
          nadżerka jest tak naprawdę nieszkodliwą ektopią.

          Pozdrawiam
          Jola
          • Gość: efkaa Re: wypalać czy nie wypalać? IP: 85.28.132.* 09.09.05, 20:44
            dzieki Jola za odpowiedz smile wiem ze 2 gr to jest jeszcze ok, ale troche sie
            wystraszylam po przeczytaniu 3 posta z gory bodajze, i oby tak bylo jak
            piszesz, niedlugo ide robic badania znow, w przyszlym tygodniu cytologia +
            czystosc, narazie wchlaniam jogurty wink i mam nadzieje, ze nie bedzie zle...

            Pozdrawiam smile
            Ewa
    • mokaza Re: wypalać czy nie wypalać? 09.09.05, 00:51
      Konsekwencje wypalania nadżerki są takie: po pierwsze moze sie odnowić, a po drugie gdybyś rodziła dziecko może dojść do krwotoku ponieważ po wypaleniu zostaje rana. wiem że nadzerkę można wyleczyć jakimiś maściami a jeżeli to nie poskutkuje to polecałabym Ci zamrozić ją cieklym azotem. Wiem że są robione gdzieś we Wrocławiu takie zabiegi. Podobno zabieg nie jest bolesny a za to bardzo skuteczny polega on na przyłożeniu (chyba) wacika z ciekłym azotem(-200C). Po jakims czasie ranka wysycha i odpada a tkanka zostaje odbudowana. Zabieg nie jest tak nieprzyjemny jak wypalanie i trwa krótko.
      Nie mam dokladnych informacji gdzie i za ile można to zrobić ale wiem o tym od osoby, która zajmuje się od kilku lat badaniami związanymi z ciekłym azotem. Słyszałam tez że ginekolodzy nie specjalnie proponują ten zabieg ponieważ jest tylko raz a wypalanie laserowe czasami trzeba powtarzać i w ten spośób interes się kręci bo pacjentki wracaja na zabiegi i płacą. Proponuję Ci jednak sprawdzić jeszcze u innych lekarzy bo zdarzają się pomyłki. Poczytaj forum ,,Czarna lista ginekologów'' i koniecznie dowiedz się o zabieg z ciekłym azotem.

      Trzymam kciuki i pozdrawiam

      Monika

    • Gość: ?? Re: wypalać czy nie wypalać? IP: *.chello.pl 09.09.05, 07:49
      Lekarz zlecił ci wykonanie wypalania nadżerki a ty zlekceważyłaś jego diagnozę?
      To po co wykonujesz cytologię?
      Przyznam,że nie rozumiem takiego postępowania.
      Lekarz może stwierdzić nadżerkę gołym okiem w czasie badania a cytologia tylko
      potwierdza stadium zaawansowania zmian.
      Nic dziwnego,że teraz boisz się wyniku bo choroba zwykle postępuje i być może na
      wypalanie jest już zbyt późno.
      • Gość: Iga Re: wypalać czy nie wypalać? IP: *.autocom.pl 09.09.05, 09:39
        A ja nie rozumiem, jak można takie głupoty wypisywać...
        • Gość: ?? Re: wypalać czy nie wypalać? IP: *.chello.pl 09.09.05, 10:13
          Lekarz stwierdzając nadżerkę szyjki macicy u mojej mamy a było to około 20 lat
          temu od razu zaproponował,że prywatnie (czyli za odpłatnością) ją zlikwiduje i
          skończyło się na wypalaniu bo ją mocno przestraszył. W tym przypadku bym się
          zastanawiała czy bylo to konieczne.
          Jednak ja nie mogłam zajść w ciążę; lekarz (zastępca ordynatora) stwierdził
          nadżerkę i po wykonaniu cytologii miałam elektrokoagulację w ramach
          ubezpieczenia, po której odbywałam liczne kontrole aby nie doszło do zrośnięcia.
          Zabieg zakończył się pomyślnie ale lekarz, który ją wykonywał zalecił mi
          wykonywanie cytologii co pół roku. Przez trzy lata cytologię robiłam wg
          zalecenia a w tym roku metodą Bethedsa i na wynik czekałam ponad mieś. Mam I
          grupę!
          Przeczytałam komentarz ob-gynaec w załączonym do dyskusji wątku i myślę,że mamy
          niedouczonych lekarzy.
          • jola_ep Re: wypalać czy nie wypalać? 09.09.05, 11:00
            > Przeczytałam komentarz ob-gynaec w załączonym do dyskusji wątku i myślę,że mamy
            > niedouczonych lekarzy.

            Z ciekawości dopytam: których uważasz za niedouczonych - tych, którzy każdą
            zmianą widoczną jako nadżerka każą wypalać, czy tych, co uważają, że najpierw
            powinna być wykonana diagnostyka (w tym koloposkopia), aby stwierdzić, czy
            jakiekolwiek leczenie jest potrzebne?

            Pozdrawiam
            Jola
      • Gość: zaniepokojona Re: wypalać czy nie wypalać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 10:09
        Chodzi o to ze nie zlekceważyłam - miałam wypalana i po tym leczenie
        przeciwzapalne.
        • ob-gynaec Re: wypalać czy nie wypalać? 10.09.05, 19:37
          Chodzi o to, że w wyniku elektrokoagulacji (wykonanej zapewne bez kontroli
          kolposkopowej) została zniszczona strefa przejściowa, czyli miejsce przejścia
          nabłonka walcowatego kanału szyjki w nabłonek wielowarstwowy płaski (tam, gdzie
          najczęściej dochodzi do transformacji nowotworowej). Zatem pobieranie cytologii
          ze strefy przejściowej jest utrudnione, a jej ogladanie podczas kolposkopii
          wręcz niemożliwe.
          Dziewczyno o nicku ?? - sprecyzuj, kogo zaliczasz do grona niedouczonych. Jestem
          bardzo ciekaw, czy chodzi o np. mnie, czy o twojego lekarza-zastępcę ordynatora...
          • Gość: Kacha Re: wypalać czy nie wypalać? IP: *.pl / *.smsnet.pl 10.09.05, 21:34
            Pewnie wiesz co mówisz skoro jesteś ginekologiem ale jak życie pokazuje co
            lekarz to inna teoria.
            Ja mam jednak do Ciebie pytanie z innej beczki. Zawsze zastanawia mnie to
            dlaczego mezczyźni zostaja ginekologami? Co Cie tak fascynuje w tym temacie?
            Jeśli możesz odpowiedz mi proszę.
            • Gość: anna Re: do Kachy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.05, 16:27
              Jak masz z innej beczki to nie zaśmiecaj tego wątku! Ktoś zadaje konkretne
              pytanie więc nie ignoruj tego - innym razem sama możesz być w potrzebie a ktoś
              Ci trzaśnie "z innej beczki" bo mu do głowy coś głupiego przyjdzie np robić
              psychoanalizy ginekologom. Załóż własny wątek i sobie odpowiadaj za niego.
              Żenada!
              • Gość: Kacha Re: do anna IP: *.pl / *.smsnet.pl 12.09.05, 17:50
                Sama jesteś żenująca, Ciebie nie pytałam po pierwsze, po drugie nie chce robić
                psychoanalizy tylko ze zwykłej ciekawości zapytałam grzecznie. Pytanie jak
                każde inne i nie rozumiem twojego obuzenia. Jak bym zapytała kucharza dlaczego
                lubi gotować, przecie to takie damskie zajęcie też byś tak zareagowała?
                Nikogo nie miałam zamiaru tu krytykować ani analizować, chciałam tylko
                konkretnej odpowiedzi od konkretnej osoby a nie od Ciebie.
                Nie widzę koniecznosci zakładania wątku "dlaczego ob-gynaec został
                ginekologiem?"
          • Gość: zaniepokojona Re: wypalać czy nie wypalać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.05, 16:22
            bardzo dziękuję za odpowiedź czy możesz mi jeszcze powiedzieć jakie badania w
            takim razie są w mojej sytuacji wiarygodne?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka