16.10.05, 21:36
Mam 20 lat. W lutym zaczęłam się leczyć na zapalenie przydatków. W kwietniu
mimo nadal dużej wydzieliny lekarz stwierdził że leczenie powiodło się i
zostało zakończone. W czerwcu przy przypadkowym badaniu dowiedziałam się, że
mam nadżerkę i infekcję która jest wynikiem niedoleczonego zapalenia.
Dostałam skierowanie na cytologię. Jednak aby wykonać to badanie musiałam
wyleczyć zapalenie. Dostałam pierwszą porcję leków, po miesiącu lekarz
stwierdził że stan zapalny jest jaki był. Dostałam drugą porcję leków, po ich
wybraniu badanie zostało zrobione. Jednak po odczekaniu dwóch tygodni na
wyniki dowiedziałam się że cytologia nie wyszła gdyż nadal mam stan zapalny.
Dostałam trzecią porcę leków. Tym razem 12 globulek za które zapłaciłam 50zł.
Mam się zgłosić do lekarza za 3 tygodnie... chciałam się dowiedzieć czy mogę
tak długo zwlekać z tą nadżerką.W czerwcu dowiedziałam się że musze ją jak
najszybciej usunąć, a mamy już prawie listopad i stoję w dołku. Proszę o
pomoc.
Obserwuj wątek
    • katy73 Re: Nadżerka 17.10.05, 11:11
      O nadżerce było tu pisane juz wiele. Jesli lekarz przy zwykłaym badaniu
      ginekologicznym stwierdza i u Ciebie nadzerke, to czas go zmienić. Czy miałas
      robione dokładne badania?? Problem polega na tym że wiekszość lekarzy czerwoną
      "plamke" na szyjce macicy od razu nazywa nadżerka, a ingerując w nią czyni
      pcjentce tylko krzywde!!!! poczytaj sobie na formu na ten temat - nick
      ginekologa, który tu sie pojawiał..- nie pamietam, ale bardzo madrze gośc pisał.
      Co do Towjego nieskutecznego leczenia, to czy stwierdzono jakie bakterie
      wywołuja u Ciebie ten stan zapalny? czy było to leczenie w ciemno!?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka