Dodaj do ulubionych

spirala dla nieródki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 16:33
Zastanawiam się nad założeniem spiralki.
Nie rodziłam jeszcze a słyszałam sprzeczne informacje na temat zakładania
wkładki dla kobiety która nie rodziła jeszcze dzieci.
Więc jak to jest? Czy bezdzietność naprawde wyklucza tę formę antykoncepcji?
Czy nie ma różnicy?
Obserwuj wątek
    • katy73 Re: spirala dla nieródki 18.10.05, 09:39
      Informacje są sprzeczne, to prawda. Ja nie chcialam jej załozyć, mimo iz mój
      facet (gin) sie upierał. W szwecji jest to jedna z popularnych form
      antykoncepcji i nie ma tam zanczenia czy kobieta rodziła czy nie.
    • samo Re: spirala dla nieródki 18.10.05, 10:20
      Ja nie rodziłam i mam spiralę. W Polsce jednak 2 ginekologów nie chciało mi
      założyć. W Stanach nie było żadnego sprzeciwu.
    • miarka.miarka Re: spirala dla nieródki 18.10.05, 11:00
      Ja nie rodziłam i też mam. Jedyny skutek uboczny jaki zauważyłam, to dłuższa
      miesiączka.
      • Gość: melmire Re: spirala dla nieródki IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 18.10.05, 11:06
        Ha, to ja mojego gina tez postaram sie namowic. Tym bardziej ze czytalam ze
        badania z ktorych wynikalo ze spirale moga powodowac stany zapalne i
        bezplodnosc zupelnie nie braly pod uwage ilosci partnerow testowanych kobiet.
        Zawsze wydawalo mi sie podejrzane ze po pierwszym dziecku kobieta ma prawo,
        uzywajac spirale, narazac sie na bezplodosc smile
        • miarka.miarka Re: spirala dla nieródki 18.10.05, 11:11
          Tak na zdrowy rozum - lepiej słuchac gina niż nicków na forum.
          Ja swojego nie musiałam namawiać - nie widział przeciwwskazań i podobnie jak ja
          uznał, ze w moim wypadku bedzie to najlepsza metoda anty, choć z początku była
          mowa o pigułkach...

          A co do piwrwszego dziecka - po prorodze szyjka maccy jest nieco bardziej
          rozszerzona, spiralę jest więc łatwiej założyć.
          • Gość: melmire Re: spirala dla nieródki IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 18.10.05, 11:34
            Moj gin tlumaczyl ze "w razie czego, przynajmniej jedno dziecko jest". Nie wiem
            czy " w razie czego" bylaby to pociecha dla pary marzacej o licznym potomstwie.
    • Gość: MAlpolid Re: spirala dla nieródki IP: 83.238.1.* 18.10.05, 19:18
      Żeby założyć spiralę to trzeba sztucznie rozszerzyć kanał szyjki macicy. Potem
      może to skutkowac niewydolnością szyjki macicy w ciąży i problemami z
      utrzymaniem ciąży. Dlatego lepiej nieródkom spiral nie zakładać.
      • samo Re: spirala dla nieródki 18.10.05, 20:44
        Jak znam życie, to pewnie dostałabym te informacje o zagrożeniu bezpłodnością
        czy tym "sztucznym roszerzaniu macicy" na papierze i musiałabym je podpisać,
        tak jak podpisałam kilka innych papierków w Planned Parenthood. Była mowa o
        zagrożeniu stanami zapalnymi i chorobami przenoszonymi drogą płciową-wszystko
        dlatego,że młode kobiety mające spiralę czują się bezpiecznie i nie stosują
        prezerwatyw, narażając się na zakażenia i infekcje. Mnie lekarka pytała ile
        czasu jestem w stałym związku i czy planuję go kontynuować. Tu naprawdę mają
        świra na punkcie informowania o zagrożeniach- chronią się przed procesami.

        Nie mam żadnych problemów, stanów zapalnych ani nie słyszałam podczas
        zakładania o jakimś rozszerzaniu szyjki macicy poza zwykłym wziernikiem.
        Spiralka jest umieszczana w macicy i jest naprawdę mała, nie ma mowy o
        jakimś "rozpychaniu" narządów :o) Ja zrezygnowałam z pigułek, bo po 5 latach
        brania (oczywiście z przepisowymi przerwami, kontrolami itd) chodziłam
        codziennie ze spuchniętymi nogami, miałam suchość pochwy i huśtawki
        nastrojów,dostałam początku żylaków. W pierwszym miesiącu po założeniu spirali
        straciłam 4 i pół kilograma bez diety- zeszła mi pewnie woda z organizmu
        zatrzymywana przez hormony.Wspomniane problemy minęły. Mam spiralę Paraguard z
        miedzią i nie zamierzam wracać do hormonów.
        • samo Re: spirala dla nieródki 18.10.05, 20:48
          Aha, przyszło mi do głowy a propos zagrożenia bezpłodnością,że jest ona jednym
          z możliwych powikłań niektórych chorób przenoszonych drogą płciową- może stąd
          ostrzeżenia.Natomiast nie widzę związku bezprośredniego ze spiralą.Równie
          zagrożone są kobiety łykające pigułki czy noszące plastry. Poza tym słyszałam
          też o problemach z zajściem w ciążę po wieloletnim braniu hormonów, więc każdy
          kij ma dwa końce. Ja mając doświadczenia z prezerwatywami, pigułkami i spiralką
          polecam zdecydowanie trzecią metodę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka